fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Nie plan przetrwania, a rozw贸j potencja艂u

Od trzech lat wspieraj膮 pi臋cioosobow膮 rodzin臋 z Syrii. Ich opowie艣膰 to historia o trudnych wyzwaniach, kt贸re warto podejmowa膰, by budowa膰 艣wiat, gdzie ka偶dy czuje si臋 wart kochania.
Nie plan przetrwania, a rozw贸j potencja艂u
ilustr.: Marta J贸藕wiak

Tekst powsta艂 w ramach projektu naukowego聽COPOCS聽(Wyzwania, mo偶liwo艣ci i perspektywy sponsoringu spo艂eczno艣ciowego 鈥 analiza wielodyscyplinarna, wielometodowa i wieloperspektywna), realizowanego na Wydziale Socjologii UW i finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki (grant OPUS nr 2021/41/B/HS5/04071).
Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej projektu:聽
https://copocsproject.eu/

Imiona bohater贸w tekstu zosta艂y zmienione.聽

Jak to si臋 sta艂o, 偶e postanowili艣cie si臋 zaanga偶owa膰 we wsparcie rodziny z Syrii?

Krzysztof: Zacz臋艂o si臋 jak z opowie艣ci. Nasz znajomy, Antek, ju偶 wcze艣niej mia艂 kontakt z t膮 rodzin膮. Dowiedzia艂em si臋 od niego, 偶e s膮 w dramatycznie trudnej sytuacji i bez wsparcia od innych b臋d膮 zmuszeni do powrotu do Syrii. I 偶e w艂a艣nie spotka艂 kilkuletni膮 Dani臋, najstarsz膮 dziewczynk臋, przera偶on膮 perspektyw膮 wyjazdu. My艣my stan臋li wprost przed wyborem: albo im pomo偶emy, albo nie zrobimy nic i b臋dzie nam si臋 艣ni艂o po nocach, 偶e oni ju偶 nie 偶yj膮. Masz wyb贸r: albo budzisz si臋 z przera偶eniem w nocy, albo zast臋pujesz ojca.

Ania: Antek zadzwoni艂 z informacj膮, 偶e trzeba im teraz pom贸c. Pom贸c, to wiadomo. Trzeba si臋 przede wszystkim zorientowa膰, czy oni maj膮 jakie艣 pieni膮dze. Krzysiek zorganizowa艂 ponad dwudziestoosobow膮 grup臋 bliskich znajomych, kt贸rzy do dzi艣 wspieraj膮 ich finansowo. Na pocz膮tku powiedzieli艣my sobie, 偶e to jest pr贸ba. I 偶e po czterech miesi膮cach powiemy, czy w og贸le damy rad臋. Przy czym chodzi艂o g艂贸wnie o pieni膮dze, bo by艂o wiadomo, 偶e inne rzeczy ogarniemy: nie mamy wnuk贸w, nie mamy du偶ych obci膮偶e艅. Ju偶 po dw贸ch miesi膮cach Krzysiek im powiedzia艂, 偶e pomagamy i staramy si臋, 偶eby mogli zosta膰 w Polsce.

To nie pierwszy raz, jak anga偶ujecie si臋 spo艂ecznie na rzecz innych. Jaki wp艂yw na wasze obecne zaanga偶owanie maj膮 wcze艣niejsze do艣wiadczenia?

K: Wiele naszych dotychczasowych do艣wiadcze艅 bardzo nam pomog艂o. Mamy na przyk艂ad dalekich znajomych, wielodzietn膮 rodzin臋, kt贸rej ojciec straci艂 prac臋 podczas pandemii. Pewnego dnia spotka艂em jego 偶on臋 i na moje pytanie, jak sobie radz膮, powiedzia艂a, 偶e strasznie. Obdzwoni艂em znajomych, przedstawiaj膮c w skr贸cie t臋 sytuacj臋 i zaproponowa艂em zrzutk臋 po sto z艂otych. Odpowiedzieli niemal natychmiast: 鈥瀔iedy wreszcie podasz konto, bo moje sto z艂otych si臋 denerwuje鈥. Dodatkowo jedna osoba przekaza艂a nieu偶ywany przez siebie, a niezb臋dny tej rodzinie sprz臋t, umo偶liwiaj膮cy w艂膮czenie dzieci do wirtualnej klasy. B艂yskawiczny telefon, szybka pomoc. Ma艂o koszt贸w, praktycznie 偶adnych, a efekt wyra藕ny. To niew膮tpliwie nam doda艂o inspiracji i odwagi do dzia艂ania. To by艂 realny przyk艂ad, 偶e mo偶na co艣 zrobi膰.

Poza t膮聽sytuacj膮 anga偶owa艂em si臋 w r贸偶ne dzia艂ania spo艂eczne, skutecznie i na du偶膮 skal臋. By艂em uczestnikiem opozycji. Zaczyna艂o si臋 podobnie jak tu. Przez dwa lata byli wariaci, kt贸rzy to ci膮gn臋li. Ale potem wysz艂o co艣 znakomicie zorganizowanego. Wi臋c ja, w odr贸偶nieniu od ludzi, kt贸rzy m贸wi膮, 偶e nic si臋 nie da zrobi膰, wiem, 偶e da si臋 zrobi膰 mn贸stwo. Tylko 偶e najpierw wariaci musz膮 r贸偶ne rzeczy pr贸bowa膰 robi膰. W opozycji dzia艂ali艣my, bo nas obchodzi艂a akcja pomocy i obchodzili nieszcz臋艣liwi ludzie. Ale bardzo szybko zrozumieli艣my, 偶e to jest jednocze艣nie bardzo wa偶ne dzia艂anie spo艂eczne. Tu jest podobnie. Robimy co艣 ze wzgl臋du na t臋 konkretn膮 rodzin臋. Ale w moim przekonaniu jest tak: o ile w czasach mojej m艂odo艣ci najwa偶niejsz膮 rzecz膮 by艂a samoorganizacja spo艂eczna, tak dzisiaj najwa偶niejsz膮 rzecz膮 jest to, 偶eby ludzie nauczyli si臋 solidarno艣ci. Przyk艂adem tego, jak to powinno wygl膮da膰, jest to, co by艂o zrobione w koncertowy spos贸b: czyli jak Polacy potraktowali Ukrai艅c贸w po naje藕dzie Rosji.

Innym wa偶nym do艣wiadczeniem by艂o to, 偶e dwa lata wcze艣niej przez rok wspierali艣my fantastyczne stowarzyszenie, w kt贸rym pracowa艂a Ania. To by艂o schronienie dla ofiar przemocy. Wci膮gn臋li艣my te偶 znajomych, kt贸rzy w istotnym stopniu to finansowali i niekt贸rzy potem w艂膮czyli si臋 w pomoc syryjskiej rodzinie.

A: Krzysiek uwa偶a, 偶e to jest powt贸rzenie schematu ze stowarzyszenia. W pierwszej kolejno艣ci zapewnienie poczucia bezpiecze艅stwa. W ich przypadku to jest to przede wszystkim bezpiecze艅stwo finansowe, 偶eby po prostu mieli co je艣膰. Ale tak偶e bezpiecze艅stwo emocjonalne. Oni rzeczywi艣cie wiedz膮, 偶e z r贸偶nymi problemami mog膮 si臋 do nas zwr贸ci膰, bo im tego wsparcia udzielimy. I widz膮, 偶e przy naszej pomocy zaczynaj膮 rusza膰 z miejsca rzeczy, kt贸re przez lata nie rusza艂y.

Ja by艂am pracownikiem socjalnym. Mia艂am bardzo podobne do艣wiadczenia. Nie trzeba na to wielkiej g艂owy, ale dok艂adnie wiem, jakie dziedziny musz膮 by膰 ogarni臋te, w jaki spos贸b, od czego zaczyna膰. To s膮 do艣wiadczenia pracownika socjalnego, kt贸ry najpierw godzi si臋 na to, 偶e on i ca艂a instytucja b臋dzie buforem mi臋dzy osob膮, kt贸rej si臋 pomaga, a ca艂ym 艣wiatem. Bo ten, kt贸remu pomagamy, przej艣ciowo potrzebuje takiego buforu ze wzgl臋du na wcze艣niejsze do艣wiadczenia przemocy czy d艂ugotrwa艂ej izolacji. A potem razem z t膮 osob膮 rozpisujemy wszystko, co jest do zrobienia. Na kolejne dziedziny i kroki. Dok艂adnie to samo by艂o w mojej pracy.

Jak wasze 偶ycie zmieni艂o si臋 od czasu, kiedy postanowili艣cie wspiera膰 rodzin臋 z Syrii?

K: Niew膮tpliwie mam poczucie, 偶e robi臋 w 偶yciu to, co powinienem. To wzmacnia moj膮 to偶samo艣膰 sprawcz膮. 殴le, bo 藕le, ale robi臋 to, co powinienem. Zawalam, bo zawalam, ale staram si臋 dzia艂a膰.聽Wi膮偶e si臋 z tym absolutny brak czasu. Bez przerwy mamy poczucie, 偶e nie robimy czego艣, co powinni艣my. Co jaki艣 czas mam jak膮艣 eksplozj臋 rado艣ci 鈥 gdy co艣 艣wietnie wyjdzie i si臋 uda, gdy w艂膮czaj膮 si臋 fajni ludzie, gdy kto艣 to doceni. A przede wszystkim ciesz膮 nas ich sukcesy. Na przyk艂ad, kiedy m艂odszy syn Hitan, D偶amil, ucze艅 pierwszej klasy szko艂y podstawowej wygra艂 wybory na szefa samorz膮du wszystkich klas 1-3.聽Ale nie ukrywam, 偶e jest to dla mnie nieustaj膮ce 藕r贸d艂o stresu 鈥 poniewa偶 pomi臋dzy tym, jak powinno by膰, a tym, jak jest, widz臋 przepa艣膰.

A: Mi臋dzy sob膮 rozmawiamy g艂贸wnie o tym. K艂贸cimy si臋 bardzo, bo jednak mamy na to troch臋 inne spojrzenie. My艣l臋, 偶e dla ca艂ej tej sprawy wa偶ne jest, 偶e robimy to razem. Zawsze chcia艂am robi膰 co艣 razem z Krzy艣kiem. W jesieni 偶ycia to si臋 zrealizowa艂o. I z tego jestem zadowolona.

Wasze dzia艂ania i zaanga偶owanie s膮 bardzo inspiruj膮ce, ale z pewno艣ci膮 wymagaj膮 du偶ego samozaparcia. Co was motywuje do pomocy?

K: Po pierwsze, jeste艣my z nimi bardzo zaprzyja藕nieni. W zasadzie traktujemy si臋 wzajemnie jak rodzina. Drugi pow贸d jest taki, 偶e mamy do czynienia z sytuacj膮 ekstremaln膮 鈥 albo nam si臋 uda, albo b臋dzie dramat. To realne poczucie odpowiedzialno艣ci.聽Jestem facetem, kt贸ry robi艂 w 偶yciu r贸偶ne rzeczy. Niekt贸re si臋 udawa艂y, inne nie. Kiedy艣 jedno moje przedsi臋wzi臋cie si臋 zawali艂o i w zwi膮zku z tym r贸偶ni ludzie zostali w trudnej sytuacji finansowej. Do dzi艣 nosz臋 ze sob膮 wyrzuty sumienia. Chcia艂bym mie膰 poczucie, 偶e nie tylko z艂e rzeczy robi艂em w 偶yciu. To jest dla mnie bardzo wa偶na motywacja.

A: Moj膮 g艂贸wn膮 motywacj膮 jest ch臋膰 pomocy Krzy艣kowi. By艂y takie momenty, 偶e czu艂am si臋 bohaterk膮, to by艂o oczywi艣cie przyjemne. Momenty, kiedy wiem, 偶e oni maj膮 takie poczucie, 偶e jak 藕le by si臋 nie dzia艂o, to my to ogarniemy. To, 偶e s膮 bezpieczni, daje mi satysfakcj臋. I mam poczucie, 偶e nie wiem, co innego w艂a艣ciwie mog艂abym robi膰.

K: Rzecz膮, kt贸ra nas wzmacnia, s膮 pozytywne reakcje ludzi, kt贸rzy s膮 dla nas wa偶ni, kt贸rzy s膮 dla nas autorytetami.

A: Mnie te偶 bardzo motywuje uznanie znajomych. Tak naprawd臋 uwa偶am, 偶e powinno si臋 tym chwali膰, 偶eby ludzie widzieli, 偶e wa偶ne jest, 偶e kto艣 si臋 tym zajmuje. Ale sama rzadko to robi臋, wstydz臋 si臋 tym chwali膰.

K: Jestem przekonany, 偶e wi臋cej bierzemy ni偶 dajemy. W zwi膮zku z tym to jest co艣, co generalnie si臋 op艂aca. To te偶 ogromna satysfakcja z kontaktu bezpo艣redniego. Mo偶e mamy inne relacje, r贸wnie wa偶ne, ale ta jest jedn膮 z najwa偶niejszych relacji w naszym 偶yciu. Przyjemno艣ci膮 jest te偶 kontakt z r贸偶nymi lud藕mi, kt贸rzy si臋 w to wci膮gaj膮. Bo to przyci膮ga fantastycznych ludzi.

A co was inspiruje?

K: To g艂upio zabrzmi, ale trudno: inspiruje mnie opowie艣膰 o mi艂osiernym Samarytaninie. Na pewno inspiruje mnie ksi膮dz Jan Zieja.聽A tak偶e Edmund聽Wnuk-Lipi艅ski, kt贸ry m贸wi艂 o tym, na czym polega podmiotowo艣膰 sprawcza 鈥 tam, gdzie mo偶esz co艣 zrobi膰, r贸b. Tam, gdzie nie mo偶esz 鈥 nie musisz. Wi臋c ja nie chc臋, nie mog臋 i nie musz臋 by膰 politykiem, ale mog臋 by膰 szarym cz艂owiekiem, kt贸ry na sw贸j nieudolny spos贸b pope艂nia b艂臋dy, a inni maj膮 z tego korzy艣膰.

Inspiracj膮 dla mnie s膮 fantastyczne rzeczy, kt贸re robili Polacy po tym, jak Ukrai艅cy tu przyjechali. Wiedzieli, co nale偶y zrobi膰 w tym momencie. Ale uwa偶am te偶, 偶e zwykle Polacy nie wiedz膮, co nale偶y zrobi膰. Uwa偶am, 偶e nasz 艣wiat, czyli ta bogatsza Polska, wci膮偶 nie wie o tym, 偶e jej g艂贸wnym problemem jest nier贸wno艣膰. My si臋 akurat zajmujemy syryjsk膮 rodzin膮, ale r贸wnie solidarne mo偶e to by膰 zajmowanie si臋 lud藕mi wykluczonymi komunikacyjnie na Podkarpaciu.

Jakie s膮 najwi臋ksze wyzwania, z kt贸rymi si臋 mierzycie?

K: Najtrudniejszy okaza艂 si臋 brak talent贸w organizacyjnych, bo jestem przekonany, 偶e gdyby kto艣 inny by艂 na moim miejscu, to ju偶 by hula艂 ca艂y zesp贸艂. Ja jestem teoretykiem organizacji, a nie praktykiem. To jest wci膮偶 niepokonana bariera. Wiele niezb臋dnych rzeczy odbywa si臋 dlatego, 偶e ja bez przerwy za nimi biegam, a nie dlatego, 偶e s膮 dobrze zorganizowane z pomoc膮 innych ludzi. Dzieci rosn膮, a z nimi ro艣nie ilo艣膰 trudnych zada艅. Bez lepszego zorganizowania mo偶emy sobie nie da膰 rady. Gdyby nas nagle zabrak艂o, nie wiemy kto mia艂by to poci膮gn膮膰.

A: Ani Krzysiek, ani ja tak naprawd臋 dobrze nie ogarniamy ca艂o艣ci zada艅. A najbardziej nieogarni臋te ci膮gle s膮 kwestie finansowe. I tu zaczyna si臋 problem, kt贸ry ca艂y czas nam towarzyszy 鈥 jakiego艣 rodzaju w艣cibstwo. Na ile mamy prawo dopytywa膰 si臋 o 藕r贸d艂a dochod贸w, o to kto, a przede wszystkim, ile ich dostarcza. Tak naprawd臋 uwa偶am, 偶e mamy do tego w艣cibstwa pe艂ne prawo i jest to w ich interesie 鈥撀燽o jak zbieramy pieni膮dze, to musimy wiedzie膰, ile brakuje. Ale jednocze艣nie nie mam odwagi o to zapyta膰. S膮 te偶 pewne sprawy, w kt贸re chcia艂abym si臋 wtr膮ci膰, a jednak si臋 kr臋puj臋. W ko艅cu Hitan jest doros艂膮 osob膮, kt贸ra z sukcesem wychowuje czworo dzieci.

Bardzo trudne jest tak偶e to, co nazywam 鈥瀋hodzeniem z g臋b膮 po kwe艣cie鈥. Mam problem, 偶eby zwraca膰 si臋 do kogo艣 o pomoc. Dla siebie czy dla kogo艣 innego. To wszystko spada na Krzy艣ka.聽Cz臋sto jestem pytana, czy nasza praca mo偶e wywo艂ywa膰 jak膮艣 spo艂eczn膮 zmian臋. Chyba tylko tak膮, kt贸ra wynika z niepowodzenia: wiele os贸b obserwuje nasze wysi艂ki. Je偶eli nam si臋 nie uda, to p贸jdzie fama, 偶e nawet takie zaanga偶owanie nie przynios艂o efekt贸w, wi臋c nie warto pr贸bowa膰. Je偶eli Hitan p贸jdzie inn膮 drog膮, ni偶 proponowana przez nas droga integracji, to obserwatorzy uznaj膮, 偶e 鈥瀦 nimi鈥, na przyk艂ad Arabami, Czeczenami, si臋 nie da.

A co to znaczy, 偶e si臋 uda albo nie uda?

A: Uda, czyli 偶e zostan膮 w Polsce. Deklaruj膮 si臋 jednocze艣nie jako Polacy i Syryjczycy. Wi臋c pozostanie w Polsce i uzyskanie jak najlepszego wykszta艂cenia i znalezienie po偶ytecznej pracy b臋dzie sukcesem.

K: Naszym celem jest integracja na wz贸r Marii Curie-Sk艂odowskiej, czyli bezpiecze艅stwo i rozw贸j. Nie musi by膰 koniecznie Nobel. Ona sformu艂owa艂a to mniej wi臋cej takim zdaniem, 偶e ka偶dy jest do czego艣 zdolny. Trzeba tylko ustali膰, do czego, i to robi膰. To jest najwa偶niejsze. Wi臋c post臋pujemy wed艂ug jej recepty 鈥 musimy odkry膰, do czego si臋 nadaj膮 i co chc膮 robi膰. I stan膮膰 na g艂owie, 偶eby to robili. Wi臋c naszym celem nie jest tylko 鈥瀙lan przetrwania鈥, ale rozw贸j potencja艂u. Decyzja o powzi臋ciu tego celu spowodowa艂a jednak nieustaj膮cy dyskomfort, poniewa偶 z tak postawionego zadania wci膮偶 si臋 nie wywi膮zujemy. Ile by艣my si臋 nie starali, wci膮偶 nam si臋 to nie udaje. Ale bardzo mi pomaga 艣wiadomo艣膰, 偶e biegn臋 w maratonie, a nie w sprincie. W sprincie dawno bym przegra艂, a w maratonie zawsze mo偶na si臋 podci膮gn膮膰.

Co to jest wed艂ug was dobre wsparcie?

K: My tego nie wiemy. Jeste艣my na etapie pr贸b i b艂臋d贸w. Na pewno wiemy, 偶e bardzo wa偶ny jest komunikat: jeste艣 wart kochania. Wiemy tak偶e, 偶e warto budowa膰 taki 艣wiat.

Nawet je艣li jeszcze nie wiecie, czym dok艂adnie jest 鈥瀌obre wsparcie鈥, to by膰 mo偶e mo偶ecie powiedzie膰 czego inni mog膮 nauczy膰 si臋 na waszym przyk艂adzie? Na co powinny zwraca膰 uwag臋 lub czego powinny by膰 艣wiadome osoby wspieraj膮ce innych?

K: 呕e jak si臋 bierzesz za tego rodzaju rzeczy, to wszystko albo nic. Nie ma wyj艣膰 po艣rednich. Ksi膮dz Zieja naucza艂, 偶e albo m贸wisz, jak 艣wi臋ty Piotr o Chrystusie w godzinie pr贸by: 鈥瀗ie znam tego cz艂owieka鈥, albo jeste艣 chrze艣cijaninem 鈥 zajmujesz si臋 lud藕mi, kt贸rzy s膮 w getcie, kt贸rzy potrzebuj膮 pomocy. W zwi膮zku z tym nie przejmujesz si臋, 偶e si臋 b臋d膮 z ciebie 艣miali, 偶e b臋dziesz zawala艂a r贸偶ne rzeczy 鈥 bo jest to dla ciebie tak wa偶na sprawa, 偶e w艂azisz w ni膮 z butami. Jest co艣, czego si臋 nauczy艂em przy okazji dzia艂ania w opozycji: je艣li jeste艣 jedyn膮 osob膮, kt贸ra co艣 robi, to jeste艣 najlepsza na 艣wiecie, bo nie ma innych. Wi臋c nie przejmuj si臋, 偶e masz dwie lewe r臋ce. Pope艂niaj wszystkie b艂臋dy, bo nie ma innej drogi. Bo ci, kt贸rzy by ich nie pope艂nili, nie przyszli. To musi by膰 te偶 oparte na bezpo艣rednich relacjach. To musz膮 by膰 wi臋zi, czy to polsko-syryjskie czy polsko-ukrai艅skie. 呕adnego nawracania. Tylko s艂u偶ba.

A: Je艣li ich nie znasz, to jest w艂a艣ciwie 偶adna robota. Te osobiste relacje s膮 wa偶ne. Osobom, kt贸re anga偶uj膮 si臋 w podobny spos贸b, poradzi艂abym, 偶eby od razu szukali sojusznik贸w, robili to w wi臋kszej grupie. I 偶eby si臋 jako艣 tymi zadaniami podzielili. To wymaga zaanga偶owania m膮drych ludzi, a m膮drzy ludzie to tacy, kt贸rzy znaj膮 granice. Mam na my艣li to gadanie o w臋dce i rybie. Strasznie go nie lubi臋, cho膰 jest przydatne 鈥 powinni by膰 w to zaanga偶owani ludzie, kt贸rzy w 偶adn膮 stron臋 nie przesadz膮 z uczeniem ponoszenia konsekwencji tego, co si臋 robi. Kt贸rzy potrafi膮 zobaczy膰, co ta osoba, kt贸rej si臋 pomaga, mo偶e, a czego nie mo偶e sama zrobi膰.

K: Kiedy艣 Micha艂 Kulesza, jeden z tw贸rc贸w reformy samorz膮dowej, powiedzia艂 mi, 偶e jego do艣wiadczenie jest takie, 偶e jak co艣 robisz, to musi mie膰 to solidn膮 podstaw臋 organizacyjn膮. Nie musz膮 uczestniczy膰 w tym ludzie zatrudnieni, ale powinni to by膰 ludzie, kt贸rzy za poszczeg贸lne rzeczy odpowiadaj膮. I 偶eby nad tym przedsi臋wzi臋ciem by艂a kontrola. Ten cytat bez przerwy mi si臋 przypomina w kontek艣cie naszej syryjskiej rodziny.

Uwielbiam powiedzenie z Talmudu: 鈥濳to ratuje jedno 偶ycie, ratuje ca艂y 艣wiat鈥. Kto integruje jednego cz艂owieka, integruje ca艂y 艣wiat. To znaczy, 偶e ilo艣膰 rzeczy, w kt贸re musisz kompetentnie wchodzi膰 i je rozwija膰, jest gigantyczna. To jest w zasadzie nowy model organizacji. Musisz zidentyfikowa膰 i odpowiednio wcze艣nie znale藕膰 problem, roz艂o偶y膰 go na elementy pierwsze. Wiedzie膰, co musisz mie膰, 偶eby osi膮gn膮膰 efekt. Poszczeg贸lne cz臋艣ci sk艂adowe te偶 musisz rozk艂ada膰. I w tych r贸偶nych punktach w臋z艂owych mie膰 cz艂owieka, kt贸ry to koordynuje. Kt贸ry wie, co robi膰 i ma ludzi, kt贸rzy to zrobi膮. Ale to do Hitan zawsze nale偶y ostatnie zdanie, ona przytomnie czuwa nad wszystkim. I dlatego ca艂y proces integracji powinien przechodzi膰 przez ni膮. I ma on dwa ko艅ce: z jednej strony jest ryzyko wykorzenienia, z drugiej strony ca艂kowitego wypadni臋cia z integracji. Przyk艂ad: najstarsza c贸rka, Dania, jest w wieku, w kt贸rym muzu艂manki zak艂adaj膮 hid偶ab. Za艂o偶enie chusty przez nastolatk臋, doskonale zintegrowan膮 z polskimi r贸wie艣nikami, nagle mo偶e uczyni膰 j膮 jaki艣 spos贸b obc膮. Wychowana w Syrii Hitan i wychowana w Polsce Dania musz膮 znale藕膰 wsp贸lne rozwi膮zanie pozwalaj膮ce zachowa膰 wierno艣膰 najwa偶niejszym zasadom wynikaj膮cym z religii i jednocze艣nie nieprzeszkadzaj膮ce w g艂臋bokiej integracji. A przy tym my sami musimy uwa偶a膰, 偶eby w tym kontek艣cie nic im nie narzuca膰. 呕adnego nawracania. Tylko s艂u偶ba.

Jestem przekonany, 偶e bez silnej struktury padniemy. Ilo艣膰 naszych zada艅 zdecydowanie przekracza nasze mo偶liwo艣ci sensownego planowania. Powinien by膰 kto艣, kto w ka偶dej chwili wie dok艂adnie, co si臋 dzieje w ka偶dym elemencie projektu. I opr贸cz tego ma znakomitych doradc贸w. Tak膮 struktur臋 powinni艣my mie膰, do takiej aspirujemy. Struktur臋 z艂o偶on膮 z przygotowanych ochotnik贸w, kt贸rzy odpowiadaj膮 za poszczeg贸lne odcinki, s膮 w kontakcie ze znakomitymi fachowcami, kt贸rzy wiedz膮, co i jak nale偶y zrobi膰. Taka struktura jest adekwatna do zada艅, kt贸re tutaj mamy.

I to wy jeste艣cie tymi osobami, kt贸re nad tym panuj膮?

K: Faktycznie tak. Chocia偶 Ania si臋 odcina od czego艣 takiego. Jedyn膮 osob膮, kt贸ra si臋 nie odcina od tego i jest dost臋pna 24 godziny na dob臋, jestem ja. Mnie bardzo zale偶a艂o na tym, 偶eby oni mieli przekonanie, 偶e po prostu s膮 warci kochania. Mam intuicyjne przekonanie, 偶e to jest bardzo wa偶na robota, kt贸ra cz臋sto odbywa si臋 kosztem niepanowania nad innymi rzeczami. Budujemy tak膮 relacj臋, w kt贸rej oni wiedz膮, 偶e s膮 dla nas strasznie wa偶ni, a my jeste艣my wa偶ni dla nich. A r贸wnocze艣nie wk艂adaj膮 wielki wysi艂ek w to, by wykorzysta膰 wszyskie szanse, kt贸re im stwarzamy. I s膮 w tym bardzo sprawni.

A: Oni te偶 dbaj膮 o nas. Kiedy Krzysiek zachorowa艂 na COVID i izolowali艣my go w jakim艣 mieszkaniu, przynosi艂am mu pod drzwi lekarstwa czy testy. Hitan by艂a t膮 chorob膮 Krzy艣ka bardzo przej臋ta, gotowa艂a dla niego r贸偶ne rzeczy. Tak偶e troszcz膮 si臋 o nas.

A czego wam brakuje, co mog艂oby wam pom贸c?

A: Jaki艣 rodzaj superwizji. Potrzebny jest kto艣 do艣wiadczony, kto b臋dzie chocia偶 z grubsza wiedzia艂, co si臋 w takiej sytuacji robi. I potrafi艂 wskaza膰 b艂臋dy, mediowa艂 mi臋dzy mn膮 a Krzy艣kiem. My艣l臋, 偶e to pewnie by pomog艂o nam w ogarni臋ciu ca艂o艣ci.

Zawsze byli艣cie zaanga偶owani spo艂ecznie, macie w tym ogromne do艣wiadczenie. Czego nowego nauczyli艣cie si臋 w tej relacji?

K: Po pierwsze, ku mojemu ogromnemu zdumieniu, okaza艂o si臋, 偶e to si臋 op艂aca. Uczciwie m贸wi臋, 偶e jestem wygrany. Du偶o lepiej funkcjonuj臋, bo mnie to wszystko nakr臋ca. Mimo, 偶e jestem staruszkiem, 偶e mam 75 lat. To jest by膰 mo偶e najwi臋ksze zaskoczenie 鈥 偶e to, co si臋 nam przydarzy艂o, to co艣 fajnego. Mamy szanse, kt贸re mog膮 si臋 uda膰. Mog臋 偶y膰 nadziej膮, 偶e pokonam zmory. Z pe艂nym przekonaniem m贸wi臋, 偶e oni nam spadli z nieba, trafi艂 nam si臋 szcz臋艣liwy los na loterii.

Po drugie nauczyli艣my si臋, 偶e pewne rozwi膮zania, kt贸re uda艂o si臋 w mniejszej skali zastosowa膰, dzia艂aj膮. Wcze艣niej byli艣my ostrzegani, 偶e ludzie mog膮 nie ud藕wign膮膰 ci臋偶aru wdzi臋czno艣ci. Kiedy mieli艣my okazj臋 porozmawia膰 z Hitan przy wsparciu t艂umaczki, powiedzia艂a nam, jakim ci臋偶arem jest dla niej ta pomoc. Odpowiedzieli艣my jej, 偶e oddajemy co艣, co dostali艣my, a oni oddadz膮 to dalej. Wtedy znikn膮艂 ci臋偶ar wdzi臋czno艣ci. I ja te偶 troch臋 to wykorzystuj臋. M贸wi臋 ludziom, kt贸rzy mnie wcze艣niej wspierali, 偶e robi膮c wa偶ne i fajne rzeczy oddaj臋 teraz to, co od nich dosta艂em.

Czego jeszcze si臋 nauczy艂em? 呕e w Polsce elementarne prawo potrafi by膰 kompletnie niestosowane. Prawo, o kt贸rym nie wiedz膮 ci, kt贸rzy powinni je stosowa膰. I 鈥 rzecz jasna 鈥 ci, kt贸rych ono dotyczy.

Jakie spo艂eczne zmiany mo偶na wed艂ug was wprowadza膰, anga偶uj膮c si臋 w takie wsparcie, jak wy?

A: To, co robimy, nie jest 偶adnym dowodem, 偶e mo偶na. Oczywi艣cie poza tym, 偶e fajnie jest, gdy ludzie patrz膮 鈥 i widz膮, 偶e kto艣 co艣 robi. I uwa偶am, 偶e tym si臋 nale偶y chwali膰. Ka偶dy dobry przyk艂ad jest dobry. Natomiast powodzenie nie mo偶e przynie艣膰 zmiany spo艂ecznej, bo to, co robimy, jest zbyt kosztowne finansowo i czasowo, 偶eby mog艂o by膰 powielane, 偶eby mog艂o by膰 wzorem.

K: W moim przekonaniu robimy absolutnie pierwsze kroczki w bardzo wa偶nym dzia艂aniu spo艂ecznym, jakim jest nauczenie si臋 bycia jednostk膮 zarz膮dzaj膮c膮 od podstaw. Mam przekonanie, 偶e to jest co艣, co powinno by膰 robione w skali spo艂ecznej. Ka偶da innowacja spo艂eczna zaczyna si臋 od wariat贸w, kt贸rzy nie potrafi膮 jej dobrze zorganizowa膰, ale szalenie im zale偶y. Kt贸rzy pope艂ni膮 wszystkie mo偶liwe b艂臋dy i na nich si臋 b臋d膮 uczyli. A gdy co艣 zacznie z tego wychodzi膰, pojawi膮 si臋 organizatorzy. Oni b臋d膮 potrafili zorganizowa膰 to tak, 偶eby mia艂o r臋ce i nogi, broni艂o si臋 finansowo. A potem ju偶 przy艂膮cz膮 si臋 wszyscy.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij