Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Hornung: Strajk by艂 magicznym czasem

Nagle znalaz艂em si臋 w fascynuj膮cym 艣wiecie znanym mi dotychczas tylko z opowie艣ci moich koleg贸w ze szk贸艂 spo艂ecznych, w kt贸rym tworz膮cy szko艂臋 nauczyciele po prostu dyskutuj膮 ze sob膮 o ideach.

ilustr.: Julia Tyszka

ilustr.: Julia Tyszka


PAULINA OLIVIER, SZYMON R臉BOWSKI: Na naszych 艂amach od dawna zajmujemy si臋 sytuacj膮 w edukacji. Szczerze m贸wi膮c, przez d艂ugi czas mieli艣my poczucie beznadziei. Pomimo trudnej sytuacji w polskiej szkole, pomimo drastycznych konsekwencji reformy edukacji, musieli艣my d艂ugo czeka膰 na masowy protest samych nauczycieli. Dlaczego zdecydowali艣cie si臋 strajkowa膰 i dlaczego w艂a艣nie teraz?
ADAM HORNUNG: Dlaczego teraz? To pytanie nale偶y skierowa膰 do Zwi膮zku Nauczycielstwa Polskiego i Forum Zwi膮zk贸w Zawodowych. Termin by艂 w pe艂ni zdeterminowany ich wewn臋trznymi ustaleniami, na kt贸re my, nauczyciele, nie mieli艣my 偶adnego wp艂ywu. Mam wi臋c poczucie, 偶e to nie jest strajk, kt贸ry wywo艂a艂em, czy kt贸ry wywo艂ali moi koledzy z pokoju nauczycielskiego. Raczej podpi臋li艣my si臋 pod strajk, na pocz膮tku nie wierz膮c, 偶e to b臋dzie taki fenomen: 偶e on si臋 w og贸le rozpocznie czy te偶, mo偶na patetycznie powiedzie膰, wybuchnie, i 偶e b臋dzie trwa艂 przez trzy tygodnie. Zgadzam si臋, 偶e strajk powinien zacz膮膰 si臋 znacznie wcze艣niej, my艣l臋, 偶e mia艂by w贸wczas jeszcze wi臋ksz膮 si艂臋 przebicia w mediach, bo by艂by bezpo艣redni膮 odpowiedzi膮 na blitzkrieg reformy edukacji.
Jak wygl膮da艂a sytuacja dwa lata temu?
Na stole w pokoju nauczycielskim le偶a艂y wtedy bardzo skromne ankietki: czy jeste艣 za, czy przeciw strajkowi. Mieli艣my w贸wczas w szkole tylko jednego zwi膮zkowca, kt贸ry dosta艂 te ulotki z regionu, mia艂 je powieli膰 na ksero i rzuci膰, i nikt si臋 tym nie zainteresowa艂. Mo偶e dwie osoby je wype艂ni艂y. Teraz, w zwi膮zku ze zbli偶aj膮cymi si臋 wyborami, ka偶dy mia艂 poczucie, 偶e to jest idealny moment, 偶eby cokolwiek ugra膰. Wydawa艂o si臋 nam, 偶e w艂adza poczuje, 偶e jest wywo艂ana do odpowiedzi, 偶e powinno jej w szczeg贸lny spos贸b zale偶e膰 na tym, by si臋 nie wyg艂upi膰, by nie m贸wi膰 rzeczy niepopularnych.
Chyba przecenili艣cie w艂adz臋.
Kompletnie si臋 pomylili艣my. Okazuje si臋, 偶e kilka miesi臋cy przed wyborami mo偶na m贸wi膰 rzeczy niepopularne, wr臋cz g艂upie, i to bez 偶adnych kompleks贸w.
Wiemy wi臋c, dlaczego teraz, ale nie powiedzia艂e艣, dlaczego w og贸le wybuch艂 strajk.
Mog臋 m贸wi膰 za siebie. Mam poczucie, 偶e cz臋艣膰 spo艣r贸d nauczycieli nie powinna pracowa膰 w tym zawodzie. Pojawia si臋 pytanie, kim ich zast膮pi膰. Niestety, w tej chwili jest ma艂o prawdopodobne, 偶eby kto艣 naprawd臋 kompetentny zdecydowa艂 si臋 uczy膰 w polskiej szkole. Je偶eli wyj艣ciowo nauczyciel otrzymuje 1800 z艂otych, po roku 2200, plus w perspektywie ka偶dego roku 1 procent dodatku sta偶owego przez 20 lat, to nie ma szans na wielu dobrych kandydat贸w. W Warszawie jest jeszcze nie藕le, bo mamy dodatek motywacyjny do wysoko艣ci 1000 z艂otych, ale s膮 miejsca w Polsce, gdzie dodatku motywacyjnego praktycznie nie ma.
To s膮 bardzo niskie pensje jak na to, jakie s膮 oczekiwania wzgl臋dem nauczycieli. Chcemy, 偶eby byli interdyscyplinarni, zadowoleni ze swojego zawodu, u艣miechni臋ci, podmiotowo traktuj膮cy uczni贸w. Ja oczywi艣cie podpisuj臋 si臋 pod tymi oczekiwaniami. Tylko w zderzeniu z rzeczywisto艣ci膮 p艂acow膮 okazuje si臋, 偶e przychodz膮 ludzie, kt贸rzy pracuj膮 tak, jak im p艂ac膮, czyli na poziomie 艣rednim b膮d藕 niskim, w trybie oszcz臋dzania baterii. Cz臋sto musz膮 pracowa膰 w kilku miejscach, 偶eby m贸c zap艂aci膰 chocia偶by rat臋 kredytu za mieszkanie.
Kluczowa jest wi臋c wysoko艣膰 wynagrodze艅?
Obecna wysoko艣膰 p艂ac sprawia, 偶e nie ma 偶adnej konkurencji w艣r贸d kandydat贸w na nauczycieli. Je艣li ch臋tnych do zawodu by艂oby wi臋cej, to mogliby艣my zastanowi膰 si臋 nad rozwi膮zaniem istniej膮cym na przyk艂ad we Francji. Tam, aby uczy膰 w szkole, trzeba nie tylko sko艅czy膰 studia i wymagaj膮ce specjalizacje pedagogiczne. Kandydaci przyst臋puj膮 potem do bardzo trudnego egzaminu konkursowego. Co wi臋cej, zgadzaj膮 si臋 na to, 偶e pa艅stwo mo偶e wys艂a膰 ich do pracy na drugi koniec kraju. Mimo tych wszystkich wyrzecze艅 jest bardzo du偶o ch臋tnych do pracy w edukacji. Silna konkurencja na wst臋pie to stan, do kt贸rego powinni艣my d膮偶y膰. Czynnik ekonomiczny jest wi臋c czym艣 wi臋cej ni偶 tylko formalnym pretekstem do wej艣cia w sp贸r zbiorowy. Determinuje ci膮g艂o艣膰 zatrudnienia w starzej膮cej si臋 szkole.
Co艣 jeszcze wp艂ywa艂o na twoj膮 decyzj臋 o zaanga偶owaniu si臋 w strajk?
Przyczyna ekonomiczna jest matk膮 wszystkich przyczyn, natomiast nie jest jedyn膮. By膰 mo偶e strajku uda艂oby si臋 unikn膮膰, gdyby nie retoryka, kt贸r膮 pos艂uguje si臋 rz膮d i podleg艂e mu media. Nie do艣膰, 偶e nie us艂yszeli艣my ani s艂owa, kt贸re 艣wiadczy艂oby o zrozumieniu dla naszych postulat贸w, to jeszcze przed strajkiem pojawia艂y si臋 por贸wnania z terrorystami i zak艂adnikami, kt贸rymi mia艂y by膰 dzieci. Sam na pocz膮tku nie by艂em w stu procentach przekonany, czy chc臋 strajkowa膰. Nie wst膮pi艂em do 偶adnego zwi膮zku, nie chcia艂em by膰 postrzegany jako organizator czy wsp贸艂organizator, cz艂onek komitetu strajkowego, nie chcia艂em pe艂ni膰 偶adnej funkcji formalnej. Ale gdy z prorz膮dowych medi贸w zacz臋艂y si臋 sypa膰 inwektywy pod moim adresem, to poczu艂em, 偶e nie ma zmi艂uj. W艂adze nakr臋caj膮 spiral臋 nienawi艣ci wobec mnie, obni偶aj膮 presti偶 mojego zawodu, kt贸ry i tak ju偶 jest bardzo niski. W tej sytuacji uzna艂em, 偶e przyst膮pienie do strajku to kwestia honoru.
Wysoko艣膰 wynagrodze艅 determinuj膮ca nisk膮 konkurencyjno艣膰 w艣r贸d nauczycieli, retoryka w艂adzy obni偶aj膮ca presti偶 nauczyciela鈥 Co艣 jeszcze powinno si臋 zmieni膰 w polskiej szkole?
Obecnie szko艂a jest rezerwuarem r贸偶nych, cz臋sto sprzecznych ze sob膮 pomys艂贸w na to, jak powinno si臋 uczy膰. Wszystkie one s膮 wrzucone do tak zwanej podstawy programowej, kt贸ra staje si臋 przez to nierealizowalna. M贸wi臋 nie tylko o aktualnej podstawie, ale r贸wnie偶 o wcze艣niejszych. 呕eby jakkolwiek zbli偶y膰 si臋 do realizacji podstawy, trzeba zdecydowa膰 si臋 na podawczy system wiedzy, czyli taki, w kt贸rym najszybciej mo偶na zrealizowa膰 dany temat. Problem w tym, 偶e ten spos贸b nauczania, b臋d膮c najszybszym, jest jednocze艣nie najmniej skuteczny. Podstaw臋 nale偶a艂oby odchudzi膰 o dwie trzecie, a zamiast bardzo szczeg贸艂owej wiedzy dominowa膰 powinny umiej臋tno艣ci.
Jeste艣 nauczycielem historii, jak ten problem wygl膮da w praktyce?
W podstawie programowej niemal nie ma miejsca na to, 偶eby analizowa膰 藕r贸d艂a, co jest podstaw膮 pracy historyka. Je艣li mamy czterdziestopi臋ciominutow膮 lekcj臋, podczas kt贸rej musimy przerobi膰 na przyk艂ad ogromny temat Wiosny Lud贸w, to naprawd臋 konia z rz臋dem temu, kto da rad臋 zamie艣ci膰 przynajmniej skrawek tekstu 藕r贸d艂owego i jednocze艣nie zrealizowa膰 wytyczne podstawy programowej. Zwr贸膰cie uwag臋 na to, 偶e autorami podstaw s膮 w wi臋kszo艣ci m臋偶czy藕ni. Wyobra偶am sobie, 偶e ci nasi 鈥瀞tra偶nicy pami臋ci鈥 nie tyle nie potrafi膮 dokona膰 selekcji materia艂u, co boj膮 si臋 pos膮dzenia o brak wiedzy. Tymczasem z艂e podstawy, prze艂adowany program rodz膮 u nauczyciela bezsilno艣膰, strach o to, 偶e nie zd膮偶y wszystkiego zrealizowa膰. Potem na radzie pedagogicznej pod koniec czerwca pada sakramentalne pytanie: Czy s膮 w艣r贸d pa艅stwa osoby, kt贸re nie zrealizowa艂y podstawy programowej? Oczywi艣cie wszyscy milcz膮, nie wiadomo, co by si臋 sta艂o, gdyby kto艣 powiedzia艂, 偶e nie, ale tak naprawd臋 podstawa nie jest realizowana, bo nie da si臋 zrealizowa膰 jej w takim wymiarze, w jakim zosta艂a stworzona.
Z drugiej strony s艂yszy si臋 argumenty o tym, 偶e z roku na rok poziom szkolnictwa jest coraz ni偶szy, a uczniowie z pokolenia na pokolenie s膮 coraz gorzej przygotowani do studi贸w. Ograniczenie podstawy programowej mog艂oby im pom贸c?
Nie mo偶na stwarza膰 wra偶enia, 偶e odpowied藕 na bol膮czki edukacji jest prosta, jest wr臋cz odwrotnie. Ani podniesienie p艂ac, ani odchudzenie podstawy nie zmieni szko艂y jak za dotkni臋ciem czarodziejskiej r贸偶d偶ki. Mo偶na powiedzie膰, 偶e s膮 to warunki konieczne, ale niewystarczaj膮ce. Tworzenie szko艂y to ci膮g艂y proces, szukanie utopii, kt贸ra nam ucieka.
Zgadzam si臋, 偶e jest co艣 na rzeczy w zmianach pokoleniowych. Kiedy zaczyna艂em uczy膰 w szkole w wieku 24 lat, mia艂em wra偶enie, 偶e spora grupa uczni贸w jest naprawd臋 bardzo kompetentna. Otaczali mnie ludzie robi膮cy du偶o rzeczy poza szko艂膮, maj膮cy swoje zainteresowania, tacy, z kt贸rymi mo偶na porozmawia膰 na korytarzu o sprawach dalece wykraczaj膮cych poza omawiany materia艂.
Teraz jest inaczej?
Po dziesi臋ciu latach obserwuj臋 zmian臋 pokoleniow膮, na kt贸r膮 kiedy艣 musia艂bym czeka膰 25 lat. Tymczasem metody uczenia pozostaj膮 te same tak naprawd臋 od XIX wieku, zmienia si臋 troch臋 program, natomiast nie system nauczania. Dzisiejsi uczniowie wymagaj膮 zupe艂nie innego podej艣cia, odmiennego ni偶 dziesi臋膰 lat temu. Kluczowe dla tego nowego pokolenia wydaje mi si臋 zmniejszenie klas. Oczywi艣cie dzieje si臋 wr臋cz odwrotnie 鈥 moje klasy licz膮 33鈥34 osoby, w przysz艂ym roku maj膮 si臋ga膰 36 os贸b w zwi膮zku z podw贸jnym rocznikiem. Zamiast tworzy膰 odpowiednie warunki do tego, 偶eby zamkni臋tego, a czasem nawet zakompleksionego ucznia, aktywnego g艂贸wnie w Internecie, otworzy膰, wrzucamy go do wielkiej grupy, w kt贸rej nie ma szans, 偶eby do niego dotrze膰, pom贸c mu 聽budowa膰 poczucie w艂asnej warto艣ci. To s膮 bardzo skomplikowane procesy, o kt贸rych znacznie wi臋cej ode mnie wiedz膮 psychologowie spo艂eczni czy socjologowie. Sygnalizuj臋 tylko, 偶e koniecznie trzeba je uwzgl臋dni膰 w rozmowie o tym, w kt贸r膮 stron臋 powinny zmierza膰 zmiany w edukacji.
Strajk, zw艂aszcza tak masowy, to wci膮偶 rzadkie do艣wiadczenie w naszym spo艂ecze艅stwie. Z czym wi膮za艂 si臋 on dla ciebie?
Strajk by艂 magicznym czasem. Niezwyk艂ym, dlatego 偶e 鈥 pomimo codziennych spotka艅 w pracy 鈥 ja tak naprawd臋 nigdy od dziesi臋ciu lat nie mia艂em okazji, 偶eby d艂u偶ej porozmawia膰 z moimi kole偶ankami i kolegami z pokoju nauczycielskiego. Na co dzie艅 widujemy si臋 przez chwil臋 na przerwach. O szkole rozmawiali艣my w艂a艣ciwie tylko podczas rad pedagogicznych, kt贸re s膮 po艣wi臋cone sprawom 艣ci艣le technicznym. Strajk da艂 nam okazj臋 do tego, 偶eby to zmieni膰. Drugiego dnia strajku zorganizowa艂em w szkole debat臋 z serii narad obywatelskich NOE i to by艂o 艣wietne do艣wiadczenie. Ta debata nie mia艂a takiego charakteru, jak planowa艂a to fundacja inicjuj膮ca projekt 鈥濲a, nauczyciel鈥, czyli nie w艂膮cza艂a do dyskusji uczni贸w i rodzic贸w. To by艂o niemo偶liwe z przyczyn organizacyjnych i nad tym ubolewam, ale mia艂o swoje plusy, bo my, nauczyciele, nie maj膮c w艂a艣ciwie okazji do tego, 偶eby porozmawia膰, w ko艅cu mogli艣my w swoim gronie poruszy膰 r贸偶ne tematy.
Jaki by艂 efekt?
Nagle znalaz艂em si臋 w 艣wiecie znanym mi dotychczas tylko z opowie艣ci moich koleg贸w ze szk贸艂 spo艂ecznych, 艣wiecie dla mnie wr臋cz magicznym, fascynuj膮cym, w kt贸rym tworz膮cy szko艂臋 nauczyciele po prostu dyskutuj膮 ze sob膮 o ideach. Nawet je艣li te idee s膮 w wi臋kszo艣ci utopijne, to sam fakt fantazjowania o nich jest bardzo energetyczny, uruchamia nowe pok艂ady si艂 do pracy.
Jak na strajk zareagowa艂o wasze otoczenie? Uczniowie i rodzice?
W szkole zacz臋li odwiedza膰 nas uczniowie, na pocz膮tku do艣膰 nieporadnie, troch臋 skr臋powani, przychodzili udziela膰 nam wsparcia. Trudno jest wprost powiedzie膰 nauczycielowi 鈥瀙opieram鈥, 艂atwiej jest przyj艣膰 z p膮czkami, z ciastami. To by艂o urocze. Ja w og贸le nie jem s艂odyczy, ale czu艂em, 偶e w ka偶dym p膮czku jest ogromny 艂adunek energii i wsparcia, kt贸rego wtedy potrzebowali艣my.
Pewnego dnia uczniowie spytali, czy czego艣 nie potrzebujemy, czy nam si臋 nie nudzi, bo je艣li tak, to mogliby nam co艣 zagra膰. Pojawi艂 si臋 zaimprowizowany zesp贸艂, kt贸ry zrobi艂 nam koncert, a po wyst臋pie nasz uczniowski klub, 鈥濸rzerwa鈥, zosta艂 przerobiony na 鈥濩af茅 Rewolucja鈥, z menu zakupionym ze 艣rodk贸w uczniowskich. Mo偶na powiedzie膰, 偶e symbolami tego strajku sta艂y si臋 p膮czek i ciasteczko.
Apogeum nast膮pi艂o jeszcze p贸藕niej. Uczniowie zaprosili nas na sto艂贸wk臋, otworzyli drzwi, zza kt贸rych wyszed艂 t艂um, ogromna grupa uczni贸w i absolwent贸w, tak偶e tych z pocz膮tk贸w mojej pracy. To by艂o zupe艂nie spontaniczne spotkanie zorganizowane przez samorz膮d i absolwent贸w 聽w konwencji jajeczka wielkanocnego.
Wyj膮tkowy moment?
To by艂o o tyle wzruszaj膮ce, 偶e dzie艅 wcze艣niej pani wicedyrektor na naszym nauczycielskim spotkaniu wielkanocnym m贸wi艂a, 偶e pierwszy raz nie b臋dzie mia艂a okazji z艂o偶y膰 偶ycze艅 uczniom. A tu przychodz膮 聽do nas nie tylko obecni uczniowie, ale i t艂umy absolwent贸w. Pani wicedyrektor 聽wyra藕nie wzruszona dzi臋kowa艂a 艂ami膮cym si臋 g艂osem. Ta atmosfera udzieli艂a si臋 chyba wszystkim nauczycielom, nie zapomn臋 swojego kolegi ocieraj膮cego ukradkiem 艂zy chusteczk膮, kt贸ry w ge艣cie usprawiedliwienia stwierdzi艂, 偶e 鈥瀟o chyba alergia鈥.
Co najbardziej zapad艂o ci w pami臋膰 w trakcie strajku?
Najciekawsza w prze偶yciu strajkowym by艂a zmieniaj膮ca si臋 w post臋pie geometrycznym 鈥 mo偶na powiedzie膰: rewolucyjnym 鈥 rzeczywisto艣膰. 16 kwietnia otrzyma艂em informacj臋, 偶e wieczorem odb臋dzie si臋 nieformalne spotkanie w liceum Czackiego, w trakcie kt贸rego b臋dziemy zastanawia膰 si臋, co dalej ze strajkiem. Zaproszeni byli przedstawiciele dwudziestu szk贸艂 ponadgimnazjalnych, ale poczt膮 pantoflow膮 dowiedzieli si臋 o nim nauczyciele z sze艣膰dziesi臋ciu szk贸艂. Tam natychmiast zawi膮za艂 si臋 komitet strajkowy, nazwali艣my go Warszawskim Mi臋dzyszkolnym Komitetem Strajkowym, nawi膮zuj膮c do historycznego MKS-u (czyli Mi臋dzyzak艂adowego Komitetu Strajkowego z roku 1980).
Jak dosz艂o do zawi膮zania komitetu?
Podczas tego spotkania raz zabra艂em g艂os, 偶eby sprzeciwi膰 si臋 propozycji, by form膮 strajku by艂o fa艂szowanie dokumentacji szkolnej. Wyda艂o mi si臋 to absurdalne. Jak sko艅czy艂em swoj膮 wypowied藕, to jeden z uczestnik贸w, Pawe艂 Nawrocki, wsta艂 i powiedzia艂: 鈥濵usimy zawi膮za膰 jakie艣 stowarzyszenie, jak膮艣 organizacj臋. Powo艂uj臋 Adama鈥. W kolejnym zdaniu zosta艂em poproszony o to, 偶eby wyj艣膰 na trawnik przed szko艂臋 i wyg艂osi膰 komunikat do TVN-u, kt贸ry akurat czeka na nasze o艣wiadczenie. Jak wr贸ci艂em, to by艂o gotowe gremium, kt贸re z ka偶dym kolejnym dniem reprezentowa艂o coraz wi臋ksz膮 liczb臋 strajkuj膮cych szk贸艂 w Warszawie. Dos艂ownie trzy dni p贸藕niej po艂膮czyli艣my si臋 z innymi tego typu komitetami z ca艂ej Polski i zosta艂 powo艂any Og贸lnopolski Mi臋dzyszkolny Komitet Strajkowy. Nagle w ci膮gu trzech dni zacz膮艂em wisie膰 na telefonie w rozmowach z nauczycielami z ca艂ej Polski 鈥 Szczecin, Pozna艅, Krak贸w, Gda艅sk, Sopot 鈥 bez przerwy. Pozna艂em w ten spos贸b fascynuj膮cych nauczycieli, o nieprawdopodobnej, powiedzia艂bym, 鈥瀗auczycielskiej鈥 wra偶liwo艣ci. Kontakt z tymi lud藕mi, kt贸rzy w pe艂ni 艣wiadomie przyst膮pili do strajku, wiedzieli, po co go robimy, by艂 dla mnie jednym z najcenniejszych do艣wiadcze艅 tego czasu.
Z osoby nie do ko艅ca przekonanej do strajku, uciekaj膮cej od formalnej odpowiedzialno艣ci, budowania struktur, sta艂e艣 si臋 liderem protestu nie tylko w szkole, ale w ca艂ym kraju. Szybka zmiana.
Nie wiem, czy liderem, bo ten strajk nie mia艂 jednego lidera, ale rzeczywi艣cie mocno si臋 zaanga偶owa艂em. Zacz臋艂o si臋 od tego, 偶e w kt贸rym艣 momencie do szko艂y przyjecha艂a telewizja i pani z聽 TVN-u spyta艂a, czy kto艣 m贸g艂by wyda膰 o艣wiadczenie o charakterze tego strajku. Wszystkie moje kole偶anki i koledzy zacz臋li si臋 wykr臋ca膰. I pomy艣la艂em sobie: 鈥濷 co chodzi? Ci ludzie codziennie wyst臋puj膮 przed grup膮 trzydziestu os贸b i nie maj膮 z tym problemu, a maj膮 k艂opot, 偶eby udzieli膰 wywiadu? W dodatku w interesie swoim i os贸b strajkuj膮cych?鈥. Poczu艂em, 偶e nie mam z tym problemu.
Kiedy okaza艂o si臋, 偶e jest spotkanie w Czackim, to naturalnym kandydatem do tego, by reprezentowa膰 nasz膮 szko艂臋, by艂 przewodnicz膮cy komitetu strajkowego, czyli Jerzy, wuefista. Jurek poprosi艂 mnie, 偶ebym mu towarzyszy艂. Spotkanie odbywa艂o si臋 w zwyk艂ej sali lekcyjnej. To 艣wiadczy o tym, w jaki spos贸b o jego skali my艣leli gospodarze 鈥 planowali kameralne spotkanie na 25, mo偶e 30 os贸b. Na sali by艂a nas tymczasem ponad setka i wrza艂o jak w ulu. To by艂o pi臋kne. Ja sam mia艂em poczucie, 偶e dziej膮 si臋 wielkie rzeczy, 偶e nie mo偶na si臋 ju偶 wycofa膰. Widzia艂em tam ludzi, kt贸rzy przyszli z poczucia osierocenia przez organizatora strajku, czyli Zwi膮zek Nauczycielstwa Polskiego.
Nie czuli艣cie wsparcia ze strony zwi膮zku?
ZNP dzia艂a przez tak zwane struktury, ale my艣l臋, 偶e lepiej nazywa膰 je samotnymi wyspami, bo to nie s膮 偶adne struktury, nie maj膮 kontaktu z central膮. Nie p艂yn臋艂y wi臋c przez nie 偶adne wskaz贸wki, 偶adne instrukcje, jak post臋powa膰, zw艂aszcza w kontek艣cie zbli偶aj膮cej si臋 klasyfikacji. Nic poza og贸ln膮 dyrektyw膮, 偶e strajkujemy dalej. Ale strajkujemy na ca艂ego, to znaczy nie klasyfikujemy, czy strajkujemy tak, 偶eby jednak sklasyfikowa膰, a potem znowu wracamy do strajku? Na to pytanie ZNP nie chcia艂o odpowiedzie膰. Nie przypuszczali, 偶e strajk b臋dzie trwa艂 d艂u偶ej ni偶 dwa dni. Strajk ich przer贸s艂. My zdawali艣my sobie spraw臋, 偶e bierzemy udzia艂 w najwi臋kszym strajku w historii polskiej szko艂y, prote艣cie, kt贸ry zgromadzi艂 oko艂o 600 tysi臋cy strajkuj膮cych nauczycieli.
To jest ogromna grupa i okaza艂o si臋, 偶e ci ludzie s膮 na tyle zdeterminowani, 偶eby co艣 zrobi膰 mimo egzamin贸w gimnazjalnych, mimo egzamin贸w 贸smoklasisty i mimo zbli偶aj膮cej si臋 perspektywy klasyfikowania. No i ta atmosfera鈥 Mia艂em poczucie, 偶e udziela si臋 nam duch 1980 roku. To by艂a atmosfera prze艂omu dziejowego. W takiej sytuacji od razu zawi膮zuj膮 si臋 oddolne, nieformalne struktury, chocia偶by po to, 偶eby moderowa膰 spotkanie. Nikt nie przypuszcza艂, 偶e trzeba je b臋dzie moderowa膰, 偶e b臋dzie a偶 tyle os贸b. Ka偶dy z obecnych przyszed艂 z w艂asnym strumieniem 艣wiadomo艣ci, chcia艂 wykrzycze膰 swoj膮 w艣ciek艂o艣膰, gniew i determinacj臋, 偶eby strajkowa膰 dalej, nawet do 艣mierci. Da艂em si臋 ponie艣膰 tej atmosferze.
Mamy wra偶enie, 偶e w pewnym momencie strajku powsta艂o co艣 w rodzaju dwuw艂adzy: z jednej strony by艂 szef zwi膮zku, kt贸ry negocjowa艂 formalnie z rz膮dem, z drugiej byli艣cie wy 鈥 Og贸lnopolski Mi臋dzyszkolny Komitet Strajkowy. Pod koniec kwietnia najpierw OMKS zadecydowa艂 o tym, 偶e b臋dziecie klasyfikowa膰, na co ZNP zareagowa艂 zdziwieniem. Z drugiej strony ZNP, nie konsultuj膮c tego z wami, podj膮艂 ostateczn膮 decyzj臋 o zawieszeniu strajku.
Decyzja by艂a ostateczna, bo to ZNP jest jednym z trzech organizator贸w strajku. My (OMKS) w 偶adnym momencie nie ro艣cili艣my sobie prawa do tego, 偶eby sterowa膰 strajkiem w spos贸b formalny. Starali艣my si臋 zape艂nia膰 luki wynikaj膮ce z tego, 偶e Zwi膮zek Nauczycielstwa Polskiego jest instytucj膮 kompletnie niezdoln膮 do prowadzenia tak wielkiego strajku. W zwi膮zku jest prezydium 鈥 grupka starszych pan贸w 鈥 i struktury, kt贸re, jak ju偶 m贸wi艂em, lepiej okre艣li膰 samotnymi wyspami. W pewnym momencie zostali艣my zaproszeni przez S艂awomira Broniarza na rozmowy. Sygnalizowali艣my, 偶e chcemy wspiera膰 ZNP, a nie konkurowa膰 ze zwi膮zkiem. Poprosili艣my o mo偶liwo艣膰 skontaktowania si臋 ze strukturami. Dostali艣my paczk臋 z adresami mailowymi do przedstawicieli struktur terenowych 鈥 etatowych zwi膮zkowc贸w, bez informacji, do kogo nale偶膮 poszczeg贸lne maile, kto jest z kt贸rego regionu. Wszystko jedno. Napisali艣my do nich. Odpowiedzia艂a jedna osoba, z Mazowsza. To by艂a odpowied藕 w stylu 艣pi膮cego misia z pytaniem 鈥濿艂a艣ciwie o co chodzi?鈥. Na w艂asnej sk贸rze przekonali艣my si臋, 偶e struktury s膮 martwe.
Postanowili艣cie przej膮膰 inicjatyw臋?
To utwierdzi艂o nas w przekonaniu, 偶e je艣li strajk ma trwa膰 dalej, ma by膰 skuteczny, musimy zrobi膰 wszystko, 偶eby go wspom贸c: technologicznie, komunikacyjnie, ale tak偶e pewn膮 podbudow膮 ideologiczn膮. Musieli艣my oderwa膰 si臋 od naczelnego, formalnego postulatu, czyli kwestii p艂acowej, o kt贸rej na okr膮g艂o tr膮bi艂 Broniarz. Widzieli艣my, 偶e tracimy popularno艣膰. Im wi臋cej m贸wi si臋 o pieni膮dzach, zw艂aszcza w ma艂ych miejscowo艣ciach, gdzie og贸lnie pensje s膮 bardzo niskie, a nauczyciele zarabiaj膮 do艣膰 przyzwoicie w stosunku do tego, ile wynosz膮 p艂ace, tym trudniej by艂o nam utrzyma膰 poparcie. Potrzebowali艣my zmiany retoryki.
Niestety poczuli艣my, 偶e ZNP postrzega nas jako konkurencj臋. We wtorek 23 kwietnia odbywa艂o si臋 spotkanie Og贸lnopolskiego Mi臋dzyszkolnego Komitetu Strajkowego, kt贸re mia艂o trwa膰 godzink臋, nie d艂u偶ej, bo potem rozpoczyna艂a si臋 du偶a manifestacja pod MEN-em. Po godzinie okaza艂o si臋, 偶e dyskusja b臋dzie trwa艂a jeszcze wiele godzin. Rozmawiali艣my w艂a艣nie o klasyfikacji, o czym sam Broniarz nie m贸wi艂 wprost: czy my mamy klasyfikowa膰, czy nie. Tymczasem termin klasyfikacji si臋 zbli偶a艂. Ja jako oddelegowany do kontakt贸w z mediami wyszed艂em z tego spotkania na manifestacj臋. Rozmawia艂em z Broniarzem, kt贸ry powiedzia艂, 偶e trzeba klasyfikowa膰. Odpowiedzia艂em, 偶e wychodz膮c ze spotkania OMKS-u, odnios艂em wra偶enie, 偶e w t臋 stron臋 idziemy, ale jeszcze nie mog臋 tego powiedzie膰 na sto procent. On utwierdzi艂 mnie w przekonaniu, 偶e tak trzeba, po czym, jak wieczorem wydali艣my komunikat, po uzgodnieniu z regionami, 偶e rekomendujemy klasyfikacj臋, Broniarz odni贸s艂 si臋 do tego niejednoznacznie. Powiedzia艂, 偶e jego osobiste zdanie jest takie, 偶e to odpowiedzialna decyzja, ale nie popar艂 nas wprost. Jego kolega, S艂awomir Witkowski z Forum Zwi膮zk贸w Zawodowych, w swoim o艣wiadczeniu nazwa艂 nasz Og贸lnopolski Mi臋dzyszkolny Komitet Strajkowy cia艂em samozwa艅czym i prosi艂, 偶eby nas bro艅 Bo偶e nie s艂ucha膰. Dzia艂ania dw贸ch zwi膮zk贸w 聽oczywi艣cie nie musz膮 by膰 skoordynowane, ale powsta艂o wra偶enie chaosu informacyjnego, w kt贸rym dostrzegli艣my pewn膮 strategi臋. Szef ZNP m贸g艂 cieszy膰 si臋, 偶e my rekomendujemy klasyfikowanie 鈥 nasza decyzja by艂a po jego my艣li. Jednak nie popar艂 nas wprost, unikaj膮c tym samym opinii 艂amistrajka, na kt贸rym b臋d膮 wiesza膰 psy. Obiegowa opinia na temat dolegliwo艣ci strajku by艂a taka, 偶e je艣li ju偶 zdecydujemy si臋 klasyfikowa膰, to b臋dzie koniec i mo偶na wraca膰 do domu.
W takim razie dlaczego postanowili艣cie klasyfikowa膰 uczni贸w?
Uznali艣my, 偶e s膮 granice, kt贸rych nie mo偶na przekroczy膰. Tak膮 granic膮 by艂a mo偶liwo艣膰 wystawienia ocen naszym maturzystom przez kurator贸w. Zmieniaj膮c przepisy ustawy o systemie o艣wiaty, pomija艂o si臋 nauczycieli, pokazuj膮c im, do jakiego stopnia s膮 zb臋dni. Uznali艣my, 偶e w tej sytuacji odpowiedzialn膮 decyzj膮 jest rekomendowanie klasyfikacji jeszcze przed czwartkowym posiedzeniem sejmu, na kt贸rym mia艂o zosta膰 zmienione prawo. Uznali艣my, 偶e to jest nasze zwyci臋stwo鈥
Nie by艂o?
Szybko przekona艂em si臋, na czym polega strategia sterowanego hejtu internetowego. Nie m贸wi臋 o takim hejcie, 偶e cz艂owiek napisze, co mu w duszy gra, co ma na w膮trobie, tylko o tym sterowanym przez wielkie agencje PR-owe, dzia艂aj膮ce na zlecenie rz膮du, czyli o identycznych wpisach trolli na kolejnych portalach pod r贸偶nymi nickami. Celem by艂o stworzenie wra偶enia, 偶e 艣rodowisko si臋 podzieli艂o. Nagle na naszym g艂贸wnym forum internetowym, Strajku Nauczycielskim, pojawi艂y si臋 nowe osoby, kt贸re zacz臋艂y pisa膰 o mnie i cz艂onkach komitetu najgorsze inwektywy. Jedna kobieta, przynajmniej mia艂a kobiecy nick, napisa艂a, 偶e liczy na to, 偶e zap艂ac臋 za swoj膮 dzia艂alno艣膰 艣mierci膮. W kolejnym po艣cie po trzykropku doda艂a, 偶e chodzi o 艣mier膰 cywiln膮. Dobrze przemy艣lana strategia, 偶eby przestraszy膰, a potem uzupe艂ni膰 w taki spos贸b, aby nie by艂o powod贸w do wszcz臋cia post臋powania w sprawie mowy nienawi艣ci. Tu mam 偶al do ZNP: gdyby jasno wsparli nas po rekomendacji klasyfikacji, stronie rz膮dowej du偶o trudniej by艂oby budowa膰 opowie艣膰 o podziale w艣r贸d strajkuj膮cych.
ZNP zapowiedzia艂 powr贸t do strajku we wrze艣niu. Wierzycie w to?
Mam wra偶enie, 偶e Zwi膮zek Nauczycielstwa Polskiego nie b臋dzie przygotowany na to, 偶eby ponownie poprowadzi膰 tak膮 imprez臋 jak strajk. Podejrzewam, 偶e sam zwi膮zek po cichutku liczy na to, 偶e nie b臋dzie takiej mo偶liwo艣ci. Planowana jest nowelizacja ustawy o rozwi膮zywaniu spor贸w zbiorowych. Do zawod贸w, kt贸rym zakazuje si臋 strajku, zostanie dopisany zaw贸d nauczyciela.
Rz膮d ustawowo zaka偶e Wam protestowa膰?
W tej chwili w odpowiedniej sejmowej komisji czeka petycja o zakazie strajk贸w nauczycieli. Ona wp艂yn臋艂a ju偶 6 kwietnia, ale dowiedzieli艣my si臋 o niej kilka dni temu. Sp贸jrzmy na oko艂omaturalne alarmy bombowe, kt贸re nie zosta艂y wprost skomentowane przez stron臋 rz膮dow膮. Wypowiedzia艂a si臋 tylko s艂ynna ma艂opolska kurator o艣wiaty, Barbara Nowak, kt贸ra zasugerowa艂a, 偶e za tymi alarmami bombowymi stoj膮 nauczyciele, kt贸rzy wci膮偶 strajkuj膮, a zatem trzeba zakaza膰 strajku. To jest logika cepa 鈥 za wywo艂anie alarmu bombowego grozi osiem lat pozbawienia wolno艣ci. Nie wiem, czy kt贸ry艣 z nauczycieli strajkuj膮cych o 30 procent podwy偶ki decydowa艂by si臋 na podj臋cie takiego ryzyka. Ju偶 wiadomo, 偶e skrzynk臋 mailow膮, z kt贸rej zosta艂y wys艂ane listy z alarmem bombowym do naszej szko艂y, zarejestrowano w Szwajcarii. To jest 艣wietnie zorganizowana akcja. Natomiast to, 偶e kuratorka reprezentuj膮ca stron臋 rz膮dow膮 snuje takie insynuacje, oznacza, 偶e przygotowywany jest grunt pod wprowadzenie zakazu o strajkach nauczycieli. To oznacza, 偶e b臋dziemy musieli powa偶nie si臋 zastanowi膰 nad tym, w jaki spos贸b dzia艂a膰 ju偶 nie tylko we wrze艣niu, ale i do wrze艣nia.
A je艣li strajk oka偶e si臋 nielegalny? Szykujecie jakie艣 alternatywne scenariusze? Dochodz膮 do nas s艂uchy o mo偶liwym masowym odchodzeniu z zawodu, mo偶e ta drastyczna forma protestu by艂aby skuteczna?
To na pewno by艂oby znacz膮ce, gdyby ludzie masowo zacz臋li sk艂ada膰 wym贸wienia. Mog艂oby si臋 tak sta膰 w okolicy czerwcowych rad pedagogicznych. Wym贸wienia sk艂ada si臋 na dwa miesi膮ce naprz贸d, w zwi膮zku z tym 1 wrze艣nia nikt nie stawi艂by si臋 do pracy. Wymaga艂oby to ogromnej determinacji i odwagi, wi膮za艂oby si臋 te偶 z wielkim ryzykiem 鈥 zar贸wno dla poszczeg贸lnych nauczycieli, jak i dla ca艂ego systemu.
Czy jako oddolne komitety strajkowe kontynuujecie swoj膮 dzia艂alno艣膰?
Kilka dni temu spotkali艣my si臋 w liceum Hoffmanowej z kilkudziesi臋cioma przedstawicielami warszawskich szk贸艂 i przedszkoli. Ustalili艣my, 偶e Warszawski Mi臋dzyszkolny Komitet Strajkowy przekszta艂ci si臋 w stowarzyszenie. Chcemy pozosta膰 oddolnym, niepartyjnym i demokratycznym cia艂em koordynuj膮cym protest niezale偶nie od formy, kt贸r膮 przybierze. Podzielili艣my si臋 na kilka zespo艂贸w roboczych, koordynuj膮cych nasze dzia艂ania na r贸偶nych polach. Przygotowujemy si臋 do czerwcowych debat organizowanych przez ZNP. Jeden z zespo艂贸w roboczych zbiera w tym celu 聽鈥瀦eszyty skarg鈥, czyli spis 鈥瀗iedomaga艅鈥 oraz pomys艂贸w na popraw臋 sytuacji w szkole, wzorowany na listach do w艂adcy pisanych w przededniu rewolucji francuskiej. Inny zajmuje si臋 szeroko rozumian膮 obs艂ug膮 prawn膮 strajku i kwestiami zabezpieczenia finans贸w strajkuj膮cych nauczycieli. Kolejna grupa dba o nawi膮zywanie i utrzymywanie kontakt贸w ze szko艂ami.
S艂owem, dzieje si臋 i mam wra偶enie, 偶e niezale偶nie od fina艂u akcji strajkowej wytworzona w jej trakcie energia jest naszym najwi臋kszym zwyci臋stwem.
***
Adam Hornung (1985) jest od 2010 roku nauczycielem historii i WOSu w Liceum im. Stefanii Sempo艂owskiej na warszawskim 呕oliborzu. Od dzieci艅stwa zwi膮zany z Klubem Inteligencji Katolickiej, najpierw jako wychowanek w grupie Sekcji Rodzin, nast臋pnie wychowawca i instruktor na kursach dla przysz艂ych wychowawc贸w. Wsp贸艂za艂o偶yciel magazynu 鈥濳ontakt鈥

***

Dzia艂alno艣膰 Kontaktu mo偶na wspiera膰 finansowo w聽serwisie聽Patronite.

Pozosta艂e teksty z聽bie偶膮cego聽internetowego wydania聽Kontaktu mo偶na znale藕膰聽tutaj.

***

Polecamy tak偶e:

Pawlicki: Polska szko艂a i ko艣cio艂y maj膮 wiele wsp贸lnego

O strajku w Sopocie, Warszawie i nie tylko

Marsz robot贸w

Oni strajkuj膮, one strajkuj膮, my strajkujmy

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij