fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Cichocki: Epoka Tuska, 2007-2011. Od libera艂a do neokeynesisty

Tusk szed艂 do w艂adzy z przekonaniem, 偶e jest bezpo艣rednim kontynuatorem rz膮d贸w, kt贸re 鈥瀢prowadza艂y nas do Europy鈥, przystosowuj膮c poszczeg贸lne dziedziny dzia艂ania pa艅stwa do jego zachodniej, liberalnej wizji. Kryzys 2008 roku pokaza艂, 偶e wyzwanie, przed kt贸rym sta艂, by艂o znacznie trudniejsze i wymaga艂o zupe艂nie innych 艣rodk贸w i koncepcji.

ilustr.: Kasia Majchrowska

ilustr.: Kasia Majchrowska


 
Jacek Cichocki przez niemal osiem lat, od grudnia 2007 roku do pa藕dziernika 2015 roku, pe艂ni艂 wa偶ne funkcje w gabinetach Donalda Tuska i Ewy Kopacz. Na pocz膮tku, jako apolityczny ekspert i by艂y dyrektor cenionego O艣rodka Studi贸w Wschodnich, zosta艂 doradc膮 premiera ds. bezpiecze艅stwa i sekretarzem Kolegium ds. S艂u偶b Specjalnych. Nast臋pnie, w 2011 roku, zosta艂 mianowany Ministrem Spraw Wewn臋trznych, jednocze艣nie zachowuj膮c nadz贸r nad s艂u偶bami specjalnymi. W lutym 2013 roku Donald Tusk mianowa艂 go szefem swojej Kancelarii. Stanowisko to piastowa艂 a偶 do ko艅ca rz膮d贸w Ewy Kopacz. Nigdy nie nale偶a艂 do partii politycznej, zawsze unika艂 blasku fleszy, nie by艂 gwiazd膮 medi贸w. Cenili go przedstawiciele wszystkich opcji politycznych. Jego nominacje rz膮dowe chwalili zar贸wno Stanis艂aw Ciosek, jak i Lech Kaczy艅ski. W najbli偶szych trzech wydaniach naszego dwutygodnika opublikujemy kolejne cz臋艣ci wywiadu, jaki przeprowadzi艂 z Jackiem Cichockim Stanis艂aw Zakroczymski. W pierwszych dw贸ch cz臋艣ciach by艂y minister podsumowuje osiem lat 鈥瀍poki Tuska鈥, przyjmuje punkt widzenia polityka i obserwatora jednocze艣nie. W trzeciej cz臋艣ci, zatytu艂owanej 鈥濿idok zza biurka鈥, opowie o osobistym do艣wiadczeniu rz膮dzenia i kontaktu z aparatem pa艅stwowym na r贸偶nych stanowiskach i w r贸偶nym czasie
***
STANIS艁AW ZAKROCZYMSKI: Panie ministrze, zaczn臋 od tego, 偶e w艂a艣nie odkry艂em, 偶e jest pan osob膮 wyj膮tkow膮.
JACEK CICHOCKI: Dlaczego?
Policzy艂em, 偶e nikt opr贸cz pana przez ostatnie osiem lat nie pe艂ni艂 bez przerwy kluczowych funkcji publicznych. Przez w zasadzie ca艂o艣膰 rz膮d贸w Platformy Obywatelskiej pozostawa艂 pan na wysokich stanowiskach pa艅stwowych.
Prosz臋 nie zapomina膰 o Ewie Kopacz.
Ale ona przez trzy lata dzia艂a艂a na 鈥瀘dcinku sejmowym鈥, by艂a, zak艂adam, wy艂膮czona z bie偶膮cych prac gabinetu.
To prawda.
Jak by pan nazwa艂 te osiem lat? Jak okre艣li膰 ten, d艂ugi jak na nasz膮 polsk膮 skal臋, o艣mioletni okres rz膮d贸w tego samego obozu?
Nie mam w膮tpliwo艣ci, 偶e adekwatnym okre艣leniem b臋dzie 鈥瀍poka Tuska鈥. Jest jasne, 偶e ten ob贸z o kt贸rym pan m贸wi, by艂 mocno skoncentrowany wok贸艂 premiera jako bardzo silnego lidera i politycznego, i partyjnego. To on rozdawa艂 karty, odnosi艂 zwyci臋stwa i pope艂nia艂 b艂臋dy. To by艂a z pewno艣ci膮 epoka jego filozofii i praktyki rz膮dzenia.
Filozofii, kt贸ra przesz艂a do historii jako koncepcja 鈥瀋iep艂ej wody w kranie鈥濃
Nie ulega kwestii, 偶e to jest has艂o premiera Tuska. Mam jednak wra偶enie, 偶e nie funkcjonuje ono w obiegu publicznym zgodnie z wol膮 autora. S膮dz臋, 偶e b臋dziemy prawdziwe znaczenie tego stwierdzenia dopiero odkrywa膰.
Jak wi臋c nale偶y je rozumie膰?
Mog臋 powiedzie膰 tylko, jak ja je rozumia艂em i jak pr贸bowa艂em odczyta膰 jego sens, pracuj膮c blisko z Donaldem Tuskiem. Tu nie chodzi艂o o minimalizm, o powiedzenie: 鈥瀂ale偶y nam TYLKO na ciep艂ej wodzie w kranie i nic wi臋cej nas nie interesuje. Nie interesuje nas si艂a i suwerenno艣膰 naszego pa艅stwa na arenie mi臋dzynarodowej, nie interesuje nas dbanie o nasze interesy, nie interesuj膮 nas impulsy modernizacyjne i innowacyjne naszego spo艂ecze艅stwa, interesuje nas tylko to, 偶eby ciek艂a ciep艂a woda鈥︹
Tak to zosta艂o odebrane i opisane.
Tymczasem wydaje mi si臋, 偶e Donald Tusk rozumia艂 to tak: ciep艂a woda w kranie to alegoria stworzenia w艂a艣ciwych cywilizacyjnych warunk贸w dla obywateli, stworzenie im komfortowej przestrzeni do dzia艂ania. Pa艅stwo wykonuje swoje zadania dobrze, w spos贸b nowoczesny i sprawny, ale zostawia przestrze艅 obywatelom i stara si臋 w miar臋 mo偶liwo艣ci obywateli wspiera膰, ale ich nie wyr臋cza膰. A teraz, czy obywatele, maj膮c t臋 ciep艂膮 wod臋 z kranu, rozwin膮 dzia艂ania innowacyjne w takiej czy innej dziedzinie, zorganizuj膮 si臋 i wzmocni膮 takie czy inne aspekty 偶ycia spo艂ecznego, to ju偶 jest kwestia mo偶liwo艣ci, jakie maj膮 sami obywatele. A pa艅stwo powinno im w tym pomaga膰.
Czy 鈥瀍poka Tuska鈥 by艂a okresem jednolitym?
Absolutnie nie. Ch臋tnie podziel臋 si臋 swoim pomys艂em na jej periodyzacj臋.
Zacznijmy wi臋c od pocz膮tku. W 2007 roku Platforma dochodzi do w艂adzy z bardzo liberalnymi has艂ami. Co prawda nie m贸wi ju偶 o podatku 3×15, jak dwa lata wcze艣niej鈥
Ale ten pomys艂, cho膰 dzi艣 wydaje si臋 jakby z innej planety, ci膮gle wisia艂 w powietrzu. My艣l臋, 偶e wpisywa艂 si臋 w takie og贸lne, bardzo silne przywi膮zanie do jednego, jasnego kierunku zmian gospodarczych, kt贸re mia艂y nas wprowadzi膰 do strefy euro. Prosz臋 pami臋ta膰, 偶e byli艣my w贸wczas raptem trzy lata po wej艣ciu do Unii Europejskiej. I ta opowie艣膰 o 鈥瀢racaniu na Zach贸d鈥 i pokonywaniu kolejnych szczebli integracji by艂a wci膮偶 bardzo 偶ywa w przestrzeni publicznej. S膮dz臋, 偶e Tusk czu艂 si臋 w贸wczas kontynuatorem wysi艂k贸w tych rz膮d贸w, kt贸re pokonywa艂y poprzednie szczeble. Jego my艣lenie o niskich podatkach, micie przedsi臋biorczo艣ci w jego najprostszej postaci, mo偶liwie minimalnej ingerencji pa艅stwa w gospodark臋 doskonale wpisywa艂y si臋 w ten liberalno鈥揵iznesowy styl polskiej transformacji.
Ludzie PO 偶yli z艂udzeniem, 偶e etap wst臋pny III Rzeczpospolitej si臋 jeszcze nie sko艅czy艂?
Raczej drugi etap. Ja bym powiedzia艂, 偶e pierwszy etap to by艂 鈥瀝omantyczny鈥 czas tworzenia instytucji, podwalin pod nowe pa艅stwo. A drugi 颅鈥 etap wchodzenia w struktury europejskie i podnoszenie instytucji do standardu europejskiego. I naturalnym dope艂nieniem tego drugiego etapu mia艂o by膰 wej艣cie Polski do euro.
Kiedy nast膮pi艂o jego zamkni臋cie?
Bardzo szybko. My艣l臋, 偶e ten moment mo偶na okre艣li膰 dok艂adnie. Ostatnim elementem tego wst臋pnego okresu rz膮d贸w Platformy by艂 wrzesie艅 2008 roku i wizyta Donalda Tuska na forum w Krynicy, gdzie premier og艂osi艂, 偶e Polska wejdzie do euro za dwa lub trzy lata. Dos艂ownie kilka dni p贸藕niej wywr贸ci艂 si臋 bank Lehman Brothers i zacz膮艂 kryzys finansowy. Ju偶 dwa miesi膮ce p贸藕niej wszyscy, a zw艂aszcza ekipa Tuska, on sam, wiedzieli, 偶e priorytety musz膮 by膰 inne.
Zaczyna艂 si臋 trzeci etap III RP?
Nazwijmy to w ten spos贸b.
Jak go w贸wczas definiowano?
Premier Tusk, ekipa Platformy i my w rz膮dzie zorientowali艣my si臋, 偶e stoimy przed znacznie wi臋kszym, absolutnie cywilizacyjnym wyznawaniem, kt贸re sprowadza si臋 do takiego stwierdzenia: 鈥濵amy wielk膮 szans臋. Weszli艣my na Zach贸d, z tego Zachodu mamy wreszcie nasz Plan Marshalla w postaci unijnych transfer贸w finansowych, ale 偶eby te transfery mog艂y by膰 tutaj zaadoptowane, to nie mo偶e by膰 spowolnienia gospodarczego, nie mo偶e by膰 recesji. Musi by膰 rozw贸j, bo tylko rozw贸j gwarantuje absorbcj臋 艣rodk贸w, a rozw贸j b臋dzie wtedy, kiedy te 艣rodki b臋d膮 pracowa艂y鈥. I nagle si臋 okaza艂o, 偶e z libera艂a trzeba sta膰 si臋 neokeynesist膮.
Neokeynesist膮? Bez przesady. Przecie偶 wprowadzono klasyczne liberalne rozwi膮zania.
Chwileczk臋. Chodzi mi o to, 偶e trzeba by艂o sobie powiedzie膰, 偶e pa艅stwo musi sta膰 si臋 bardziej aktywnym aktorem, tworz膮cym specjalne warunki dla gospodarki. Warunki, kt贸re ul偶膮 biznesowi i u艂atwi膮 absorbcj臋 艣rodk贸w po to, 偶eby utrzyma膰 rozw贸j.
Bo on jest gwarantem, 偶e my co艣 z tego 鈥濸lanu Marshalla鈥 wyci膮gniemy?
Wi臋cej! 呕e p贸jdziemy mocniej do przodu, 偶e 鈥撀爌aradoksalnie 鈥撀爂dy wszyscy b臋d膮 mie膰 recesj臋, my jej unikniemy i zyskamy podw贸jnie! I w艂a艣ciwie temu by艂y podporz膮dkowane lata 2009 i 2010.
To podsumujmy te dzia艂ania. Podwy偶szyli艣cie podatek VAT.
Po艂owa 2009 roku.
Lipiec.
Tak. To by艂a deska ratunkowa, 偶eby domkn膮艂 si臋 bud偶et w momencie, kiedy si艂膮 rzeczy ze wzgl臋du zw艂aszcza na t膮pni臋cie eksportowe wp艂ywy by艂y mniejsze.
Deska do艣膰 szorstka. Naj艂atwiejsza do wyci臋cia i dla wielu, zw艂aszcza biednych, bardzo twarda鈥 Ja chcia艂bym wiedzie膰, jakie by艂y konkretne kroki, oznaki tej rewolucji kopernika艅skiej w my艣leniu rz膮dz膮cych?
Pierwsza sprawa: zmiana ustawodawstwa inwestycyjnego tak, 偶eby du偶e inwestycje infrastrukturalne op艂aca艂o si臋 nie tylko realizowa膰, ale i ko艅czy膰. To by艂o znaczne osi膮gni臋cie Ministerstwa Infrastruktury. Do tego dosz艂y jeszcze zmiany umo偶liwiaj膮ce szybsz膮 budow臋 autostrad i modernizacj臋 kolei. Dzi臋ki temu po dwudziestu latach zbudowano estakad臋 na Powsta艅c贸w 艢l膮skich w Warszawie. Dzi臋ki temu firmy budowlane przesta艂y w ko艅cu 鈥瀊udowa膰鈥 autostrady 聽i wreszcie je zbudowa艂y.
Wielu utrzymuje, 偶e wyg贸rowanym kosztem. Jakie by艂y jeszcze symptomy zmiany my艣lenia?
Druga rzecz: stworzyli艣my w艂a艣ciwie nowe mechanizmy wydawania i absorbcji 艣rodk贸w unijnych. Ministerstwo Rozwoju zbudowane od podstaw przez minister Bie艅kowsk膮. Nowa, 艣wie偶a ekipa, nowe procedury, nowe mechanizmy. W艂a艣ciwie te dwa ministerstwa: infrastruktury i rozwoju, potem po艂膮czone w jedno, by艂y zaanga偶owane w to, 偶eby stworzy膰 ramy prawne i administracyjne, 偶eby 艣rodki unijne funkcjonowa艂y. I to si臋 naprawd臋 uda艂o. Poziom wykorzystania przez nas funduszy by艂 imponuj膮cy. Mo偶na mie膰 oczywi艣cie w膮tpliwo艣ci, czy wszystkie zosta艂y wydane najlepiej jak si臋 da艂o, ale ten podstawowy fakt nie ulega kwestii. Trzecia sprawa, za kt贸r膮 byli odpowiedzialni minister finans贸w Jacek Rostowski i minister pracy Jolanta Fedak, to budowa mechanizm贸w, kt贸re mia艂y ul偶y膰 biznesowi w kosztach zwi膮zanych z pracownikami. Zw艂aszcza wtedy, kiedy pojawia艂y si臋 przej艣ciowe, a powa偶ne k艂opoty firmy zwi膮zane z rynkiem zbytu.
Nazwijmy to po imieniu: liberalizacja prawa pracy.
S艂usznie. To by艂a liberalizacja prawa pracy. Zwracam jednak uwag臋, 偶e by艂o tam wiele mechanizm贸w prospo艂ecznych, jak na 贸wczesne mo偶liwo艣ci. Na przyk艂ad mechanizmy dop艂at do sk艂adek pracowniczych odprowadzanych w momencie, gdy firma mia艂a odroczone p艂atno艣ci, spec ustawy dla ma艂ych firm鈥
Dzi艣 te zmiany s膮 mocno krytykowane. W du偶ej mierze nie zosta艂y odwr贸cone i u艂atwiaj膮 firmom prekaryzacj臋 pracownik贸w.
Zgoda, dzi艣 nale偶y ten temat mocno postawi膰. Ale w tamtym czasie to by艂a jedyna mo偶liwo艣膰, aby utrzyma膰 miejsca pracy przy zmniejszeniu ich koszt贸w.
By艂y rezultaty?
Widoczne go艂ym okiem! Ograniczyli艣my skal臋 skoku bezrobocia, a potem zacz臋艂o si臋 ono zmniejsza膰 dosy膰 szybko. Najszybciej w Europie!
Nie by艂a to zas艂uga naszych przedsi臋biorc贸w i pracownik贸w?
Oczywi艣cie! Okazali si臋 niezwykle elastyczni, najbardziej elastyczni w ca艂ej Europie. Trac膮c rynki eksportowe w jednym miejscu, przerzucali si臋 na inne. Byli w stanie wyj艣膰 na rynki pozaeuropejskie ze swoimi produktami, kiedy wypada艂y dro偶sze produkty innych kraj贸w. Ale niew膮tpliwie rz膮d im w tym pom贸g艂, a nie przeszkodzi艂. Zreszt膮 ludzie to docenili. Platforma wygra艂a drugie wybory.
Zanim jednak wygra艂a, przyszed艂 drugi wstrz膮s.
Tak, cho膰 zupe艂nie innego rodzaju.
Wi臋kszy? Mniejszy?
Por贸wnywanie chyba nie ma sensu. Bardzo brzemienny w skutkach.
Co pan pami臋ta z 10 kwietnia 2010 roku? Jaki艣 obraz? Moment?
Najpierw pierwszy szok. Kompletny. To by艂 sobotni, wiosenny poranek, nie mia艂em i艣膰 do pracy. A nast臋pny: kilkana艣cie, mo偶e dwadzie艣cia minut p贸藕niej siedzimy w Centrum Antyterrorystycznym ABW i pr贸bujemy zbiera膰 wszelkie fakty i uk艂ada膰 z tego jeden obraz. Jak wszyscy pewnie pami臋taj膮, by艂 ogromny chaos informacyjny w ci膮gu pierwszej godziny. D艂ugo nie mo偶na by艂o ustali膰 z ca艂膮 pewno艣ci膮, kto lecia艂 samolotem, kto zgin膮艂鈥 pojawia艂y si臋 najr贸偶niejsze nazwiska.
Nie by艂o procedur?
Nie ma procedur na takie sytuacje. Nie ma! Takie sytuacje przekraczaj膮 ka偶d膮 wyobra藕ni臋. 聽Trzeba w jednym momencie opanowa膰 olbrzymi膮 liczb臋 wyzwa艅, a ka偶de wydaje si臋 najwa偶niejsze. Potem rozmawiali艣my z premierem Tuskiem, pr贸bowali艣my zebra膰 mo偶liwie najpe艂niejszy obraz przed jego wyjazdem na miejsce tragedii.
Dzi艣 wiele jest g艂os贸w krytycznych o tym pierwszym tygodniu po katastrofie. Ma pan poczucie, 偶e wype艂nili艣cie swoje obowi膮zki nale偶ycie? Wszystko by艂o w porz膮dku?
Przyjmuj臋 z du偶膮 pokor膮 krytyk臋 dzia艂a艅 rz膮du po katastrofie ze strony ekspert贸w i opozycji. Bior臋 je jednak nieco w nawias.
Czemu?
Bo bardzo 艂atwo to m贸wi膰 rok, dwa lata p贸藕niej. A nawet dwa miesi膮ce po katastrofie. Natomiast zaraz po katastrofie by艂o tak wiele dzia艂a艅 do podj臋cia i do skoordynowania, 偶e wprost nie da艂o si臋 nie pope艂ni膰 偶adnych b艂臋d贸w.
Wielu ekspert贸w, r贸wnie偶 niezwi膮zanych 艣ci艣le z opozycj膮, zarzuca wam szereg niedopatrze艅 zwi膮zanych z kwestiami prawnymi. Przyj臋cie Konwencji Chicagowskiej, wsp贸艂organizacja 艣ledztwa.
Jestem sk艂onny przyzna膰, 偶e mo偶na si臋 by艂o bardziej skupi膰 na kwestiach prawnych. Ale nigdy nie wiemy na pewno, czy wynik艂oby z tego co艣 wi臋cej, ni偶 uda艂o si臋 nam wypracowa膰. Natomiast prosz臋 tylko spr贸bowa膰 zrozumie膰 jedn膮 rzecz: wtedy mieli艣my tak kluczowe sprawy do wyja艣nienia i rozwi膮zania, 偶e sprawa 艣ledztwa wydawa艂a si臋 bardziej odleg艂a.
Jakie to by艂y sprawy?
Przede wszystkim zabezpieczenie miejsca katastrofy oraz sprowadzenie zw艂ok i poch贸wek. W naszej polskiej tradycji pogrzeb i oddanie honoru tragicznie zmar艂ym jest rzecz膮 zupe艂nie najwa偶niejsz膮. To jest jakby symboliczne uhonorowanie ca艂ego 偶ycia i zas艂ug tych, kt贸rzy zgin臋li. A w Smole艅sku zgin膮艂 prezydent i wielu zas艂u偶onych dla Polski! To naprawd臋 by艂 priorytet i, przepraszam za okre艣lenie, olbrzymia operacja logistyczna. Po drugie pomoc psychologiczna, socjalna i materialna rodzinom ofiar. Wreszcie, pewnie najwa偶niejsze, zapewnienie ci膮g艂o艣ci dzia艂ania instytucjom pa艅stwowym. Kiedy spojrzy si臋 na to, ile urz臋d贸w nagle zosta艂o pozbawionych swoich szef贸w, w jakim kryzysie nagle znalaz艂o si臋 wojsko鈥 To by艂 potencjalnie szalenie niebezpieczny, kluczowy moment!
Poznaje pan ten dokument?
Tak, tak zwany 鈥濺aport Millera鈥 o katastrofie smole艅skiej z 2011 roku. Wstrz膮saj膮ca lektura.
To jest akt oskar偶enia rz膮du wobec rz膮du. Ka偶dy ze stu sze艣膰dziesi臋ciu punkt贸w podsumowania pokazuje skrajn膮 nieudolno艣膰 pa艅stwa polskiego. Piloci nie m贸wili po rosyjsku, nie mieli odpowiednich kwalifikacji, mieli niepewne prognozy pogody, niesprawdzone lotnisko zapasowe, nie dokonali odprawy. Pu艂k by艂 wielokrotnie negatywnie opiniowany, nikt nie realizowa艂 wniosk贸w pokontrolnych. To jest jaki艣 dramat.
By艂bym ostro偶ny z u偶ywaniem wielkich s艂贸w dotycz膮cych pa艅stwa polskiego. Mamy w Polsce fataln膮 zdolno艣膰 do dyskredytowania naszego pa艅stwa. A potem bardzo trudno jest odbudowa膰 zaufanie do niego. To jest dow贸d skrajnej nieudolno艣ci jednej, wa偶nej instytucji pa艅stwa. 36 pu艂ku lotnictwa wojskowego. Ale je艣li chora jest r臋ka, nie m贸wmy, 偶e ca艂e cia艂o jest tr臋dowate.
Z ca艂ym szacunkiem, ale to nie jest r臋ka, to wa偶na cz臋艣膰 m贸zgu.
Nie ma sensu k艂贸ci膰 si臋 o por贸wnania. Oczywi艣cie nie bagatelizuj臋 problemu.
Gdyby艣my mieli w贸wczas w Polsce normaln膮 opozycj臋, ona wygra艂aby wybory po publikacji tego raportu.
Absolutnie si臋 nie zgadzam.
Wasz rz膮d nie odpowiada艂 za to dziadostwo?
W takim samym stopniu, jak ka偶dy poprzedni! To jest akt oskar偶enia tak偶e przeciw rz膮dowi Millera, kt贸ry przecie偶 o ma艂o co nie zgin膮艂 w helikopterze, i przeciw rz膮dowi PiS, kt贸ry palcem nie kiwn膮艂, by co艣 w sprawie lot贸w VIP zmieni膰.
Nie zmienia to faktu, 偶e 10 kwietnia by艂 absolutn膮 kompromitacj膮 pa艅stwa.
Z 10 kwietnia p艂ynie dla nas, Polak贸w, generalny wniosek, 偶e ka偶de dziadostwo jest niebezpieczne. I to jest niebezpiecze艅stwo najwy偶szej wagi. Mo偶na przez nie straci膰 najwa偶niejszych ludzi w pa艅stwie, a nawet niepodleg艂o艣膰 czy suwerenno艣膰. Wszystko! Nie pierwszy to przyk艂ad w naszej historii, gdy doznali艣my powa偶nego ciosu nie dlatego, 偶e kto艣 przeprowadzi艂 przeciw nam wyrafinowan膮 operacj臋, ale przez w艂asne zaniedbania i zamiatanie pod dywan.
A dzi艣 jest tego dziadostwa mniej?聽Wyci膮gni臋to wnioski?
36 pu艂ku nie ma, zmieni艂a si臋 filozofia lot贸w VIP-贸w.
Pyta艂em szerzej鈥
Tak, mog臋 powiedzie膰, 偶e dziadostwa w funkcjonowania pa艅stwa jest znacznie mniej. P贸艂tora roku po katastrofie zosta艂em ministrem spraw wewn臋trznych. Zacz膮艂em odpowiada膰 za inny obszar bezpiecze艅stwa. Natyka艂em si臋 na rozmaite przypadki zaniedba艅 i nieodpowiedzialno艣ci. Wiele takich przypadk贸w uda艂o nam si臋 naprawi膰 albo przynajmniej zacz膮膰 procesy naprawcze.
Na przyk艂ad?
Na przyk艂ad tak zwana 鈥瀒nfoafera鈥 ujawni艂a niedbalstwo i nadu偶ycia w rejestrach pa艅stwowych. Dzi艣 ju偶 go nie ma. Rejestry funkcjonuj膮 sprawnie, nowocze艣nie.
O MSW mam nadziej臋 jeszcze porozmawiamy. Czy patrz膮c z perspektywy czasu, zgadza si臋 pan, 偶e Smole艅sk by艂 punktem zwrotnym w budowaniu polskiego sporu politycznego? Czy po Smole艅sku by艂o 艂atwiej rz膮dzi膰 i budowa膰 poparcie?
Niew膮tpliwie katastrofa mia艂a zupe艂nie destrukcyjny wp艂yw na debat臋 polityczn膮. Bardzo utrudni艂a budow臋 jakiegokolwiek kompromisu. Debata sta艂a si臋 ostra jak nigdy przedtem. Zw艂aszcza ze strony opozycji m贸wi膮cej o mordercach, k艂amcach, zdrajcach w spos贸b ca艂kiem bezkarny i nieuprawniony. Podzia艂 spo艂eczny znacznie si臋 powi臋kszy艂, co dzi艣 dobrze obserwujemy. Natomiast wydaje mi si臋, 偶e gdy opad艂y pierwsze emocje, wi臋kszo艣膰 Polak贸w potrzebowa艂a raczej poczucia bezpiecze艅stwa i nie by艂a w zwi膮zku z tym sk艂onna do zmiany ekipy rz膮dz膮cej. Bo ekipa Tuska takie poczucie dawa艂a, mimo licznych zastrze偶e艅. Natomiast opozycja, z bardzo wojownicz膮 w贸wczas retoryk膮, bezpiecze艅stwo podkopywa艂a.
Mnie si臋 jednak wydaje, 偶e kluczowe znaczenie dla zwyci臋stwa w 2011 roku mia艂o tourn茅e Tuskobusem po Polsce. Tusk w przeciwie艅stwie do Komorowskiego nie ba艂 si臋 i umia艂 przyje偶d偶a膰 do ma艂ych miasteczek i zamiast urz膮dza膰 akademi臋 na swoj膮 cze艣膰 zmierzy膰 si臋 z realnymi, cz臋sto z艂ymi emocjami ludzi鈥
To na pewno. O Tusku z ca艂膮 pewno艣ci膮 mo偶na powiedzie膰, 偶e jest mistrzem 艣wiata w wygrywaniu wybor贸w. Sam Tuskobus to by艂o wizerunkowe novum w naszej polityce, a jego dialogi z kibicami, w kt贸rych wyst臋powa艂 wobec nich jako kolega z podw贸rka, to by艂o co艣 zupe艂nie niebywa艂ego. I to rzeczywi艣cie, wraz z czynnikami d艂ugofalowymi, da艂o Platformie kolejne cztery lata rz膮d贸w i coraz nowych problem贸w i dylemat贸w.
 
W nast臋pnym wydaniu opublikujemy drug膮 cz臋艣膰 wywiadu z Jackiem Cichockim zatytu艂owan膮 鈥濫poka Tuska 2011-2015. W poszukiwaniu nowej wizji鈥. B臋dzie mowa mi臋dzy innymi o Euro 2012, reformach emerytalnych i聽niezwerbalizowanej socjalnej ewolucji rz膮d贸w Platformy drugiej kadencji. Prosz臋 nie odchodzi膰 od odbiornik贸w!
***
Na naszych 艂amach mo偶na ju偶 r贸wnie偶 przeczyta膰 trzeci膮 cz臋艣膰 wywiadu z Jackiem Cichockim, zatytu艂owan膮聽鈥濿idok zza biurka鈥. Zach臋camy do lektury.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij