Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Martwa planeta jest pełna życia

Nasze przetrwanie to pewnie wystarczaj─ůcy argument dla zaprzestania degradacji ┼Ťrodowiska naturalnego. To jednak motywacja antropocentryczna i samolubna. Czy gdyby┼Ťmy mogli uzna─ç jakie┼Ť organizmy za ca┼ékowicie dla nas nieprzydatne, w porz─ůdku by┼éoby skazanie ich na ┼Ťmier─ç?
Martwa planeta jest pełna życia

11 listopada szykowa┼éam z osobami z Obozu dla Klimatu transparenty na antyfaszystowsk─ů manifestacj─Ö. M├│wili┼Ťmy, ┼╝e idziemy w niej ÔÇ×za ┼╝yciem ÔÇô naszym, waszym, wsp├│lnymÔÇŁ. Zanim ruszy┼éy┼Ťmy na plac Unii Lubelskiej, zd─ů┼╝y┼éy┼Ťmy jeszcze pom├│c osobie z Extinction Rebellion wnie┼Ť─ç do domku na Jazdowie czarn─ů trumn─Ö z napisem ÔÇ×PolskaÔÇŁ. Nieco ponad miesi─ůc wcze┼Ťniej, gdy podczas wielogodzinnej blokady ronda de GaulleÔÇÖa w┼Ťciekali si─Ö na nas kierowcy stoj─ůcych w korku samochod├│w, krzyczeli┼Ťmy: ÔÇ×Przepraszamy, ale wymieramy!ÔÇŁ.

Dyskurs uto┼╝samiaj─ůcy walk─Ö z kryzysem klimatycznym z walk─ů o ┼╝ycie jest w ruchach j─ů prowadz─ůcych wszechobecny. Podczas festiwalu filmowego w Gdyni czworo aktywist├│w i aktywistek Extinction Rebellion stan─Ö┼éo na bry┼éach lodu pod szubienic─ů, wszyscy z p─Ötlami na szyjach. By┼éo gor─ůco, wi─Öc l├│d szybko topnia┼é. W r├│┼╝nych miastach wielokrotnie pojawia┼éy si─Ö nekrologi, a na nich zawiadomienia o ┼Ťmierci ÔÇ×┼╗ycia na ZiemiÔÇŁ, ÔÇ×Ludzko┼ŤciÔÇŁ, ÔÇ×Przysz┼éo┼ŤciÔÇŁ i innych. Popularn─ů form─ů klimatycznego protestu s─ů tak zwane ÔÇ×Die-inÔÇÖyÔÇŁ ÔÇô k┼éadziemy si─Ö wtedy na chodniku i przez kilka minut udajemy martwych, bo czasem tak si─Ö chyba w┼éa┼Ťnie czujemy. Martwe i martwi za ┼╝ycia, bez perspektyw na bezpieczn─ů przysz┼éo┼Ť─ç.

Kryzys klimatyczny to niew─ůtpliwie sprawa ┼╝ycia i ┼Ťmierci. Ju┼╝ dzisiaj tysi─ůce os├│b do┼Ťwiadczaj─ů dramatycznych kataklizm├│w, susz, powodzi, po┼╝ar├│w, huragan├│w, kt├│re zwi─ůzane s─ů ┼Ťci┼Ťle z destabilizacj─ů klimatu. Jako ludzko┼Ť─ç stoimy na kraw─Ödzi katastrofy, nie zadbali┼Ťmy w por─Ö o bezpiecze┼ästwo energetyczne i ┼╝ywno┼Ťciowe, nie zadbali┼Ťmy o wspieraj─ůce, r├│wno┼Ťciowe spo┼éeczno┼Ťci. Nie zadbali┼Ťmy wreszcie o z┼éamanie antropocentrycznego mitu, wedle kt├│rego cz┼éowiek jest bytem oddzielnym od przyrody, wyalienowan─ů spo┼Ťr├│d wszystkich zwierz─ůt istot─ů, maj─ůc─ů prawo czyni─ç ca┼éej reszcie organizm├│w bardziej lub mniej zamierzon─ů krzywd─Ö.

Katastrofa klimatyczna, najwi─Öksze wyzwanie i dominanta naszych czas├│w, stawia przed nami wiele pyta┼ä. Dotycz─ů naszej to┼╝samo┼Ťci, modelu spo┼éecze┼ästwa, polityki, dzia┼éania. Poza pytaniami o nas z problematyki klimatycznej wy┼éaniaj─ů si─Ö te┼╝ te zwi─ůzane z relacj─ů ludzi do reszty organizm├│w ┼╝ywych, do ekosystem├│w, do wody i do planety, w skr├│cie: do ca┼éej przyrody. I mo┼╝e jest to dobry pretekst, by zastanowi─ç si─Ö nad tym, co w og├│le mog┼éaby oznacza─ç ochrona ┼╝ycia w kontek┼Ťcie pozaludzkim.

Nie┼Ťmiertelne ┼╝ycie

W 1982 roku Jack Sepkoski i David M. Raup opublikowali artyku┼é, w kt├│rym wyr├│┼╝nili w historii ┼╝ycia na Ziemi pi─Ö─ç masowych wymiera┼ä, czyli epizod├│w, podczas kt├│rych raptownie znika┼éa wi─Ökszo┼Ť─ç gatunk├│w wielokom├│rkowych zwierz─ůt. Ostatnie, czyli wymieranie kredowe, mia┼éo miejsce oko┼éo 66 milion├│w lat temu. To w┼éa┼Ťnie wtedy wygin─Ö┼éy dinozaury, a z nimi 75 procent wszystkich gatunk├│w ÔÇô prawdopodobnie przez uderzenie w Ziemi─Ö asteroidy. Wcze┼Ťniejsze wymierania powodowane by┼éy r├│┼╝nymi czynnikami, takimi jak wulkanizm, zmiany klimatu, by─ç mo┼╝e tak┼╝e wydarzenia kosmiczne, takie jak wybuch bliskiej supernowej. Pi─Ö─ç wielkich wymiera┼ä to jednak tylko umowny podzia┼é. Pomi─Ödzy nimi, a tak┼╝e w trakcie ich trwania, mo┼╝na wyr├│┼╝ni─ç i kr├│tsze epizody.

Dzisiaj mamy do czynienia z sz├│stym wymieraniem. Powodujemy je my i nasze polowania, zanieczyszczenia, przeludnienie, trwa┼ée przekszta┼écanie krajobrazu i w ko┼äcu zmiany klimatu. W debatach wok├│┼é kryzysu klimatycznego przewija si─Ö cz─Östo has┼éo ÔÇ×┼Ťmierci planetyÔÇŁ. Ca┼ée ┼╝ycie na Ziemi znalaz┼éo si─Ö przez nas na kraw─Ödzi przetrwania ÔÇô twierdz─ů niekt├│rzy ÔÇô kryzys klimatyczny to kwestia ┼Ťmierci totalnej, ┼Ťmierci ca┼éego ┼╝ycia, na martwej planecie nie b─Ödzie niczego. Tymczasem warto pami─Öta─ç, ┼╝e chocia┼╝ masowe wymierania charakteryzuj─ů si─Ö znikni─Öciem z powierzchni Ziemi co najmniej 75 procent gatunk├│w, dotychczas zawsze wi─ůza┼éy si─Ö tak┼╝e z ewolucyjn─ů szans─ů dla pozosta┼éych. Na przyk┼éad wspomniane ju┼╝ wymieranie kredowe sprawi┼éo, ┼╝e na Ziemi ÔÇ×rozkwit┼éyÔÇŁ ssaki.

Najwi─Ökszym zatruciem w historii Ziemi by┼éo z kolei zatrucieÔÇŽ tlenem, kt├│re mia┼éo miejsce oko┼éo 2,5 miliarda lat temu. Nag┼éa zmiana sk┼éadu atmosfery ziemskiej spowodowa┼éa wtedy wymarcie wi─Ökszo┼Ťci ├│wczesnego ┼╝ycia ÔÇô czyli organizm├│w beztlenowych, dla kt├│rych ten pierwiastek by┼é ┼Ťmierteln─ů trucizn─ů. ┼╗ycie poradzi┼éo sobie z tym wyzwaniem doskonale, przystosowuj─ůc si─Ö do nowych warunk├│w i ewoluuj─ůc ku organizmom tlenowym ÔÇô jeste┼Ťmy tak┼╝e my.

By przetrwa─ç m├│g┼é kto┼Ť

Bior─ůc pod uwag─Ö histori─Ö ┼╝ycia na Ziemi, mo┼╝na wi─Öc za┼éo┼╝y─ç, ┼╝e przetrwa ono ka┼╝d─ů katastrof─Ö, jak─ů tylko byliby┼Ťmy w stanie na nie sprowadzi─ç. Mo┼╝e w takim razie z punktu widzenia ekologii nie potrzebujemy chroni─ç ┼╝ycia jako takiego? Skoro rz─ůdz─ů nim procesy przebiegaj─ůce w skali wielokrotnie wolniejszej ni┼╝ ta obejmowalna istnieniem ludzko┼Ťci, nie mamy przecie┼╝ ┼Ťrodk├│w, by je kontrolowa─ç.

To prawda ÔÇô ┼╝ycie na Ziemi nie potrzebuje naszej ochrony. Nie chodzi jednak o to, co ono mo┼╝e przetrwa─ç, a o to, w jakich warunkach b─Ödzie coraz trudniej przetrwa─ç nam. A tak si─Ö sk┼éada, ┼╝e dewastacja ┼Ťrodowiska naturalnego czy utrata bior├│┼╝norodno┼Ťci stanowi─ů dla gatunku Homo sapiens ogromne zagro┼╝enie.

Kiedy m├│wimy o wymieraniu owad├│w, m├│wimy de facto o naszym bezpiecze┼ästwie ┼╝ywno┼Ťciowym. Kiedy obserwujemy wycinanie las├│w, obserwujemy odbieranie sobie mo┼╝liwo┼Ťci naturalnego oczyszczania powietrza, produkowania tlenu i poch┼éaniania CO2. Kiedy martwimy si─Ö rosn─ůcym st─Ö┼╝eniem dwutlenku w─Ögla w atmosferze, zakwaszaniem ocean├│w czy mikroplastikiem w wodzie, martwimy si─Ö o nasz─ů przysz┼éo┼Ť─ç, w kt├│rej lawinowe reakcje ┼éa┼äcuchowe zwi─ůzane z utrat─ů bior├│┼╝norodno┼Ťci i kumulacj─ů kl─Ösk ┼╝ywio┼éowych uniemo┼╝liwi─ů nam zaspokojenie podstawowych potrzeb ┼╝yciowych.

Gdy m├│wimy o martwej planecie, tak naprawd─Ö m├│wimy przecie┼╝ o miejscu, w kt├│rym nie mo┼╝e prze┼╝y─ç cz┼éowiek. Wizja, w kt├│rej miliony lat po wymarciu ludzi Ziemia pulsuje ┼╝ywi─ůcym si─Ö plastikiem i rop─ů, zmutowanym od radioaktywno┼Ťci, odrodzonym po kolejnym masowym wymieraniu ┼╝yciem, jak na obrazach Alexisa Rockmana, jest intryguj─ůca, mo┼╝e i dla niekt├│rych pocieszaj─ůca, ale na pewno niepo┼╝─ůdana dla wi─Ökszo┼Ťci przedstawicieli naszego gatunku.

Ochrona przed z─Öbami

Nasze przetrwanie to pewnie wystarczaj─ůcy argument dla natychmiastowego zaprzestania degradacji ┼Ťrodowiska naturalnego. Taka motywacja pozostaje jednak skrajnie antropocentryczna i zwyczajnie samolubna. Czy gdyby┼Ťmy mogli z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů uzna─ç jakie┼Ť organizmy za ca┼ékowicie dla nas nieprzydatne, w porz─ůdku by┼éoby skazanie ich na ┼Ťmier─ç? Nasze przetrwanie nie jest chyba jedyn─ů godn─ů namys┼éu spraw─ů, je┼Ťli chodzi o ochron─Ö ┼╝ycia pozaludzkiego.

We┼║my pod lup─Ö drugi po masowym wymieraniu najwa┼╝niejszy problem zwi─ůzany z zabijaniem przez nas zwierz─ůt, czyli ich przemys┼éow─ů hodowl─Ö. Dla lepszego kontekstu zarysuj─Ö realia, w jakich si─Ö ona dzisiaj odbywa, chocia┼╝ skala okrucie┼ästwa i uprzedmiotowienia wobec zwierz─ůt hodowlanych nie mie┼Ťci si─Ö w ┼╝adnych ramach mo┼╝liwych do uj─Öcia s┼éowem. Miliardy ┼Ťwi┼ä, kr├│w, kur, ryb i innych stworze┼ä produkowane s─ů rok za rokiem w ciemno┼Ťci, smrodzie, ┼Ťcisku i b├│lu tylko po to, by mo┼╝na by┼éo ich mi─Öso, mleko lub jajka pozyska─ç i sprzeda─ç. Ich ┼╝ycie liczone jest w zyskach i stratach; ich cia┼éa maj─ů by─ç jak najbardziej wydajne. Warunki ich ┼╝ycia to zaprzeczenie humanitaryzmu w jakimkolwiek rozumieniu ÔÇô upchni─Öte w klatkach, ciasnych boksach lub hangarach nie widz─ů s┼éo┼äca, nie maj─ů dost─Öpu do powietrza; poranione, taplaj─ůce si─Ö we w┼éasnych odchodach lub depcz─ůce z konieczno┼Ťci po zw┼éokach innych zwierz─ůt; transportowane tysi─ůce kilometr├│w w duchocie, bez wody i po┼╝ywienia; zabierane od matek na chwil─Ö po urodzeniu; zabijane cz─Östo jeszcze przy pe┼énej ┼Ťwiadomo┼Ťci, bo przy ekspresowym tempie og┼éuszania zawsze co┼Ť p├│jdzie nie tak.

Nawet je┼Ťli zgodzimy si─Ö co do tego, ┼╝e takie warunki chowu nie powinny mie─ç miejsca, wci─ů┼╝ pozostaje pytanie: czy samo ┼╝ycie tych zwierz─ůt nie zas┼éuguje na ochron─Ö? Dlaczego w og├│le je zabijamy, skoro nie musimy tego robi─ç? Odpowiednio zbilansowana dieta wega┼äska jest w ko┼äcu bezpieczna dla ludzi na ka┼╝dym etapie ┼╝ycia. Za wsp├│┼éczesny wyzysk zwierz─ůt odpowiada mn├│stwo czynnik├│w, od historycznych, przez ekonomiczne, polityczne, a┼╝ po indywidualne wybory konsumenckie. W pewnym sensie musimy wi─Öc je┼Ť─ç cierpi─ůce zwierz─Öta i ich wydzieliny, poniewa┼╝ kapitalizm troszczy si─Ö o to, by┼Ťmy nie mieli za du┼╝o czasu, energii i pieni─Ödzy na szukanie alternatyw. To jednak nie jedyny pow├│d. Jemy je, bo wiemy, jak przyrz─ůdzi─ç je tak, by smakowa┼éy dobrze. Jemy je, bo do tego jeste┼Ťmy przyzwyczajeni. Jemy je r├│wnie┼╝ dlatego, ┼╝e do tego w┼éa┼Ťnie s─ů przez nas stworzone. Jemy je, bo to zwierz─Öta.

Człowiekocentryzm

W gruncie rzeczy nasz stosunek do zwierz─ůt wyra┼╝a si─Ö ju┼╝ w samej ich nazwie. Ignoruj─ůc zasady logiki, przez ÔÇ×zwierz─ÖtaÔÇŁ wci─ů┼╝ rozumiemy ÔÇ×wszystkie zwierz─Öta poza cz┼éowiekiemÔÇŁ*. Bo cz┼éowiek jest dla nas bytem radykalnie innym, nale┼╝─ůcym do zupe┼énie osobnego porz─ůdku. Na czym polega ta odmienno┼Ť─ç? Tu zdania s─ů podzielone: jedni powiedz─ů, ┼╝e to nie┼Ťmiertelna dusza, inni ÔÇô ┼╝e samo┼Ťwiadomo┼Ť─ç, jeszcze inni ÔÇô ┼╝e j─Özyk czy kultura. Wszystkie te definicje s─ů jednak arbitralne. Z argumentem z nie┼Ťmiertelnej duszy trudno dyskutowa─ç, chocia┼╝ nie jest to niemo┼╝liwe, co na polskim gruncie udowadnia┼é ostatnio cho─çby Szymon Ho┼éownia w ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Boskie zwierz─ÖtaÔÇŁ. Pozosta┼ée wci─ů┼╝ ulega─ç musz─ů przekszta┼éceniom, gdy┼╝ im lepiej poznajemy inne ni┼╝ ludzie gatunki zwierz─ůt, tym wyra┼║niej widzimy, ┼╝e wszystkie cechy, kt├│re uwa┼╝ali┼Ťmy za wyj─ůtkowe u nas, wyst─Öpuj─ů r├│wnie┼╝ gdzie indziej w przyrodzie.

A jednak to prawda ÔÇô jeste┼Ťmy wyj─ůtkowi. Ostatecznie ┼╝adnemu z innych gatunk├│w nie uda┼éo si─Ö sta─ç si┼é─ů geologiczn─ů, to znaczy przekszta┼éci─ç klimatu, atmosfery, gleby i w├│d ca┼éej planety na skal─Ö osobnej ery w historii Ziemi. Zawsze pozostaniemy te┼╝ wyj─ůtkowi dla nas samych ÔÇô bo tylko z ludzkiej perspektywy mo┼╝emy patrze─ç na ┼Ťwiat. Podobnie zreszt─ů jak ka┼╝dy inny organizm. Dlatego nie warto oburza─ç si─Ö tym, ┼╝e ludzie patrz─ů i my┼Ťl─ů z ludzkiej perspektywy i z niej pr├│buj─ů rozumie─ç jak najwi─Öcej z otaczaj─ůcej rzeczywisto┼Ťci. Nie mamy w ko┼äcu innego wyj┼Ťcia.

* W j─Özyku zaczyna funkcjonowa─ç okre┼Ťlenie ÔÇ×zwierz─Öta pozaludzkieÔÇŁ, jednak jego stosowanie nie jest powszechne. Chocia┼╝ osobi┼Ťcie lubi─Ö u┼╝ywa─ç tej konstrukcji, w tym tek┼Ťcie ostatecznie z niej zrezygnowa┼éam z powodu tak wygody, jak i l─Öku przed stygmatyzacj─ů za u┼╝ywanie ÔÇ×zbyt biocentrycznegoÔÇŁ dyskursu.

(Ca┼éy tekst dost─Öpny w papierowym, 42. numerze Magazynu Kontakt ÔÇ×Prawdziwa cywilizacja ┼ŤmierciÔÇŁ. Kliknij i zam├│w!

Uwaga! Wszystkim, kt├│rzy zam├│wi─ů numer papierowy, przy┼Ťlemy numer w wersji PDF. Kupiony egzemplarz papierowy dostarczymy, gdy tylko minie zalecenie kwarantanny!).

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś