Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Polska o艣wiata kroczy drog膮 donik膮d

Trzydzie艣ci lat przepracowa艂am w firmie, kt贸ra nigdy nie wysz艂a z fazy reorganizacji, i w艂a艣nie wysch艂a 偶yciodajna studnia, z kt贸rej czerpa艂am si艂y, by to dalej znosi膰. My艣l臋, 偶e w mojej sytuacji jest wielu nauczycieli w Polsce.
Polska o艣wiata kroczy drog膮 donik膮d
ilustr.: Anna Grzelewska

Od ponad trzydziestu lat jestem nauczycielk膮 j臋zyka polskiego, z czego wi臋kszo艣膰 sp臋dzi艂am w jednej szkole, w ma艂omiejskim liceum. Nie bez znaczenia jest to, 偶e prac臋 rozpocz臋艂am w 1989 roku i dobrze pami臋tam atmosfer臋 tego czasu, kt贸rej dominuj膮cym rysem by艂a 鈥瀝ado艣膰 z odzyskanego 艣mietnika鈥, a z ni膮 te偶 energia i poczucie sprawczo艣ci, mimo 偶e nie by艂o 艂atwo. Zarobki by艂y rozpaczliwie niskie, wyposa偶enie 鈥 archaiczne, du偶a cz臋艣膰 kadry w pierwszym miejscu pracy 鈥 bez przygotowania pedagogicznego. A jednak szko艂a, ta pierwsza, a po trzech latach kolejna, w mojej ocenie du偶o lepiej przystawa艂a do rzeczywisto艣ci ni偶 szko艂a wsp贸艂czesna, gdy偶 鈥瀠czy艂a si臋鈥, ewoluowa艂a i stara艂a si臋, 偶eby jej 艣wiat nie uciek艂. Si艂臋 nap臋dow膮 tej kr贸tkotrwa艂ej zmiany stanowili tw贸rczy, wolni i odpowiedzialni nauczyciele.

Strajk nauczycielski w 2019 roku ostatecznie domkn膮艂 okres trzydziestu lat, podczas kt贸rych najpierw kwit艂a, a potem coraz bardziej obumiera艂a wiara w to, 偶e polska szko艂a mo偶e by膰 autonomiczna, demokratyczna, wspierana przez pa艅stwo, rodzic贸w, samorz膮d, a zaw贸d nauczyciela cieszy艂 si臋 b臋dzie presti偶em i szacunkiem. Te trzy dekady to naprawd臋 du偶o czasu w ca艂kiem sprzyjaj膮cej fazie dziej贸w, nie najgorszej tak偶e pod wzgl臋dem ekonomicznym. I cho膰 nasz kraj dokona艂 ogromnego skoku pod wzgl臋dem infrastruktury i jako艣ci 偶ycia, to w odniesieniu do edukacji ten czas zosta艂 zmarnowany.

Polska szko艂a i nauczyciele w omawianym okresie ca艂kowicie zostali wydani na pastw臋 pozbawionych wra偶liwo艣ci technokrat贸w, co znalaz艂o odzwierciedlenie w prowadzonej przez pa艅stwo polityce o艣wiatowej. W pierwszych latach po prze艂omie nauczyciel m贸g艂 decydowa膰 o wyborze programu innego ni偶 ministerialny, dostosowa膰 tre艣ci, metody i formy do lokalnych warunk贸w, za czym sz艂o ograniczenie funkcji kontrolnych pa艅stwa co do procesu nauczania. Jednak ju偶 oko艂o roku 1993 nast膮pi艂 odwr贸t od tych liberalnych praktyk na rzecz stosowania przez pa艅stwo wytycznych programowych, rozbudowania sprawozdawczo艣ci, ograniczenia wyboru podr臋cznik贸w. Pa艅stwo co prawda przekaza艂o szko艂y samorz膮dom, ale nie odda艂o wp艂ywu na zarz膮dzanie i nie zapewni艂o dostatecznego finansowania.

I cho膰 z kolejn膮 reform膮 wi膮zane by艂y ogromne nadzieje, to jednak jej wdro偶enie nie prze艂o偶y艂o si臋 na popraw臋 statusu nauczycieli, na barkach kt贸rych spocz膮艂 ci臋偶ar wprowadzenia polskiej szko艂y w XXI wiek. Je艣li wzi膮膰 pod uwag臋 m贸j przypadek, to w艂a艣nie wtedy, dwadzie艣cia lat temu, w zawodzie osi膮gn臋艂am niemal wszystko, to jest pod wzgl臋dem awansu 鈥 stopie艅 nauczycielki dyplomowanej. Nie przynios艂o to jednak ani szczeg贸lnego presti偶u, ani satysfakcjonuj膮cego wynagrodzenia, oznacza艂o natomiast dotarcie do szklanego sufitu. Tymczasem zdrowy rozs膮dek i teoria zarz膮dzania podpowiadaj膮, 偶e nie ma zak艂ad贸w pracy, kt贸rych sukces wynika艂by jedynie z tego, 偶e pracownikom 鈥瀋hce si臋 chcie膰鈥, cho膰 ani nikt im nie daje perspektywy rozwoju i awansu, ani dobrze nie p艂aci, ani nawet ich nie szanuje i nie wspiera.

Dzi艣 szko艂a stanowi negatyw warto艣ci, o kt贸re zabiegali tw贸rcy przemian ustrojowych.

Z dzisiejszej perspektywy widz臋, 偶e wej艣cie w nowe tysi膮clecie dla polskiego nauczyciela stanowi艂o pocz膮tek trwaj膮cych do dzi艣 zawirowa艅 w o艣wiacie. Mam tu na my艣li r贸偶nej ma艣ci reformy i reformy do reform, kt贸re korelowa艂y z post臋puj膮c膮 deprecjacj膮 zawodu. I oto dzi艣 szko艂a stanowi negatyw warto艣ci, o kt贸re zabiegali tw贸rcy przemian ustrojowych, kt贸re zawsze stara艂am si臋 urzeczywistnia膰 w mojej pracy i kt贸rych ostatnimi obro艅cami byli nauczyciele strajkuj膮cy w 2019 roku. Polska szko艂a dzi艣 nie jest ani autonomiczna, ani demokratyczna, ani nowoczesna pod wzgl臋dem programowym, a nauczyciele nosz膮 wstr臋tn膮 g臋b臋 pazernych i nieodpowiedzialnych leni przyprawion膮 im przez media i polityk贸w. Przez lata ka偶da z ekip rz膮dz膮cych mia艂a w tym sw贸j udzia艂, jednak dopiero obecna da艂a do zrozumienia, 偶e Polska nauczycieli nie potrzebuje, praca w szkole nie wymaga kwalifikacji i je艣li nauczyciel b臋dzie strajkowa艂, to si臋 go zast膮pi kimkolwiek.

Warto zapyta膰, dlaczego polska o艣wiata kroczy drog膮 donik膮d. Moim zdaniem dlatego, 偶e przez tw贸rc贸w nowej rzeczywisto艣ci spo艂ecznej i politycznej nigdy nie zosta艂a uznana za wa偶n膮, czego najoczywistszym dowodem 鈥 nie b臋d臋 go tu szerzej rozwija膰 鈥 jest nader skromny odsetek PKB, jaki gotowi艣my na ni膮 przeznaczy膰. Mimo niedofinansowania system dzia艂a, jednak g艂贸wnie dlatego, 偶e opiera si臋 na niskop艂atnej pracy kobiet. W dobie pandemii to na nie przerzucono zadanie stworzenia przynajmniej namiastki systemu nauki zdalnej w Polsce i to one w jakiej艣 cz臋艣ci go finansowa艂y, u偶ywaj膮c prywatnego sprz臋tu, p艂ac膮c za internet i dokszta艂caj膮c si臋 na w艂asn膮 r臋k臋.

Mimo niedofinansowania system dzia艂a, jednak g艂贸wnie dlatego, 偶e opiera si臋 na niskop艂atnej pracy kobiet.

Za szczeg贸lnie wa偶n膮 przyczyn臋 kryzysu edukacji uwa偶am zaw艂aszczenie jej przez si艂y konserwatywne. Zlekcewa偶enie spraw o艣wiaty nied艂ugo po prze艂omie 1989 roku spowodowa艂o, 偶e do szk贸艂 chronicznie cierpi膮cych na niedobory kadrowe oraz do niezmiennie krzepko trzymaj膮cego si臋 mimo zawieruchy dziejowej nadzoru trafi艂a liczna grupa wysadzonych z partyjnego siod艂a. Obserwowa艂am to zar贸wno na pocz膮tku lat 90. w Ma艂opolsce, jak te偶 w po艂owie tych lat na Mazowszu, dok膮d si臋 przeprowadzi艂am, co znamionuje powszechno艣膰 tych praktyk. W tej sytuacji dyrektorzy szk贸艂, kt贸rzy liczyli, 偶e b臋d膮 je mogli pchn膮膰 na nowe tory, spotkali si臋 z oporem trudnym do pokonania. Podobnie z tw贸rczymi i wykszta艂conymi nauczycielami, kt贸rzy na przyk艂ad musieli t艂umaczy膰 si臋 z tego, co robi膮, przed magistrami Wieczorowych Uniwersytet贸w Marksizmu-Leninizmu.

Presja na nauczycieli w kwestii tego, czego i jak ucz膮, wzros艂a po podpisaniu konkordatu w 1993 roku. W osobach ksi臋偶y katolickich zyskali kolejnych recenzent贸w swojej pracy, niejednokrotnie uzurpuj膮cych sobie prawo do cenzurowania szkolnych program贸w, a przede wszystkim maj膮cych, zw艂aszcza poza du偶ymi o艣rodkami, ogromny wp艂yw na kszta艂t lokalnego 偶ycia. Za czytanie w szkole 鈥濸rawieku鈥 Olgi Tokarczuk, za praktykowanie nieznanych wcze艣niej metod pracy z uczniami trzeba by艂o (nadal trzeba) by膰 przygotowanym na dyscyplinuj膮c膮 rozmow臋 (wersja 艂agodna, cz臋sta) albo napi臋tnowanie z ambony (wersja ostra). Te wcze艣niej nieformalne metody sterowania tre艣ciami przekazywanymi w szkole oraz ujarzmiania nazbyt wolnomy艣lnych pedagog贸w uj臋艂a w zgrabny system minister Zalewska.

Ilustracja: Anna Grzelewska

ilustr.: Anna Grzelewska

Konkluduj膮c: edukacja w Polsce, kt贸r膮 kreuj膮 od lat trzydziestu konserwaty艣ci z lewej (tak!) i prawej strony, nie jest 艣wi膮tyni膮, kopalni膮, ku藕ni膮 wiedzy, lecz ob艂o偶on膮 dla niepoznaki sidingiem i zaopatrzon膮 w 艣wiat艂ow贸d star膮 ruder膮, w kt贸rej si臋 czasem 艣cianki dzia艂owe przestawi, podeprze gdzie艣 ko艂kiem, misk臋 pod艂o偶y pod przeciekaj膮cy dach. Strupiesza艂y system s艂u偶y obecnie do transmisji archaicznych tre艣ci, kt贸re, jak wskazuj膮 do艣wiadczenia ostatnich dni, wcale si臋 nie przyjmuj膮, niczym obumar艂e ziarno. Widzimy jak na d艂oni 鈥 po zachowaniu i wygl膮dzie, po has艂ach i po j臋zyku m艂odych manifestant贸w 鈥 偶e oni z internetu, nie ze szk贸艂 tacy.

Je艣li trzeba zdecydowa膰, czego i jak w niej uczy膰, jakie warto艣ci w niej rozwija膰 鈥 wtedy si臋 okazuje, 偶e jest szko艂膮 ministra edukacji i tych, kt贸rzy go tym ministrem uczynili.

Konserwatyzm polskiego systemu edukacyjnego manifestuje si臋 jednak przede wszystkim w trwaniu odziedziczonego po komunizmie centralistycznego modelu jego funkcjonowania. Czyja jest szko艂a? Odpowied藕 zale偶y od okoliczno艣ci. Je艣li trzeba co艣 kupi膰 albo zrobi膰, na co brak 艣rodk贸w (na przyk艂ad wdro偶y膰 reform臋) 鈥 wtedy jest szko艂膮 nauczycieli i rodzic贸w. Je艣li trzeba zdecydowa膰, czego i jak w niej uczy膰, jakie warto艣ci w niej rozwija膰 鈥 wtedy si臋 okazuje, 偶e jest szko艂膮 ministra edukacji i tych, kt贸rzy go tym ministrem uczynili. Je艣li trzeba powo艂a膰 dyrektora 鈥 okazuje si臋, 偶e decyduje o niej organ prowadz膮cy, na przyk艂ad powiat. I cho膰 powiat to wsp贸lnota samorz膮dowa, starosta uwa偶a, 偶e powiat to on. Ministerstwo zajmuje si臋 in偶ynieri膮 spo艂eczn膮, kuratorium 鈥 biurokratycznym przetwarzaniem kreowanej fikcji, a organ prowadz膮cy 鈥 rozgrywkami personalnymi, dzieleniem i rz膮dzeniem. Po偶膮danym modelem nauczyciela pracuj膮cego w takiej szkole jest cz艂owiek niesamodzielny i bezkrytyczny, skupiony na meldowaniu 鈥瀏贸rze鈥, jak wiernie wype艂nia jej dyspozycje. Je艣li akurat taki nie jest, to opisana przeze mnie trzyg艂owa hydra zrobi wszystko, by go pogn臋bi膰, a偶 przegoni wszelk膮 woln膮 my艣l ze szko艂y razem z my艣licielem.

Gdyby szko艂a by艂a wa偶n膮 spraw膮 w Polsce, szanowano by nauczycieli i ufano by im. Od lat sytuacja pod tym wzgl臋dem zmienia si臋 jedynie na gorsze. Zamiast rozwi膮za膰 problem negatywnej selekcji do zawodu poprzez realizowanie wysokich standard贸w kszta艂cenia nauczycieli, wprowadzenie motywacyjnego systemu wynagradzania i zapewnienie im autonomii, obudowuje si臋 szko艂臋 armi膮 nadzorc贸w, kontroler贸w oraz konsultant贸w i doradc贸w. Gdzie w tym sens? Marzy mi si臋 wi臋c zlikwidowanie kuratori贸w, kt贸re w niczym nie pomagaj膮, za to g艂贸wnie przeszkadzaj膮. Urz臋dnicy kuratoryjni z ca艂ym zaanga偶owaniem wyja艣niaj膮 sprawy, o jakich dowiaduj膮 si臋 z anonim贸w. Je艣li trzeba dokuczy膰 dyrektorowi 鈥 przyjad膮 na dora藕n膮 kontrol臋 w dobie pandemii na chwil臋 przed powrotem uczni贸w do szko艂y, powiadamiaj膮c o niej telefonicznie w przeddzie艅. S膮 rekordzistami w wytwarzaniu najbardziej niedorzecznych ankiet (jak odpowiedzie膰 na pytanie zwi膮zane z edukacj膮 zdaln膮: 鈥濩zy uczniowie maj膮 dost臋p do internetu?鈥?). Przez wiele lat odtrutk臋 dla urz臋dniczej opresji znajdowa艂am w dzia艂alno艣ci pozarz膮dowej, realizuj膮c projekty edukacji nieformalnej z m艂odzie偶膮. Ale i to ju偶 powoli odchodzi do przesz艂o艣ci, odk膮d przepisy ograniczaj膮 dzia艂alno艣膰 NGO na terenie szk贸艂.

Gdyby szko艂a by艂a wa偶n膮 spraw膮 w Polsce, szanowano by nauczycieli i ufano by im.

Jaskrawym 艣wiadectwem lekcewa偶enia edukacji w Polce jest r贸wnie偶 skrajna niestabilno艣膰 systemu, kt贸ra wynika z post臋puj膮cego upolitycznienia form 偶ycia spo艂ecznego. Inaczej, ni偶 jest to w krajach sukcesu edukacyjnego i najbardziej wyr贸wnanych szans, kolejne ekipy rz膮dz膮ce traktuj膮 o艣wiat臋 jako wdzi臋czne narz臋dzie manifestowania swojej sprawczo艣ci i dowodzenia, 偶e obietnice wyborcze zosta艂y dotrzymane, nawet je偶eli by艂y zb臋dne lub szkodliwe 鈥 jak ostatnia fatalna w skutkach deforma. Politycy maniakalnie wtr膮caj膮 si臋 do tego, jakie lektury uczniowie maj膮 czyta膰, oraz, szczeg贸lnie w ostatnim okresie, kszta艂tuj膮 podstawy programowe i plany nauczania na zam贸wienie partyjne. W cyklach oko艂o pi臋cioletnich polsk膮 szko艂膮 miotaj膮 akcje i reakcje wywo艂ane zmianami ekip rz膮dz膮cych (twarzami polityki odwetu pozostan膮 艁ybacka i Zalewska), a je艣li ju偶 kt贸ra艣 trwa d艂u偶ej, to pope艂nia b艂臋dy zmuszaj膮ce do odsuni臋cia zaplanowanych zmian (perypetie z tak zwan膮 now膮 matur膮) albo wycofania si臋 z nich rakiem (likwidacja lice贸w profilowanych, rozpocz臋cie nauki w klasie pierwszej w wieku sze艣ciu lat).

Tak wi臋c trzydzie艣ci lat przepracowa艂am w firmie, kt贸ra nigdy nie wysz艂a z fazy reorganizacji, i w艂a艣nie wysch艂a 偶yciodajna studnia, z kt贸rej czerpa艂am si艂y, by to dalej znosi膰. My艣l臋, 偶e w mojej sytuacji jest wielu nauczycieli w Polsce. Ich marzenia o uprawianiu pi臋knego i wa偶nego zawodu przerodzi艂y si臋 w gorzk膮 艣wiadomo艣膰 zmarnowanego 偶ycia. Wymy艣lona przez polityk贸w, oparta na koncepcjach pedagogicznych rodem z XIX wieku, w strukturze rodem z epoki stalinowskiej, wsp贸艂czesna polska szko艂a nie pomaga m艂odym ludziom odnale藕膰 si臋 w nowych warunkach, systemowo pog艂臋bia nier贸wno艣ci w dost臋pie do wiedzy, wyklucza i stygmatyzuje.

Czy jest szansa na jej odrodzenie? By膰 mo偶e tak, gdyby zosta艂 zahamowany proces niszczenia warto艣ci obywatelskich. Mo偶e w贸wczas zosta艂by zawi膮zany rodzaj umowy spo艂ecznej, opartej na strategicznej wizji edukacji i gwarantuj膮cej konsekwentn膮 realizacj臋 planu naprawy bez wzgl臋du na zmiany u steru w艂adzy, ale elastycznie reaguj膮cego na dynamiczny kontekst kulturowy i cywilizacyjny. 艢wiat, kt贸ry znamy, odchodzi w przesz艂o艣膰, dlatego Polsce potrzebna jest bardzo szybko odpowiadaj膮ca obecnym wyzwaniom szko艂a, a w niej 鈥 sprawczy i wra偶liwi nauczyciele.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij