Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Wielkopostnie (2). Kto potrzebuje zbawienia?

W dniu, w kt贸rym Boski Lekarz ostatecznie za-bli藕ni moj膮 cz艂owiecz膮 ran臋, wspomni w艂a艣nie o bli藕nich: g艂odnych, spragnionych, nagich, w wi臋zieniu.
Wielkopostnie (2). Kto potrzebuje zbawienia?
ilustr.: Weronika Rero艅

Od聽redakcji:

W聽Wielkim Po艣cie zapraszamy Was do聽lektury dw贸ch cykl贸w rekolekcji.聽Pierwszy, kt贸rego聽odcinki s膮 publikowane co dwa tygodnie w聽nieparzyste czwartki Wielkiego Postu, prowadzi dla nas Katarzyna Sroczy艅ska.聽Drugi聽鈥 publikowany w聽parzyste czwartki 鈥 ojciec Henryk Cisowski. Oba cykle 艂膮czy wsp贸lne has艂o: B贸g skrzywdzonych, wykluczonych, zranionych.

 

 

Spotkanie 2

Kto potrzebuje zbawienia?

Tyle lat powtarzam te s艂owa, a偶 w ko艅cu dotar艂o do mnie, co m贸wi臋: 鈥濨o偶e, wejrzyj ku wspomo偶eniu memu, Panie, po艣piesz ku ratunkowi memu!鈥. Ka偶dego dnia wo艂am o ratunek do Boga, codziennie鈥 ba!, rano, w wiecz贸r i w po艂udnie prosz臋 Boga, aby si臋 spieszy艂, bo niechybnie zgin臋! Ta zwyczajowa 鈥瀎ormu艂a otwarcia鈥 modlitwy Ko艣cio艂a, kt贸ra sp艂ywa艂a po mnie g艂adko, nie zostawiaj膮c 艣ladu, nagle pozwoli艂a mi prze偶y膰 w relacji do Boga i Jego stworze艅 co艣 fundamentalnego.

***

Jest scena w Ewangelii, kt贸ra dotyka tego tematu. Gdy faryzeusze szemrali na to, 偶e Jezus jada z celnikami i grzesznikami, odpowiedzia艂 im najpierw przys艂owiem: 鈥濶ie potrzebuj膮 lekarza zdrowi, ale ci, kt贸rzy si臋 藕le maj膮. Nie przyszed艂em powo艂a膰 do nawr贸cenia si臋 sprawiedliwych, lecz grzesznik贸w鈥 (艁k 5, 31-32). Nie mam k艂opot贸w z pierwsz膮 sentencj膮: lekarz zdrowemu nie jest potrzebny. Aplikacja tej maksymy rodzi jednak pewne pytania: czy偶by Jezusowy 鈥瀟arget鈥 by艂 nieco zaw臋偶ony? Czy s膮 tacy sprawiedliwi, kt贸rzy Go nie potrzebuj膮? Problem cz臋艣ciowo znika, gdy u艣wiadomimy sobie, 偶e Jezus wyra偶a tu pogl膮d samych faryzeuszy: 鈥濩zujecie si臋 zdrowi, sprawiedliwi, dlatego uwa偶acie, 偶e jestem wam niepotrzebny? C贸偶, p贸jd臋 do chorych i grzesznych!鈥. A jednak pytanie o stan zdrowia pozostaje: 鈥濲ak to w ko艅cu ze mn膮 jest? Czy wiara, spotkanie z Jezusem uzdrowi艂o mnie ostatecznie?鈥. W s艂ynnym hymnie 鈥濧mazing Grace鈥 艣piewamy: 鈥濿as blind but now I see鈥 (鈥濨y艂em 艣lepy, ale teraz widz臋鈥). Czy dzi艣, uzdrowiony, mog臋 jedynie wielbi膰 Boskiego Lekarza, leczy膰 innych albo przynajmniej u艣wiadamia膰 im ich chorobowy stan? Czy to taki rodzaj ewangelizacji?

A jednak jest chyba co艣 nie tak z moim zdrowiem, skoro uparcie 鈥 wraz z ca艂ym Ko艣cio艂em 鈥 ka偶dego dnia wo艂am do Boga o ratunek!

***

Dotarcie do tego miejsca, kt贸re nazywam roboczo 鈥瀝an膮鈥, troch臋 mi zaj臋艂o, ale ka偶dy ma swoje tempo w docieraniu na spotkanie z samym sob膮. Trudno mi znale藕膰 zamienniki, synonimy tego s艂owa. Rana 鈥 to nie to samo, co zranienia, kt贸rych do艣wiadczam w 偶yciu. W odr贸偶nieniu od rany, kt贸ra jest jedna, zranie艅 mo偶e by膰 wiele, r贸偶nych, nie ma usprawiedliwienia dla ich sprawc贸w. Zranienia si臋 leczy, bo blokuj膮 nas przed 偶yciem, a blizny po nich bol膮 cz臋sto przez lata. My艣l臋, 偶e zranienia mog膮 pokaza膰 mi drog臋 do mojej rany, u艣wiadamiaj膮 mi moj膮 ranliwo艣膰 [艣wi臋ty Pawe艂 powiedzia艂by zapewne: 鈥濵y tak偶e jeste艣my lud藕mi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom鈥 (Dz 14,15)]. A sama rana jest nieuleczalna, nie wiem nawet, czy kto艣 j膮 zada艂, ale czuj臋, 偶e stanowi integraln膮 cz臋艣膰 mnie jako cz艂owieka.

Nie jest 艂atwo zaakceptowa膰 t臋 ran臋, a nawet je艣li si臋 na ni膮 ostatecznie zgodz臋 鈥 pr贸buj臋 szuka膰 cudownego remedium, kt贸re zawsze wypycha mnie na zewn膮trz niej: ucieczka do przodu, nie my艣l, 偶yj po prostu, zdobywaj, do艣wiadczaj ci膮gle nowego鈥 Czasem robi臋 na moj膮 ran臋 plaster z drugiego cz艂owieka albo zalepiam j膮 czymkolwiek. Nawet religijno艣膰 mo偶e sta膰 si臋 sposobem ucieczki w 艣wiat odkupionych, bez cierpienia i b贸lu. Bo 艣wiat chce nas silnych, energicznych, z ciekawym pomys艂em na siebie i 偶ycie, a prawda o jakiej艣 ranie nie sprzedaje si臋 dobrze. Co wi臋cej, mo偶e wygl膮da膰 na s艂abo艣膰, a te czasy nie s膮 dla s艂abych. By膰 mo偶e w艂a艣nie dlatego, cho膰 chyba ka偶dy tam kiedy艣 by艂 鈥 we w艂asnej ranie 鈥 niewielu chce tam wraca膰. Nie potrzebuj臋 lekarza, mam si臋 dobrze鈥 Widzisz przecie偶, 偶e jako艣 sobie radz臋.

***

Kto艣 z nas, pracuj膮cych w艣r贸d os贸b ubogich i niemaj膮cych domu, zauwa偶y艂: 鈥瀦obacz, niczym nie r贸偶nimy si臋 od siebie. Tyle tylko, 偶e my nasze grzechy mamy 艂adnie poukrywane, a oni maj膮 je wypisane na twarzy鈥. Owi ludzie 鈥 ubodzy, bez domu, uzale偶nieni 鈥 maj膮 na zewn膮trz nie tylko swoj膮 histori臋, ale i sw贸j dom (zawarty cz臋sto w dw贸ch wielkich torbach), emocje i swoj膮 cz艂owiecz膮 ran臋, kt贸r膮 my艣my starannie i g艂臋boko ukryli pod pozorami si艂y, elegancji czy zaradno艣ci. Staj膮c naprzeciw ich rany, u艣wiadamiamy sobie, 偶e jeste艣my tacy sami: tak samo samotni, bezbronni, zal臋knieni, biedni, szukaj膮cy akceptacji, mi艂o艣ci, bycia dla kogo艣 wa偶nym.

Mo偶emy dalej prowadzi膰 t臋 gr臋: udawa膰, 偶e艣my zdrowi, 偶e lekarz nie dla nas i rozpoczyna膰 terapeutyzowanie 艣wiata dooko艂a. Wiemy, na co inni choruj膮, co jest lekarstwem, oferujemy nawet pomoc: 鈥濶o, postaraj si臋 bardziej! Popatrz, sam doszed艂em do wszystkiego, chcie膰 to m贸c!鈥. Ile偶 arogancji, z艂o艣ci, niecierpliwo艣ci, nierealnych oczekiwa艅 ma ten, kto straci艂 kontakt z w艂asn膮 ran膮.

Gdy oddalam si臋 od w艂asnej rany, staj臋 si臋 brutalny. Pojawia si臋 paleta subtelnych form agresji: moralizatorstwo, bezduszno艣膰, arogancja, s膮dzenie, po艣piech 鈥 byle szybko za艂atwi膰 problem. Nawet gdy pochylam si臋 nad cierpi膮cym, bywa to raczej bardziej czy mniej 偶yczliwe po-litowanie, a nie wsp贸艂-czucie, bo brakuje w艂a艣nie tego wsp贸艂-, kt贸re pozwala naprawd臋 spotka膰 si臋 w tym, co najbardziej ludzkie w cz艂owieku. Moja rana uczy mnie czu艂o艣ci, delikatno艣ci, w tej ranie jest przestrze艅, gdzie zanikaj膮 wszelkie podzia艂y na wrog贸w i przyjaci贸艂, buddyst贸w, muzu艂man贸w, gej贸w czy lesbijki, na zwolennik贸w tej czy innej opcji. Zostaje tylko bli藕ni 鈥 tak pi臋knie pojemne s艂owo, kojarzone niestety z j臋zykiem ko艣cielno-kaznodziejskim, a przecie偶 to kto艣, kto jest blisko, jest jednakowy(-wa), pokrewny(-na). W dniu, w kt贸rym Boski Lekarz ostatecznie za-bli藕ni moj膮 cz艂owiecz膮 ran臋, wspomni w艂a艣nie o bli藕nich: g艂odnych, spragnionych, nagich, w wi臋zieniu. A mo偶e to taki rodzaj Boskiej homeopatii: leczy膰 chorego chorym? Lekarstwo na moje chore cz艂owiecze艅stwo jest w艂a艣nie tutaj. Mam go szuka膰 w czu艂o艣ci wobec cz艂owiecze艅stwa podeptanego, upokorzonego, wy艣mianego 鈥 remedium godne samego Boga, kt贸ry uleczy艂 ludzko艣膰 poha艅bionym, poranionym cz艂owiecze艅stwem swojego Syna.

***

Chrze艣cija艅stwo rozumiej膮ce siebie jako spo艂eczno艣膰 definitywnie uzdrowionych to problem, to zagro偶enie. Ono tak naprawd臋 nie potrzebuje ju偶 Jezusa, wystarcz膮 Jego dobre rady, wskaz贸wki, pouczenia, kt贸re ci wierni ozdrowie艅cy przeka偶膮 choremu 艣wiatu, aby si臋 nawr贸ci艂. Wszystkie cztery Ewangelie w obrazie faryzeuszy, saduceuszy i innych podobnych ostrzegaj膮 mnie przed fa艂szywym obrazem siebie, przed pokus膮 samowystarczalno艣ci, samozbawienia 鈥 a w konsekwencji przed religijno艣ci膮 okrutn膮, tak膮, kt贸ra segreguje, s膮dzi, wyklucza, broni si臋 i walczy鈥 Fratelli tutti 鈥 to perspektywa, kt贸ra zagra偶a, pachnie skandalem.

Wyzwala mnie odkrycie, 偶e wszyscy jeste艣my tak samo ranni, chorzy na t臋 sam膮 chorob臋 i Jezus staje si臋 nasz膮 wsp贸ln膮 nadziej膮. Nie tylko Ko艣ci贸艂 w Laodycei powinien us艂ysze膰 s艂owa Jezusa: 鈥濶ie wiesz, 偶e to ty jeste艣 nieszcz臋sny i godzien lito艣ci, i biedny, i 艣lepy, i nagi鈥 (Ap 3,17) 鈥 to moja rana, w niej odkrywam te偶, 偶e przyszed艂 On do mnie, 偶e Go bardzo potrzebuj臋, nie tylko w gorsze dni. Wo艂am codziennie jak Piotr w 艂odzi na jeziorze: 鈥濸anie, ratuj mnie!鈥 (Mt 14, 30). Id臋 i 鈥瀙艂acz臋, nios膮c ziarno na zasiew鈥 (Ps 126, 6) z nadziej膮 na do偶ynki, na dzie艅, 鈥瀔iedy otrze z mych oczu wszelk膮 艂z臋鈥 (Ap 21, 4). Boj臋 si臋 jak wdowa z Sarepty, 偶e to ju偶 koniec, ale ci膮gle na dnie dzbana znajduje pokarm na dzisiaj (1Krl 17, 12). S艂owem: mam si臋 藕le, ale jest przy mnie Lekarz. Mo偶e wi臋c zamiast wo艂a膰: 鈥濸o艣piesz ku ratunkowi memu鈥, powinienem wyzna膰: 鈥濿iedzia艂em, 偶e przyjdziesz鈥?

A rana? Mo偶e zostanie przemieniona w m贸j osobisty identyfikator 鈥 jak u Zmartwychwsta艂ego, kt贸ry w Wieczerniku pokazuje uczniom r臋ce i bok (J 20,20) 鈥 by 艂atwiej by艂o si臋 kiedy艣 rozpozna膰?

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij