fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Kebab nasz powszedni

Podwarszawski park, pa藕dziernikowy ch艂贸d, etnograficzne badania terenowe. Spotykam si臋 z grupk膮 dwudziestoletnich sikh贸w. Bez wi臋kszego namys艂u wypowiadam pytanie z gatunku tych cz臋sto zadawanych zagranicznym turystom: o ulubione polskie danie. Pada odpowied藕: kebab.

ilustr.: Adrian Marchewka

ilustr.: Adrian Marchewka


艢miejemy si臋 wszyscy. Najpierw my艣l臋, 偶e聽to 偶art. Potem okazuje si臋, 偶e聽nie do ko艅ca. Po prostu nie mieli poj臋cia, co odpowiedzie膰. Po raz pierwszy z polsk膮 kuchni膮 moi rozm贸wcy zetkn臋li si臋 wtedy, gdy z kole偶ankami przynios艂y艣my na wywiad ptasie mleczko.
Po pewnym czasie dochodz臋 do聽wniosku, 偶e聽w聽tym wydarzeniu by艂a logika.聽Z czym mo偶e kojarzy膰 polski gust kulinarny migrant 艣wie偶o przyby艂y w聽okolice Warszawy? Co dominuje w聽przestrzeni miejskiej? S膮 ameryka艅skie fast foody, s膮 pierogarnie, s膮 podupadaj膮ce bary mleczne i聽鈥瀌omowe obiady鈥 na dworcach, ale wyrazy 鈥瀊igos鈥, 鈥瀙ierogi鈥 czy 鈥瀞chabowy鈥 nie widniej膮 na setkach szyld贸w. A聽鈥瀔ebab鈥 owszem.
W膮tek kebab贸w jako polskiego dania narodowego lub paradoksu 鈥瀗ie chcecie nas tu, a u nas jecie鈥 powraca艂 jeszcze w聽kilku moich rozmowach z聽imigrantami. A聽jak my, Polacy, go widzimy? Kebab podawany w tysi膮cach polskich minilokali 艂膮czy z tureckim orygina艂em do艣膰 odleg艂e podobie艅stwo, zanikaj膮ce pod 鈥瀟radycyjnymi鈥 dodatkami: mas膮 bia艂ej kapusty, sosu czosnkowego z Veget膮 czy nawet og贸rk贸w kiszonych. Wydaje si臋, 偶e to ju偶 danie prawie swojskie, zadomowione. Wedle powszechnych wyobra偶e艅 kebab to wysokokaloryczny ratunek dla niezbyt zamo偶nych, imprezuj膮cych student贸w oraz tani, szybki posi艂ek cz臋sto wyst臋puj膮cy w diecie os贸b o niskim statusie maj膮tkowym. Wszechobecny kebab nasz powszedni.
Jednak w ostatnich latach na 艣wiecie zmieni艂o si臋 du偶o. Mamy kryzys migracyjny i zalew ksenofobicznych wypowiedzi polityk贸w, dziennikarzy i internaut贸w. U w艂adzy jest PiS, delikatnie m贸wi膮c, niewalcz膮cy z takim dyskursem. Od聽pewnego czasu po prawej stronie sceny politycznej straszy si臋 wizerunkami m艂odych, silnych, zdrowych m臋偶czyzn, kt贸rzy motywowani sytuacj膮 ekonomiczn膮 chc膮 przyby膰 do聽Europy. Jak wobec tego postrzegani s膮 ci, kt贸rzy ju偶 tu s膮 i聽ostrymi no偶ami 艣cinaj膮 nam wo艂owin臋 do聽鈥瀀XL na grubym, sos mieszany鈥? Czy co艣 zmieni艂o si臋 w j臋zyku lub skojarzeniach zwi膮zanych z kebabem? Odpowiedzi na te pytania szuka艂am w stosach archiwalnych numer贸w liberalnej 鈥濸olityki鈥 i prawicowych 鈥濻ieci鈥.
Zacznijmy od roku 2013, 艣rodka ostatniej kadencji PO. Powszechnego straszenia uchod藕cami jeszcze nie ma, atak贸w na cudzoziemc贸w jest mniej ni偶 obecnie. Do morderstwa w E艂ku te偶 jeszcze daleko, o Prawdziwym Kebabie u Prawdziwego Polaka nikomu si臋 chyba nawet nie 艣ni艂o.
Fast foody spod znaku kebabu
Od razu wida膰, 偶e s膮 wsz臋dzie. W 鈥濸olityce鈥 kebaby przewijaj膮 si臋 przez artyku艂y dotycz膮ce wydarze艅 w Warszawie, 艁odzi,聽Krakowie, Tatrach, W艂oc艂awku, Lubli艅cu, W臋gorzewie i聽wielu innych miejscach. Same w sobie nie wzbudzaj膮 jednak wi臋kszego zainteresowania. S艂u偶膮 publicystom g艂贸wnie do聽opisywania krajobrazu polskich miast i聽miasteczek. S膮 najcz臋艣ciej jedynie elementem t艂a, po艣wi臋conych im w ca艂o艣ci artyku艂贸w si臋 nie pisze.
Je偶eli jednak kojarzy si臋 je z czym艣 bardziej konkretnym, to s膮 to przede wszystkim has艂a junk food i 鈥瀟andeta鈥. W tej kwestii tak odleg艂e od siebie media jak 鈥濸olityka鈥 i 鈥濻ieci鈥 tworz膮 zgodny ch贸r. W pierwszym z pism: 鈥濪zisiejsza Piotrkowska jest z聽handlowego punktu widzenia cieniem dawnej, cho膰 na 芦deptakowym禄 jej odcinku od聽numeru 1 do聽152 naliczy艂em 85 kawiarni, restauracji, bar贸w. Niestety, a偶 jedna czwarta z聽nich to fast foody, g艂贸wnie spod znaku kebabu鈥. W drugim: 鈥濶admorskie mie艣ciny podobne do siebie jak kolorowe bezmy艣lne magazyny w kiosku i jak one zawieraj膮 zawsze to samo: ryb臋 w starym cie艣cie i przesma偶onym oleju, kebab w grubej rozmro偶onej bule [鈥, muzyk臋 disco polo, tradycyjne nadmorskie oscypki鈥.
鈥濻ieci鈥 k艂ad膮 du偶y nacisk na zdrowotne skutki spo偶ywania 艣mieciowego jedzenia, w tym kebab贸w: 鈥瀘ty艂o艣膰 zaczyna zagra偶a膰 klasie 艣redniej, bo wy艣cig szczur贸w i stres zmuszaj膮 do byle jakiego od偶ywiania si臋, zw艂aszcza do zamawiania jedzenia na wynos, jakiej艣 pizzy czy kebaba鈥. Winne zdaniem felietonistki 鈥濻ieci鈥 Krystyny Grzybowskiej s膮 temu kobiety niewype艂niaj膮ce zada艅 wynikaj膮cych z tradycyjnych r贸l p艂ciowych, spo偶ywanie kebaba to efekt ich lenistwa: 鈥瀔obiety, kt贸re nigdy nie ugotowa艂y obiadu, swoje kulinarne umiej臋tno艣ci ograniczaj膮c do sadzonych na bekonie. Ogl膮da taka niewiasta konkurs gotowania w telewizji i my艣li sobie: 芦Ch臋tnie bym co艣 zjad艂a. Chyba zam贸wi臋 jak膮艣 pizz臋 albo kebab禄鈥.(Wypowied藕 utrzyman膮 w podobnym tonie us艂ysza艂am te偶 osobi艣cie od dostawcy zatrudnionego w jednej z kebabowych sieci. Pytany o przyczyny popularno艣ci kebaba, powiedzia艂 mniej wi臋cej, 偶e 鈥瀞tara Warszawa jest inna, tradycyjna. Praga… Ja jestem z Pragi, ale na przyk艂ad nap艂ywowe kobiety w Ursusie potrafi膮 wyrzuci膰 100 z艂otych na kebaby na obiad. Kobiety po porodzie robi膮 si臋 leniwe, nie chce im si臋 gotowa膰, nawet je艣li nie pracuj膮鈥).
W tym kontek艣cie jedna z najwa偶niejszych cech medialnego obrazu kebaba w 鈥濻ieciach鈥 staje si臋 jeszcze bardziej zaskakuj膮ca. Tygodnik pe艂en jest聽napomknie艅 o jedzeniu kebab贸w przez samych publicyst贸w, w tym i wy偶ej cytowan膮 Grzybowsk膮: 鈥濿 Bonn [鈥 w centrum miasta mog艂am kupi膰 艣wie偶e mi臋so w ma艂ym sklepie masarskim, ryby w rybnym [鈥. U Turka za艣 baranin臋 na kresowe ko艂duny, a tak偶e prawdziwy kebab z baraniny鈥. Ciep艂y stosunek do kebab贸w ma te偶 Wiktor 艢wietlik: 鈥濷dstawi艂em pieczywo, makaron, piwo i tym podobne. [鈥 musia艂em zarzuci膰 fast foody, kebaby, hot dogi i wszystkie niezdrowe rzeczy, kt贸rymi gardzi Magda Gessler, a kt贸re ja wprost uwielbia艂em鈥.
Swoje kebabowe doznania na 艂amach tej gazety opisuj膮 te偶 gwiazdy, mi臋dzy innymi aktorka Marta Chodorowska:聽鈥瀂awsze fascynowa艂 mnie Bliski Wsch贸d i聽jego kuchnia. [鈥 W聽niewielkich meczetach odnajdywa艂am ten sam spok贸j co w聽starych ko艣cio艂ach. [鈥 Ka偶da kultura jest r贸偶norodna i聽niejednolita wewn臋trznie, dziwi mnie wi臋c przypinanie 艂atek [鈥. Kebab sprzedawany w聽budkach w聽Polsce ma si臋 nijak do聽tego oryginalnego ze聽艣wie偶ym jogurtem, kolendr膮 i聽aromatyczn膮 baranin膮. T臋skni臋 do聽liba艅skiego baru w聽Berlinie na Kasztanowej Alei, nieco obskurnego, ale serwuj膮cego ca艂膮 gam臋 szalonych smak贸w. Moja dusza unosi si臋 wtedy niczym pie艣艅 z聽minaretu鈥.
Najbardziej charakterystyczn膮 cech膮 kebabowego obrazu w 鈥濻ieciach鈥 jest swego rodzaju p臋kni臋cie:聽 w聽wi臋kszo艣ci dzia艂贸w gazety imigracja (mo偶e z聽wyj膮tkiem ukrai艅skiej) to zagro偶enie, a im bli偶ej numer贸w z 2018 roku, tym wi臋ksze. Kulturze europejskiej grozi eksterminacja, Europa Zachodnia pope艂nia wr臋cz kulturowe samob贸jstwo przez ojkofobi臋, nietroszczenie si臋 o聽swoje warto艣ci i聽chrze艣cija艅skie korzenie oraz wpuszczenie roszczeniowych imigrant贸w z聽szeroko poj臋tego Wschodu i聽Afryki, kt贸rzy akurat o聽swoje warto艣ci 鈥 islamskie, czyli okrutne i聽niebezpieczne 鈥 dbaj膮. Tymczasem felietony kulinarne z聽dzia艂u 鈥濵oje smaki鈥 (jak ten z wypowiedziami Chodorowskiej) i聽s膮siaduj膮ca z聽nimi rubryka prowadzona przez Ann臋 Monick膮 zawieraj膮 inny przekaz: korzystanie z聽niekt贸rych efekt贸w globalizacji, na przyk艂ad obecno艣ci kuchni innych kultur, jest dobre. Rubryki oko艂okulinarne s膮 zawsze odleg艂e od聽ksenofobii.
Etniczna kuchnia zadomawia si臋 szybciej ni偶 migranci i jest bardzo podatna na spolszczanie. O jej obco艣ci te偶 si臋 cz臋sto nie my艣li, nie 艂膮czy si臋 jej ze zjawiskiem migracji. Skoro jednak za takimi daniami faktycznie stoj膮 Inni, mo偶na tu widzie膰 pewn膮 niekonsekwencj臋: w 艣wiecie 鈥濻ieci鈥 migrant, kt贸ry znajduje si臋 poza granicami Polski i聽chcia艂by je przekroczy膰 b膮d藕 kt贸rego obecno艣膰 rozwa偶a si臋 teoretycznie, to zjawisko podejrzane, nawet je艣li do艣wiadczenia kontaktu z聽jego rodakami w聽etnicznych sklepach i聽restauracjach nie ko艅cz膮 si臋 niczym z艂ym.聽W Polsce mo偶na si臋 raczy膰 robionymi przez przybysz贸w kebabami, pod warunkiem, 偶e zapomina si臋 o przyrz膮dzaj膮cych je ludziach. Konieczna posta膰 wytw贸rcy gdzie艣 znika… Bardzo wygodne.
Niebezpieczny, bo istnieje
Przed latem roku 2015 kebab by艂 jedzeniem g艂贸wnie niezdrowym. Potem staje si臋 po偶ywieniem bardzo politycznym. Od lata聽roku 2015 do聽ko艅ca 2016 ponad po艂owa tekst贸w z 鈥濸olityki鈥, w聽kt贸rych pada s艂owo 鈥瀔ebab鈥, dotyczy kwestii politycznych, g艂贸wnie kryzysu migracyjnego, uchod藕c贸w i islamu.
Publicy艣ci 鈥濻ieci鈥 zdaj膮 si臋 prze艣ciga膰 w sianiu strachu i poczucia zagro偶enia, r贸wnie偶 z pomoc膮 kebaba. Czasem widziani osobi艣cie przez dziennikarzy 鈥濻ieci鈥 i聽wplatani w聽ich narracj臋 obcokrajowcy zdaj膮 si臋 艂膮czy膰 z聽niebezpiecze艅stwem, bo… istniej膮. Nied艂ugo po zamachu w聽Brukseli napisano w聽felietonie: 鈥濪zielnic臋, w聽kt贸rej mie艣ci si臋 Centrum Polskie [鈥 zdominowali Arabowie. Jest tu tygiel wielu nacji, Polak贸w i聽Turk贸w si臋 spotyka, ale kafejki, barki, kebaby, sklepy s膮 prowadzone w聽wi臋kszo艣ci przez Arab贸w. I聽cho膰 nie byli w聽偶adnym stopniu niesympatyczni, ta enklawa multikulti w聽kim艣 nieprzywyk艂ym do聽tego wywo艂uje lekki niepok贸j. Psychiczn膮 entropi臋 wzmagaj膮 za艣miecone chodniki i聽pytanie: Czy w聽decyduj膮cym momencie oni wyka偶膮 si臋 lojalno艣ci膮 wobec gwarantuj膮cej im dobre 偶ycie Belgii, czy wybior膮 d偶ihad?鈥.
Tak, ci膮g skojarze艅 prowadz膮cych do聽i艣cie katastroficznych wizji wywo艂uj膮… za艣miecone chodniki. W聽鈥濻ieciach鈥 mo偶na te偶 znale藕膰 scenk臋 z聽warszawskich ulic. W聽niej jedyn膮 realn膮 czynno艣ci膮 i聽win膮 pracownika kebabu jest to, 偶e patrzy na polskiego przechodnia. Kolejne nast臋pstwa tej czynno艣ci odbywaj膮 si臋 tylko w聽wyobra藕ni felietonisty: 鈥瀋hodnikiem w聽centrum miasta dynamicznie kroczy ros艂y m臋偶czyzna. Jest ubrany na zielono [鈥 w聽jednolitym, militarnym odcieniu. Na koszulce ma nadruk, przy zbli偶eniu si臋 wida膰, 偶e聽to arabski napis, pod kt贸rym dodatkowo znajduje si臋 angielskie jego t艂umaczenie brzmi膮ce: INFIDEL (= niewierny). Nikt tego logo oczywi艣cie nie zauwa偶a pr贸cz jednej osoby 鈥 m臋偶czyzny o聽bliskowschodnich rysach stoj膮cego przed [鈥 kebabem. Nic nie m贸wi w聽przeciwie艅stwie do聽swojej miny. A聽ta zdradza najpierw niedowierzanie, potem cich膮 dezaprobat臋, by przej艣膰 w聽faz臋 kpi膮cego wyrazu, niejako 艣miechu z 芦g艂upiego niewiernego禄. Co wa偶ne, spostrzegawczy imigrant patrzy za niewiernym przechodniem co najmniej przez 20 sekund [鈥. Dopiero wtedy go艣膰 otrz膮sa si臋 z聽nienawistnego letargu i z lekko zaskoczon膮 twarz膮 zauwa偶a, 偶e聽kto艣 chce co艣 od聽niego kupi膰. Powoli z聽niego艣cinnych pusty艅 wraca na ziemi臋鈥 go艣cinnej Polski. Znowu robi si臋 uprzejmy i聽nawet co艣 tam zagaduje po polsku. Wieczorem ju偶 po arabsku opowie o聽koszulce znajomym z聽kebaba. Oni przeka偶膮 dalej. Niby to nic, ale jednak co艣… niepokoj膮cego鈥.
Tyle wyobra偶enia prawicy. A co wtedy dzieje si臋 w 鈥濸olityce鈥? Mi臋dzy innymi umacnia si臋 stereotyp chuliga艅skiego zwolennika skrajnej prawicy jako amatora kebab贸w. Na przyk艂ad: 鈥瀔ebab to narodowa polska potrawa: to prawda, 偶e聽po ka偶dej paradzie nier贸wno艣ci i聽marszach niepodleg艂o艣ci najwi臋kszy ruch jest w艂a艣nie w聽kebabach, czy rano Heniek zniszczy艂 jakiego艣 debila na forum, w聽po艂udnie Janusz sklepa艂 facjat臋 czarnemu z聽bloku naprzeciwko, wieczorem Seba z聽kolegami obsmarowa艂 brudas贸w, wsuwaj膮c kebaba鈥.
Kebab to ju偶 nie tylko t艂usty, niezdrowy posi艂ek na talerzu. W artyku艂ach zaczyna dominowa膰 kwestia, kto go robi, kto go je i jakie s膮 mi臋dzy tymi grupami stosunki. Ten problem ju偶 w kebabowym dyskursie zostanie.
Publiczne jedzenie kebaba to deklaracja polityczna
Wy偶ej opisa艂am kebab wyobra偶ony wraz ze stereotypami na temat agresji (w 鈥濻ieci鈥 鈥 migrant贸w wobec spo艂eczno艣ci przyjmuj膮cej, w 鈥濸olityce鈥 鈥 spo艂eczno艣ci przyjmuj膮cej wzgl臋dem migrant贸w). Tymczasem agresja zaczyna te偶 nabiera膰 realnych kszta艂t贸w. W 鈥濸olityce鈥 wzrasta liczba wzmianek o atakach na cudzoziemc贸w i lokale z kebabem. Pokazywane s膮 te偶 przyk艂ady mowy nienawi艣ci, cho膰by taki: 鈥濨artosz, ucze艅 VII klasy szko艂y podstawowej, rozk艂ada szeroko r臋ce.聽鈥 Jak oni wysadzaj膮 ludzi w聽powietrze, to dobrze? Kim s膮 芦oni禄? Bartosz chwil臋 si臋 zastanawia.聽鈥 Kebaby, ciapate, Ukrai艅cy, wszystkie czarnuchy. No uchod藕cy, po prostu鈥.
Najwa偶niejszym wydarzeniem tego okresu pod interesuj膮cym mnie tu wzgl臋dem jest morderstwo w E艂ku w noc sylwestrow膮 2016/2017. Znamienne s膮 r贸偶nice w prezentowaniu wydarze艅 przez obie gazety: 鈥濸olityka鈥 skupia si臋 na przest臋pczej przesz艂o艣ci ofiary (zabity Polak mia艂 na koncie kilka wyrok贸w po napadach i聽pobiciach) i聽islamofobicznych incydentach przed tragedi膮 i聽tu偶 po niej. Autor przywo艂uje komentarze internaut贸w: 鈥濪aniel R. niewinny, odda艂 偶ycie [鈥 kolejny Polak zabity przez islamist臋 po kierowcy tira w聽Berlinie w聽grudniu, [鈥 B贸g z聽Danielem, […] niech si臋 Zach贸d uczy od聽Polak贸w, jak rozprawia膰 si臋 z聽islamsk膮 zaraz膮, bo Polacy to waleczne pany: ta waleczno艣膰 jest we聽krwi Polak贸w po Monte Cassino鈥. S艂ucha te偶 komentarzy na ulicach: 鈥瀠chod藕cy, kt贸rzy zabili Daniela za dwie butelki coli, przyjechali do聽E艂ku bez pieni臋dzy, a聽lokale na bary kebabowe i聽pieni膮dze na rozkr臋cenie dzia艂alno艣ci dostali od聽w艂adz Polski鈥. Pokazuje w聽ko艅cu e艂ckie 偶ycie kulinarne po tym wydarzeniu, powr贸t do normy: 鈥濳ebab Istanbul […] czynny na spos贸b nieoczywisty 鈥 za przys艂oni臋tymi 偶aluzjami [鈥. Kebaby jednak puste 鈥 w艂a艣ciciel jednego z聽nich zdradza, 偶e聽lekko wzros艂a sprzeda偶 na wynos, bo publiczne jedzenie kebaba to teraz w聽E艂ku deklaracja polityczna. [鈥 4 stycznia wraca ju偶 偶ycie do聽istniej膮cych e艂ckich kebab贸w. Ludzie najpierw ostro偶nie rozgl膮daj膮 si臋 po wn臋trzu, pytaj膮, czy czynne, zamawiaj膮鈥. Echa tych wydarze艅 b臋dzie wida膰 w wielu kolejnych materia艂ach gazety, zapad艂y one w pami臋膰 publicyst贸w i wypowiadaj膮cych si臋 na 艂amach 鈥濸olityki鈥 ekspert贸w jako tragiczne reperkusje islamofobii i pretekst do kolejnych atak贸w na pracownik贸w kebab贸w.
W 鈥濻ieciach鈥 pod wzgl臋dem kebabowym rok 2017 tak jak w 鈥濸olityce鈥 zaczyna si臋 od聽E艂ku, w聽numerze drugim na temat morderstwa w聽tym mie艣cie opublikowany jest du偶y artyku艂鈥 i w odr贸偶nieniu od 鈥濸olityki鈥 na tym temat E艂ku si臋 ko艅czy. Przekaz jest kr贸tki i聽jasny: w聽E艂ku i聽w聽Polsce nie ma rasizmu. Jak ten komunikat jest budowany? Mi臋dzy innymi przez wyobra偶enie orientalnego Obcego jako porywczego i聽agresywnego z聽samej swej natury i z charakteru swojej narodowej kultury. Ju偶 to mo偶na uzna膰 za rasistowskie. Uwaga artyku艂u skupia si臋 na no偶owniku. Autor konstruuje o艣 r贸偶nic kulturowych: w聽Polsce rzadko odbywaj膮 si臋 b贸jki na no偶e, natomiast 鈥瀋o innego na Po艂udniu. Algierczycy czy Tunezyjczycy reaguj膮 znacznie bardziej emocjonalnie na zaczepki ni偶 przeci臋tny Polak. I聽zanim pomy艣l膮, wyci膮gaj膮 ostre narz臋dzia鈥. Mi臋dzy wierszami zawarty jest komunikat: pracownik kebaba by艂 niebezpieczny. Dlaczego? Bo by艂 z聽Po艂udnia. S艂owa zebranego nast臋pnego dnia t艂umu nie s膮 podawane, policjantka udzielaj膮ca wywiadu powiedzia艂a: 鈥瀂atrzyma艂o si臋 kilku, zacz臋li co艣 krzycze膰鈥. Wiarygodno艣膰 facebookowego postu, w聽kt贸rym opisano Prince Kebab kilka godzin przed tragedi膮 (mi臋dzy innymi s艂owami: 鈥濿聽barze znajdowa艂o si臋 kilku pijanych m臋偶czyzn. […] posy艂ali raz po raz obra藕liwe s艂owa w聽kierunku pracownik贸w. Jakie? Np. 芦Dawaj ku*wo te jedzenie, tylko nie pluj, bo ci tym mord臋 wysmaruje禄, albo 芦Ciapaku na kolana i do聽pana禄鈥), jest podwa偶ana: 鈥瀒nformator nie zosta艂 pouczony o聽odpowiedzialno艣ci karnej za fa艂szywe zeznania. Dlatego te偶 nale偶y podchodzi膰 do聽niej z聽dystansem鈥. Na E艂k 鈥濻ieci鈥 spuszczaj膮 zas艂on臋 milczenia, jednak temat kebabu nie znika, tak jak nie znika ksenofobia: 鈥瀗ajwi臋kszym osi膮gni臋ciem kanclerz Merkel jest zaproszenie do Europy setek tysi臋cy muzu艂man贸w. Mo偶na powiedzie膰: no i masz, babo, kebab! [鈥 tykaj膮 islamskie bomby, a choink臋 trzeba mie膰 w konspiracji鈥.
Tak wi臋c masz, czytelniku, kebab. W debacie publicznej w ostatnich pi臋ciu latach sporo si臋 w jego kwestii zmieni艂o: coraz wi臋cej si臋 o nim m贸wi, w tym coraz cz臋艣ciej w kontekstach przest臋pstw z nienawi艣ci. Czy zmiany w dyskursie i 鈥 szerzej 鈥 zmiany 艣wiatowej i krajowej sytuacji politycznej jakkolwiek prze艂o偶y艂y si臋 na realne funkcjonowanie kebab贸w?
Kebabowe scenki rodzajowe
Maj膮c z ty艂u g艂owy to pytanie, r贸wnocze艣nie z聽analizowaniem medi贸w odwiedza艂am kebaby, zar贸wno warszawskie, jak i聽podmiejskie, w聽ruchliwym centrum i聽na peryferiach. Najwyra藕niej聽niewiele si臋 tam zmienia. Zobaczy艂am i us艂ysza艂am przewa偶nie to, co spodziewa艂am si臋 us艂ysze膰 i zobaczy膰. Klienci: raczej m臋偶czy藕ni ni偶 kobiety. Raczej dobrze zorientowani, po co przychodz膮 (鈥瀔olega b臋dzie wiedzia艂, mi臋so z聽sur贸wk膮 za dwie dychy鈥). Zachowanie: raczej kulturalne. (Tylko raz us艂ysza艂am, jak pewien wyra藕nie dbaj膮cy o聽muskulatur臋, ubrany w聽patriotyczn膮 koszulk臋 m臋偶czyzna powiedzia艂 do聽mi艂o u艣miechaj膮cego si臋 sprzedawcy tonem i聽wywy偶szaj膮cym si臋, i聽obrzydliwie 偶artobliwym: 鈥濩o si臋 艣miejesz, jak do聽mnie m贸wisz, ty, ty, uwa偶aj!鈥 oraz pogrozi艂 mu palcem. Pracownik to zignorowa艂). Kebabom niestraszni te偶 kibice. W聽dw贸ch lokalach ujrza艂am napoje energetyczne, kt贸rych logo i聽nazwa nawi膮zywa艂y do聽jednego z聽pi艂karskich klub贸w. Jak pragmatycznie skomentowa艂 ten fakt pracownik: 鈥瀟o towar, kt贸ry si臋 sprzedaje, wi臋c jest i聽b臋dzie w聽ofercie鈥. Zainteresowanie klient贸w przestrzeni膮, w聽kt贸rej si臋 znajduj膮, lub lud藕mi, kt贸rzy sprzedaj膮 im kebaby: raczej 偶adne (jak powiedzia艂 pewien Banglijczyk, pracownik kebaba i student Politechniki Warszawskiej: 鈥濼hey only care about the quality of kebab. If the kebab is good, then everything is good鈥).
To inny Inny
Wca艂ym tym rekonesansie najbardziej nurtowa艂o mnie pytanie, jak mo偶na 艂膮czy膰 brak niech臋ci do聽jedzenia kebab贸w z聽og贸ln膮 niech臋ci膮 do聽imigrant贸w. Jak mo偶na rozumowa膰 tak, jak 鈥 zdaje si臋 鈥 my艣l膮 narodowcy z mem贸w wrzucanych do聽sieci po Marszach Niepodleg艂o艣ci, kt贸rzy nie zwa偶aj膮c na stare, ksenofobiczne has艂o 鈥濲edz膮c kebaba, osiedlasz Araba鈥, jedz膮 kebaby na pot臋g臋, nie tylko w Prawdziwym Kebabie u Prawdziwego Polaka.
Taki spos贸b funkcjonowania do聽pewnego stopnia pozwoli艂 mi zrozumie膰 jeden z聽rozm贸wc贸w, kt贸rego spotka艂am w聽kebabie na pewnym warszawskim dworcu. By艂 to pracuj膮cy za granic膮 budowlaniec w wieku oko艂o sze艣膰dziesi臋ciu lat. Od dawna ilekro膰 jest na tym dworcu g艂odny, kupuje sobie kebab w艂a艣nie tam. Jest wi臋c okazjonalnym, lecz sta艂ym klientem. Spyta艂am, czy cho膰 w聽najmniejszym stopniu ciekawi go, sk膮d s膮 pracownicy. Odpar艂: 鈥濧by dobre jedzenie by艂o, mnie wszystko jedno, sk膮d s膮鈥. Doda艂 te偶, 偶e聽sam ma w聽rodzinie Egipcjanina. Po chwili powiedzia艂 jeszcze: 鈥瀓a na nich wszystkich m贸wi臋 Beduini. Nie jestem jakim艣 rasist膮, ale nie mog臋 zrozumie膰, jak to z聽nimi jest, 偶e聽dzisiaj jest fajny, a聽jutro za艂o偶y 艂adunek z聽bomb膮 na plecy. W聽naturze Beduin贸w jest ta nieprzewidywalno艣膰鈥.聽Deklarowa艂, 偶e聽鈥瀗ic nie ma鈥 do ludzi聽pracuj膮cych w聽miejscu naszej rozmowy (鈥瀓a si臋 z聽nimi nie k艂贸c臋 przecie偶, bo to jest cz艂owiek, sprzedaje 偶ywno艣膰鈥), bo gdyby mia艂, to przecie偶 by tam nie jad艂. Spyta艂am: skoro ma do艣wiadczenie z聽kontaktem z聽tymi wszystkimi lud藕mi, cz艂onkiem rodziny, wsp贸艂pracownikami, sprzedawcami w kebabie i聽oni nie robi膮 niczego z艂ego, to sk膮d r贸偶ne podejrzenia? On na to, 偶e 鈥瀟o nie podejrzenia, tylko to, co pokazuj膮 w聽telewizji. Nie widzi pani, co si臋 dzieje za granic膮?鈥 i 偶e聽鈥瀘ni chc膮 przyje偶d偶a膰 nie do聽pracy, tylko po zasi艂ki, ci imigranci i聽uchod藕cy鈥. Je藕dzi艂 te偶 po Polsce i聽s艂ucha艂 w聽CB-radiu, jak kierowcy opowiadaj膮, 偶e聽ich w聽Niemczech imigranci napadli i聽okradli. Spyta艂am, czy si臋 boi tych m艂odych m臋偶czyzn, kt贸rzy ju偶 tu s膮 i聽pracuj膮 w聽takich miejscach jak to, gdzie w艂a艣nie rozmawiamy. Lekko poirytowany, bo t艂umaczy艂 mi t臋 sam膮 kwesti臋 kolejny raz, powiedzia艂:聽鈥瀉le to nie ci. Oni tu przyjechali robi膰 biznes, a聽to nie ci, co robi膮 rozboje, morduj膮 i聽gwa艂c膮鈥.
Zupe艂nie nie 艂膮czy艂 imigrant贸w ekonomicznych, kt贸rych spotyka na swojej drodze, z聽kolejnymi potencjalnymi przybyszami z聽tych samych kraj贸w, wyznawcami tych samych religii, ludzi w聽tym samym wieku. Ci pierwsi raczej nie s膮 zagro偶eniem, mo偶e mie膰 ich w rodzinie i聽u聽nich je艣膰, ci drudzy na pewno nie przyjechaliby uczciwie pracowa膰, tylko od聽przekroczenia granicy chcieliby darmowego mieszkania i聽pensji bez pracy 鈥 chyba mniej wi臋cej tak widzia艂 to m贸j rozm贸wca. To nie s膮 ci sami ludzie 鈥 tak mo偶na by w聽skr贸cie podsumowa膰 ca艂膮 t臋 rozmow臋. Je偶eli tak膮 tez臋 uzna膰 za prawdziw膮, mo偶na napisa膰 w聽internecie 鈥瀋a艂a Polska 艣piewa z聽nami: wypier鈥 z聽uchod藕cami鈥澛(cho膰 akurat tego pana o聽takie dzia艂ania nie podejrzewam) i聽p贸j艣膰 鈥瀗a kebsa鈥, by mie膰 si艂臋 na kolejne takie wpisy.
Dyskurs o kebabie z biegiem lat wyewoluowa艂 od portretowania tandetno艣ci polskich reali贸w oraz negatywnych zmian w stylu 偶ycia w zglobalizowanym 艣wiecie do umieszczania kebab贸w w kontek艣cie migracji. 鈥濻ieci鈥 u偶ywaj膮 tego dyskursu jako or臋偶a w walce z cudzoziemcami, 鈥濸olityka鈥 pokazuje skutki takich zabieg贸w w licznych doniesieniach o niszczeniu lokali z kebabem i stosowaniu wyzwiska 鈥瀔ebab鈥. Bywa, 偶e tak konstruowany obraz ma wp艂yw na rzeczywisto艣膰: m贸j rozm贸wca przytaczaj膮cy r贸偶ne wizje zagranicy wydaje si臋 zainfekowany wyobra偶eniami, jakie konstruuj膮 鈥濻ieci鈥, gdy pisz膮 o migrantach na Zachodzie i kebabie jako zagro偶eniu. Jednak ten wp艂yw, jak pokazuje przyk艂ad owego rozm贸wcy, nie jest a偶 tak du偶y, by kebaba nie je艣膰.
Przysz艂o艣膰 poka偶e, czy dalsze eksploatowanie motywu 鈥瀔ebab = potencjalny wytw贸r terroryst贸w鈥 tego nie zmieni. Przypuszczam jednak, 偶e w konfrontacji z codziennym do艣wiadczeniem straszenie w duchu 鈥瀘d za艣mieconych ulic do d偶ihadu鈥 raczej nie porwie t艂um贸w. Pozycja kebaba jako popularnego fast foodu powinna pozosta膰 niezagro偶ona.

***

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

***

Polecamy tak偶e:

Wszyscy jeste艣my przybyszami

Z艂onkiewicz: Uchod藕cy 偶yj膮 w ci膮g艂ym poczuciu tymczasowo艣ci

Czy 鈥瀗iebiescy鈥 mog膮 by膰 czarni

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij