fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Konkordat niezgody

Konkordat w Polsce wprowadzono w bardzo w膮tpliwych okoliczno艣ciach. Celem nie powinno by膰 jednak jego zerwanie, ale znacznie bardziej rygorystyczne przestrzeganie.
Konkordat niezgody
Ilustr.: Maciej Januszewski

Z聽offu聽p艂ynie barokowa muzyka. Na wizji biskupie fiolety i聽ksi臋偶owskie koloratki mieszaj膮 si臋 z聽garniturami, garsonkami i聽typowymi dla epoki wzorzystymi krawatami. Pod ogromnym pa艅stwowym god艂em pierwsza polska premier kobieta i聽pierwszy polski prezydent robotnik k艂aniaj膮 si臋 pierwszemu w聽historii Polakowi w聽funkcji nuncjusza apostolskiego w聽Polsce. 鈥濺zadko kiedy podpisywana jest umowa mi臋dzypa艅stwowa, w聽kt贸rej Wysokie Uk艂adaj膮ce si臋 Strony m贸wi膮 tym samym j臋zykiem鈥 鈥 zaczyna narracj臋 spiker Polskiej Kroniki Filmowej. To relacja z聽podpisania 鈥瀠mowy, kt贸rej znaczenie wykracza poza tre艣膰 zapisanych w聽niej paragraf贸w. Tu jest bowiem sens g艂臋bszy [鈥鈥.

鈥濬aktem jest 鈥 ci膮gnie lektor 鈥 偶e ludzie Ko艣cio艂a maj膮 na codzienne 偶ycie Polak贸w wp艂yw ogromny, st膮d te偶 potrzeba usankcjonowania ich statusu specjalnym porozumieniem鈥. Podpisywaniu aktu przygl膮da si臋 z聽do艣膰 niet臋g膮 min膮 redaktor naczelny 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥 Jerzy Turowicz, wyra藕nie zadowolony szef KPRM Jan Rokita, rozradowany marsza艂ek sejmu Wies艂aw Chrzanowski ze Zjednoczenia Chrze艣cija艅sko-Narodowego i聽wiele innych czo艂owych postaci polskiej polityki. 鈥濸rze偶ywamy moment historyczny. Istniej膮ca od dw贸ch tysi臋cy lat Stolica Apostolska i聽tysi膮cletnie pa艅stwo polskie znowu wi膮偶膮 si臋 ze sob膮 w聽tej jak偶e dawnej i聽wypr贸bowanej formie prawnej, jak膮 jest konkordat. [鈥 Zawi膮zujemy to, co zosta艂o zerwane鈥 鈥 te optymistyczne i聽pe艂ne emfazy s艂owa ministra Skubiszewskiego tonuje jednak spiker: 鈥瀂daniem komentator贸w spornych jest wiele element贸w tej umowy鈥 鈥 zauwa偶a. Dodaje te偶 trze藕wo, 偶e na jej wej艣cie w聽偶ycie trzeba zaczeka膰 do zwo艂ania nowego sejmu, kt贸ry (o dziwo!) by膰 mo偶e najpierw zajmie si臋 Konstytucj膮.

Jedyna taka umowa

Zanim wr贸cimy do wydarze艅 z聽28 lipca 1993 roku, kiedy narodzi艂 si臋 polski konkordat, oraz kolejnych pi臋ciu lat, w聽kt贸rych decydowa艂y si臋 jego losy, zastan贸wmy si臋 przez chwil臋 nad tym, czym w聽og贸le jest ta umowa. Z聽formalnego punktu widzenia nie r贸偶ni si臋 niczym od tysi臋cy obowi膮zuj膮cych Polsk臋 um贸w mi臋dzynarodowych, zawieranych przez kolejne rz膮dy i聽ratyfikowanych przez parlamenty. S膮 w艣r贸d nich tak donios艂e teksty jak Europejska Konwencja Praw Cz艂owieka, traktaty europejskie, konwencje haskie, ale te偶 umowy o聽unikaniu podw贸jnego opodatkowania. Wszystkie, z聽mocy naszej Konstytucji, s膮 cz臋艣ci膮 polskiego porz膮dku prawnego i聽maj膮 pierwsze艅stwo nad ustawami.

A聽jednak konkordat jest inny. Ju偶 cho膰by z聽tego powodu, 偶e jego uchwalenie przewiduje sama ustawa zasadnicza, w聽artykule 25 ust. 4. Jest to zjawisko wyj膮tkowe 鈥 w聽Konstytucji nie ma mowy o聽ONZ, ani s艂owa o聽Unii Europejskiej czy NATO, znalaz艂 si臋 jednak przepis o聽tym, 偶e 鈥瀞tosunki mi臋dzy RP a聽Ko艣cio艂em katolickim okre艣laj膮 umowa mi臋dzynarodowa zawarta ze Stolic膮 Apostolsk膮 i聽ustawy鈥.

Konkordat jest szczeg贸lny tak偶e ze wzgl臋du na tre艣膰. 呕adna inna umowa bilateralna (艂膮cz膮ca dwa pa艅stwa, nie 鈥 jak na przyk艂ad traktaty europejskie 鈥 kilkadziesi膮t) nie ingeruje tak g艂臋boko i聽szeroko w聽krajowy porz膮dek prawny. Tak na przyk艂ad z聽konkordatu wynika:

  • gwarancja administrowania Ko艣cio艂em i sprawowania jego jurysdykcji na podstawie prawa kanonicznego (art. 5);
  • wy艂膮czne prawo Stolicy Apostolskiej do mianowania hierarch贸w ko艣cielnych (art. 7);
  • ustanowienie siedmiu 鈥炁泈i膮tecznych鈥 dni wolnych od pracy (art. 9);
  • funkcjonowanie tak zwanych ma艂偶e艅stw konkordatowych, oznaczaj膮ce, 偶e zawarcie ma艂偶e艅stwa ko艣cielnego powoduje skutki ma艂偶e艅stwa cywilnego (art. 10);
  • pa艅stwowa gwarancja prowadzenia religii w przedszkolach i szko艂ach i zastrze偶enie dla biskup贸w prawa nominowania katechet贸w i opracowywania program贸w nauczania (art. 12);
  • dotowanie Uniwersytetu Papieskiego Jana Paw艂a II w Krakowie i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego z bud偶etu (art. 15);
  • wy艂膮czenie zbi贸rek na cele religijne (w tym 鈥瀟acy鈥) spod przepis贸w podatkowych i przepis贸w o zbi贸rkach publicznych (art. 21).

Opr贸cz tego w聽konkordacie zawarto bardzo pojemny i聽niedookre艣lony artyku艂 pierwszy, w聽kt贸rym obie strony potwierdzaj膮 wzajemn膮 niezale偶no艣膰 i聽autonomiczno艣膰 鈥瀢 swoich dziedzinach鈥 oraz zobowi膮zuj膮 si臋 do 鈥瀢sp贸艂dzia艂ania dla rozwoju cz艂owieka i聽dobra wsp贸lnego鈥, a聽tak偶e szereg niekontrowersyjnych przepis贸w dotycz膮cych swobody kultu, dzia艂alno艣ci misyjnej czy dobroczynnej Ko艣cio艂a katolickiego (kt贸re i聽tak wynikaj膮 wprost z聽przepis贸w mi臋dzynarodowych i聽konstytucyjnych). Ca艂o艣膰 otwiera bardzo przychylna wobec Ko艣cio艂a preambu艂a, zwracaj膮ca uwag臋 mi臋dzy innymi na fakt, i偶 鈥瀝eligia katolicka jest wyznawana przez wi臋kszo艣膰 spo艂ecze艅stwa polskiego鈥, a聽tak偶e podkre艣laj膮ca 鈥瀙os艂annictwo Ko艣cio艂a katolickiego, rol臋 odegran膮 przez Ko艣ci贸艂 w聽tysi膮cletnich dziejach Pa艅stwa polskiego oraz znaczenie pontyfikatu Jego 艢wi膮tobliwo艣ci Papie偶a Jana Paw艂a II dla wsp贸艂czesnych dziej贸w Polski鈥.

Czego w聽konkordacie nie ma? Przede wszystkim przepis贸w dotycz膮cych regulacji finans贸w Ko艣cio艂a. Fundusz Ko艣cielny dzia艂a na podstawie ustawy. Z聽konkordatu nie wynikaj膮 r贸wnie偶, rzecz jasna, regulacje dotycz膮ce spraw bioetycznych: aborcji,聽in vitro聽czy klauzuli sumienia. Nie ma r贸wnie偶, co znamienne, klauzuli dotycz膮cej zmiany lub wypowiedzenia konkordatu.

Burzliwe 藕r贸d艂a

Na podstawie preambu艂y umowy oraz cytowanej wy偶ej relacji z聽jej podpisania mog艂oby si臋 wydawa膰, 偶e konkordat by艂 przyjmowany we wzorcowej atmosferze, przepe艂nionej wdzi臋czno艣ci膮 dla papie偶a Polaka i聽przy zgodzie wszelkich si艂 politycznych w聽kraju. To jednak mylne wra偶enie. W聽rzeczywisto艣ci zar贸wno tekst konkordatu, jak i聽tryb jego przyj臋cia od pocz膮tku budzi艂y du偶e kontrowersje.

Pierwsz膮 z聽nich by艂a nader w膮tpliwa legitymacja rz膮du Hanny Suchockiej do zawarcia umowy. W聽艣wietle dotychczasowych ustale艅 jasne jest, 偶e tre艣膰 konkordatu wp艂ywa na 偶ycie przeci臋tnej rodziny. Przes膮dza bowiem, na poziomie ponadustawowym, o聽wielu bardzo wa偶nych kierunkach polityki pa艅stwa. Musi wi臋c dziwi膰 fakt, 偶e podpisa艂 go rz膮d, kt贸ry dok艂adnie dwa miesi膮ce wcze艣niej, 28 maja 1993 roku, otrzyma艂 wotum nieufno艣ci od sejmu, w聽nast臋pstwie czego rozwi膮zano ca艂y parlament. Innymi s艂owy, kluczow膮 dla pa艅stwa umow臋 zawar艂 gabinet, kt贸ry straci艂 poparcie parlamentu, a聽w聽dodatku przed nim nie odpowiada艂, bo parlamentu chwilowo nie by艂o.

Nie zaskakuje wi臋c, 偶e przez nast臋pne cztery lata centrolewicowy gabinet SLD-PSL przeci膮ga艂 kwesti臋 ratyfikacji konkordatu. U偶ywa艂 do tego celu r贸偶nych argument贸w, czasem wyra偶aj膮c si臋 wprost (na przyk艂ad W艂odzimierz Cimoszewicz stwierdzi艂 w聽1995 roku: 鈥濼a umowa jest z艂a, gdybym mia艂 wp艂yw na kszta艂towanie jej tre艣ci, musia艂aby ona wygl膮da膰 inaczej鈥), czasem za艣 uzale偶niaj膮c ratyfikacj臋 od rozmaitych warunk贸w. Przede wszystkim jednak lewica nie chcia艂a dopu艣ci膰 do ratyfikacji konkordatu przed uchwaleniem Konstytucji, co z聽dzisiejszego punktu widzenia nale偶y uzna膰 za za艂o偶enie s艂uszne i聽racjonalne. Nie odwa偶y艂a si臋 natomiast na krok radykalny, jakim by艂oby odrzucenie ca艂ej umowy w聽parlamencie.

Ze strony Ko艣cio艂a trwa艂 natomiast coraz silniejszy nacisk na to, aby procedur臋 doprowadzi膰 do ko艅ca. Ksi膮dz profesor Wojciech G贸ralski z聽perspektywy czasu delikatnie nazywa t臋 sytuacj臋 鈥瀗ieparlamentarn膮 gr膮 na zw艂ok臋鈥, jednak w聽latach 90. biskupi nie przebierali w聽s艂owach i聽艣rodkach oddzia艂ywania na rz膮dz膮cych. W聽1994 roku uznali decyzj臋 sejmu o聽odroczeniu ratyfikacji konkordatu za dow贸d na to, i偶 uczyniono z聽niej 鈥瀙rzedmiot gry politycznej鈥, oraz za 鈥瀙rzejaw niech臋ci wobec Ko艣cio艂a鈥. Hierarchowie martwili si臋, 偶e 鈥瀌ecyzja Sejmu musia艂a bole艣nie dotkn膮膰 Ojca 艢wi臋tego, kt贸ry osobi艣cie anga偶uje si臋 w聽pe艂ne uregulowanie stosunk贸w mi臋dzy pa艅stwem i聽Ko艣cio艂em na ca艂ym 艣wiecie. Stawianie ratyfikacji pod znakiem zapytania utrudnia spe艂nienie misji Ojca 艢wi臋tego wobec w艂asnego narodu鈥.

Co interesuj膮ce, w聽dalszych s艂owach stanowiska napisano, 偶e Episkopat Polski nie jest stron膮 w聽sprawie konkordatu, jednak jest 偶ywotnie zainteresowany jego ratyfikacj膮. W聽tek艣cie biskupi nieustannie powo艂uj膮 si臋 na 鈥瀙olsk膮 racj臋 stanu鈥, kt贸ra ma ucierpie膰 na braku ratyfikacji. Udzielaj膮 wi臋c pochwa艂 rz膮dom innych pa艅stw, kt贸re doprowadzi艂y do zawarcia um贸w, gani膮 za艣 ten, kt贸ry op贸藕nia ratyfikacj臋 鈥瀦 przyczyn ideologicznych鈥.

Rok p贸藕niej w聽homilii na Jasnej G贸rze arcybiskup Ignacy Tokarczuk wprost zaatakowa艂 rz膮dz膮cych, uznaj膮c, 偶e chc膮 oni 鈥濳o艣ci贸艂 usun膮膰 na margines 偶ycia, a聽w聽ko艅cu i聽ca艂kowicie zlikwidowa膰, co nie uda艂o si臋 ani Leninowi, ani Stalinowi鈥. Co interesuj膮ce, stwierdzi艂 nast臋pnie, 偶e osobi艣cie wola艂by, 偶eby 鈥瀢 tej rzeczywisto艣ci w聽og贸le konkordatu nie by艂o. On nam [Ko艣cio艂owi] nic nie daje鈥. Mia艂 by膰 jednak potrzebny narodowi, za艣 鈥瀏arstka lewicowych polityk贸w鈥, kt贸rzy znale藕li si臋 u聽w艂adzy, narodu 鈥瀗ie szanuje鈥.

C贸偶 wi臋c my艣la艂 sam nar贸d? W聽sonda偶u CBOS z聽czerwca 1994 roku a偶 44 procent badanych deklarowa艂o, 偶e to konstytucja powinna by膰 uchwalona przed zawarciem konkordatu, jedynie 5 procent by艂o przeciwnego zdania, a聽23 procent uzna艂o, 偶e 鈥瀙odpisanie konkordatu nie ma nic wsp贸lnego z聽now膮 konstytucj膮鈥. Je艣li za艣 chodzi o聽stosunek do samego konkordatu, to zdania by艂y podzielone. Niemal r贸wne by艂y cztery grupy: zwolennik贸w ratyfikacji, jej przeciwnik贸w, tych, kt贸rym sprawa by艂a oboj臋tna, i聽tych, kt贸rzy nie mieli zdania. Zwolennicy nauczania religii w聽szko艂ach mieli przewag臋 (57 procent), ale przeciwko by艂o a偶 38 procent respondent贸w. Trudno wi臋c m贸wi膰 o聽zdecydowanym i聽jednolitym stanowisku 鈥瀗arodu鈥 w聽kwestiach zwi膮zanych z聽relacjami pa艅stwo-Ko艣ci贸艂.

Ostatecznie konkordat ratyfikowano ju偶 po uchwaleniu nowej konstytucji (nota bene, Episkopat w聽czasie kampanii referendalnej by艂 uprzejmy stwierdzi膰, 偶e budzi ona 鈥瀙owa偶ne obawy moralne鈥). Aktu tego dokona艂 nowy sejm, zdominowany przez koalicj臋 AWS-UW.

Nie wypowiada膰 konkordatu鈥

Ca艂e lata konkordat nie budzi艂 wi臋kszych emocji. Mo偶na wr臋cz powiedzie膰, 偶e politycy wszelkich opcji przyzwyczaili si臋 do jego istnienia (nawet Aleksander Kwa艣niewski wskazywa艂, 偶e jest to wygodna forma uzgodnienia relacji mi臋dzy pa艅stwem a聽Ko艣cio艂em). Wojn臋 z聽konkordatem prowadzili co najwy偶ej publicy艣ci tygodnika 鈥濶ie鈥 albo pos艂owie Ruchu Palikota. Ostatnio jednak temat zdaje si臋 wraca膰 do debaty publicznej na fali antyko艣cielnych nastroj贸w zwi膮zanych z聽ujawnianiem skandali pedofilskich i聽filmem 鈥濳ler鈥. Wiosn膮 odby艂a si臋 w聽sejmie konferencja zorganizowana przez pos艂ank臋 Joann臋 Scheuring-Wielgus, na kt贸rej konkordat poddano krytyce od strony politologicznej, teologicznej i聽prawniczej. O聽mo偶liwo艣ci wypowiedzenia lub renegocjacji tego aktu m贸wi tworz膮cy now膮 si艂臋 polityczn膮 Robert Biedro艅. Or臋downikiem 鈥瀠wolnienia si臋鈥 od konkordatu by艂 s艂ynny prawnik, profesor Wiktor Osiaty艅ski.

Zanim odpowiemy na pytanie, czy konkordat warto wypowiada膰, zastan贸wmy si臋: co takie posuni臋cie realnie by zmieni艂o? Je艣li chodzi o聽konkrety, to praktycznie nic. Ko艣ci贸艂 dalej cieszy艂by si臋 z聽wolno艣ci kultu gwarantowanej konstytucyjnie, lekcje religii odbywa艂yby si臋 w聽szko艂ach na mocy ustaw, podobnie jak moc膮 prawa pa艅stwowego ma艂偶e艅stwa ko艣cielne mog艂yby wywiera膰 skutki cywilne, a聽Bo偶e Narodzenie nadal by艂oby wolne od pracy. Jest jednak powa偶ne 鈥瀉le鈥. Wypowiedzenie konkordatu pozwoli艂oby wszystkie te kwestie regulowa膰 (a zatem dokonywa膰 w聽ich zakresie zmian) ustaw膮 zwyk艂膮, czyli przenios艂oby wiele kwestii do zwyk艂ych politycznych kompetencji rz膮dz膮cych.

To niebagatelna r贸偶nica. Jednak chyba jeszcze wa偶niejsz膮 spraw膮 jest kwestia presti偶u. Wypowiedzenie konkordatu by艂oby symbolicznym stwierdzeniem, 偶e dominuj膮ca pozycja Ko艣cio艂a w聽polskim spo艂ecze艅stwie, kt贸rej symptomem by艂y s艂owa wyg艂aszane przez spikera kroniki filmowej lub zamieszczone w聽preambule konkordatu, nale偶y do przesz艂o艣ci. 呕e odt膮d kwestie relacji pa艅stwa z聽Ko艣cio艂em katolickim s膮 tak膮 sam膮 materi膮 prawodawcz膮, uzale偶nion膮 od koncepcji rz膮dz膮cych, jak ochrona zdrowia czy podatki.

Wydaje si臋 jednak, 偶e tak daleko id膮cy ruch nie jest wskazany 鈥 z聽co najmniej dw贸ch przyczyn. Po pierwsze ze wzgl臋du na emocje spo艂eczne 鈥 wed艂ug bada艅 Instytutu Statystyki Ko艣cio艂a Katolickiego mniej wi臋cej jedna trzecia Polak贸w chodzi co tydzie艅 na msz臋, jeszcze wi臋cej bywa w聽ko艣ciele przy okazji r贸偶nych 艣wi膮t. Rzeczywisto艣膰 sakralna nie wyparowa艂a z聽polskiego 偶ycia spo艂ecznego i聽tak ostry akt niech臋ci wobec Ko艣cio艂a ze strony w艂adzy m贸g艂by zosta膰 odebrany jako atak na znaczn膮 grup臋 obywateli.

Druga przyczyna ma charakter prawny. Jak ju偶 wy偶ej wspomniano, istnienie konkordatu jest swego rodzaju konstytucyjnym wymogiem. Trudno przewidzie膰, jak potoczy艂aby si臋 sytuacja po ewentualnym jego wypowiedzeniu (chocia偶 ostatnie lata zmusi艂y prawnik贸w do poszerzenia zawodowej wyobra藕ni), nietrudno jednak przewidzie膰, 偶e ustawa wyra偶aj膮ca zgod臋 na wypowiedzenie konkordatu mog艂aby zosta膰 zaskar偶ona przez Ko艣ci贸艂 do Trybuna艂u Konstytucyjnego i聽uznana za niezgodn膮 z聽ustaw膮 zasadnicz膮 (Trybuna艂 w聽III RP niemal zawsze orzeka艂 po my艣li Ko艣cio艂a i聽to na d艂ugo przed tym, jak zosta艂 wrogo przej臋ty przez 鈥瀌obr膮 zmian臋鈥).

Co wi臋cej, wskaza膰 nale偶y, 偶e sama forma konkordatu rzeczywi艣cie jest, cytuj膮c ministra Skubiszewskiego, 鈥瀢ypr贸bowana鈥. Mo偶na rzec, 偶e to do艣膰 standardowe rozwi膮zanie w聽krajach europejskich. Swoje konkordaty maj膮 nie tylko wszystkie 鈥 opr贸cz Czech 鈥 pa艅stwa naszego regionu, ale r贸wnie偶 wszystkie 鈥 pr贸cz Francji 鈥 du偶e kraje 鈥瀞tarej Unii鈥. Owszem, na poziomie ideowym mo偶na mie膰 powa偶ne w膮tpliwo艣ci, czy taka metoda regulacji stosunk贸w pa艅stwo-Ko艣ci贸艂 jest s艂uszna i聽czy nie tr膮ci anachronizmem (oraz 鈥瀔onstantynizmem鈥 w聽relacjach pa艅stwo-Ko艣ci贸艂, by膰 mo偶e s艂u偶膮cym temu ostatniemu jako instytucji ziemskiej, ale negatywnie wp艂ywaj膮cym na rzeczywisty stan duchowy wiernych i聽obywateli). Jednak偶e nawet je艣li tak jest, Polska nie stanowi pod tym wzgl臋dem wyj膮tku na mapie kontynentu.

鈥 ale co艣 si臋 musi zmieni膰

Zachowanie konkordatu nie oznacza jednak, 偶e w聽praktyce relacji pa艅stwo-Ko艣ci贸艂 nie powinny nast膮pi膰 zmiany. Wydaje si臋, 偶e zasadniczym problemem, co do kt贸rego nie ma zgody, jest rozumienie poj臋膰 鈥瀉utonomii i聽niezale偶no艣ci鈥 pa艅stwa i聽Ko艣cio艂a zawartych w聽artykule 1 umowy. Zdania na temat interpretacji tych absolutnie podstawowych poj臋膰 s膮 podzielone nawet w艣r贸d wybitnych znawc贸w tematu.

Aby zilustrowa膰 ten rozd藕wi臋k, warto wr贸ci膰 do zapomnianego ju偶 nieco sporu wok贸艂 decyzji Krajowej Rady Radiofonii i聽Telewizji o聽nieumieszczeniu na cyfrowym multipleksie TV Trwam kierowanej przez ojca Tadeusza Rydzyka. W贸wczas z聽interwencj膮 wyst膮pi艂 Episkopat Polski. Biskupi o艣wiadczyli, 偶e umieszczenia Telewizji na multipleksie 鈥瀘czekuj膮 miliony obywateli naszej Ojczyzny w聽imi臋 wolno艣ci s艂owa w聽przekazie medialnym. Stosowne wnioski zosta艂y przez sygnatariuszy przes艂ane na r臋ce Przewodnicz膮cego KRRiT. Oczekuj膮 tego wierni Ko艣cio艂a katolickiego w聽Polsce oraz Jego Pasterze w聽imi臋 prawa i聽zasad demokratycznego pa艅stwa鈥. List ten oburzy艂 marsza艂ka Senatu, Bogdana Borusewicza (polityka, kt贸rego o聽antyklerykalizm pos膮dza膰 trudno). W聽li艣cie do szefa Episkopatu napisa艂 on, 偶e 鈥濳onkordat nie przyznaje KEP uprawnie艅 do uczestniczenia w聽charakterze wsp贸艂decydenta czy nadzorcy w聽jakiejkolwiek sprawie obj臋tej w艂adztwem pa艅stwa鈥. Arcybiskup J贸zef Michalik na list zareagowa艂 鈥瀦dumieniem鈥, za艣 media ojca Rydzyka 鈥 frontalnym atakiem, po艣wi臋caj膮c legendzie Solidarno艣ci mi臋dzy innymi rubryk臋 pod tytu艂em 鈥濨li偶ej koryta鈥.

Na gruncie tego sporu wypowiedzia艂 si臋 wybitny kanonista, ksi膮dz profesor Wojciech G贸ralski, wsp贸艂negocjator konkordatu, uznaj膮c stanowisko za 鈥瀗ieporozumienie鈥 i聽stwierdzaj膮c, 偶e biskupi nie tylko maj膮 prawo, ale i聽obowi膮zek dba膰 o聽mo偶liwo艣ci g艂oszenia nauki Ko艣cio艂a w聽Polsce, a聽TV Trwam jest, jak nale偶y rozumie膰, jednym z聽instrument贸w, kt贸re temu s艂u偶膮 Twierdzenia marsza艂ka Borusewicza ksi膮dz profesor uzna艂 za 鈥瀌alece id膮c膮 nadinterpretacj臋 art. 1 konkordatu鈥.

Inne zdanie w聽kwestii przestrzegania artyku艂u 1 ma jeden z聽najwybitniejszych 艣wieckich znawc贸w prawa wyznaniowego, profesor Pawe艂 Borecki. W聽raporcie z聽2013 roku dotycz膮cym respektowania konkordatu wskaza艂 on na to, 偶e o聽ile zasada autonomii Ko艣cio艂a jest w聽tek艣cie konkordatu znakomicie doprecyzowana, o聽tyle zasada autonomii pa艅stwa zosta艂a opisana w聽znacznie og贸lniejszy spos贸b. Za liczne przejawy 艂amania tej autonomii przez Episkopat uczony uznaje 鈥瀔onkretne wskazania dotycz膮ce rozwi膮zywania okre艣lonych kwestii przez organy w艂adzy publicznej鈥. Za przyk艂ady Borecki podaje mi臋dzy innymi 偶膮danie od MSWiA wydalenia z聽kraju 鈥瀋udzoziemek paraj膮cych si臋 prostytucj膮 przydro偶n膮鈥, kontestacj臋 wspomnianej ju偶 decyzji dotycz膮cej TV Trwam czy te偶 kwestionowanie podpisania przez polski rz膮d tak zwanej konwencji antyprzemocowej. Opr贸cz tego raport m贸wi o聽licznych przyk艂adach ingerencji Episkopatu w聽proces ustawodawczy, a聽tak偶e o聽wielu wypowiedziach na temat bie偶膮cej polityki autorstwa polskich biskup贸w oraz innych duchownych (tu prym wiedzie rzecz jasna Radio Maryja, kt贸re ostatnio by艂o dyscyplinowane przez zwierzchno艣膰 ko艣cieln膮鈥 trzyna艣cie lat temu).

Wydaje si臋 wi臋c, 偶e Polska powinna nie tyle wypowiedzie膰 konkordat, ile bardziej rygorystycznie go przestrzega膰, zw艂aszcza w聽kwestii autonomii i聽niezale偶no艣ci pa艅stwa. Powinna r贸wnie偶 wymaga膰 od dostojnik贸w ko艣cielnych, aby nie kwestionowali 艂adu konstytucyjnego i聽nie odnosili si臋 do bie偶膮cej polityki w聽wypowiedziach publicznych. Mo偶na te偶 zastanowi膰 si臋 nad pewnymi zmianami umowy, na przyk艂ad w聽kwestii nauczania religii w聽szko艂ach (cho膰 i聽tu wiele mo偶na zrobi膰 na poziomie praktyki, na przyk艂ad przez bezwarunkowe zapewnianie alternatywnych lekcji etyki), finansowania uczelni katolickich z聽bud偶etu (KUL w聽PRL doskonale radzi艂 sobie bez pa艅stwowego wsparcia) oraz opodatkowania 鈥瀟acy鈥.

Aby Polska nie dryfowa艂a w聽kierunku pa艅stwa wyznaniowego, nie trzeba konkordatu wypowiada膰. Wystarczy rygorystycznie go przestrzega膰. Dla dobra pa艅stwa i聽chrze艣cija艅stwa w聽Polsce.

Wsp贸艂praca: Zuzanna Morawska-Zakroczymska.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij