Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Inny Ko艣ci贸艂 jest mo偶liwy

Jeste艣my przekonani, 偶e warto wci膮偶 trwa膰 we wsp贸lnocie Ko艣cio艂a i d膮偶y膰 do jego przemiany. Chcemy o niego zawalczy膰.
Inny Ko艣ci贸艂 jest mo偶liwy
ilustr.: Paula Kaniewska

Polski Ko艣ci贸艂 pogr膮偶ony jest w kryzysie. Jego przejawem s膮 mi臋dzy innymi wychodz膮ce na jaw liczne przest臋pstwa seksualne ksi臋偶y oraz niedopuszczalna i godna pot臋pienia polityka Ko艣cio艂a w tej sferze, przez wiele lat polegaj膮ca (nie tylko zreszt膮 w Polsce) na tuszowaniu spraw i przenoszeniu przest臋pc贸w do innych parafii przy kompletnym zaniedbywaniu wykorzystanych ofiar. Mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e cz臋艣膰 biskup贸w wci膮偶 jeszcze nie my艣li o zado艣膰uczynieniu pokrzywdzonym i zapobieganiu kolejnym aktom przemocy, lecz przede wszystkim o ochronie oskar偶onych i 鈥瀌obrego imienia鈥 Ko艣cio艂a.

Poczucie kryzysu w艣r贸d wiernych pot臋guje tak偶e cz臋ste wspieranie przez polskich hierarch贸w partii rz膮dz膮cej i opowiadanie si臋 po stronie jednej, konkretnej opcji politycznej. Rozgoryczenie mo偶e wzbudza膰 fakt, 偶e gdy papie偶 Franciszek publikuje encyklik臋 鈥濴audato Si鈥欌, oko艂o dwustu polskich ksi臋偶y z lubo艣ci膮 poluje na zwierz臋ta. Gniew 鈥 w Polsce p贸ki co wci膮偶 nieco mniejszy ni偶 w zachodniej Europie 鈥 budzi tak偶e ci膮g艂e umniejszanie roli kobiet w Ko艣ciele, czego 艣wiadectwem jest cho膰by niedopuszczenie ich do uczestnictwa w ostatnim synodzie (przy jednoczesnym dopuszczeniu 艣wieckich m臋偶czyzn). Frustracj臋 wywo艂uje zgoda duchownych 鈥 mimo otwartego listu protestacyjnego napisanego przez 艣wieckich 鈥 na pielgrzymki ugrupowa艅 nacjonalistycznych na Jasn膮 G贸r臋 (w trakcie ostatniej z nich ksi膮dz Roman Kneblewski zadeklarowa艂 podczas kazania: 鈥瀓estem polskim nacjonalist膮鈥). Parafie, cz臋stokro膰 zamiast by膰 solidarnymi, lokalnymi wsp贸lnotami, spe艂niaj膮 rol臋 urz臋du, do kt贸rego mamy stosunek zimny b膮d藕 neutralny. Dorzu膰my jeszcze krzywdz膮c膮 narracj臋 o osobach nieheteroseksualnych oraz zrzucanie winy za przest臋pstwa seksualne ksi臋偶y na 鈥瀐omolobby鈥, a ujrzymy 鈥 wci膮偶 jeszcze niepe艂ny! 鈥 obraz grzech贸w g艂贸wnych polskiego Ko艣cio艂a.

Kto艣 m贸g艂by przekonywa膰, 偶e cz臋艣膰 tych przewinie艅 jest efektem dzia艂ania jedynie pojedynczych, konkretnych os贸b i nie nale偶y rozci膮ga膰 winy za nie na ca艂y Ko艣ci贸艂. Rzeczywi艣cie, mo偶na mie膰 powody, by tak s膮dzi膰. Wszak niezale偶nie od tego, jak g艂o艣no peroruj膮 by艂y ksi膮dz Jacek Mi臋dlar czy ksi膮dz Kneblewski 鈥 polski episkopat na poziomie deklaratywnym do艣膰 stanowczo sprzeciwi艂 si臋 nacjonalizmowi (鈥瀙ostaw膮 niechrze艣cija艅sk膮 (鈥) jest egoizm narodowy, nacjonalizm, kultywuj膮cy poczucie w艂asnej wy偶szo艣ci, zamykaj膮cy si臋 na inne wsp贸lnoty narodowe oraz na wsp贸lnot臋 og贸lnoludzk膮鈥 鈥 mo偶emy przeczyta膰 w dokumencie 鈥濩hrze艣cija艅ski kszta艂t patriotyzmu鈥 z 2017 roku). Jednak偶e w wielu spo艣r贸d wymienionych obszar贸w 鈥 zw艂aszcza w przypadku krzywd na tle seksualnym wyrz膮dzonych przez ksi臋偶y zar贸wno dzieciom czy m艂odzie偶y, jak i osobom doros艂ym 鈥 problemy maj膮 charakter systemowy. Sprawcy przest臋pstw seksualnych przez lata czuli si臋 bezpieczni, bo wiedzieli 鈥 a niekiedy wci膮偶 wiedz膮 鈥 偶e nie spotka ich kara. Prze艂o偶eni przenosili ich do innej plac贸wki i zazwyczaj zamiatali spraw臋 pod dywan, a ofiary nie mog艂y liczy膰 na jakiekolwiek wsparcie 鈥 cz臋sto r贸wnie偶 ze strony innych wiernych.

Prawd膮 jest, 偶e sytuacja stopniowo ulega zmianie. S膮 to jednak zmiany zdecydowanie zbyt wolne. Ko艣ci贸艂 robi stanowczo za ma艂o, by rozliczy膰 si臋 ze swoj膮 przesz艂o艣ci膮 i zmierzy膰 si臋 z tera藕niejszo艣ci膮. Wci膮偶 mamy wra偶enie, 偶e hierarchowie katoliccy dzia艂aj膮 w tych sprawach w spos贸b zbyt bierny lub nieudolny.

Podobny mechanizm zachodzi w przypadku nadu偶ywania w艂adzy w Ko艣ciele, zar贸wno w relacji duchowni-parafianie, jak i pomi臋dzy samymi duchownymi. Wynika to mi臋dzy innymi z ugruntowania hierarchicznych metod zarz膮dzania Ko艣cio艂em, powszechnego przekonania o wyj膮tkowo艣ci moralnej ksi臋偶y, a tak偶e z wytworzonej przez lata kultury milczenia parafian. R贸wnie偶 umniejszanie roli kobiet w Ko艣ciele i niedopuszczanie, by ich g艂os w nim wybrzmiewa艂, oraz spos贸b traktowania w nim os贸b nieheteroseksualnych nie jest wynikiem jedynie postaw poszczeg贸lnych hierarch贸w, ksi臋偶y czy 艣wieckich. To, z czym mierzymy si臋 dzi艣 jako wsp贸lnota, jest przejawem istnienia w Ko艣ciele struktur grzechu 鈥 mechanizm贸w, kt贸re prowadz膮 do ukrywania lub reprodukowania ci膮gle wydarzaj膮cego si臋 z艂a. Istniej膮 one nie tylko w polskiej wsp贸lnocie, lecz w og贸le w ca艂ym Ko艣ciele katolickim 鈥 cho膰 problemy przejawiaj膮 si臋 w poszczeg贸lnych regionach w r贸偶ny spos贸b.

W struktury te 鈥 w r贸偶nym stopniu 鈥 uwik艂ani jeste艣my wszyscy. Grzechy, kt贸re z istnienia tych mechanizm贸w wynikaj膮, s膮 nie tylko skutkiem czyn贸w pojedynczych os贸b, lecz przede wszystkim efektem dzia艂ania ca艂ej wsp贸lnoty. Dlatego musimy dzi艣 odwa偶nie 鈥瀙rzyj膮膰 do wiadomo艣ci, 偶e w Ko艣ciele jako wsp贸lnocie istniej膮 禄struktury z艂a芦鈥 鈥 jak powiedzia艂 biskup Heiner Wilmer w wywiadzie udzielonym 鈥濳枚lner Stadt-Anzeiger鈥, przedrukowanym w styczniu w 鈥濼ygodniku Powszechnym鈥.

A skoro jeste艣my 艣wiadomi, 偶e nasza wsp贸lnota 鈥 niezale偶nie od wszelkiego dobra, kt贸re si臋 w niej wydarza 鈥 tak cz臋sto i w tak wielu obszarach, zamiast walczy膰 ze z艂em, aktywnie przyczynia si臋 do jego powstawania, nie tylko poprzez dzia艂ania jej poszczeg贸lnych cz艂onk贸w, ale przez sam spos贸b jej funkcjonowania 鈥 to czy nie powinni艣my jej opu艣ci膰?

***

To pytanie zadaje sobie wielu i wiele wiernych Ko艣cio艂a w Polsce. Wobec opisanego kryzysu mo偶na 鈥 o czym szerzej pisze w tym numerze Ignacy Dudkiewicz 鈥 przyj膮膰 r贸偶ne strategie. Pierwsza z nich polega na odej艣ciu ze wsp贸lnoty Ko艣cio艂a (kt贸re niekoniecznie wi膮偶e si臋 z utrat膮 wiary). Druga opiera si臋 na pozostaniu przy praktykach religijnych i przyst臋powaniu do sakrament贸w bez jednoczesnego anga偶owania si臋 w 偶ycie wsp贸lnoty. Mo偶na tak偶e wybra膰 trzeci膮 drog臋 i w my艣l zasady 鈥瀗ie ca艂y Ko艣ci贸艂 jest z艂y鈥 鈥 aktywnie uczestniczy膰 w 偶yciu wsp贸lnoty (zw艂aszcza na 鈥瀗i偶szym鈥 poziomie, na przyk艂ad w parafii lub w duszpasterstwie) i trzyma膰 si臋 blisko 鈥瀖膮drych ksi臋偶y鈥. Tej drodze warto przyjrze膰 si臋 bli偶ej, poniewa偶 wydaje si臋, 偶e pod膮偶anie ni膮 jest do艣膰 powszechne w艣r贸d co bardziej krytycznych wobec stanu naszej wsp贸lnoty katolik贸w i katoliczek.

Tak, nie ca艂y Ko艣ci贸艂 jest z艂y, nawet je艣li jako ca艂o艣膰 藕le dzia艂a. Nie brakuje w nim m膮drych i dobrych ksi臋偶y, kt贸rzy wsp贸艂tworz膮 偶ycie swoich wsp贸lnot i potrafi膮 by膰 drogowskazami dla wiernych. Istnieje wiele parafii, kt贸rych cz艂onkowie rzeczywi艣cie czuj膮 si臋 cz臋艣ci膮 prawdziwej, solidarnej i 偶ywej wsp贸lnoty, w kt贸rej mog膮 pog艂臋bia膰 swoj膮 wiar臋. Ko艣ci贸艂 i jego wierni podejmuj膮 niezliczon膮 liczb臋 wa偶nych dzie艂 zmieniaj膮cych rzeczywisto艣膰 na lepsze. S膮 w Polsce biskupi, kt贸rzy potrafi膮 stanowczo i艣膰 za g艂osem papie偶a Franciszka i katolickiej nauki spo艂ecznej 鈥 czy to w kwestii ekologii (jak dolno艣l膮scy biskupi, kt贸rzy napisali list o problemie smogu), czy uchod藕c贸w (jak biskup Krzysztof Zadarko z diecezji koszali艅sko-ko艂obrzeskiej czy prymas Polski, arcybiskup Wojciech Polak).

Tak偶e w temacie przest臋pstw seksualnych ksi臋偶y zdarzaj膮 si臋 budz膮ce nadziej臋 wypowiedzi i postawy hierarch贸w. Przyk艂adem s膮 dzia艂ania biskupa opolskiego, Andrzeja Czai, spotykaj膮cego si臋 z ofiarami czy dziel膮cego si臋 wra偶eniami z filmu 鈥濳ler鈥: 鈥濲ednym z wa偶niejszych dla mnie moment贸w by艂y te s艂owa, kiedy przes艂uchuje si臋 ofiar臋 pedofilii i s膮 nieporuszeni przes艂uchuj膮cy kap艂ani i biskup, i w pewnym momencie ten cz艂owiek wstaje z krzes艂a i m贸wi: 芦Ale ludzie, co wy robicie, co wy robicie?禄. (鈥) Przez ten film Pan B贸g wo艂a w nasz膮 stron臋, do nas ksi臋偶y, do nas najbardziej pogubionych, to ju偶 w szczeg贸lno艣ci: 芦Ludzie, co wy robicie?!禄鈥. Nadziej臋 budz膮 te偶 postawy innych konkretnych biskup贸w 鈥 mi臋dzy innymi biskupa polowego, J贸zefa Guzdka, czy biskup贸w Piotra Libery z diecezji p艂ockiej i Romualda Kami艅skiego z diecezji warszawsko-praskiej, kt贸rzy nie tylko przeprosili ofiary przest臋pstw ksi臋偶y, ale te偶 opublikowali informacje o znanych im przypadkach oraz o sprawach, kt贸re si臋 tocz膮 lub zosta艂y ju偶 zako艅czone za ich pos艂ugi w diecezjach.

Gesty i wypowiedzi 鈥 chocia偶 pokazuj膮, 偶e polska wsp贸lnota Ko艣cio艂a nie jest ca艂kowicie przesi膮kni臋ta frustruj膮c膮 wiernych bierno艣ci膮 oraz 偶e s膮 hierarchowie, na kt贸rych, kolokwialnie rzecz ujmuj膮c, 鈥瀖o偶na liczy膰鈥 鈥 nie rozwi膮zuj膮 jednak problem贸w wynikaj膮cych ze struktur i sposobu dzia艂ania Ko艣cio艂a. Nie niweluj膮 tak偶e zadanych przez niekt贸rych ksi臋偶y krzywd. Co wi臋cej, wci膮偶 s膮 raczej cichym i przez to ma艂o s艂yszalnym g艂osem po艣r贸d innych g艂os贸w lub dojmuj膮cej ciszy. Nie s膮 wi臋c wystarczaj膮ce.

Ko艣ci贸艂 ponadto 鈥 jako 偶e jest katolicki, a wi臋c powszechny 鈥 ze swej natury obejmuje wszystkich jego wyznawc贸w. Nie mo偶e by膰 jedynie zbiorem r贸偶nych parafii czy stronnictw. Jako cz艂onkowie wsp贸lnoty powinni艣my wzi膮膰 odpowiedzialno艣膰 za ni膮 ca艂膮. Dlatego te偶 鈥 cho膰 w 偶adnej mierze nie pot臋piamy innych za wyb贸r wcze艣niej opisanych dr贸g, poniewa偶 jest to kwestia nie艂atwa do indywidualnego rozeznania 鈥 chcemy wybra膰 艣cie偶k臋 czwart膮. Postaw膮, kt贸r膮 przyjmujemy jako 艣rodowisko 鈥濳ontaktu鈥, jest 艣wiadome trwanie w Ko艣ciele przy jednoczesnym zaanga偶owaniu na rzecz jego przemiany na lepsze.

***

Jeste艣my przekonani, 偶e istnieje wielka warto艣膰 i sens w pozostawaniu we wsp贸lnocie Ko艣cio艂a. Wierzymy, 偶e inny Ko艣ci贸艂 jest mo偶liwy 鈥 i 偶e r贸wnie偶 naszym zadaniem jest o niego zabiega膰. S艂owo 鈥瀒nny鈥 w 偶adnym wypadku nie oznacza odrzucenia Ko艣cio艂a katolickiego takim, jaki by艂 dotychczas, i zast膮pienia go nowym tworem 鈥 wierzymy w ci膮g艂o艣膰 jego nauczania i tradycji. Pragniemy jednak, by wsp贸lnota Ko艣cio艂a 鈥 a wraz z ni膮 tak偶e my sami 鈥 potrafi艂a spojrze膰 krytycznie na swoje dzia艂ania, przyzna膰 si臋 do winy, gdy powinna, i d膮偶y膰 do s艂usznych przemian. Uwa偶amy, 偶e pilnowanie tego jest zadaniem nie tylko biskup贸w czy w og贸le duchownych, lecz r贸wnie偶 艣wieckich katolik贸w i katoliczek. Nigdy do艣膰 powtarzania, 偶e Ko艣ci贸艂 to nie tylko instytucja czy jej formalni przedstawiciele, lecz 偶e 鈥瀢szyscy razem tworzymy jedno cia艂o w Chrystusie鈥 (Rz 12,5). Dlatego te偶 gdy w Ko艣ciele dzieje si臋 藕le i mo偶na mie膰 wra偶enie, i偶 niekt贸rzy zapomnieli, 偶e 鈥瀢szystko, co uczynili艣cie jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie艣cie uczynili鈥 (Mt 25,40) 鈥 to zadaniem reszty wsp贸lnoty jest o tym m贸wi膰. Nale偶y czuwa膰 nad Ko艣cio艂em i protestowa膰, kiedy krzywdzi on bli藕niego. Wszystko jedno, czy jest nim dziecko, czy osoba doros艂a, Polak czy nie-Polak, osoba hetero- czy homoseksualna. Wsp贸lnota Ko艣cio艂a nie jest powo艂ana do krzywdzenia cz艂owieka.

Jeste艣my przekonani, 偶e zaanga偶owane dzia艂anie nie jest bezsensowne i nie p贸jdzie na marne. Historia Ko艣cio艂a pokazuje, 偶e zmiana jest mo偶liwa 鈥 nawet je艣li dzi艣 mo偶e nam si臋 wydawa膰, 偶e niekt贸re elementy funkcjonowania katolickiej wsp贸lnoty s膮 niereformowalne. Przypomnijmy sobie, w jak du偶ym stopniu Ko艣ci贸艂 zmienia艂 si臋 na przestrzeni wiek贸w 鈥 zawsze utrzymuj膮c istot臋 swojego nauczania i pozostaj膮c przy 藕r贸dle prawdy, jakim jest dla niego Pismo 艢wi臋te. Kiedy艣 na przyk艂ad nie do pomy艣lenia by艂 ruch ekumeniczny, kt贸ry dzi艣 jest wa偶nym aspektem 偶ycia Ko艣cio艂a. W 1965 roku podczas trwania Soboru Watyka艅skiego II odwo艂ane zosta艂y ekskomuniki, kt贸rymi ob艂o偶yli si臋 przewodnicy Ko艣cio艂a rzymskiego i konstantynopolita艅skiego ponad dziewi臋膰set lat wcze艣niej (sic!). By艂o to efektem mi臋dzy innymi zmian w postawie konkretnych katolik贸w i katoliczek oraz podejmowanych przez nich dzia艂a艅 na rzecz dialogu z przedstawicielami innych wyzna艅. Korekta oficjalnego nauczania Ko艣cio艂a zaowocowa艂a za艣 sprz臋偶eniem zwrotnym, prowadz膮c do zmiany nastawienia w szerszym gronie wiernych. W efekcie tych oddolnych i odg贸rnych dzia艂a艅, cho膰 kiedy艣 r贸偶nice religijne by艂y przyczyn膮 szerzenia nienawi艣ci i przemocy, dzi艣 nie mo偶e mie膰 to uzasadnienia.

Dzi臋ki takim przyk艂adom mo偶na dostrzec, 偶e zmiany 鈥 nawet tak du偶e, jak radykalna zmiana stosunku Ko艣cio艂a katolickiego do innych religii 鈥 kt贸re kiedy艣 wydawa艂y si臋 niemo偶liwe, wr臋cz nie do wyobra偶enia, rzeczywi艣cie s膮 w zasi臋gu naszego dzia艂ania. Pozostaje mie膰 nadziej臋, 偶e nie w ka偶dej sferze potrzebujemy r贸wnie du偶o czasu, by dokona膰 kolejnych wa偶nych przemian w sposobie dzia艂ania Ko艣cio艂a. To nadzieja tym bardziej zasadna, 偶e w ostatnich dekadach Ko艣ci贸艂 zmienia si臋 szybciej ni偶 przez wieki swojego d艂ugiego istnienia.

Trwanie w Ko艣ciele i zaanga偶owanie na rzecz jego przemiany wcale nie jest jednak 艂atwe. Nieraz wymaga podejmowania trudnych, indywidualnych wybor贸w i wyzwa艅. W 偶adnej mierze nie czujemy, by艣my mogli ocenia膰 postawy os贸b, kt贸re zdecydowa艂y si臋 z naszej wsp贸lnoty odej艣膰 鈥 zw艂aszcza tych, kt贸re dozna艂y krzywdy ze strony Ko艣cio艂a. Jednocze艣nie dostrzegamy niesamowite 艣wiadectwo wytrwa艂o艣ci i wiary w dzia艂alno艣ci na przyk艂ad nieheteroseksualnych os贸b ze wsp贸lnoty Wiara i T臋cza, wci膮偶 wierz膮cych i praktykuj膮cych ofiar przest臋pstw seksualnych ze strony ksi臋偶y oraz 鈥 a jak偶e! 鈥 kobiet, kt贸re tak cz臋sto mog膮 mie膰 w swojej wsp贸lnocie poczucie niesprawiedliwego traktowania (o obecno艣ci w Ko艣ciele ka偶dej z tych grup piszemy w tym numerze). Dzi艣 to w艂a艣nie takie osoby mog膮 by膰 naszymi przewodnikami na drodze wsp贸艂tworzenia i przemieniania Ko艣cio艂a.

***

Nasze przekonanie o s艂uszno艣ci wsp贸艂tworzenia wsp贸lnoty Ko艣cio艂a i sensie zaanga偶owania na rzecz jego przemiany nie mia艂oby jednak znaczenia, gdyby艣my jednocze艣nie nie uznawali za wyj膮tkowe samego chrze艣cija艅stwa 鈥 Ewangelii i wynikaj膮cego z niej nauczania Ko艣cio艂a. W historii Wcielenia dostrzegamy Boga, kt贸ry rodzi si臋 na peryferiach, w rodzinie biednego cie艣li-robotnika, w stajni, odrzucony przez niego艣cinnych ludzi. Przez swoje 偶ycie Chrystus podnosi i uzdrawia ubogich, chorych i odrzuconych, a wszystkich ludzi, tak偶e nas dzisiaj, uczy najwa偶niejszego chrze艣cija艅skiego przykazania 鈥 o mi艂o艣ci. Jego nauczanie odwraca panuj膮cy porz膮dek spo艂eczny, bo zorientowane jest na osoby z marginesu spo艂ecze艅stwa: biednych, g艂odnych, grzesznych 鈥 wszystkich, kt贸rzy nie spe艂niaj膮 wyznaczonych odg贸rnie norm. W 艣mierci Chrystusa na krzy偶u objawia si臋 B贸g solidarnie cierpi膮cy z lud藕mi na Ziemi, w Jego Zmartwychwstaniu za艣 鈥 obietnica przezwyci臋偶enia z艂a i 艣mierci.

Powy偶sza historia zbawienia dope艂nia wyk艂adni臋 Starego Testamentu, ca艂o艣膰 za艣 jest 藕r贸d艂em katolickiej nauki spo艂ecznej i chrze艣cija艅skiej perspektywy patrzenia na rzeczywisto艣膰. Mamy w sobie przekonanie, 偶e jest to perspektywa wyj膮tkowa, kt贸ra nie tylko pozwala zrozumie膰 cz艂owieka i otaczaj膮cy go 艣wiat, lecz r贸wnie偶 daje rzeczywist膮 nadziej臋 na uczynienie go lepszym. Chrze艣cija艅stwo wyra偶a mi臋dzy innymi powszechn膮 godno艣膰 i r贸wno艣膰 wszystkich ludzi 鈥 鈥濶ie ma ju偶 呕yda ani poganina, nie ma ju偶 niewolnika ani cz艂owieka wolnego, nie ma ju偶 m臋偶czyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jeste艣cie kim艣 jednym w Chrystusie Jezusie鈥 (Ga 3,28). Wzywa te偶 do rzeczywistego dzia艂ania na rzecz bli藕niego i przeciwdzia艂ania niewzruszonej oboj臋tno艣ci 鈥 鈥濼roszczcie si臋 o sprawiedliwo艣膰, wspomagajcie uci艣nionego, oddajcie s艂uszno艣膰 sierocie, w obronie wdowy stawajcie!鈥 (Iz 1,17). Miejscami zagrzewa wr臋cz do rewolucji 鈥 鈥瀝ozerwa膰 kajdany z艂a, rozwi膮za膰 wi臋zy niewoli, wypu艣ci膰 wolno uci艣nionych i wszelkie jarzmo po艂ama膰, dzieli膰 sw贸j chleb z g艂odnym, wprowadzi膰 w dom biednych tu艂aczy, nagiego, kt贸rego ujrzysz, przyodzia膰 i nie odwr贸ci膰 si臋 od wsp贸艂ziomk贸w鈥 (Iz 58,6-7). Emancypacyjny charakter chrze艣cija艅stwa zmusza do 艂膮czenia teorii z praktyk膮 鈥 wymaga dzia艂ania zar贸wno na poziomie przemiany struktur, jak i na poziomie indywidualnego spotkania z potrzebuj膮cym cz艂owiekiem. Jeste艣my wezwani do dzia艂ania na rzecz sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej i do indywidualnej troski o ka偶dego pojedynczego cz艂owieka, stworzonego na podobie艅stwo Boga. Te dwie perspektywy musz膮 si臋 ze sob膮 艂膮czy膰.

Ze S艂owa Bo偶ego wywie艣膰 mo偶na wi臋c nie tylko wezwanie do dzia艂ania, ale te偶 og贸ln膮 chrze艣cija艅sk膮 perspektyw臋 patrzenia na cz艂owieka oraz jego stosunek do 艣rodowiska i do innych ludzi, kt贸ra jest podstaw膮 uformowanej p贸藕niej katolickiej nauki spo艂ecznej. Na przyk艂ad, gdy 鈥 za doktryn膮 spo艂eczn膮 Ko艣cio艂a 鈥 potraktujemy Ziemi臋 jako dobro wsp贸lne, b臋d膮ce jednocze艣nie darem od Boga (o czym przekonuje nas r贸wnie偶 biblijny opis stworzenia 艣wiata), nie jeste艣my w stanie znale藕膰 uzasadnienia dla bezrefleksyjnej eksploatacji 艣rodowiska i nier贸wnego podzia艂u d贸br 鈥 zjawisk dzi艣 tak bliskich naszemu do艣wiadczeniu. Chrze艣cija艅stwo i Pismo wymaga od nas tak偶e stanowczego opowiedzenia si臋 po stronie ubogiego, g艂odnego, przybysza 鈥 kt贸ry dzi艣 puka do zamkni臋tych bram Europy. Naturaln膮 konsekwencj膮 przyj臋cia S艂owa Bo偶ego i nauczania Ko艣cio艂a jest uznanie za s艂uszne s艂贸w papie偶a Franciszka: 鈥瀓e艣li chrze艣cijanie chc膮 kogo艣 wyzyska膰, je艣li zatrudniaj膮 禄na czarno芦, je艣li nie troszcz膮 si臋 o sprawiedliwo艣膰 spo艂eczn膮, to nie zachowuj膮 si臋 i nie post臋puj膮 jak wierni鈥.

Chrze艣cija艅stwo w dzia艂aniu, wymagaj膮ce zaanga偶owania zar贸wno na rzecz sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, jak i wobec pojedynczego cz艂owieka, ma u swojej podstawy przebaczenie jako zasad臋 偶ycia oraz mi艂o艣膰 do Boga i bli藕niego. Tak偶e tego, kt贸ry jest nam przeciwny: 鈥濵i艂ujcie waszych nieprzyjaci贸艂鈥 (Mt 5,44). To chyba najtrudniejsza, najbardziej wyj膮tkowa i najbardziej uniwersalna lekcja, jak膮 niesie chrze艣cija艅stwo. I zw艂aszcza dzi艣, w dobie tak niezwykle silnych podzia艂贸w w polskim spo艂ecze艅stwie 鈥 bardzo potrzebna.

Wszystko to prowadzi nas do jednego wniosku: nauczanie Ko艣cio艂a wzywa nas, tak kiedy艣, jak i dzi艣, do oczyszczenia i nawr贸cenia 鈥 przemiany 艣wiata, nas samych i naszej wsp贸lnoty na lepsze. Jeste艣my przekonani, 偶e wyj膮tkowo艣膰 emancypacyjnego charakteru chrze艣cija艅stwa i wyzwolenie, jakie mo偶e ono nam da膰, s膮 czym艣, o co warto zawalczy膰.

***

Cho膰 podobne warto艣ci mo偶na realizowa膰 poza Ko艣cio艂em i w og贸le poza sfer膮 wiary, to uwa偶amy, 偶e to w艂a艣nie wsp贸lnota katolicka jest powo艂ana do tego, by artyku艂owa膰 wymagania stawiane nam przez chrze艣cija艅stwo. Wierzymy, 偶e Ko艣ci贸艂 jest miejscem, w kt贸rym razem z innymi lud藕mi spotykamy Boga obecnego w sakramentach; Chrystusa, kt贸ry jest dla wielu z nas Kim艣 zdecydowanie wi臋cej ni偶 postaci膮 historyczn膮 czy ciekawym wzorcem moralnym do na艣ladowania. Tym trudniejsze dla nas i budz膮ce tym wi臋kszy nasz gniew s膮 grzechy 鈥 strukturalne i indywidualne 鈥 obecne w Ko艣ciele, kt贸ry jest dla nas 偶yw膮, solidarn膮 oraz, mimo naszych b艂臋d贸w i s艂abo艣ci, 艣wi臋t膮 wsp贸lnot膮, a nie zwyk艂膮 instytucj膮. Jest 鈥瀦nakiem i narz臋dziem wewn臋trznego zjednoczenia z Bogiem i jedno艣ci ca艂ego rodzaju ludzkiego鈥 鈥 jak g艂osi soborowa konstytucja o Ko艣ciele 鈥濴umen Gentium鈥. Jest wsp贸lnot膮, w kt贸rej razem z innymi lud藕mi mo偶emy pog艂臋bia膰 nasz膮 wiar臋 i wspiera膰 si臋 we wsp贸lnym dzia艂aniu. Jednocze艣nie jeste艣my przekonani, 偶e s艂uszno艣膰 mia艂 Dietrich Bonhoeffer, gdy powiedzia艂, 偶e 鈥濳o艣ci贸艂 tylko wtedy staje si臋 Ko艣cio艂em, kiedy istnieje dla tych, kt贸rzy pozostaj膮 poza nim鈥.

Dlatego chcemy Ko艣cio艂a, kt贸ry wychodzi na peryferie, upomina si臋 o wyzyskiwanych i ciemi臋偶onych oraz pyta: 鈥濭dzie jest brat tw贸j?鈥. Wierzymy w Ko艣ci贸艂, kt贸ry 鈥瀠wiera鈥, zobowi膮zuje do dzia艂ania i g艂osem papie偶a Franciszka wzywa: 鈥瀢sta艅 z kanapy!鈥. G艂osy podkre艣laj膮ce perspektyw臋 chrze艣cija艅sk膮 zw艂aszcza w temacie ub贸stwa, wykluczenia, uchod藕c贸w czy ekologii s膮 dzi艣 w Ko艣ciele bardzo potrzebne. Szczeg贸lnie w Ko艣ciele polskim, w kt贸rym na podobne tematy rozmawia si臋 zdecydowanie zbyt rzadko. Pora偶k膮 by艂oby dla nas ca艂kowite zaw艂aszczenie katolicyzmu przez 艣rodowiska nacjonalistyczne czy z drugiej strony 鈥 cho膰 w Polsce jest to dzi艣 zagro偶enie mniej obecne 鈥 silnie wolnorynkowe, reprezentuj膮ce ideologie sprzeczne z Ewangeli膮. Jeste艣my przekonani, 偶e dzia艂alno艣膰 i nauczanie Ko艣cio艂a powinny opiera膰 si臋 na solidaryzowaniu si臋 z cierpi膮cym bli藕nim przy jednoczesnym zabieganiu o spo艂eczn膮 sprawiedliwo艣膰.

Jednocze艣nie chcemy dzi艣 zmienia膰 nasz膮 wsp贸lnot臋 w taki spos贸b, by jej pasterze rzeczywi艣cie 鈥瀙achnieli owcami鈥, jej parafie by艂y solidarnymi i serdecznymi wsp贸lnotami, a ksi臋偶a nie 偶yli w oderwaniu od problem贸w wiernych. Wierzymy, 偶e Ko艣ci贸艂 jest 鈥瀓eden, 艣wi臋ty, powszechny i apostolski鈥, i chcemy, by to Cia艂o, kt贸rego G艂ow膮 jest przecie偶 Chrystus, nie by艂o wi臋cej trawione przez choroby nadu偶ywania w艂adzy, bezkarno艣ci i zaniechania. Przede wszystkim za艣 chcemy, by nasz Ko艣ci贸艂 przesta艂 by膰 dla innych ludzi 藕r贸d艂em krzywdy i cierpienia.

Wierzymy, 偶e inny Ko艣ci贸艂 jest mo偶liwy 鈥 jest wr臋cz konieczny. W艂a艣nie dlatego wci膮偶 w Ko艣ciele jeste艣my.

***

Dobry tekst? Pom贸偶 nam pisa膰 wi臋cej! Dzia艂alno艣膰 Kontaktu mo偶na wspiera膰 finansowo w聽serwisie聽Patronite.

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰聽tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij