Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

ÔÇ×Mi─Ödzy prawem i sprawiedliwo┼Ťci─ů". Wywiad rzeka z prof. Adamem Strzemboszem

Nie twierdz─Ö, ┼╝e katolicy powinni zupe┼énie powstrzyma─ç si─Ö od wp┼éywu na system prawny. Bo dlaczego forsowanie pogl─ůd├│w jawnie ateistycznych mia┼éoby by─ç bardziej dopuszczalne? Chodzi mi o to, aby oddzia┼éywanie poprzez prawo nie by┼éo jedynym sposobem wprowadzania chrze┼Ťcija┼äskiej moralno┼Ťci.

materiały prasowe

materiały prasowe


Publikujemy fragmenty ksi─ů┼╝ki ÔÇ×Mi─Ödzy prawem i sprawiedliwo┼Ťci─ůÔÇŁ, wywiadu rzeki z profesorem Adamem Strzemboszem. Rozmow─Ö przeprowadzi┼é nasz redakcyjny kolega Stanis┼éaw Zakroczymski. Magazyn ÔÇ×KontaktÔÇŁ obj─ů┼é ksi─ů┼╝k─Ö patronatem medialnym. Zapraszamy na spotkanie autorskie, kt├│re odb─Ödzie si─Ö 27 pa┼║dziernika o godzinie 18 w Starym BUW-ie. Fragmenty pochodz─ů z rozdzia┼éu ÔÇ×Mi─Ödzy tronem┬áa o┼étarzemÔÇŁ.┬á
***
STANIS┼üAW ZAKROCZYMSKI: Zaczn─Ö prostym pytaniem: jakie jest wed┼éug Pana Profesora g┼é├│wne zadanie Ko┼Ťcio┼éa w sferze publicznej?
PROF. ADAM STRZEMBOSZ: Odpowied┼║ jest r├│wnie prosta. G┼é├│wnym zadaniem Ko┼Ťcio┼éa zawsze i wsz─Ödzie jest chrystianizacja, czyli g┼éoszenie Dobrej Nowiny o Jezusie Chrystusie i zach─Öta do ┼╝ycia wed┼éug zasad zawartych w Ewangelii.
Jak Ko┼Ťci├│┼é wywi─ůzywa┼é si─Ö z tego zadania w III Rzeczpospolitej?
Jak zwykle, r├│┼╝nie. Z jednej strony mia┼éo miejsce mn├│stwo pozytywnych zjawisk. Obserwowa┼éem z zadowoleniem, jak ro┼Ťnie cho─çby ruch oazowy, czy spotkania dla m┼éodych organizowane przez ojca G├│r─Ö w Lednicy. Jak kwitnie dzia┼éalno┼Ť─ç charytatywna Caritasu i jak kszta┼éci si─Ö ca┼ée pokolenie dobrych kaznodziej├│w. Z drugiej strony niew─ůtpliwie zasz┼éo wiele zjawisk niepo┼╝─ůdanychÔÇŽ
Zadam wprost pytanie, s┼éusznie chyba dr─Öcz─ůce wielu moich przyjaci├│┼é, kt├│rym z Ko┼Ťcio┼éem nie po drodze: czy wsp├│lnota religijna, do kt├│rej obaj nale┼╝ymy, nie by┼éa po 1989 roku zbyt chciwa na w┼éadz─Ö i na pieni─ůdze?
Na pewno w tym zarzucie jest wiele racji. Nie jestem znawc─ů Ko┼Ťcio┼éa ani jego historykiem, ale obserwowa┼éem wiele zjawisk, kt├│re napawa┼éy mnie niepokojem. Zacznijmy jednak od tego, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é w schy┼ékowym okresie PRL i przy procesie zmiany ustroju odegra┼é naprawd─Ö kluczow─ů rol─Ö. Najpierw w latach osiemdziesi─ůtych, kiedy przygarnia┼é do siebie ludzi r├│wnie┼╝ odleg┼éych od niego ideowo: w budynkach sakralnych organizowano przedstawienia, odczyty, koncerty, dyskusje, nie pytaj─ůc, czy arty┼Ťci lub prelegenci s─ů wierz─ůcy, czy nie.
[…]
A jak Pan ocenia┼é rol─Ö, jak─ů odegrali ksi─Ö┼╝a czy biskupi przy Okr─ůg┼éym Stole i w Magdalence?
Bardzo pozytywnie. Uwa┼╝a┼éem, ┼╝e ich obecno┼Ť─ç w pewnym sensie uwiarygodnia te obrady, jak r├│wnie┼╝ zapewnia swego rodzaju kontrol─Ö nad tym, aby nie sta┼éo si─Ö tam nic moralnie niedopuszczalnego. Natomiast wydaje mi si─Ö, ┼╝e p├│┼║niej Ko┼Ťci├│┼é postanowi┼é te swoje zas┼éugiÔÇŽ
ÔÇŽzdyskontowa─ç?
ÔÇŽwykorzysta─ç jako argument przy ubieganiu si─Ö o rozmaite korzystne rozwi─ůzania polityczne i prawne.
Bardzo waży Pan słowa.
Owszem.
Kiedy po raz pierwszy pomy┼Ťla┼é Pan, ┼╝e dzieje si─Ö w tej sferze co┼Ť niepokoj─ůcego?
Bardzo dwuznaczna by┼éa dla mnie kwestia pr─Ödkiego wprowadzenia religii do szk├│┼é.
Sta┼éo si─Ö to we wrze┼Ťniu 1990 roku, przy pomocy ministerialnej instrukcji. By┼é Pan przeciwny?
Ogl─Ödnie m├│wi─ůc, nie by┼éem entuzjast─ů tego rozwi─ůzania.
Uwa┼╝a┼é Pan, ┼╝e narusza ┼Ťwiecko┼Ť─ç pa┼ästwa?
To nie by┼é dla mnie kluczowy argument. Wa┼╝niejsze by┼éo to, ┼╝e moim zdaniem nauczanie religii w szkole b─Ödzie mia┼éo znacznie mniej walor├│w ni┼╝ katechezy w parafiach. Tam wytwarza┼éa si─Ö szczeg├│lna wi─Ö┼║ mi─Ödzy katechet─ů a uczestnikami zaj─Ö─ç. M├│j syn na przyk┼éad tak zaprzyja┼║ni┼é si─Ö z ksi─Ödzem, kt├│ry go uczy┼é, ┼╝e ten udziela┼é mu potem ┼Ťlubu i chrzci┼é jego dzieci. W─ůtpi─Ö, czy w przypadku katechezy szkolnej by┼éoby to mo┼╝liweÔÇŽ
Czy dlatego, ┼╝e sytuacja nauki szkolnej jest bardziej oficjalna?
Tak, i nie ma aspektu wolnego wyboru: ja chc─Ö i┼Ť─ç na religi─Ö, wi─Öc id─Ö. Poza tym twierdzi┼éem w├│wczas, ┼╝e nie ma odpowiedniej liczby wyszkolonych katechet├│w.
Ostatecznie pa┼ästwo pomog┼éo ich wykszta┼éci─ç za swoje pieni─ůdze.
To niezbyt szcz─Ö┼Ťliwe rozwi─ůzanie. Natomiast t┼éumaczono mi w odpowiedzi na moje zarzuty, ┼╝e na katechezy w warunkach parafialnych chodzi jedynie mniejszo┼Ť─ç m┼éodzie┼╝y. Uwa┼╝a┼éem, ┼╝e to z┼éa informacja z punktu widzenia cz┼éowieka wierz─ůcego, ale to zadaniem Ko┼Ťcio┼éa jest zwi─Ökszy─ç t─Ö liczb─Ö stosuj─ůc odpowiednie zach─ÖtyÔÇŽ
Biskupi posun─Öli si─Ö w tej sprawie niemal┼╝e do szanta┼╝u. Zagrozili na posiedzeniu komisji wsp├│lnej rz─ůdu i episkopatu, ┼╝e w przypadku braku zgody rz─ůdz─ůcych na religi─Ö w szko┼éach b─Öd─ů urz─ůdza─ç pielgrzymki na Jasn─ů G├│r─Ö w tej intencji.
Nie wiedzia┼éem o tym. ┼╣le to ┼Ťwiadczy o umiej─Ötno┼Ťciach negocjacyjnych i zdolno┼Ťciach do kompromisu ├│wczesnych hierarch├│w.
Tylko jeden minister odwa┼╝y┼é si─Ö w├│wczas zg┼éosi─ç zdanie odr─Öbne, argumentuj─ůc w ten spos├│b: ÔÇ×Uwa┼╝am, ┼╝e jest lepiej, kiedy dziecko po szkole idzie na religi─Ö, bo wtedy wybiera t─Ö religi─Ö i jest to jego swobodny, wolny wyb├│r. Mo┼╝e wybra─ç ksi─Ödza, wie, ┼╝e mo┼╝e nawet nie p├│j┼Ť─ç. Uczy si─Ö ┼Ťwiadomo┼Ťci wiary. To zniknie, kiedy religia zostanie wepchni─Öta mi─Ödzy ortografi─Ö a arytmetyk─Ö, kiedy zostanie z nimi zr├│wnana. A ja sam mia┼éem w szkole obowi─ůzkow─ů religi─Ö i pami─Ötam, ┼╝e z niej wagarowa┼éem, jak ze wszystkich lekcji. Tak uczona religia traci transcendentny wymiarÔÇŁ. Zgodzi┼éby si─Ö Pan z tymi s┼éowami?
Bardzo rozs─ůdna argumentacja.
Jej autorem jest Jacek Kuro┼ä. Chyba ┼é─ůczy┼éo was wi─Öcej, ni┼╝ wam si─Ö zdawa┼éo.
Mia┼éem dla niego bardzo du┼╝y szacunek. By┼é niew─ůtpliwie cz┼éowiekiem prawym i w swoich pogl─ůdach autentycznym. Natomiast, jeszcze raz powt├│rz─Ö, te pogl─ůdy wynika┼éy z innego ni┼╝ u mnie ideowego ┼║r├│d┼éa.
[…]
Ko┼Ťci├│┼é nie powinien si─Ö wypowiada─ç w bie┼╝─ůcych sprawach publicznych?
Mo┼╝e si─Ö wypowiada─ç z perspektywy swojej nauki etycznej i spo┼éecznej. Natomiast na pewno nie powinien wskazywa─ç palcem, kto ma racj─Ö, a ju┼╝ na pewno nie, na kogo g┼éosowa─ç.
Sam Pan jednak przyzna┼é, ┼╝e w 1995 roku przed zg┼éoszeniem swojej kandydatury na prezydenta radzi┼é si─Ö prymasa Glempa.
Owszem, tak by┼éo. Powiem panu wi─Öcej. Kiedy przyje┼╝d┼╝a┼éem do danego regionu, na pocz─ůtku zawsze chcia┼éem spotka─ç si─Ö z miejscowym ordynariuszem.
Żeby złożyć hołd poddańczy?
Co te┼╝ pan opowiada! ┼╗eby pokaza─ç, ┼╝e identyfikuj─Ö si─Ö, jako kandydat, z chrze┼Ťcija┼äskimi warto┼Ťciami.
Liczy┼é Pan po prostu na wsparcie wyborczeÔÇŽ
Te rozmowy zwykle dotyczy┼éy spraw politycznie zupe┼énie neutralnych. Doskonale wspominam na przyk┼éad przemi┼é─ů rozmow─Ö z kardyna┼éem Franciszkiem Macharskim w Krakowie czy arcybiskupem Alfonsem Nossolem w OpoluÔÇŽ Prosz─Ö pana, ja o ich poparcie nie zabiega┼éem. Oczywi┼Ťcie, gdyby kt├│ry┼Ť z biskup├│w, uj─Öty moim urokiem osobistym czy szansami wyborczymi, przekaza┼é proboszczom, aby szepn─Öli swoim parafianom, ┼╝e jest taki wspania┼éy kandydat Strzembosz, to bym si─Ö nie obrazi┼é, ale z tego, co wiem, to si─Ö nie wydarzy┼éoÔÇŽ
Ale nazwijmy rzeczy po imieniu, chcia┼é Pan mie─ç ÔÇ×ko┼Ťcieln─ů piecz─ůtk─ÖÔÇŁ, by─ç kandydatem kojarzonym z Ko┼Ťcio┼éem. Sam Pan m├│wi┼é o tym w wywiadach.
Owszem, ma pan racj─Ö.
Dzi┼Ť, znaj─ůc dalsze koleje politycznego zaanga┼╝owania Ko┼Ťcio┼éa w Polsce, zachowa┼éby si─Ö Pan tak samo?
Nie wiem, trudno mi powiedzie─ç. Z pewno┼Ťci─ů mia┼ébym wi─Öcej w─ůtpliwo┼Ťci. Natomiast prosz─Ö lepiej zrozumie─ç moj─ů sytuacj─Ö w├│wczas. Nie mia┼éem do dyspozycji w┼éa┼Ťciwie ┼╝adnych struktur w terenie, z drugiej strony by┼é Kwa┼Ťniewski wspierany przez establishment postpezetpeerowski, Ko┼Ťci├│┼é by┼é dla mnie naturalnym ┼Ťrodowiskiem oparcia.
Tylko ┼╝e po ewentualnym zwyci─Östwie mia┼éby Pan wobec niego d┼éug wdzi─Öczno┼Ťci.
S─ůdz─Ö, ┼╝e umia┼ébym mimo wszystko zachowa─ç niezale┼╝no┼Ť─ç. Wiele razy w ┼╝yciu to udowadnia┼éem. Chcia┼ébym jednak, dla pe┼éno┼Ťci obrazu, opowiedzie─ç panu inn─ů histori─Ö zwi─ůzan─ů z moimi kontaktami z Ko┼Ťcio┼éem instytucjonalnym w latach dziewi─Ö─çdziesi─ůtych.
Prosz─Ö uprzejmie.
W pocz─ůtkowym okresie rz─ůd├│w AWS, kiedy by┼éem jeszcze pierwszym prezesem SN, pan Stanis┼éaw Iwanicki, kt├│ry p├│┼║niej zosta┼é ministrem sprawiedliwo┼Ťci, zaprosi┼é mnie na spotkanie z pewnym arcybiskupem. W salce siedzia┼éo wielu przedstawicieli w┼éadz sejmowych i rz─ůdowych. Arcybiskup zacz─ů┼é wszystkich po kolei pyta─ç, co uczynili w kwestii prawnej ochrony ┼╝ycia pocz─Ötego.
Pana to chyba nie powinno martwi─çÔÇŽ Jest Pan zdecydowanym przeciwnikiem aborcji.
Ale mnie w pewnym sensie zbulwersowa┼éo, ┼╝e ksi─ůdz arcybiskup czuje si─Ö uprawniony, aby ┼╝─ůda─ç ode mnie, w zwi─ůzku z pe┼énion─ů przeze mnie rol─ů, sprawozdania w tej kwestii.
Ale┼╝ by┼é Pan niekonsekwentny. Najpierw poda┼é Pan w kampanii prezydenckiej Ko┼Ťcio┼éowi palec, a potem si─Ö dziwi┼é, ┼╝e ten chcia┼é wzi─ů─ç ca┼é─ů r─Ök─ÖÔÇŽ
Mo┼╝e naiwnie nie s─ůdzi┼éem, ┼╝e Ko┼Ťcio┼éowi b─Ödzie zale┼╝a┼éo na takim wp┼éywaniu na w┼éadz─Ö publiczn─ůÔÇŽ
Rzeczywi┼Ťcie naiwnie. Co Pan odpowiedzia┼é arcybiskupowi?
Do┼Ť─ç zdecydowanie odpar┼éem, ┼╝e owszem, problem ochrony ┼╝ycia jest mi bardzo bliski, ale po pierwsze jako pierwszy prezes S─ůdu Najwy┼╝szego mam tu niewiele do powiedzenia, a po drugie, ┼╝e owszem, ograniczenie aborcji tak daleko, jak to jest mo┼╝liwe, jest moim zdaniem uzasadnione, ale pod bardzo powa┼╝nym warunkiem.
Jakim?
┼╗e r├│wnocze┼Ťnie kobietom, kt├│re rezygnuj─ů z aborcji, udziela si─Ö skutecznej pomocy. Je┼╝eli ka┼╝da parafia b─Ödzie mia┼éa pe┼éne rozpoznanie sytuacji kobiet, kt├│re s─ů w tak ci─Ö┼╝kich warunkach, ┼╝e ze wzgl─Öd├│w spo┼éecznych my┼Ťl─ů o aborcji, i b─Ödzie wiedzia┼éa, jak tym kobietom pom├│c, to w├│wczas Ko┼Ťci├│┼é b─Ödzie m├│g┼é oczekiwa─ç daleko id─ůcych restrykcji prawnych. W przeciwnym razie prezentuje postaw─Ö etycznie w─ůtpliw─ů.
Faryzejsk─ů?
Mo┼╝e nawet faryzejsk─ů. Ja aborcj─Ö z przyczyn spo┼éecznych uwa┼╝am za niedopuszczaln─ů, ale odpowiedzialno┼Ť─ç moralna za jej dokonywanie spoczywa tak┼╝e na spo┼éecze┼ästwie, a szczeg├│lnie na chrze┼Ťcijanach.
Co na to ksi─ůdz arcybiskup?
Wydaje mi si─Ö, ┼╝e nikt mi nie odpowiedzia┼é.
Chcia┼ébym m├│c twierdzi─ç inaczej, ale wydaje mi si─Ö, ┼╝e to typowa postawa w polskim Ko┼Ťciele.
Niew─ůtpliwie polscy biskupi zbyt du┼╝y nacisk k┼éad─ů na regulacje prawn─ů, a zbyt ma┼éy na oddzia┼éywanie na konkretne postawy wiernych.
Ale tu Pan Profesor te┼╝ chyba nie by┼é do ko┼äca konsekwentny.
Dlaczego?
Poniewa┼╝ rok wcze┼Ťniej, kiedy rz─ůd SLD postanowi┼é zliberalizowa─ç ustaw─Ö antyaborcyjn─ů i wprowadzi─ç mo┼╝liwo┼Ť─ç dokonania aborcji ze wzgl─Öd├│w spo┼éecznych do 12. tygodnia ci─ů┼╝y, wyst─ůpi┼é Pan z m├│wnicy sejmowej z ostrym pot─Öpieniem tych propozycji.
Zupe┼énie inna jest sytuacja, w kt├│rej rozmawiam z ko┼Ťcielnym hierarch─ů, a inna kiedy wyst─Öpuj─Ö na forum sejmu.
W sejmie obowi─ůzuje inna moralno┼Ť─ç?
Nie. W sejmie jest na pewno inny kontekst wypowiedzi. ┼╗eby by┼éa jasno┼Ť─ç, ja nie twierdz─Ö, ┼╝e katolicy powinni zupe┼énie powstrzyma─ç si─Ö od wp┼éywu na system prawny. Bo dlaczego forsowanie pogl─ůd├│w jawnie ateistycznych mia┼éoby by─ç bardziej dopuszczalne? S─ůdz─Ö, ┼╝e jest rzecz─ů niepo┼╝─ůdan─ů, kiedy system warto┼Ťci, na kt├│rym oparte jest prawo, dramatycznie rozmija si─Ö z systemem moralnym wyznawanym przez wi─Ökszo┼Ť─ç spo┼éecze┼ästwa. Poza tym trudno oczekiwa─ç od pos┼éa czy senatora katolika, ┼╝e b─Ödzie z premedytacj─ů g┼éosowa─ç wbrew nauczaniu Ko┼Ťcio┼éa. Chodzi mi o to, aby oddzia┼éywanie poprzez prawo nie by┼éo jedynym sposobem wprowadzania chrze┼Ťcija┼äskiej moralno┼Ťci.
[…]
W interesuj─ůcym nas momencie, czyli w pa┼║dzierniku 1996 roku, SLD przywr├│ci┼é mo┼╝liwo┼Ť─ç przerywania ci─ů┼╝y z przyczyny trudnych warunk├│w ┼╝yciowych kobiety. Przepis obwarowywa┼é jednak t─Ö mo┼╝liwo┼Ť─ç konieczno┼Ťci─ů konsultacji lekarskiej, psychologicznej i potrzeb─ů odczekania trzech dni od decyzji do zabiegu. Pan bardzo energicznie zaprotestowa┼é przeciwko temu rozwi─ůzaniu. Czemu?
Z kilku przyczyn. Po pierwsze mia┼éem w pami─Öci to, co si─Ö dzia┼éo w PRL-u, kiedy to w┼éa┼Ťciwie aborcja sta┼éa si─Ö powszechnie u┼╝ywanym ┼Ťrodkiem antykoncepcyjnym. Mieli┼Ťmy zreszt─ů osobiste do┼Ťwiadczenia w tej kwestii. Kiedy moja ┼╝ona do┼Ť─ç niespodziewanie, po kilkuletniej przerwie, zasz┼éa w ci─ů┼╝─Ö po raz czwarty, lekarze oficjalnie doradzali jej przerwanie, bo ÔÇ×po co pani czwarte dziecko?ÔÇŁ. By┼éem ┼Ťwiadkiem sceny, kiedy na korytarzu szpitalnym po┼éo┼╝na, ┼Ťmiej─ůc si─Ö, ┼╝egna m┼éod─ů dziewczyn─Ö, kt├│ra na to ÔÇ×No to do zobaczenia za p├│┼é rokuÔÇŁ. Dla nas by┼éo zupe┼énie oczywiste, ┼╝e chodzi o spotkania przy okazji zabieg├│w aborcyjncyh… Uwa┼╝a┼éem, ┼╝e powr├│t do aborcji z przyczyn spo┼éecznych b─Ödzie de facto powrotem do takich gorsz─ůcych praktyk.
[…]
W┼éa┼Ťnie. W opublikowanym przy okazji tamtej debaty artykule na ┼éamach dziennika ÔÇ×RzeczpospolitaÔÇŁ zatytu┼éowanym znamiennie Czym ma by─ç prawo w III Rzeczpospolitej twierdzi┼é Pan, ┼╝e dopuszczenie aborcji z przyczyn spo┼éecznych b─Ödzie r├│wnoznaczne z dopuszczeniem do sytuacji, w kt├│rej prawo b─Ödzie niemoralne. Nie za ostro Pan pisa┼é?
Nie, mam pe┼éne przekonanie, ┼╝e w sytuacji, w kt├│rej dyskutuje si─Ö, kiedy ┼╝ycie ludzkie si─Ö zaczyna, powinni┼Ťmy chroni─ç je w mo┼╝liwie najwcze┼Ťniejszej fazie.
Ale zdaje sobie Pan spraw─Ö z tego, ┼╝e to nie jest jedyny spo┼éecznie reprezentowany pogl─ůd? Dzi┼Ť ma on, owszem, poparcie wi─Ökszo┼Ťci spo┼éecze┼ästwa, ale w latach dziewi─Ö─çdziesi─ůtych liczba os├│b, kt├│re dopuszcza┼éy moralnie przerywanie ci─ů┼╝y, by┼éa podobna do liczby os├│b, kt├│re takiego zabiegu nie dopuszcza┼éy.
Zdaj─Ö sobie z tego spraw─Ö, ale dane, kt├│re pan przytacza, dowodz─ů, ┼╝e obowi─ůzywanie zakazu prawnego ma wp┼éyw na zmian─Ö postawy opinii publicznej. I bardzo dobrze.
Prawo ma wychowywa─ç spo┼éecze┼ästwo?
Do pewnego stopnia tak. W kwestiach podstawowych, a do takich zaliczam ochron─Ö ┼╝ycia, prawo powinno stawia─ç spo┼éecze┼ästwu wysokie wymagania. Uwa┼╝am, ┼╝e jest to wa┼╝ne szczeg├│lnie dzi┼Ť, kiedy w Europie panuje kult ┼éatwizny, d─ů┼╝enie do wyeliminowania z ┼╝ycia jakiegokolwiek cierpienia.
[…]
Czy nie ma Pan Profesor wra┼╝enia, ┼╝e polski Ko┼Ťci├│┼é nadmiernie skupi┼é si─Ö na sprawach etyki seksualnej, jednocze┼Ťnie odpuszczaj─ůc inne wa┼╝ne kwestie spo┼éeczne? Na przyk┼éad przypadki wyzysku na rynku pracy czy przez d┼éugi czas problem uchod┼║c├│w?
Z pewno┼Ťci─ů jest to s┼éuszny zarzut. Dodajmy, ┼╝e problem niestabilno┼Ťci i fatalnych warunk├│w zatrudnienia, tak zwanych um├│w ┼Ťmieciowych ma te┼╝ gigantyczny wp┼éyw na ┼╝ycie rodzinne Polak├│w. Niew─ůtpliwie w naszym Ko┼Ťciele by┼é obecny nurt promuj─ůcy bardzo liberaln─ů wizj─Ö gospodarki, co k┼é├│ci si─Ö powa┼╝nie z wizj─ů stosunk├│w spo┼éecznych wynikaj─ůc─ů chocia┼╝by z encyklik papieskich. Wydaje mi si─Ö jednak, ┼╝e powoli zaczynamy wychodzi─ç jako katolicy z tego okresu zach┼éy┼Ťni─Öcia si─Ö ideami liberalnymi. Je┼Ťli za┼Ť chodzi o problem uchod┼║c├│w, to s─ůdz─Ö, ┼╝e wpisuje si─Ö on w szersze zagadnienie zale┼╝no┼Ťci mi─Ödzy naszym Episkopatem a obecnie rz─ůdz─ůc─ů parti─ů.
Chrze┼Ťcijanie powinni opowiada─ç si─Ö za przyj─Öciem uchod┼║c├│w?
Tak! Zreszt─ů najwa┼╝niejsi przedstawiciele Episkopatu od dawna domagali si─Ö ich przyjmowania. Uchod┼║cy rozproszeni po parafiach nie byliby przecie┼╝ ┼╝adnym zagro┼╝eniem i powsta┼éaby du┼╝a szansa ich asymilacji. Od dawna te┼╝ Episkopat domaga si─Ö utworzenia tak zwanych korytarzy humanitarnych, a spotyka si─Ö z odpowiedzi─ů ÔÇ×nie, bo nieÔÇŁ. Opracowano r├│wnie┼╝ pi─Ökne stanowisko w tej sprawie oraz w sprawie stosunku do Ukrai┼äc├│w. Nie og┼éoszono go jednak w Ko┼Ťcio┼éach i nie napi─Ötnowano w┼éadz, ┼╝e nie s┼éuchaj─ů wezwania Chrystusa z ÔÇ×o┼Ťmiu b┼éogos┼éawie┼ästwÔÇŁ, kt├│re stanowi istot─Ö chrze┼Ťcija┼ästwa.
Niestety, biskupi do┼Ť─ç jednoznacznie zaanga┼╝owali si─Ö politycznieÔÇŽ
Na szcz─Ö┼Ťcie nie wszyscy, ale rzeczywi┼Ťcie znacz─ůca ich cz─Ö┼Ť─ç. Uwa┼╝am, ┼╝e jest to bardzo negatywne zjawisko, kiedy hierarchowie wskazuj─ů bezpo┼Ťrednio, na kogo g┼éosowa─ç, jak r├│wnie┼╝ kiedy publicznie pi─Ötnuj─ů osobisto┼Ťci z ┼╝ycia publicznego jako niepodporz─ůdkuj─ůce si─Ö ich wskazaniom. Wracaj─ůc do sprawy uchod┼║c├│w, wida─ç wyra┼║nie, ┼╝e stanowiska rz─ůdu i Episkopatu s─ů coraz bardziej rozbie┼╝ne, i jest to problem zw┼éaszcza dla tej cz─Ö┼Ťci biskup├│w, kt├│ra reprezentuje stanowisko zbli┼╝one dla Radia Maryja.
Radio Maryja jest dla Ko┼Ťcio┼éa problemem?
Olbrzymim. Przede wszystkim dlatego, ┼╝e w wielu sprawach, chocia┼╝by w kwestii smole┼äskiej, ale nie tylko, skupia ludzi wok├│┼é k┼éamstwa. Jest dramatem dla Ko┼Ťcio┼éa, kiedy zamiast g┼éosi─ç prawd─Ö, rozpowszechnia si─Ö wiadomo┼Ťci fa┼észywe. Bardzo niepokoj─ůce s─ů tak┼╝e jednoznacznie polityczne wypowiedzi dyrektora rozg┼éo┼Ťni. Doskonale rozumiem i nawet doceniam to, ┼╝e Radio stworzy┼éo miejsce wsp├│lne dla ludzi odrzuconych, ale nie mog─Ö zgodzi─ç si─Ö z warto┼Ťciami, na kt├│rych ta wsp├│lnota zosta┼éa oparta.
Dlaczego?
Bo cz─Östo nie po drodze jej z warto┼Ťciami chrze┼Ťcija┼äskimi. A ja si─Ö czuj─Ö przede wszystkim chrze┼Ťcijaninem.
***
Adam Strzembosz, ÔÇ×Mi─Ödzy prawem i sprawiedliwo┼Ťci─ůÔÇŁ, rozmawia Stanis┼éaw Zakroczymski, Biblioteka ÔÇ×Wi─ÖziÔÇŁ, 2017. s. 342
***
Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç┬átutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś