fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

O mi┼éosierdzie i sprawiedliwo┼Ť─ç ÔÇô tak┼╝e dla siebie samej. Wok├│┼é ÔÇ×Nie umar┼éamÔÇŁ To┼Ťki Szewczyk

Nie wiemy, kim jest. Mo┼╝e siedzi tu┼╝ obok i widzi, jak zachowujemy si─Ö wobec z┼éa w Ko┼Ťciele, przemocy seksualnej, innych krzywd. Mo┼╝e kole┼╝anka z biura to To┼Ťka, a mo┼╝e mog┼éaby opowiedzie─ç w┼éasn─ů histori─Ö o drodze od krzywdy do wolno┼Ťci.
O mi┼éosierdzie i sprawiedliwo┼Ť─ç ÔÇô tak┼╝e dla siebie samej. Wok├│┼é ÔÇ×Nie umar┼éamÔÇŁ To┼Ťki Szewczyk
ilustr.: Aleksandra Otulska

Ka┼╝dy zna ofiar─Ö przemocy seksualnej, nawet je┼Ťli nie ka┼╝dy o tym wie. Zapewne znasz wiele ofiar, a je┼Ťli jeste┼Ť kobiet─ů, istnieje kilkudziesi─Öcioprocentowe prawdopodobie┼ästwo, ┼╝e sama do┼Ťwiadczy┼éa┼Ť przemocy seksualnej. Powszechna jest niewiedza ÔÇô a mo┼╝e raczej zaniedbanie wiedzy ÔÇô ignorowanie fakt├│w, brak ┼Ťwiadomo┼Ťci, jak cz─Östa jest przemoc. Czasami w przestrzeni publicznej pojawiaj─ů si─Ö kampanie spo┼éeczne albo media informuj─ů, ┼╝e ofiar─ů przemocy seksualnej pada w ci─ůgu ┼╝ycia co trzecia (co czwarta, co sz├│staÔÇŽ ÔÇô zale┼╝nie od metodologii bada┼ä) kobieta. Znaczna cz─Ö┼Ť─ç spo┼éecze┼ästwa ┼╝yje tak, jakby nas to nie dotyczy┼éo.

Jest ogromne prawdopodobie┼ästwo, ┼╝e kiedy siedzisz w tramwaju, jedzie z tob─ů kilkana┼Ťcie innych kobiet, kt├│re zosta┼éy zgwa┼écone, wykorzystane, molestowane. W klasie, kt├│r─ů uczysz albo do kt├│rej chodzi twoje dziecko, s─ů osoby, kt├│re ju┼╝ by┼éy albo jeszcze przed osi─ůgni─Öciem doros┼éo┼Ťci zostan─ů zmuszone do czynno┼Ťci seksualnych. W ka┼╝dej parafii s─ů osoby, kt├│re by┼éy wykorzystywane seksualnie ÔÇô niekoniecznie przez duchownych, ale istnieje tak┼╝e taka mo┼╝liwo┼Ť─ç. Je┼Ťli o tym nie my┼Ťlimy, je┼Ťli nie walczymy o dzieci, kobiety i m─Ö┼╝czyzn, ofiary, kt├│re by┼éy i s─ů krzywdzone, akceptujemy to, ┼╝e sytuacja si─Ö nie poprawi.

Mi─Ödzy abstrakcj─ů a os─ůdzaniem ofiar

Zastanawiaj─ůca jest niesp├│jno┼Ť─ç tego, jak powszechnie wzywa si─Ö do wysokich kar dla sprawc├│w przemocy seksualnej, zw┼éaszcza wzgl─Ödem dzieci, i jak traktuje si─Ö ofiary i sprawc├│w w sytuacji ujawnienia konkretnej historii.

Kiedy jeste┼Ť osob─ů nieuprzywilejowan─ů, zale┼╝n─ů od czyjej┼Ť dobrej woli, od tego, czy kto┼Ť w pozycji w┼éadzy albo silniejszy skorzysta z okazji i ci─Ö wykorzysta, jeste┼Ť te┼╝ osob─ů, kt├│ra w oczach ogromnej cz─Ö┼Ťci spo┼éecze┼ästwa musi t┼éumaczy─ç si─Ö z tego, dlaczego znalaz┼éa si─Ö w takim po┼éo┼╝eniu. W przypadku dzieci oskar┼╝enia zwykle kieruje si─Ö wzgl─Ödem ich rodziny czy opiekun├│w. Cho─ç w abstrakcyjnych sytuacjach wszyscy s─ů gotowi pot─Öpi─ç sprawc─Ö, to w konkretnych cz─Östo doszukuj─ů si─Ö dla niego usprawiedliwie┼ä, a obwiniaj─ů ofiar─Ö.

Ten mechanizm ma r├│┼╝ne przyczyny. Jedn─ů z nich jest to, ┼╝e nikt nie chce czu─ç si─Ö bezradny, zale┼╝ny i s┼éaby. Szuka wi─Öc w ofierze przemocy cech, kt├│re mia┼éyby j─ů odr├│┼╝nia─ç od innych, cech, kt├│rych sam nie posiada, w zwi─ůzku z czym m├│g┼éby przypuszcza─ç, ┼╝e przemoc nie dotknie jego ani jego najbli┼╝szych. Znaczna cz─Ö┼Ť─ç hejtu, kt├│ry spada na ofiary, dotyczy tego, co ÔÇ×powinny by┼éyÔÇŁ zrobi─ç albo wiedzie─ç i czego nie robi─ç; podczas gdy za rzadko m├│wi si─Ö, ┼╝e gwa┼éciciel nie powinien gwa┼éci─ç, ksi─ůdz nie powinien uwodzi─ç, nauczycielka nie powinna zn─Öca─ç si─Ö nad dzie─çmi.

Jak pokaza┼éa sprawa napa┼Ťci Brocka Turnera na Chanel Miller, ofiara jest postrzegana przez pryzmat najwi─Ökszych s┼éabo┼Ťci, a sprawca ÔÇô potencja┼éu. Ona kiedy┼Ť du┼╝o imprezowa┼éa, on by┼é ┼Ťwietnym p┼éywakiem i mo┼╝e kiedy┼Ť zosta┼éby olimpijczykiem, in┼╝ynierem albo chirurgiem. To, ┼╝e, gdy j─ů gwa┼éci┼é, byli pod wp┼éywem alkoholu, dzia┼éa┼éo w oczach s─Ödziego na jej niekorzy┼Ť─ç i na jego usprawiedliwienie. Ona straci┼éa prac─Ö w wyniku psychicznych konsekwencji napa┼Ťci oraz tego, jak dzia┼éa system prawny USA: jako ofiara musi by─ç wiecznie dyspozycyjna, by zeznawa─ç. On ÔÇ×straci┼é potencja┼éÔÇŁ i dla wielu by┼éa to tragedia tak wielka, ┼╝e wed┼éug nich nie nale┼╝a┼éo go ju┼╝ w ┼╝aden spos├│b kara─ç.

Kiedy ofiara przemocy seksualnej opowiada swoj─ů histori─Ö publicznie, pewne jest, ┼╝e to jej ┼╝ycie b─Ödzie od tej chwili poddawane surowej ocenie, ┼╝e to wzgl─Ödem niej b─Öd─ů formu┼éowane oczekiwania i wymagania, jaka ma by─ç albo nie by─ç, jak wygl─ůda─ç, ubiera─ç si─Ö, wyra┼╝a─ç, jaka ekspresja emocjonalna jest nadmiarowa, a jaka za s┼éaba. B─Ödzie kwestionowana zar├│wno wiarygodno┼Ť─ç jej ┼Ťwiadectwa, jak i jej samej jako cz┼éowieka.

Nie mamy wi─Öc prawa oczekiwa─ç od ani jednej ofiary przemocy, by nara┼╝a┼éa si─Ö na kolejne krzywdy. Kiedy osoba dotkni─Öta przemoc─ů odwa┼╝a si─Ö opowiedzie─ç, co j─ů spotka┼éo, potrzebuje uwa┼╝nych i empatycznych s┼éuchaczy. Nie dajmy si─Ö jednak zwie┼Ť─ç wra┼╝eniu, ┼╝e oto mi┼éosiernie pochylamy si─Ö nad histori─ů biednej ofiary. To ona daje nam dost─Öp do wiedzy o ┼Ťwiecie, kt├│rej potrzebujemy.

Nie ma lektur obowi─ůzkowych. Ale w przypadku ksi─ů┼╝ek takich jak ÔÇ×Nazywam si─Ö Chanel MillerÔÇŁ czy ÔÇ×Nie umar┼éamÔÇŁ To┼Ťki Szewczyk jestem przekonana, ┼╝e nie poznaj─ůc opowie┼Ťci ich autorek, mo┼╝na bardzo wiele straci─ç.

Ofiary przemocy w Ko┼Ťciele

Obraz traktowania ofiar przemocy przez spo┼éecze┼ästwo nabiera dodatkowej perspektywy, gdy spojrzy si─Ö na rzeczywisto┼Ť─ç ko┼Ťcieln─ů. W g┼éosach ofiar wskazuj─ůcych przest─Öpc├│w w sutannach wielu widzi nie skal─Ö krzywdy i potrzeb─Ö przywr├│cenia sprawiedliwo┼Ťci, ale atak na Ko┼Ťci├│┼é czy wr─Öcz samego Boga. W efekcie ofiara przemocy w Ko┼Ťciele mo┼╝e spotka─ç si─Ö nie tylko ze sta┼éym repertuarem reakcji, ale te┼╝ z dodatkowymi oczekiwaniami. To┼Ťka wskaza┼éa jedno z nich: ┼╝e z┼éo┼╝y siebie w ofierze za Ko┼Ťci├│┼é, za sprawc─Ö, za grzechy innych. By─ç mo┼╝e biskup, kt├│ry jej to zaleci┼é, wypowiedzia┼é tylko pobo┼╝ny frazes, ale dzi─Öki Bogu autorka ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Nie umar┼éam. Od krzywdy do wolno┼ŤciÔÇŁ nie da┼éa si─Ö na to z┼éapa─ç. Nikt nie ma prawa po┼Ťwi─Öca─ç jej w ofierze ani oczekiwa─ç, ┼╝e si─Ö po┼Ťwi─Öci. Czym mia┼éoby by─ç takie po┼Ťwi─Öcenie? Czy akceptacja tego, ┼╝e cz┼éowiek, kt├│ry skrycie krzywdzi┼é kolejne dziewczyny, mo┼╝e nadal to robi─ç, ma cokolwiek wsp├│lnego z mi┼éo┼Ťci─ů, z jak─ů Jezus odda┼é swoje ┼╝ycie? Czy kiedy osoba uprzywilejowana w Ko┼Ťciele, maj─ůca w┼éadz─Ö niepor├│wnywaln─ů z niczym, co mo┼╝e w nim zdzia┼éa─ç ┼Ťwiecka kobieta szukaj─ůca sprawiedliwo┼Ťci, gada o ofierze, to nie jest to blu┼║nierstwo?

Jestem ogromnie wdzi─Öczna To┼Ťce, ┼╝e ug┼éo┼Ťni┼éa nie tylko przemoc seksualn─ů, ale tak┼╝e t─Ö systemow─ů, emocjonaln─ů i duchow─ů, jakiej do┼Ťwiadcza nadal w oczekiwaniu na wyrok ko┼Ťcielnych s─ůd├│w.

Przemoc seksualna w Ko┼Ťciele wpisuje si─Ö w og├│lniejsze do┼Ťwiadczenie przemocy, ale posiada swoj─ů specyfik─Ö: wykorzystanie przez sprawc─Ö zawodu zaufania spo┼éecznego, nieprzeci─Ötnie ┼éatwy dost─Öp do os├│b niepe┼énoletnich i w r├│┼╝ny spos├│b podatnych na manipulacj─Ö, podporz─ůdkowanie, tabuizacja, ┼║le rozumiana solidarno┼Ť─ç ┼Ťrodowiskowa, niejawno┼Ť─ç procedur, mo┼╝liwo┼Ť─ç wykorzystania duchowo┼Ťci osoby pokrzywdzonej do zamkni─Öcia jej ustÔÇŽ

Tym bardziej istotne jest s┼éuchanie os├│b wykorzystywanych, gwa┼éconych, molestowanych, b─Öd─ůcych ofiarami przemocy w Ko┼Ťciele katolickim. Niestety, ci─ůgle jeszcze to biskupi, cz─Östo umoczeni w krycie przest─Öpc├│w albo po prostu nie do┼Ť─ç przej─Öci losem ofiar, s─ů o wiele bardziej obecni w mediach, nie tylko katolickich, i s┼éuchani, nawet je┼Ťli krytycznie, przez osoby w Ko┼Ťciele i poza nim. Kiedy wybuch┼éa afera dotycz─ůca tego, co arcybiskup krakowski kardyna┼é Karol Wojty┼éa wiedzia┼é i jak post─Öpowa┼é w sprawie przest─Öpc├│w seksualnych w sutannach, znacznie g┼éo┼Ťniej by┼éo o papie┼╝u, hierarchach, polityce i nadchodz─ůcych wyborach parlamentarnych, ni┼╝ o osobach skrzywdzonych i nara┼╝onych na kolejne krzywdy ze strony przedstawicieli Ko┼Ťcio┼éa.

Si─Ögaj─ůc po ÔÇ×Nie umar┼éamÔÇŁ

Nie spodziewa┼éam si─Ö pisa─ç recenzji tej ksi─ů┼╝ki. Informacja o niej bardzo mnie ucieszy┼éa, poniewa┼╝ temat przemocy seksualnej i radzenia sobie z jej skutkami jest dla mnie wa┼╝ny. Jestem te┼╝ ca┼éym sercem za tym, by nag┼éa┼Ťnia─ç g┼éos os├│b, kt├│re przemocy do┼Ťwiadczy┼éy. A jednak niespieszno mi by┼éo, by si─Ögn─ů─ç po t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö.

Dlaczego? Nie jest ┼éatwo czyta─ç o przemocy seksualnej. Mnie jeszcze trudniej czyta─ç o przemocy seksualnej w Ko┼Ťciele i o tym, jak ta organizacja traktuje osoby pokrzywdzone. Na podstawie tego, co tu i ├│wdzie do mnie dociera┼éo, ba┼éam si─Ö tak┼╝e zderzenia z emocjami autorki i z tym, jak teologicznie przepracowuje swoje do┼Ťwiadczenia. To wszystko wra┼╝liwe dla mnie tematy i cho─ç bardzo, bardzo chc─Ö, by znajdowa┼éy jak najszersz─ů platform─Ö, sama obawia┼éam si─Ö, ┼╝e lektura mnie przero┼Ťnie.

Je┼Ťli my┼Ťlisz podobnie, spiesz─Ö z kilkoma informacjami. Po pierwsze, ksi─ů┼╝ka jest podzielona na jasno okre┼Ťlone sekcje o r├│┼╝nym charakterze, co u┼éatwia radzenie sobie z trudn─ů emocjonalnie tre┼Ťci─ů: wiadomo, czego si─Ö spodziewa─ç w ka┼╝dej cz─Ö┼Ťci, ┼éatwo, je┼Ťli kto┼Ť ÔÇô tak jak ja ÔÇô potrzebuje, robi─ç sobie przerwy. Po drugie, jest naprawd─Ö kr├│tka, i sama lektura (bez wliczania przerw na oddech) zaj─Ö┼éa mi nie wi─Öcej ni┼╝ dwie godziny.

R├│┼╝ne osoby mog─ů porusza─ç r├│┼╝ne rzeczy. Trudno wi─Öc oceni─ç, czy spos├│b, w jaki autorka opowiada o swoich do┼Ťwiadczeniach, b─Ödzie dla os├│b czytaj─ůcych trudny do zniesienia, czy je przerazi, przybije, czy nie. Sama spodziewa┼éam si─Ö o wiele trudniejszych opis├│w i obraz├│w, zw┼éaszcza wiedz─ůc (z tego, co zapowiedzia┼éa autorka), jak trudne by┼éo dla niej pisanie o przemocy, jakiej dozna┼éa. Forma, kt├│r─ů Szewczyk nazwa┼éa ÔÇ×patchworkiem ze wspomnie┼äÔÇŁ, to dwana┼Ťcie kr├│tkich scen, obraz├│w, wydarze┼ä z r├│┼╝nych etap├│w uwodzenia i wykorzystywania nastoletniej dziewczyny przez ksi─Ödza. Nie opowiada tej historii od A do Z, nie wyja┼Ťnia wszystkich mechanizm├│w, nie podaje ÔÇ×pikantnychÔÇŁ szczeg├│┼é├│w. A jednak ukazane sceny s─ů bardzo wyra┼║ne, symptomatyczne i wystarczaj─ůce, by pozna─ç cho─ç cz─Ö┼Ť─ç mechanizm├│w, jakie towarzysz─ů d┼éugotrwa┼éemu uwik┼éaniu nastolatki w toksyczn─ů relacj─Ö emocjonaln─ů i nast─Öpnie seksualn─ů. To┼Ťka opowiada tak┼╝e o tym, jak sprawca przemocy stopniowo manipulowa┼é jej najbli┼╝szym ┼Ťrodowiskiem tak, by nie mia┼éa sk─ůd otrzyma─ç pomocy i by┼éa coraz bardziej od niego zale┼╝na. Opowiada r├│wnie┼╝ o tym, jak toczy┼é si─Ö w niej d┼éugi i skomplikowany proces odkrywania, uznawania i nazywania tego, czego do┼Ťwiadcza┼éa, przemoc─ů seksualn─ů, zobaczenia tego, ┼╝e jest ofiar─ů, a nast─Öpnie dochodzenia do miejsca, w kt├│rym identyfikuje si─Ö ju┼╝ nie jako ÔÇ×ofiaraÔÇŁ, ale jako ÔÇ×wolny cz┼éowiekÔÇŁ.

To┼Ťka Szewczyk jasno i wyra┼║nie pisze o tym, ┼╝e przez kilka lat korzysta┼éa z psychoterapii i o tym, co jej zawdzi─Öcza. A wraz z To┼Ťk─ů wiele zawdzi─Öczaj─ů jej osoby czytaj─ůce.

To, co autorka pisze o rozumieniu przemocy seksualnej, o radzeniu sobie z tym do┼Ťwiadczeniem, o kwestiach psychoseksualnych, kt├│re cz─Östo bywaj─ů tabu, jest naprawd─Ö wybitne: w zwi─Öz┼éej formie wyja┼Ťnia bardzo wa┼╝ne kwestie psychoseksualne i odnosi si─Ö do r├│┼╝nych kwestii, z kt├│rymi mog─ů zmaga─ç si─Ö osoby pokrzywdzone. Warto, by ka┼╝da osoba, kt├│ra do┼Ťwiadczy┼éa przemocy seksualnej, dowiedzia┼éa si─Ö tego, co pisze To┼Ťka. Dlatego warto, by przeczyta┼é to po prostu ka┼╝dy, bo ka┼╝dy z nas zna ofiar─Ö przemocy i niestety mo┼╝e tak┼╝e si─Ö ni─ů sta─ç. Je┼Ťli z jakiego┼Ť powodu nie przeczytacie ca┼éej ksi─ů┼╝ki, to skorzystajcie cho─çby z zawartych w jej ostatniej cz─Ö┼Ťci list├│w, zw┼éaszcza do skrzywdzonej i do skrzywdzonego.

Co znajdziecie w ksi─ů┼╝ce?

Wst─Öp (ÔÇ×Mo┼╝na tak zacz─ů─ç ksi─ů┼╝k─ÖÔÇŁ) kr├│tko wyja┼Ťnia, co spotka┼éo To┼Ťk─Ö Szewczyk i dlaczego nie poznamy jej prawdziwych danych osobowych. Druga cz─Ö┼Ť─ç (ÔÇ×Patchwork ze wspomnie┼äÔÇŁ) to wybrane sceny z wieloletniego wykorzystywania seksualnego i epilog o tym, jak autorka odkry┼éa, ┼╝e by┼éa to przemoc i jak si─Ögn─Ö┼éa po pomoc. Trzecia (ÔÇ×Syndrom DDK: Doros┼ée Dziecko Ko┼Ťcio┼éaÔÇŁ) pokazuje proces radzenia sobie nie tylko z do┼Ťwiadczeniem przemocy, ale tak┼╝e z tym, ┼╝e dokona┼éa si─Ö ona w ┼Ťrodowisku ko┼Ťcielnym. Ponadto autorka opowiada tak┼╝e inne sytuacje ze swojego ┼╝ycia, w kt├│rych Ko┼Ťci├│┼é okazywa┼é i wci─ů┼╝ okazuje si─Ö przeciwie┼ästwem tego, czym by─ç powinien. Proces rozumienia tej sytuacji i radzenia sobie z ni─ů ujmuje w dialogi z sesji psychoterapeutycznych. Kolejna cz─Ö┼Ť─ç (ÔÇ×Niesprawiedliwy s─ÖdziaÔÇŁ) przedstawia w formie kalendarium histori─Ö od dochodzenia do decyzji, by ujawni─ç doznan─ů przemoc i zg┼éosi─ç j─ů Ko┼Ťcio┼éowi, poprzez zg┼éoszenie, a┼╝ po tocz─ůce si─Ö post─Öpowanie, co do kt├│rego efektu osoba pokrzywdzona nie mo┼╝e uzyska─ç informacji. Z relacji autorki wynika, ┼╝e o ile sam─ů kwesti─Ö przemocy seksualnej uda┼éo si─Ö jej przepracowa─ç i czuje si─Ö ju┼╝ wolna, to w┼éa┼Ťnie kontakty z instytucj─ů Ko┼Ťcio┼éa s─ů obecnie ┼║r├│d┼éem jej najwi─Ökszego cierpienia, z┼éo┼Ťci i zmagania o sprawczo┼Ť─ç wobec bezduszno┼Ťci instytucji i os├│b, kt├│rym zaufa┼éa. Zatytu┼éowana ÔÇ×Czy B├│g opu┼Ťci┼é sw├│j Ko┼Ťci├│┼é?ÔÇŁ cz─Ö┼Ť─ç odnosi si─Ö ÔÇô w formie modlitewnej, opartej o interpretacj─Ö Biblii refleksji ÔÇô do jej przej┼Ť─ç w Ko┼Ťciele i z Ko┼Ťcio┼éem. Rozdzia┼é zatytu┼éowany ÔÇ×To ci─ůgle m├│j domÔÇŁ odpowiada na pytanie o to, dlaczego To┼Ťka Szewczyk nadal w Ko┼Ťciele jest: zar├│wno ze wzgl─Ödu na osoby i zdarzenia, o kt├│rych pisze, jak i z powodu tego, jak rozumie Ko┼Ťci├│┼é i swoje w nim miejsce. Przed ÔÇ×Zako┼äczeniemÔÇŁ znajdziemy jeszcze wspomniane listy do r├│┼╝nych os├│b w Ko┼Ťciele (ÔÇ×Zamiast spotkaniaÔÇŁ). Bardzo charakterystyczne dla perspektywy autorki jest, ┼╝e zwraca si─Ö nie tylko do ofiar, ale tak┼╝e do sprawcy, do Boga, do ÔÇ×ksi─Ödza zza ┼ŤcianyÔÇŁ, kt├│ry zna (potencjalnych i faktycznych) sprawc├│w, do os├│b odpowiedzialnych za przywracanie sprawiedliwo┼Ťci (biskup├│w, delegat├│w i pracownik├│w s─ůd├│w) i do cz┼éonk├│w wsp├│lnot ko┼Ťcielnych. Listy r├│┼╝ni─ů si─Ö mi─Ödzy sob─ů ekspresj─ů emocjonaln─ů, ale wszystkie s─ů wo┼éaniem o przywr├│cenie sprawiedliwo┼Ťci i mi┼éosierdzia, o autentyczn─ů wsp├│lnot─Ö.

ilustr.: Aleksandra Otulska

Odwaga ukazania si─Ö w procesie

Czytaj─ůc, czu┼éam wdzi─Öczno┼Ť─ç za ods┼éoni─Öcie si─Ö autorki zar├│wno z jej cierpieniem, jak i z┼éo┼Ťci─ů oraz si┼é─ů. Za ujawnienie nie tylko historii, kt├│ra jest ju┼╝ przesz┼éo┼Ťci─ů, ale tak┼╝e ci─ůgle trwaj─ůcego procesu radzenia sobie z ni─ů oraz rozwoju, zar├│wno psychologicznego, jak i duchowego. Pod─ů┼╝aj─ůc za s┼éowami To┼Ťki Szewczyk, podziwia┼éam jej odwag─Ö do wypowiadania swojej prawdy mimo w─ůtpliwo┼Ťci, kt├│re mog─ů towarzyszy─ç dzieleniu si─Ö czym┼Ť w trakcie procesu. Zw┼éaszcza gdy opowiedzia┼éa o wewn─Ötrznym zmaganiu r├│┼╝nych cz─Ö┼Ťci w┼éasnej psychiki ÔÇô ÔÇ×nieokrzesanejÔÇŁ i ÔÇ×mi┼éejÔÇŁ postaci ÔÇô podziwia┼éam transparentno┼Ť─ç w ukazaniu tego, ┼╝e ci─ůgle toczy wewn─Ötrzny dialog.

Z lektury wnioskuj─Ö, ┼╝e chwilami wyra┼║niej s┼éycha─ç t─Ö ÔÇ×nieokrzesan─ů dziewczyn─ÖÔÇŁ, szczeg├│lnie wtedy, gdy opowiada o procedurach ko┼Ťcielnych i zachowaniu biskupa, a czasami t─Ö ÔÇ×mi┼é─ů dziewczynk─ÖÔÇŁ, kt├│ra nie chce, by widziano j─ů w z┼éo┼Ťci i kt├│ra pr├│buje zadba─ç o wszystkich wok├│┼é, mo┼╝e nawet bardziej ni┼╝ o siebie sam─ů.

Mam ┼Ťwiadomo┼Ť─ç, jak ┼éatwo wyra┼╝a─ç takie opinie z dystansu, kiedy dotyczy to cudzej, a nie w┼éasnej historii. Bardzo chc─Ö unikn─ů─ç zar├│wno protekcjonalno┼Ťci, kt├│ra sk┼éania┼éaby do przemilczenia niezgody z niekt├│rymi s┼éowami autorki, jak i przyk┼éadania szkie┼éka i oka teolo┼╝ki do osobistego ┼Ťwiadectwa, kt├│re nie jest rozpraw─ů teologiczn─ů. Po d┼éugim namy┼Ťle zaznacz─Ö wi─Öc, ┼╝e szanuj─ůc zar├│wno ┼Ťwiadectwo To┼Ťki, jak i jej prawo do w┼éasnych teologicznych interpretacji osobistych do┼Ťwiadcze┼ä, kilka razy czu┼éam wzburzenie i niezgod─Ö na to, co pojawia┼éo si─Ö w tej bardzo dobrej i m─ůdrej ksi─ů┼╝ce ÔÇô jakby mimochodem, mi─Ödzy wierszami, szczeg├│lnie w rozdziale ÔÇ×To ci─ůgle m├│j domÔÇŁ.

Nie ma mojej zgody

Czasem to mo┼╝e drobiazgi, jak w podrozdziale ÔÇ×MarzenieÔÇŁ, gdzie opisawszy z moc─ů i rozmachem marzenia o Ko┼Ťciele, autorka zaznacza, ┼╝e one nie s─ů wa┼╝ne, ┼╝e liczy si─Ö tylko to, o jakim Ko┼Ťciele marzy Jezus. Czytaj─ůc to, mia┼éam poczucie, ┼╝e ÔÇ×grzeczna dziewczynkaÔÇŁ nie by┼éa w stanie unie┼Ť─ç tego, ┼╝e ma prawo do marze┼ä, a tak┼╝e do tego, by ufa─ç swojemu rozeznaniu bez zaznaczania, ┼╝e jakby co, to si─Ö wycofuje, gotowa zrezygnowa─ç z tego, co w┼éa┼Ťnie wyrazi┼éa.

Zaniepokoi┼é mnie te┼╝ fragment podrozdzia┼éu o braniu odpowiedzialno┼Ťci za Ko┼Ťci├│┼é i swoje w nim miejsce. Zgadzam si─Ö z fundamentaln─ů tez─ů tego fragmentu: odpowiedzi─ů na z┼éo mo┼╝e by─ç tylko mi┼éo┼Ť─ç! Kiedy jednak autorka opowiada o zaczerpni─Ötym z Ksi─Ögi Ezechiela poruszaj─ůcym obrazie Boga, kt├│ry poszukuje cz┼éowieka, kt├│ry uratuje miasto w obliczu Bo┼╝ego gniewu, czuj─Ö niepok├│j, ┼╝e chce bra─ç na siebie odpowiedzialno┼Ť─ç za uczucia Boga: ÔÇ×Nie chc─Ö my┼Ťle─ç, co dzia┼éo si─Ö w Jego sercu, kiedy nawet tego jednego zabrak┼éoÔÇŁ. Rozumiem, ┼╝e porusza si─Ö tu w kr─Ögu narracji biblijnej, kt├│ra antropomorfizuje Boga i przypisuje mu ludzkie uczucia, jednak mam mieszane uczucia, kiedy m├│wi, ┼╝e ÔÇ×B├│g potrzebuje dzi┼Ť ludzi, kt├│rzy wezm─ů odpowiedzialno┼Ť─ç za Jego Ko┼Ťci├│┼éÔÇŁ. Zw┼éaszcza ┼╝e m├│wi to jako osoba, kt├│ra ci─ůgle jeszcze znosi ze strony tego Ko┼Ťcio┼éa niesprawiedliwo┼Ť─ç. Obawiam si─Ö, czy nie jest to nazbyt pospieszny przeskok od s┼éusznej perspektywy wskazywania krzywd do brania na siebie zadania ratowania innych ÔÇô mo┼╝e wr─Öcz samego Boga? Przeczuwam, ┼╝e sama autorka gdzie┼Ť si─Ö z tymi perspektywami bije tak┼╝e wtedy, gdy z jednej strony ma jasno┼Ť─ç, ┼╝e nie chce nigdy spotka─ç swojego sprawcy i ┼╝e nie jest jej zadaniem go zbawia─ç, a z drugiej pisze, jak bardzo ÔÇ×potrzebujeÔÇŁ, ┼╝eby trafi┼é do nieba, i jak domaga si─Ö, by inni si─Ö nim zaopiekowali. Szanuj─Ö obie te perspektywy i sama, w odniesieniu do os├│b, kt├│re mnie powa┼╝nie skrzywdzi┼éy, ci─ůgle zmagam si─Ö z podobnymi dylematami. Pomaga mi w tym silna wiara, ┼╝e absolutnie i ani troch─Ö nie musz─Ö si─Ö troszczy─ç jeszcze o Boga, ┼╝e to On jest tym, kt├│ry ma si─Ö zatroszczy─ç o mnie i o innych.

W ostatnim przypadku ÔÇô dotycz─ůcym podrozdzia┼éu ÔÇ×PotrzebaÔÇŁ ÔÇô uwa┼╝am swoj─ů niezgod─Ö z autork─ů za najpowa┼╝niejsz─ů. Najpierw wspomina w nim, jak w ┼Ťwi─ůtyni Boga ÔÇ×panosz─ů si─Ö zdrajcy, gwa┼éciciele, z┼éodzieje, hipokryciÔÇŁ, kt├│rzy rujnuj─ů to ┼Ťwi─Öte miejsce, by zaraz uderzy─ç we w┼éasne piersi, a mo┼╝e wr─Öcz w siebie: ÔÇ×Ja te┼╝ burz─Ö ÔÇô swoj─ů pych─ů, zazdro┼Ťci─ů, niepouk┼éadanymi emocjami, niecierpliwo┼Ťci─ůÔÇŁ. Z brutaln─ů szczero┼Ťci─ů przyznam, ┼╝e czytaj─ůc te s┼éowa po raz pierwszy, mia┼éam wra┼╝enie, ┼╝e to musi by─ç sarkazm, ┼╝art, ┼╝e to niemo┼╝liwe, by To┼Ťka Szewczyk zestawia┼éa ze sob─ů gwa┼éty i w┼éasn─ů zazdro┼Ť─ç czy niecierpliwo┼Ť─ç (kt├│ra jest bardziej cech─ů osobowo┼Ťci ni┼╝ grzechem). Po kilkukrotnej lekturze, s─ůdz─Ö, ┼╝e nie taka by┼éa jej intencja, ale ci─ůgle boli mnie, ┼╝e musi zaznacza─ç, ┼╝e nie jest bez winy, ┼╝e nie mo┼╝e pisa─ç o z┼éu w Ko┼Ťciele, nie doszukuj─ůc si─Ö (moim zdaniem jakby na si┼é─Ö) z┼éa w sobie. Mo┼╝e to tylko niefortunne zestawienie akapit├│w? Ale jednak kilka zda┼ä p├│┼║niej pojawia si─Ö sformu┼éowanie, kt├│rego nie jestem w stanie nijak sobie wyja┼Ťni─ç i bardzo chcia┼éabym, ┼╝eby autorka wiedzia┼éa, ┼╝e nie ma mojej zgody, by ktokolwiek, nawet ona sama, tak o niej pisa┼é. Zaznaczaj─ůc, ┼╝e uwolni┼éa si─Ö od z┼éudze┼ä, ┼╝e to ona jest ÔÇ×sprawiedliwymÔÇŁ, kt├│ry pod┼║wignie Ko┼Ťci├│┼é (z czym si─Ö zdecydowanie zgadzam), dodaje zaraz: ÔÇ×Nie. Ja to zwalone fundamenty albo ewentualnie niszczycielska si┼éaÔÇŁ. Nie, nie, nie! Nie mog─Ö przyj─ů─ç, by tak pisa─ç o To┼Ťce, ba, o jakimkolwiek Bo┼╝ym dziecku, ┼╝e jest niszczycielsk─ů si┼é─ů. Nie mam poj─Öcia, czemu takie s┼éowa tu pad┼éy, ale wydobywam je i wyra┼╝am niezgod─Ö w┼éa┼Ťnie dlatego, ┼╝e ksi─ů┼╝ka ÔÇ×Nie umar┼éamÔÇŁ jest pe┼éna m─ůdro┼Ťci, dobra i bardzo chc─Ö j─ů poleci─ç szerokiemu gronu os├│b czytelniczych. Zdarzaj─ů si─Ö tam przy tym te nieliczne, ale dla mnie ogromnie wzburzaj─ůce fragmenty, wycelowane w moim odbiorze przez autork─Ö w siebie sam─ů.

To na szcz─Ö┼Ťcie tylko ma┼ée skrawki tekstu. Ksi─ů┼╝ka jako ca┼éo┼Ť─ç broni si─Ö mimo ich obecno┼Ťci. Wydobywaj─ůc je, absolutnie nie chc─Ö negowa─ç warto┼Ťci tak┼╝e teologicznej cz─Ö┼Ťci pracy To┼Ťki Szewczyk. W innych okoliczno┼Ťciach, gdyby nie jej anonimowo┼Ť─ç, ch─Ötnie zaprosi┼éabym j─ů do publicznej dyskusji i jestem przekonana, ┼╝e dzi─Öki niej by┼éaby to rozmowa znacznie ciekawsza i g┼é─Öbsza ni┼╝ wi─Ökszo┼Ť─ç kaza┼ä, jakie mo┼╝na us┼éysze─ç w niedziel─Ö w naszych ko┼Ťcio┼éach.

Kim jest To┼Ťka?

Autorka napisa┼éa ksi─ů┼╝k─Ö pod pseudonimem, co jasno zaznacza i wyja┼Ťnia. Dla mnie nie musi tej decyzji nijak usprawiedliwia─ç. Czytaj─ůc ksi─ů┼╝k─Ö ÔÇ×Nazywam si─Ö Chanel MillerÔÇŁ (ang. Know My Name, dos┼éownie: ÔÇ×Poznaj moje imi─ÖÔÇŁ) Chanel Miller, lepiej zrozumia┼éam decyzj─Ö autorki ÔÇ×Nie umar┼éamÔÇŁ. Nie tylko to, przed czym potrzebuje chroni─ç siebie czy swoich bliskich. Tak┼╝e to, jak w obliczu powszechno┼Ťci przemocy seksualnej i braku adekwatnego wsparcia dla os├│b, kt├│re jej do┼Ťwiadczy┼éy, dyskusje o osobach mog─ů czasami przes┼éoni─ç to, co chc─ů przekaza─ç. Miller ujawni┼éa swoj─ů to┼╝samo┼Ť─ç dopiero po tym, jak jej napisane pod pseudonimem o┼Ťwiadczenie trafi┼éo do milion├│w ludzi na ca┼éym ┼Ťwiecie i kiedy okaza┼éo si─Ö, jak rezonuje z do┼Ťwiadczeniem wielu innych kobiet z r├│┼╝nych ┼Ťrodowisk i kraj├│w. Cho─ç chcia┼éoby si─Ö, ┼╝eby historie takie jak To┼Ťki by┼éy niespotykane, niestety tak nie jest. W jakiej┼Ť jej cz─Ö┼Ťci odnajd─ů si─Ö inne osoby wykorzystywane przez duchownych, ale tak┼╝e manipulowane i uwodzone w innych okoliczno┼Ťciach. Chcia┼éabym, by podobnie jak Chanel Miller, osoba podpisuj─ůca si─Ö jako To┼Ťka Szewczyk mog┼éa w wolno┼Ťci podj─ů─ç decyzj─Ö, czy kiedykolwiek i komu si─Ö ujawni. Ale martwi─Ö si─Ö, czy w takiej sytuacji dostanie wystarczaj─ůco empatii i bezpiecze┼ästwa, by nie ci─ůgn─Öli jej w przepa┼Ť─ç ci, kt├│rzy zamiast szukania sprawiedliwo┼Ťci i wspierania ofiar zajmuj─ů si─Ö usprawiedliwianiem sprawc├│w i umniejszaniem problem├│w systemowych ÔÇô tak┼╝e tych ko┼Ťcielnych ÔÇô kt├│re sprzyjaj─ů przemocy.

Skoro nie wiemy, kim jest, gdzie mieszka, jakim tramwajem albo autobusem je┼║dzi To┼Ťka Szewczyk, pami─Ötajmy, ┼╝e mo┼╝e siedzi tu┼╝ obok i widzi, jak zachowujemy si─Ö w obliczu z┼éa w Ko┼Ťciele, przemocy seksualnej, innych krzywd. Mo┼╝e twoja kole┼╝anka z biura to To┼Ťka, a mo┼╝e mog┼éaby opowiedzie─ç inn─ů wa┼╝n─ů i trudn─ů histori─Ö o w┼éasnej drodze od krzywdy do wolno┼Ťci. Mo┼╝e sam, czytaj─ůc, odkryjesz, ┼╝e co┼Ť, co dawno zakopa┼ée┼Ť, zas┼éuguje na wypowiedzenie i bycie wys┼éuchanym. Jeste┼Ťmy w tym razem, mo┼╝emy by─ç wsp├│lnot─ů, i to tak┼╝e jest lekcja, kt├│r─ů zawdzi─Öczam m─ůdro┼Ťci i odwadze To┼Ťki Szewczyk.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś