magazyn lewicy katolickiej

Nasze ma艂e zmartwychwstania

Tam, gdzie jest b贸l, tam nadal toczy si臋 偶ycie, kt贸re nie zosta艂o jeszcze zagaszone, i wo艂a g艂o艣no o nasz ratunek.
Nasze ma艂e zmartwychwstania
Ilustr.: Marc Chagall, "Exodus"

Tegoroczna Wielkanoc w prze偶ywaniu przypomina raczej przewlek艂y Wielki Pi膮tek: jest obietnic膮, w kt贸rej mo偶emy szuka膰 pocieszenia, ale trudno uobecni膰 rado艣膰, kt贸r膮 niesie jej przes艂anie. My艣l nad ostatecznym zwyci臋stwem 呕ycia nad 艣mierci膮 w obliczu tak potwornych tragedii jest chyba czym艣, co wymaga dzi艣 od nas szczeg贸lnego zaanga偶owania 鈥 trudno j膮 przyj膮膰 w warunkach, w kt贸rych widzimy, jak tu偶 obok masowo, z brutaln膮 i demoniczn膮 si艂膮, niszczone s膮 niewinne istnienia. I cho膰 tego typu dramaty na 艣wiecie rozgrywaj膮 si臋 wci膮偶 na nowo, tyle 偶e czasem na wystarczaj膮co oddalonych od naszej szeroko艣ciach geograficznych, to dzi艣 nie spos贸b po prostu wygodnie odwr贸ci膰 wzroku.

I mimo 偶e rozmy艣lanie nad 偶yciem po zmartwychwstaniu, wolnym ju偶 od trosk i b贸lu, mo偶e teraz przychodzi膰 z trudno艣ci膮, to ten czas daje nam chyba dobr膮 okazj臋, by pomy艣le膰 o 鈥瀖a艂ych zmartwychwstaniach鈥 鈥 o momentach, w kt贸rych wychodzimy z Szeolu w sensie metaforycznym, kiedy mija najgorsze i wracamy w normalny nurt codzienno艣ci. Chrystus po Zmartwychwstaniu tak偶e przecie偶 powr贸ci艂 ze 艣ladami ran. My艣l臋, 偶e o tych pozosta艂o艣ciach zranie艅 warto my艣le膰 dzi艣 w kontek艣cie prawd wielkanocnych, pami臋taj膮c zw艂aszcza o tych, kt贸rzy b臋d膮 musieli mierzy膰 si臋 z traumami wojennymi.

鈥濸rawd wielkanocnych鈥, czy raczej: 鈥瀟ajemnic鈥. 呕ycie jest bowiem w og贸le tajemnic膮 鈥 nie tylko 鈥炁紋cie po 偶yciu鈥, czy to zmartwychwsta艂e, przeb贸stwione, o kt贸rym czytamy na kartach Nowego Testamentu. Wielu filozof贸w zastanawia艂o si臋 nad zagadnieniem 偶ycia dost臋pnego nam tu i teraz, czyni膮c z niego nawet centralne poj臋cie swojej my艣li: w艣r贸d nich mi臋dzy innymi Nietzsche, Bergson, Dilthey, Henri鈥 A jednak mo偶emy tylko zaobserwowa膰 偶ycie w jego przejawach, czy go do艣wiadcza膰, natomiast czym jest ono w swojej istocie, powiedzie膰 raczej nie umiemy. Mo偶emy opisa膰 je na gruncie biologicznym jako zesp贸艂 okre艣lonych proces贸w, ale to jeszcze nie wystarcza, by dotkn膮膰 sedna sprawy: tego, czym jest nasza egzystencja. Dlatego te偶 filozofia skupiaj膮ca si臋 wok贸艂 tego poj臋cia interesuje si臋 bardziej prze偶ywaniem 偶ycia jako nieprzewidywalnego, rozwijaj膮cego si臋 samorzutnie procesu, rezygnuj膮c zwykle z intelektualnych pr贸b ujarzmienia go.

By膰 mo偶e przyzwyczaili艣my si臋 do tego, 偶e to my zadajemy pytania 偶yciu 鈥 chcemy je zrozumie膰, wiedzie膰, jak je obs艂ugiwa膰, niczym skomplikowan膮 machin臋. Potrzeba ta ujawnia si臋 zw艂aszcza wtedy, kiedy mierzymy si臋 z cierpieniem: dlaczego mnie to spotyka? Sk膮d ten ca艂y b贸l? Jak go unikn膮膰?

Ale mo偶e jest na odwr贸t: to 呕ycie pyta nas (a pisz膮c 鈥炁粂cie鈥 wielk膮 liter膮, mam na my艣li Tego, kt贸ry jest Drog膮, Prawd膮 i 呕yciem), i 偶yj膮c, dajemy odpowied藕. Ka偶da 艣wiadomie podj臋ta decyzja jest w nim szans膮 na nowy pocz膮tek 鈥 odrodzenie, kt贸re mo偶emy rozumie膰 jako odnowienie przymierza z Bogiem, ze 艣wiatem, z innymi lud藕mi, i w ko艅cu z samym sob膮, ze swoj膮 najg艂臋bsz膮 istot膮. Austriacki psychiatra i my艣liciel Victor Frankl, autor s艂ynnej ksi膮偶ki 鈥濩z艂owiek w poszukiwaniu sensu鈥, nazywa艂 tak膮 optyk臋 przewrotem egzystencjalnym: zamiast zrozumie膰 zewn臋trzne okoliczno艣ci i je sobie podporz膮dkowa膰, powinienem raczej zej艣膰 w g艂膮b siebie i rozpozna膰, jak膮 rol臋 mam do odegrania, co mog臋 艣wiatu w danej sytuacji przynie艣膰. W tym sensie powr贸t 偶ycia mo偶liwy jest w ka偶dej chwili, bo zawsze rozbrzmiewa jakie艣 skierowane do nas pytanie. Jezus przez prawd臋 Swojego Zmartwychwstania m贸wi nam, 偶e 偶ycie przychodzi do ka偶dego 鈥 z punktu widzenia tej obietnicy nigdy nie mo偶na powiedzie膰, 偶e 艣wiat nie bierze nas pod uwag臋. Ka偶dy z nas ma przewidziane swoje miejsce, sw贸j w艂asny sens do spe艂nienia, w tajemnicy 偶ycia.

I dzi艣, gdy tak wiele wok贸艂 cierpienia, l臋ku, b贸lu, 艣mierci, wydaje si臋, 偶e to 偶ycie wr臋cz krzyczy, 偶e nie trzeba specjalnie wyt臋偶a膰 s艂uchu, by us艂ysze膰 jego pytania. Wzywa nas, by艣my stan臋li po jego stronie. Wielu naszych ukrai艅skich Braci i Si贸str potrzebuje nas teraz jako znaku Zmartwychwstania 鈥 zwyci臋stwa nad 艣mierci膮 w tym najszerszym ewangelicznym sensie. Przypomina mi si臋 tu fragment pi臋knego wiersza Petera Gizziego, 鈥濸ami臋膰 ludzka jest organiczna鈥 (w t艂umaczeniu Kacpra Bartczaka):

(鈥) Widzenie w聽okre艣lonym celu ma swoje kwitnienie
zostaje posiane i聽wraca
by聽by膰 histori膮 jak ka偶da inna.
By聽by膰 histori膮 otwart膮 i聽wra偶liw膮
miar膮 czasu, dniem, mo偶na powiedzie膰 dzisiejszym
k膮tem padania 艣wiat艂a na聽przyk艂ad.
Zbadajmy ziele艅. P贸jd藕my razem
by聽zobaczy膰, jaka jest niesta艂a, jak staje si臋
gwa艂towna i聽testuje grawitacj臋 (鈥).

呕ycie jest otwarte i wra偶liwe, podatne na zmiany: testuje grawitacj臋. Oznacza empati臋 i przeciwdzia艂anie si艂om, kt贸re zdaj膮 si臋 nie do pokonania. M贸wi膮c 偶artem i jednocze艣nie zupe艂nie serio, Chrystus w ko艅cu tak偶e przezwyci臋偶y艂 si艂臋 ci膮偶enia鈥 鈥 zaprzeczy艂 temu, co zdawa艂o si臋 nieodwo艂alnym prawem. Us艂yszmy dzi艣 pytania, kt贸re kieruje do nas Zmartwychwsta艂y w samym 艣rodku naszego prze偶ywania bie偶膮cej sytuacji, i pro艣my Go o to, by艣my potrafili udzieli膰 najlepszych odpowiedzi. Najlepszych nie tylko dla nas, ale i dla tych, kt贸rzy nas teraz potrzebuj膮. Tam, gdzie jest b贸l, tam bowiem nadal toczy si臋 偶ycie, kt贸re nie zosta艂o jeszcze zagaszone, i wo艂a g艂o艣no o nasz ratunek.

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij