Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Rz膮d PiS jak Ministerstwo Magii

Im d艂u偶ej przygl膮dam si臋 rz膮dom Prawa i Sprawiedliwo艣ci, tym mocniejsze jest we mnie przekonanie, 偶e PiS funduje nam podr贸偶 do 艣wiata Harry鈥檈go Pottera.
Rz膮d PiS jak Ministerstwo Magii
ilustr.: Zuzia Wojda

Miejmy to ju偶 za sob膮: tak, jednym z najwa偶niejszych bohater贸w mojego dzieci艅stwa by艂 i pozostaje Harry Potter. Wci膮偶 jestem 艣wi臋cie przekonany, 偶e fakt, i偶 nie dosta艂em listu z Hogwartu, spowodowany jest jedynie b艂臋dem systemu albo nieporadno艣ci膮 wys艂anej do mnie sowy. Niestety, tego rodzaju pech prze艣ladowa艂 mnie zawsze, wskutek czego marzenia o 偶yciu w 艣wiecie pe艂nym czar贸w, pelerynek niewidek, goblin贸w i hipogryf贸w musia艂em od艂o偶y膰 na p贸艂k臋 鈥 t臋, na kt贸rej trzymam wszystkie cz臋艣ci sagi o ma艂ym czarodzieju.Nadzieja na zmian臋 sytuacji przysz艂a wraz z rz膮dami Prawa i Sprawiedliwo艣ci. Tak, tak. Im d艂u偶ej si臋 im przygl膮dam, tym mocniejsze jest we mnie przekonanie, 偶e rz膮d funduje nam podr贸偶 do 艣wiata Pottera. Ekipa Beaty Szyd艂o pod wieloma wzgl臋dami przypomina bowiem Ministerstwo Magii 鈥 instytucj臋 nieco ba艂aganiarsk膮, ale jednak rz膮dzon膮 tward膮 r臋k膮 (niekiedy z tylnego siedzenia), a ponadto instytucj臋, dla kt贸rej takie warto艣ci jak demokracja czy prawa jednostki zdecydowanie nie s膮 najwa偶niejsze. Istotniejszy jest strach o utrat臋 w艂adzy oraz osobiste interesy i animozje.

Niedawne zamieszanie wok贸艂 kandydatury Donalda Tuska na stanowisko przewodnicz膮cego Rady Europejskiej tylko to potwierdza. Korneliusz Knot, 偶膮dny w艂adzy angielski minister magii, r贸wnie偶 robi艂 wszystko (dodajmy, 偶e wykaza艂 si臋 w tym wi臋ksz膮 skuteczno艣ci膮), by pozbawi膰 Albusa Dumbledore鈥檃 (dyrektora Hogwartu) stanowisk w mi臋dzynarodowych (a tak偶e krajowych) gremiach 鈥 ot, cho膰by funkcji Najwy偶szej Szychy Mi臋dzynarodowej Konfederacji Czarodziej贸w czy Najwy偶szego Maga Wizengamotu. 呕eby by艂a jasno艣膰 鈥 nie sugeruj臋, 偶e Donald Tusk jest postaci膮 na miar臋 Dumbledore鈥檃. Ale owszem 鈥 przedstawiciele obecnego rz膮du przypominaj膮 mi Korneliusza Knota.

Wskazuje na to znacznie wi臋cej ni偶 tylko zapiek艂o艣膰 wobec kogo艣, kogo uznaje si臋 za politycznego konkurenta. Analogie mo偶na mno偶y膰. Przypomnijmy cho膰by spos贸b, w jaki PiS rozprawi艂 si臋 z Trybuna艂em Konstytucyjnym. Do z艂udzenia przypomina to pr贸by przej臋cia przez Ministerstwo Magii kontroli nad Hogwartem. R贸wnie偶 Knot u偶ywa艂 rozmaitych kruczk贸w prawnych, dziwacznych interpretacji i tworzonych ad hoc dekret贸w czy ustaw, by podporz膮dkowa膰 sobie k艂opotliw膮 instytucj臋. R贸wnie偶 Knot pr贸bowa艂 wprowadzi膰 do rzeczonej instytucji swoich ludzi, kt贸rzy mieli przej膮膰 w niej kierownictwo. Mam nadziej臋, 偶e pani s臋dzia Przy艂臋bska nie obrazi si臋 szczeg贸lnie, gdy przyr贸wnam j膮 do Dolores Umbridge 鈥 nauczycielki bez powo艂ania i merytorycznego przygotowania, za to bezwzgl臋dnej i m艣ciwej. Mam nadziej臋 鈥 cho膰 lich膮 鈥 偶e s臋dzi臋 Przy艂臋bsk膮 od Umbridge odr贸偶nia przynajmniej odporno艣膰 na krytyk臋 i brak przeczulenia na w艂asnym punkcie.

Wr贸膰my jednak do rz膮du. Wymiar sprawiedliwo艣ci i podej艣cie do prawa to szersze zagadnienie, kt贸re 艂膮czy polskie w艂adze i Ministerstwo Magii. O ile jednak to drugie mia艂o ju偶 ewidentny i zupe艂nie nieukrywany wp艂yw na decyzje organ贸w 艣cigania i s膮d贸w (tylko niekiedy zapadaj膮ce wbrew woli w艂adzy), o tyle PiS dopiero stara si臋 osi膮gn膮膰 ten stan. Wa偶nym krokiem w tym kierunku jest oczywi艣cie zwi臋kszenie uprawnie艅 prokuratora generalnego 鈥 Zbigniewa Ziobry, kt贸ry 艂udz膮co przypomina Bartemiusza Croucha, by艂ego kierownika Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziej贸w. Obaj mieli ambicje wy偶sze ni偶 zajmowane przez nich stanowiska (jeden chcia艂 by膰 premierem, drugi ministrem), obaj jednak, cho膰 z r贸偶nych powod贸w, nie dotarli na szczyty. Obaj lubi膮 wydawa膰 wyroki bez s膮du 鈥 jeden (Crouch) bez procesu zes艂a艂 do wi臋zienia czarodziej贸w Syriusza Blacka, ojca chrzestnego Harry鈥檈go; drugi (Ziobro) orzeka艂 o winie doktora Miros艂awa G. jeszcze za poprzedniego okresu rz膮d贸w 鈥濸rawa鈥 i 鈥濻prawiedliwo艣ci鈥. Obaj s膮 zwolennikami ostrych metod rozprawiania si臋 z przest臋pcami. Jeden (B. C.) pozwoli艂 pracownikom Ministerstwa zabija膰 pos艂uguj膮cych si臋 czarn膮 magi膮 zwolennik贸w Voldemorta, najgorszego z czarnoksi臋偶nik贸w, drugi (Z. Z.) nie ukrywa, 偶e chcia艂by zaostrzenia Kodeksu Karnego.

Le膰my dalej. Kiedy tylko Korneliusz Knot przesta艂 sobie radzi膰 z sytuacj膮, szybko zosta艂 usuni臋ty. Trudno si臋 spodziewa膰, 偶eby inny los spotka艂 Beat臋 Szyd艂o, je艣li przestanie by膰 odpowiednim 鈥瀦derzakiem鈥 w koncepcji Jaros艂awa Kaczy艅skiego. Co wi臋cej, mo偶na odnie艣膰 wra偶enie, 偶e prezes PiS podda艂 wi臋kszo艣膰 dzia艂aczy swojej partii dzia艂aniu z艂owrogiego zakl臋cia Imperius, kt贸re pozwala przej膮膰 kontrol臋 nad drugim cz艂owiekiem. Nie tak 艂atwo zrozumie膰, dlaczego wykonuj膮 oni rozkazy swego szefa tak 艣lepo 鈥 tak, jak i 艣miercio偶ercy (s艂udzy Voldemorta) realizowali polecenia Czarnego Pana. Oczywi艣cie 鈥 por贸wnanie Kaczy艅skiego do Voldemorta jest zbyt daleko id膮ce. 艢miercio偶erc贸w przypominaj膮 wszak bardziej przedstawiciele radykalnej prawicy, szerz膮cy idee bli藕niaczo podobne do tych ksi膮偶kowych (o 鈥瀋zystej krwi鈥), cho膰 i ich dzia艂ania na razie trudno por贸wnywa膰 na przyk艂ad z czynami Bellatrix Lestrange. Faktem jednak jest, 偶e tak jak Knot flirtowa艂 ze 艣miercio偶ercami, tak Kaczy艅ski flirtuje z narodowcami. Wystarczy przeczyta膰 sag臋 o Potterze, by dowiedzie膰 si臋, jak to si臋 mo偶e sko艅czy膰鈥

W obu rzeczywisto艣ciach trudno o rzeteln膮 informacj臋 鈥 przynajmniej je艣li chodzi o oficjalne media. To bodaj najmocniej widoczna analogia. Telewizja Polska do z艂udzenia przypomina 鈥濸roroka Codziennego鈥: w ca艂o艣ci podleg艂y w艂adzy dziennik ze 艣wiata magii, w kt贸rym publikowane s膮 wy艂膮cznie materia艂y wygodne z punktu widzenia rz膮dz膮cych, niszczeni s膮 ich przeciwnicy, a informacj臋 zast膮pi艂a propaganda. Oczywi艣cie istniej膮 r贸wnie偶 inne media. W Polsce jest ich nieco wi臋cej ni偶 w 艣wiecie czarodziej贸w, w kt贸rym jedyn膮 sensown膮 alternatyw膮 dla medi贸w rz膮dowych jest, traktowany przez wszystkich z przymru偶eniem oka, 鈥炁籵ngler鈥 鈥 taki ASZdziennik dla paraj膮cych si臋 magi膮.

Jeszcze ma艂o? Sp贸jrzmy na podej艣cie Ministerstwa Magii do os贸b, kt贸re by艂y zwolennikami Voldemorta, ale dzi臋ki sprytowi i koneksjom unikn臋艂y jakiejkolwiek odpowiedzialno艣ci za swoje wyst臋pki. Ot, cho膰by Lucjusz Malfoy, zwolennik Czarnego Pana, by艂 p贸藕niej przyjmowany przez Korneliusza Knota z najwi臋kszymi honorami, a cz臋艣膰 bohater贸w walki o wolno艣膰 艣wiata czarodziej贸w klepa艂a bied臋 (jak cho膰by Artur Weasley 鈥 ojciec najlepszego przyjaciela Harry鈥檈go). Czy偶 nie przypomina to bli藕niaczo klasycznej moralno艣ci Kalego, kt贸r膮 stosuje ob贸z rz膮dz膮cy w rozliczaniu okresu komunizmu? Logika jest wszak ta sama: 鈥瀟o komunista, ale nasz komunista鈥 (jak s臋dzia Kry偶e czy prokurator Piotrowicz).

Oczywi艣cie, zar贸wno w 艣wiecie Pottera, jak i we wsp贸艂czesnej Polsce s膮 r贸wnie偶 urz臋dnicy, kt贸rzy pr贸buj膮 dzia艂a膰 mimo wszystko, kt贸rych kr臋gos艂up moralny nie zosta艂 przetr膮cony i kt贸rzy robi膮 wiele, by minimalizowa膰 szkody wyrz膮dzane przez w艂adz臋. To Amelia Bones u Pottera czy Adam Bodnar u nas: ludzie przywi膮zani do zasad, prawa i sprawiedliwo艣ci (nawet je艣li pisanych ma艂ymi literami) bardziej ni偶 ci, kt贸rzy wynosz膮 te has艂a na sztandary.

To nie koniec. Mo偶na by艂oby opowiada膰 jeszcze o podej艣ciu do ochrony przyrody (wyrok na hipogryfa 鈥 motywowany lobbingowymi dzia艂aniami wspomnianego Lucjusza Malfoya 鈥 stanowi艂by odpowiednik decyzji ministra Szyszki podejmowanych pod wp艂ywem lobby 艂owieckiego czy le艣nego). O podobie艅stwach mi臋dzy Witoldem Waszczykowskim a Ludo Bagmanem, pociesznym nieco urz臋dnikiem Ministerstwa Magii, kt贸ry swoj膮 nieporadno艣ci膮 w kontaktach z zagranicznymi go艣膰mi mo偶e budzi膰 jedynie politowanie. O ca艂ym systemie ukrywania w艂asnych dzia艂a艅 鈥 nocnym procedowaniu ustaw czy przyjmowaniu przysi臋g od s臋dzi贸w Trybuna艂u, 艂udz膮co podobnym do dba艂o艣ci o to, by o istnieniu czarodziej贸w nie dowiedzieli si臋 mugole (a wi臋c ludzie niemagiczni).
Mo偶na te偶 oczywi艣cie pokazywa膰 rozmaite r贸偶nice czy nie艣cis艂o艣ci. Ministerstwo Magii nie mia艂o swojego programu 500+, nie uszczelnia艂o systemu podatkowego, nie poprawia艂o warunk贸w pracy (a strajki pracownik贸w Ministerstwa, owszem, zdarza艂y si臋!). Nie mia艂o w zasadzie 偶adnych jasnych stron 鈥 jako skompromitowana i fatalnie dzia艂aj膮ca instytucja urz臋dnicza by艂o w istocie idealnym celem dla zwolennik贸w idei pa艅stwa minimum. Ale wiadomo przecie偶, 偶e nikt nie b臋dzie stawia艂 tezy, i偶 Rowling przewidzia艂a obecn膮 sytuacj臋 w Polsce.

Jednak nie to k艂uje w oczy najbardziej. Analogia w najwi臋kszym stopniu niedomaga ze wzgl臋du na to, 偶e nie wida膰 na horyzoncie polskiego Harry鈥檈go Pottera. Kogo艣, kto nie tylko pogromi艂by w ideowym sporze nacjonalist贸w, ale r贸wnie偶 odebra艂 rz膮dy tym, dla kt贸rych to sama w艂adza wydaje si臋 najwi臋ksz膮 warto艣ci膮. Szlachetnego idealisty (nawet je艣li czasem dzia艂aj膮cego g艂upio, pod wp艂ywem zgubnych emocji i narwanego), kt贸ry zmieni艂by bieg rzeczy.
Mo偶e po prostu takiego kogo艣 nie ma i nie b臋dzie. Bo jednak Polska to Polska 鈥 istnieje naprawd臋. A Harry Potter to bajka i marzenia o 偶yciu w jego 艣wiecie powinny wr贸ci膰 na p贸艂k臋.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij