Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Koronawirus wystawi艂 nam dw贸j臋 z teologii

Koronawirus jest burz膮, kt贸ra solidnie przetestowa艂a, czy wiara katolik贸w w Polsce jest oparta na teologicznej skale. Wynik testu? Negatywny.
Koronawirus wystawi艂 nam dw贸j臋 z teologii
ilustr.: Agnieszka Wi艣niewska

Ka偶dy kryzys m贸wi 鈥瀞prawdzam鈥. Chyba 偶aden obraz dobitniej nie odzwierciedla tej prawdy ni偶 przypowie艣膰 o dw贸ch budowniczych, z kt贸rych jeden zbudowa艂 dom na skale, a drugi na piasku (Mt 7, 24-27). W obu wypadkach materia艂 tworz膮cy grunt pod budowl臋 okre艣la艂 finalny los samej konstrukcji. Jest jednak sta艂y element tej przypowie艣ci, kt贸ry cz臋sto nam, moim zdaniem, umyka. Ot贸偶 nieuchronnie zbli偶a si臋 burza. W naszym wypadku ta burza jest koronawirusem, kt贸ry solidnie przetestowa艂, czy wiara katolik贸w w Polsce jest oparta na teologicznej skale. Wynik testu? Negatywny.

Opublikowana 31 marca nota Komisji Nauki Wiary Konferencji Episkopatu Polski w zwi膮zku z pandemi膮 koronawirusa powsta艂a w reakcji na pojawiaj膮ce si臋 w internecie materia艂y prasowe oraz nagrania wideo, kt贸rych autorzy wieszczyli, 偶e oto znajdujemy si臋 u progu apokalipsy, a pandemia jest wyrazem gniewu Bo偶ego. Cz艂onkowie Komisji w dokumencie stanowczo krytykuj膮 takie postawy i stwierdzenia. W ich przekonaniu 鈥瀏艂贸wnym b艂臋dem owych samozwa艅czych prorok贸w jest nieprawomocne i zarazem sugestywne wypowiadanie si臋 w imieniu Boga, promowanie prostych i naiwnych 芦recept禄 na zmian臋 sytuacji, b艂臋dne pojmowanie Opatrzno艣ci Bo偶ej jako mechanicznej i natychmiastowej interwencji Bo偶ej na zawo艂anie cz艂owieka. Rodzi si臋 tu niebezpiecze艅stwo manipulowania Bogiem, wystawiania Go na pr贸b臋, a w konsekwencji niedopuszczalnego rozliczania Boga鈥. Tak formu艂owanym tezom i apokaliptycznym proroctwom towarzyszy, zdaniem autor贸w noty, wyrywkowa lektura Pisma 艢wi臋tego, powo艂ywanie si臋 na sny lub pseudoobjawienia prywatne, brak rozr贸偶nienia na porz膮dek 艂aski i porz膮dek natury, a tak偶e pomijanie, marginalizowanie lub nawet otwarte kwestionowanie nauczania Ko艣cio艂a.

Z lektury noty Komisji Nauki Wiary wy艂ania si臋 do艣膰 ponury pogl膮d na temat jako艣ci formacji teologicznej, kt贸r膮 otrzyma艂y osoby krytykowane przez autor贸w dokumentu.

Najbardziej zastanawiaj膮cym zjawiskiem w tym kontek艣cie jest jednak to, 偶e tak wyko艣lawiona teologia bardzo cz臋sto wsp贸艂wyst臋puje z naprawd臋 gorliw膮 pobo偶no艣ci膮 i niew膮tpliwie bardzo wysokim morale osobistym. Warto by zatem powiedzie膰, przynajmniej w tonie hipotezy, co takiego we wsp贸艂czesnej kulturze sprzyja rodzeniu si臋 postaw, kt贸re autorzy noty krytykuj膮. Warto te偶 wskaza膰, co ginie nam z oczu, gdy prawda wiary zostaje odsuni臋ta na bok na rzecz prawdy praktyki.

Wiara z wyboru w czasach sekularyzacji

Sekularyzacja w Polsce post臋puje i trudno si臋 z tym faktem k艂贸ci膰. Na podstawie bada艅 Instytutu Statystyki Ko艣cio艂a Katolickiego mo偶na zaobserwowa膰, 偶e odsetek os贸b stale ucz臋szczaj膮cych na Msz臋 艢wi臋t膮 regularnie spada. W roku 1982 ta warto艣膰 wynios艂a prawie 60 proc. og贸艂u zobowi膮zanych do udzia艂u w liturgii, co w tamtym czasie 鈥 mo偶na tak膮 tez臋 zaryzykowa膰 鈥 odpowiada艂o niemal偶e po艂owie Polak贸w. Obecnie na niedzieln膮 Eucharysti臋 chodzi ju偶 mniej ni偶 40 proc. zobligowanych do tego katolik贸w. O ile cz臋艣ciowo spadek frekwencji na Mszy 艢wi臋tej mo偶na poniek膮d t艂umaczy膰 wyjazdem Polak贸w na zach贸d Europy, rzeczywi艣cie bowiem w latach 2005鈥2008 mo偶na zaobserwowa膰 du偶y spadek, o tyle nie da si臋 tak膮 tez膮 przykry膰 galopuj膮cej w Polsce sekularyzacji. Do艣膰 przytoczy膰 inn膮 dan膮, kt贸r膮 jest liczba apostazji. Os贸b, kt贸re w latach 2006鈥2009 wyst膮pi艂y z Ko艣cio艂a, by艂o 1057. Os贸b, kt贸re dokona艂y apostazji w roku 2010, by艂o ju偶 459, czyli po艂owa 艂膮cznej liczby apostat贸w z trzech poprzednich lat! Ten nad miar臋 gorzki obraz os艂adza nieco fakt, 偶e regularnie zwi臋ksza si臋 liczba os贸b przyst臋puj膮cych do Komunii 艢wi臋tej, a wi臋c og贸lnie korzystaj膮cych z sakrament贸w.

Suche liczby co najwy偶ej wskazuj膮 na interpretacje i bardzo rzadko dostarczaj膮 gotowych odpowiedzi. W tym wypadku wydaje si臋, 偶e mo偶na bezpiecznie za艂o偶y膰, i偶 cho膰 spada liczba katolik贸w, to wzrasta jednocze艣nie zaanga偶owanie w 偶ycie Ko艣cio艂a tych, kt贸rzy chc膮 w nim trwa膰 i pog艂臋bia膰 swoj膮 relacj臋 z Bogiem. Z jednej strony w tej korelacji nie ma niczego zaskakuj膮cego. Je艣li 艣wiat dooko艂a staje si臋 mniej katolicki, to tym samym wiara Ko艣cio艂a nie jest ju偶 tak oczywistym przedmiotem wyboru. Skoro zatem jestem katolikiem i 偶yj臋 sakramentami, to znaczy, 偶e musz臋 tego chcie膰.

Z drugiej jednak strony socjologiczna konieczno艣膰 osobistego wybierania wiary nie jest w 偶adnym wypadku gwarancj膮 optymizmu dla Ko艣cio艂a.

Cho膰 bowiem ten schemat jest z grubsza prawdziwy, to pozostaje do艣膰 og贸lny i w 偶adnym wypadku nie wynika z niego, 偶e Ko艣ci贸艂 w Polsce zmierza ku wsp贸lnocie ma艂ych wsp贸lnot, kt贸re b臋d膮 si臋 sk艂ada膰 z gorliwych chrze艣cijan, 偶yj膮cych pe艂ni膮 nauczania Magisterium. Indywidualno艣膰 wyboru mo偶e by膰, owszem, szans膮 na to, 偶e to, co dana osoba przyjmie 艣wiadomie jako swoje, b臋dzie zbudowane na trwalszym fundamencie. Zapewne taki spos贸b my艣lenia stoi za cz臋sto formu艂owanym przeciwstawianiem wiary tradycyjnej 鈥 kt贸ra ma by膰 implicite t膮 gorsz膮 鈥 wierze z wyboru jako tej w domy艣le lepszej. Tak skonstruowana opozycja jest jednak w jawny spos贸b fa艂szywa. Wiara zawsze b臋dzie osobow膮 relacj膮 mi臋dzy Bogiem a cz艂owiekiem. 鈥濷sobow膮鈥, poniewa偶 nie chodzi wy艂膮cznie o psychologiczny i 艣ci艣le prywatny (wr臋cz intymny) akt wyboru, ale o ca艂o艣ciowe, egzystencjalne zaanga偶owanie si臋 w zwi膮zek z Chrystusem, od momentu powiedzenia Jezusowi 鈥瀟ak鈥 staj膮cy si臋 g艂贸wn膮 perspektyw膮 patrzenia na wszystkie sprawy tego 艣wiata. Tak rozumiana wiara zawsze b臋dzie musia艂a w pewnym momencie zosta膰 przedmiotem decyzji danej osoby. Czy wysz艂a ona z wzorowego katolickiego domu, czy te偶 przyj臋艂a chrzest w wieku doros艂ym 鈥 to nie zmienia istoty rzeczy. Jednak proces dochodzenia do tej decyzji i jego kontekst mog膮 mie膰 fundamentalne znaczenie dla tre艣ci wiary i sposobu jej prze偶ywania. O tre艣ci za艣 tego kontekstu decyduje to, w jakiej 偶yjemy kulturze. Tymczasem wsp贸艂czesna kultura w 偶adnym wypadku nie jest tutaj pomocna.

Kultura autentyczno艣ci zabija religi臋

W swojej ksi膮偶ce 鈥濾arieties of Religion Today鈥 (tytu艂 polski: 鈥濷blicza religii dzisiaj鈥) Charles Taylor, kanadyjski filozof i socjolog, zauwa偶a, 偶e w ci膮gu XX wieku zasz艂a bardzo istotna zmiana, kt贸ra g艂臋boko wp艂yn臋艂a na nasz spos贸b wierzenia. Jej istot膮 jest pojawienie si臋 pewnego typu indywidualizmu, przez autora nazywanego 鈥瀍kspresyjnym鈥. 鈥濫kspresyjno艣膰鈥, o jakiej tu mowa, zdaniem Taylora polega na szukaniu takich sposob贸w bycia lub aktywno艣ci, dzi臋ki kt贸rym jednostka najpe艂niej wyrazi siebie. W tej perspektywie kategori膮, kt贸ra zajmuje pierwsze miejsce przed wszystkimi innymi, nie jest prawda lub dobro, ale autentyczno艣膰.

Cho膰 zdaniem Taylora samo istnienie indywidualizmu ekspresyjnego nie jest czym艣 nowym, to zupe艂nym novum jest jego skala, z powodu kt贸rej ta postawa sta艂a si臋 fenomenem masowym. Przyczyn膮 tak wielkiego rozpowszechnienia si臋 tego nowego typu indywidualizmu s膮 procesy urbanizacyjne i generalnie atomizacja, kt贸re spowodowa艂y wyrwanie jednostek z ich naturalnych wsp贸lnot. Cz艂owiek bez dawnej to偶samo艣ci, si艂膮 rzeczy zawsze wytwarzaj膮cej si臋 w obr臋bie wsp贸lnoty, musi w nowym otoczeniu w jaki艣 spos贸b stworzy膰 j膮 sobie na nowo. Skoro nie mo偶na jej znale藕膰 w ramach ju偶 istniej膮cych i dobrze zakorzenionych wi臋z贸w spo艂ecznych, to trzeba j膮 sobie nada膰 w inny spos贸b. St膮d postulat autentyczno艣ci, kt贸ry w swojej praktycznej realizacji najcz臋艣ciej oznacza zgodno艣膰 z wewn臋trznym poczuciem, 偶e co艣 jest naprawd臋 wa偶ne i warto艣ciowe.

Je艣li Taylor ma racj臋, oznacza to, 偶e 偶yjemy w kulturze, kt贸ra wbrew apelom nie premiuje rozumu i wnioskowania dyskursywnego, lecz proponuje jako punkt wyj艣cia sfer臋 naszych wra偶e艅 lub odczu膰. Cho膰 cz艂owiek ze swojej natury ma sk艂onno艣膰 do poprzestawania na tym, co zosta艂o przez niego bezpo艣rednio do艣wiadczone lub wypr贸bowane, to wsp贸艂czesna kultura konserwuje nas w tym stanie. Dla ka偶dej dzia艂alno艣ci poznawczej, kt贸ra z konieczno艣ci opiera si臋 na poj臋ciach og贸lnych, teoriach i ci膮g艂ej refleksji nad ju偶 sformu艂owanymi tezami, taki stan rzeczy jest co najmniej kul膮 u nogi.

Nie inaczej ma si臋 to w odniesieniu do wiary Ko艣cio艂a, kt贸ra bardzo 艂atwo mo偶e zosta膰 wyko艣lawiona, je艣li indywidualna duchowo艣膰 zostanie oparta na emocjonalnym gruncie autentyczno艣ci. Tymczasem to w艂a艣nie ta ostatnia jest odpowiedzialna za popularno艣膰 objawie艅 prywatnych i kaznodziej贸w-charyzmatyk贸w.

Gwoli 艣cis艂o艣ci, 偶aden z tych element贸w nie jest sam w sobie z艂y. Oba maj膮 w sobie ogromny potencja艂 niesienia Ewangelii. Nale偶y jednak pami臋ta膰, 偶e objawienia prywatne maj膮 warto艣膰 co najwy偶ej pomocnicz膮 i zawartych w nich tez nie mo偶na przedk艂ada膰 ponad Bibli臋, Katechizm, orzeczenia Sobor贸w i Synod贸w, nauczanie papie偶y lub doktor贸w Ko艣cio艂a. M贸wi膮c inaczej: na gruncie teologii rozstrzygaj膮ce s膮 s艂owa Pisma, tezy Sobor贸w i papie偶y, a nie fragmenty z 鈥濪zienniczka鈥 艣wi臋tej Faustyny, mimo ca艂ej warto艣ci wyja艣niaj膮cej, jak膮 do nauczania o mi艂osierdziu wnios艂o dzie艂o polskiej zakonnicy.

Nie inaczej rzecz przedstawia si臋 z charyzmatykami. Niewa偶ne, jak wielkie zdolno艣ci uzdrawiania kto艣 otrzyma艂 od Boga lub jak wspania艂e g艂osi kazania. W relacji do prawdy ka偶dy z nas jest wy艂膮cznie s艂ug膮, a nie panem. Niezwykle trafnie opisa艂 to 艣wi臋ty Tomasz z Akwinu, kt贸ry na pocz膮tku 鈥濿yk艂adu Listu do Rzymian鈥 stara si臋 odpowiedzie膰 na pytanie, dlaczego Pismo por贸wnuje ludzi do naczynia (por贸wnaj: 鈥濷n jest moim naczyniem wybranym鈥, Dz 9, 15). Tomasz znajduje cztery powody: ze wzgl臋du na utworzenie, zawarto艣膰, przydatno艣膰 oraz po偶ytek. W 艣wi臋tym Pawle, kt贸rego list komentuje Akwinata, utworzenie przejawia si臋 przede wszystkim przez wybranie. Jako naczynie za艣 Pawe艂 jest wype艂niony imieniem Chrystusa. Z punktu widzenia przydatno艣ci Aposto艂 zosta艂 obdarzony rozmaitymi talentami i 艂askami. Natomiast po偶ytkiem z dzia艂alno艣ci Paw艂a by艂o zaniesienie Ewangelii do pogan. W ca艂ej tej garncarskiej metaforyce jedna rzecz pozostaje niezmienna. Garncarzem jest B贸g, a Pawe艂 tylko naczyniem. Je艣li tym samym kto艣 przedk艂ada autorytet g艂osz膮cego ponad to, co B贸g przekazuje przez nauczanie Ko艣cio艂a, w贸wczas zamienia miejscami wytw贸r z rzemie艣lnikiem. Tymczasem sam Chrystus przecie偶 powiedzia艂, 偶e 鈥瀓eden jest wasz Nauczyciel鈥 (Mt 23, 8).

Dodatkowym czynnikiem utrudniaj膮cym prze偶ywanie wiary w zgodzie z nauczaniem Ko艣cio艂a s膮 media spo艂eczno艣ciowe i internet. 艢miem twierdzi膰, 偶e na polu teologii zachodzi podobne zjawisko, kt贸re ma miejsce w odniesieniu do nauk szczeg贸艂owych. Internet sta艂 si臋 g艂贸wnym medium pozyskiwania informacji. Z jednej strony to bardzo u艂atwia dost臋p do wiedzy. Z drugiej strony rezultatem takiego poszukiwania wiadomo艣ci s膮 os艂awione ba艅ki internetowe, kt贸re przyczyniaj膮 si臋 do skupienia szeregu os贸b w pewien rodzaj grupy to偶samo艣ciowo-informacyjnej. Ta negatywna konsekwencja szerokiego dost臋pu do wiedzy, cz臋sto podawanej w atrakcyjnej formie audiowizualnej, jest wsp贸艂winna du偶ej popularno艣ci teorii pseudonaukowych, gdy偶 niezwykle sprzyja efektowi potwierdzenia. Je艣li osoba szukaj膮ca informacji na dany temat do艣wiadczy艂a w przesz艂o艣ci czego艣 nader przykrego, co by艂o zwi膮zane z badanym zagadnieniem, w贸wczas mo偶e by膰 jeszcze bardziej sk艂onna do wyszukiwania wy艂膮cznie materia艂贸w dowodz膮cych prawdziwo艣ci ju偶 wcze艣niej za艂o偶onej tezy. Wyobra藕my sobie, na przyk艂ad, 偶e pewna osoba jest przekonana, i偶 艣mier膰 bliskiego cz艂onka jej rodziny nast膮pi艂a w wyniku podania szczepionki. W贸wczas mo偶e by膰 znacznie bardziej sk艂onna do wyszukiwania informacji, kt贸re potwierdzaj膮 tez臋, 偶e szczepienia s膮 szkodliwe.

Nie s膮dz臋, by by艂o inaczej w odniesieniu do przekona艅 religijnych. YouTube, co potwierdza chocia偶by popularno艣膰 rekolekcji ojca Adama Szustaka OP lub biskupa Grzegorza Rysia, mo偶e by膰 艣wietnym narz臋dziem ewangelizacyjnym. Mo偶e jednak by膰 r贸wnie偶 medium przenosz膮cym tre艣ci, o kt贸rych tak krytycznie wypowiedzieli si臋 autorzy noty Komisji Nauki Wiary KEP. Wszystko b臋dzie zale偶a艂o od tego, czy dla wierz膮cego, kt贸ry korzysta z tre艣ci religijnych z internetu, punktem odniesienia pozostanie napotkany materia艂 wideo, wys艂uchane p艂omienne 艣wiadectwo, zapis objawie艅 prywatnych lub charyzmatyczny ksi膮dz, czy jednak Ko艣ci贸艂 jako Mistyczne Cia艂o i Chrystus jako jego G艂owa.

Trzy odpowiedzi na kryzys

Odpowiedzi膮 na problemy wskazane w nocie Komisji Nauki Wiary mo偶e by膰 przypomnienie trzech prawd, kt贸rych niedostatki pokaza艂 kryzys wywo艂any koronawirusem. S膮 to: znaczenie pos艂usze艅stwa, racjonalny wymiar oraz wy艂膮cznie pomocnicza rola emocji w 偶yciu duchowym.

1. Pos艂usze艅stwo

Podczas audiencji generalnej 5 pa藕dziernika 1966 roku, czyli w nieca艂y rok po zako艅czeniu obrad Soboru Watyka艅skiego II, papie偶 Pawe艂 VI wyg艂osi艂 przem贸wienie o pos艂usze艅stwie. Ju偶 w pierwszych jego s艂owach mo偶na wyczyta膰, jakie by艂y powody podj臋cia tego tematu. Istotnie odnowa soborowa wywo艂a艂a prawdziwy ferment w Ko艣ciele. Wynik ka偶dego takiego fermentu jest jednak niepewny, wi臋c konieczno艣ci膮 by艂o przypomnienie, 偶e w czasach 偶ywio艂owych zmian skupienie si臋 wok贸艂 Piotra jest potrzebne bardziej ni偶 kiedykolwiek. St膮d nacisk na pos艂usze艅stwo 鈥瀊臋d膮ce czym艣 wi臋cej, ani偶eli czysto formalnym i jurydycznym uszanowaniem dla praw Ko艣cio艂a i poddaniem si臋 w艂adzy ko艣cielnej, [pos艂usze艅stwo 鈥撀爌rzyp. M.R.] jest wnikni臋ciem i przej臋ciem si臋 tajemnic膮 Chrystusa Pana, kt贸ry zbawi艂 nas swoim, pos艂usze艅stwem; przekonamy si臋, 偶e pos艂usze艅stwo jest kontynuacj膮 i na艣ladowaniem podstawowego czynu Pana Jezusa: jego 芦tak禄 powiedzianego woli Ojca, 偶e jest zrozumieniem zasady, dominuj膮cej nad ca艂ym planem wcielenia i odkupienia鈥. Gdy zatem przychodzi kryzys, czyli wspomniana w przypowie艣ci burza, kt贸ra m贸wi 鈥瀞prawdzam鈥, wtedy pierwszym 藕r贸d艂em odpowiedzi na nasze pytania powinna by膰 modlitwa powi膮zana z nauczaniem Magisterium.

2. Rozum i wiara

Pewnie ka偶dy zna ze szkolnej katechezy g艂贸wne prawdy wiary. Pierwsza z nich brzmia艂a: 鈥濲est jeden B贸g鈥. Jednak g艂臋bsza refleksja nad tym zagadnieniem i si臋gni臋cie do 藕r贸de艂 艂atwo wykazuj膮 niedostatki szkolnych schemat贸w. Na pocz膮tku 鈥濻ummy teologicznej鈥 艣wi臋ty Tomasz z Akwinu mierzy si臋 z pytaniem, czy mo偶na udowodni膰 istnienie Boga. Jedn膮 z w膮tpliwo艣ci, z kt贸rymi Akwinata musi si臋 rozprawi膰, jest w艂a艣nie twierdzenie, zgodnie z kt贸rym istnienie Boga stanowi artyku艂 wiary. Tymczasem 鈥瀌ow贸d rodzi wiedz臋, wiara za艣, o czym jasno m贸wi Aposto艂, dotyczy rzeczy nieoczywistych. A wi臋c istnienia Boga nie da si臋 udowodni膰鈥 (Sth 1-1, q. 2, a. 2, arg. 1). Takie jest potoczne my艣lenie wielu ludzi o tym zagadnieniu. Jednak na tak sformu艂owany argument Tomasz odpowiada, 偶e istnienie Boga i inne prawdy religijne tego rodzaju, jak naucza 艣wi臋ty Pawe艂 (por贸wnaj: Rz 1, 19), mo偶na pozna膰 rozumem przyrodzonym. Nie s膮 to bowiem prawdy wiary, lecz przedsionki do prawd wiary (艂ac. praeambula ad articulos). Wiara bowiem zak艂ada poznanie naturalne tak samo, jak 艂aska zak艂ada natur臋. Oczywi艣cie, dodaje Akwinata, nic nie stoi na przeszkodzie, 偶eby to, co mo偶na udowodni膰, przyj膮膰 na wiar臋, je艣li nie rozumie si臋 dowodzenia.

Ten fragment nauczania 艣wi臋tego Tomasza zyska艂 ostatecznie rang臋 dogmatyczn膮 na Soborze Watyka艅skim I. Kluczowym mora艂em, jaki z niego p艂ynie, jest to, 偶e nie mo偶na przeciwstawia膰 sobie wiary i rozumu. Wiara nie jest emocj膮, cho膰 mo偶e zrodzi膰 si臋 z prawdziwego, emocjonalnego zafascynowania osob膮 Chrystusa. Nie jest te偶 pochwa艂膮 irracjonalnego obstawania przy jakim艣 twierdzeniu na przek贸r wszelkim dowodom. Co wi臋cej, z wersetu Listu do Rzymian, na kt贸ry Tomasz si臋 powo艂uje, wynika, 偶e r贸wnie偶 to, co nauki przyrodnicze odkrywaj膮 o 艣wiecie stworzonym, 艣wiadczy o wielko艣ci i m膮dro艣ci Stw贸rcy. Cz艂owiek zatem wierzy nie po to, 偶eby naukowy obraz 艣wiata zanegowa膰 lub zast膮pi膰, lecz 偶eby go wyja艣ni膰 w 艣wietle zasady ostatecznej.

Czym zatem jest wiara? Od strony czysto formalnej wiara jest przekonaniem, a tym samym aktem intelektu. Przekonanie to opiera si臋 jednak nie na dostatecznym poznaniu przedmiotu, lecz na akcie woli, kt贸ra 鈥 staj膮c wobec dw贸ch przeciwstawnych twierdze艅 鈥 wybiera jedno z nich, gdy偶 jest to dobre lub po偶yteczne (por贸wnaj: 艣wi臋ty Tomasz z Akwinu, De veritate, q. 14 a. 2 co.). Tym samym od strony poznawczej wiara nie jest ko艅cem rozumienia, lecz przyj臋ciem dodatkowych za艂o偶e艅, dzi臋ki kt贸rym proces poznawczy nie ko艅czy si臋. Cho膰 ludzki umys艂 jest w stanie pozna膰 prawd臋 o tym, 偶e B贸g jest, to jednak poznanie tego, kim jest B贸g, przekracza zdolno艣ci rozumu naturalnego. Zatem t膮 korzy艣ci膮, kt贸r膮 dzi臋ki wierze zyskuje cz艂owiek, jest g艂臋bsze zrozumienie 艣wiata. To pog艂臋bione zrozumienie jest za艣 mo偶liwe, gdy zaufamy S艂owu Boga objawiaj膮cemu si臋 w Chrystusie. I na tym polega wiara w sensie biblijnym, dzi臋ki kt贸rej nawet podczas najwi臋kszej burzy wci膮偶 mo偶emy us艂ysze膰: 鈥濷dwagi! Ja jestem, nie b贸jcie si臋!鈥 (Mt 14, 27).

3. Emocje

W zasadzie ca艂y wyk艂ad o uczuciach mo偶na by zamkn膮膰 przytoczeniem dw贸ch numer贸w z Katechizmu. Z numeru 1764 dowiadujemy si臋, 偶e 鈥瀠czucia s膮 naturalnymi sk艂adnikami psychiki ludzkiej, stanowi膮 obszar przej艣ciowy i zapewniaj膮 wi臋藕 mi臋dzy 偶yciem zmys艂owym a 偶yciem ducha鈥. Natomiast w numerze 1767 czytamy, 偶e 鈥瀠czucia same w sobie nie s膮 ani dobre, ani z艂e. Nabieraj膮 one warto艣ci moralnej w takiej mierze, w jakiej faktycznie zale偶膮 od rozumu i od woli鈥. Trudno o dobitniejsze wypowiedzi, w 艣wietle kt贸rych nasze emocje, z punktu widzenia 偶ycia moralnego i duchowego, maj膮 warto艣膰 wy艂膮cznie instrumentaln膮. Tak samo jak kszta艂towanie cn贸t nie by艂oby mo偶liwe bez emocji, tak samo opieranie cn贸t na uczuciach by艂oby absurdem. To, co czujemy, nigdy nie jest kryterium samym w sobie. Z wielu argument贸w na poparcie tej tezy chyba najprostszym jest zwr贸cenie uwagi na fakt, 偶e emocje s膮 zmienne i zale偶ne od wielu czynnik贸w. Przychodzimy do Ko艣cio艂a z rozmaitych 艣rodowisk, mamy za sob膮 wiele do艣wiadcze艅 i r贸偶ne zwi膮zane z nimi nawyki. Jakby tego by艂o ma艂o, sama prawda o grzechu pierworodnym powinna podpowiedzie膰, 偶e kierowanie si臋 uczuciami bez kierownictwa rozumu o艣wieconego wiar膮 nie jest najlepsz膮 recept膮 na udan膮 relacj臋 z Bogiem.

Do艣wiadczenie zakochania w Chrystusie jest wspania艂ym pocz膮tkiem rozwoju w 偶yciu chrze艣cijanina. Nale偶y jednak pami臋ta膰, 偶e s艂odki smak pocz膮tku nie b臋dzie nam towarzyszy艂 zawsze. Je艣li wzorem dla nas jest Chrystus i to Jego mamy na艣ladowa膰, to przecie偶 kulminacyjny etap Jego ziemskiego pielgrzymowania by艂 ze wszech miar daleki od rado艣ci wesela w Kanie Galilejskiej. Czwarta Pie艣艅 o S艂udze Pa艅skim nie pozostawia co do tego 偶adnych z艂udze艅. Jednak mimo opisanego przez Izajasza wyniszczenia teologia Ewangelii wed艂ug 艣wi臋tego Jana przedstawia nam Chrystusa, kt贸ry w艂a艣nie na krzy偶u zostaje wywy偶szony jak kr贸l i dopiero tam Jego mi艂o艣膰 do cz艂owieka osi膮ga pe艂ni臋 wyrazu. Chrze艣cijanin powinien by膰 zatem zar贸wno zdolny do rado艣ci, jak i do pe艂ni ofiary, kt贸rej sk艂adanie nie b臋dzie mia艂o niczego wsp贸lnego ze wznios艂ymi lub przyjemnymi uczuciami. Ostatecznie bowiem liczy si臋 mi艂o艣膰, czyli dana od Boga zdolno艣膰 do dania siebie drugiej osobie. A przecie偶 mi艂o艣膰, jak m贸wi艂 艣wi臋ty Pawe艂, 鈥瀢szystko przetrzyma鈥 (1 Kor 13, 7).

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij