fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Nowo┼╝ytny ┼Ťwiat na opak

Rytua┼éy karnawa┼éowe tworzy┼éy ┼Ťwiat postawiony na g┼éowie ÔÇô nieoficjalny, przekraczaj─ůcy normy polityczne i religijne relacje zale┼╝no┼Ťci. Karnawa┼éowy wy┼éom w porz─ůdku spo┼éecznym przypomina┼é, ┼╝e hierarchia jest tylko ludzkim konstruktem, kt├│ry w ka┼╝dej chwili mo┼╝e zosta─ç podwa┼╝ony.
Nowo┼╝ytny ┼Ťwiat na opak
ilustr.: Marta Pałka

Trudno zrozumie─ç, co si─Ö dzieje, szczeg├│lnie na pierwszy rzut oka. Miasto pogr─ů┼╝one jest w chaosie, ulicami przebiegaj─ů t┼éumy, mi─Ödzy nimi pl─ůcz─ů si─Ö kalecy i ┼╝ebracy, kto┼Ť wychodzi z okna, do budynku pr├│buj─ů dosta─ç si─Ö uzbrojone w maczug─Ö, miecz lub kusz─Ö postacie. Gdzie┼Ť w oddali p┼éonie stos, ale nie wida─ç, czy i co (lub kto) si─Ö na nim pali. Z ko┼Ťcio┼éa wychodzi t┼éumu martwionych p─ůtnik├│w, kawa┼éek dalej para n─Ödzarzy ci─ůgnie otwart─ů trumn─Ö, wystawiaj─ůc na widok zw┼éoki w daleko posuni─Ötym stadium rozk┼éadu… Jednocze┼Ťnie wiele element├│w burzy wizj─Ö krwawej, wojennej po┼╝ogi, ┼╝ycie na rynku toczy si─Ö, jak gdyby wok├│┼é nie dzia┼éo si─Ö nic niezwyk┼éego. W┼Ťr├│d og├│lnego chaosu, nagromadzenia postaci, przedmiot├│w i rekwizyt├│w oraz ┼╝ywego inwentarza na pierwszy plan wy┼éaniaj─ů si─Ö przyw├│dcy wrogich armiiÔÇôw otoczeniu swoich ┼Ťwit nacieraj─ů na siebie, by w tym jednym pojedynku rozstrzygn─ů─ç losy bitwy. Wygl─ůd dw├│ch antagonist├│w dobrze oddaje jej charakter. Gruby, nieogolony rze┼║nik z plackiem drobiowym na g┼éowie dosiada ogromnej bary┼éy, a nogi zamiast w strzemionach trzyma w garnkach. Przeciw niemu jedzie wychudzony asceta, kt├│rego g┼éow─Ö dla odmiany ÔÇ×chroniÔÇŁ pszczeli ul.

Dosiadł stulitrowej beczki kapral kawalarzy

Ka┼édunÔÇôtarcz─ů, he┼émemÔÇôrechot na rozlanej twarzy

Zatkn─ů┼é na swej kopii upieczony ┼éeb prosi─Öcia

B─Ödzie ┼╝arcie, b─Ödzie picie, b─Ödzie ┼éup do wzi─Öcia

Przeciw niemuÔÇôtron drewniany zaprz─Ö┼╝ony w ksi─Ö┼╝y

A na tronie wychudzony tkwi aposto┼é postu

Ju┼╝ przeprasza Pana Boga za to, ┼╝e zwyci─Ö┼╝y

A do r─Öki zamiast kopii wzi─ů┼é Piotrowe Wios┼éo

Ten niecodzienny pojedynek opisa┼é w swojej piosence ÔÇ×Wojna postu z karnawa┼éemÔÇŁ Jacek Kaczmarski, a tekst utworu zosta┼é zainspirowany obrazem Pietera Bruegla ÔÇ×Wojna karnawa┼éu z postemÔÇŁ,przedstawiaj─ůcym opisane wy┼╝ej zabawowe szale┼ästwo. I cho─ç postacie s─ů karykaturalne, a bro┼ä i zast─Öpy w najlepszym razie komiczne, ich walkaÔÇô┼Ťmiertelnie powa┼╝na. Gdy symbolizuj─ůcy rozpasanie ro┼╝en ÔÇ×kaprala kawalarzyÔÇŁ skrzy┼╝uje si─Ö za chwil─Ö z wios┼éem, do kt├│rego przymocowano postne rybki, stawk─ů pojedynku nie b─Ödzie rycerska chwa┼éa, niezmierzone bogactwa, r─Öka kr├│lewny ani nawet p├│┼é kr├│lestwa, a rz─ůd dusz. Niderlandzki malarz w tej niezwyk┼éej, miejscami dziwnej i groteskowej scenie rodzajowej zdo┼éa┼é uchwyci─ç istotne zmiany spo┼éeczne zachodz─ůce w XVI i XVII wieku. Wtedy to nasila┼éy si─Ö spory religijne pomi─Ödzy kszta┼étuj─ůcymi si─Ö nowymi wyznaniami chrze┼Ťcija┼äskimi, a zwi─ůzane z nimi d─ů┼╝enie do katechizacji prowadzi┼éo do pog┼é─Öbiania si─Ö r├│┼╝nic mi─Ödzy kultur─ů ÔÇ×ludow─ůÔÇŁ a ÔÇ×elitarn─ůÔÇŁ, masow─ů a wysok─ů. Europ─ů wstrz─ůsa┼éy wojny mi─Ödzy powstaj─ůcymi i upadaj─ůcymi pa┼ästwami. Kluczowe rozstrzygni─Öcia w sporach mi─Ödzy wyznaniami czy procesach pa┼ästwotw├│rczych mog┼éy zapada─ç na bitewnych polach, w dyplomatycznych porozumieniach lub na okr─Ötach dop┼éywaj─ůcych do l─ůd├│w wcze┼Ťniej Europejczykom nieznanych. Nie da si─Ö jednak do ko┼äca zrozumie─ç przemian spo┼éecznych w XVIÔÇôXVIII wieku bez prze┼Ťledzenia metaforycznej bitwy przedstawionej przez Bruegla i Kaczmarskiego. Szczeg├│lny czas (karnawa┼é) b─ůd┼║ przestrze┼ä (karczma) potrafi┼éy odwr├│ci─ç lub zmieni─ç hierarchi─Ö spo┼éeczn─ů, a czasem nawet wprowadzi─ç nowy, cho─ç nie zawsze trwa┼éy porz─ůdek.

Rewolucja i kontrrewolucja

Studia nad karnawa┼éem, czyli czasem zawieszenia zasad i odwr├│cenia hierarchii spo┼éecznych, zacz─Ö┼éy si─Ö na dobre w latach 60. XX wieku od prze┼éomowej pracy rosyjskiego uczonego Michai┼éa Bachtina po┼Ťwi─Öconej dzie┼éu Fran├žoisa RabelaisÔÇÖgo, ÔÇ×Gargantua i PantagruelÔÇŁ. Bachtin zauwa┼╝y┼é, ┼╝e w epoce, kt├│r─ů nazywamy renesansem lub prze┼éomem wiek├│w ┼Ťrednich i nowo┼╝ytno┼Ťci, gdzie┼Ť oko┼éo XVÔÇôXVI wieku skrystalizowa┼é si─Ö i prze┼╝ywa┼é okres swojej ┼Ťwietno┼Ťci gatunek literacki, jakim by┼éa groteska. Wed┼éug niego literatura, zw┼éaszcza ta plebejska, pozostawa┼éa w bliskim zwi─ůzku z ┼╝yciem codziennym i przemianami spo┼éecznymi, a ka┼╝da z tych sfer wzajemnie na siebie oddzia┼éywa┼éa i reagowa┼éa na zachodz─ůce zmiany. Groteska odzwierciedla┼éa pojawiaj─ůce si─Ö i rosn─ůce napi─Öcie pomi─Ödzy kultur─ů ÔÇ×ludow─ůÔÇŁ a ÔÇ×elitarn─ůÔÇŁ. Wulgarny i komiczny ┼Ťwiat pe┼éen satyry i niewybrednych drwin rzuca┼é z kolei wyzwanie sztywnym ramom porz─ůdk├│w feudalnych i ko┼Ťcielnych.W┼Ťr├│d badaczy nie ma zgody co do funkcji i pochodzenia karnawa┼éu. Akademickie spory, szukaj─ůc jego ┼║r├│de┼é w rzymskich Saturnaliach czy jeszcze wcze┼Ťniejszych obrz─Ödach, wskazuj─ů za to na niejednorodno┼Ť─ç, z┼éo┼╝ono┼Ť─ç i wielowymiarowo┼Ť─ç tych rytua┼é├│wÔÇônie da si─Ö ich sprowadzi─ç do jednej jedynej funkcji b─ůd┼║ wywie┼Ť─ç z jednego okre┼Ťlonego ┼║r├│d┼éa. Z czasem wykszta┼éci┼éy si─Ö jednak dwie interpretacje spo┼éecznej istoty karnawa┼éu, kt├│re mo┼╝na by nazwa─ç rewolucyjn─ů i kontrrewolucyjn─ů. Tytu┼éowa wojna z dzie┼éa Bruegla, a szczeg├│lnie jej personifikacja na obrazie w pojedynku dw├│ch postaci symbolizuj─ůcych post i karnawa┼é, czy przygody olbrzym├│w parodiuj─ůce rycerskie eposy z ksi─ů┼╝ki RabelaisÔÇÖgo pozostaj─ů wyszukan─ů i obrazow─ů metafor─ů. Jednak zar├│wno pisarz, jak i malarz w swoich dzie┼éach zawarli wiele element├│w, kt├│re do┼Ť─ç pogl─ůdowo mog┼éy obrazowa─ç to, co dzia┼éo si─Ö podczas nowo┼╝ytnych karnawa┼é├│w, parad i ludowych obrz─Öd├│w ┼Ťwi─ůtecznych. Wed┼éug Bachtina te rytua┼éy nie by┼éy jedynie rozrywk─ů, maj─ůc─ů wprawia─ç uczestnicz─ůce osoby w dobry nastr├│j i sprawia─ç, ┼╝e b─Öd─ů szczerzy─ç z─Öby w szczerym u┼Ťmiechu. Tworzy┼éy one ┼Ťwiat na opak, postawiony na g┼éowie ÔÇô nieoficjalny, poza zasadami narzucanymi przez polityczne i religijne relacje zale┼╝no┼Ťci. Groteska i klasyczna, oficjalna literatura pozostaj─ů wi─Öc w podobnej zale┼╝no┼Ťci jak karnawa┼é i reszta roku. Nie chodzi jedynie o prost─ů negacj─Ö ani o lustrzane odbicie i postawienie na g┼éowie, ale o, jak dzi┼Ť by┼Ťmy powiedzieli, konstruktywn─ů krytyk─Ö, transgresj─Ö norm spo┼éecznych, ram moralnych i biologicznych, a jednocze┼Ťnie o stworzenie alternatywy dla ÔÇ×normalnegoÔÇŁ ┼Ťwiata i hierarchii. Czas karnawa┼éu tworzy┼é wy┼éom w porz─ůdku spo┼éecznym i przypomina┼é, ┼╝e jest on ludzkim konstruktem, kt├│ry w ka┼╝dej chwili mo┼╝e zosta─ç podwa┼╝ony.

I rzeczywi┼ŤcieÔÇôw 1579 roku w Romans w po┼éudniowej Francji karnawa┼é sta┼é si─Ö okazj─ů do zbrojnego wyra┼╝enia narastaj─ůcego niezadowolenia spo┼éecznego i doprowadzi┼é do krwawej rebelii. Pocz─ůtkowo pokojowe wyst─ůpienia przeciwko nadzwyczajnym podatkom, konieczno┼Ťci utrzymywania stacjonuj─ůcych w pobli┼╝u wojsk i nieefektywnej administracji, podlane niech─Öciami na tle religijnym, przerodzi┼éy si─Ö lokalny bunt i zosta┼éy wykorzystane do politycznych rozgrywek o w┼éadz─Ö w magistracie, wp┼éywy z podatk├│w i kontrol─Ö nad okolicznymi twierdzami, na kt├│re te podatki by┼éy przeznaczane. Ludowych przyw├│dc├│w buntu przedstawiono jako krwio┼╝erczych barbarzy┼äc├│w i burzycieli ┼éadu spo┼éecznego, co uzasadnia┼éo p├│┼║niejsze represje i si┼éowe utrzymywanie porz─ůdku oraz wyznania katolickiego, mimo ┼╝e w┼Ťr├│d buntuj─ůcych si─Ö, kt├│rzy zostali zmuszeni do ucieczki lub zabici, by┼éo te┼╝ wielu katolik├│w.

┼Üwiat na opak nie przetrwa┼é jednak d┼éugo, a szybko te┼╝ sta┼é si─Ö narz─Ödziem w r─Ökach lokalnych elit do rozgrywania w┼éasnych interes├│w. Karnawa┼é w Romans jest mimo wszystko wyj─ůtkowym przypadkiem, gdy┼╝ podwa┼╝enie porz─ůdku spo┼éecznego wykroczy┼éo poza ramy rytua┼éu, czasu ┼Ťwi─ůtecznego i wkroczy┼éo r├│wnie┼╝ w czas zwyk┼éy. W zwi─ůzku z tym kontrrewolucyjna koncepcja karnawa┼éu g┼éosi, ┼╝e by┼é on zjawiskiem konserwatywnym, wentylem bezpiecze┼ästwa pozwalaj─ůcym na roz┼éadowanie spo┼éecznych frustracji. Mo┼╝e i karnawa┼éy podwa┼╝a┼éy system, wywraca┼éy go do g├│ry nogami, ale tylko w ramach przez ten system okre┼Ťlonych ÔÇô w tym sensie by┼éy nieod┼é─ůczn─ů jego cz─Ö┼Ťci─ů, stabilizuj─ůc─ů funkcjonowanie struktur spo┼éecznych, politycznych i ekonomicznych, nie za┼Ť zapewniaj─ůcych wobec nich realn─ů alternatyw─Ö. Szukaj─ůc analogii w czasach wsp├│┼éczesnych, mo┼╝na by por├│wna─ç je do ÔÇ×koncesjonowanej opozycjiÔÇŁ w autorytarnych re┼╝imach czy ka┼╝dej skomercjalizowanej krytyki kapitalizmu i patriarchatu w ramach wsp├│┼éczesnego spo┼éecze┼ästwa spektaklu. ÔÇ×Czego si─Ö nie da zniszczy─ç, z tego trzeba szydzi─çÔÇŁ ÔÇô podsumowa┼é Jacek Kaczmarski w innej piosence, inspirowanej popularnym w epoce nowo┼╝ytnej dzie┼ékiem plebejskiej literatury ÔÇ×Przygody Dyla Sowizdrza┼éaÔÇŁ.

Nauka przez zabaw─Ö

Dzi┼Ť raczej odchodzi si─Ö od jednowymiarowych interpretacji karnawa┼éu, postrzegaj─ůcych go jako trwa┼éy fenomen o jednej i sta┼éej funkcji spo┼éecznej, jednym znaczeniu dla swoich uczestnik├│w. Karnawa┼éowe rytua┼éy mo┼╝na wi─Öc postrzega─ç jako symboliczny j─Özyk, za pomoc─ů kt├│rego uczestnicy teatralizuj─ů relacje spo┼éeczne ÔÇô obrz─Ödy staj─ů si─Ö dramatem przedstawiaj─ůcym i komentuj─ůcym hierarchi─Ö. Nie da si─Ö jednak znale┼║─ç typu idealnego.Trudno m├│wi─ç o ÔÇ×karnawaleÔÇŁ jako takim, raczej o wielu r├│┼╝nych jego odmianach i wariantach. Tym bardziej, ┼╝e zmienia┼éy si─Ö one w czasie. Peter Burke, brytyjski historyk badaj─ůcy nowo┼╝ytn─ů kultur─Ö ludow─ů, zauwa┼╝a┼é, ┼╝e na przebieg karnawa┼éu, opr├│cz sytuacji politycznej, mog┼éy wp┼éywa─ç tak przygodne i pozornie b┼éahe czynniki jak pogoda czy sezonowe wahania cen mi─Ösa. Jako sta┼ée formalne elementy obrz─Öd├│w wymienia┼é za to procesj─Ö, zawody (element rywalizacji) i sztuk─Ö (przewa┼╝nie fars─Ö) oraz podkre┼Ťla┼é og├│lne rozlu┼║nienie norm zachowania w czasie karnawa┼éuÔÇôpija┼ästwo, rozwi─ůz┼éo┼Ť─ç, przemoc i podkre┼Ťlanie opozycji w ramach celebracji (co mia┼éo by─ç wyrazem moralno┼Ťci oddolnej, ludowej). Burke twierdzi┼é te┼╝, ┼╝e protestu nie mo┼╝na zamkn─ů─ç w rytuale ani obrz─Öd├│w sprowadzi─ç do sformalizowanego protestuÔÇôsymbolika karnawa┼éu wykracza┼éa poza krytyk─Ö stosunk├│w spo┼éecznych. Natomiast gdy w jednym miejscu zbierze si─Ö wiele os├│b na co dzie┼ä niemaj─ůcych ze sob─ů bezpo┼Ťredniego kontaktu, cz─Ö┼Ťciowo w maskach, cz─Ö┼Ťciowo uzbrojonych i trudnych do kontroli, a dodatkowo forma celebracji sprzyja g┼éo┼Ťnemu wyra┼╝aniu niezadowolenia, to nic dziwnego, ┼╝e ekspresja ta mo┼╝e przyj─ů─ç fizyczn─ů form─Ö.Rozwa┼╝ania wok├│┼é karnawa┼éu Burke wykorzysta┼é do przedstawienia bardziej dynamicznego uj─Öcia, uwzgl─Ödniaj─ůcego zmian─Ö w czasie i w relacjach mi─Ödzy elitami, czyli grupami sprawuj─ůcymi w┼éadz─Ö, a ÔÇ×ludemÔÇŁ, czyli poddanymi.

Wed┼éug angielskiego historyka reforma, czyli ÔÇ×systematyczne d─ů┼╝enie przedstawicieli warstw wykszta┼éconych do zmiany postaw i warto┼Ťci reszty spo┼éecze┼ästwa[, kt├│rego kierownictwo spoczywa┼éo w r─Ökach warstw wykszta┼éconych, zazwyczaj duchowie┼ästwaÔÇŁ,mia┼éa podw├│jny charakterÔÇôpozytywny i negatywny. Pierwszy polega┼é na upowszechnianiu i zakorzenianiu religijnych warto┼Ťci, drugi na pi─Ötnowaniu i d─ů┼╝eniu do wymazania lub przynajmniej zmiany tych element├│w tradycyjnej kultury ludowej, kt├│re uznano za niemoralne. Reformatorzy musieli z jednej strony wypleni─ç zwyczaje, kt├│re uwa┼╝ali za niew┼éa┼Ťciwe i heretyckie, a z drugiej zape┼éni─ç powsta┼é─ů w ten spos├│b pustk─Ö nowymi, po┼╝─ůdanymi i prawomy┼Ťlnymi formami. Na celowniku w┼éadz ko┼Ťcielnych znalaz┼éy si─Ö ludowe rozrywki ÔÇô karnawa┼é, przedstawienia teatralne, gry karczemne, wierzenia i czary jako poga┼äskie pozosta┼éo┼Ťci lub diabelskie narz─Ödzia. ÔÇ×Kluczowym aspektem tych przyk┼éad├│w wydaje si─Ö gorliwe d─ů┼╝enie pobo┼╝nych do rozdzielenia sacrum i profanum. […] Reforma nieby┼éa jedynie kolejnym epizodem w d┼éugiej wojnie pobo┼╝nych z niepobo┼╝nymi, lecz wi─ůza┼éa si─Ö z do┼Ť─ç zasadnicz─ů zmian─ů mentalno┼Ťci czy wra┼╝liwo┼Ťci religijnej. Pobo┼╝ni byli gotowi wymaza─ç tradycyjn─ů za┼╝y┼éo┼Ť─ç z sacrum, poniewa┼╝ wierzyli, ┼╝e familiarno┼Ť─ç rodzinie poszanowanieÔÇŁ. Poza tym tego rodzaju ┼Ťwi─Öta, karnawa┼é szczeg├│lnie, rodzi┼éy okazj─Ö do zachowa┼ä uwa┼╝anych za niemoralne ÔÇô pija┼ästwa, ob┼╝arstwa, rozwi─ůz┼éo┼Ťci seksualnej i tracenia pieni─Ödzy.

Czasem nie trzeba by┼éo zupe┼énie likwidowa─ç starego zwyczaju, a jedynie przeobrazi─ç go w ortodoksyjny rytua┼éÔÇôna przyk┼éad zamiast pali─ç marzann─Ö, palono wizerunki Lutra czy Judasza. Karol Boromeusz (1538ÔÇô1584), biskup Mediolanu, zamiast tradycyjnych widowisk karnawa┼éowych zorganizowa┼é ko┼Ťcielne procesje, kt├│re, cho─ç odbywa┼éy si─Ö w podobnej formie, nios┼éy ju┼╝ zmieniony przekaz. By┼éo to przebieg┼ée dzia┼éania Ko┼Ťcio┼éaÔÇôzamiast walczy─ç z ludowymi zwyczajami i wchodzi─ç w otwarty konflikt ze spo┼éecze┼ästwem, w pewnym sensie afirmowano je i akceptowano, wprowadzaj─ůc jedynie poprawki co do ich znaczenia lub stwarzaj─ůc alternatywy odpowiadaj─ůce ludowym potrzebom. W wyk┼éadaniu obowi─ůzk├│w i powinno┼Ťci realizuj─ů si─Ö obydwa aspekty reformyÔÇôpi─Ötnuje si─Ö niew┼éa┼Ťciwe zachowania, d─ů┼╝─ůc do ich wyeliminowania, a wskazuje po┼╝─ůdane, pr├│buj─ůc rozpowszechni─ç je w┼Ťr├│d odbiorc├│w. Z drugiej strony, lokalno┼Ť─ç przystosowywano do oficjalnej wyk┼éadni, wype┼éniaj─ůc j─ů religijn─ů lub po┼╝─ůdan─ů tre┼Ťci─ů. Starcie postu i karnawa┼éu, jak na przyk┼éad to z obrazu Bruegla, mo┼╝na te┼╝ interpretowa─ç w chrze┼Ťcija┼äskim kluczuÔÇôjako chwilow─ů realizacj─Ö i zderzenie wizji pa┼ästwa Bo┼╝ego i pa┼ästwa diab┼éa opisanych przez ┼Ťw. Augustyna.Tak rozumiane karnawa┼éy mia┼éy by─ç jeszcze jednym narz─Ödziem katechizacji i przekazywania chrze┼Ťcija┼äskich nauk.

Reforma katolicka by┼éa pod tym wzgl─Ödem ┼éagodniejsza ni┼╝ protestancka. Wynika┼éo to z tradycyjnego nastawienia Ko┼Ťcio┼éa do lokalnych zwyczaj├│wÔÇôju┼╝ w VII wieku papie┼╝ Grzegorz Wielki radzi┼é misjonarzom udaj─ůcym si─Ö na Wyspy Brytyjskie, by nie burzyli ┼Ťwi─ůty┼ä, a raczej zmieniali je w ko┼Ťcio┼éy. Ko┼Ťcio┼éowi rzymskiemu chodzi┼éo przede wszystkim o to, by schrystianizowa─ç istniej─ůce wcze┼Ťniej formy kultu, wype┼éni─ç je zaktualizowan─ů na soborze trydenckim (1545ÔÇô1563) tre┼Ťci─ů, nawet je┼Ťli zewn─Ötrzna warstwa pozostanie ta sama lub zmieniona w niewielkim stopniu. W┼éa┼Ťnie sob├│r trydencki doceni┼é rol─Ö kaza┼ä, kt├│re odt─ůd mia┼éy by─ç g┼éoszone podczas ka┼╝dej cotygodniowej mszy. Spe┼énia┼éy one rol─Ö przedstawienia, wyg┼éaszanego w j─Özyku wernakularnym, podczas kt├│rego opr├│cz tre┼Ťci religijnych przekazywano wiadomo┼Ťci z kraju czy z dzia┼éalno┼Ťci misjonarzy w r├│┼╝nych zak─ůtkach ┼Ťwiata.

Jak zauwa┼╝a historyk Tomasz Wi┼Ťlicz w swoich studiach nad seksualno┼Ťci─ů i zwi─ůzkami emocjonalnymi oraz religijno┼Ťci─ů nowo┼╝ytnej polskiej wsi, ch┼éopski kodeks etyczny i ┼Ťwiatopogl─ůd w wielu punktach by┼éy zbie┼╝ne z ko┼Ťcielnym. Oczywi┼Ťcie, wyst─Öpowa┼éy r├│┼╝niceÔÇôna przyk┼éad w kwestii podej┼Ťcia do ma┼é┼╝e┼ästwa i swobody seksualnej czy honoru, kt├│rego obrona mog┼éa usprawiedliwia─ç ┼éamanie dekaloguÔÇôale dotyczy┼éy one raczej praktycznych detali ni┼╝ podstawowych za┼éo┼╝e┼ä. W pierwszej fazie reformy, wyznaczonej przez BurkeÔÇÖa umownie na lata 1500ÔÇô1650, u┼éatwi┼éo to katechizacj─Ö i (re)chrystianizacj─Ö ludu i zespoli┼éo ludow─ů moralno┼Ť─ç z doktryn─ů chrze┼Ťcija┼äsk─ů. Paradoksalnie jednak efektem tych dzia┼éa┼ä w drugiej fazie reformy (1650ÔÇô1800), kiedy zdecydowanie wi─Öksz─ů rol─Ö zacz─Ö┼éy odgrywa─ç ┼Ťwieckie elity i dynamicznie rozwija┼éy si─Ö nauka oraz filozofia racjonalistyczna, podzia┼é mi─Ödzy rz─ůdz─ůcymi a ÔÇ×ludemÔÇŁ zacz─ů┼é si─Ö pog┼é─Öbia─ç. Doceniane i dostosowywane do oficjalnych wymog├│w wiejskie obrz─Ödy, piosenki i zwyczaje zacz─Ö┼éy uchodzi─ç za przes─ůdy, zabobony i razi─ç swoj─ů obsceniczno┼Ťci─ů. Mo┼╝na wi─Öc powiedzie─ç, ┼╝e Europa pod wzgl─Ödem dynamiki i kierunk├│w zmian kulturowych podzieli┼éa si─Ö na dwie pr─Ödko┼Ťci. Paradoksalnie pozwoli┼éo to przetrwa─ç kulturze ludowej ukszta┼étowanej w dobie potrydenckiej przynajmniej do XIX wieku, kiedy na fali romantycznych nacjonalizm├│w i poszukiwania moralno┼Ťci nieska┼╝onej cywilizacj─ů ludowo┼Ť─ç zosta┼éa ponownie odkryta.

ilustr.: Marta Pałka

Wiejskie wentyle bezpieczeństwa

Dla Bachtina kluczow─ů cech─ů karnawa┼éu by┼éa jego liminalno┼Ť─ç, czyli jednocze┼Ťnie moment przej┼Ťcia i zawieszenia ÔÇô czas ÔÇ×pomi─ÖdzyÔÇŁ po┼╝egnaniem starego roku a powitaniem nowego, ko┼äcem dotychczasowego porz─ůdku i ustanowieniem nowych zasad. Karnawa┼éowa prze┼éomowo┼Ť─ç jest mo┼╝liwa dzi─Öki jego jednorazowemu w skali roku, a jednocze┼Ťnie cyklicznemu charakterowi, wydarzeniu, kt├│re przypada zawsze o konkretnej porze i ma okre┼Ťlony pocz─ůtek i koniec. Rosyjski krytyk swoje prace o RabelaisÔÇÖm czy Dostojewskim po┼Ťwi─Öci┼é szukaniu w literaturze ludowych inspiracji i ÔÇ×karnawalizacjiÔÇŁ ÔÇô przygl─ůdaj─ůc si─Ö temu, jak kod i symbolika rytua┼éu przek┼éada┼éy si─Ö na j─Özyk narracji, konstruowanie ┼Ťwiata i fabu┼éy.

W nowo┼╝ytnej Polsko-Litewskiej Rzeczypospolitej obrz─Ödy karnawa┼éowe, zapustne, nie przybiera┼éy tak radykalnego przebiegu jak w Europie po┼éudniowej, nie odgrywa┼éy te┼╝ tak istotnej roli spo┼éecznej. Jednym z prozaicznych czynnik├│w tej r├│┼╝nicy m├│g┼é by─ç klimat i warunki pogodowe. Zima bardziej sprzyja┼éa szlacheckim kuligom ni┼╝ kontrolowanej rewolucji. Nie ma jednak co popada─ç w klimatyczny determinizm. Oczywi┼Ťcie, istnia┼éy te┼╝ inne ┼Ťwi─Öta i zwyczaje rozk┼éadaj─ůce si─Ö na ca┼éy rok, zawieraj─ůce wiele element├│w krytyki stosunk├│w spo┼éecznych.

Gdzie zatem mo┼╝na szuka─ç karnawalizacji w Rzeczypospolitej? Porz─ůdek spo┼éeczny odwracano b─ůd┼║ zawieszano na przyk┼éad w wiejskich karczmach. Oczywi┼Ťcie, cz─Öste i regularne wizyty w karczmach sprawiaj─ů, ┼╝e miejsca trac─ů sw├│j liminalny charakter ÔÇô┬á nie stanowi─ů czasu poza czasem (ani pomi─Ödzy czasami), portalu z jednej oficjalnej rzeczywisto┼Ťci do drugiej. Przeciwnie, zawieszenie hierarchii by┼éo kr├│tkie, a powr├│t z karczmy oznacza┼é powr├│t do tego samego punktu, z kt├│rego si─Ö wysz┼éo, nie za┼Ť zmian─Ö ani pocz─ůtek czego┼Ť nowego. W tym sensie karczmy jeszcze bardziej ni┼╝ karnawa┼é by┼éy wi─Öc dora┼║nymi i chwilowymi ÔÇ×wentylami bezpiecze┼ästwaÔÇŁ, w kt├│rych mo┼╝na by┼éo roz┼éadowa─ç spo┼éeczn─ů frustracj─Ö. Jednak ÔÇô tak samo jak w przypadku czasu zabaw ÔÇô nie mo┼╝na sprowadza─ç ich roli jedynie do bycia wy┼éomem w opresyjnym systemie lub narz─Ödziem kontroli w r─Ökach rz─ůdz─ůcych. Nie przypadkiem na obrazie Bruegla to w┼éa┼Ťnie karczma namalowana jest naprzeciwko ko┼Ťcio┼éa jako forteca upostaciowionego karnawa┼éu i uciele┼Ťnienie civitas diaboli.

Element├│w karnawalizacji przestrzeni karczmy mo┼╝na si─Ö doszukiwa─ç na przyk┼éad w przys┼éowiach: ÔÇ×W karczmie nie masz panaÔÇŁ lub ÔÇ×W karczmie i ch┼éop w czapceÔÇŁ. ÔÇ×┼Üwiat na opakÔÇŁ zosta┼é te┼╝ przedstawiony w ÔÇ×Tragedii ┼╝ebraczej nowo uczynionejÔÇŁ, sowizdrzalskim dramacie opowiadaj─ůcym o synodzie dziad├│w maj─ůcym miejsce w karczmie, w trakcie kt├│rego w┼é├│cz─Ödzy wydaj─ů s─ůd nad obra┼╝aj─ůcym ich kupcem. ┼╗e nie by┼éa to tylko sfera z┼éudnych marze┼ä i ludowych wyobra┼╝e┼ä, mog─ů ┼Ťwiadczy─ç zapiski cudzoziemc├│w podr├│┼╝uj─ůcych po Polsce i regularnie narzekaj─ůcych na niezno┼Ťnych ch┼éop├│w, kt├│rzy specjalnie tak g┼éo┼Ťno si─Ö bawili, by uniemo┼╝liwi─ç im za┼Ťni─Öcie, a czasem wr─Öcz otaczali karczm─Ö i chcieli atakowa─ç go┼Ťci. W karczmach zdarza┼éy si─Ö te┼╝ b├│jki mi─Ödzy ch┼éopem a szlachcicem, co by┼éo raczej niemo┼╝liwe w innych okoliczno┼Ťciach. Liczne i powtarzaj─ůce si─Ö wezwania zabraniaj─ůce szlachcie fraternizacji i wsp├│lnego biesiadowania ze swoimi poddanymi ┼Ťwiadcz─ů za┼Ť raczej o powszechno┼Ťci tego zwyczaju i nieskuteczno┼Ťci tego typu zakaz├│w. Sami ch┼éopi te┼╝ przejmowali szlachecki kod. Praktyka odbiega┼éa wi─Öc od prawnych wezwa┼ä do zbudowania jak najwi─Ökszego dystansu pomi─Ödzy obydwiema grupami i wizji, ┼╝e ch┼éopi stanowi─ů inn─ů ras─Ö, pochodz─ůc─ů od Chama, innego syna Noego, ni┼╝ szlachta wywodz─ůca si─Ö od Jafeta.

Barwny ┼Ťwiat karczemnych aktywno┼Ťci scharakteryzowa┼é kr├│tko w swoim poradniku gospodarskim XVII-wieczny pisarz i zarz─ůdca maj─ůtk├│w Jakub Haur:

Nie tylko dla pozytku pa┼äskiego, lud wieyski ze swoi─ů rodzin─ů, szwakami, dru┼╝yn─ů, do biesiad y krotofili, do karczm si─Ö gromadzi; ale te┼╝ dla folgi codziennych robot, y trudow swoich, ch┼éop ka┼╝dy rozrzy┼║wi si─Ö y uweseli gromada, gdzie y do postanowienia swego, zmowiny czyni─ů, wesela odprawui─ů, tam┼╝e w karty rozne gry, w putke, w ch┼éopca tudzie┼╝ przy kuflu zabawiai─ů si─Ö, czasem przez w─ůskie sto┼éy do czupryn si─Ö si─Ögai─ů, trafi si─Ö y to, ┼╝e bedzie mia┼é przy tym na czole ┼╝o┼éednego tuza, abo te┼╝ y na ┼ébie dzwonki; dopiero┼╝ przy takim zgromadzeniu, o ro┼╝nym rokowaniu nas┼éucha─ç si─Ö nowin: iako za┼Ť sobie z swemipany, abourzednikami, postepowa─çmai─ů, rady swoieodprawui─ů, y sposoby wynaidui─ů.

Haur zwr├│ci┼é wi─Öc uwag─Ö na karczm─Ö jako centrum lokalnej spo┼éeczno┼Ťci, miejsce tworzenia si─Ö wiejskiej przestrzeni publicznej, gdzie ch┼éopska gromada spotyka si─Ö nie tylko dla zabaw, pijatyk i awantur, ale te┼╝ dla przedyskutowania ┼╝ywotnych dla nich spraw. Poza miejscem zabaw karczma by┼éa wa┼╝n─ů instytucj─ů dzia┼éaj─ůc─ů jako lokalne forum, centrum og┼éosze┼ä iÔÇ×po┼Ťrednictwa pracyÔÇŁ, cz─Östo mo┼╝na by┼éo w niej znale┼║─ç ÔÇ×puszk─ÖÔÇŁ, do kt├│rej zbierano datki na obchodnych ┼╝ebrak├│w.Nie nale┼╝y jednak tworzy─ç wyidealizowanej wizji karczemnych interakcji i tej przestrzeni jako weso┼éego raju, gdzie wszyscy s─ů r├│wni. Nie przypadkiem przymiotnik ÔÇ×karczemnaÔÇŁ jest dzi┼Ť kojarzony raczej z awantur─ů ni┼╝ pog┼é─Öbion─ů dyskusj─ů czy pokojowymi negocjacjami.Cho─ç hierarchia i kodeks post─Öpowania r├│┼╝ni┼éy si─Ö w przestrzeni karczmy od tych funkcjonuj─ůcych oficjalnie, nie znaczy to jednak, ┼╝e by┼éy zupe┼énie zawieszone lub zniesione. Tworzy┼é si─Ö raczej nieco inny, wewn─Ötrzny i nie mniej zrytualizowany porz─ůdek oparty na gestach, toastach, grach i b├│jkach. Nowo┼╝ytne ksi─Ögi s─ůdowe p─Ökaj─ů w szwach od spraw o obraz─Ö na honorze lub pobicie, kt├│rych powodem by┼éo ÔÇ×niew┼éa┼ŤciweÔÇŁ zachowanie lub nieprzestrzeganie ustalonej w karczmie etykiety. Na przyk┼éad, jak podaje Tomasz Wi┼Ťlicz, w1744 Jakub Kron pozwa┼é Piotra Wita za ÔÇ×rationecalumniae y wy┼Ťmiewania si─Ö z niego tudzie┼╝ postpozycji osoby jego ┼╝e pi─ç z nim nie chcia┼éÔÇŁ.

Chaos codziennego ┼╝ycia

Im d┼éu┼╝ej za┼Ť patrzymy na obraz Bruegla, tym dosadniej u┼Ťwiadamiamy sobie, ┼╝e gdyby nie tytu┼é i dwie postacie na pierwszym planie, by─ç mo┼╝e nie domy┼Ťliliby┼Ťmy si─Ö, co niderlandzki malarz chcia┼é przedstawi─ç. Zacz─Öliby┼Ťmy zauwa┼╝a─ç coraz wi─Öcej element├│w, kt├│re nie pasuj─ů do metaforycznej ÔÇ×wojnyÔÇŁ, a przedstawiaj─ů chaos ┼╝ycia codziennego na rynku lub targowisku. Ca┼ékiem prawdopodobne, ┼╝e postawiliby┼Ťmy obraz obok ÔÇ×Zabaw dzieci─ÖcychÔÇŁ, ÔÇ×Ch┼éopskiego weselaÔÇŁ czy ÔÇ×My┼Ťliwych na ┼ŤnieguÔÇŁ i innych scen rodzajowych przedstawiaj─ůcych zaj─Öcia zwyk┼éych ludzi jako temat sam w sobie.

Rozpatrywanie zabawy w kontek┼Ťcie napi─Öcia mi─Ödzy ludem a warstwami dominuj─ůcymi (jakkolwiek zdefiniujemy obydwie grupy) cz─Östo narzuca si─Ö samo przez si─Ö, jednak pozostaje tylko jednym z aspekt├│w ludyczno┼Ťci, jedn─ů z wielu mo┼╝liwo┼Ťci interpretacyjnych. Uznanie dualistycznego podzia┼éu spo┼éecze┼ästwa i konfrontacji mi─Ödzy obydwiema grupami za zasad─Ö definiuj─ůc─ů nowo┼╝ytn─ů kultur─Ö by┼éoby nadu┼╝yciem. Konflikty i podzia┼éy istnia┼éy r├│wnie┼╝ wewn─ůtrz tych grup, a pomi─Ödzy nimi da si─Ö odnale┼║─ç r├│wnie┼╝ bardziej harmonijne sposoby egzystowania. Wreszcie, z perspektywy pisania historii oddolnej, ÔÇ×ludowejÔÇŁÔÇôtakiej, kt├│ra ma dowarto┼Ťciowa─ç ÔÇ×zwyk┼éychÔÇŁ ludzi jako tw├│rc├│w i tw├│rczynie przesz┼éo┼ŤciÔÇôtakie podej┼Ťcie r├│wnie┼╝ wydaje si─Ö przeciwskuteczne. Za┼éo┼╝enie, ┼╝e ka┼╝de dzia┼éanie okre┼Ťlone jest przez binarnie rozumiane stosunki w┼éadzy, odbiera bowiem kulturze podporz─ůdkowanych jak─ůkolwiek sprawczo┼Ť─ç i autonomi─Ö. Nie chodzi przy tym o to, by negowa─ç lub umniejsza─ç ÔÇ×rewolucyjn─ůÔÇŁ i ÔÇ×kontrrewolucyjn─ůÔÇŁ rol─Ö karnawalizacji, ale przesta─ç traktowa─ç j─ů jako g┼é├│wn─ů o┼Ť, wok├│┼é kt├│rej kr─Öci si─Ö kultura ludowa.

Cho─ç w d┼éugoterminowej perspektywie, jak przekonuje Burke, to ÔÇ×aposto┼é postuÔÇŁ odni├│s┼é zwyci─Östwo nad ÔÇ×kapralem kawalarzyÔÇŁ, ich pojedynkowanie si─Ö charakteryzowa┼éo ca┼é─ů epok─Ö nowo┼╝ytn─ů. Pod tym wzgl─Ödem karnawa┼é i karczmy stanowi┼éy nieod┼é─ůczn─ů cz─Ö┼Ť─ç ├│wczesnego systemu spo┼éeczno-politycznego, nawet je┼Ťli chwilowo lub pozornie podwa┼╝a┼éy jego legitymizacj─Ö i wywraca┼éy obowi─ůzuj─ůce zasady do g├│ry nogami. Patrz─ůc w przesz┼éo┼Ť─ç, ┼éatwo jest skupi─ç uwag─Ö na d┼éugotrwa┼éych przemianach spo┼éecznych, procesach i historycznych schematach. Jednak tak jak na obrazie Bruegla, cho─ç sam pojedynek pojawia si─Ö na pierwszym planie, to jednak wtapia si─Ö w t┼éo i nie dominuje ca┼éej kompozycji. Podobnie karnawa┼éy i karczmy, ujmowane wsp├│lnie czy osobno, mog─ů pom├│c spojrze─ç naÔÇ×podporz─ůdkowanychÔÇŁ nie przez pryzmat ich zale┼╝no┼Ťci, ale jak na samodzielnych i sprawczych tw├│rc├│w swojej kultury.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś