magazyn lewicy katolickiej

Jak zabija system

Ka┼╝dego dnia jeste┼Ťmy bombardowani informacjami o zamachach, prze┼Ťladowaniach i morderstwach. Takie historie s─ů poruszaj─ůce, bo uderzaj─ů w ┼éad i harmoni─Ö codziennego ┼╝ycia spo┼éecznego. Tymczasem ten w┼éa┼Ťnie ┼éad jest siedliskiem przemocy systemowej.
Jak zabija system
ilustr.: Marta J├│┼║wiak

Na prze┼éomie XIX i XX wieku w Indiach dosz┼éo do ludob├│jstwa ÔÇô szacuje si─Ö, ┼╝e zgin─Ö┼éo od 12 do 29 milion├│w ludzi. Bezpo┼Ťredni─ů przyczyn─ů katastrofy by┼éy susze nawiedzaj─ůce kolejne prowincje Indii, kt├│rych nast─Öpstwem by┼éy trzy fale wielkiego g┼éodu. Pierwsza uderzy┼éa w 1876 roku, koniec ostatniej datujemy na rok 1900. Cho─ç susze nawiedza┼éy Indie regularnie, nigdy przedtem ani nigdy p├│┼║niej ich skutki nie by┼éy a┼╝ tak katastrofalne. Jak wskazuje Mike Davis ÔÇô ameryka┼äski historyk, autor ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Late Victorian HolocaustsÔÇŁ ÔÇô do katastrofy na prze┼éomie wiek├│w dosz┼éo nie w wyniku wyj─ůtkowej dotkliwo┼Ťci anomalii pogodowych czy klimatycznych, a z powodu wolnorynkowej polityki gospodarczej narzucanej si┼é─ů koloniom przez Imperium Brytyjskie.

Zar├│wno przed panowaniem Imperium, jak i w czasie funkcjonowania Brytyjskiej Kompanii Wschodnioindyjskiej lokalny porz─ůdek gospodarczy by┼é w stanie zdecydowanie z┼éagodzi─ç skutki katastrof naturalnych tego rodzaju. Struktury wiejskie i systemy pomocy pomi─Ödzy regionami pozwala┼éy w momentach kryzysowych przesy┼éa─ç ┼╝ywno┼Ť─ç do innych region├│w, a ze wzgl─Ödu na r├│┼╝norodno┼Ť─ç geograficzn─ů regionu susze rzadko nawiedza┼éy jednocze┼Ťnie wi─Öcej ni┼╝ kilka prowincji. Jednak po przegranym powstaniu sipaj├│w rozwi─ůzano Kompani─Ö Wschodnioindyjsk─ů, a w┼éadz─Ö w regionie przej─ů┼é rz─ůd brytyjski. Indiom zacz─Öto w├│wczas narzuca─ç wolnorynkowe warunki handlu zar├│wno wewn─Ötrznego, jak i zewn─Ötrznego. Obni┼╝ano i znoszono c┼éa czy kwoty eksportowe, dokonano masowych prywatyzacji, grodzenia i grabie┼╝y p├│l uprawnych. Zniszczono tradycyjne systemy samopomocy, zast─Öpuj─ůc dawne systemy wymiany i dystrybucji stworzonym i narzuconym na ich miejsce rynkiem.

Efekty by┼éy katastrofalne. Gdy prowincja Dekanu zosta┼éa dotknie╠Ęta susza╠Ę w 1876 roku, Indie posiada┼éy znaczne nadwyz╠çki zboz╠ça. Jednak tym razem ÔÇô wbrew dotychczasowym praktykom ÔÇô zbo┼╝e nie zacz─Ö┼éo w─Ödrowa─ç┬áw kierunku prowincji zagro┼╝onych g┼éodem. W wyniku narzucenia przez Brytyjczyk├│w re┼╝imu rynkowego jedynym motorem przep┼éywu ┼╝ywno┼Ťci i zb├│┼╝ sta┼é si─Ö pieni─ůdz. Z tego powodu w latach 1877-1878, a wi─Öc w apogeum pierwszej z trzech fal Wielkiego G┼éodu, z Indii wyeksportowano do Europy 6,4 miliona cetnar├│w zbo┼╝a.┬á Z ka┼╝dym kolejnym rokiem eksport r├│s┼é.

W┼éadze brytyjskie i lokalni gubernatorzy nie podejmowali dzia┼éa┼ä, kt├│re skutecznie ┼éagodzi┼éyby skutki katastrofy humanitarnej. Wiedzeni liberaln─ů filozofi─ů, kolejnymi ustawami zakazywali organizowania dzia┼éa┼ä charytatywnych opartych o fundusze prywatne, kt├│re mog┼éyby obni┼╝y─ç rynkowe ceny zboz╠ça. Stawianym przed potrzebuj─ůcymi warunkiem otrzymania jedzenia od lokalnych struktur administracyjnych by┼éo podj─Öcie pracy, do kt├│rej przyjmowano wy┼éa╠Ęcznie tych, kt├│rzy zdawali sie╠Ę byc╠ü do niej zdolni ÔÇô a wie╠Ęc nie najbardziej dotknie╠Ętych g┼éodem.

Jak opisa┼é te╠Ę histori─Ö antropolog Karl Polanyi: ÔÇ×W drugiej po┼éowie XIX wieku masy Hindus├│w bynajmniej nie umar┼éy z g┼éodu dlatego, z╠çe by┼éy wyzyskiwane przez Lancashire; zgine╠Ę┼éy tak licznie, poniewaz╠ç zburzona zosta┼éa indyjska spo┼éecznos╠üc╠ü wiejska. […] Prawdziwym ┼║r├│d┼éem g┼éodu w cia╠Ęgu ostatnich pie╠Ęc╠üdziesie╠Ęciu lat w Indiach by┼é wolny handel zboz╠çem po┼éa╠Ęczony z lokalnym brakiem dochod├│w. […] Problemem okaza┼éo sie╠Ę przede wszystkim to, ┼╝e ludzie nie byli w stanie kupowac╠ü zboz╠ça z powodu niebotycznych cen, kt├│re na wolnym, ale nie w pe┼éni zorganizowanym rynku musia┼éy byc╠ü reakcja╠Ę na niedob├│rÔÇŁ.

Nawet je┼╝eli przyjmiemy najostro┼╝niejsze szacunki dotycz─ůce liczby ofiar brytyjskiej polityki gospodarczej, czyli dwana┼Ťcie milion├│w zmar┼éych, to wci─ů┼╝ wi─Öcej ni┼╝ liczba ofiar Holokaustu czy Wielkiego G┼éodu w Ukrainie. Pomimo tego Wiktoria┼äski Holokaust ÔÇô jak nazywa t─Ö histori─Ö Mike Davis ÔÇô zosta┼é niemal ca┼ékowicie zapomniany. Prawdopodobnie dlatego, ┼╝e w przeciwie┼ästwie do innych zbrodni na podobn─ů skal─Ö nie ma swojego Pol Pota, Stalina czy Hitlera. Z┼éo jest w naszej kulturze przypad┼éo┼Ťci─ů cz┼éowieka, a walka dobra ze z┼éem zwykle jest uosobiona. Brakuje nam j─Özyka i archetyp├│w do opowiadania z┼éa, kt├│rego ┼║r├│d┼éem jest system. Tymczasem kilkana┼Ťcie milion├│w mieszka┼äc├│w Indii nie zgin─Ö┼éo w wyniku szalonego planu okrutnego w┼éadcy, a ekspansji kapitalizmu i wolnego rynku, kt├│ry ÔÇô zgodnie z zasadami nim rz─ůdz─ůcymi ÔÇô kierowa┼é towary tam, gdzie mo┼╝na by┼éo je najdro┼╝ej sprzeda─ç. G┼éoduj─ůcy Hindusi mieli portfele mniej zasobne ni┼╝ mieszka┼äcy Wielkiej Brytanii, wi─Öc w tej konkurencji przegrali.

Oczywi┼Ťcie, jak za ka┼╝d─ů polityk─ů┬ágospodarcz─ů, tak za Wiktoria┼äskim Holokaustem stali ludzie ÔÇô na czele imperium Brytyjskiego Kr├│lowa Wiktoria, namiestnik rz─ůdu brytyjskiego Lord Lytton (na kt├│rym skupia si─Ö w swojej ksi─ů┼╝ce Davis), dalej w ┼éa┼äcuchu dowodzenia lokalni zarz─ůdcy kolonialni. Mo┼╝emy personalnie oskar┼╝y─ç kt├│rego┼Ť z nich za ┼Ťmier─ç milion├│w Hindus├│w. Rzecz w tym, ┼╝e ÔÇ×hitleryzacjaÔÇŁ z┼éa jest cz─Ö┼Ťci─ů┬áproblemu, a nie rozwi─ůzaniem. Kieruje oburzenie moralne na demoniczn─ů posta─ç z przesz┼éo┼Ťci ÔÇô co jest procesem ja┼éowym, jako ┼╝e wielcy zbrodniarze zwykle od dawna nie ┼╝yj─ů.

Odwraca przy tym uwag─Ö od systemowych ┼║r├│de┼é przemocy, kt├│re stanowi┼éy fundament wydarze┼ä takich jak Wiktoria┼äski Holokaust, a kt├│re nie zmieni┼éy si─Ö do dzi┼Ť. Za to ludob├│jstwo odpowiada┼éa logika zysku zaaplikowana w ramach sztucznie skonstruowanego i stworzonego przemoc─ů rynku. Te same elementy systemu odpowiadaj─ů za to, ┼╝e sto lat p├│┼║niej ÔÇô w erze bezprecedensowego rozwoju technologicznego ÔÇô osiemset milion├│w os├│b na ┼Ťwiecie g┼éoduje i liczba ta z roku na rok wzrasta. W tym samym czasie jedna trzecia produkowanej ka┼╝dego roku ┼╝ywno┼Ťci jest marnowana, z czego zaledwie ─çwier─ç wystarczy┼éaby, ┼╝eby ca┼ékowicie wyeliminowa─ç problem g┼éodu na ┼Ťwiecie.

O czym si─Ö nie m├│wi?

Doskona┼é─ů ilustracj─Ö problem├│w z m├│wieniem o przemocy systemowej stanowi zestawienie temat├│w z pierwszych stron gazet, kt├│re wykona┼éa Hannah Ritchie dla ÔÇ×Our World In DataÔÇŁ. Badacze por├│wnali najcz─Östsze przyczyny ┼Ťmierci w Stanach Zjednoczonych z doniesieniami prasy na ich temat. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e co trzeci zgon spowodowany jest przez choroby serca, za drugie tyle odpowiadaj─ů nowotwory. Oko┼éo siedmiu procent stanowi─ů wypadki drogowe, kolejne siedem to choroby p┼éuc. Nieco mniej ÔÇô choroba Alzheimera, zawa┼éy i cukrzyca. W 2016 roku morderstwa stanowi┼éy poni┼╝ej jednego procenta, ataki terrorystyczne ÔÇô mniej ni┼╝ jedn─ů dziesi─ůta promila. Tymczasem jedna trzecia opisywanych w prasie zgon├│w by┼éa zwi─ůzana z atakami terrorystycznymi, jedna czwarta ÔÇô z morderstwami, pi─Ötna┼Ťcie procent stanowi┼éy samob├│jstwa. Ponad po┼éowa wszystkich wydarze┼ä opisywanych w gazetach dotyczy┼éa mniej ni┼╝ dw├│ch procent zgon├│w. I nie chodzi tu o brukowce ÔÇô dane pochodz─ů z New York Timesa i Guardiana, gazet powszechnie uwa┼╝anych za opiniotw├│rcze i profesjonalne, a nie goni─ůce za tani─ů sensacj─ů.

Mo┼╝na oczywi┼Ťcie stwierdzi─ç, ┼╝e ta rozbie┼╝no┼Ť─ç nie powinna nas dziwi─ç ÔÇô ┼Ťmier─ç z powodu nowotworu nie jest tak spektakularna jak ┼Ťmier─ç w zamachu, nie przynale┼╝y te┼╝ do sfery publicznej. Jest to jednak argument nietrafiony ÔÇô do sfery publicznej nale┼╝y to, o czym si─Ö w sferze publicznej rozmawia, a w gazetach krajowych pisze. Taki kszta┼ét przestrzeni medialnej tworzy nasz obraz ┼Ťwiata, formu┼éuje wynikaj─ůce z niego l─Öki i spos├│b, w jaki postrzegamy problemy spo┼éeczne.

Nie jest to oczywi┼Ťcie problem wy┼é─ůcznie ameryka┼äski. Cho─ç brakuje podobnych zestawie┼ä dla Polski, dysponujemy na przyk┼éad badaniami warszawskiego ratusza, kt├│re wskazuj─ů ┼╝e oczekiwana d┼éugo┼Ť─ç ┼╝ycia zar├│wno m─Ö┼╝czyzn, jak i kobiet mieszkaj─ůcych na Pradze P├│┼énoc jest o dziesi─Ö─ç lat ni┼╝sza ni┼╝ mieszka┼äc├│w Wilanowa. Gdyby r├│┼╝nica ta by┼éa wynikiem dzia┼éalno┼Ťci seryjnego mordercy grasuj─ůcego po wschodniej stronie Wis┼éy, taka informacja nie schodzi┼éaby z pierwszych stron gazet. Rzecz w tym, ┼╝e mordercy nie ma, nie ma wi─Öc figury ÔÇô uosobienia z┼éa, kt├│rym mo┼╝na by┼éoby rozbudzi─ç opini─Ö publiczn─ů. S─ů prozaiczne, systemowe przyczyny ÔÇô r├│┼╝nice w zamo┼╝no┼Ťci, gorszy dost─Öp do us┼éug publicznych, jako┼Ť─ç powietrza ÔÇô dlatego spotykaj─ů si─Ö z milczeniem.

Z┼éo uosobione budzi w nas emocje i sprzeciw, kt├│rych nie budzi z┼éo rozmyte w systemie ÔÇô bardziej z┼éo┼╝one, trudniejsze do zrozumienia i rozwi─ůzania. Cz─Ö┼Ťciowo bierze si─Ö┬áto z kryzysu wyobra┼║ni, na kt├│ry zapadli┼Ťmy na przestrzeni ostatnich dekad. Przekonani, ┼╝e ┼╝yjemy w najlepszym z mo┼╝liwych ┼Ťwiat├│w, uwierzyli┼Ťmy ┼╝e historia si─Ö sko┼äczy┼éa, kapitalizm jest i b─Ödzie ┼║r├│d┼éem powszechnego dobrobytu, a jedynym, co stoi mu na drodze, s─ů zdegenerowane, z┼ée jednostki (odpowiedzialne za przemoc bezpo┼Ťredni─ů), kt├│re trzeba zdyscyplinowa─ç.

Potrafimy wyobrazi─ç sobie ┼Ťwiat, w kt├│rym nigdy nie urodzi┼é si─Ö Stalin, Hitler czy Pol Pot i nie mamy w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e by┼éby to ┼Ťwiat lepszy ni┼╝ ten, w kt├│rym ┼╝yjemy. Kryzys wyobra┼║ni polega na tym, ┼╝e nie potrafimy wyobrazi─ç sobie ┼Ťwiata bez przemocy systemowej. S─ůdzimy, ┼╝e osiemset milion├│w g┼éoduj─ůcych os├│b to cena niezb─Ödna (i warta zap┼éacenia, szczeg├│lnie gdy nie my jeste┼Ťmy p┼éatnikiem) za sprawne funkcjonowanie zurbanizowanego, technologicznie rozwini─Ötego kapitalizmu na globalnej P├│┼énocy.

Gdzie le┼╝y moralno┼Ť─ç?

Ca┼éy ten problem ma swoje korzenie w naszym sposobie my┼Ťlenia o etyce. Ka┼╝dy student kierunk├│w humanistycznych na jednych z pierwszych zaj─Ö─ç z filozofii spotyka si─Ö z tak zwanym dylematem wagonika. Po szynach porusza si─Ö wagonik, na jego drodze do tor├│w przywi─ůzano grup─Ö pi─Öciu os├│b, pojazd ÔÇô wiemy to z g├│ry ÔÇô nie b─Ödzie w stanie wyhamowa─ç. Przed nimi jest jednak rozwidlenie, a na drugim torze znajduje si─Ö przywi─ůzana jedna osoba. Stoimy przy zwrotnicy i mo┼╝emy zmieni─ç bieg poci─ůgu, ratuj─ůc pi─Ö─ç os├│b i zabijaj─ůc tylko jedn─ů. Jest to eksperyment my┼Ťlowy, kt├│rego od pi─Ö─çdziesi─Öciu lat u┼╝ywa si─Ö w filozofii do ukazania fundamentalnego dylematu moralnego ÔÇô czy mo┼╝emy warto┼Ťciowa─ç ludzkie ┼╝ycie i czy mo┼╝na po┼Ťwi─Öci─ç ┼╝ycie jednego cz┼éowieka dla ratowania innych?

Z eksperymentami tego rodzaju ÔÇô bo wariant├│w dylematu wagonika jest kilkadziesi─ůt ÔÇô wi─ů┼╝e si─Ö jednak fundamentalny problem. Stawiaj─ůc w centralnej pozycji wyb├│r cz┼éowieka przy zwrotnicy, to w tym miejscu identyfikujemy przestrze┼ä, w kt├│rej dokonuje si─Ö wyb├│r moralny, kt├│ry ÔÇô niczym w greckiej tragedii ÔÇô zawsze jest wyborem tragicznym. Ignorujemy przy tym okoliczno┼Ťci zewn─Ötrzne ÔÇô nie pytamy kto i dlaczego przywi─ůza┼é ludzi do tor├│w lub dlaczego poci─ůg nie zd─ů┼╝y si─Ö zatrzyma─ç.

Cho─ç pozornie dylemat wagonika mo┼╝e wydawa─ç si─Ö eksperymentem abstrakcyjnym i trudnym do odniesienia do rzeczywisto┼Ťci, to eksperymenty tego rodzaju maj─ů swoje praktyczne zastosowanie. Bywaj─ů u┼╝ywane przy programowaniu autonomicznych samochod├│w ÔÇô Massachusetts Institute of Technology od kilku lat prowadzi projekt ÔÇ×Moral MachineÔÇŁ, kt├│ry zbiera moralne intuicje dotycz─ůce tego, kogo powinien zabi─ç autonomiczny samoch├│d, je┼╝eli nie b─Ödzie w stanie si─Ö zatrzyma─ç. Na stronie internetowej projektu mo┼╝na wype┼éni─ç kwestionariusz ÔÇô w przyk┼éadowej┬á scence widzimy auto p─Ödz─ůce w stron─Ö przej┼Ťcia dla pieszych i decydujemy, czy lepiej, ┼╝eby uderzy┼éo w przechodz─ů na czerwonym ┼Ťwietle kobiet─Ö, czy zabi┼éo pasa┼╝era, zje┼╝d┼╝aj─ůc gwa┼étownie z drogi. Podobnych narz─Ödzi u┼╝ywa si─Ö przy projektowaniu polityki zdrowotnej ÔÇô w warunkach ograniczonych funduszy musimy na pewnym etapie podj─ů─ç decyzj─Ö, czy finansowanie przeznaczymy na wyleczenie kilku os├│b z chor├│b rzadkich, czy tysi─Öcy z grypy.

Nie s─ů to oczywi┼Ťcie pytania bez znaczenia, ┼é─ůczy je jednak to, ┼╝e za decyzj─Ö moraln─ů uznaje si─Ö wyb├│r tragiczny podj─Öty w sztywno zakre┼Ťlonych i niezmiennych warunkach brzegowych. W rzeczywisto┼Ťci jednak warunki brzegowe s─ů zmienne i powinny by─ç przedmiotem moralnego namys┼éu w takim samym, je┼Ťli nie wi─Ökszym stopniu ni┼╝ jednostkowe decyzje, na kt├│rych zwykli┼Ťmy si─Ö skupia─ç. Da si─Ö projektowa─ç miasta, przepisy i ulice w taki spos├│b, ┼╝eby zminimalizowa─ç liczb─Ö wypadk├│w i ofiar ÔÇô mi─Ödzynarodowa inicjatywa na rzecz ruchu drogowego bez ofiar ┼Ťmiertelnych nazywa si─Ö Vision Zero, a do wcielania jej w ┼╝ycie zobowi─ůza┼éy si─Ö na przyk┼éad Kanada, Holandia czy Szwecja. Istniej─ů dziesi─ůtki miast na ┼Ťwiecie, w kt├│rych ten cel ju┼╝ uda┼éo si─Ö osi─ůgn─ů─ç. Podobnie ma si─Ö sprawa z problemem wybor├│w tragicznych w ochronie zdrowia. ┼╗yjemy w ┼Ťwiecie, w kt├│rym czterdzie┼Ťci procent zysk├│w mi─Ödzynarodowych korporacji jest ukrywanych w rajach podatkowych, a znaczna cz─Ö┼Ť─ç dr─Öcz─ůcych nas chor├│b cywilizacyjnych jest bezpo┼Ťredni─ů lub po┼Ťredni─ů pochodn─ů dzia┼éalno┼Ťci tych firm. To w tym miejscu odbywa si─Ö prawdziwy wyb├│r moralny, kt├│ry definiuje warunki brzegowe naszego systemu, a nie tam, gdzie decydujemy, jak alokowa─ç fundusze w niedofinansowanej ochronie zdrowia.

Oczywi┼Ťcie, nie jeste┼Ťmy w stanie wyleczy─ç wszystkich obywateli ze wszystkich chor├│b i nie byliby┼Ťmy, nawet je┼╝eli korporacje nie okrada┼éyby obywateli z podatk├│w. Rzecz jednak w tym, na czym si─Ö┬áskupiamy i czy za podstawowe pytanie moralne uznajemy ÔÇ×kogo zabi─çÔÇŁ, czy ÔÇ×kto ustali┼é zasady gry i jak mo┼╝emy je zmieni─ç, ┼╝eby uratowa─ç jak najwi─Öcej os├│bÔÇŁ.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś