fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

W 艣wiecie kruchego dobra. Filozofia wobec tragedii

Istnieje pokusa, by zamkn膮膰 tragedi臋 pandemii w intelektualne formu艂y. Cz臋艣膰 z tych wypowiedzi uchyla si臋 jednak przed najwa偶niejsz膮 prawd膮: nie wiemy, co b臋dzie jutro. Filozofia nie jest od tego, by t臋 prawd臋 tuszowa膰. Musi wobec niej z pokor膮 pochyli膰 g艂ow臋.
W 艣wiecie kruchego dobra. Filozofia wobec tragedii
ilustr.: Marta Basak

Karen Blixen napisa艂a, 偶e mog膮 zdarzy膰 si臋 rzeczy, kt贸rych 鈥瀒stnienia nie jeste艣my sobie w stanie uzmys艂owi膰 ani przedtem, ani wtedy, gdy zachodz膮, ani nawet p贸藕niej, gdy je wspominamy鈥. Konfrontacja z takimi wydarzeniami, jak m贸wi, w pewnym sensie przypomina 艣mier膰: mie艣ci si臋 w zasi臋gu do艣wiadczenia, cho膰 nie w zasi臋gu wyobra藕ni. Prze偶ywamy je jakby po omacku, zdani na 艂ask臋 losu, kt贸ry wreszcie wynosi nas na spokojne wody.

W wielu powstaj膮cych obecnie tekstach filozoficznych znajduje wyraz pokusa, by dokona膰 logicznego rozbioru sytuacji, przedstawi膰 prognozy, zamkn膮膰 tragedi臋 pandemii w intelektualne formu艂y. Stoi za tym, zrozumia艂a sk膮din膮d, potrzeba bezpiecze艅stwa: to, co uporz膮dkowane przez rozum, wydaje si臋 nam oswojone i rzekomo podlega kontroli. Trudno jednak nie odnie艣膰 wra偶enia, 偶e cz臋艣膰 z tych operuj膮cych wyszukanymi kategoriami filozoficznymi wypowiedzi uchyla si臋 przed najwa偶niejsz膮 prawd膮: nie wiemy, co b臋dzie jutro. Dwa miesi膮ce temu nikt nie przewidywa艂, jak trudny czeka nas czas. Do艣wiadczamy obecnie raczej bezbronno艣ci wobec tego, co przyniesie przysz艂o艣膰. Filozofia nie jest od tego, by t臋 prawd臋 tuszowa膰. Musi wobec niej z pokor膮 pochyli膰 g艂ow臋.

Znalezienie r贸wnowagi mi臋dzy uwielbieniem dla rozumu, kt贸re prowadzi nas czasem do nieczu艂ych, wieszczych spekulacji, a intelektualn膮 kapitulacj膮 jest wielkim wyzwaniem. Bywaj膮 te偶 przypadki 鈥 w艣r贸d nich mo偶na wymieni膰 S艂awoja 沤i啪ka, kt贸ry zd膮偶y艂 ju偶 opublikowa膰 ksi膮偶k臋 na temat pandemii, por贸wnuj膮c Covid-19 do 鈥濳ill Billa鈥 Quentina Tarantino 鈥 偶e filozofia przybiera form臋 cynicznej, akademickiej akrobatyki, polegaj膮cej na 偶onglowaniu poj臋ciami ponad ludzkim nieszcz臋艣ciem.

Czy to znaczy, 偶e w obliczu tragedii my艣l filozoficzna traci jakiekolwiek znaczenie, bo rozum i tak nic nie mo偶e? Uwa偶am, 偶e nie. A jednak filozofia, w kt贸r膮 wierz臋, to taka, kt贸ra nie jest zbroj膮 chroni膮c膮 nas przed naporem 艣wiata, lecz raczej banda偶em pozwalaj膮cym zatamowa膰 krwotok z ran, kt贸re los i tak nam zada. Taka, kt贸ra od uczelnianych laboratori贸w woli odniesienie do konkretnego, ludzkiego do艣wiadczenia, dobrze 艣wiadoma samej siebie i tego, ile rzeczywi艣cie mo偶e o tym do艣wiadczeniu powiedzie膰. Wystrzegaj膮ca si臋 b艂臋du, na kt贸ry wskazywa艂 Blaise Pascal, zauwa偶aj膮c, 偶e cho膰 rozum to pierwiastek boski w cz艂owieku, to nie znaczy to jeszcze, 偶e jest to doskona艂y rozum Boga.

*

Nie wiem, czy zatryumfuje dobro, czy z艂o. Czyta艂em ju偶 wizje apokaliptyczne, wedle kt贸rych cz艂owiecze艅stwo zostanie w nas zag艂uszone przez nieskr臋powane i brutalne drapie偶nictwo, oraz zupe艂nie inne, m贸wi膮ce o schy艂ku niesprawiedliwego, kapitalistycznego 艣wiata, pod sztandarami og贸lno艣wiatowej jedno艣ci wywo艂anej zaraz膮 i konieczno艣ci膮 redystrybucji d贸br. Sam wierz臋 raczej Jacques鈥檕wi Maritainowi, kt贸ry twierdzi艂, 偶e z艂o i dobro rozwijaj膮 si臋 w艂asnymi, r贸wnoleg艂ymi 艣cie偶kami i do ko艅ca 艣wiata 偶adne z nich nie odniesie zwyci臋stwa (z tym 偶e, jak dodaje, dobro jednak zawsze nieznacznie przewa偶y 鈥 za to trzymajmy kciuki). M贸wi膮c pro艣ciej, ludzie b臋d膮 zar贸wno szlachetni i ofiarni, jak i nikczemni i ma艂ostkowi 鈥 tak teraz, jak kiedy艣 i po wieki wiek贸w.

Martha Nussbaum, kt贸ra reprezentuje praktyczn膮 i wsp贸艂czuj膮c膮 odmian臋 filozofii, powiada natomiast, 偶e dobro jest kruche. I rzeczywi艣cie, nigdy tak silnie jak w ostatnich dniach owej krucho艣ci nie odczuwa艂em, poznaj膮c j膮 nie z kart filozoficznych dzie艂, lecz z w艂asnego do艣wiadczenia.

Nussbaum przekonuje, 偶e nie ma cnoty bez tego, co zewn臋trzne. Mi艂o艣膰, przyja藕艅, aktywno艣膰 polityczna, wszystko to, co stanowi tre艣膰 dobrego ludzkiego 偶ycia, zale偶ne jest od znajduj膮cych si臋 poza nami, ruchomych obiekt贸w, kt贸re mog膮 nam zosta膰 przez los odebrane. Nie b臋dziemy spe艂niali si臋 jako obywatele, patrioci, je艣li 偶ycie spo艂eczne ustanie. Nie b臋dziemy mieli okazji pokaza膰, jak pracowici jeste艣my, je艣li pracy nie b臋dzie. Nie b臋dziemy wyrozumiali, pomocni, wierni, je艣li nie b臋dzie wok贸艂 nas ludzi, dla kt贸rych chcemy tacy by膰. Mi艂o艣膰, przyja藕艅, wsp贸lnota to dobra jako takie. Ale te偶 one same pozwalaj膮 nam by膰 dobrymi w sensie moralnym. Istniej膮 takie warto艣ci, kt贸re da si臋 urzeczywistnia膰 tylko w relacjach z innymi.

Dobro jest kruche nie dlatego, 偶e go nie chcemy i nie potrafimy by膰 dobrzy. Nieustannie dr偶y i migoce, poniewa偶 to los stwarza nam warunki, by je realizowa膰. I on te偶 potrafi nam te d膮偶enia pokrzy偶owa膰. Dlatego teraz, kiedy wielu z nas do艣wiadcza niemal zupe艂nej izolacji, warto 鈥 pod膮偶aj膮c za rad膮 Nussbaum 鈥 zastanowi膰 si臋 nad tym, jak bardzo jeste艣my od siebie zale偶ni, nie tylko jako ludzie w og贸le, ale wr臋cz jako ludzie dobrzy. By膰 mo偶e pozwoli nam to dostrzec, 偶e sp贸r, wielo艣膰 stanowisk, r贸偶norodno艣膰 charakter贸w i potrzeb to efekt wigoru 偶ycia spo艂ecznego jako takiego. Potrzebujemy go, 偶eby stawa膰 si臋 lepsi, nawet 鈥 a mo偶e zw艂aszcza 鈥 w艣r贸d tego, co uci膮偶liwe i przyczyniaj膮ce si臋 do wzrostu t臋tna. Alternatyw膮 jest moralna flauta.

Co jednak, w wymiarze egzystencjalnym, mo偶emy, gdy 艣wiat wali si臋 w gruzy? Nussbaum twierdzi, 偶e, przede wszystkim, nie nale偶y w贸wczas traci膰 wiary w mo偶liwo艣膰 porz膮dku jako takiego. Kiedy przypomnimy sobie, 偶e istnieje j臋zyk nazywaj膮cy rzeczywisto艣膰, 艣wiat przyrody podleg艂y swoim rytmom, 偶e ludzie, kt贸rych kochamy, maj膮 sta艂e cechy charakteru, odkryjemy, jak wiele mimo wszystko jest rzeczy stanowi膮cych dla nas oparcie jako to, co trwa艂e. A to daje nadziej臋 na rozwi膮zanie problem贸w, kt贸re przecie偶 i tak przyjd膮, niezale偶nie od tego, jak wiele zdo艂aliby艣my z tego 艣wiata zrozumie膰. Trudno艣ci nie pokonaj膮 jednak filozofowie z wy偶yn swoich akademickich katedr, ale my wszyscy, przez praktyczn膮 i wyt臋偶on膮 dba艂o艣膰 o kruche dobro, w takim zakresie, w jakim pozwalaj膮 nam na to nasze poszczeg贸lne umiej臋tno艣ci.

Tylko do pewnego stopnia uto偶samiam si臋 z tu i 贸wdzie wyra偶anymi stoickimi nadziejami, 偶e oto izolacja pozwoli nam wreszcie zrozumie膰, jak wiele z element贸w naszego dobrobytu to rzeczy niekonieczne, dzi臋ki czemu nawr贸cimy si臋 na drog臋 wstrzemi臋藕liwo艣ci. Oczywi艣cie, by膰 mo偶e niekt贸rzy z nas odnajd膮 w sobie potrzeb臋 wi臋kszego ni偶 dotychczas umiarkowania. To jednak, 偶e dobra wykraczaj膮ce poza to, co wystarczy, by przetrwa膰, nie s膮 konieczne, nie oznacza jeszcze, 偶e s膮 bezwarto艣ciowe: wizyty w teatrze, spotkania w kawiarni, dzia艂alno艣膰 zawodowa czy naukowa, podr贸偶e, sport, aktywno艣膰 obywatelska i celebracja uroczysto艣ci religijnych 鈥 wszystko to sk艂ada si臋 na barwno艣膰 i specyficznie ludzkie pi臋kno istnienia. W sensie moralnym trudno por贸wnywa膰 dobrowolnie rezygnuj膮cych ze 艣wiata eremit贸w do nas, ascet贸w z przymusu.

呕ycie spo艂eczne jest jednym z d贸br najbardziej podatnych na zniszczenie i zmienno艣膰 losu. To odpowiedni moment, 偶eby o tym pomy艣le膰 i je doceni膰. Zrozumie膰, 偶e aby by膰 dobrym cz艂owiekiem, potrzeba wyczucia miejsca i chwili. Jest to czas, gdy musimy szuka膰 nowych dr贸g 鈥 na jak d艂ugo, nie wiadomo. Nie porzucajmy teraz swojego 偶ycia wewn臋trznego i siebie nawzajem. To szansa.

A potem, jak to pi臋knie wyrazi艂 Jan J臋czmyk, 鈥瀘d pocz膮tku zbudujemy / miasta nasze, domy nasze / sprz臋ty nasze, lampy nasze / 偶eby wiatr mia艂 czym ko艂ysa膰鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij