Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Czas nowej reformacji

Pojawia si臋 ostatnio w Polsce wiele g艂os贸w domagaj膮cych si臋 dymisji ca艂ego episkopatu. By膰 mo偶e s膮 one s艂uszne. Ale zmiany w Ko艣ciele musz膮 dokona膰 si臋 na znacznie g艂臋bszym poziomie.
Czas nowej reformacji
ilustr.: Ada Wr臋ga

To nie jest kolejny tekst o聽pedofilii w聽Ko艣ciele 鈥 tych w聽ostatnim czasie ukaza艂o si臋 wiele. To tekst o聽fundamentalnym kryzysie katolicyzmu. To pr贸ba pokazania, co mo偶na z聽nim zrobi膰. Od 鈥瀞kandalu pedofilii鈥 nie mo偶na jednak uciec, bo to w艂a艣nie on obna偶y艂 natur臋 i聽powag臋 鈥瀋horoby鈥 Ko艣cio艂a.

Obna偶y艂 bowiem pewien spos贸b postrzegania cz艂owieka i聽jego relacji do Boga, powi膮zany z聽systemowym urz膮dzeniem wsp贸lnoty religijnej i聽鈥 w聽konsekwencji 鈥 kszta艂tem tak偶e niereligijnych relacji spo艂ecznych. Cz臋sto dzi艣 wskazuje si臋 na to zjawisko, m贸wi膮c o聽鈥瀔lerykalizmie鈥, jednak 鈥 moim zdaniem 鈥 nie si臋gaj膮c zwykle korzenia problemu. Bli偶ej niego znalaz艂 si臋 biskup niemieckiej diecezji Hildesheim, Heiner Wilmer, kt贸ry na pocz膮tku roku w聽wywiadzie dla 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥 stwierdzi艂, 偶e 鈥瀗adu偶ywanie w艂adzy tkwi w聽DNA Ko艣cio艂a鈥. Przyzna艂 jednak zaraz, 偶e 鈥瀓ak dot膮d brakuje nam jednak jakiegokolwiek pomys艂u, jakie skutki powinno to mie膰 dla teologii鈥.

Tekst ten jest pr贸b膮 wyartyku艂owania owych 鈥瀞kutk贸w dla teologii鈥 鈥 jest szkicem radykalnej zmiany wizji naszej relacji do Boga. Za zmian膮 wizji musi za艣 nast膮pi膰 gruntowne przebudowanie struktury Ko艣cio艂a.

Co ujawnia skandal?

Film braci Sekielskich, 鈥濼ylko nie m贸w nikomu鈥, zobaczy艂em rano w聽niedziel臋, 13 maja. Nied艂ugo potem w聽jednej z聽podkrakowskich parafii uczestniczy艂em w聽Eucharystii, podczas kt贸rej dzieci przyst臋powa艂y do pierwszej Komunii. Pod koniec mszy rodzice dzi臋kowali proboszczowi za to, 偶e 鈥瀌a艂 ich dzieciom Jezusa鈥 i聽偶e dzi臋ki jego kap艂a艅skiemu dzia艂aniu b臋d膮 one odt膮d 鈥瀢 pe艂ni si臋 z聽Nim jednoczy膰鈥. Ten w聽zamy艣le radosny moment pokazuje jedno z聽podstawowych 藕r贸de艂 z艂a, kt贸re dzia艂o i聽dzieje si臋 w聽Ko艣ciele, a聽o聽kt贸rym opowiada mi臋dzy innymi dokument braci Sekielskich.

Jeden z聽bohater贸w filmu opowiada, 偶e 鈥 skrzywdzony przez ksi臋dza 鈥 nie chcia艂 ju偶 d艂u偶ej by膰 ministrantem, jednak matka nie pozwoli艂a mu zrezygnowa膰. Inny zgodzi艂 si臋 wyjecha膰 ze swoim oprawc膮 na 鈥瀢czasy鈥 鈥 ksi膮dz grozi艂, i偶 w聽przeciwnym wypadku zabierze jego m艂odszego brata, a聽wiedzia艂 on, 偶e rodzice na to bez wahania pozwol膮. Ofiary by艂y uwik艂ane w聽splot relacji, w聽kt贸rych ksi膮dz posiad艂 niemal absolutn膮 w艂adz臋 nad zachowaniem innych.

Motyw ten pojawia si臋 w聽wi臋kszo艣ci relacji os贸b skrzywdzonych. Zostaj膮 uwik艂ane w聽zwi膮zki, w聽kt贸rych doznaj膮 krzywdy, w聽du偶ej mierze dlatego, 偶e ksi膮dz jest postrzegany jako przedstawiciel Boga na ziemi, a聽wi臋c posta膰, kt贸ra z聽definicji posiada autorytet, jest poza podejrzeniami. Okazane przez niego zainteresowanie jest samo w聽sobie nobilituj膮ce. Co wi臋cej 鈥 i聽tu tragedia osi膮ga punkt kulminacyjny 鈥 osoby molestowane s膮 najcz臋艣ciej mocno religijnie zaanga偶owane, za艣 ksi膮dz 鈥 z聽ich perspektywy 鈥 pe艂ni kluczow膮, niezb臋dn膮 rol臋 w聽ich drodze do Boga: to on 鈥瀌aje im Jezusa鈥, to on jest najwa偶niejsz膮 wyroczni膮 orzekaj膮c膮, co jest dobre, a聽co z艂e. 鈥濪op贸ki nie ma wytrysku, nie ma grzechu鈥 鈥 t艂umaczy swojej ofierze jeden z聽oprawc贸w. W聽m艂odym cz艂owieku rodzi si臋 konflikt: intuicyjnie czuje, 偶e co艣 jest fundamentalnie nie w聽porz膮dku, a聽jednocze艣nie nie jest w聽stanie da膰 wiary w艂asnej intuicji, wszak religijny autorytet m贸wi inaczej.

Bycie skrzywdzonym przez ksi臋dza dla wielu jest wi臋c podw贸jn膮 tragedi膮: 艂膮czy si臋 z聽za艂amaniem 艣wiata wiary, nadaj膮cej 偶yciu sens i聽podstawow膮 orientacj臋. Osoby i聽miejsca, przez kt贸re mia艂o prze艣wieca膰 niebo, okazuj膮 si臋 bramami piek艂a.

Skandal pedofilii w聽Ko艣ciele ma 鈥 dla wszystkich jest to ju偶 oczywiste 鈥 dodatkowy wymiar: systemowego ukrywania tych zbrodni, chronienia sprawc贸w i聽wizerunku instytucji kosztem ofiar. Konsekwencj膮 z艂a, kt贸re dzieje si臋 na tym poziomie, jest dalsza trauma tych, kt贸rzy ju偶 zostali seksualnie skrzywdzeni 鈥 tym razem spowodowana zderzeniem si臋 z聽bezduszno艣ci膮 i聽arogancj膮 przedstawicieli ko艣cielnych struktur 鈥 oraz krzywda innych, gdy偶 dzia艂ania prze艂o偶onych umo偶liwia艂y sprawcom dalsze niegodziwe dzia艂anie.

Owce niemog膮ce si臋 uwolni膰

W聽tym miejscu jeszcze wyra藕niej ujawnia si臋 teologiczny pomys艂, kt贸ry pe艂ni istotn膮 rol臋 w聽przypadku konkretnych krzywd doznawanych od pojedynczych ksi臋偶y. To przekonanie, 偶e istnieje wyj膮tkowa grupa ludzi, specjalnie przez Boga wybranych, b臋d膮cych dla innych niezb臋dnymi po艣rednikami, 鈥瀞zafarzami鈥 Jego obecno艣ci i聽t艂umaczami Jego woli. Grupa ta zorganizowana jest za艣 w聽instytucj臋, na kt贸r膮 sp艂ywa boska 艣wi臋to艣膰 w聽taki 鈥 jakoby 鈥 spos贸b, 偶e bez tej instytucji 艣wiat pozostawa艂by w聽mrokach聽profanum.

W艂adza deprawuje, za艣 w艂adza absolutna deprawuje w聽stopniu absolutnym. Nic dziwnego wi臋c, 偶e wizja, w聽kt贸rej hierarchowie maj膮 duchow膮 w艂adz臋 nad relacj膮 innych ludzi z聽Bogiem, bardzo 艂atwo mo偶e prowadzi膰 do patologicznego poczucia wyj膮tkowo艣ci i聽wywo艂a膰 tendencj臋 do zamkni臋cia si臋 w聽swoistej, jakoby wy偶szej, ka艣cie. 艁atwo wtedy o聽uto偶samienie Ko艣cio艂a z聽hierarchiczn膮 instytucj膮 鈥瀌uchownych鈥. 艁atwo te偶 potem pomyli膰 trosk臋 o聽Ko艣ci贸艂 z聽obron膮 tej偶e instytucji.

Nie chodzi przy tym tylko o聽osobist膮 wad臋 pychy. Cho膰 wielu ksi臋偶y i聽biskup贸w wydaje si臋 by膰 przez ni膮 opanowanych, jest te偶 wielu takich, kt贸rzy jej nie ulegli. Problem ma inn膮, teologiczno-systemow膮 natur臋: podzia艂 wsp贸lnoty Ko艣cio艂a na tak zwanych duchownych 鈥 posiadaj膮cych w艂adz臋 nauczania, rz膮dzenia i聽u艣wi臋cania 鈥 oraz 艣wieckich 鈥 nauczanych, rz膮dzonych i聽u艣wi臋canych.

Bycie skrzywdzonym przez ksi臋dza dla wielu jest podw贸jn膮 tragedi膮: osoby i miejsca, przez kt贸re mia艂o prze艣wieca膰 niebo, okazuj膮 si臋 bramami piek艂a.

Nie jest to jednak jedynie kwestia dotycz膮ca teologicznej nauki o聽Ko艣ciele. Chodzi o聽wizj臋 relacji Boga do 艣wiata i聽rozumienie cz艂owieka 鈥 jego podmiotowo艣ci i聽autonomii. Naprzeciw siebie staj膮 dwie mo偶liwo艣ci (przedstawiam je tu w聽postaci uproszczonych modeli). Albo obecno艣膰 Boga w聽艣wiecie jest tego rodzaju, i偶 ka偶dy cz艂owiek ma mo偶liwo艣膰 bezpo艣redniej z聽Nim relacji, a聽tak偶e ka偶dy jest uzdolniony do rozpoznawania dobra i聽z艂a oraz w艂asnej 艣cie偶ki 偶ycia; 偶adna instytucja, ani nawet 偶adna tradycja religijna nie ma monopolu na bycie drog膮 Boga do cz艂owieka i聽cz艂owieka do Boga. Albo te偶 g艂os Boga brzmi przede wszystkim w聽zewn臋trznych znakach i聽s艂owach tworzonych i聽przekazywanych przez wybrane osoby, za艣 Jego obecno艣ci i聽dzia艂ania nie mo偶na znale藕膰 bez po艣rednictwa tych, a聽nie innych rytualnych celebracji.

Im bardziej katolicyzm przybiera t臋 drug膮 posta膰, tym bardziej przypomina sekt臋 i聽w聽tym mniejszym stopniu wychowuje ludzi dojrza艂ych, zdolnych do samodzielnego rozpoznania dobra i聽z艂a oraz odpowiedzialnego pod膮偶ania za owym dobrem i聽przeciwstawiania si臋 z艂u. Wiara przestaje by膰 pojmowana jako g艂臋bokie duchowe poszukiwanie rozpoznaj膮ce Bosk膮 obecno艣膰 w聽g艂臋bi swego jestestwa i聽w聽mi臋dzyludzkich relacjach. Staje si臋 za艣 przyj臋ciem nie do ko艅ca zrozumia艂ych doktrynalnych sformu艂owa艅 i聽uczestnictwem w聽rytuale, kt贸ry zasadniczo umacnia kulturow膮 to偶samo艣膰. Wi臋kszo艣膰 katolik贸w uznaje si臋 w贸wczas za osoby w聽gruncie rzeczy zdane w聽swojej relacji do Boga oraz w聽odpowiednim moralnym ukszta艂towaniu 偶ycia na innych, 鈥瀢y艣wi臋conych鈥 przewodnik贸w: za owce, kt贸re potrzebuj膮 pasterzy i聽nie mog膮 si臋 od nich uwolni膰, nawet je艣li ci okazuj膮 si臋 krzywdzicielami.

ilustr.: Ada Wr臋ga

Reforma 鈥 powr贸t do 藕r贸de艂

Uzasadnione jest jednak pytanie: czy mamy tu do czynienia z聽kryzysem Ko艣cio艂a, czy te偶 z聽istotn膮 cech膮 katolicyzmu? Czy mo偶liwa jest w聽tej kwestii rzeczywista zmiana, je艣li Ko艣ci贸艂 katolicki ma pozosta膰 Ko艣cio艂em katolickim? Oraz: jak rozstrzygn膮膰 ten problem?

Dostrze偶enie negatywnych aspekt贸w silnego zhierarchizowania wsp贸lnoty religijnej i聽rozpoznanie problematyczno艣ci jej roszcze艅 do absolutnej religijnej wyj膮tkowo艣ci jest 艂atwiejsze w聽kulturze, w聽kt贸rej demokracja, pluralizm, prawa cz艂owieka i聽wolno艣膰 jednostki s膮 niepodwa偶alnymi warto艣ciami. Mo偶e zrodzi膰 si臋 wi臋c wra偶enie, 偶e nawo艂ywanie do 鈥瀌emokratyzacji鈥 tradycji religijnej wynika z聽inspiracji zewn臋trznym wobec tej religii 鈥瀌uchem czasu鈥.

Nie mo偶na negowa膰 wp艂ywu dominuj膮cych trend贸w kulturowych na pojmowanie kwestii religijnych (wp艂ywy takie istnia艂y zawsze). Niemniej jednak warto mie膰 艣wiadomo艣膰, 偶e kultura, w聽kt贸rej ceni si臋 podmiotowo艣膰 i聽wolno艣膰 ludzi r贸wnych sobie godno艣ci膮, powsta艂a pod wp艂ywem chrze艣cija艅stwa. Czyni to tym bardziej zasadnym zwr贸cenie si臋 do naszych 藕r贸de艂 i聽uwa偶ne badanie tradycji ich interpretacji w聽poszukiwaniu odpowiedzi, w聽jakim kierunku katolicyzm mo偶e 鈥 a聽nawet powinien 鈥 si臋 zmieni膰. Oto kilka sugestii.

Po pierwsze, uwa偶na lektura 藕r贸de艂 oraz badanie historii ich rozumienia ujawniaj膮 znaczn膮 r贸偶norodno艣膰 i聽zmienno艣膰 form religijno艣ci, kt贸re przybiera艂o chrze艣cija艅stwo, tak偶e w聽swym katolickim wydaniu. Zatem rzeczywiste, g艂臋bokie zakorzenienie w聽tradycji pozwala dostrzec, 偶e obecna posta膰 katolicyzmu nie jest jedyn膮 mo偶liw膮, a聽wi臋c pozwala na spor膮 elastyczno艣膰 w聽przeprowadzaniu potrzebnej dzisiaj reformy.

Po drugie, historia chrze艣cija艅stwa pokazuje, 偶e zawsze istnia艂y w聽nim nurty, dla kt贸rych istotna by艂a powszechna mo偶liwo艣膰 bezpo艣redniego kontaktu z聽Bogiem, kwestionuj膮ca roszczenia ludzkich po艣rednik贸w. Owszem, w聽wielu okresach nurty te bywa艂y spychane na margines, czasami stawa艂y si臋 cech膮 charakterystyczn膮 wsp贸lnot formalnie przez Ko艣ci贸艂 katolicki odrzucanych. Tym niemniej zawsze istnia艂y 鈥 a, wydaje si臋, s膮 wierne pierwotnym, konstytutywnym 藕r贸d艂om Ko艣cio艂a.

U聽藕r贸de艂 chrze艣cija艅stwa le偶y nauczanie Jezusa z聽Nazaretu. Jednym z聽jego element贸w, zapisanym w聽Ewangelii Mateusza, jest krytyka ludzkiego po艣rednictwa pomi臋dzy Boskim Ojcem a聽Jego dzie膰mi i聽wizja egalitarnej wsp贸lnoty uczni贸w: 鈥濷t贸偶 wy nie pozwalajcie nazywa膰 si臋 Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a聽wy wszyscy bra膰mi jeste艣cie. Nikogo te偶 na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w聽niebie. Nie chciejcie r贸wnie偶, 偶eby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus鈥 (Mt 23,8鈥10).

艢wiadomo艣膰 powszechnej, bezpo艣redniej dost臋pno艣ci Boga by艂a w聽pierwotnym chrze艣cija艅stwie dominuj膮ca. W聽Dziejach Apostolskich czytamy, jak aposto艂owie w聽dzie艅 Pi臋膰dziesi膮tnicy og艂aszaj膮 spe艂nienie si臋 proroctwa Joela: 鈥濿 ostatnich dniach 鈥 m贸wi B贸g 鈥 wylej臋 Ducha mojego na wszelkie cia艂o, i聽b臋d膮 prorokowali synowie wasi i聽c贸rki wasze, m艂odzie艅cy wasi widzenia mie膰 b臋d膮, a聽starcy 鈥 sny. Nawet na niewolnik贸w i聽niewolnice moje wylej臋 w聽owych dniach Ducha mego, i聽b臋d膮 prorokowali鈥 (Dz 2,17鈥18). Pawe艂 z聽Tarsu pisze Koryntianom, 偶e 鈥瀢szyscy otrzymali艣my Ducha Bo偶ego鈥 i聽偶e 鈥瀢szyscy z聽ods艂oni臋t膮 twarz膮 wpatrujemy si臋 w聽jasno艣膰 Pa艅sk膮 odbijaj膮c膮 si臋 w聽nas jak w聽zwierciadle鈥 (2 Kor 3,18).

Mniej w聽藕r贸d艂ach zauwa偶alna jest 艣wiadomo艣膰, 偶e Boskiej obecno艣ci i聽dzia艂ania nie da si臋 zamkn膮膰 w聽granicach jednej religijnej tradycji. Tak偶e ona jest jednak obecna 鈥 jak cho膰by w聽mowie Paw艂a na Areopagu, gdy g艂osi poga艅skim filozofom, 偶e B贸g jest niedaleko od ka偶dego, gdy偶 鈥瀢 nim 偶yjemy, poruszamy si臋 i聽jeste艣my鈥 (Dz 17,28). Albo w聽s艂owach autora listu do Efezjan, i偶 zmartwychwsta艂y Chrystus 鈥瀗ape艂nia wszystko we wszystkim鈥 (Ef 1,22) czy w聽dialogu Jezusa z聽Samarytank膮, w聽kt贸rym wcielony Logos poucza kobiet臋, 偶e nie ma sensu spiera膰 si臋 o聽w艂a艣ciwe miejsce kultu, gdy偶 B贸g szuka tych, kt贸rzy 鈥瀘ddaj膮 mu cze艣膰 w聽duchu i聽prawdzie鈥 (por. J 4,20鈥24).

Zaniechana rewolucja

W聽religijnym 艣wiecie tamtego czasu takie uj臋cie sprawy nie by艂o oczywiste. W聽Judaizmie Drugiej 艢wi膮tyni, w聽艂onie kt贸rego powstawa艂o chrze艣cija艅stwo, mocne by艂y tendencje ograniczaj膮ce mo偶liwo艣膰 dost臋pu do miejsca obecno艣ci Boga w聽艢wi膮tyni tylko do zamkni臋tej grupy kap艂an贸w. Koncepcja wsp贸lnoty religijnej, w聽kt贸rej to w艂a艣nie wybrana kasta kap艂a艅ska ma bezpo艣redni kontakt z聽sacrum, za艣 pozostali ludzie 鈥 tylko poprzez jej przedstawicieli, by艂a rozpowszechniona tak偶e w聽艣wiecie poga艅skich kult贸w 贸wczesnej聽oikumene.

W聽tym kontek艣cie fakt, 偶e w聽Nowym Testamencie miano kap艂ana przys艂uguje albo samemu Jezusowi, albo wszystkim chrze艣cijanom, jest rewolucyjnym religijnym przes艂aniem. Jego rewolucyjno艣膰 mo偶e te偶 wyja艣nia膰 proces powolnego odchodzenia od tej wizji w聽trakcie dziej贸w chrze艣cija艅stwa.

Wsp贸lnoty chrze艣cija艅skie od samego pocz膮tku posiada艂y pewien stopie艅 ustrukturyzowania i聽rozmaito艣膰 funkcji 鈥 pierwotnie czysto charyzmatycznych, a聽stopniowo o聽coraz bardziej zinstytucjonalizowanym charakterze. Ale, jak przekonuj膮 badacze, dopiero od III wieku mo偶na zauwa偶y膰 tendencj臋 nadawania niekt贸rym funkcjom 鈥 to jest biskup贸w i聽prezbiter贸w 鈥 charakteru kap艂a艅skiego, rozumianego jako po艣redniczenie pomi臋dzy Bogiem a聽鈥炁泈ieckimi鈥 wiernymi. Do tego czasu uznawano na przyk艂ad, 偶e Eucharystia celebrowana jest przez ca艂膮 wsp贸lnot臋, cho膰 pod przewodnictwem biskupa lub prezbitera.

Wprowadzenie zhierarchizowanego podzia艂u na duchownych i聽艣wieckich jest w聽du偶ej mierze rezultatem uznania chrze艣cija艅stwa za pa艅stwow膮 religi臋 cesarstwa i聽dokonuj膮cego si臋 w聽wyniku tego upodobnienia do wcze艣niejszych pa艅stwowych kult贸w, kt贸re posiada艂y wyra藕nie wyodr臋bnion膮 kast臋 kap艂a艅sk膮. W聽p贸藕niejszych wiekach koncepcja Ko艣cio艂a, w聽kt贸rym centraln膮 rol臋 pe艂ni 鈥瀞tan duchowny鈥, doskonale harmonizuje z聽feudaln膮 wizj膮 spo艂ecze艅stwa 鈥 co przyczynia si臋 do jej utrwalenia. Mo偶na zaryzykowa膰 tez臋, 偶e taka w艂a艣nie posta膰 ko艣cielnej wsp贸lnoty jest rezultatem sekularyzacji 鈥 ulegania duchowi (贸wczesnego) czasu.

W Nowym Testamencie miano kap艂ana przys艂uguje albo Jezusowi, albo wszystkim chrze艣cijanom. To rewolucyjne przes艂anie.

Istnieje niew膮tpliwie zwi膮zek pomi臋dzy instytucjonaln膮 struktur膮 Ko艣cio艂a a聽teologicznym rozumieniem religijnej roli, jak膮 pe艂ni膮 poszczeg贸lni jego cz艂onkowie. Dlatego przej艣cie do wizji chrze艣cija艅stwa opartej na powszechnej i聽bezpo艣redniej dost臋pno艣ci Boga, kwestionuj膮cej konieczno艣膰 konkretnego ludzkiego po艣rednictwa, musi doprowadzi膰 do zmiany obecnej struktury katolickiej wsp贸lnoty. Musia艂aby to by膰 zmiana na tyle g艂臋boka, 偶e trudno w聽tym momencie projektowa膰 jej konkretn膮 form臋. By膰 mo偶e lepiej w聽og贸le zrezygnowa膰 z聽apriorycznych projekt贸w i聽pozwoli膰, by nowy kszta艂t Ko艣cio艂a wy艂oni艂 si臋 w聽procesie wsp贸lnego 鈥瀌ocierania si臋鈥 ludzi w聽autonomiczny spos贸b kszta艂tuj膮cych swe 偶ycie i聽poszukuj膮cych Boga.

I聽tradycja, i聽dialog

Religijno艣膰 oparta na powszechnym, bezpo艣rednim do艣wiadczeniu Boga i聽osobistym, autonomicznym rozpoznawaniu drogi 偶ycia nie jest pozbawiona niebezpiecze艅stw. Wi膮偶膮ce si臋 z聽ni膮 os艂abienie i聽demokratyzacja religijnych instytucji oznacza pomniejszenie znaczenia zewn臋trznych, precyzyjnie okre艣lonych kryteri贸w poprawno艣ci prze偶ycia i聽dzia艂ania.

W聽rezultacie zwi臋ksza si臋 poznawcza niepewno艣膰, zar贸wno w聽sferze duchowej, jak i聽codziennej rzeczywisto艣ci. Nieuchronna subiektywizacja u艂atwia ulegni臋cie z艂udzeniom, pomyleniu rzeczywistego spotkania z聽Bosk膮 rzeczywisto艣ci膮 z聽prze偶ywaniem nie tyle duchowych, co czysto emocjonalnych, karmi膮cych nasze 鈥瀍go鈥 stan贸w. W聽powi膮zaniu z聽os艂abieniem instytucji, kt贸ra zapewnia艂a organizacyjn膮 spoisto艣膰 wsp贸lnoty, utrudnia te偶 utrzymanie jedno艣ci Ko艣cio艂a, zwi臋ksza ryzyko jego rozpadu na pod膮偶aj膮ce swoimi drogami grupy. (Wszystkie te objawy mo偶na zaobserwowa膰 w聽zjawisku tak zwanej pentekostalizacji chrze艣cija艅stwa).

W聽tym miejscu uwidacznia si臋 potrzeba g艂臋bokiego zakorzenienia w聽tradycji i聽jednoczesnego otwarcia na dialog. Wynika ona z聽relacyjnej, spo艂ecznej natury cz艂owieka, kt贸ry wzrasta we wsp贸lnocie. Jest to za艣 nie tylko wsp贸lnota tych, z聽kt贸rymi aktualnie jeste艣my zwi膮zani. Obejmuje ona tak偶e tych, kt贸rzy nas poprzedzili. Zakorzenienie we wsp贸lnocie posiadaj膮cej swoj膮 histori臋-tradycj臋 powinno jednak mie膰 posta膰 nie tyle bezwarunkowego poddania jakiej艣 osobie lub grupie, lecz krytycznego s艂uchania jak najwi臋kszej liczby 艣wiadk贸w, kt贸rzy 鈥 podobnie jak my 鈥 byli od wewn膮trz poruszani przez obecnego w聽nich Boga i聽reagowali na to poruszenie na swoj膮 ludzk膮, ograniczon膮 miar臋.

Katolicko艣膰 oznacza w聽tym uj臋ciu uwa偶ne s艂uchanie ca艂ej chrze艣cija艅skiej tradycji, a聽nawet innych, niechrze艣cija艅skich tradycji duchowych 鈥 ma wi臋c znaczenie w艂膮czaj膮cej wszystko, co dobre, powszechno艣ci, a聽nie etykietki znacz膮cej partykularne wyznanie. Tego rodzaju krytyczny dialog z聽wielkimi duchowymi szko艂ami ludzko艣ci rzuca wiele 艣wiat艂a na nasze osobiste poszukiwania i聽do艣wiadczenia oraz pozwala 鈥 do pewnego stopnia 鈥 unikn膮膰 zaw臋偶enia naszej w艂asnej wizji do tego, co wygodne dla naszego ma艂ego 鈥瀍go鈥.

Potrzebna jest tak偶e g艂臋boka i聽szczera rozmowa z聽innymi siostrami i聽bra膰mi tworz膮cymi tu i聽teraz wsp贸lnot臋 katolickiego Ko艣cio艂a, nawet 鈥 a聽mo偶e zw艂aszcza 鈥 z聽tymi, kt贸rzy inaczej postrzegaj膮 jego obecny stan i聽maj膮 inn膮 wizj臋 jego reformy i聽wzrostu. Tragiczna strona XVI-wiecznej reformacji 鈥 doprowadzenie do kolejnego podzia艂u chrze艣cija艅stwa 鈥 mia艂a swoje 藕r贸d艂o w聽braku umiej臋tno艣ci ws艂uchania si臋 w聽racje innych 鈥 co, niestety, cechowa艂o wszystkie strony sporu. Na艣ladujmy odwag臋 i聽gorliwo艣膰 tamtych reformator贸w. I聽spr贸bujmy nie powt贸rzy膰 ich b艂臋d贸w.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij