fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Przeciw w艂adzy, ku wolno艣ci. Manifest heretyka z wyboru

Religijna w艂adza pr贸buje zamkn膮膰 Jezusa w wyznaczonej przestrzeni. Ale Jego nie mo偶na zamkn膮膰. Zmartwychwstanie jest Dobr膮 Nowin膮 o mi艂o艣ci pot臋偶niejszej ni偶 ca艂y aparat instytucjonalnej religii.
Przeciw w艂adzy, ku wolno艣ci. Manifest heretyka z wyboru
ilustr.: Weronika Rero艅

Po raz pierwszy od czterech lat prze偶y艂em liturgicznie Wigili臋 Paschaln膮. Poprzedni膮 prze偶ywa艂em w 2019 roku, w kt贸rym przesta艂em pe艂ni膰 funkcj臋 prezbitera (ksi臋dza) w Ko艣ciele rzymskokatolickim.

Na pewien czas odrzuci艂em wszystko, co zwi膮zane z Ko艣cio艂em i wiar膮. M贸j powr贸t jest bardzo nie艣mia艂y. By膰 mo偶e nawet trudno m贸wi膰 o powrocie, poniewa偶 nie wracam do miejsca, z kt贸rego wyszed艂em. Inaczej patrz臋 na chrze艣cija艅stwo i na moje w nim miejsce.

Je艣li wracam, to jako heretyk. 艢wiadomy i przekonany heretyk.

Kto ma monopol?

Lubi臋 to okre艣lenie w jego klasycznym znaczeniu. Greckie ha铆resis oznacza 鈥瀢ybiera膰鈥. Heretyk to cz艂owiek, kt贸ry 艣wiadomie wybiera odr臋bn膮 艣cie偶k臋 my艣lenia. W klasycznym uj臋ciu nie by艂o to wcale nic pejoratywnego. Negatywna ocena herezji zakorzeni艂a si臋 w naszych s艂ownikach dzi臋ki chrze艣cija艅stwu, kt贸re uzna艂o, 偶e nale偶y je pot臋pia膰 i zwalcza膰. Ju偶 w Ewangelii widzimy scen臋, w kt贸rej Aposto艂owie, widz膮c innych, kt贸rzy wyrzucali z艂e duchy w imi臋 Jezusa, chcieli im tego zabroni膰, 鈥瀊o nie chodzili z nimi鈥 (Mk 9, 38-41). Ewangelia nie ukrywa, 偶e tak偶e dla uczni贸w Jezusa w艂adza jest bardzo siln膮 pokus膮. By膰 mo偶e w kontek艣cie religijnym 鈥 jeszcze silniejsz膮. Trudno oprze膰 si臋 perspektywie posiadania monopolu na prawd臋, zbawienie, 艂ask臋, wreszcie 鈥 na samego Boga. Oczywi艣cie, mo偶na t臋 pokus臋 ubra膰 w pobo偶ne szaty. Czy Aposto艂owie chcieli zakaza膰 innym powo艂ywania si臋 na Jezusa ze wzgl臋du na Niego, czy jednak chodzi艂o o to, 偶e 鈥瀒nni鈥 robili to niezale偶nie od nich?

Wracam do mojej Wigilii Paschalnej.

Prze偶y艂em j膮 w wiejskim ko艣ciele w powiecie 艂ukowskim na styku Lubelszczyzny i Podlasia. Sp臋dza艂em Wielkanoc w domu rodzinnym mojego partnera. Poczu艂em, 偶e chc臋 p贸j艣膰 do ko艣cio艂a razem z jego rodzin膮. W ko艅cu dla chrze艣cijan to najwa偶niejsza Noc.

Sama liturgia nie by艂a zbyt anga偶uj膮ca ani emocjonalnie, ani estetycznie. Prze偶ywa艂em ju偶 g艂臋bsze do艣wiadczenia liturgiczne zwi膮zane z Wigili膮 Paschaln膮. W pewnym momencie pomy艣la艂em jednak, 偶e p贸jd臋 do Komunii. Wiedzia艂em, 偶e w my艣l doktryny rzymskokatolickiej nie powinienem tego robi膰. 呕yj臋 z partnerem w zwi膮zku. Nie by艂em w Ko艣ciele rzymskokatolickim u Komunii, odk膮d odszed艂em z kap艂a艅stwa, bo przez d艂ugi czas nie mia艂em takiej potrzeby, a potem mia艂em w g艂owie blokad臋: Ko艣ci贸艂 nie dopuszcza takich jak ja. Przynajmniej oficjalnie. Wed艂ug jego nauczania 偶yj臋 w grzechu, kt贸ry wy艂膮cza mnie z Komunii.

A mo偶e to tylko Ko艣ci贸艂 pr贸buje mnie od niej oddzieli膰?

Tego dnia w mojej g艂owie kr膮偶y艂a my艣l, 偶e to wyj膮tkowa Noc. Noc zmartwychwstania. Stoj臋 tu i teraz po艣r贸d opowie艣ci o zwyci臋stwie Chrystusa i czuj臋, 偶e je艣li jest prawdziwa, to jest o zwyci臋stwie, kt贸re jest tak偶e moim udzia艂em. Mog臋 i艣膰, mog臋 Go przyj膮膰, bo jestem wolny i mam woln膮 drog臋. On mi j膮 otworzy艂. O tym jest ta Noc. O tym, 偶e usun膮艂 wszelk膮 przeszkod臋. Nikt nie mo偶e stan膮膰 mi臋dzy mn膮 a Nim. Nikt nie mo偶e powiedzie膰: 鈥瀂abraniam ci鈥 albo 鈥濵o偶esz, je艣li鈥︹. Na tym polega zwyci臋stwo tej Nocy. Podejmowa艂em decyzj臋, a dooko艂a rozlega艂a si臋 pie艣艅 鈥濷trzyjcie ju偶 艂zy p艂acz膮cy鈥:

鈥濪armo kamie艅 wagi wielkiej 呕ydzi na聽gr贸b wtoczyli,
Darmo dla pewno艣ci wszelkiej zbrojnej stra偶y u偶yli.
Na nic stra偶, piecz臋膰 i聽ska艂a nad grobem Pana si臋 zda艂a.
Alleluja鈥︹.

S艂ysza艂em w tych s艂owach opowie艣膰 o religijnej w艂adzy, kt贸ra pr贸buje zamkn膮膰 Jezusa w wyznaczonej przestrzeni. Ale Jego nie mo偶na zamkn膮膰. Zmartwychwstanie jest Dobr膮 Nowin膮 o sile mi艂o艣ci pot臋偶niejszej ni偶 ca艂y aparat w艂adzy instytucjonalnej religii.

Ko艣ci贸艂 nie jest w艂a艣cicielem Jezusa

A potem liturgia poprowadzi艂a mnie do tych s艂贸w: 鈥濨ierzcie i jedzcie z tego wszyscy. To jest Cia艂o Moje za was wydane鈥. Ko艣ci贸艂 nie jest w艂a艣cicielem Jezusa. Nie jest w艂a艣cicielem tej Mi艂o艣ci. Jezus opowiada przypowie艣膰 o s艂udze, kt贸rego ustanowi艂, aby na czas rozdawa艂 innym 偶ywno艣膰. Ko艣ci贸艂 jest tym s艂ug膮, kt贸ry ma karmi膰 ka偶dego, kto przyjdzie, w艂a艣nie wtedy, gdy przyjdzie. Pokarm nale偶y do Jezusa, bo to On sam jest pokarmem i m贸wi: 鈥濨ierzcie i jedzcie z tego wszyscy鈥.

Pierwszy raz my艣l o tym, 偶e mog臋 mie膰 sw贸j udzia艂 w Komunii 鈥 w tym miejscu, w kt贸rym jestem 鈥 zrodzi艂a si臋 we mnie dzi臋ki misjonarzom z Ko艣cio艂a Jezusa Chrystusa 艢wi臋tych w Dniach Ostatnich popularnie znanym jako mormoni. Zaprosili mnie kiedy艣 na niedzieln膮 liturgi臋 i podczas rozdzielania Komunii powiedzieli: 鈥濼ak, mo偶esz wzi膮膰鈥. M贸wi艂em otwarcie, 偶e jestem gejem. Nie jestem cz艂onkiem ich Ko艣cio艂a. Mimo to nie by艂o przeszk贸d, 偶ebym sta艂 si臋 cz臋艣ci膮 Wsp贸lnoty w do艣wiadczeniu Komunii. Wiem, 偶e Komunia w Ko艣ciele rzymskokatolickim jest rozumiana inaczej ni偶 u mormon贸w. Nie mam zamiaru toczy膰 sporu o jej rozumienie. Niezale偶nie od r贸偶nic teologicznych wsz臋dzie Komunia jest centralnym momentem do艣wiadczenia jedno艣ci z Jezusem we wsp贸lnocie Ko艣cio艂a. To w艂a艣nie u mormon贸w pierwszy raz po oko艂o dw贸ch latach prze偶y艂em na nowo t臋 jedno艣膰.

W efekcie tego do艣wiadczenia uzna艂em, 偶e nie mo偶e by膰 tak, 偶e w jednym Ko艣ciele nie ma problemu, 偶ebym mia艂 udzia艂 w Komunii, a w drugim jest. To Ko艣ci贸艂 rzymskokatolicki ma problem, bo koncesjonuje Jezusa, kt贸ry 鈥 powt贸rzmy 鈥 nie jest jego w艂asno艣ci膮. Nie, Ko艣ci贸艂 nie ma takiej w艂adzy, 偶eby powiedzie膰: 鈥濼y mo偶esz, a ty nie mo偶esz przyj膮膰 Jezusa鈥. Dlaczego zgodzili艣my si臋 na to, 偶eby hierarchowie atestowali nasz膮 zdolno艣膰 do bycia w Komunii z Jezusem? Dlaczego zgodzili艣my si臋 na intelektualno-duchowy fiko艂ek g艂osz膮cy, 偶e je艣li nie mo偶na przyj膮膰 Komunii fizycznie, to jednak mo偶na wyrazi膰 pragnienie Komunii duchowej? Je艣li mog臋 by膰 w duchowej jedno艣ci z Jezusem si艂膮 mojego pragnienia, to mog臋 mie膰 udzia艂 w Komunii w ka偶dej formie. Chyba 偶e Jezus dzieli si臋 na dw贸ch: w wersji free i w wersji premium.

Dzieli si臋?

W dziwnych konstrukcjach teologicznych ukryta jest metoda. Chodzi o sprawowanie w艂adzy. Je艣li poka偶esz ludziom, 偶e Komunia jest sercem, 藕r贸d艂em, szczytem, duchowym skarbem, a jednocze艣nie nadasz sobie prawo do okre艣lania, kto mo偶e z niej korzysta膰, stajesz si臋 posiadaczem niesamowitej w艂adzy nad lud藕mi, kt贸rzy pragn膮 by膰 blisko Boga. Mo偶esz decydowa膰 o ich 偶yciu, bo masz prawo uzna膰 鈥 podpieraj膮c si臋 Boskim autorytetem 鈥 jakie 偶ycie spe艂nia warunki do tego, 偶eby mie膰 w pe艂ni dost臋p do Jezusa, a jakie nie.

Ju偶 nie jeste艣 s艂ug膮 wydaj膮cym Pokarm tym, kt贸rzy po niego przychodz膮, ale posiadaczem Pokarmu, kt贸ry ma w艂adz臋 decydowa膰 o tym, kto mo偶e si臋 posili膰. To prawdziwe 艣wi臋tokradztwo.

Nowe wino w starych buk艂akach

Kto艣 powie, 偶e przecie偶 sam Jezus powiedzia艂 Piotrowi, 偶e daje mu klucze do Kr贸lestwa Niebieskiego i co ten zwi膮偶e na ziemi, b臋dzie zwi膮zane w niebie, a co rozwi膮偶e na ziemi, b臋dzie rozwi膮zane w niebie. Ewangelie nie s膮 jednak kronikarskim zapisem. Z tego, 偶e znajdziemy w nich scen臋 kazania na g贸rze (lub w drugiej wersji 鈥 na r贸wninie), wcale nie wynika, 偶e Jezus powiedzia艂 co do s艂owa to, co czytamy w Ewangelii. Ewangelie zawieraj膮 przede wszystkim katechezy pierwotnego Ko艣cio艂a u艂o偶one w obrazy. Wyra偶aj膮 wiar臋 m艂odego Ko艣cio艂a, ale i maj膮 na celu jej kszta艂towanie. Czy fragment o w艂adzy kluczy udzielonej Piotrowi i Aposto艂om mo偶e s艂u偶y膰 budowaniu autorytetu formuj膮cej si臋 hierarchii ko艣cielnej? To ca艂kiem prawdopodobne. Pierwsze gminy chrze艣cija艅skie adaptuj膮 Ewangeli臋 w ramach 偶ydowskiej religijno艣ci i systemu, kt贸ry ona wypracowa艂a. Ko艣ci贸艂 w艂a艣ciwie nie stworzy艂 sposobu bycia, kt贸ry pozwoli艂by mu by膰 czym艣 innym ni偶 kolejn膮 religi膮. Zaadaptowa艂 nowo艣膰 Dobrej Nowiny do znanych ju偶 schemat贸w instytucjonalnej religijno艣ci. 鈥濶owe wino鈥, o kt贸rym m贸wi Jezus, zosta艂o wlane w stare buk艂aki, a z 鈥瀗owej szaty鈥 zrobiono 艂at臋 naszyt膮 na stare sukno.

A przecie偶 trudno doszukiwa膰 si臋 u Jezusa intencji za艂o偶enia nowej instytucjonalnej religii. Jezus ca艂y czas funkcjonuje w obr臋bie judaizmu. Nie kwestionuje liturgii judaistycznej. Nie namawia do bojkotu synagog. Sam uczestniczy w 偶yciu religijnym. A jednak spos贸b, w jaki wchodzi w relacj臋 z judaizmem i do jakiej relacji zaprasza swoj膮 postaw膮, przynosi faktyczn膮 nowo艣膰, kt贸rej sercem jest wolno艣膰. Jezus potwierdza sob膮 鈥 jest B贸g w judaizmie. Jednocze艣nie wyra藕nie przeciwstawia si臋 judaistycznemu aparatowi w艂adzy. To jedna z g艂贸wnych osi konfliktu mi臋dzy Jezusem a religijnymi instytucjami. Ju偶 sam fakt narodzin w Betlejem, a nie w Jerozolimie, jest wymownym znakiem. Mesjasz nie objawia si臋 艣wiatu w religijnym centrum, w mie艣cie 艢wi膮tyni z jej skodyfikowanym kultem, gdzie urz臋duj膮 arcykap艂ani i inne religijne urz臋dy w艂adzy. Przychodzi na 艣wiat na prowincji, na peryferiach. Pierwszymi, kt贸rzy Go do艣wiadczaj膮, s膮 pro艣ci pasterze 鈥 ludzie wypchni臋ci przez religijne w艂adze na margines. Tak偶e oni s膮 pierwszymi, kt贸rzy nios膮 Dobr膮 Nowin臋. Jezus nie zosta艂 og艂oszony przez kap艂an贸w, nie odby艂o si臋 to w oficjalny ani religijnie atestowany spos贸b. Nigdy nie ubiega艂 si臋 o 偶adne imprimatur ze strony sanhedrynu. Do ko艅ca pozosta艂 na peryferiach instytucjonalnej religijno艣ci.

Sp贸r mi臋dzy Jezusem a instytucjami toczy si臋 wok贸艂 osi w艂adza 鈥 wolno艣膰. 呕ydowscy urz臋dnicy religijni wytworzyli aparat spo艂eczno-religijny, kt贸ry gwarantowa艂 im w艂adz臋. Tymczasem przychodzi Cz艂owiek, kt贸ry w szabat uzdrawia cz艂owieka i pozwala 艂uska膰 k艂osy uczniom. Pokazuje, 偶e 偶adne prawo nie ma absolutnego charakteru, 偶e do jego interpretacji mo偶na podej艣膰 w spos贸b wolny. To nie dobro szabatu, porz膮dek prawny czy tradycja, s膮 najwa偶niejsze, ale cz艂owiek. Religijno艣膰 instytucjonalna jest skazana na gubienie cz艂owieka po艣r贸d swoich spraw. Jak ka偶da instytucja za fundamentalne dobro uwa偶a funkcjonowanie systemu, a to si艂膮 rzeczy odbywa si臋 w mniejszym lub wi臋kszym stopniu kosztem dobra cz艂owieka 鈥 szczeg贸lnie tego, kt贸ry nie wpisuje si臋 w systemowe ramy.

By膰 bratem wszystkich

A wi臋c przychodzi Cz艂owiek, kt贸ry za nic ma granice dziel膮ce ludzi na godnych i niegodnych. Publicznie udowadnia, 偶e dla Boga nie istnieje poj臋cie ludzi niezdolnych do wsp贸lnoty z Nim. Pokazuje 呕ydom, 偶e dla Boga nie maj膮 znaczenia wykluczaj膮ce normy, cho膰by ludzie przypisywali im Boski autorytet. Swobodnie zadaje si臋 z tymi, z kt贸rymi zadawa膰 si臋 nie powinien. Wchodzi w bliskie relacje z lud藕mi wykluczonymi, w艂膮cza ich z powrotem we wsp贸lnot臋, nadaje duchow膮 podmiotowo艣膰, 艂ami膮c religijne szlabany, kt贸re dzieli艂y rzeczywisto艣膰 na czystych i nieczystych.

Dla tych os贸b to niesamowite do艣wiadczenie wolno艣ci. Nie tylko wolno艣ci od grzechu, choroby, ale tak偶e wolno艣ci od brzemienia w艂o偶onego na nich przez religijn膮 w艂adz臋. Dla przyw贸dc贸w religijnych to powa偶ny problem, poniewa偶 instytucja wykluczania w imi臋 Boga stanowi istotny element sprawowania religijnej w艂adzy. Kiedy patrzymy na faryzeuszy, kap艂an贸w, uczonych w Pi艣mie na kartach Ewangelii, to widzimy, 偶e s膮 to ludzie 艣wiadomi swojej pozycji i mocno zainteresowani jej utrzymaniem. Jezus burzy ten porz膮dek. Jest zagro偶eniem nie dlatego, 偶e dokonuje herezji. Oni znaj膮 Pisma i wiedz膮, 偶e potwierdzaj膮 one pos艂annictwo Jezusa. Jest zagro偶eniem dla pozycji i w艂adzy przyw贸dc贸w religijnych. Jest zagro偶eniem dla instytucji i systemu.

Formuj膮c wsp贸lnot臋 uczni贸w, Jezus podkre艣la konieczno艣膰 przyj臋cia innego modelu relacji mi臋dzy nimi. Gdy matka Jana i Jakuba pr贸bowa艂a uprosi膰 Go, aby w Kr贸lestwie Bo偶ym jej synowie byli po Jego lewej i prawej stronie, w odpowiedzi Jezus formu艂uje fundamentaln膮 zasad臋 wsp贸lnoty w Jego imi臋: 鈥濿iecie, 偶e w艂adcy narod贸w uciskaj膮 je, a wielcy daj膮 im odczu膰 sw膮 w艂adz臋.Nie tak b臋dzie u was. Lecz kto by mi臋dzy wami chcia艂 sta膰 si臋 wielkim, niech b臋dzie waszym s艂ug膮.A kto by chcia艂 by膰 pierwszym mi臋dzy wami, niech b臋dzie niewolnikiem waszym, na wz贸r Syna Cz艂owieczego, kt贸ry nie przyszed艂, aby Mu s艂u偶ono, lecz aby s艂u偶y膰 i da膰 swoje 偶ycie na okup za wielu鈥 (Mt 20, 25-28).

Perspektywa s艂ugi oznacza bycie na r贸wni z tymi, kt贸rzy s膮 najni偶ej w hierarchii. To wezwanie do niezajmowania pozycji w艂adzy. Cho膰 mia艂by do tego prawo, Jezus nie okre艣la siebie z perspektywy w艂adzy, lecz mi艂o艣ci. Zajmuje ostatnie miejsce, bo tylko ono pozwala by膰 faktycznie Bratem wszystkich. Posiadanie w艂adzy, nawet przy najlepszej woli, zawsze prowadzi do bycia ponad kim艣. W natur臋 instytucji wpisane jest, 偶e musi wytworzy膰 aparat w艂adzy, kt贸ry b臋dzie gwarantem dzia艂ania systemu.

R贸wnie偶 chrze艣cija艅stwo zaadaptowa艂o ten mechanizm.

Wolno艣膰 zagra偶a w艂adzy

R贸wnolegle do bliskiego grona uczni贸w Jezusa funkcjonowa艂y inne nieformalne grupy powo艂uj膮ce si臋 na Niego. Na kartach Ewangelii widzimy, 偶e dla Niego nie jest to problemem. Jezus dopuszcza istnienie wielu dr贸g, kt贸re do Niego prowadz膮. I rzeczywi艣cie od pocz膮tku istnienia Ko艣cio艂a wiele dr贸g funkcjonowa艂o. Ko艣ci贸艂 pierwszych wiek贸w nie jest jednolity. Nigdy taki nie by艂 i po dzie艅 dzisiejszy nie jest. Szybko jednak da艂y o sobie zna膰 instytucjonalne zap臋dy w艂adzy, kt贸ra postanowi艂a wysun膮膰 roszczenia do okre艣lania doktryny. A kto okre艣la, jak wierzy膰 mo偶na, a jak nie, ten umiejscawia si臋 ponad innymi. Bo w艂adza potrzebuje wyznacza膰 ramy i narzuca膰 je innym.

Ko艣ci贸艂 wypracowa艂 dobitne formy 鈥瀞trze偶enia depozytu wiary鈥 i przekonywania do niej tych, kt贸rzy mieli problem z oficjaln膮 doktryn膮. Dlaczego tak zaciekle walczono z odst臋pstwami od wiary? Czemu najci臋偶szym przest臋pstwem by艂o ju偶 samo 艣ci膮gni臋cie na siebie podejrzenia o ateizm? Bo kto pozwala sobie na niezale偶ne my艣lenie o Bogu, ten jest podejrzany o wewn臋trzn膮 wolno艣膰. A ta stanowi zagro偶enie dla w艂adzy, szczeg贸lnie tej, kt贸ra ma zap臋dy absolutne i uzurpuje sobie prawo do monopolu na prawd臋. W historii wielu ludzi o wolnym duchu i umy艣le musia艂o zap艂aci膰 za to najwy偶sz膮 cen臋. Podczas pisania tego tekstu natrafiam na informacj臋 o przypadaj膮cej akurat 484. rocznicy spalenia na stosie Katarzyny Weiglowej. W wieku siedemdziesi臋ciu lat zosta艂a oskar偶ona o herezj臋, poniewa偶 nie uznawa艂a dogmatu o Tr贸jcy 艢wi臋tej. Prawdopodobnie przesz艂a na unitarianizm. Sp臋dzi艂a dekad臋 w wi臋zieniu, a偶 ostatecznie zosta艂a publicznie spalona na stosie w Krakowie 19 kwietnia 1539 roku pod zarzutem apostazji na judaizm.

Jednocze艣nie tworzenie doktryn religijnych przypomina troch臋 艂apanie wiatru w s艂oiki, bo m贸wienie o Bogu jest spekulowaniem. Pr贸bujemy Go jako艣 uj膮膰, bo ludzki rozum nie jest w stanie znie艣膰 nieokre艣lenia. A jednak B贸g zawsze b臋dzie kim艣 wi臋cej ni偶 nasze intelektualne szuflady, w kt贸rych chcemy Go zmie艣ci膰.

Justyn M臋czennik w II wieku stworzy艂 koncepcj臋 鈥濴ogos spermatikos鈥, czyli ziaren S艂owa. W jej my艣l Stw贸rca rozsia艂 swoje S艂owo w艣r贸d ludzi r贸偶nych kultur i przez to jest ono dost臋pne tak偶e w religiach poga艅skich. Ludzie maj膮 dost臋p do Tajemnicy, nawet je艣li nie zosta艂a im objawiona tak, jak w chrze艣cija艅stwie. Tak偶e my jako chrze艣cijanie mamy tylko ziarna, kt贸re r贸偶nie kie艂kuj膮 i wzrastaj膮. W przypowie艣ci o pszenicy i k膮kolu Jezus pokazuje, 偶e to, co jest dobrym zamys艂em Boga, jest wymieszane z tym, co wcale od Niego nie pochodzi. Jedno wzrasta razem z drugim i po pewnym czasie trudno jest oddzieli膰 je od siebie. R贸wnie偶 dlatego nie mo偶emy powiedzie膰, 偶e dana teologia jest jedyn膮 prawdziw膮.

Nie mo偶emy powiedzie膰: 鈥濨贸g jest taki鈥.

***

Zn贸w wracam do Wigilii Paschalnej. Do do艣wiadczenia wolno艣ci, kt贸ra jest wolno艣ci膮 tak偶e od bycia zale偶nym od tej czy innej w艂adzy ko艣cielnej, od pewnik贸w doktryny czy barier kanon贸w. Tej nocy narodzi艂 si臋 we mnie duchowy anarchista nieuznaj膮cy ludzkiej w艂adzy nad tym, co duchowe. Poczucie wolno艣ci, kt贸re dzi臋ki temu zyska艂em, pozwala mi zn贸w odnale藕膰 si臋 w przestrzeni chrze艣cija艅skiej. Poczu膰 si臋 w niej na nowo u siebie. Zrozumia艂em, 偶e wcale nie musz臋 rezygnowa膰 z tego, co jest faktycznym duchowym dobrem, kt贸re jest w Ko艣ciele, bo jest owocem Bo偶ej obecno艣ci. Mog臋 z tego korzysta膰 w spos贸b wolny, bo 鈥瀔u wolno艣ci wyswobodzi艂 mnie Chrystus鈥. Tak, mog臋 mie膰 udzia艂 w Komunii w Ko艣ciele rzymskokatolickim i w jakimkolwiek innym, bo nie ma powod贸w, dla kt贸rych zapis w rubrykach ko艣cielnych mia艂by mnie z niej wykluczy膰. By膰 chrze艣cijaninem to by膰 cz艂owiekiem duchowo wolnym. To m贸c i艣膰 swoj膮 drog膮. Ci, kt贸rzy narodzili si臋 z Ducha, s膮 jak wiatr, kt贸ry nie wiesz, sk膮d przychodzi i dok膮d zmierza 鈥 m贸wi Jezus Nikodemowi. Bycie chrze艣cijaninem to nie podr贸偶 drogami wylanymi dogmatycznym betonem i otoczonymi kanonicznymi barierkami. To wolno艣膰 wiatru, kt贸ry swobodnie przemieszcza si臋 miedzy tymi barierami i ponad nimi.

Wierz臋, 偶e zamys艂em Jezusa nie by艂o tworzenie kolejnej religijnej instytucji. Nie by艂a nim tak偶e walka z instytucjonaln膮 religijno艣ci膮. Jezus m贸wi, 偶e nie przyszed艂 znie艣膰 Prawa ani Prorok贸w, ale wype艂ni膰. To, czego dokonuje Jezus, to objawienie duchowej pe艂ni. Pe艂ni, kt贸ra nie jest w instytucjonalnej religijno艣ci, tylko w zmartwychwstaniu, kt贸re jest do艣wiadczeniem radykalnej wolno艣ci.

Pawe艂 Aposto艂 w Li艣cie do Efezjan powie, 偶e Jezus w sobie zada艂 艣mier膰 wrogo艣ci i zburzy艂 mur rozdzielaj膮cy ludzko艣膰 na dwie cz臋艣ci. W swoim ciele pozbawi艂 mocy Prawo przykaza艅 i stworzy艂 nowego cz艂owieka, wprowadzaj膮c pok贸j. Przez Niego w jednym Duchu mamy przyst臋p do Ojca. Religijno艣膰 instytucjonalna zawsze za艣 tworzy mury: czasem obronne, kt贸re tworz膮 niedost臋pn膮 dla wielu twierdz臋, czasem wi臋zienne. Jezus niszczy je w sobie, tworz膮c przestrze艅 dla nowego rodzaju relacji nieopartych na hierarchicznej w艂adzy, ale na radykalnym braterstwie, w kt贸rym solidarnie zajmujemy ostatnie miejsce, pozwalaj膮c jednocze艣nie wszystkim mie膰 miejsce pierwsze. To Wsp贸lnota, w kt贸rej nie ma gorszych i lepszych, godnych i niegodnych, w艂膮czonych i wykluczonych, bli偶szych i dalszych, tych wy偶ej i tych ni偶ej. 鈥濷t贸偶 wy nie pozwalajcie nazywa膰 si臋 Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy bra膰mi jeste艣cie鈥 (Mt 23, 8).

Sta艂em tej nocy i czu艂em, 偶e 鈥濷trzyjcie ju偶 艂zy p艂acz膮cy鈥 staje si臋 moim hymnem duchowego anarchizmu, kt贸ry w艂a艣nie doszcz臋tnie zburzy艂 we mnie mury religijnej w艂adzy i odbudowa艂 now膮 艣wi膮tyni臋 duchowej wolno艣ci:

鈥濨贸g wszechmocny, B贸g natury, wy偶szy nad wszystkie twory,
Wstaje z聽grobu, kruszy mury, nie zna 偶adnej zapory.
Zdj臋ta trwog膮, stra偶 upada i聽prawie sob膮 nie w艂ada,
Alleluja, alleluja; niechaj zabrzmi: Alleluja!鈥.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij