magazyn lewicy katolickiej

Niebezpiecznie blisko

Przyjemno┼Ť─ç mo┼╝e sprawi─ç nam fakt, ┼╝e niewiele os├│b zobaczy to samo, co my. Udowadniamy w ten spos├│b sobie i innym, ┼╝e mamy do dyspozycji wyj─ůtkowe narz─Ödzia ÔÇô nie chcemy si─Ö jednak nimi dzieli─ç, bo zagrozi┼éoby to wybranemu przez nas sposobowi uprawiania turystyki.
Niebezpiecznie blisko
ilustr. Jan Gugulski

Wczesn─ů wiosn─ů, w pocz─ůtkach trzeciej fali pandemii, internet zala┼éa fala oburzenia wobec celebryt├│w i celebrytek, kt├│rzy postanowili czas kolejnego lockdownu sp─Ödzi─ç na Bali, Zanzibarze czy Dominikanie. Wyspy te szczeg├│lnie ostatnio sta┼éy si─Ö popularnymi kierunkami wyjazd├│w w┼Ťr├│d zamo┼╝niejszych Polak├│w. Wizja s─ůczenia kolorowych drink├│w w cieniu palm jest niew─ůtpliwie kusz─ůca, szczeg├│lnie o tej porze roku, kiedy w Polsce pogoda jest zmienna, a tym razem dochodzi tak┼╝e utrzymuj─ůca si─Ö na rekordowo wysokim poziomie liczba zaka┼╝e┼ä koronawirusem.

Jest jednak w tym trendzie co┼Ť, co budzi, pewnie nie tylko nasz, odruchowy sprzeciw. W czasach, w kt├│rych wi─Ökszo┼Ť─ç z nas zmuszona jest do sp─Ödzania lockdownu w swoich mieszkaniach, nierzadko niedopasowanych do obecnych potrzeb, zdj─Öcia nadsy┼éane z ciep┼éej pla┼╝y denerwuj─ů i kontrastuj─ů z krajobrazem za oknem. Nie chcemy krytykowa─ç tego typu sposobu podr├│┼╝owania jako takiego ÔÇô ka┼╝dy ma przecie┼╝ prawo do wybrania odpowiadaj─ůcej mu formy wypoczynku. Chodzi raczej o stoj─ůcy za nim mechanizm. Zape┼éniaj─ůc swoje konta w mediach spo┼éeczno┼Ťciowych zdj─Öciami z wypoczynku w tym duchu, influencerzy demonstruj─ů sw├│j spo┼éeczny status i jednocze┼Ťnie przyczyniaj─ů si─Ö do budowania okre┼Ťlonej wizji luksusu, kt├│rej zaczyna pragn─ů─ç tak┼╝e reszta spo┼éecze┼ästwa. W efekcie pandemiczne podr├│┼╝e na nowo ujawniaj─ů istniej─ůce nier├│wno┼Ťci spo┼éeczne.

Wpisuje si─Ö to w szerszy trend widoczny w kulturze masowej ÔÇô prezentowania szcz─Ö┼Ťcia i spe┼énienia jako wolno┼Ťci od wszelkich obowi─ůzk├│w, beztroskiej konsumpcji zaspokajaj─ůcej ka┼╝d─ů zachciank─Ö. Klasa ┼Ťrednia stara si─Ö sp─Ödza─ç wakacje tak, jak wyobra┼╝a sobie ┼╝ycie codzienne bogaczy obserwowanych w telewizji i internecie ÔÇô w nowoczesnych, pe┼énych ┼Ťwiat┼éa wn─Ötrzach z wielkimi oknami, przez kt├│re wida─ç prywatny basen. Wakacje staj─ů si─Ö przywilejem i nagrod─ů za ci─Ö┼╝k─ů prac─Ö, dwutygodniow─ů ucieczk─ů do innej rzeczywisto┼Ťci. Nic wi─Öc dziwnego, ┼╝e w obr─Öbie tej logiki niezb─Ödna jest radykalna zmiana otoczenia. Co jednak zrobi─ç, gdy mo┼╝liwo┼Ťci dalekiego wyjazdu s─ů ograniczone? Jak odpoczywa─ç blisko domu, w obr─Öbie wojew├│dztwa czy kraju, skoro jest to tak niebezpiecznie blisko codzienno┼Ťci i pracy?

W Juracie wolniej p┼éynie czas

Autostopowicze szukaj─ů przyg├│d, backpackersi chc─ů poznawa─ç ┼Ťwiat na w┼éasn─ů r─Ök─Ö. Do Szkocji jedzie si─Ö obejrze─ç ponure zamczyska na tle pochmurnego nieba, do Ukrainy i Bia┼éorusi zobaczy─ç polskie Kresy oraz to, co by by┼éo, gdyby historia potoczy┼éa si─Ö troch─Ö inaczej. Wszystko, co zobaczysz, zostaje z tob─ů na zawsze. Poznawanie ┼Ťwiata jest warto┼Ťci─ů sam─ů w sobie.

Tak wygl─ůdaj─ů dzisiaj w turystyce wielkie narracje. Mimo ┼╝e dawno og┼éoszono ich ┼Ťmier─ç, w tej dziedzinie nadal kr├│luj─ů ÔÇô o czym pisa┼é te┼╝ Pawe┼é Cywi┼äski w 23. numerze Kontaktu zatytu┼éowanym ÔÇ×Post-turystaÔÇŁ. Mo┼╝e nie rz─ůdz─ů ju┼╝ tak niepodzielnie jak jeszcze niedawno, ich pozycja jednak pozostaje bardzo silna. Co zatem oznaczaj─ů dla turyst├│w i podr├│┼╝nik├│w? Zaakceptowanie wielkiej narracji to przyj─Öcie pewnego z g├│ry za┼éo┼╝onego punktu widzenia, pozwolenie na wpisanie si─Ö w ramy opowie┼Ťci, kt├│ra w gruncie rzeczy pe┼éna jest uog├│lnie┼ä i uproszcze┼ä ÔÇô jak wszystko, co ro┼Ťci sobie pretensje do wyt┼éumaczenia skomplikowanego i pe┼énego niejednoznaczno┼Ťci ┼Ťwiata. Dog┼é─Öbne zrozumienie odwiedzonego miejsca nie b─Ödzie wynika┼éo z odpowiedniego wpisania go w schemat, a raczej z w┼éasnych wiedzy i refleksji, kt├│re wymagaj─ů czasu i przygotowania.

Odpowiedzi─ů na uniwersalistyczne pr├│by postrzegania ┼Ťwiata staj─ů si─Ö r├│┼╝nego rodzaju mikronarracje, czego przyk┼éadem mo┼╝e by─ç powo┼éywanie si─Ö na to┼╝samo┼Ť─ç lokaln─ů, coraz popularniejsze na naszym gruncie. Tak jest z piosenk─ů ÔÇ×W JuracieÔÇŁ M┼éodego Leszcza. ÔÇ×Bardziej czuj─Ö si─Ö warszawiakiem ni┼╝ PolakiemÔÇŁ, ┼Ťmieje si─Ö raper mi─Ödzy wersami utworu, w kt├│rym nawija o nadmorskim kurorcie, gdzie ÔÇ×czas jest zawsze naszÔÇŁ. ┼Ümieje si─Ö pewnie dlatego, ┼╝e w ten bezceremonialny spos├│b podnosi r─Ök─Ö na patriotyzm nale┼╝─ůcy do panteonu warto┼Ťci podstawowych we wsp├│┼éczesnej Polsce, kt├│ry, mimo ┼╝e bywa r├│┼╝nie rozumiany, nie spotyka si─Ö raczej w mainstreamie z tego typu negacj─ů. Jedno zdanie rzucone mimochodem sugeruje, ┼╝e wielka narodowa narracja przesta┼éa by─ç odpowiednia. Mo┼╝na zby─ç j─ů wzruszeniem ramion, przesta┼éa by─ç w og├│le warta uwagi. W tym uj─Öciu warto┼Ťciowe staje si─Ö to, co nasze, bliskie i lokalne, co dobrze znamy, nie tak abstrakcyjne jak poczucie przynale┼╝no┼Ťci do narodu ÔÇô w┼éa┼Ťnie Warszawa czy swojska Jurata. Lokalna r├│wnie dobrze mo┼╝e by─ç wielka metropolia, jak oddalona od centrum prowincja.

W utworze tym wida─ç te┼╝ wyra┼║n─ů niezgod─Ö na podporz─ůdkowanie si─Ö kapitalistycznemu imperatywowi, kt├│ry ka┼╝e wykorzystywa─ç ka┼╝d─ů chwil─Ö do granic, konsumowa─ç nie tylko kolejne produkty, lecz tak┼╝e wra┼╝enia, widoki, miejsca. Po opisanym wcze┼Ťniej demonstrowaniu luksusu w bezczynno┼Ťci jest to drugi spos├│b na prze┼╝ywanie ┼Ťwiata ÔÇô taki, w kt├│rym nie ma miejsca na bezproduktywno┼Ť─ç. Czas traktowany jest jak zas├│b i nie wolno go marnotrawi─ç. W rezultacie tak┼╝e wakacje musz─ů by─ç sp─Ödzone czynnie i ÔÇ×szybkoÔÇŁ. Czerpanie przyjemno┼Ťci z rzeczy drobnych i bliskich, wszystkie nurty ┼╝ycia slow, jak slow food czy w┼éa┼Ťnie slow tourism, s─ů odpowiedzi─ů na ten p─Öd, oczywi┼Ťcie odpowiednio opakowan─ů w celach marketingowych. Niemniej jednak okazuje si─Ö, ┼╝e cz─Östo w┼éa┼Ťnie takiego spowolnienia potrzebujemy ÔÇô czego┼Ť, co sprawia, ┼╝e ÔÇ×wolniej p┼éynie czasÔÇŁ i dzi─Öki temu mo┼╝na si─Ö nim rozkoszowa─ç, a nie konsumowa─ç jak najwi─Öcej i jak najszybciej.

┼╗eby doj┼Ť─ç jednak do takiej refleksji, trzeba mie─ç na to czas, pozwoli─ç sobie ÔÇô albo w┼éa┼Ťnie zosta─ç zmuszonym ÔÇô do zatrzymania si─Ö w codziennym biegu i rozejrzenia si─Ö wok├│┼é. Je┼Ťli uzna─ç czas za zas├│b, powy┼╝sza sytuacja jawi si─Ö jako oczywisty przywilej. Nie wymaga czasu przygotowanie si─Ö do pla┼╝owania, decyzja o konkretnym celu podr├│┼╝y tak┼╝e wydaje si─Ö w tym wypadku dosy─ç drugorz─Ödna. Czasem mo┼╝na oczywi┼Ťcie ÔÇ×wsi─ů┼Ť─ç do poci─ůgu byle jakiegoÔÇŁ i zgubi─ç si─Ö w obcym miejscu, ale ÔÇô jak m├│wi w drugim materiale artysta ÔÇô na to trzeba mie─ç bardzo du┼╝o czasu i najlepiej ┼╝adnych zobowi─ůza┼ä. Nie zawsze zauwa┼╝aj─ů to alternatywni podr├│┼╝nicy patrz─ůcy z wy┼╝szo┼Ťci─ů na pracownik├│w korporacji wypoczywaj─ůcych w Egipcie.

Bieszczady now─ů Teneryf─ů?

Ponad rok temu, na pocz─ůtku pandemii, wszyscy zostali┼Ťmy zmuszeni do zatrzymania si─Ö. Pandemia zmieni┼éa w naszych ┼╝yciach bardzo wiele, tak┼╝e w kontek┼Ťcie turystyki. Zamiast sp─Ödzi─ç wakacje za granic─ů, wiele os├│b zdecydowa┼éo si─Ö zosta─ç w kraju w obawie przed kwarantann─ů lub utrudnionym powrotem. T┼éumy turyst├│w zala┼éy nadba┼étyckie pla┼╝e i g├│rskie szlaki, a na mazurskich jeziorach a┼╝ do wrze┼Ťnia trzeba by┼éo czeka─ç na mo┼╝liwo┼Ť─ç wynajmu ┼╝agl├│wki. Polska wielu osobom nie wydaje si─Ö atrakcyjna sama w sobie, bywa raczej substytutem zagranicznych wakacji w sytuacjach takich jak ubieg┼éoroczna lub w przypadku braku odpowiednich funduszy. Odkrycie czego┼Ť interesuj─ůcego i nieoczywistego w pobli┼╝u w┼éasnego miejsca zamieszkania bywa dla ludzi wielkim zaskoczeniem. Nieraz jesieni─ů s┼éyszeli┼Ťmy: ÔÇ×Wiedzia┼ée┼Ť, ┼╝e polskie g├│ry nie s─ů takie z┼ée? Pierwszy raz by┼éemÔÇŁ.

By─ç mo┼╝e minione lato przynios┼éo w┼éa┼Ťnie takie zaskoczenie i nowy zachwyt. Mo┼╝e przys┼éu┼╝y si─Ö to popularno┼Ťci urlop├│w w Polsce tak┼╝e w przysz┼éo┼Ťci. Warto jednak zauwa┼╝y─ç, ┼╝e w przypadku krajowych wypad├│w funkcjonuje ta sama zasada, co w opisanych wy┼╝ej zagranicznych wyjazdach ÔÇô je┼║dzi si─Ö w miejsca najbardziej znane i popularne, kt├│re s─ů niejako ÔÇ×z automatuÔÇŁ sprawdzone, skoro tak wiele os├│b je odwiedzi┼éo i by┼éo zadowolonych. St─ůd na przyk┼éad w letnich miesi─ůcach g┼é├│wny szlak bieszczadzki ┼Ťrednio nadaje si─Ö do w─Ödr├│wki ÔÇô w┼éa┼Ťnie ze wzgl─Ödu na t┼éumy odwiedzaj─ůcych, skuszonych cz─Ö┼Ťciowo rosn─ůc─ů popularno┼Ťci─ů pieszej turystyki, cz─Ö┼Ťciowo romantyczn─ů wizj─ů polskiego Dzikiego Zachodu albo popularnym has┼éem, ┼╝eby ÔÇ×rzuci─ç to wszystko i wyjecha─ç w BieszczadyÔÇŁ. Trudno jednak nie zauwa┼╝y─ç, ┼╝e dzisiaj ta wizja nie odpowiada ju┼╝ rzeczywisto┼Ťci. Bieszczady przesta┼éy by─ç dzikim pustkowiem, a sta┼éy si─Ö, przynajmniej w sezonie, w znacznej mierze jednym z bardziej ucz─Öszczanych punkt├│w na turystycznej mapie Polski. Nie m├│wi─ůc ju┼╝ o tym, ┼╝e du┼╝y ruch generuje tworzenie odpowiadaj─ůcej mu infrastruktury, a masowo┼Ť─ç sprawia, ┼╝e zatraca si─Ö charakter miejsca.

T┼éumy na szlakach odbijaj─ů si─Ö nie tylko na przyjemno┼Ťci i wygodzie samych turyst├│w, lecz maj─ů tak┼╝e zgubny wp┼éyw na ┼Ťrodowisko. Jak mawiaj─ů urban explorerzy zwiedzaj─ůcy opuszczone budynki: ÔÇ×Wynie┼Ť tylko zdj─Öcia, zostaw tylko odciski but├│wÔÇŁ. Do niedawna byli┼Ťmy w stosunkowo wygodnej dla wielu sytuacji, w kt├│rej krajoznawstwo pozostawa┼éo czym┼Ť elitarnym. Co jednak si─Ö dzieje, gdy miejsce czy szlak s─ů na tyle ucz─Öszczane, ┼╝e nawet nasze kroki zostawiaj─ů zbyt mocny ┼Ťlad? Przecie┼╝, je┼Ťli wszyscy nagle pojad─ů w Bieszczady czy w Tatry, wszystko, co warte zobaczenia, zostanie tam zadeptane. Kto jednak ma prawo do oceny, dla kogo starczy, a dla kogo nie wystarczy miejsca w Bieszczadach?

Mimo ┼╝e denerwuje nas dreptanie w ha┼éa┼Ťliwym ogonku na Prze┼é─Öcz Or┼éowicza, nie spos├│b nie zauwa┼╝y─ç, ┼╝e sami go wsp├│┼étworzymy. Egalitarne wczasy w Polsce, odkrywanie tego, co blisko, wydaj─ů si─Ö propozycj─ů zbli┼╝on─ů do naszych preferencji. Przy okazji jednak zarysowuje si─Ö fundamentalne napi─Öcie pomi─Ödzy tym, co proponujemy, a tym na ile interesownie traktujemy uwielbiane przez nas, odosobnione miejsca. Kiedy przestan─ů by─ç odosobnione, z pewno┼Ťci─ů b─Ödzie nam szkoda. Tylko czy nie tego w┼éa┼Ťnie chcieli┼Ťmy?

ÔÇ×EgzotyczneÔÇŁ wsie

Eksploratorzy nie zdradzaj─ů lokalizacji odkrytych przez siebie ÔÇ×urbex├│wÔÇŁ. Wyj─ůtkiem s─ů oczywi┼Ťcie sprawdzeni znajomi. Ma to zapobiega─ç dalszej dewastacji tych miejsc i ewentualnym kradzie┼╝om czy aktom wandalizmu. Z podobnego za┼éo┼╝enia zdaj─ů si─Ö wychodzi─ç niekt├│rzy spo┼Ťr├│d ÔÇ×pierwotnychÔÇŁ amator├│w lokalnej turystyki. Nie wskazuj─ů publicznie, gdzie w Polsce znajduj─ů si─Ö unikalne miejsca ÔÇô co najwy┼╝ej puszczaj─ů oko do tych, kt├│rzy ju┼╝ je znaj─ů. Taka strategia nie s┼éu┼╝y jednak niczemu poza budowaniem dystansu i poczucia wy┼╝szo┼Ťci. Relacja mi─Ödzy nimi przestaje pretendowa─ç do jakiej┼Ť, nawet pozornej, r├│wno┼Ťci. Podr├│┼╝uj─ůc, nie tylko w wersji all inclusive, zawsze pokazujemy co┼Ť innym ÔÇô i sobie. Dobrze jest czasem wej┼Ť─ç w rol─Ö beztroskiego bogacza, a innym razem niestrudzonego podr├│┼╝nika. Na podobnej zasadzie przyjemno┼Ť─ç mo┼╝e sprawi─ç nam fakt, ┼╝e niewiele os├│b zobaczy to samo, co my. Albo ┼╝e stosunkowo niewiele potrafi (tak jak my!) zadowoli─ç si─Ö kr├│tszymi wycieczkami. Udowadniamy w ten spos├│b sobie i innym, ┼╝e mamy do dyspozycji wyj─ůtkowe narz─Ödzia ÔÇô ale nie chcemy si─Ö nimi dzieli─ç, bo zagrozi┼éoby to naszej pozycji i wybranemu przez nas sposobowi uprawiania turystyki.

Uwa┼╝amy, ┼╝e to niew┼éa┼Ťciwe podej┼Ťcie ÔÇô nie nale┼╝y odcina─ç ludzi od potencjalnych atrakcji. Liczenie na ich dobr─ů wol─Ö czy namys┼é mo┼╝e wydawa─ç si─Ö naiwne, je┼Ťli jednak chcemy by─ç wobec siebie i innych uczciwi, nie mamy wyboru. W ten spos├│b zreszt─ů zwi─Ökszamy szanse, ┼╝e nawi─ů┼╝─ů wi─Ö┼║ z tymi miejscami, przez co tak┼╝e zatroszcz─ů si─Ö o ich ochron─Ö. W dobie katastrofy klimatycznej to szczeg├│lnie istotne. Wszystkim nam powinno zale┼╝e─ç, ┼╝eby jak najwi─Öcej os├│b zaanga┼╝owa┼éo si─Ö w prac─Ö na rzecz zachowania naszych wsp├│lnych d├│br. Nie wyobra┼╝amy sobie tej walki bez rzeczywistej znajomo┼Ťci tego, co chcemy ocali─ç. Dzielenie si─Ö zachwytem jest dla nas r├│wnie wa┼╝ne, jak pierwsze jego prze┼╝ycie. Mo┼╝e zreszt─ů promowanie nowych miejsc doprowadzi do mniejszego obci─ů┼╝enia tych najbardziej ucz─Öszczanych?

Agnieszka Paj─ůczkowska wspomina w wywiadzie w 42. numerze Kontaktu s┼éowa Olgi Tokarczuk o tym, jak tw├│rcza i wyj─ůtkowa jest prowincja jako taka, a polska w szczeg├│lno┼Ťci. Komentuje to jako egzotyzowanie peryferii, takie podej┼Ťcie dowodzi jednak, ┼╝e lokalne podr├│┼╝e mog─ů by─ç r├│wnie interesuj─ůce, jak te ÔÇ×egzotyczneÔÇŁ. Podr├│┼╝e mog─ů taki podzia┼é w widzeniu ┼Ťwiata utrwala─ç, ale, co bardziej prawdopodobne, mog─ů pom├│c go zwalcza─ç. Dobitnie obraz ┼Ťwiata, kt├│ry nam, jako mieszka┼äcom du┼╝ych miast, jest zupe┼énie obcy, przedstawia zreszt─ů sama Paj─ůczkowska w znakomitym ÔÇ×W─Ödrownym Zak┼éadzie FotograficznymÔÇŁ. Tam tak┼╝e nie udaje jej si─Ö, mimo stara┼ä, zupe┼énie uciec od egzotyzowania, i trudno mie─ç jej to za z┼ée, kiedy jest tego jak najbardziej ┼Ťwiadoma. Nie zawsze warto si─Ö zastanawia─ç, czy nasz zachwyt jest na miejscu. Tak samo z podr├│┼╝ami w og├│le ÔÇô po d┼éu┼╝szym namy┼Ťle mo┼╝emy doj┼Ť─ç do wniosku, ┼╝e nie ma na nie dobrego sposobu. Najmniej szkody zrobimy, je┼Ťli w og├│le nie ruszymy si─Ö z domu, a jednak to nas nie powstrzymuje. Kiedy ju┼╝ wyruszymy, mo┼╝emy czasem od┼éo┼╝y─ç na bok wszystkie g┼é─Öbokie teorie i ch┼éon─ů─ç, co jest dooko┼éa. Je┼Ťli oczywi┼Ťcie w┼éa┼Ťnie to w danym momencie najbardziej nam odpowiada.

Lokalnie

Cyryl Skibi┼äski w tek┼Ťcie ÔÇ×Polsko┼Ť─ç na wczasachÔÇŁ pisa┼é, ┼╝e turystycznie Polska nie jest szczeg├│lnie atrakcyjna, krajoznawczo natomiast jak najbardziej. W tym podziale turystyka kwalifikowa┼éaby si─Ö w pewnym sensie jako ÔÇ×obiektywneÔÇŁ podej┼Ťcie, wpisuj─ůce si─Ö w og├│lnie przyj─Öte narracje i im podporz─ůdkowane. Krajoznawstwo natomiast wi─ůza┼éoby si─Ö z byciem w relacjach lub wchodzeniem w relacje z odwiedzanymi miejscami ÔÇô zar├│wno emocjonalne, jak i rozumowe. Takie my┼Ťlenie jest nam bardzo bliskie.

Okazuje si─Ö, ┼╝e wielu innym tak┼╝e. Ciesz─ůcy si─Ö sporym odzewem internetowy przewodnik turystyczny ÔÇ×Moda na MazowszeÔÇŁ (osiemdziesi─ůt tysi─Öcy obserwuj─ůcych) jest tego ┼Ťwietnym przyk┼éadem. Mimo pretensjonalnie brzmi─ůcej nazwy jednego z dzia┼é├│w (ÔÇ×W stylu slowÔÇŁ) na stronie nie brakuje post├│w zwracaj─ůcych uwag─Ö na nieoczywiste miejsca w regionie, w kt├│rym cz─Östo dostrzegamy niewiele poza Warszaw─ů. Podobn─ů inicjatyw─ů pochwali─ç si─Ö mo┼╝e prawie ka┼╝de wojew├│dztwo. Niekt├│re miejscowo┼Ťci posiadaj─ů w┼éasne, unikatowe grupy oferuj─ůce nocleg i przegl─ůd miejsc ciekawych i wa┼╝nych z perspektywy lokalnej ÔÇô jako przyk┼éad niech pos┼éu┼╝y Rabka-Zdr├│j. Du┼╝ym odzewem ciesz─ů si─Ö r├│wnie┼╝ inicjatywy Towarzystwa Krajoznawczego Krajobraz z facebookow─ů grup─ů #naDw├│r. Bardzo ciekawie rysuje si─Ö profil facebookowych grup o tematyce oko┼éokrajoznawczej. Przegl─ůdaj─ůc je, mo┼╝na zauwa┼╝y─ç, jak bardzo s─ů r├│┼╝norodne. Szczeg├│lnie interesuj─ůce wydaj─ů si─Ö popularne grupy mi┼éo┼Ťnik├│w zrujnowanych pa┼éac├│w i dwor├│w. Tego typu spo┼éeczno┼Ťci w kraju pe┼énym zrujnowanych rezydencji zrzeszaj─ů nie tylko t─Öskni─ůcych za przesz┼éo┼Ťci─ů, lecz tak┼╝e na przyk┼éad amator├│w zdj─Ö─ç ruin ÔÇ×jak z horroruÔÇŁ czy osoby krytykuj─ůce katastrofalne renowacje zabytk├│w z kompilacjami zdj─Ö─ç ÔÇ×przed i poÔÇŁ.

Lokalne podr├│┼╝e to dla nas raczej oddolne dzia┼éanie ni┼╝ co┼Ť podporz─ůdkowanego jednej wielkiej narracji. Zreszt─ů nie zawsze potrafimy od niej uciec i nie zawsze musimy ÔÇô czasem te┼╝ zwyczajnie chcemy si─Ö poczu─ç odkrywcami albo pole┼╝e─ç na pla┼╝y. Niemniej jednak zainteresowanie ma┼éymi ojczyznami, tym, co pozornie zwyczajne i ┼éatwe do przeoczenia, tym, co bliskie, jest dla nas sposobem na dowiadywanie si─Ö nowych rzeczy nie tylko o ┼Ťwiecie i o sobie (co w turystyce jest zupe┼énie oczywiste), lecz tak┼╝e o tym, sk─ůd si─Ö wzi─Öli┼Ťmy i dlaczego jeste┼Ťmy, jacy jeste┼Ťmy. A tak┼╝e o tym, ┼╝e ca┼ékiem blisko ┼╝yj─ů ludzie o zupe┼énie innych do┼Ťwiadczeniach. I o podobnych. Na bazie takich prze┼╝y─ç mo┼╝emy w spos├│b bardziej realny ÔÇô emocjonalny zamiast abstrakcyjnego ÔÇô poczu─ç si─Ö cz─Ö┼Ťci─ů jakiej┼Ť ca┼éo┼Ťci. Mo┼╝e tym razem nie onie┼Ťmielaj─ůcego narodu, ale na przyk┼éad kultury? A mo┼╝e wojew├│dztwa, powiatu lub gminy, tej ÔÇ×naszejÔÇŁ, s─ůsiedniej czy dalszej?

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś