Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Prawnicy nie uratuj─ů pa┼ästwa prawa

Dzie┼ä dziewi─Ö─çset siedemdziesi─ůty pi─ůty*: prawnikom nadal wydaje si─Ö, ┼╝e mog─ů przywr├│ci─ç w Polsce pa┼ästwo prawa za pomoc─ů prawniczych narz─Ödzi.
Prawnicy nie uratuj─ů pa┼ästwa prawa
ilustr.: Zuzia Wojda

Ostatni zgodny z demokratycznymi regu┼éami gry ruch obecnej wi─Ökszo┼Ťci parlamentarnej w ÔÇ×bitwie o s─ůdyÔÇŁ mia┼é miejsce, zanim ta bitwa zacz─Ö┼éa si─Ö na dobre. Nied┼éugo przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku grupa pos┼é├│w Prawa i Sprawiedliwo┼Ťci zaskar┼╝y┼éa do Trybuna┼éu Konstytucyjnego przepisy, na podstawie kt├│rych ├│wczesny Sejm powo┼éa┼é pi─Öciu, a nie tylko trzech s─Ödzi├│w. Wkr├│tce po przej─Öciu w┼éadzy wnioskodawcy skarg─Ö wycofali. Wszystko, co wydarzy┼éo si─Ö p├│┼║niej, to ju┼╝ nie polityczne szachy, tylko wywr├│cenie stolika i ok┼éadanie przeciwnik├│w szachownic─ů. Zacz─Ö┼éo si─Ö od ekspresowego uchwalania kolejnych ustaw, ÔÇ×reasumpcjiÔÇŁ niekorzystnych g┼éosowa┼ä w komisjach, nocnych ┼Ťlubowa┼ä s─Ödzi├│w dubler├│w. Potem by┼éo ju┼╝ tylko ciekawiej: bojkotowanie rozpraw, odmowa publikacji wyrok├│w Trybuna┼éu, otwarte ignorowanie orzecze┼ä S─ůdu Najwy┼╝szego. Teraz kolejny projekt ustawy maj─ůcej u┼éatwi─ç przej─Öcie s─ůdownictwa niespecjalnie ju┼╝ dziwi.

Przez te trzy lata pojawi┼éa si─Ö niejedna koncepcja, aby powstrzyma─ç t─Ö ofensyw─Ö za pomoc─ů czysto prawnych narz─Ödzi. Czego nie pr├│bowano? Na samym pocz─ůtku by┼éa sztuczka pos┼é├│w Platformy Obywatelskiej, kt├│rzy wycofany wniosek PiS o zbadanie ustawy o TK z┼éo┼╝yli jako sw├│j, przeciwko ÔÇ×swojejÔÇŁ ustawie. Potem ÔÇô rozpaczliwa pr├│ba powstrzymania Sejmu przed ÔÇ×uniewa┼╝nieniemÔÇŁ wyboru s─Ödzi├│w za pomoc─ů postanowienia o zabezpieczeniu wydanego przez TK, mimo ┼╝e przez lata uzyskanie takiego orzeczenia w zwyk┼éej sprawie graniczy┼éo z cudem. Do prokuratury trafia┼éy zawiadomienia w sprawie odmowy publikacji wyrok├│w czy s┼éynnego posiedzenia Sejmu przeniesionego do sali kolumnowej. Oczywi┼Ťcie ┼╝adna z tych pr├│b nie powstrzyma┼éa wi─Ökszo┼Ťci parlamentarnej.

W ksi─ů┼╝kowej i serialowej ÔÇ×Grze o tronÔÇŁ szlachetny i naiwny Eddard Stark my┼Ťla┼é, ┼╝e testament kr├│la Roberta rozwi─ů┼╝e problem sukcesji. Niestety nie przewidzia┼é scenariusza, w kt├│rym kr├│lowa Cersei drze dokument na strz─Öpy. On jeszcze wtedy nie wiedzia┼é, ┼╝e jego przeciwnicy nie graj─ů na tych samych zasadach. Dzi┼Ť, po tylu przekroczonych prawnych i ustrojowych Rubikonach, Wis┼éach, Wartach i Amazonkach, prawnicy nie powinni ju┼╝ mie─ç z┼éudze┼ä, ┼╝e sam─ů interpretacj─ů i argumentacj─ů (nawet znakomit─ů) wygraj─ů walk─Ö o pa┼ästwo prawa. W dodatku pewna cz─Ö┼Ť─ç ┼Ťrodowiska po prostu przesz┼éa ju┼╝ na drug─ů stron─Ö i nawet nie pr├│buje si─Ö sprzeciwia─ç, zamiast tego uk┼éadaj─ůc sobie stosunki z now─ů w┼éadz─ů (jak prof. Marek Zirk-Sadowski, prezes Naczelnego S─ůdu Administracyjnego).

Jednak wci─ů┼╝ podejmowane s─ů pr├│by. Teoretycy prawa wyja┼Ťniaj─ů, co w dzisiejszych czasach znaczy domniemanie konstytucyjno┼Ťci i dlaczego wcale nie oznacza, ┼╝e niekonstytucyjny przepis obowi─ůzuje. Inni wierz─ů, ┼╝e co┼Ť zmieni─ů sprawy tocz─ůce si─Ö przed Trybuna┼éem Sprawiedliwo┼Ťci UE w zwi─ůzku z pytaniem zadanym przez irlandzki s─ůd i skarg─ů Komisji Europejskiej. Ja s─ůdz─Ö, ┼╝e w przewidywalnej przysz┼éo┼Ťci niczego w ten spos├│b nie uda si─Ö osi─ůgn─ů─ç. Z ca┼éym szacunkiem dla znaczenia rz─ůd├│w prawa, to nie jest mechanizm, kt├│ry by┼éby w stanie uratowa─ç sam siebie. Je┼Ťli jego legitymizacja zostanie podwa┼╝ona lub oka┼╝e si─Ö z┼éudzeniem, to po prostu braknie os├│b ch─Ötnych do wyj┼Ťcia na ulic─Ö w obronie ustroju. A w sporze, w kt├│rym jedna ze stron otwarcie ignoruje rozstrzygni─Öcia kolejnych s─ůd├│w, narz─Ödzia prawne po prostu nie wystarcz─ů i nigdy wystarczy─ç nie mog┼éy. To nie przypadek, ┼╝e jedynym sukcesem opozycji z ostatnich trzech lat by┼éo odroczenie o rok i cz─Ö┼Ťciowe z┼éagodzenie przej─Öcia S─ůdu Najwy┼╝szego. Zawdzi─Öczamy je nie kolejnemu rewelacyjnemu pomys┼éowi, jak interpretowa─ç Konstytucj─Ö, ale jedynym naprawd─Ö masowym protestom dotycz─ůcym spraw ustrojowych. Dlaczego jednak sukces by┼é tylko jeden, a patrz─ůc na niego z dzisiejszej perspektywy ÔÇô nie a┼╝ tak spektakularny, jak mog┼éo si─Ö wydawa─ç jeszcze rok temu?

Kto pa┼ästwa nie lubi, nie b─Ödzie go broni─ç

┼Ürodowiskom prawniczym wci─ů┼╝ trudno jest uwierzy─ç, ┼╝e wielu os├│b po prostu nie obchodzi, co si─Ö stanie z ustrojem. Profesor Miros┼éaw Wyrzykowski m├│wi┼é ostatnio z gorycz─ů: ÔÇ×Problem rz─ůd├│w prawa, czyli zasad, kt├│re maj─ů rz─ůdzi─ç Polsk─ů, jest udzia┼éem tylko pewnej niedu┼╝ej cz─Ö┼Ťci spo┼éecze┼ästwa. Dla wi─Ökszo┼Ťci, mam wra┼╝enie, jest to bez znaczeniaÔÇŁ. Gorycz jest zrozumia┼éa, skoro s┼éowa te wypowiada by┼éy s─Ödzia TK i jednocze┼Ťnie cz┼éowiek, kt├│remu zawdzi─Öczamy konstytucyjny przepis o demokratycznym pa┼ästwie prawnym. Ale brak t┼éum├│w na ulicach niestety ma swoje uzasadnienie.

O tym, co teraz napisz─Ö, w publicystyce i (rzadziej) w polityce ju┼╝ si─Ö m├│wi┼éo, jednak mam wra┼╝enie, ┼╝e z takiej perspektywy zbyt rzadko wypowiadali si─Ö prawnicy. A nie zaszkodzi┼éoby, gdyby uznali do┼Ť─ç prost─ů tez─Ö: nie zechce broni─ç ustroju pa┼ästwa kto┼Ť, kto tego pa┼ästwa nie lubi. Polska przez 25 lat wi─Ökszo┼Ťci Polek i Polak├│w nie da┼éa do┼Ť─ç powod├│w, ┼╝eby j─ů polubi─ç. Nie chodzi tu o (dowolnie rozumiany) patriotyzm, tylko o to, czy jako obywatel/-ka mog─Ö powiedzie─ç z czystym sumieniem, ┼╝e moje pa┼ästwo o mnie zadba┼éo.

Przyjrzyjmy si─Ö najpierw pierwszej dekadzie III RP. Je┼Ťli spojrzymy na ni─ů przez trybunalskie okulary, zobaczymy okres heroiczny. Praktycznie ka┼╝dy uniwersytecki kurs prawa konstytucyjnego wspomina w jaki┼Ť spos├│b o tym, jak przed uchwaleniem obecnej konstytucji, zawieraj─ůcej kilkadziesi─ůt przepis├│w o prawach cz┼éowieka, TK uzupe┼énia┼é t─Ö luk─Ö, wyprowadzaj─ůc kolejne prawa z zasady demokratycznego pa┼ästwa prawnego. Z kolei przez pierwsze lata obowi─ůzywania obecnej ustawy zasadniczej TK kszta┼étowa┼é spos├│b my┼Ťlenia o niej. Owszem, w latach 1990ÔÇô2000 wydano niejedno orzeczenie zas┼éuguj─ůce na krytyk─Ö, ale trzeba uczciwie przyzna─ç, ┼╝e osi─ůgni─Öto wiele. Zacz─Ö┼éo si─Ö od samotnego przepisu o pa┼ästwie prawnym, dos┼éownie skopiowanego z niemieckiej konstytucji i nierozumianego przez uchwalaj─ůcy go parlament (anegdota g┼éosi, ┼╝e w noc przed g┼éosowaniem tak zwanej noweli grudniowej w 1989 roku sprawozdawczyni Hanna Suchocka robi┼éa notatki z dyktowanego przez telefon komentarza do niemieckiej ustawy zasadniczej). A z czasem uda┼éo si─Ö doj┼Ť─ç do solidnego dorobku, na kt├│ry z┼éo┼╝y┼éy si─Ö setki wyrok├│w polskiego s─ůdu konstytucyjnego i nowa konstytucja.

Ale okres, kt├│ry ┼Ťrodowiskom prawniczym mo┼╝e jawi─ç si─Ö heroicznie, ca┼éej reszcie kojarzy si─Ö ju┼╝ nie najlepiej ÔÇô na przyk┼éad z szokiem transformacji i bezrobociem wzrastaj─ůcym gwa┼étownie do kilkunastu procent. Mo┼╝na by tu odpowiedzie─ç, ┼╝e to odleg┼ée czasy, ┼╝e przez ostatnie lata by┼éo ju┼╝ lepiej. Pytanie jednak: komu i w por├│wnaniu z kim. Z perspektywy os├│b, kt├│re z trudem wi─ů┼╝─ů koniec z ko┼äcem na nieprzyjaznym rynku pracy, Polsk─Ö tak┼╝e dzi┼Ť nie jest ┼éatwo polubi─ç. Niedawny manifest adresowany do m┼éodych, wzywaj─ůcy do ÔÇ×wy┼é─ůczenia comp├│wÔÇŁ,┬á porzucenia nowozelandzkich ÔÇ×adventure club├│wÔÇŁ i przy┼é─ůczenia si─Ö do protest├│w, ┼Ťwietnie nadaje si─Ö, ┼╝eby pokaza─ç b┼é─Ödn─ů diagnoz─Ö. Problemem nie jest to, ┼╝e protestuj─ů tylko ÔÇ×starzyÔÇŁ, poniewa┼╝ ÔÇ×m┼éodymÔÇŁ jakoby nie zale┼╝y, s─ů niedouczeni, nie doceniaj─ů dorobku TK, nie pami─Ötaj─ů okresu sprzed 1989 roku i tak dalej. Problemem jest to, ┼╝e protestuje klasa ┼Ťrednia, bo osoby gorzej usytuowane maj─ů prawo nie czu─ç specjalnej ochoty, ┼╝eby broni─ç abstrakcyjnych zasad w kraju, kt├│ry wi─Ökszo┼Ťci obywateli i obywatelek nie rozpieszcza┼é.

Stanis┼éaw Zakroczymski pisa┼é o socjalnej twarzy Trybuna┼éu Konstytucyjnego. Nie chc─Ö umniejsza─ç znaczenia cytowanych przez niego wyrok├│w, ale to straszne, ┼╝e w og├│le musimy o nich pisa─ç. Jak to mo┼╝liwe, ┼╝e dopiero w 2015 roku uda┼éo si─Ö Polsce dostrzec, ┼╝e nie nale┼╝y pobiera─ç podatku od dochodu, kt├│ry nie pozwala na normaln─ů egzystencj─Ö? Co gorsza, trzeba by┼éo do tego wyroku Trybuna┼éu Konstytucyjnego, a nie opami─Ötania si─Ö przez dowolny rz─ůd. Podobnym przyk┼éadem jest orzeczenie Trybuna┼éu o konieczno┼Ťci wyr├│wnania ┼Ťwiadcze┼ä piel─Ögnacyjnych dla wykluczonych opiekun├│w os├│b niepe┼énosprawnych ÔÇô od czterech lat niewykonane ani przez PO i PSL, ani przez PiS. W tej sytuacji wszystko jedno, ┼╝e sam TK zachowa┼é si─Ö jak trzeba. Instytucje pa┼ästwa cierpi─ů cz─Ö┼Ťciowo nie za swoje winy, p┼éac─ůc cen─Ö za lata udawania przez polityk├│w, ┼╝e konstytucyjna zasada sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej to pusty slogan. A nie zacz─ů┼éem nawet wymienia─ç powod├│w, dla kt├│rych Polski mog─ů nie lubi─ç chocia┼╝by osoby LGBT+, kt├│rym na przyk┼éad przez lata t┼éumaczono, ┼╝e na zwi─ůzki partnerskie jeszcze nie pora.

Nostalgia nie ma sensu

Na jako┼Ť─ç ustroju przed 2015 rokiem tak┼╝e nie nale┼╝y patrze─ç przez r├│┼╝owe okulary. Do tej pory nie uda┼éo mi si─Ö znale┼║─ç nadu┼╝ycia pope┼énionego przez obecn─ů wi─Ökszo┼Ť─ç parlamentarn─ů, kt├│rego pierwowzoru nie m├│g┼ébym wskaza─ç w praktykach poprzednich ekip rz─ůdz─ůcych. Zmiana ordynacji wyborczej dyktowana aktualnymi sonda┼╝ami? By┼éo! ┬áZrobiono tak w 2001 i 2002, a kolejn─ů pr├│b─Ö podj─Öto w 2005. Ustawa w par─Ö dni? By┼éo! Rz─ůd Ewy Kopacz ekspresowo doprowadzi┼é do otwarcia bramek na autostradach. ┼Üwiadome uchwalanie niekonstytucyjnego prawa wbrew opiniom eksperckim? To te┼╝ nie nowo┼Ť─ç. Przypomina si─Ö chocia┼╝by tak zwana poprawka Rockiego, ograniczaj─ůca dost─Öp do informacji publicznej. Brak poszanowania wyrok├│w TK? To tak┼╝e nie wynalazek ÔÇ×dobrej zmianyÔÇŁ. M├│j ulubiony przyk┼éad dotyczy tak zwanej ustawy inwigilacyjnej: ta uchwalona przez obecny Sejm ┬áignoruje wcze┼Ťniejszy wyrok, ale opiera si─Ö przy tym na projekcie przygotowanym jeszcze w poprzedniej kadencji. Absurdalne decyzje prezydenta, aby najpierw podpisa─ç ustaw─Ö, a potem pos┼éa─ç j─ů do TK, zarzucaj─ůc niekonstytucyjno┼Ť─ç? Da┼é nam przyk┼éad prezydent Komorowski. Wybory do TK przeprowadzone w spos├│b uniemo┼╝liwiaj─ůcy realn─ů debat─Ö? To te┼╝ nic nowego, tylko dawniej ma┼éo kto zwraca┼é na to uwag─Ö. ┼Üwietnie udokumentowano to w ramach Obywatelskiego Monitoringu Kandydat├│w. Uchwalanie w─ůtpliwego prawa i pozostawienie s─ůdom martwienia si─Ö, jak je interpretowa─ç? To te┼╝ stara praktyka, nieobca nawet profesorom prawa zasiadaj─ůcym w Sejmie.

Najtrudniej wskaza─ç korzenie chyba najmocniejszego nadu┼╝ycia, jakim by┼éo wprowadzenie do Trybuna┼éu Konstytucyjnego s─Ödzi├│w dubler├│w. Jednak i tu warto przypomnie─ç sobie, jak od samego pocz─ůtku jako ┼éup polityczny traktowano Krajow─ů Rad─Ö Radiofonii i Telewizji┬áalbo jak wp┼éywy w┼éadzy wykonawczej na s─ůdownicz─ů (niestety bez oporu ze strony Trybuna┼éu KonstytucyjnegoNaczelnego S─ůdu Administracyjnego) rozszerza┼é Lech Kaczy┼äski, odmawiaj─ůc powo┼éania niekt├│rych s─Ödzi├│w.

Kto┼Ť powie: ale przecie┼╝ nie by┼éo tego tyle co teraz i nigdy o takiej skali. To prawda. Ale niestety uda┼éo si─Ö bardzo skutecznie po┼éo┼╝y─ç fundamenty pod obecne praktyki. ┼╗eby je wprowadzi─ç w ┼╝ycie, nie trzeba by┼éo ich wymy┼Ťla─ç od podstaw. Parafrazuj─ůc pewnego konstytucjonalist─Ö, o ile przed 2015 dominowali cynicy, o tyle teraz mamy do czynienia z najazdem Hun├│w. Tym ostatnim potrzebne by┼éo zanegowanie dotychczasowej symboliki, w tym ÔÇ×┼Ťwi─Öto┼ŤciÔÇŁ przypisywanej do tej pory instytucjom pa┼ästwa prawa. Dawniej wiar─Ö w t─Ö ÔÇ×┼Ťwi─Öto┼Ť─çÔÇŁ przynajmniej udawano. Bez takiej warstwy symbolicznej, jak trafnie pisz─ů Hanna D─Öbska i Tomasz Warczok w artykule ÔÇ×Sakralizacja i profanacja. Trybuna┼é Konstytucyjny jako struktura mitycznaÔÇŁ (ÔÇ×Pa┼ästwo i PrawoÔÇŁ 5/2018), porz─ůdek prawny nie ma szans si─Ö utrzyma─ç. A jej zanegowanie w kraju, kt├│ry nie zas┼éu┼╝y┼é na szacunek ze strony obywateli i obywatelek, wcale nie by┼éo trudne. Dlatego kiedy widz─Ö postulaty odrestaurowania tego, co by┼éo (ostatnio mec. Jacek Dubois powiedzia┼é: ÔÇ×Wydaje mi si─Ö, ┼╝e ka┼╝dy powa┼╝ny w tej chwili program polityczny powinien si─Ö [ÔÇŽ] zaczyna─ç od tego, jak przywr├│ci─ç TK, jak przywr├│ci─ç pa┼ästwo prawa, jak przywr├│ci─ç gwarancj─Ö, jak zwr├│ci─ç prawa obywatelskieÔÇŁ), mog─Ö tylko za┼éama─ç r─Öce. Nie chodzi tylko o to, ┼╝e ustrojowa nostalgia nie jest uzasadniona. Odwo┼éuj─ůc si─Ö do takiej nostalgii, po prostu nie da si─Ö uzyska─ç masowego poparcia. Zasady pa┼ästwa prawa nie mo┼╝na zje┼Ť─ç na obiad, a niezale┼╝no┼Ťci─ů s─ůdownictwa nie da si─Ö zap┼éaci─ç za czynsz.

Co zatem nale┼╝y zrobi─ç? Gdybym mia┼é gotowy program, zak┼éada┼ébym w┼éa┼Ťnie parti─Ö polityczn─ů albo przekonywa┼é do swojej koncepcji kt├│r─ů┼Ť z istniej─ůcych. Obawiam si─Ö jednak, ┼╝e aby doj┼Ť─ç do rozwi─ůzania, musimy przyj─ů─ç do wiadomo┼Ťci, ┼╝e demokratyczna opozycja nie przejmie w┼éadzy dzi─Öki odmienianiu s┼éowa ÔÇ×demokracjaÔÇŁ przez wszystkie przypadki. A je┼╝eli ju┼╝ uda si─Ö t─Ö w┼éadz─Ö przej─ů─ç, pa┼ästwo prawa trzeba b─Ödzie zbudowa─ç od nowa. Nie chodzi tu o technokratyczne ÔÇ×wdro┼╝enieÔÇŁ, cho─ç by┼éaby to z pewno┼Ťci─ů ┼Ťwietna rozrywka intelektualna. Bia┼ée ksi─Ögi i deklaracje tworzone przez kolejne komisje m─Ödrc├│w, nawet je┼Ťli zawarte w nich koncepcje oka┼╝─ů si─Ö ostatecznie przydatne, to za ma┼éo. Nie wystarczy nawet, je┼Ťli odbudowane instytucje pa┼ästwa prawa b─Öd─ů ÔÇô dla odmiany ÔÇô cieszy┼éy si─Ö prawdziwym, a nie tylko deklarowanym szacunkiem os├│b sprawuj─ůcych w┼éadz─Ö. Zw┼éaszcza w ┼Ťrodowiskach prawniczych powinni┼Ťmy przyj─ů─ç do wiadomo┼Ťci, ┼╝e drogie nam zasady ustrojowe nie istniej─ů same dla siebie. Inaczej ni┼╝ dot─ůd w III RP, trzeba b─Ödzie pami─Öta─ç o starej Brechtowskiej prawdzie: Erst kommt das Fressen, dann kommt die Moral. Albo odbudowie instytucji pa┼ästwa prawa b─Ödzie towarzyszy─ç walka z wykluczeniem i nier├│wno┼Ťciami, albo po raz kolejny zobaczymy, jak te instytucje kruszej─ů. Bo dlaczego ludzie mieliby masowo broni─ç ustroju w kraju, kt├│ry nie broni ich samych?

* Licz─ůc od pierwszego w tej kadencji projektu ustawy o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym do chwili, w kt├│rej pisz─Ö te s┼éowa.

Pozosta┼ée teksty z┬ábie┼╝─ůcego numeru dwutygodnika ÔÇ×KontaktÔÇŁ mo┼╝na znale┼║─ç tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś