fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Ks. Michalczyk: Nawracajmy samych siebie

Je┼Ťli kto┼Ť ma dobre samopoczucie i uwa┼╝a, ┼╝e nawraca─ç si─Ö powinni wszyscy inni, ale nie on sam, to znaczy, ┼╝e ma powa┼╝ny problem. Pan Jezus raczej nie m├│wi┼é o nawracaniu innych, a tylko o nawracaniu si─Ö i g┼éoszeniu Ewangelii.


Prezentujemy drug─ů cz─Ö┼Ť─ç rozmowy z ks. Grzegorzem Michalczykiem o Ewangelii. Rozmawiamy o ┼╝yciowym wymiarze jej lektury. Pierwsz─ů cz─Ö┼Ť─ç, po┼Ťwi─Öcon─ů historyczno┼Ťci ksi─ůg o dzia┼éalno┼Ťci Jezusa mo┼╝na przeczyta─ç tu.

 
Czy dla chrze┼Ťcijanina czytanie Pisma jest narz─Ödziem czy celem samym w sobie?
To ciekawe pytanie. Gdyby┼Ťmy przyj─Öli, ┼╝e cze┼Ť─ç, jak─ů oddajemy Pismu ┼Üwi─Ötemu, jest analogiczna do czci, kt├│r─ů darzymy Eucharysti─Ö, to pewnie jego lektura mog┼éaby by─ç celem samym w sobie. Ale nie czcimy Biblii ÔÇô rozumianej jako ksi─Öga, przedmiot materialny ÔÇô w ten spos├│b. Oczywi┼Ťcie, otaczamy j─ů szacunkiem, okadzamy, ca┼éujemy, ale S┼éowo Bo┼╝e aktualizuje si─Ö, kiedy jest g┼éoszone, gdy je s┼éyszymy, wtedy prowadzi nas do wiary.
 
Wszak ÔÇ×wiara rodzi si─Ö z tego, co si─Ö s┼éyszy…ÔÇŁ
ÔÇ×…tym za┼Ť, co si─Ö s┼éyszy, jest s┼éowo ChrystusaÔÇŁ. W tym rozumieniu mo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e S┼éowo jest w jakiej┼Ť mierze narz─Ödziem, kt├│re B├│g nam daje po to, ┼╝eby nas prowadzi─ç do wiary. Jest jednym z ÔÇ×kana┼é├│wÔÇŁ, przez kt├│ry B├│g chce nam da─ç t─Ö ┼éask─Ö. Nie s┼éuchaj─ůc S┼éowa Bo┼╝ego, odcinam sobie jej dop┼éyw.
 
Czy S┼éowo Bo┼╝e jest podstawowym kana┼éem przekazu ┼éaski wiary?
Dla nas tak. Aposto┼é Pawe┼é, kt├│ry ÔÇô jako gorliwy faryzeusz ÔÇô S┼éowo Bo┼╝e zna┼é, ale go ostatecznie nie rozumia┼é, otrzyma┼é ┼éask─Ö wiary w inny spos├│b. W drodze do Damaszku zosta┼é powalony na ziemi─Ö i dopiero wtedy poj─ů┼é, ┼╝e wszystko, co czyta┼é w Pismach, odnosi si─Ö do Jezusa, a prze┼Ťladuj─ůc Ko┼Ťci├│┼é, prze┼Ťladuje Jego samego. Jezus nie zapyta┼é: ÔÇ×dlaczego prze┼Ťladujesz Moich wyznawc├│w?ÔÇŁ, ale ÔÇ×dlaczego Mnie prze┼Ťladujesz?ÔÇŁ.
Ale ten spos├│b dzia┼éania Boga jest jednak wyj─ůtkowy. Dla nas tym naturalnym ÔÇ×kana┼éemÔÇŁ przekazu wiary jest S┼éowo Bo┼╝e: g┼éoszone w Ko┼Ťciele, w rodzinie, na katechezie, czytane indywidualnie… Byle z otwarciem si─Ö na to, ┼╝e B├│g przez to S┼éowo do nas m├│wi.
 
Czy nie jest tak, ┼╝e czytaj─ůc Ewangeli─Ö, kt├│rej przekaz jest bardzo radykalny, zbyt ┼éatwo chowamy si─Ö za tarcz─ů, kt├│r─ů tworzymy sobie, m├│wi─ůc o pewnej metaforyczno┼Ťci jej przes┼éania?
Ulegamy takiej pokusie. Uczestniczy┼éem kiedy┼Ť w audycji radiowej rozmawiaj─ůc o tym, jak to jest by─ç chrze┼Ťcijaninem w polityce. Moimi rozm├│wcami byli dwaj panowie, zdeklarowani katolicy, blisko zwi─ůzani z Ko┼Ťcio┼éem. Jeden z nich z uporem podkre┼Ťla┼é, ┼╝e chrze┼Ťcijanin ma prawo do nienawi┼Ťci, do odpowiedzi pe┼énej z┼éo┼Ťci na z┼éo, kt├│re kto┼Ť mu wyrz─ůdza. Chodzi┼éo mu oczywi┼Ťcie o kontekst polityczny, w─ůtki antyklerykalne itp. By┼é to punkt sporny mi─Ödzy nami. Polemizuj─ůc z nim nieustannie powraca┼éem do s┼é├│w Jezusa z Kazania na G├│rze, gdy m├│wi o mi┼éo┼Ťci do wrog├│w, modlitwie za nieprzyjaci├│┼é, przyj─Öciu niesprawiedliwo┼Ťci…
 
Jak na to reagowa┼é ksi─Ödza rozm├│wca?
Mia┼éem wra┼╝enie, ┼╝e go to denerwowa┼éo. Przekonywa┼é, ┼╝e Kazanie na G├│rze to pewien idea┼é, metafora, ale kiedy kto┼Ť mi zrobi krzywd─Ö, to mam prawo do odwetu, do zemsty. Odpowiedzia┼éem: ÔÇ×oczywi┼Ťcie, ma pan prawo, tylko prosz─Ö nie m├│wi─ç, ┼╝e to jest zgodne z Ewangeli─ůÔÇŁ. Chyba ┼╝e uznamy, ┼╝e to, co m├│wi Jezus, jest pozbawione sensu, a On sam wzywa swoich uczni├│w ÔÇô a wi─Öc nas ÔÇô do kompletnie nierealnego sposobu ┼╝ycia. Ale wtedy musieliby┼Ťmy uzna─ç chrze┼Ťcija┼ästwo za absurdalne.
 
Nam te┼╝ si─Ö czasem takie wydaje…
Rzeczywi┼Ťcie, wielu ludzi przes┼éanie Jezusa w praktyce swojego ┼╝ycia uznaje za absurdalne, bo przecie┼╝ nie mo┼╝na mi┼éowa─ç wroga, tylko trzeba wali─ç go po g┼éowie. S┼éowem, a czasem te┼╝ czynem. Nie mo┼╝na przebacza─ç, tylko trzeba si─Ö m┼Ťci─ç. Wielu ludzi powo┼éuj─ůcych si─Ö w swych deklaracjach na chrze┼Ťcija┼ästwo tkwi, nawet nie w logice starotestamentowej, a wi─Öc w ograniczaj─ůcej prawo zemsty zasadzie ÔÇ×oko za okoÔÇŁ, ale w logice pierwotniejszej, w ramach kt├│rej je┼Ťli kto┼Ť mnie okradnie, to powinienem nie tylko odebra─ç, co moje, ale jeszcze porz─ůdnie si─Ö zem┼Ťci─ç, ┼╝eby mia┼é za swoje!
Sadz─Ö jednak, ┼╝e to unik, ucieczka. Je┼Ťli s┼éowa Jezusa rzeczywi┼Ťcie zredukujemy do poziomu wznios┼éych metafor, to nie musimy si─Ö wtedy realnie nawraca─ç, nie uznamy swej grzeszno┼Ťci, nie zostaniemy poci─ůgni─Öci przez g┼éoszone S┼éowoÔÇŽ Zostaniemy bez wiary.
 
Czasem ci─Ö┼╝ko si─Ö czu─ç przez nie poci─ůgni─Ötym i na przyk┼éad rozda─ç wszystko ubogim.
A w kt├│rym miejscu jest powiedziane, ┼╝e ka┼╝dy chrze┼Ťcijanin ma rozda─ç to, co ma?
Chrystus powiedzia┼é to konkretnej osobie i to wcale nie na pocz─ůtku rozmowy. Warto wr├│ci─ç do tekstu Ewangelii Mateusza: przychodzi bogaty ch┼éopak do Jezusa i pyta, co ma robi─ç, ┼╝eby osi─ůgn─ů─ç ┼╝ycie wieczne. Jezus mu m├│wi, ┼╝eby zachowywa┼é przykazania, na co ten odpowiada, ┼╝e tak ┼╝y┼é od dziecka i pyta, czego mu jeszcze brakuje. Dopiero wtedy Jezus m├│wi: je┼Ťli chcesz wi─Öcej, w porz─ůdku, zatem sprzedaj wszystko, co masz, rozdaj biednym, a potem chod┼║ ze Mn─ů.
 
To opcja dla najradykalniejszych?
S─ů ludzie, kt├│rzy pragn─ů czego┼Ť wi─Öcej, kt├│rzy chc─ů p├│j┼Ť─ç za Jezusem, zostawiaj─ůc wszystko. Jad─ů np. jako misjonarki, czy misjonarze do Republiki ┼Ürodkowej Afryki i s─ů gotowi zgin─ů─ç za tych, kt├│rymi si─Ö opiekuj─ů, kochaj─ů tych ludzi i chc─ů z nimi by─ç do ko┼äca. Nie ka┼╝dego na to sta─ç. I nie ka┼╝dy mo┼╝e sobie pozwoli─ç na taki radykalizm. Nie radzi┼ébym ojcu, czy matce kt├│rzy maj─ů na utrzymaniu sze┼Ťcioro dzieci, ┼╝eby ich na┼Ťladowali. Ich miejsce jest gdzie indziej. Ale s─ů tacy, kt├│rzy s─ů i chc─ů by─ç tam.
 
To przekonuj─ůce, ale jednak Kazanie na G├│rze nie zosta┼éo wyg┼éoszone do konkretnego cz┼éowieka, tylko do wszystkich, kt├│rzy chc─ů p├│j┼Ť─ç za Chrystusem.
Niew─ůtpliwie Kazanie na G├│rze jest skierowane do ka┼╝dego chrze┼Ťcijanina bez wyj─ůtku. Ca┼éa mowa Jezusa ÔÇô jest w niej zapewne zebranych wiele Jego wypowiedzi ÔÇô zapisana w Ewangelii Mateusza w pi─ůtym, sz├│stym i si├│dmym rozdziale, to samo serce chrze┼Ťcija┼ästwa.
 
I te┼╝ jest radykalne.
Tak, ale nie mo┼╝emy tez zapomina─ç, ┼╝e Chrystus nieraz m├│wi w specyficzny spos├│b, u┼╝ywaj─ůc semickiego, radykalnego i pe┼énego kontrast├│w sposobu wypowiedzi. M├│wi te┼╝ do konkretnej wsp├│lnoty. Gdy s┼éyszymy: ÔÇ×je┼Ťli wi─Öc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wy┼éup je, a je┼Ťli twoja r─Öka jest powodem do grzechu, odetnij j─ůÔÇŁ to nie znaczy, ┼╝e mamy wzi─ů─ç siekierk─Ö i odr─ůba─ç sobie d┼éo┼ä. Ale przes┼éanie wci─ů┼╝ jest radykalne: zr├│b wszystko, by odci─ů─ç si─Ö od tego, co jest z┼ée, co gorszy innych, co niszczy twoje ┼╝ycie, odrzu─ç grzech za siebie, odetnij go, usu┼ä ze swego ┼╝ycia.
Kiedy s┼éyszymy: ÔÇ×nie martwcie si─Ö tym, co macie je┼Ť─ç i pi─çÔÇŁ, to nie znaczy przecie┼╝, ┼╝e rodzice kilkorga dzieci nie mog─ů my┼Ťle─ç o przysz┼éo┼Ťci, nic nie robi─ůc tylko licz─ůc, ┼╝e o jutro to si─Ö Pan B├│g zatroszczy. On si─Ö troszczy r├│wnie┼╝ przez to, ┼╝e bliscy sobie ludzie w imi─Ö mi┼éo┼Ťci wzajemnie o siebie dbaj─ů. Mam znajomych, wielodzietn─ů rodzin─Ö, kt├│rzy w pewnym momencie stan─Öli wobec sytuacji granicznej, nie maj─ůc kompletnie ┼Ťrodk├│w na najpilniejsze nawet potrzeby. Okaza┼éo si─Ö, ┼╝e pieni─ůdze przysz┼éy do nich ze ┼║r├│d┼éa, z kt├│rego si─Ö kompletnie nie spodziewali, od znajomych, kt├│rzy dostrzegli problem i zareagowali. Oni sami odkryli to jako ewidentny znak troski Boga o nich w tej szczeg├│lnej sytuacji, przez tych konkretnych ludzi.
 
Powinni┼Ťmy si─Ö zatem martwi─ç?
Ale o co? Gdyby┼Ť zapyta┼é ludzi na ulicy, co jest im potrzebne do szcz─Ö┼Ťcia, to us┼éysza┼éby┼Ť dwie odpowiedzi: zdrowie i pieni─ůdze. Je┼Ťli masz zdr├│wko i pieni─ů┼╝ki, to jeste┼Ť szcz─Ö┼Ťliwy. A jak ju┼╝ masz to zdr├│wko i pieni─ů┼╝ki, to nagle si─Ö okazuje, ┼╝e ci paru innych rzeczy brakuje, na przyk┼éad mi┼éo┼Ťci, sensu ┼╝ycia ÔÇô i jeste┼Ť strasznie nieszcz─Ö┼Ťliwy. A Jezus m├│wi: tym, kt├│ry ┼╝ycie zabezpiecza, jest B├│g. Masz prawo pracowa─ç, mie─ç swoje plany, swoje ambicje, ale nie r├│b z tego bo┼╝ka, zobacz, ┼╝e to mo┼╝e ci w pewnym momencie zast─ůpi─ç to, co najwa┼╝niejsze, a przecie┼╝ ÔÇ×m├│l i rdza niszcz─ů i z┼éodzieje w┼éamuj─ů si─Ö, i kradn─ůÔÇŁ. Te s┼éowa Jezusa maj─ů wsp├│lny mianownik: przestrzec cz┼éowieka przed zadufaniem w sobie, przed pych─ů, przed przekonaniem, ┼╝e sam, w┼éasnymi r─Ökami, zdolno┼Ťciami jest w stanie zabezpieczy─ç swoje ┼╝ycie. I otworzy─ç go na innych, na tych, kt├│rzy potrzebuj─ů jego pomocy.
 
Ten radykalizm s┼é├│w Ewangelii jest wi─Öc zabezpieczeniem przed samozadowoleniem, przed poczuciem, ┼╝e jest si─Ö ÔÇ×dobrym chrze┼ŤcijaninemÔÇŁ?
Mam wra┼╝enie, ┼╝e je┼Ťli kto┼Ť jest naprawd─Ö dobrym chrze┼Ťcijaninem, to pewnie nigdy tego o sobie powie. I to nie z fa┼észywej skromno┼Ťci. Cz┼éowiek, kt├│ry rzeczywi┼Ťcie ┼╝yje duchem Ewangelii, im bardziej jest ┼Ťwi─Öty, tym wyra┼║niej widzi konieczno┼Ť─ç swojego nawr├│cenia. To jest tak, jak ze ┼Ťwiat┼éem: kiedy mam p├│┼émrok w mieszkaniu, to nie widz─Ö ┼Ťmieci, ale kiedy zapal─Ö sobie stuwatow─ů ┼╝ar├│wk─Ö, to zobacz─Ö ka┼╝dy py┼éek. A im bli┼╝ej jestem Jezusa, tym bardziej b─Ödzie mi przeszkadza┼éo co┼Ť, czego bym pewnie nawet nie zauwa┼╝y┼é, gdybym by┼é w duchowej ciemno┼Ťci. W┼éa┼Ťnie tak to czuli wielcy ┼Ťwi─Öci, kt├│rzy w szczytowych, kulminacyjnych momentach swojego ┼╝ycia i swojej ┼Ťwi─Öto┼Ťci widzieli swoja grzeszno┼Ť─ç, uwa┼╝aj─ůc si─Ö za straszliwie niegodnych ÔÇô widzieli, ┼╝e wobec mi┼éo┼Ťci i pi─Ökna Boga, ich ┼╝ycie rzeczywi┼Ťcie takie jest.
 
A z drugiej strony?
Je┼Ťli kto┼Ť ma dobre samopoczucie i uwa┼╝a, ┼╝e nawraca─ç si─Ö powinni wszyscy inni, ale nie on sam, to znaczy, ┼╝e ma powa┼╝ny problem. Pan Jezus raczej nie m├│wi┼é o nawracaniu innych, ale o nawracaniu siebie i g┼éoszeniu Ewangelii. Przekonanie, ┼╝e oto ja ÔÇô wspania┼éy i ┼Ťwi─Öty ÔÇô b─Öd─Ö nawraca┼é innych, moim zdaniem, grzeszy pych─ů. Oczywi┼Ťcie, Aposto┼éowie g┼éosili nawr├│cenie, ale czynili to, po prostu b─Öd─ůc ┼Ťwiadkami Chrystusa i g┼éosz─ůc Ewangeli─Ö. Wezwanie do nawr├│cenia jest skierowane do mnie samego ÔÇô dopiero kiedy sobie to u┼Ťwiadomi─Ö, b─Öd─Ö wiarygodny w ┼╝yciu Ewangeli─ů. Mo┼╝e wtedy m├│j spos├│b ┼╝ycia pomo┼╝e komu┼Ť otworzy─ç si─Ö na obecno┼Ť─ç Boga? Mo┼╝e to w┼éa┼Ťnie jest droga, by ÔÇô jak powiedzia┼é Pan Jezus ÔÇô czyni─ç innych uczniami, czyli wprowadza─ç w relacj─Ö ucze┼ä-Mistrz z Nim (a nie ze sob─ů!). A to jest przecie┼╝ zadaniem chrze┼Ťcijan.
 
Je┼Ťli nie chc─ů Pa┼ästwo przegapi─ç kolejnych wyda┼ä naszego tygodnika, zach─Öcamy do zapisania si─Ö do naszego newslettera.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś