Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Zmiana w relacjach pa艅stwo-Ko艣ci贸艂 jest niezb臋dna. Dla Ko艣cio艂a i dla pa艅stwa

Rozdzia艂 Ko艣cio艂a od pa艅stwa jest w Polsce fikcj膮. Obecny rz膮d nic z tym nie zrobi, Episkopat w aktualnym sk艂adzie sam nie ograniczy swoich wp艂yw贸w. Zmiana przyjdzie albo w wyniku sekularyzacji, albo poniesienia jej sztandaru przez ludzi z wn臋trza Ko艣cio艂a.
Zmiana w relacjach pa艅stwo-Ko艣ci贸艂 jest niezb臋dna. Dla Ko艣cio艂a i dla pa艅stwa
ilustr.: Zuzia Wojda

鈥濻pi臋cie鈥 to聽projekt wsp贸艂pracy mi臋dzyredakcyjnej pi臋ciu 艣rodowisk, kt贸re dzieli bardzo wiele, ale聽艂膮czy gotowo艣膰 do聽podj臋cia niecodziennej rozmowy. Klub Jagiello艅ski, Kontakt, Krytyka Polityczna, Kultura Liberalna i聽Nowa Konfederacja co kilka tygodni wybieraj膮 nowy temat do聽dyskusji a聽pi臋膰 powsta艂ych w聽jej ramach tekst贸w publikujemy naraz na聽wszystkich pi臋ciu portalach.

***

Pono膰 na wszystko trzeba czasu. S膮 jednak sprawy, kt贸re 鈥 jak si臋 okazuje 鈥 wymagaj膮 go niewiele. Jedn膮 z nich po 1989 roku by艂o zaj臋cie przez polski Ko艣ci贸艂 rzymskokatolicki wygodnej pozycji wzgl臋dem pa艅stwa. Niewiele czasu zaj臋艂o polskim biskupom nauczenie si臋 funkcjonowania w zupe艂nie nowej rzeczywisto艣ci, w kt贸rej 鈥 zamiast walczy膰 z wrog膮 sobie w艂adz膮 鈥 mogli si臋 uk艂ada膰 z kolejnymi, mniej lub bardziej, ale na og贸艂 przyjaznymi im rz膮dami. Trafnie i lapidarnie uj膮艂 t臋 przemian臋 ksi膮dz J贸zef Tischner, wed艂ug kt贸rego ludzie Ko艣cio艂a 鈥瀞膮 bardzo odporni na prze艣ladowania, ale stosunkowo ma艂o odporni na n臋c膮ce obietnice鈥. Ostrzejszym ju偶 j臋zykiem pyta艂: 鈥濲ak to jest, 偶e bohaterowie okresu prze艣ladowa艅 mog膮 sta膰 si臋 potem kolaborantami epoki przywilej贸w?鈥. To pytanie 鈥 cho膰 stawiane przez ksi臋dza Tischnera w innym kontek艣cie 鈥 jest aktualne tak偶e w odniesieniu do polskiego Ko艣cio艂a oraz jego historii w czasach PRL-u oraz III RP.

W imi臋 鈥瀞prawiedliwo艣ci dziejowej鈥

Zaznaczmy to jasno: Ko艣ci贸艂 katolicki i jego przedstawiciele maj膮 niew膮tpliwe zas艂ugi z czas贸w, gdy Polska nie by艂a pa艅stwem suwerennym. Dotyczy to zar贸wno okresu zabor贸w, okupacji hitlerowskiej, jak i p贸藕niejszego czasu zwasalizowania przez Zwi膮zek Radziecki. Jasne, 偶e niekt贸rzy ludzie Ko艣cio艂a nie stan臋li w tym czasie na wysoko艣ci zadania, a wi臋c w obronie warto艣ci oraz ludzkiej godno艣ci. Byli wi臋c na przyk艂ad tak偶e w艣r贸d kleru (wcale liczni) jawni antysemici, kt贸rzy nie dostrzegali dramatu swoich 偶ydowskich wsp贸艂obywateli, czy tajni wsp贸艂pracownicy S艂u偶by Bezpiecze艅stwa PRL. Niemniej 鈥 co do zasady i z rozmaitymi zastrze偶eniami, dotycz膮cymi chocia偶by konsekwencji takiej, a nie innej strategii dzia艂ania przyj臋tej przez prymasa Stefana Wyszy艅skiego 鈥 Ko艣ci贸艂 katolicki nie藕le zda艂 trudny egzamin w czasach pr贸by i konfrontacji. Trudno jednak to samo powiedzie膰 o okresie po 1989 roku.

Jeszcze przed wyborami 4 czerwca swoje dzia艂ania rozpocz臋艂a Komisja Maj膮tkowa, kt贸ra przez kolejne 23 lata rozpatrywa艂a sprawy dotycz膮ce zwrot贸w lub rekompensat za nieruchomo艣ci i dobra odebrane Ko艣cio艂owi katolickiemu (oraz 鈥 w znacznie mniejszej skali 鈥 innym Ko艣cio艂om) w roku 1950. Od pocz膮tku do ko艅ca jej dzia艂ania by艂y nieprzejrzyste i cz臋艣ciowo tajne. W trakcie jej prac dochodzi艂o do niezwykle preferencyjnego traktowania Ko艣cio艂a i jego 偶膮da艅, co sprawi艂o, 偶e Ko艣ci贸艂 nie tylko odzyska艂 to, co mu zabrali komuni艣ci, ale w wielu przypadkach dzi臋ki dzia艂aniom Komisji po prostu zarobi艂. Od jej orzecze艅 鈥 a zasiadali w niej tak偶e przedstawiciele Ko艣cio艂a 鈥 nie przys艂ugiwa艂o odwo艂anie, a wi臋c brakowa艂o mo偶liwo艣ci kontroli jej decyzji przez s膮dy. W 2004 roku Europejski Trybuna艂 Praw Cz艂owieka orzek艂, 偶e zapisy dotycz膮ce Komisji z tego powodu naruszaj膮 Konwencj臋 o Ochronie Praw Cz艂owieka i Podstawowych Warto艣ci. Mimo to min臋艂y kolejne lata, zanim przesta艂a funkcjonowa膰.

Nieco ponad rok po powo艂aniu Komisji Maj膮tkowej lekcje religii wr贸ci艂y do szk贸艂. Nie dokona艂o si臋 to po odbyciu spo艂ecznej (czy chocia偶 parlamentarnej!) debaty, lecz bocznymi drzwiami 鈥 za pomoc膮 instrukcji Ministra Edukacji Narodowej. Sta艂o si臋 to wi臋c przy braku poszanowania demokratycznych zasad, nie na podstawie analizy r贸偶nych argument贸w, lecz w imi臋 鈥瀞prawiedliwo艣ci dziejowej鈥 鈥 odp艂aty za zas艂ugi z lat poprzednich.

Ju偶 7 listopada 1991 roku na nowo uregulowane zosta艂o funkcjonowanie Funduszu Ko艣cielnego. Do dzi艣 Ko艣ci贸艂 katolicki czerpie z niego bardzo du偶e 艣rodki, kt贸re od tego czasu (z ma艂ymi odst臋pstwami) rosn膮 niemal rokrocznie. Ich lwi膮 cz臋艣膰 poch艂ania dotowanie lub ca艂kowite finansowanie sk艂adek na ubezpieczenie spo艂eczne i zdrowotne kleru. Zdecydowana mniejszo艣膰 jest za艣 przeznaczana na inne cele, takie jak ko艣cielna dzia艂alno艣膰 charytatywna i o艣wiatowo-wychowawcza czy remonty 艣wi膮ty艅. Pocz膮tkowo Fundusz Ko艣cielny mia艂 by膰 sposobem na zado艣膰uczynienie Ko艣cio艂owi strat zwi膮zanych z odebranym maj膮tkiem. Chocia偶 jednak wspomniana ju偶 Komisja Maj膮tkowa zako艅czy艂a dzia艂alno艣膰, to Fundusz Ko艣cielny wci膮偶 dzia艂a. Nie jest to zreszt膮 jedyny strumie艅 pieni臋dzy, jaki p艂ynie ze strony pa艅stwa do Ko艣cio艂a katolickiego.

Co z tym konkordatem?

28 lipca 1993 roku przedstawiciele Polski i Watykanu podpisali konkordat, czyli mi臋dzynarodow膮 umow臋 reguluj膮c膮 stosunki mi臋dzy pa艅stwem a Ko艣cio艂em. Obecnie jej istnienie wymagane jest przez Konstytucj臋. Zosta艂 on jednak podpisany jeszcze przed jej uchwaleniem, co stanowi odwr贸cenie prawid艂owej kolejno艣ci, je艣li we藕miemy pod uwag臋 fakt, jak g艂臋boko ta mi臋dzypa艅stwowa umowa ingeruje w polski porz膮dek prawny i spo艂eczny (wi臋cej na ten temat pisze Stanis艂aw Zakroczymski w tek艣cie 鈥濳onkordat niezgody鈥 w 39. numerze 鈥濳ontaktu鈥). Ponadto decyzj臋 o podpisaniu konkordatu podj膮艂 rz膮d Hanny Suchockiej, kt贸ry dwa miesi膮ce wcze艣niej otrzyma艂 wotum nieufno艣ci od Sejmu, w nast臋pstwie czego rozwi膮zano parlament. Kilka lat trwa艂o zanim umowa zosta艂a ratyfikowana 鈥 nie chcia艂 tego zrobi膰 centrolewicowy gabinet SLD-PSL, kt贸ry argumentowa艂, 偶e najpierw w 偶ycie powinna wej艣膰 Konstytucja (co popiera艂a znacz膮ca cz臋艣膰 Polak贸w 鈥 44%, podczas gdy zaledwie 5% by艂o przeciwnego zdania). Biskupi jednak nie ust臋powali, w mocnych s艂owach krytykuj膮c rz膮d, por贸wnuj膮c jego dzia艂ania do akt贸w Lenina i Stalina oraz szanta偶uj膮c go emocjonalnie stwierdzeniami, 偶e 鈥瀌ecyzja Sejmu musia艂a bole艣nie dotkn膮膰 Ojca 艢wi臋tego鈥. I to pomimo tego, 偶e Episkopat nie jest nawet stron膮 tej umowy (ostatecznie ratyfikowanej w nowym Sejmie, w kt贸rym wi臋kszo艣膰 mia艂o AWS i UW)!

Konkordat ma zreszt膮 znacz膮ce braki, dotycz膮ce cho膰by spraw finansowych czy klauzuli umo偶liwiaj膮cej jego renegocjacj臋 lub wypowiedzenie. Zawiera natomiast wiele sformu艂owa艅 niedookre艣lonych, z zawartymi w artykule 1 poj臋ciami 鈥瀉utonomii i niezale偶no艣ci鈥 na czele. O ile w tek艣cie umowy precyzyjnie zosta艂y uj臋te granice autonomii Ko艣cio艂a, o tyle nie jest jasne, jak zapewni膰 w tym uk艂adzie autonomi臋 pa艅stwa. Rzeczywi艣cie okaza艂o si臋 to bardzo trudne.

Uchwalenie konkordatu nie by艂o ostatni膮 spraw膮, w kt贸rej biskupi jednoznacznie ingerowali w rozwi膮zania prawne 鈥 r贸wnie偶 te, kt贸re nie dotyczy艂y samego Ko艣cio艂a. W艣r贸d przyk艂ad贸w (szeroko opisywanych mi臋dzy innymi przez Paw艂a Boreckiego) mo偶na poda膰 chocia偶by kwesti臋 obecno艣ci Telewizji Trwam na multipleksie, 偶膮danie od MSWiA wydalenia z kraju 鈥瀋udzoziemek paraj膮cych si臋 prostytucj膮 przydro偶n膮鈥 czy kwestionowanie podpisania przez polski rz膮d konwencji antyprzemocowej. Przyk艂ady mo偶na zreszt膮 mno偶y膰 d艂ugo.

Problem贸w jest wi臋cej: nieprzejrzysto艣膰 ko艣cielnych finans贸w; wszechobecno艣膰 katolickich symboli, co mo偶na postrzega膰 jako element przemocy symbolicznej wobec os贸b niewierz膮cych lub wierz膮cych inaczej (wyrazistym tego przyk艂adem niech b臋dzie uznanie przez Sejm prywatnych objawie艅 z Fatimy za obiektywny fakt czy og艂aszanie katolickich 艣wi臋tych patronami jednostek samorz膮du terytorialnego); traktowanie przez niekt贸rych polskich biskup贸w Katolickiej Nauki Spo艂ecznej w spos贸b na tyle wybi贸rczy, 偶e w s艂owie przed wyborami jasno zasugerowali, kogo wed艂ug nich mo偶na poprze膰 przy urnie; niejasne i zakulisowe relacje mi臋dzy cz艂onkami kolejnych ekip a biskupami czy konkretnymi ksi臋偶mi (z ojcem Tadeuszem Rydzykiem na czele); wspieranie przez kap艂an贸w konkretnych partii chocia偶by poprzez udost臋pnianie ko艣cielnych budynk贸w czy p艂ot贸w na spotkania i materia艂y wyborcze.

Jeszcze inny problem stanowi kwestia stosowania prawa 艣wieckiego przez i wobec ludzi Ko艣cio艂a. Szokuj膮cym przyk艂adem jest w tej sferze odmowa przewodnicz膮cego Konferencji Episkopatu Polski (sic!), arcybiskupa Stanis艂awa G膮deckiego, wydania prokuraturze kurialnych dokument贸w dotycz膮cych ksi臋偶y podejrzanych o przest臋pstwa seksualne wobec dzieci 鈥 oraz brak reakcji s艂u偶b na tak膮 decyzj臋. Co wi臋cej, Prokuratura Krajowa w pi艣mie, kt贸rego istnienia d艂ugo nie chcia艂a potwierdzi膰, poinstruowa艂a 艣ledczych w ca艂ej Polsce, 偶e nale偶y informowa膰 鈥瀏贸r臋鈥 o ka偶dej sytuacji, w kt贸rej organy 艣cigania domagaj膮 si臋 od Ko艣cio艂a akt proces贸w kanonicznych, gdy偶 鈥瀦asada autonomii wymaga, aby organy pa艅stwa w swoich relacjach z instytucjami ko艣cielnymi opiera艂y si臋 na wsp贸艂dzia艂aniu, rezygnuj膮c z wykorzystywania swoich uprawnie艅 w艂adczych w spos贸b antagonistyczny鈥. Mo偶na wi臋c odnie艣膰 wra偶enie, 偶e biskupi nie czuj膮 si臋 cz艂onkami wsp贸lnoty obywatelskiej, w kt贸rej ma si臋 nie tylko prawa, ale tak偶e obowi膮zki wobec pa艅stwa. Co gorsza, samo pa艅stwo nie jest gotowe egzekwowa膰 ich wype艂niania.

Uwik艂any Ko艣ci贸艂 nie broni ludzi

Tak wiele problem贸w systemowych i prawnych oraz niejasnych relacji wp艂ywa na mentalno艣膰 przedstawicieli pa艅stwa oraz polityk贸w w zakresie kontakt贸w z Ko艣cio艂em i jego przedstawicielami. Panuje przekonanie, 偶e lepiej im si臋 nie nara偶a膰, lepiej traktowa膰 艂agodniej, nie krytykowa膰, nie podwa偶a膰 ich s艂贸w, nawet gdy jawnie k艂ami膮. W tym punkcie zachodzi kolejna asymetria mi臋dzy pa艅stwem i Ko艣cio艂em 鈥 o ile bowiem urz臋dnicy pa艅stwa i przedstawiciele w艂adzy obawiaj膮 si臋 reakcji hierarch贸w, o tyle biskupi nie wahaj膮 si臋 jawnie i ostro krytykowa膰 tej czy innej ekipy rz膮dz膮cej. Chyba 偶e ta im szczeg贸lnie mocno sprzyja.

Z tak膮 w艂a艣nie sytuacj膮 mamy do czynienia obecnie. Owszem, wszystkie kolejne rz膮dy III RP w wi臋kszym lub mniejszym stopniu uk艂ada艂y si臋 z w艂adzami Ko艣cio艂a. Sam Ko艣ci贸艂 鈥 nawet gdy publicznie grzmia艂 o niemoralno艣ci rz膮dz膮cych 鈥 w zaciszach gabinet贸w wsp贸艂pracowa艂 i czerpa艂 z tej wsp贸艂pracy korzy艣ci dla prowadzonej przez siebie dzia艂alno艣ci. Przez wiele lat zachowywa艂 nawet wzgl臋dny (podkre艣lmy to s艂owo!) umiar w sytuowaniu si臋 po jednej stronie politycznego sporu, wiedz膮c, 偶e ka偶de kolejne wybory mog膮 zmieni膰 sejmow膮 wi臋kszo艣膰 i tym samym wymieni膰 partner贸w do rozmowy i wsp贸艂pracy. Jednak w ostatnich latach 鈥 tak偶e przed ostatnimi wyborami 鈥 znacz膮ca cz臋艣膰 przedstawicieli Ko艣cio艂a postawi艂a wszystko na jedn膮 kart臋. W nabrzmiewaj膮cym spo艂ecznym sporze opowiedzia艂a si臋 jednoznacznie po stronie Prawa i Sprawiedliwo艣ci, staj膮c si臋 w wielu sprawach (jak chocia偶by nagonki na osoby LGBT+) jawnym sojusznikiem w艂adzy czy wr臋cz realizatorem jej plan贸w. Z punktu widzenia Episkopatu s艂u偶y to mi臋dzy innymi umocnieniu si艂y biskup贸w 鈥 z arcybiskupem Markiem J臋draszewskim na czele 鈥 w relacjach z rz膮dem i zdystansowaniu z tych pozycji ojca Tadeusza Rydzyka, kt贸ry przez d艂ugi czas by艂 najwa偶niejszym ko艣cielnym partnerem dla w艂adzy (co w istocie nie by艂o wygodne ani dla niej, ani dla hierarch贸w).

Ko艣ci贸艂 dochodzi wi臋c do granic zacie艣niania relacji i uwsp贸lniania kr贸tkowzrocznie rozumianych interes贸w z w艂adz膮. Hierarchowie wpadli przy tym w pu艂apk臋: id膮c rami臋 w rami臋 z rz膮dz膮cymi, stali si臋 w wielu sprawach zak艂adnikami prawicy. Coraz rzadziej 鈥 jak bywa艂o niegdy艣 鈥 to oni narzucaj膮 aktualn膮 agend臋 temat贸w debaty publicznej. Coraz cz臋艣ciej niczym echo powtarzaj膮 wypowiedzi rz膮dz膮cych polityk贸w.

To cena, kt贸r膮 Ko艣ci贸艂 p艂aci za to, 偶e po 1989 roku rzuci艂 si臋 na wp艂ywy i apana偶e 鈥 finansowe, polityczne i spo艂eczne 鈥 jak wyg艂odnia艂y cz艂owiek na dobry obiad. Biskupom 鈥 贸wczesnym i obecnym 鈥 brakuje m膮dro艣ci, by p贸j艣膰 drog膮 samoograniczenia. W efekcie Ko艣ci贸艂 nie tylko uwik艂a艂 si臋 w relacje, z kt贸rymi niekiedy sobie nie radzi, ale tak偶e abdykowa艂 w wielu sprawach z pe艂nienia roli stra偶nika ludzkiej godno艣ci. To za艣 powinna by膰 jedna z najwa偶niejszych r贸l Ko艣cio艂a w 偶yciu spo艂ecznym. W艂a艣nie dlatego, 偶e nie by艂 on jako instytucja zale偶ny od w艂adzy komunist贸w, m贸g艂 wiarygodnie, klarownie i z moc膮 krytykowa膰 ich posuni臋cia i stawa膰 w obronie poniewieranych. Nie spos贸b jednak wype艂nia膰 funkcji obro艅cy ludzi przed w艂adz膮 (na przyk艂ad upokarzanych nauczycieli i nauczycielek czy uchod藕c贸w i uchod藕czy艅, w sprawie kt贸rych Episkopat zaanga偶owa艂 dalece nie wszystkie swoje si艂y), je艣li jest si臋 tak mocno uwik艂anym w relacje (polityczne, osobiste i finansowe) z ni膮. O ile za艣 Ko艣ci贸艂 z pewno艣ci膮 i w zgodzie z nauczaniem Soboru Watyka艅skiego II nie powinien anga偶owa膰 si臋 w polityk臋 partyjn膮 czy narzuca膰 parlamentowi konkretnych rozwi膮za艅 ustawowych, o tyle powinien troszczy膰 si臋 o dobro wsp贸lne 鈥 zw艂aszcza poprzez upominanie si臋 o prawa najs艂abszych. Polski Ko艣ci贸艂 czyni to niezwykle wybi贸rczo.

Niezdolno艣膰 Ko艣cio艂a do samoograniczenia nie usprawiedliwia jednak pa艅stwa, kt贸re r贸wnie偶 abdykowa艂o ze swoich funkcji. Nie powinno bowiem dopu艣ci膰 do tego, by Ko艣ci贸艂 w tak znacz膮cym stopniu wp艂ywa艂 na funkcjonowanie 艣wieckich instytucji 鈥 zar贸wno tych lokalnych, jak na przyk艂ad szko艂y czy samorz膮dy, jak i centralnych. Nie powinno si臋 tak偶e godzi膰 na tak uprzywilejowane traktowanie ksi臋偶y, biskup贸w i instytucji ko艣cielnych w kwestiach finansowych czy w procesie wp艂ywania na prawo. Wreszcie 鈥 im mocniej Ko艣ci贸艂 pr贸bowa艂, cz臋sto skutecznie, zagarnia膰 kolejne obszary 偶ycia spo艂ecznego dla siebie oraz wy艂膮cza膰 si臋 spod dzia艂ania przepis贸w prawa 艣wieckiego, tym mocniej pa艅stwo powinno stawia膰 temu tam臋 w imi臋 praw tych, kt贸rzy do Ko艣cio艂a katolickiego nie nale偶膮.

Trzy szanse na zmian臋

Sprawy zasz艂y ju偶 za daleko, by uwierzy膰, 偶e obecn膮 sytuacj臋 zmieni膮 czy to aktualne w艂adze, czy polscy hierarchowie. Nie ma szans tego zrobi膰 polityczna opozycja, gdy偶 p贸ki co prawdopodobnie czekaj膮 nas kolejne cztery lata w艂adzy partii b臋d膮cej z Ko艣cio艂em w wyra藕nej 鈥 nawet je艣li nie ca艂kowicie wolnej od napi臋膰 鈥 symbiozie. W efekcie pozostaj膮 zasadniczo trzy szanse na przynajmniej cz臋艣ciowe 鈥 nie b贸jmy si臋 tego s艂owa 鈥 ucywilizowanie oraz dookre艣lenie relacji mi臋dzy pa艅stwem a Ko艣cio艂em.

Pierwsza z nich zak艂ada, 偶e dojdzie do znacznego upodmiotowienia os贸b 艣wieckich w Ko艣ciele katolickim w Polsce. Powoli si臋 to dokonuje 鈥 艣wieccy coraz liczniej przestaj膮 godzi膰 si臋 na rol臋 wy艂膮cznie odbiorc贸w i odbiorczy艅 nauczania, bez wp艂ywu na spos贸b funkcjonowania ich wsp贸lnoty. W przypadku cz臋艣ci z nich prowadzi to do odej艣cia z Ko艣cio艂a, w przypadku innych 鈥 r贸wnie偶 wielu przedstawicieli i przedstawicielek 艣rodowiska 鈥濳ontaktu鈥 鈥 do coraz g艂o艣niejszego upominania si臋 o swoje miejsce i g艂os. Po cz臋艣ci to w艂a艣nie wierni maj膮 szans臋 ograniczy膰 rozpolitykowanie konkretnych ksi臋偶y czy wymusi膰 na nich wi臋ksz膮 jawno艣膰 parafialnych finans贸w. To pierwsze, ale istotne kroki, w stron臋 zmiany praktyki funkcjonowania ca艂ego Ko艣cio艂a.

Druga mo偶liwo艣膰 zwi膮zana jest z konsekwencjami szerszych zjawisk sekularyzacyjnych w Polsce. Na cz臋艣膰 z nich Ko艣ci贸艂 nie ma wp艂ywu, cz臋艣膰 z nich samodzielnie przyspiesza (na przyk艂ad poprzez ca艂kowit膮 nieumiej臋tno艣膰 klarownego rozliczenia si臋 z ukrywania przest臋pstw seksualnych duchownych czy w艂a艣nie poprzez post臋puj膮cy sojusz tronu z o艂tarzem). W 偶adnym innym spo艣r贸d 108 zbadanych kraj贸w nie ma tak znacz膮cej r贸偶nicy w poziomie praktyk religijnych mi臋dzy osobami przed i po 40 roku 偶ycia, jak w Polsce . Trend dotycz膮cy spadku religijno艣ci w艣r贸d os贸b m艂odych b臋dzie si臋 za艣 prawdopodobnie jedynie nasila艂. Co wi臋cej, dzisiejsz膮 m艂odzie偶 trudno zakwalifikowa膰 jako antyklerykaln膮 czy antyko艣cieln膮. Sprawy wiary, religii i Ko艣cio艂a s膮 jej w niema艂ej cz臋艣ci zwyczajnie oboj臋tne. Dla takich os贸b 鈥 w coraz wi臋kszym stopniu wp艂ywaj膮cych na polsk膮 rzeczywisto艣膰 鈥 Ko艣ci贸艂 nie ma dzi艣 偶adnej przekonuj膮cej oferty. O ile bowiem niech臋膰 czy krytyka Ko艣cio艂a uruchamia w jego przedstawicielach odruchowe reakcje obronne, o tyle nie s膮 oni przyzwyczajeni do zbywania ich s艂贸w i dzia艂a艅 wzruszeniem ramion. W efekcie nieuchronnego zmniejszenia si臋 liczby praktykuj膮cych katolik贸w Ko艣ci贸艂 b臋dzie coraz wyra藕niej traci艂 pozycj臋 finansow膮, spo艂eczn膮 i polityczn膮.

Trzecia mo偶liwo艣膰 w najwi臋kszym stopniu dotyczy politycznego 鈥瀟u i teraz鈥. Przed nami bowiem jeszcze jedna kampania 鈥 prezydencka. Kluczowe w tym kontek艣cie pytanie brzmi, czy jej zauwa偶alnym elementem b臋dzie kwestia pozycji Ko艣cio艂a w pa艅stwie i spo艂ecze艅stwie, co pozwoli艂oby odby膰 niezb臋dn膮 debat臋 na ten temat. R贸wnie istotne jest to, kto ten temat podniesie. By膰 mo偶e najlepszy efekt wywo艂a艂oby, je偶eli 鈥 opr贸cz, co 艂atwiejsze do wyobra偶enia, kandydata lub kandydatki lewicy 鈥 zrobi to osoba, kt贸r膮 Ko艣cio艂owi i prawicy trudno b臋dzie wygodnie upchn膮膰 w szufladce z has艂em 鈥瀉ntyklerykalizm鈥. W dalszej perspektywie zmian臋 mo偶e przynie艣膰 te偶 sama ewentualna zmiana lokatora Pa艂acu Prezydenckiego. Je偶eli funkcj臋 g艂owy pa艅stwa obejmie kto艣, kto zmieni styl prezydentury w sferze kontakt贸w z Ko艣cio艂em, mo偶e to rozpocz膮膰 powa偶niejsz膮 reform臋 tych relacji. P贸ki jednak lista kandydat贸w i kandydatek jest nieznana, podobne rozwa偶ania przypominaj膮 wr贸偶enie z fus贸w.

Zmiana jest potrzebna, cho膰 odleg艂a

Kardyna艂 Giovanni Colombo, jeden z wa偶nych uczestnik贸w Soboru Watyka艅skiego II i wsp贸艂tw贸rca oraz wsp贸艂inicjator dokonuj膮cych si臋 na nim zmian w kwestii rozumienia roli Ko艣cio艂a w spo艂ecze艅stwie i polityce, polemizuj膮c z arcybiskupem Marcelem Lefebvrem, napisa艂 tekst pod znamiennym tytu艂em: 鈥濸a艅stwo powinno by膰 wy艂膮cznie laickie, a zatem bez religii鈥. 脫w arcybiskup Lefebvre, kt贸ry popad艂 p贸藕niej w schizm臋 z Rzymem, niezwykle oburzy艂 si臋 wspomnianym artyku艂em. Ostatecznie jednak ustalenia Soborowe w wi臋kszym stopniu odpowiada艂y pogl膮dom kardyna艂a Colombo. Inaczej jest w Polsce. W naszym kraju relacje pa艅stwo-Ko艣ci贸艂 wci膮偶 s膮 bli偶sze stanowi, kt贸remu kibicowa艂 Lefebvre. Nie jest to jednak stan, kt贸remu kibicujemy tak偶e my 鈥 lewica katolicka. Uwa偶amy, 偶e powinien on ulec wyra藕nej zmianie. I wierzymy, 偶e jest to mo偶liwe, cho膰 niew膮tpliwie jeszcze troch臋 na t臋 zmian臋 poczekamy.

***

Inicjatywa wspierana jest przez聽Fundusz Obywatelski zarz膮dzany przez聽Fundacj臋 dla Polski.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij