Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Prof. Matczak: Gdy w艂adza wie lepiej

Oczywi艣cie nie jestem zwolennikiem pa艅stwa nieskutecznego, ale z szeregu dzia艂a艅 ustawodawczych naszego rz膮du wy艂ania si臋 wizja pa艅stwa nie tyle skutecznego, co omnipotentnego i wszystkowiedz膮cego. Nowa w艂adza w gruncie rzeczy m贸wi nam: sami sobie nie poradzicie, my lepiej od was wiemy, jak u艂o偶y膰 wam 偶ycie.
Prof. Matczak: Gdy w艂adza wie lepiej

Z profesorem Marcinem Matczakiem rozmawia Stanis艂aw Zakroczymski.
STANIS艁AW ZAKROCZYMSKI: Panie profesorze. Jestem wysoko postawionym urz臋dnikiem wa偶nego ministerstwa. Chc臋 napisa膰 now膮 ustaw臋. Czego b臋d臋 potrzebowa膰?
PROF. MARCIN MATCZAK: Przede wszystkim, jak w ka偶dym zawodzie: wiedzy, zrozumienia zagadnienia, kt贸rym si臋 pan zajmuje. I ch臋ci dokonania realnej zmiany regulowanej dziedziny. A nie praktykowania gry pozor贸w.
Nasi ustawodawcy udaj膮, 偶e chc膮 leczy膰 choroby?
Zdarza im si臋 to do艣膰 cz臋sto. Podam panu przyk艂ad. W艂a艣ciwie w ka偶dej kadencji sejmu jak mantra wraca idea, 偶eby zwalcza膰 spo偶ywanie alkoholu w艣r贸d m艂odzie偶y. Jak to zrobi膰? Najcz臋艣ciej rz膮dz膮cy postanawiaj膮 ograniczy膰 reklamy piwa w telewizji. Kiedy艣 puszczano je po 23, teraz emitowane s膮 od 20. Politycy w艂a艣ciwie ka偶dej kadencji chc膮 przywr贸ci膰 dawn膮 regulacj臋, 偶eby 鈥瀦robi膰 porz膮dek z alkoholizmem w艣r贸d m艂odzie偶y鈥.
A zrobiliby?
Oczywi艣cie, 偶e nie. Wszystkie badania pokazuj膮, 偶e problemem nie jest reklama, bo to nie jest tak, 偶e dzieci ogl膮daj膮 telewizj臋 i w zwi膮zku z obejrzan膮 reklam膮 biegn膮 zaraz po kufel piwa, aby go 艂apczywie wypi膰. S臋k w tym, 偶e jest zbyt s艂aba kontrola w zakresie sprzeda偶y alkoholu w sklepach. Ale 偶eby dobrze uregulowa膰 t臋 spraw臋, nie wystarczy zmieni膰 jeden paragraf w ustawie o radiofonii i telewizji. Trzeba na przyk艂ad doinwestowa膰 stra偶 miejsk膮, stworzy膰 wi臋cej etat贸w, 偶eby patrole stra偶y mog艂y chodzi膰 po sklepach i rzeczywi艣cie kontrolowa膰, co si臋 w nich dzieje, odpowiednio dostosowa膰 profilaktyk臋, mo偶e zmieni膰 zasady opodatkowania鈥 Ale to jest trudniejsze, bo trzeba znale藕膰 na to powa偶ne pieni膮dze, i mniej medialne.
Przypu艣膰my, 偶e chc臋 rzeczywi艣cie rozwi膮za膰 problem… Co powinienem zrobi膰, 偶eby unikn膮膰 raf?
Przede wszystkim przydadz膮 si臋 pieni膮dze.
Du偶o?
To zale偶y od dziedziny, kt贸r膮 chcia艂by pan uregulowa膰. Ja na przyk艂ad zajmuj臋 si臋 mi臋dzy innymi prawem farmaceutycznym. W USA szacuje si臋, 偶e aby przeprowadzi膰 odpowiedni膮 Ocen臋 Skutk贸w Regulacji (OSR) ustawy z tej dziedziny, potrzeba cz臋sto oko艂o miliona dolar贸w.
To nie przesada?
Je艣li we藕mie pan pod uwag臋 ewentualne straty dla pa艅stwa i obywateli zwi膮zane ze stosowaniem z艂ego prawa, to ta kwota nie wydaje si臋 przesadzona.
A wi臋c Ocena Skutk贸w Regulacji. Co powinno si臋 na ni膮 z艂o偶y膰?
W skr贸cie 鈥撀爀kspertyzy: prawnik贸w szukaj膮cych odpowiednich rozwi膮za艅 鈥瀟echnicznych鈥, ekonomist贸w szacuj膮cych zyski i straty, ekspert贸w z danej dziedziny oceniaj膮cych ustaw臋 pod k膮tem stricte merytorycznym鈥
Jak wygl膮da opracowywanie OSR-贸w w Polsce?
Coraz gorzej.
Dlaczego?
Przyczyny s膮 dwie, do艣膰 proste. Po pierwsze, w bie偶膮cej kadencji sejmu dramatycznie wzros艂a liczba tak zwanych projekt贸w poselskich, kosztem projekt贸w rz膮dowych.
Obywatelskie Forum Legislacji szacuje, 偶e niemal po艂owa uchwalonych ustaw wychodzi艂a od pos艂贸w, podczas gdy za rz膮d贸w Platformy by艂o to kilkana艣cie procent. Ale jakie ma to znaczenie?
Olbrzymie. W przypadku projekt贸w poselskich nie ma obowi膮zku zg艂aszania OSR-贸w. To jest taki 鈥瀕egislacyjny bypass鈥, kt贸ry pozwala omija膰 kosztowne i czasoch艂onne ekspertyzy. Nie jest wi臋c przypadkiem, 偶e liczne ustawy o Trybunale Konstytucyjnym uchwalane w tej kadencji by艂y projektami poselskimi. Tak samo mi臋dzy innymi tak zwana ustawa medialna czy ustawa zwana 鈥瀒nwigilacyjn膮鈥濃 Wiele z nich przechodzi艂o przez parlament b艂yskawicznie. Jak obserwowali艣my: cz臋sto i noc膮.
A druga przyczyna?
Niemal niezauwa偶ona w mediach czerwcowa zmiana Regulaminu Rady Ministr贸w. Z tego aktu, kluczowego z punktu widzenia stanowienia prawa, wykre艣lono oko艂o jednej trzeciej przepis贸w. Mi臋dzy innymi te, kt贸re trzy lata temu wprowadzi艂 poprzedni rz膮d, a kt贸re dotyczy艂y w艂a艣nie podniesienia poprzeczki OSR-om i konsultacjom mi臋dzyresortowym. Zwi臋ksza艂y te偶 uprawnienia koordynacyjne Kancelarii Premiera.
Zdawa艂y egzamin?
Pod koniec rz膮d贸w poprzedniej koalicji w zakresie legislacji odnotowano pewn膮 popraw臋, cho膰 oczywi艣cie stan by艂 daleki od idea艂u. Teraz wida膰, 偶e rz膮d i konkretni ministrowie chc膮 mie膰 woln膮 r臋k臋 w regulowaniu dowolnych dziedzin 偶ycia.
To pana niepokoi?
W najwy偶szy stopniu! W naszym normalnym 偶yciu nie jeste艣my w stanie sensownie prze偶y膰 nawet roku, nie zastanawiaj膮c si臋 nad tym, jakie skutki wywo艂aj膮 nasze dzia艂ania, i nie pytaj膮c nikogo o rad臋. A nasz rz膮d uwa偶a, 偶e potrafi rz膮dzi膰 czterdziestomilionowym narodem w艂a艣nie w taki spos贸b.
Przyjmijmy jednak, 偶e 鈥撀爅ako urz臋dnik 鈥撀燿alej chc臋 stworzy膰 dobr膮 ustaw臋. Mam ju偶 OSR-y, projekt zaczyna krzepn膮膰. Czego potrzebuj臋 teraz?
Przede wszystkim pokory.
W艂adza ma by膰 pokorna?
Oczywi艣cie. 呕aden cz艂owiek ani nawet rz膮d nie wie wszystkiego nawet na jeden okre艣lony temat. Dlatego musi okaza膰 troch臋 pokory, 偶eby przeprowadzi膰 konsultacje, wyznaczy膰 grupy, z kt贸rymi chce porozmawia膰, zrozumie膰 problem, kt贸ry ma regulowa膰.
Czyli zorganizowa膰 konsultacje spo艂eczne鈥
Tak, co prawda Bismarck m贸wi艂, 偶e dw贸ch proces贸w nie nale偶y ogl膮da膰 z bliska: produkcji par贸wek i tworzenia prawa, bo one wygl膮daj膮 nie艂adnie, kiedy si臋 na nie patrzy od wewn膮trz i lepiej ogl膮da膰 tylko ostateczne efekty鈥
鈥le to chyba nie w demokratycznym pa艅stwie!
W艂a艣nie! Tu nale偶y spyta膰 obywateli o zdanie. Tylko wa偶ne, aby robi膰 to z rozs膮dkiem. To znaczy przede wszystkim pyta膰 tych grup, kt贸re naprawd臋 maj膮 co艣 do powiedzenia na dany temat. Podam panu przyk艂ad. Kiedy艣 bra艂em udzia艂 w przygotowywaniu propozycji nowej ustawy, kt贸ra mia艂a pom贸c osobom z niepe艂nosprawno艣ciami lepiej porusza膰 si臋 w spo艂ecze艅stwie. Wydawa艂o nam si臋, 偶e robimy to w spos贸b w艂a艣ciwy, zgodnie z zasadami konsultacji spo艂ecznych, i kiedy byli艣my ju偶 na samym ko艅cu tego projektu, przeprowadzili艣my publiczn膮 debat臋. I wtedy wsta艂a jedna z pa艅, kt贸ra nie bra艂a udzia艂u we wcze艣niejszych etapach prac i powiedzia艂a: 鈥濸rzeczyta艂am wasz projekt i dosz艂am do wniosku, 偶e jest on pisany przez osob臋, kt贸ra ma w g艂owie niepe艂nosprawno艣膰 rozumian膮 jako niepe艂nosprawno艣膰 fizyczn膮. A co z osobami, kt贸re s膮 niepe艂nosprawne psychicznie?鈥. I wtedy zdali艣my sobie spraw臋, jako autorzy, 偶e pisz膮c ten projekt, mieli艣my ograniczon膮 racjonalno艣膰. Mieli艣my b艂臋dn膮 wizj臋 osoby niepe艂nosprawnej i gdyby艣my porozmawiali z t膮 pani膮 wcze艣niej, to nasza wizja by si臋 zmieni艂a i na przyk艂ad dostosowanie prawa do potrzeb os贸b niepe艂nosprawnych psychicznie by艂oby lepsze.
A jak konsultacje wychodz膮 polskim w艂adzom?
Z tym zawsze by艂 k艂opot. Wydaje mi si臋, 偶e nasi rz膮dz膮cy nie maj膮 takiego nawyku czy zrozumienia, 偶e kiedy zaczn膮 z lud藕mi rozmawia膰 i zapytaj膮 ich, jak uregulowa膰 dan膮 kwesti臋, to wtedy ich prawo b臋dzie po prostu skuteczniejsze. A nawet kiedy pytaj膮, to zn贸w cz臋sto dla pozoru.
Co 艣wiadczy o takich nieczystych intencjach?
Cho膰by terminy. Zdarza mi si臋 do艣膰 cz臋sto reprezentowa膰 albo wspiera膰 organizacje pozarz膮dowe w procedurze konsultacji. Bywa, 偶e stowarzyszenie czy fundacja dostaje projekt ustawy w pi膮tek o pi臋tnastej z pro艣b膮 o uwagi do poniedzia艂ku do godziny dziesi膮tej, bo jest po艣piech, stan nadzwyczajny i tym podobne. No i teraz: jak pracowa膰 w taki spos贸b?
Pewnie ci臋偶ko. Podejmuje pan takie wyzwania?
Zdarza si臋. Na przyk艂ad w 2012 roku, gdy przygotowywano ustaw臋 refundacyjn膮, wprowadzaj膮c膮 wa偶ne zmiany zasady finansowania 艣wiadcze艅 w postaci lek贸w. Organizacje r贸偶nego typu przygotowa艂y, je偶eli dobrze pami臋tam, oko艂o tysi膮ca stron powa偶nych uwag i analiz do tej ustawy. Bodaj w pi膮tek. A w poniedzia艂ek by艂 ju偶 nowy projekt ustawy, zupe艂nie inny, nie odnosz膮cy si臋 nawet do tych kilogram贸w uwag.
Mo偶e urz臋dnicy pracowali przez weekend?
Raczej potraktowali konsultacje niepowa偶nie, jako denerwuj膮c膮 formalno艣膰, kt贸rej trzeba dope艂ni膰. Bo przecie偶 rz膮d i tak wie lepiej.
Z drugiej strony nie mo偶na konsultowa膰 w niesko艅czono艣膰, rz膮d musi przecie偶 dzia艂a膰 skutecznie!
Jasne. I nikt tego od rz膮du nie wymaga. Oczywiste jest, 偶e rz膮d zrobi protok贸艂 rozbie偶no艣ci, cz臋艣膰 uwag uwzgl臋dni, cz臋艣ci nie. Ma do tego prawo, bo ma przecie偶 mandat od narodu-suwerena. Chodzi o to, 偶eby traktowa艂 bie偶膮cy dialog z suwerenem powa偶nie.
Czy zauwa偶y艂 pan jeszcze jakie艣 szczeg贸lne nowe tendencje w dzia艂alno艣ci prawodawczej nowego rz膮du? Funkcjonuje ju偶 od ponad roku, mo偶na chyba pokusi膰 si臋 o ma艂e podsumowanie?
Owszem, wiele. Jednak nie mo偶na o nich rzetelnie m贸wi膰, nie pami臋taj膮c o tym, co si臋 sta艂o i ci膮gle dzieje z Trybuna艂em Konstytucyjnym. Go艂ym okiem wida膰, po co w艂adzy by艂o parali偶owanie tej instytucji. Lubi臋 nazywa膰 Trybuna艂 鈥瀞tra偶膮 po偶arn膮鈥 demokracji, kt贸ra w艂膮cza艂a syren臋 i gasi艂a po偶ar, kiedy dzia艂alno艣膰 prawodawcza rz膮dz膮cych szkodzi艂a podstawowym zasadom dzia艂ania pa艅stwa lub prawom i wolno艣ciom obywatelskim. Dzi艣 tej stra偶y po偶arnej wy艂膮czono syren臋 i przebito opony.
Ma to wp艂yw na sam proces przygotowywania prawa?
Owszem, troch臋 uwypuklaj膮c: kiedy podpalacz wie, 偶e stra偶 po偶arna jest unieszkodliwiona, mniej si臋 musi przejmowa膰 skutkami swoich dzia艂a艅.
W艂adza zachowuje si臋 jak podpalacz?
Wyra藕nie wida膰, 偶e w swojej tw贸rczo艣ci ustawodawczej zdecydowanie mniej przejmuje si臋 standardami ochrony praw i wolno艣ci przez lata wypracowanymi przez orzecznictwo Trybuna艂u. Wystarczy przyjrze膰 si臋 chocia偶by nowym regulacjom dotycz膮cym obrotu ziemi膮.
Jaros艂aw Kaczy艅ski na niedawnym kongresie wiejskim PiS m贸wi艂, 偶e w ten spos贸b rz膮d przeciwdzia艂a wykupywaniu polskiej ziemi przez spekulant贸w i cudzoziemc贸w. Bior膮c pod uwag臋 nasze historyczne do艣wiadczenie, trudno odm贸wi膰 mu cho膰by cz臋艣ci racji鈥
Owszem, nale偶y przyj膮膰, 偶e jaki艣 stopie艅 ingerencji pa艅stwa w struktur臋 w艂asno艣ciow膮 ziemi jest dopuszczalny, a nawet po偶膮dany z punktu widzenia jego interes贸w. I rzeczywi艣cie, w tym roku sko艅czy艂y si臋 tak zwane 鈥瀘kresy ochronne鈥 w kwestii zakupu ziemi przez cudzoziemc贸w ustalone w warunkach naszej akcesji do UE. Tylko 偶e 艣rodki, kt贸re przyj臋to w tej ustawie czy nawet ca艂ym pakiecie ustaw, s膮 zupe艂nie nieadekwatne do tego s艂usznego celu. Bo na przyk艂ad w艂a艣ciwie kompletnie wy艂膮czono mo偶liwo艣膰 zakupu ziemi rolnej przez nierolnik贸w. Tak jakby jaki艣 przedsi臋biorca nie m贸g艂 zatrudni膰 rolnika, aby mu jego kupion膮 ziemi臋 roln膮 uprawia艂. Co wi臋cej mo偶e si臋 zdarzy膰 taka sytuacja, 偶e kto艣 ma na przyk艂ad dzia艂k臋, na kt贸rej stoi dom, i tylko ten fragment dzia艂ki, gdzie wybudowano dom, zosta艂 odrolniony, reszta nie. I teraz nasz nieszcz臋sny w艂a艣ciciel nie mo偶e zby膰 tej nieruchomo艣ci nierolnikowi. Co gorsza podobnie rzecz si臋 mo偶e mie膰 ze sp贸艂k膮 akcyjn膮, kt贸ra na przyk艂ad przede wszystkim zajmuje si臋 lotnictwem i jest w艂a艣cicielem kilkudziesi臋ciu samolot贸w, ale ma na swoje nieszcz臋艣cie jako zabezpieczenie jaki艣 kawa艂ek ziemi rolnej. Co ze zbyciem jej akcji? S艂owem: nasz rz膮d dobra艂 艣rodki kompletnie nieproporcjonalnie. M贸wi膮c obrazowo: strzeli艂 z armaty do komara.
Regulacja wydaje si臋 rzeczywi艣cie rygorystyczna. Ale czy 鈥瀞trzelanie z armaty do komara鈥 jest niezgodne z konstytucj膮?
Tak, zdecydowanie. Trzymaj膮c si臋 naszego przyk艂adu, w艂asno艣膰 i swoboda dysponowania ni膮 jest warto艣ci膮 konstytucyjn膮.
Ale przecie偶 w艂asno艣膰 nie jest 艣wi臋ta, nie jest nieograniczona!
To prawda, 偶adne prawo nie jest absolutne, w艂a艣ciwie jedynie godno艣膰 ludzka i wolno艣膰 sumienia nie mo偶e by膰 w 偶aden spos贸b ograniczana. Prawo w艂asno艣ci jest chocia偶by ograniczane przez przepisy podatkowe. Ale takie ograniczenie musi spe艂nia膰 okre艣lone kryteria proporcjonalno艣ci. I nasza konstytucja takie kryteria zawiera w artykule 31 ust臋p 3.
Zacytuj臋. 鈥濷graniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolno艣ci i praw mog膮 by膰 ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy s膮 konieczne w demokratycznym pa艅stwie dla jego bezpiecze艅stwa lub porz膮dku publicznego b膮d藕 dla ochrony 艣rodowiska, zdrowia i moralno艣ci publicznej, albo wolno艣ci i praw innych os贸b. Ograniczenia te nie mog膮 narusza膰 istoty wolno艣ci i praw鈥.
I mamy w艂a艣ciwie pe艂n膮 odpowied藕. Przez trzydzie艣ci lat Trybuna艂 Konstytucyjny wypracowa艂 olbrzymi i przebogaty dorobek dotycz膮cy tego, kiedy dane ograniczenie spe艂nia, a kiedy nie spe艂nia wymienionych wy偶ej kryteri贸w. My艣l臋, 偶e na podstawie tego, o czym ju偶 m贸wili艣my, mo偶emy jasno stwierdzi膰, 偶e ograniczenia w obrocie ziemi膮 ich nie spe艂niaj膮. Mo偶na si臋 nawet pokusi膰 o stwierdzenie, 偶e godz膮 w istot臋 prawa w艂asno艣ci.
Czy w ustawodawstwie 鈥瀌obrej zmiany鈥 dopatrzy艂 si臋 pan jeszcze innych przypadk贸w 鈥瀞trzelania z armaty do komara鈥?
Owszem, jest co najmniej kilka takich spektakularnych przyk艂ad贸w. We藕my na przyk艂ad nowelizacj臋 procedury karnej, kt贸ra pozwala prokuraturze korzysta膰 w post臋powaniu dowodowym z tak zwanych 鈥瀘woc贸w zatrutego drzewa鈥. Generalnie zasad膮 w doktrynie post臋powania karnego jest, 偶e tylko dowody, kt贸re zosta艂y zdobyte legalnie, mog膮 by膰 wykorzystywane przeciwko komu艣. Czyli na przyk艂ad w Stanach Zjednoczonych, je偶eli kto艣 nie ma pozwolenia s膮du na przeszukanie, a przeszuka i zdob臋dzie jaki艣 dow贸d, to w s膮dzie b臋dzie on bezu偶yteczny. Chodzi o to, 偶eby nie prowokowa膰 organ贸w pa艅stwa, prokuratury i policji do tego, 偶eby zdobywa艂y te dowody nielegalnie. Ot贸偶 ta zasada zosta艂a zniesiona w polskim kodeksie post臋powania karnego. Obecnie dow贸d zdobyty nielegalnie mo偶e by膰 u偶yty w post臋powaniu karnym, chyba 偶e zosta艂 zdobyty przez zab贸jstwo, ci臋偶kie uszkodzenie cia艂a. Jest jeszcze trzecia przes艂anka鈥
Pozbawienie wolno艣ci.
O w艂a艣nie. Doprawdy ludzki jest nasz rz膮d, prawda? Tortur nie dopuszcza! Nie zabije nam te偶, na przyk艂ad, matki, dziecka, babci, 偶eby wymusi膰 zeznania! Nie zamknie nas w kom贸rce na czterna艣cie dni, 偶eby艣my si臋 przyznali! To nam nie grozi. Ale akceptowane jest nielegalne przeszukanie, zdobycie tych dowod贸w przypadkiem przy pomocy innego przeszukania. Inne dzia艂ania, na przyk艂ad prowokacja nielegalna, fa艂szerstwo dokument贸w, kt贸re ma nas do czego艣 przekona膰, te wszystkie rzeczy spokojnie nadaj膮 si臋 do tego, 偶eby prowadzi膰 post臋powanie karne przeciwko nam.
Dodatkowo jeszcze jest przepis ustawy o prokuraturze, w艂a艣ciwie dope艂nienie poprzedniego, kt贸ry m贸wi, 偶e prokuratorowi, kt贸ry z艂ama艂 prawo w czasie czynno艣ci dowodowych, nie mo偶na postawi膰 zarzutu, je偶eli dzia艂a艂 w interesie spo艂ecznym. Czyli mamy aktywnego prokuratora, kt贸ry chce si臋 wykaza膰, kt贸ry stosuje nielegalne techniki zdobycia, tylko wa偶ne, 偶eby nie zabi艂 i 偶eby nie uszkodzi艂 cia艂a, tak generalnie wszystko inne mo偶e robi膰 i my go mo偶emy za pomoc膮 takiej klauzuli uniewinni膰 w艂a艣ciwie. Je艣li doda膰, 偶e to wszystko jest instrumentem w r臋kach polityka partii rz膮dz膮cej, kt贸ry o ma艂y w艂os nie stan膮艂 niedawno przed Trybuna艂em Stanu, to mamy do艣膰 z艂owieszczy obraz sytuacji.
Ale zgodzi si臋 pan, 偶e stan prokuratury i s膮downictwa pozostawia艂 wiele do 偶yczenia i takie sytuacje, w kt贸rych przez wiele lat nie mo偶na by艂o ukara膰 winnych na przyk艂ad zab贸jstwa genera艂a Papa艂y wo艂a艂y o pomst臋 do nieba.
Owszem, ale zn贸w: nie w ten spos贸b! Poprawmy skuteczno艣膰 prokuratury, wprowad藕my lepsze procedury wewn臋trzne, zreorganizujmy j膮, wyszkolmy lepiej prokurator贸w, ale nie nadrabiajmy s艂abo艣ci i bezradno艣ci nag膮 si艂膮. Bo to nieuchronnie b臋dzie prowadzi艂o do nadu偶y膰 i tragedii!
Jest jeszcze kolejna ustawa, tak zwana antyterrorystyczna. Pisali艣my o niej w 鈥濳ontakcie鈥. Wprowadza mo偶liwo艣膰 zbierania przez ABW praktycznie wszelkich informacji na nasz temat ze wszystkich mo偶liwych urz臋d贸w i rejestr贸w, je艣li tylko zajdzie podejrzenie, 偶e mog膮 mie膰 zwi膮zek ze 鈥瀦darzeniem terrorystycznym鈥濃
Kt贸rego definicja jest tak rozmyta, 偶e w艂a艣ciwie jakby jej nie by艂o.
Owszem, ale zn贸w: czy to samo w sobie mo偶e by膰 niekonstytucyjne?
Oczywi艣cie, 偶e tak. Zapominamy o tym, ale Trybuna艂 Konstytucyjny wielokrotnie stwierdza艂 niekonstytucyjno艣膰 przepis贸w prawa karnego czy innych przepis贸w, tak zwanych sankcyjnych, z jednego tylko powodu: 偶e by艂y niedookre艣lone. Przecie偶 to jest dla obywatela 艣miertelne niebezpiecze艅stwo! Je偶eli kto艣 panu powie, 偶e b臋dzie pan m贸g艂 wyj艣膰 z tego budynku, o ile pogoda b臋dzie w艂a艣ciwa, a potem ten kto艣 b臋dzie decydowa艂 o tym, czy jest, czy nie jest w艂a艣ciwa, to ma w艂a艣ciwie pe艂n膮 i nieograniczon膮, arbitraln膮 w艂adz臋 nad panem. To po co w og贸le jakie艣 prawo? Trybuna艂 wiele razy uzasadnia艂, 偶e jest to niezgodne z sam膮 istot膮 zasady demokratycznego pa艅stwa prawa, wyra偶onej ju偶 w artykule 2 naszej konstytucji!
Rz膮dz膮cy m贸wi膮 jednak: 鈥濻uweren nas wybra艂 po to, aby艣my decydowali. Zmieniali prawo鈥.
Widz臋 tu wyra藕ne 艣lady my艣lenia Carla Schmitta, teoretyka prawa, sympatyka III Rzeszy, kt贸ry twierdzi艂, 偶e 鈥瀞uweren鈥 mo偶e zlekcewa偶y膰 zasady prawa, przyst膮pi膰 do dzia艂ania, waln膮膰 pi臋艣ci膮 w st贸艂 i powiedzie膰: 鈥濲est problem, ja go rozwi膮偶臋, nie przeszkadzajcie mi, tylko nie wychod藕cie z domu, nie korzystajcie ze swoich wolno艣ci鈥. To jest logika stanu wyj膮tkowego. Na terenie Polski, o ile mi wiadomo, zamach贸w terrorystycznych by艂o stosunkowo niewiele w ostatnim czasie. Ale w tym wypadku w艂adza gra na emocjach, aby pozbawi膰 nas naszych wolno艣ci lub u艂atwi膰 sobie ingerowanie w nie.
Rozumiem, 偶e filozofia prawa Carla Schmitta jest nie do pogodzenia z nasz膮 konstytucj膮?
Absolutnie nie!
A czyja my艣l jest?
Cho膰by wybitnego ameryka艅skiego filozofa prawa Bruce鈥檃 Ackermana. Powiedzia艂 kiedy艣, 偶e jest tak naprawd臋 dw贸ch suweren贸w. 鈥濪u偶y鈥, konstytucyjny, i 鈥瀖a艂y鈥, kt贸rego wola uzewn臋trznia si臋 przy okazji ka偶dych wybor贸w parlamentarnych. Z tym 偶e wola tego 鈥瀌u偶ego鈥 ujawnia si臋 w tak zwanych 鈥瀖omentach konstytucyjnych鈥, kluczowych dla wsp贸lnoty wydarzeniach historycznych, jak pokonanie wroga czy odzyskanie niepodleg艂o艣ci. U nas niew膮tpliwie takim 鈥瀖omentem鈥 by艂o obalenie systemu komunistycznego. I 鈥瀌u偶y suweren鈥 si臋 w 1997 roku wypowiedzia艂. Okre艣li艂 pewien kierunek rozwoju pa艅stwa: demokracja parlamentarna, praworz膮dno艣膰, silna pozycja w艂adzy s膮downiczej, szeroki katalog praw i wolno艣ci obywatelskich. 鈥濵a艂y suweren鈥 nie ma 偶adnej legitymacji do tego, aby te zasady przekracza膰.
St膮d Jaros艂aw Kaczy艅ski m贸wi艂 o 鈥瀒mposybilzmie鈥 w艂adzy w Polsce i nadmiernej w艂adzy s臋dzi贸w. Zw艂aszcza Trybuna艂u.
Na pewno s臋dziowie TK musz膮 uwa偶a膰, 偶eby nie ingerowa膰 w dzia艂ania 鈥瀖a艂ego suwerena鈥 zbyt daleko. Jednak偶e warto zauwa偶y膰, 偶e w Polsce takich kontrowersyjnych wyrok贸w nie by艂o bardzo wiele. Je艣li dobrze pami臋tam, to prezes Kaczy艅ski u偶y艂 tego sformu艂owania po wyroku lustracyjnym z 2007 roku. Warto podkre艣li膰, 偶e TK nigdy nie powiedzia艂, 偶e nie mo偶na w Polsce lustracji przeprowadzi膰, tylko 偶e nie mo偶na jej robi膰 w taki spos贸b, 偶e rozszerza si臋 niemal w niesko艅czono艣膰 jej zakres podmiotowy i przedmiotowy. My艣l臋, 偶e w por贸wnaniu na przyk艂ad z Trybuna艂em w臋gierskim czy nawet Trybuna艂em Sprawiedliwo艣ci Unii Europejskiej czy S膮dem Najwy偶szym w Stanach Zjednoczonych, kt贸remu przecie偶 zdarzy艂o si臋 w 2000 roku de facto rozstrzygn膮膰 wyniki wybor贸w prezydenckich, a ostatnio zalegalizowa膰 ma艂偶e艅stwa homoseksualne, nasz Trybuna艂 zachowuje wstrzemi臋藕liwo艣膰 w ingerowaniu w swobod臋 ustawodawcy.
Jeszcze jedna uwaga w kwestii 鈥瀒mposybilizmu鈥. Oczywi艣cie nie jestem zwolennikiem pa艅stwa nieskutecznego, ale ze wszystkich poruszonych tu w膮tk贸w rodzi nam si臋 wizja pa艅stwa nie tyle skutecznego, co omnipotentnego i wszystkowiedz膮cego. Nowa w艂adza w gruncie rzeczy m贸wi nam: sami sobie nie poradzicie, my lepiej od was wiemy, jak u艂o偶y膰 wam 偶ycie.
Boi si臋 pan o przysz艂o艣膰 s膮downictwa?
Oczywi艣cie. My艣l臋, 偶e g艂贸wnie temu ma s艂u偶y膰 wojna z Trybuna艂em. Ju偶 teraz dochodz膮 nas s艂uchy, 偶e s臋dziowie zaczynaj膮 sk艂ada膰 na siebie donosy, kto z nich popiera nowy rz膮d, a kto nie. Nie wiem jak pan, ale nie chcia艂bym by膰 s膮dzony przez takich s臋dzi贸w. Uwa偶am, 偶e bardzo wa偶ne jest w zwi膮zku z tym te偶 to, aby s臋dziowie Trybuna艂u nie ugi臋li si臋 i nie rezygnowali ze swoich funkcji, ale bronili praworz膮dno艣ci tak d艂ugo, jak tylko mog膮.
Marcin Matczak – teoretyk i filozof prawa, profesor w Instytucie Nauk o Pa艅stwie i Prawie na Wydziale Prawa i Administracji UW. Radca prawny, partner w kancelarii Doma艅ski, Zakrzewski, Palinka, specjalizuje si臋 m.in. w prawie administracyjnym i farmaceutycznym.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij