fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Noc, kt贸ra ma wstrz膮sn膮膰 naszym 艣wiatem

Ko艣ci贸艂 musi sta膰 si臋 wsp贸lnot膮 wi臋cej s艂uchaj膮c膮 i wsp贸艂czuj膮c膮, a mniej pouczaj膮c膮. Cierpienie chce by膰 wypowiedziane, b贸l niezrozumienia i poczucia winy chc膮 znale藕膰 ukojenie i wsp贸艂czucie.
Noc, kt贸ra ma wstrz膮sn膮膰 naszym 艣wiatem
ilustr.: Marta Pa艂ka

Wi臋kszo艣膰 z nas zna t臋 wzruszaj膮c膮 艁ukaszow膮 opowie艣膰 o kobiecie imieniem Miriam, kt贸ra rodzi dziecko w grocie, bo nie by艂o dla nich miejsca w gospodzie. Okrywa je pieluszkami i k艂adzie w 偶艂obie. Kol臋dy, nasza pi臋kna tradycja, wzmacniaj膮 ten przekaz, tak chwytaj膮cy za serce. Wzbiera w nas wsp贸艂czucie nad tymi, kt贸rzy gdzie艣 tam kiedy艣鈥 I by膰 mo偶e my艣limy, 偶e dzisiaj odby艂oby si臋 to inaczej. Przecie偶 przygarn臋liby艣my Jezusa do domu, wezwali po艂o偶n膮 do rodz膮cej Miriam, a milcz膮cego J贸zefa pr贸bowali nam贸wi膰 do rozmowy.

To, co si臋 jednak wydarzy艂o wtedy, dzisiaj nas dotyka wcale nie mniej.

Potrzebujemy wstrz膮su

Rodzi si臋 oczekiwany od wiek贸w Mesjasz, ale ma艂o kto o tym wie. Na pocz膮tku tylko dwie osoby: Miriam i J贸zef. B贸g powierza Jezusa m艂odej kobiecie, oddanej c贸rce Izraela, ale 鈥 jak si臋 wydaje 鈥 bez specjalnych zas艂ug, oraz prostemu cie艣li, a nie kap艂anom sprawuj膮cym w艂adz臋 w 艢wi膮tyni. Nie wybiera prostej drogi, by si臋 narodzi膰. Najpierw Anio艂 pojawia si臋 Zachariaszowi, krewnemu Miriam, potem jej samej, by na ko艅cu objawi膰 si臋 J贸zefowi. Wywo艂uje wstrz膮s w spokojnej, 偶ydowskiej rodzinie.

W艂a艣nie to poczucie wstrz膮su jest adwentow膮 dobr膮 nowin膮 dla nas dzisiaj. Bo偶e Narodzenie powinno by膰 czym艣 wi臋cej ni偶 stawianiem choinki i pakowaniem prezent贸w. Powinno rodzi膰 co艣, co wstrz膮sa rutyn膮, co sprawia, 偶e inaczej patrzymy na 艣wiat. Na艣ladowanie Jezusa oznacza w艂a艣nie wstrz膮艣ni臋cie. Mi艂o艣膰 nieprzyjaci贸艂 jest przera偶aj膮ca; wzi臋cie swojego krzy偶a jest przera偶aj膮ce; pomoc potrzebuj膮cym, kt贸rych ci膮gle mamy wok贸艂 siebie, cz臋sto nas przerasta. Dzisiaj, kiedy w naszej wsp贸lnocie Ko艣cio艂a odkrywamy, 偶e niekt贸rzy z nas krzywdzili, wykorzystuj膮c seksualnie ma艂oletnich i bezbronnych, wywo艂uje to u niekt贸rych przera偶enie i zniech臋cenie.

Potrzebuj臋 jednak innego wstrz膮su. Potrzebuj臋, by m贸j Ko艣ci贸艂 wzi膮艂 odpowiedzialno艣膰 za tych, kt贸rzy krzywdzili, oraz za tych, kt贸rzy krzywd臋 pomagali ukrywa膰, jak si臋 cz臋sto okazuje 鈥 przez lata. Dzisiaj dopad艂a nas historia, a ci膮gle czekamy, by otworzy膰 archiwa i po prostu posprz膮ta膰 nasz dom. Zbyt wiele jest ci膮gle niech臋ci do transparentnego zmierzenia si臋 z kryzysem, zbyt wiele jest szukania strategii przetrwania bardziej ni偶 szukania pokrzywdzonych, kt贸rzy ci膮gle s膮 w艣r贸d nas. Boli, kiedy ci膮gle jeszcze s艂ysz臋 od pokrzywdzonych, 偶e zdarza si臋, 偶e odbijaj膮 si臋 od instytucji, 偶e wytacza im si臋 procesy o znies艂awienie. Zbyt wiele jest m贸wienia, 偶e w innych 艣rodowiskach ludzie te偶 krzywdzili, to dlaczego tylko my si臋 musimy t艂umaczy膰. Udawadniania, 偶e wi臋kszo艣膰 to nieprawdziwe i bezpodstawne oskar偶enia stawiane duchownym, 偶e ujawnianie krzywd to niszczenie Ko艣cio艂a. Pytania, dlaczego pokrzywdzeni przez tyle lat milczeli, a teraz zacz臋li m贸wi膰: na pewno chc膮 odszkodowa艅. A przecie偶 Ko艣ci贸艂 robi tyle dobrego, a media pokazuj膮 tylko z艂o鈥

Tak wiele jest postaw obronnych, troski o tak zwane 鈥瀌obro Ko艣cio艂a鈥, 偶e gdzie艣 gubi si臋 troska o pokrzywdzonych, kt贸rzy skutki wykorzystania nios膮 przez ca艂e 偶ycie.

M贸dlmy si臋, ale te偶 otw贸rzmy drzwi

Bol膮 to niezrozumienie i pretensje, ale odpowied藕 na nie jest jedna 鈥 trzeba si臋 nawr贸ci膰, a nawr贸cenie wymaga dzia艂ania, wymaga wstrz膮su. Nie jest to po prostu wewn臋trzne poczucie skruchy, ale tak偶e podj臋cie dzia艂a艅, aby przywr贸ci膰 prawid艂owe relacje. Ta troska przywraca nam pami臋膰. Nawr贸ci膰 si臋 oznacza spojrze膰 wstecz i zobaczy膰, gdzie zeszli艣my z drogi. To znaczy pyta膰: 鈥濩o powinnam by艂a zrobi膰, a czego nie zrobi艂am? Co zrobi艂am, czego nie powinnam by艂a robi膰? Jak mog臋 powr贸ci膰 na w艂a艣ciw膮 drog臋, a nast臋pnie i艣膰 naprz贸d?鈥. Potrzebujemy dzisiaj jako wsp贸lnota takiej postawy. Potrzebujemy nie po to, by ci, kt贸rzy odeszli, wr贸cili, potrzebujemy tego, by jako wsp贸lnota sta膰 si臋 wiarygodn膮, a wtedy mo偶e inni zobacz膮, 鈥瀓ak oni si臋 mi艂uj膮鈥.

Franciszkowi z Asy偶u przypisuje si臋 cz臋sto rad臋: 鈥濭艂o艣cie Ewangeli臋 przez ca艂y czas. A je艣li trzeba, u偶ywajcie s艂贸w鈥. W jaki spos贸b mo偶emy wyja艣ni膰 Objawienie? Jak wyrazi膰 to, co niewyra偶alne? W jaki spos贸b do艣wiadczenie 艣wi臋to艣ci zmienia nasze dzia艂ania i nasze 偶ycie? G艂oszenie Dobrej Nowiny o narodzeniu Mesjasza wymaga s艂贸w, ale s艂owa bez dzia艂ania nie s膮 znakami Ducha, pozostaj膮 tylko ulotnym wra偶eniem. Modlimy si臋 za siebie, modlimy si臋 we wsp贸lnocie Ko艣cio艂a, ale nie mo偶emy my艣le膰 tylko o sobie, troszczy膰 si臋 tylko o siebie. Nie mo偶emy tylko si臋 modli膰, ale nie dzia艂a膰. Nie mo偶emy by膰 jak wsp贸lnota w Dziejach Apostolskich, kt贸ra modli艂a si臋 o uwolnienie Piotra, a kiedy ten cudem uciek艂 z wi臋zienia i stuka艂 do drzwi, jej cz艂onkowie nie uwierzyli, 偶e to on. Piotr zostawia wiadomo艣膰 i odchodzi. Nie spos贸b nie zauwa偶y膰 lekkiej krytyki postawy tych, kt贸rzy modl膮 si臋, ale nie potrafi膮 otworzy膰 bramy lub rozmodleni nie widz膮 potrzebuj膮cego u swoich drzwi.

Gdy B贸g w Biblii posy艂a anio艂a z dobr膮 nowin膮, zawsze jednak o co艣 prosi. Abrahama, by opu艣ci艂 miejsce i szed艂 w nieznane; Moj偶esza, by rozm贸wi艂 si臋 z faraonem i uwolni艂 izraelskich niewolnik贸w; Jonasza, by szed艂 do Niniwy, dok膮d wcale nie mia艂 ochoty i艣膰. W ko艅cu odwiedzi艂 Miriam i J贸zefa. B贸g bardzo du偶o prosi, ale daje nam r贸wnie偶 si艂臋, aby艣my mogli na Jego pro艣by odpowiedzie膰.

Nie wybiera z powodu zas艂ug. Anio艂 m贸wi do Miriam: 鈥瀂nalaz艂a艣 bowiem 艂ask臋 u Boga鈥. Dobrze, 偶e 艁ukasz nie zapisuje, co spowodowa艂o t臋 艂ask臋. Nie ma 偶adnych wskaz贸wek, 偶e Miriam zosta艂a zauwa偶ona przez Boga, poniewa偶 pomaga艂a matce w praniu, mia艂a pi臋kny g艂os, by艂a 艂adna czy du偶o si臋 modli艂a. Mo偶emy mno偶y膰 mo偶liwe powody, ale to B贸g wybiera. Mamy wi臋c w historii wybranych rybak贸w, celnik贸w, wytw贸rc贸w namiot贸w.

Tak偶e historia o narodzeniu Mesjasza to historia o wyborze Boga i naszej indywidualnej odpowiedzi. Ostatnie zdanie anio艂a brzmi: 鈥濪la Boga nie ma nic niemo偶liwego鈥. Co nie jest niemo偶liwe? Nie jest niemo偶liwe, 偶e B贸g mo偶e nas powo艂a膰, a nawet ju偶 nas powo艂a艂, bez wzgl臋du na nasze miejsce urodzenia, rodzin臋, status ekonomiczny czy p艂e膰. To te偶 jest dobra bo偶onarodzeniowa nowina dla nas. Jestem wybrana taka, jaka jestem, z ca艂膮 moj膮 histori膮, chc臋 mie膰 swoje miejsce w Ko艣ciele, nie tylko jako odbiorczyni 鈥瀠s艂ug鈥, ale jako wsp贸艂tworz膮ca i wsp贸艂odpowiedzialna. Dzisiaj, jak wiemy, jest to trudne zadanie, ale mocno wierz臋 w ka偶de dzia艂anie, ka偶dy g艂os sprzeciwu. Tym torujemy drog臋.

Maryja 鈥 poetka i prorokini

Zastanawiaj膮ce jest, dlaczego kap艂an Zachariasz, gdy niedowierza anio艂owi, kt贸ry oznajmia mu, 偶e jego modlitwy zosta艂y wys艂uchane i jego stara 偶ona El偶bieta jest w ci膮偶y, pozostaje niemy. Miriam po wyra偶eniu analogicznej w膮tpliwo艣ci, gdy pyta anio艂a, jak to si臋 stanie, 偶e b臋dzie w ci膮偶y, skoro nie zna m臋偶a, 艣piewa Magnificat. Prorokuje, 偶e b臋d膮 j膮 zna艂y wszystkie pokolenia, ale nie dlatego, 偶e jest kr贸low膮 鈥 wprost nazywa siebie niewolnic膮 Boga. Ten status antycypuje Jezusow膮 form臋 przyw贸dztwa przez s艂u偶b臋: 鈥濧 kto by chcia艂 by膰 pierwszym mi臋dzy wami, niech b臋dzie niewolnikiem waszym鈥. Magnificat 鈥 jej odpowied藕 鈥 to nie ewangelia zysku, to ewangelia zaufania. To nie ewangelia bogactwa, ale dzi臋kczynienia.

Dzisiaj czcimy Maryj臋 jako kr贸low膮, podkre艣laj膮c jej macierzy艅stwo, tytu艂uj膮c 鈥瀖atk膮鈥. I na tym mniej wi臋cej dominuj膮cy wzorzec si臋 zatrzymuje. Miriam, matka Jezusa, jest pami臋tana g艂贸wnie z powodu Syna, ale macierzy艅stwo nie jest przecie偶 jej jedyn膮 cech膮 charakterystyczn膮. Jest r贸wnie偶 poetk膮, prorokini膮, jak s艂yszymy w Magnificat, ale te偶 opiekunk膮 i siln膮 kobiet膮, kt贸ra po prostu wie, kto do niej m贸wi, bo ufa swojemu Bogu. Biegnie do El偶biety, kt贸ra jest w sz贸stym miesi膮cu ci膮偶y, pozostaje tam kolejne trzy i wraca przed urodzeniem Jana, by przyszli rodzice sami mogli nacieszy膰 si臋 swoim dzieckiem. W to Bo偶e Narodzenie zobaczmy w niej po prostu 偶ydowsk膮, religijn膮 kobiet臋, kt贸ra ufa Bogu, pami臋ta o Bo偶ych obietnicach mi艂osierdzia, o Bo偶ej obietnicy danej Abrahamowi i jego potomkom. Nie skupia si臋 na sobie, lecz na pot臋偶nych dzie艂ach Boga.

W艂a艣nie takich postaw dzisiaj potrzebujemy w naszej wsp贸lnocie Ko艣cio艂a. Ludzi, kt贸rzy ufaj膮 i wierz膮 Bogu, wybranie traktuj膮 jak s艂u偶b臋, kt贸rzy s艂uchaj膮 i towarzysz膮 innym w drodze. Potrzebujemy s艂u偶ebnego przyw贸dztwa. Widz臋, jak bardzo dzi艣 Ko艣ci贸艂 musi sta膰 si臋 wsp贸lnot膮 s艂uchaj膮c膮 i wsp贸艂czuj膮c膮, a mniej pouczaj膮c膮. Ludzie dzi艣 potrzebuj膮 wi臋cej zrozumienia ni偶 nauczania. Jak cz臋sto s艂ysz臋 od pokrzywdzonych, z kt贸rymi rozmawiam, podzi臋kowania za bycie wys艂uchanymi. Cierpienie chce by膰 wypowiedziane, b贸l niezrozumienia i poczucia winy chc膮 znale藕膰 ukojenie i wsp贸艂czucie.

Historia tu i teraz

I w ko艅cu anio艂 pojawia si臋 pasterzom, znajduje ich na polu, gdzie chroni膮 swoje zwierz臋ta. Reprezentuj膮 tych, kt贸rzy opiekuj膮 si臋 bezbronnymi. Pami臋tajmy o nich, gdy Jezus m贸wi o sobie jako o pasterzu swojego ludu. Widz膮c pasterzy, widzimy, 偶e 艁ukasz wyra偶a inn膮 trosk臋. Wydaje si臋, 偶e sam Jezus mniej potrzebuje anio艂贸w, a bardziej 鈥 tych ludzi. Chce ludzkiego towarzystwa i chce, aby ludzko艣膰 by艂a bardziej wsp贸艂towarzysz膮ca, zdolna w pe艂ni do mi艂o艣ci bli藕niego. Podejrzewam te偶, 偶e Maryja i J贸zef bardziej docenili wizyt臋 pasterzy ni偶 kolejne anielskie zwiastowanie z ca艂ym baga偶em s艂贸w 鈥濶ie b贸jcie si臋鈥 i 鈥濷to zwiastuj臋 wam rado艣膰 wielk膮鈥. Posiadanie dziecka jest wystarczaj膮co przyt艂aczaj膮ce, zw艂aszcza je艣li jeste艣 daleko od domu. A jeszcze bardziej przyt艂aczaj膮ce mo偶e by膰, kiedy niebia艅skie moce pojawiaj膮 si臋 w grocie. 艁ukasz tym samym m贸wi nam: zwr贸膰my uwag臋 na sprawy ziemskie, ludzi wok贸艂 nas, poranionych, uchod藕c贸w, ludzi w kryzysie bezdomno艣ci, wszystkich tych, kt贸rych reprezentuj膮 pasterze.

艁ukasz notuje, 偶e pasterze, a wcze艣niej Miriam otrzymali bardzo konkretne znaki Bo偶ej interwencji. Znakiem dla Maryi by艂a ci膮偶a jej kuzynki El偶biety, dla pasterzy: 偶艂贸b, pieluszki i nowonarodzone dziecko. Co to oznacza? B膮d藕my otwarci na szukanie Bo偶ego 艣wiat艂a przed naszymi oczami tu i teraz, a nie szukania nadprzyrodzonej rzeczywisto艣ci i nadawania jej mistycznego znaczenia. Wtedy te偶 b臋dziemy gotowi us艂ysze膰 historie o siewcy, winoro艣li, drzewach figowych, soli i zaczynie. Znaki s膮 wsz臋dzie wok贸艂 nas, je艣li tylko po艣wi臋cimy czas na szukanie.

G艂贸wnym punktem tej Ewangelii nie jest techniczny charakter pocz臋cia Jezusa, a wiara w dziewicze pocz臋cie nie powinna determinowa膰 tego, czy kto艣 jest chrze艣cijaninem, czy nie. 艁ukasz ma do opowiedzenia o wiele wa偶niejsz膮 histori臋: o Bo偶ej opiece i ludzkim potencjale, o tym, 偶e wszyscy jeste艣my dzie膰mi Bo偶ymi i dlatego mo偶emy wype艂nia膰 Jego wol臋, o trudnych wyborach, kt贸rych musimy dokonywa膰, i o naszych celach. Ale jednocze艣nie, 艁ukasz przypomina nam, 偶e istnieje dziedzictwo, kt贸re prowadzi nas naprz贸d, oraz obietnica, 偶e B贸g b臋dzie pami臋ta艂 o przymierzu i zaprowadzi wieczn膮 sprawiedliwo艣膰.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij