fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é pielgrzymuj─ůcy na ZiemiÔÇŁ. Czemu biskupi nie zdali egzaminu w sprawie granicy?

Chrze┼Ťcijanin nauczony tymczasowo┼Ťci zar├│wno w czasie (w drodze do zbawienia), jak i w przestrzeni (przeganiany albo dobrowolnie wyruszaj─ůcy w misj─Ö), nie mo┼╝e odrzuci─ç przybysza, uchod┼║cy. To jakby odrzuci┼é samego siebie.
ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é pielgrzymuj─ůcy na ZiemiÔÇŁ. Czemu biskupi nie zdali egzaminu w sprawie granicy?
ilustr.: Marc Chagall, "Exodus"

By┼éa pi─Ökna, s┼éoneczna niedziela 24 wrze┼Ťnia tego roku, gdy Ko┼Ťci├│┼é obchodzi┼é 109. ┼Üwiatowy Dzie┼ä Migranta i Uchod┼║cy. W Sanktuarium pod wezwaniem ┼Ťwi─Ötego Andrzeja Boboli w Warszawie pojawi┼éy si─Ö dziesi─ůtki przybysz├│w z r├│┼╝nych rejon├│w ┼Ťwiata, kt├│rych los, zmiany klimatu, agresywna polityka kraj├│w kapitalistycznych, wojny i zbrodnicze re┼╝imy kraj├│w Globalnego Po┼éudnia zmusi┼éy do opuszczenia swych dom├│w, miejsc osiedlenia i wypchn─Ö┼éy w dalek─ů podr├│┼╝ na p├│┼énoc i na zach├│d. Tu schronienia i wsparcia udziela im od lat mi─Ödzynarodowa jezuicka organizacja JRS (Jesuit Refugee Service). Wydarzenie, kt├│re mia┼éo miejsce tamtej niedzieli, po┼é─ůczy┼éo w ge┼Ťcie solidarno┼Ťci z przybyszami r├│┼╝ne ┼Ťrodowiska dzia┼éaj─ůce w Ko┼Ťciele: JRS w┼éa┼Ťnie, zakon ojc├│w jezuit├│w, parafi─Ö ┼Ťwi─Ötego Andrzeja Boboli w Warszawie oraz Kongres Katoliczek i Katolik├│w. Wsp├│lnie zorganizowano Msz─Ö ┼Ťwi─Öt─ů, agap─Ö i wyst─Öpy artystyczne. Po cz─Ö┼Ťci liturgicznej zebrali┼Ťmy si─Ö na zakonnym dziedzi┼äcu, by wsp├│lnie, tak┼╝e w wymiarze ekumenicznym (modlitw─Ö wsp├│┼éprowadzi┼é pastor) i mi─Ödzyreligijnym (obecni byli wyznawcy innych religii), modli─ç si─Ö za tych, kt├│rzy w kryzysie migracyjnym potrzebuj─ů naszej pomocy, a tak┼╝e za tych, wymienionych ÔÇô gdy tylko by┼éo to mo┼╝liwe ÔÇô z imienia, kt├│rzy zgin─Öli, pr├│buj─ůc przedosta─ç si─Ö w bezpieczne do ┼╝ycia miejsce ÔÇô do Europy. Mszy przewodniczy┼é biskup Krzysztof Zadarko, a s┼éowa jego homilii wyrazi┼éy oczekiwania i pragnienia wielu z nas. Us┼éyszeli┼Ťmy mi─Ödzy innymi, ┼╝e ÔÇ×sianie rozpaczy i budzenie ci─ůg┼éej nieufno┼Ťci jest pora┼╝k─ů wiary w ChrystusaÔÇŁ, a ÔÇ×przed interesem pa┼ästwa i bezpiecze┼ästwem narodowym stoi zawsze cz┼éowiek, jego godno┼Ť─ç i nasz obowi─ůzek okazania mu solidarno┼Ťci, gdy cierpiÔÇŁ. Biskup podzieli┼é si─Ö w┼éasnym odczuciem, m├│wi─ůc, ┼╝e ÔÇ×nie chcia┼éby na ko┼äcu ┼Ťwiata, kiedy b─Öd─ů rozstrzyga─ç si─Ö losy nas wszystkich i ka┼╝dego z nas z osobna, us┼éysze─ç od Boga, Sprawiedliwego S─Ödziego i Mi┼éosiernego Ojca: ┬źid┼║ precz, nie znam ci─Ö┬╗ÔÇŁ. Tego samego dnia, w innej cz─Ö┼Ťci Warszawy, podczas zorganizowanego przez wsp├│lnot─Ö SantÔÇÖEgidio ekumenicznego nabo┼╝e┼ästwa ÔÇ×Umrze─ç z nadzieiÔÇŁ kardyna┼é Kazimierz Nycz m├│wi┼é: ÔÇ×Je┼╝eli nie przygotujemy si─Ö do tego [procesu migracyjnego ÔÇô przyp. FF] w spos├│b cywilizowany, kulturalny, ale tak┼╝e chrze┼Ťcija┼äski, to ┼╝adne p┼éoty, mury w Europie niczego nie rozwi─ů┼╝─ůÔÇŁ.

Antyuchod┼║czy zwrot bez reakcji kleru

Przytoczonymi s┼éowami obydwu hierarch├│w byli┼Ťmy zbudowani. Warto si─Ö jednak zastanowi─ç, dlaczego normalne, zdawa┼éoby si─Ö klasyczne przes┼éanie chrze┼Ťcija┼äskie budzi w Polsce takie zaskoczenie. By─ç mo┼╝e dlatego, ┼╝e w kwestiach migracji i przyjmowania uchod┼║c├│w postawa Ko┼Ťcio┼éa, jego biskup├│w, zwyk┼éych ksi─Ö┼╝y, a tak┼╝e milion├│w wierz─ůcych ┼Ťwieckich, zazwyczaj daleka jest od Chrystusowego przes┼éania mi┼éo┼Ťci bli┼║niego i obowi─ůzku pomocy ka┼╝demu potrzebuj─ůcemu. ÔÇ×Zwrot antyuchod┼║czyÔÇŁ, kt├│ry nast─ůpi┼é w polskiej opinii publicznej w roku 2015, nie spotka┼é si─Ö w┼éa┼Ťciwie z ┼╝adnym oporem ze strony duchownych. W├│wczas badania socjologiczne (komunikat nr 172/2015 z bada┼ä CBOS) wykaza┼éy, ┼╝e stosunek Polak├│w do uchod┼║c├│w odwr├│ci┼é si─Ö na przestrzeni zaledwie kilku miesi─Öcy ÔÇô z 72% chc─ůcych przyjmowa─ç przybysz├│w w maju 2015 do 42% w grudniu tego samego roku. Z kolei os├│b negatywnie nastawionych do tego procesu przyby┼éo ÔÇô z 21% do 53%. Nie spotka┼éo si─Ö to praktycznie z ┼╝adn─ů istotn─ů reakcj─Ö polskiego duchowie┼ästwa, pomimo ┼╝e od roku 2013 papie┼╝ Franciszek wyra┼║nie wskazuje na kierunek polityki ko┼Ťcielnej w tej materii. Nie brakowa┼éo gest├│w Ojca ┼Üwi─Ötego, dosadnych wypowiedzi, wizyt na w┼éoskiej Lampedusie. Wszystko to na nic, poniewa┼╝ Ko┼Ťci├│┼é katolicki w Polsce postanowi┼é pod─ů┼╝a─ç inn─ů drog─ů. Takie gesty jak proponowane przez kardyna┼éa Kazimierza Nycza w lutym 2017 roku korytarze humanitarne dla uchod┼║c├│w z Syrii, czy stanowisko Rady Episkopatu Polski ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek (to nie ┼╝art, to cia┼éo naprawd─Ö tak si─Ö nazywa) z lata tego roku, w kt├│rym wskazano na konieczno┼Ť─ç braterskiej postawy wobec przybysz├│w, pozosta┼éy niemal┼╝e niezauwa┼╝one. A ju┼╝ na pewno nie wzi─Öli ich sobie do serca ani katolicy w swej znakomitej wi─Ökszo┼Ťci, ani w┼éadze pa┼ästwowe, maj─ůce usta pe┼éne frazes├│w na temat swojego przywi─ůzania do chrze┼Ťcija┼äskich tradycji. I cho─ç dostrzegamy w ostatnich latach pewn─ů refleksj─Ö cz─Ö┼Ťci duchowie┼ästwa, to jednak g┼é├│wny przekaz docieraj─ůcy do ludzi wierz─ůcych pozosta┼é niezmienny ÔÇô mo┼╝emy pomaga─ç, ale na pewno nie na terytorium Polski. Co w praktyce oznacza po prostu brak pomocy. Warto si─Ö zastanowi─ç, jakie s─ů przyczyny takiego stanu rzeczy.

┼Ülepa uliczka chrze┼Ťcija┼ästwa

My┼Ťl─Ö, ┼╝e kryzys chrze┼Ťcija┼ästwa to proces d┼éugiego trwania. Wszystkie afery, bie┼╝─ůce k┼éopoty s─ů jedynie symptomami ┼Ťlepej uliczki, w kt├│r─ů cywilizacyjnie i filozoficznie zabrn─Öli┼Ťmy. A pocz─ůtk├│w kryzysu nale┼╝y szuka─ç paradoksalnie tam, gdzie potocznie odnajdujemy najsilniejsz─ů pozycj─Ö tej religii ÔÇô w czasach ziemskiej pot─Ögi jej g┼éosicieli i nieograniczonej sprawczo┼Ťci, spojenia z tronami kr├│lewskimi, pisania przepis├│w, dyktowania zwyczaj├│w i ustalania powszechnie obowi─ůzuj─ůcych zasad. W punkcie, w kt├│rym lud misyjny i w─Ödrowny sta┼é si─Ö narodem osiad┼éym, zinstytucjonalizowanym i, by nawi─ůza─ç do Michela Foucaulta (zach─Öcam do przeczytania wyk┼éad├│w tego filozofa z roku 1978 w College de France), ÔÇ×urz─ůdzonymÔÇŁ. To, by─ç mo┼╝e, konsekwencja doci─ů┼╝ania tradycji grecko-rzymskiej, przy jednoczesnym odchodzeniu od hebrajskiej ÔÇô wiadomo, wrogiej i niebezpiecznej. To porzucenie zainteresowania w┼éadz─ů prorock─ů na rzecz hegemonii w┼éadzy kap┼éa┼äsko-instytucjonalnej, kt├│ra przecie┼╝ z tej pierwszej wynika, a sama w sobie staje si─Ö sztucznym tworem. Je┼╝eli duchowny bardziej opiera si─Ö na w┼éadzy danej mu przez prawo ni┼╝ tej mistycznej, staje si─Ö urz─Ödnikiem ko┼Ťcielnej instytucji. Osiad┼éy na urz─Ödach przestaje by─ç zainteresowany pod─ů┼╝aniem, misyjno┼Ťci─ů, zmian─ů.

Na kartach Pisma ┼Üwi─Ötego, zw┼éaszcza Starego Testamentu, kluczowy jest jednak obraz Narodu Wybranego, kt├│ry znajduje si─Ö w ci─ůg┼éym ruchu ÔÇô czasem z w┼éasnego wyboru, kierowany wol─ů Bo┼╝─ů (na przyk┼éad Abraham w drodze do Kanaanu), innym razem wyganiany przez zewn─Ötrzne si┼éy, jak podczas niewoli babilo┼äskiej, czy jak J├│zef sprzedany przez braci do Egiptu. Zasadnicze przes┼éanie, mit za┼éo┼╝ycielski opiera si─Ö na historii wyj┼Ťcia z Egiptu w kierunku Ziemi Obiecanej. Do tego dochodz─ů wieki niewoli i ucisku. W Nowym Testamencie tu┼éaczka spotyka Jezusa. Wszyscy pami─Ötamy narodziny, kt├│re musia┼éy odby─ç si─Ö w stajni wy┼é─ůcznie dlatego, ┼╝e nikt nie chcia┼é przyj─ů─ç w swoim domu Marii i J├│zefa. P├│┼║niej by┼éa ucieczka przed w┼éadz─ů Heroda do Egiptu. Wszystko na ÔÇ×nielegaluÔÇŁ. By┼éo mieszkanie na pustyni, przemieszczanie si─Ö po ca┼éej Galilei i Judei, umykanie w┼éadzy, znikanie i pojawianie si─Ö.

Gdy Chrystus na trzy dni odszed┼é z tego ┼Ťwiata, za┼éamani Aposto┼éowie zamkn─Öli si─Ö przed ┼Ťwiatem w jednym miejscu. To by┼éy mroczne chwile. Czas rozpaczy i beznadziei. Ale ju┼╝ w niedzielny poranek kobiety wybieraj─ů si─Ö do grobu, a zaalarmowani Piotr i Jan biegn─ů co si┼é w nogach, aby sprawdzi─ç, co si─Ö sta┼éo. Inni id─ů do Emaus i w┼éa┼Ťnie w tej drodze spotykaj─ů Pana. Konsekwencj─ů misyjno┼Ťci nauki Jezusa by┼éo rozes┼éanie Aposto┼é├│w. By┼éa opisana w Dziejach Apostolskich dzia┼éalno┼Ť─ç Paw┼éa ÔÇô obcego wsz─Ödzie tam, gdzie zdarzy┼éo mu si─Ö pojawi─ç. Wreszcie kilka wiek├│w prze┼Ťladowa┼ä, aren cyrkowych, zabijania misjonarzy.

Chrze┼Ťcijanin ukszta┼étowany w tej tradycji, nauczony tymczasowo┼Ťci zar├│wno w czasie (w drodze do zbawienia), jak i w przestrzeni (przeganiany albo dobrowolnie wyruszaj─ůcy w misj─Ö), nie mo┼╝e odrzuci─ç przybysza, uchod┼║cy. To jakby odrzuci┼é samego siebie. Nie jest w stanie skre┼Ťli─ç drugiego cz┼éowieka z powodu ÔÇ×niew┼éa┼ŤciwegoÔÇŁ pochodzenia, braku odpowiednich dokument├│w czy nieprawych powod├│w migracji.

Religia drogi czy mur├│w?

Takiego skre┼Ťlenia jest w stanie za to dokona─ç chrze┼Ťcijanin wychowany wy┼é─ůcznie w tradycji greckiego polis i rzymskiego prawa. Taki, dla kt├│rego istnieje zdefiniowany i jaskrawy podzia┼é pomi─Ödzy tym, co znajduje si─Ö w zamieszka┼éych przez obywateli murach miasta, oraz ┼Ťwiatem dzikiej natury, kt├│ra znajduje si─Ö poza, w kt├│r─ů wyrzuca si─Ö wszystko to, co zb─Ödne. Ta tradycja nie znosi tymczasowo┼Ťci, ulotno┼Ťci, w─Ödrowania. Jest zinstytucjonalizowana, dok┼éadnie spisana i uporz─ůdkowana. I cho─ç wiele jej element├│w ma swoje pozytywne strony i przynosi do dzi┼Ť cywilizacji europejskiej wiele dobrodziejstw, wi─ů┼╝e si─Ö te┼╝ ze straszliwymi zbrodniami, kt├│re spada┼éy na nasz kontynent od czas├│w ┼Ťredniowiecznych po wiek XX. Mur sta┼é si─Ö symbolem filozofii podzia┼éu reprezentowanej przez Carla Schmitta. Kiedy┼Ť by┼é to mur getta, dzi┼Ť mury graniczne.

Uwa┼╝am, ┼╝e stoimy w punkcie prze┼éomowym, poniewa┼╝ chrze┼Ťcija┼ästwo, a ┼Ťci┼Ťlej m├│wi─ůc Ko┼Ťci├│┼é katolicki decyduje o wyborze powy┼╝szych ideologii na kolejne dziesi─Öciolecia, by─ç mo┼╝e stulecia. Sprawa traktowania uchod┼║c├│w jest tak szalenie istotna, poniewa┼╝, poza sam─ů kwesti─ů godnego potraktowania drugiego cz┼éowieka, niesie za sob─ů konieczno┼Ť─ç odpowiedzi na to zasadnicze pytanie: czy widzimy chrze┼Ťcija┼ästwo jako religi─Ö drogi, ruchu, pielgrzymowania, czasem uciekania i oczywi┼Ťcie goszczenia, czy ideologi─Ö urz─ůdzonego, stabilnego ┼Ťwiata, kt├│ry musi oddzieli─ç si─Ö murem od zewn─Ötrznej, dzikiem, zwierz─Öcej rzeczywisto┼Ťci.

Prorocy widz─ů ten dylemat, urz─Ödnicy ko┼Ťcielni nie maj─ů o nim poj─Öcia. Prorok Franciszek ka┼╝e nam wychodzi─ç na peryferie. Na p┼éaszczy┼║nie codziennej, mo┼╝na rzec technicznej, oznacza to po prostu wyci─ůgniecie r─Öki do drugiego cz┼éowieka. Ale ÔÇ×wychodzenie na peryferieÔÇŁ odczyta─ç mo┼╝na tak┼╝e w wymiarze filozoficznym, a w├│wczas stanowi ono zmian─Ö, kt├│r─ů nie jest ┼éatwo sobie wyobrazi─ç, poniewa┼╝ przewarto┼Ťciowuje nasze postrzeganie ziemskiego ┼Ťwiata. Prorok Franciszek pisze w ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Powr├│─çmy do marze┼äÔÇŁ, ┼╝e ÔÇ×ludzie, kt├│rzy teraz s─ů na kraw─Ödzi, stan─ů si─Ö bohaterami zmiany spo┼éecznejÔÇŁ i ÔÇ×je┼Ťli mamy wyj┼Ť─ç z tego kryzysu mniej samolubni ni┼╝ kiedy w niego weszli┼Ťmy, musimy pozwoli─ç, by dotkn─ů┼é nas b├│l innychÔÇŁ. A to jest mo┼╝liwe tylko poprzez ich przyj─Öcie. Pierwszym krokiem na tej drodze jest synodalno┼Ť─ç. Oceniam, ┼╝e dla przysz┼éo┼Ťci Ko┼Ťcio┼éa istnieje wyb├│r: synodalno┼Ť─ç albo ┼Ťmier─ç. Prorok Tom├í┼í Hal├şk podkre┼Ťli┼é w przemowie otwieraj─ůcej kontynentalny, europejski etap Synodu o synodalno┼Ťci, ┼╝e ÔÇ×chrze┼Ťcija┼ästwo by┼éo drog─ů na pocz─ůtku, ma pozosta─ç drog─ů teraz i na wiekiÔÇŁ. Wielu rodzimych biskup├│w woli jednak opowiada─ç androny o interesie narodowym, czy kszta┼étowaniu populacji, u┼╝ywaj─ůc j─Özyka biopolitycznego. A to z misj─ů Ko┼Ťcio┼éa nie ma po prostu wiele wsp├│lnego, stanowi jaki┼Ť niezno┼Ťny skansen starych idei, zakurzony strych, na kt├│rym poza sentymentalnymi pami─ůtkami z przesz┼éo┼Ťci mo┼╝na odnale┼║─ç jedynie mas─Ö zardzewia┼éych gwo┼║dzi.

Biskupi ideowo zagubieni

Pr├│buj─ůc odnale┼║─ç powody niech─Öci Ko┼Ťcio┼éa w Polsce do przybysz├│w, poza obserwowan─ů przewag─ů strategii urz─Ödniczych nad prorockimi, staram si─Ö zinterpretowa─ç zachowanie cz─Ö┼Ťci hierarchii ko┼Ťcielnej. Sprawa nie jest prosta, poniewa┼╝ wbrew powszechnemu przekonaniu biskupi nie s─ů ani jednomy┼Ťlni, ani w ka┼╝dej sytuacji winni obserwowanym problemom. Oczywi┼Ťcie od kierownictwa zawsze wymaga si─Ö wi─Öcej, zgodnie z zasad─ů ÔÇ×tyle odpowiedzialno┼Ťci, ile w┼éadzyÔÇŁ, ale w z┼éo┼╝onym systemie powi─ůza┼ä pope┼éniaj─ůcy b┼é─Ödy bywaj─ů tak┼╝e ich ofiarami, a wina ci─ůgnie si─Ö przez dziesi─Öciolecia, wci─ůgaj─ůc kolejne pokolenia wierz─ůcych, tak┼╝e duchownych i biskup├│w. Ludzie odnajduj─ů si─Ö w zaprojektowanych dla nich przez system rolach i id─ů po ┼Ťladach, kt├│re wskazali im poprzednicy. Takie prawa reprodukcji.

W┼Ťr├│d zasadniczych mankament├│w zauwa┼╝am ideologiczne zagubienie polskich hierarch├│w. Dostrzec je mo┼╝na w obsesyjnych pr├│bach uporania si─Ö z tak wulgarnym i obrzydliwym poj─Öciem, jakim jest demokracja. Nie do ko┼äca wiadomo, czy jest ona przez ko┼Ťcielne w┼éadze popierana, czy krytykowana. Na ile w og├│le jest zrozumia┼éa? Przewodnicz─ůcy KEP napisa┼é na przyk┼éad ostatnio do papie┼╝a list, w kt├│rym przypomina, ┼╝e ÔÇ×przy wszystkich swoich dobrych cechach, liberalna demokracja nie jest z pewno┼Ťci─ů jedynym dobrym ustrojem. Wystarczy przypomnie─ç sobie klasyfikacj─Ö ustroj├│w politycznych dokonan─ů przez ArystotelesaÔÇŁ. Ale przecie┼╝ w podziale ustroj├│w dokonanym przez Arystotelesa demokracja zosta┼éa wskazana jako ustr├│j negatywny, a nie jeden z pozytywnych, co wynika┼éoby z wypowiedzi hierarchy. Poza tym powo┼éywanie si─Ö po tysi─ůcach lat na klasyfikacje politologiczne greckich filozof├│w jest, delikatnie m├│wi─ůc, nieprecyzyjne. Tyle ┼╝e w┼éa┼Ťnie mo┼╝e nie jest przypadkowe, wszak to Arystoteles dzieli┼é ┼Ťwiat wed┼éug koncepcji polis. I cho─ç hierarchowie krytykuj─ů demokracj─Ö, to jednocze┼Ťnie w wielu miejscach w Ko┼Ťciele z powodzeniem jest i zawsze by┼éa ona praktykowana. W dodatku demokracja to przecie┼╝ nie jedynie spos├│b podejmowania decyzji czy wybierania przedstawicieli. Takie jej postrzeganie jest niezno┼Ťnym zwulgaryzowaniem. Demokracja to ca┼éy system proceduralno-kontrolny, kt├│rego akurat Ko┼Ťci├│┼é bardzo dzi┼Ť potrzebuje.

Zagubienie ideologiczne biskup├│w dostrzec mo┼╝na tak┼╝e we wspieraniu tak zwanej ÔÇ×ideologii mundurowego chrze┼Ťcija┼ästwaÔÇŁ. Nie mo┼╝na jednocze┼Ťnie sta─ç po stronie formacji zbrojnych, przywdziewa─ç mundury oraz ┼Ťwi─Öci─ç narz─Ödzia zwi─ůzane z sianiem przemocy, a p├│┼║niej i┼Ť─ç z pomoc─ů tym, kt├│rzy staj─ů si─Ö ofiarami u┼╝ycia tej broni. Tych perspektyw nie da si─Ö pogodzi─ç. Podobnie jak nie da si─Ö na d┼éu┼╝sz─ů met─Ö po┼╝eni─ç g┼éoszonej i wyznawanej w Credo idei Ko┼Ťcio┼éa powszechnego, kt├│ry Pawe┼é charakteryzowa┼é jako wsp├│lnot─Ö ÔÇ×bez ┼╗yda i Greka, niewolnika i cz┼éowieka wolnego, kobiety i m─Ö┼╝czyznyÔÇŁ, z notorycznym odwo┼éywaniem si─Ö do koncepcji narodowych. Ko┼Ťci├│┼é narodowy to tw├│r heretycki. Teoretycznie mo┼╝na jeszcze zbudowa─ç konstrukcj─Ö ideologiczn─ů, w kt├│rej Ko┼Ťci├│┼é powszechny ┼╝yje jakby obok narodu, nie koliduje z nim, ale wywodzenie i wsp├│lne przenikanie si─Ö chrze┼Ťcija┼äskiej wsp├│lnoty z jakimkolwiek narodem (w zasadzie poza Narodem Wybranym, co jeszcze mia┼éoby jaki┼Ť logiczny sens) to absurd.

Porzuci─ç asekuranctwo

Biskupom prawdopodobnie by┼éoby znacznie ┼éatwiej porusza─ç si─Ö w sferze ideologii, gdyby otaczali si─Ö warto┼Ťciowymi doradcami. By┼éoby to te┼╝ zgodne z duchem synodalno┼Ťci, w kt├│rym wsp├│lnota rozeznaje, co pochodzi od Ducha, a co jest wymys┼éem cz┼éowieka, zakorzenionym niekiedy w jego intelektualnych ograniczeniach. Ci doradcy mo┼╝e podpowiedzieliby hierarchom zawczasu, ┼╝e nie mo┼╝na wi─ůza─ç w┼éadzy ko┼Ťcielnej ze ┼Ťwieck─ů, ┼╝eni─ç si─Ö z jedn─ů parti─ů polityczn─ů, wspiera─ç jedynie prawicowo-narodowych koncepcji politycznych. Przy takim uwik┼éaniu bardzo trudno jest przecie┼╝ nie wpa┼Ť─ç w sid┼éa i zasadzki polityk├│w, kt├│rzy zechc─ů wykorzysta─ç duchowie┼ästwo do realizacji swoich plan├│w i cel├│w ÔÇô w tym przypadku agresywnej polityki antymigracyjnej. Brak rozdzia┼éu Ko┼Ťcio┼éa od pa┼ästwa spowodowa┼é ideologiczne zniewolenie obu tych podmiot├│w. Ko┼Ťci├│┼é powinien d─ů┼╝y─ç do samorz─ůdno┼Ťci podpartej g┼éosem Ducha ┼Üwi─Ötego. Dlatego kluczowe jest tworzenie rad parafialnych i diecezjalnych, stanowi─ůcych nie tylko silne cia┼éa doradcze proboszcz├│w i biskup├│w, ale tak┼╝e kluczowy element spajaj─ůcy wsp├│lnot─Ö wierz─ůcych w procesie synodalno┼Ťci.

Niech─Ö─ç biskup├│w do zaj─Öcia jednoznacznego stanowiska wspieraj─ůcego osoby w kryzysie uchod┼║czym wynika tak┼╝e ze strachu przed reakcj─ů og├│┼éu katolik├│w, w tym ksi─Ö┼╝y. Obserwuj─Ö od d┼éu┼╝szego czasu sceptyczn─ů postaw─Ö hierarch├│w wobec potencjalnych zmian, kt├│re w innych europejskich krajach sta┼éy si─Ö ju┼╝ dawno codzienno┼Ťci─ů, albo przynajmniej powa┼╝nie i otwarcie si─Ö o nich dyskutuje. Biskupi odczuwaj─ů paniczny l─Ök przed podwa┼╝aniem ich w┼éadzy hierarchicznej. Mo┼╝na to por├│wna─ç do czas├│w Okr─ůg┼éego Sto┼éu, gdy, wed┼éug relacji uczestnik├│w tamtych obrad, istnia┼éa silna obawa przyw├│dc├│w PZPR, ┼╝e tak zwane ÔÇ×do┼éy partyjneÔÇŁ nie zaakceptuj─ů dogadania si─Ö z opozycj─ů i dzielenia si─Ö w┼éadz─ů. U┼╝yto w├│wczas okre┼Ťlenia, ┼╝e ÔÇ×partia zawyjeÔÇŁ i odwo┼éa si─Ö do argument├│w si┼éowych. Nie chodzi o por├│wnywanie struktury Ko┼Ťcio┼éa do PZPR, ale nie da si─Ö ukry─ç, ┼╝e w silnie scentralizowanych organizacjach istniej─ů pewne mechanizmy, kt├│re w spos├│b nieoczekiwany mog─ů obr├│ci─ç si─Ö przeciwko nawet najsilniejszym ÔÇ×w┼éadcomÔÇŁ. Nie ulega przecie┼╝ w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e pewne decyzje w┼éadz ko┼Ťcielnych, cho─çby w zakresie przejrzysto┼Ťci finans├│w czy ochrony przed pandemi─ů koronawirusa, by┼éy przez proboszcz├│w i wierz─ůcych ┼Ťwieckich kontestowane. Biskupi stali si─Ö w ten spos├│b sami zak┼éadnikami i ofiarami sterowanego przez siebie systemu w┼éadzy.

W Ewangelii wed┼éug ┼üukasza (┼ük 5, 1-11) opisana jest historia spotkania Jezusa z uczniami nad brzegiem Jeziora Genezaret. Kluczowy jej moment stanowi wykonanie przez Piotra polecenia Nauczyciela, by pomimo wszystkich zdroworozs─ůdkowych uprzedze┼ä zaryzykowa─ç i ÔÇ×wyp┼éyn─ů─ç na g┼é─Öbi─ÖÔÇŁ. Porzuci─ç asekuranctwo, poczucie bezpiecze┼ästwa, wszystkie strategie wygodnego ┼╝ycia, tak dobrze znane nam w codziennym post─Öpowaniu ludzi ┼╝ycia publicznego, tak┼╝e biskup├│w. Ta biblijna historia musi stanowi─ç wz├│r post─Öpowania dla ka┼╝dego duchownego, je┼╝eli chce on w┼éa┼Ťciwie rozumie─ç i wykona─ç swoj─ů misj─Ö. Konieczne jest ÔÇ×wyp┼éyni─Öcie na g┼é─Öbi─ÖÔÇŁ. Stanowi ono przeciwie┼ästwo konformizmu, w kt├│rym z regu┼éy wychowani s─ů ksi─Ö┼╝a i biskupi. S┼éowa ÔÇ×nie l─Ökajcie si─ÖÔÇŁ wypowiedziane niegdy┼Ť przez Jana Paw┼éa II odnosi─ç si─Ö dzi┼Ť powinny przede wszystkim do duchownych. I cho─ç ka┼╝dy cz┼éowiek ma w sobie wrodzony pierwiastek buntu, to w Ko┼Ťciele zwyk┼é on by─ç kierowany przeciwko ÔÇ×temu ┼ŤwiatuÔÇŁ, a nie w┼éasnej strukturze, gdzie przeradzaj─ůc si─Ö w krytyczne my┼Ťlenie, stanowi┼éby bezpiecznik przed nadu┼╝yciami i umo┼╝liwia┼éby niczym nie skr─Öpowane g┼éoszenie Ewangelii. Dlatego pytanie, dlaczego biskupi w takiej czy innej sprawie, tak┼╝e kryzysu migracyjnego, nie zabrali odwa┼╝nego stanowiska, jest z gruntu bez sensu. Du┼╝a cz─Ö┼Ť─ç z nich po prostu nie potrafi┼éaby tego zrobi─ç, poniewa┼╝ mechanizmy odwa┼╝nego zachowania wbrew systemowi nie mieszcz─ů im si─Ö w g┼éowach. ┼╣le postrzegana lojalno┼Ť─ç i jedno┼Ť─ç s─ů w Ko┼Ťciele w Polsce zawsze stawiane jako cnoty najwy┼╝sze, zw┼éaszcza w por├│wnaniu z kosztami ÔÇ×wyp┼éyni─Öciem na g┼é─Öbi─ÖÔÇŁ. Ta konieczno┼Ť─ç jedno┼Ťci usprawiedliwiana jest w przer├│┼╝ny spos├│b ÔÇô potrzeb─ů obrony przez atakami ÔÇ×liberalno-lewicowo-t─Öczowych ideologiiÔÇŁ, szacunkiem dla starszych, konieczno┼Ťci─ů dawania dobrego przyk┼éadu czy utrzymania organizacyjnego status quo. Ale to s─ů tylko wym├│wki, by nie podj─ů─ç odwa┼╝nej decyzji politycznej i nie przeciwstawi─ç si─Ö (albo poprze─ç) jakiemu┼Ť zjawisko bez wzgl─Ödu na potencjalne koszty.

Niezdany egzamin

Kontrapunkty dla takiej konformistycznej strategii s─ů rzadkie, cho─ç si─Ö zdarzaj─ů. Ostatnio w wymiarze ┼Ťwiatowym jaskrawym przyk┼éadem by┼éa deklaracja kardyna┼éa Pierbattisty Pizzaballi, kt├│ry wyrazi┼é gotowo┼Ť─ç oddania si─Ö w r─Öce Hamasu w zamian za porwane przez terroryst├│w dzieci. Ale kontrapunktami s─ů tak┼╝e wielkie wydarzenia z historii Ko┼Ťcio┼éa, cho─çby towarzysz─ůce powo┼éywaniu takich zakon├│w jak franciszkanie, dominikanie czy jezuici. Bo wbrew powszechnemu nad Wis┼é─ů przekonaniu, Ko┼Ťci├│┼é nie przetrwa┼é dw├│ch tysi─Öcy lat dzi─Öki swej niezmienno┼Ťci, ale dzi─Öki ÔÇ×wyp┼éywaniu na g┼é─Öbi─ÖÔÇŁ tych, kt├│rzy mieli odwag─Ö przeciwstawi─ç si─Ö strukturze w┼éadzy i bierno┼Ťci reszty. Tego w┼éa┼Ťnie wymaga┼é od nich Jezus ÔÇô odwa┼╝nej i radykalnej zmiany. Wymaga┼é pozornej absurdalno┼Ťci w dzia┼éaniu, zerwania z logik─ů, p├│j┼Ťcia pod pr─ůd. ÔÇ×Credo quia absurdumÔÇŁ mia┼é p├│┼║niej powiedzie─ç Tertulian, oddaj─ůc za┼éo┼╝enia tej filozofii. Od naszych hierarch├│w Jezus by─ç mo┼╝e wymaga┼éby spakowania torby z jedzeniem i pojechania na granic─Ö polsko-bia┼éorusk─ů. Nie po to, by wspiera─ç ┼╝o┼énierzy, ale by pomaga─ç g┼éodnym i spragnionym. Polskich biskup├│w niestety zabrak┼éo w Usnarzu, gdzie prostym gestem za┼Ťwiadczyliby o nauce, kt├│r─ů g┼éosz─ů. Ameryka┼äskim biskupom zdarza┼éo si─Ö wybiera─ç na granic─Ö z Meksykiem, Ojciec ┼Üwi─Öty lata┼é na Lampedus─Ö. Nasi egzaminu nie zdali.

S─ů oczywi┼Ťcie w Polsce pozytywne przyk┼éady budowania ÔÇ×Ko┼Ťcio┼éa w drodzeÔÇŁ, wyci─ůgania r─Öki do potrzebuj─ůcych, krytycznej wobec klerykalizmu postawy, ÔÇ×wyp┼éywania na g┼é─Öbi─ÖÔÇŁ. Nale┼╝y doceni─ç postaw─Ö arcybiskupa katowickiego Adriana Galbasa, prawdziwego or─Ödownika synodalno┼Ťci, kt├│ry nie tylko g┼éosi potrzeb─Ö otwarto┼Ťci na ka┼╝dego cz┼éowieka, ale zaprasza na spotkania ludzi i ca┼ée ┼Ťrodowiska, kt├│re dotychczas by┼éy w Ko┼Ťciele skre┼Ťlane. Jest kardyna┼é Grzegorz Ry┼Ť rozmawiaj─ůcy na poziomie partnerskim z m┼éodymi lud┼║mi. W okresie pandemii biskup Marek Solarczyk nie m├│g┼é zorganizowa─ç diecezjalnej pielgrzymki na Jasn─ů G├│r─Ö. Postanowi┼é wi─Öc, ┼╝e p├│jdzie w t─Ö drog─Ö sam, a wszystko b─Ödzie relacjonowa┼é w mediach spo┼éeczno┼Ťciowych. Widzia┼éem go id─ůcego poboczem szosy. Biskup Damian Muskus postanowi┼é wzi─ů─ç udzia┼é w zbi├│rce pieni─Ödzy na rzecz chorego dziecka. Wyrazi┼é gotowo┼Ť─ç zatrudnienia si─Ö u kogokolwiek w charakterze ogrodnika, a doch├│d z tej pracy przekaza┼é na charytatywny cel. Mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e to tylko gesty. Ale w┼éa┼Ťnie na gestach albo ich braku czasem wszystko si─Ö opiera. Bo pasterz gestem wskazuje drog─Ö. Gdyby wystarczy┼éo samo nauczanie, Jezus nie uzdrawia┼éby, nie przemienia┼é wina w wod─Ö i nie rozmna┼╝a┼é ryb czy chleba. A jednak uzna┼é, ┼╝e takie gesty stanowi─ů niezb─Ödn─ů podpor─Ö dla g┼éoszonych tre┼Ťci. Warto si─Ö nad tym zastanowi─ç.

Opisane na wst─Öpie pi─Ökne wydarzenie, kt├│re mia┼éo miejsce we wrze┼Ťniu w Warszawie, mia┼éo jednak na swym obliczu pewn─ů skaz─Ö. Ot├│┼╝ podczas homilii biskupa Krzysztofa Zadarki wiele os├│b ostentacyjnie wysz┼éo z ko┼Ťcio┼éa, najwi─Öcej po s┼éowach, ┼╝e interes narodowy nie mo┼╝e sta─ç wy┼╝ej ni┼╝ godno┼Ť─ç cz┼éowieka. Na zako┼äczenie kazania jedna z uczestnicz─ůcych w liturgii krzykn─Ö┼éa, ┼╝e Polacy przecie┼╝ okazali swoj─ů solidarno┼Ť─ç Ukrai┼äcom. W┼éa┼Ťnie ÔÇô my jeste┼Ťmy usprawiedliwieni, umyli┼Ťmy r─Öce, odhaczyli┼Ťmy wszystkie obowi─ůzkowe pozycje na li┼Ťcie uczynk├│w mi┼éosierdzia polskiego katolika. My, Polacy ju┼╝ si─Ö sami zbawili┼Ťmy. Chrystus nam do tego niepotrzebny. Zupe┼énie nie rozumiemy zdania, kt├│re s┼éyszymy podczas ka┼╝dej Mszy ┼Ťwi─Ötej w naszych ko┼Ťcio┼éach, gdy kap┼éan prosi Boga, aby Ten ÔÇ×utwierdzi┼é w wierze i mi┼éo┼Ťci Sw├│j Ko┼Ťci├│┼é PIELGRZYMUJ─äCY na ZiemiÔÇŁ. I p├│ki nie zrozumiemy, trudno spodziewa─ç si─Ö jakiej┼Ť zasadniczej odnowy Ko┼Ťcio┼éa.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś