magazyn lewicy katolickiej

Katolicyzm Fair Trade

Jako 偶e wci膮偶 jeszcze jeste艣my lud藕mi m艂odymi i gniewnymi, od czasu do czasu zdarza nam si臋 formu艂owa膰 w膮tpliwo艣ci odno艣nie niekt贸rych aspekt贸w moralnego nauczania naszego Ko艣cio艂a, jak r贸wnie偶 pewnych sposob贸w jego obecno艣ci w 艣wiecie. Nara偶amy si臋 w贸wczas na zarzut, 偶e post臋puj膮c w ten spos贸b, zachowujemy si臋 nie jak mieszka艅cy Domu Bo偶ego, lecz jak przypadkowi go艣cie, kt贸rym uczta Pa艅ska pomyli艂a si臋 ze szwedzkim sto艂em.


Jako 偶e wci膮偶 jeszcze jeste艣my lud藕mi m艂odymi i gniewnymi, od czasu do czasu zdarza nam si臋 formu艂owa膰 w膮tpliwo艣ci odno艣nie niekt贸rych aspekt贸w moralnego nauczania naszego Ko艣cio艂a, jak r贸wnie偶 pewnych sposob贸w jego obecno艣ci w 艣wiecie. Nara偶amy si臋 w贸wczas na zarzut, 偶e post臋puj膮c w ten spos贸b, zachowujemy si臋 nie jak mieszka艅cy Domu Bo偶ego, lecz jak przypadkowi go艣cie, kt贸rym uczta Pa艅ska pomyli艂a si臋 ze szwedzkim sto艂em. Niekt贸rzy mniemaj膮, 偶e w zupe艂nie dowolny spos贸b wybieramy z religijnego uniwersum elementy odpowiadaj膮ce naszym gustom i bie偶膮cym potrzebom, odrzucamy za艣 te, kt贸re z r贸偶nych przyczyn nam si臋 nie podobaj膮. Nie dziwi, 偶e wystawiaj膮cym nam takie 艣wiadectwo krytykom przywodzimy na my艣l zblazowanych klient贸w wielkich centr贸w handlowych. Nazywaj膮 nas 鈥瀔atolikami supermarketowymi鈥.
Wypad z Ko艣cio艂a
Poj臋cie 鈥瀔atolicyzmu supermarketowego鈥, czasem zwanego r贸wnie偶 鈥瀔awiarnianym鈥, po raz pierwszy u偶yte zosta艂o w odniesieniu do 艣wieckich i duchownych krytyk贸w encykliki聽Humanae vitae, og艂oszonej przez Paw艂a VI w pami臋tnym roku 1968. Dyskusja, kt贸ra rozp臋ta艂a si臋 w贸wczas w Ko艣ciele, dotyczy艂a nie tylko papieskiego rozstrzygni臋cia problemu moralnej oceny antykoncepcji, lecz tak偶e 鈥 o czym w s艂ynnym artykule zatytu艂owanym聽Kryzys w Ko艣ciele聽przypomina Jerzy Turowicz 鈥 autorytarnego sposobu dokonania tego rozstrzygni臋cia, stoj膮cej za nim koncepcji prawa naturalnego, wreszcie stopnia obowi膮zywalno艣ci papieskiego nauczania i zale偶no艣ci pomi臋dzy jego autorytetem a ludzkim sumieniem.
W wywiadzie udzielonym w roku 1983 kanadyjski kardyna艂 Edouard Gagnon grzmia艂: 鈥濳atolicyzm nie jest wiar膮 supermarketow膮. Niezale偶nie od tego, co m贸wi膮 na ten temat r贸偶ni teologowie, bycie katolikiem oznacza ca艂kowit膮 akceptacj臋 doktryny Ko艣cio艂a鈥. Duch kardyna艂a po dzi艣 dzie艅 unosi si臋 nad forami internetowymi, na kt贸rych a偶 roi si臋 od wypowiedzi znacznie ostrzejszych: 鈥濿膮tpi膰 mo偶na, a nawet nale偶y, ale to co innego ni偶 negowa膰 najwa偶niejsze aspekty nauki moralnej Ko艣cio艂a. Je艣li kto艣 mieni si臋 katolikiem, to jego psim obowi膮zkiem jest s艂ucha膰 i powtarza膰 to, co Watykan og艂osi艂. A je艣li si臋 z tym nie zgadza, to wypad z Ko艣cio艂a鈥. Autorzy podobnych wypowiedzi wydaj膮 si臋 zak艂ada膰, 偶e taka niezgoda mo偶e wyrosn膮膰 tylko na gruncie kapry艣nej wiary religijnego konsumenta. A przecie偶 to nieprawda.
Ksi膮dz J贸zef Tischner pisa艂 o dw贸ch tendencjach, kt贸re zarysowuj膮 si臋 w obr臋bie katolicyzmu. Pierwsza 鈥瀟raktuje wychowanie religijne jako przysposobienie do konsekwencji: skoro jeste艣 wierz膮cy, post臋puj wedle prawa Bo偶ego鈥. Druga 鈥瀞kupia uwag臋 na uczestnictwie: uczestnicz膮c w tajemnicy Chrystusa, b臋dziesz wiedzia艂, co robi膰鈥. Uwa偶amy, 偶e w ramach tej drugiej tendencji pozostaje w Ko艣ciele miejsce dla ludzi, kt贸rzy 鈥 w sytuacjach wyj膮tkowych 鈥 w imi臋 wierno艣ci duchowi wypowiadaj膮 wierno艣膰 literze. Do takich zaliczamy siebie. Je偶eli bowiem nie zgadzamy si臋 z niekt贸rymi w膮tkami moralnego nauczania Ko艣cio艂a, to wbrew pozorom nie dlatego, 偶e nie trafiaj膮 one w nasz wysublimowany gust. Przyczyna nie le偶y tak偶e w tym 鈥 a i z takim zarzutem si臋 spotkali艣my 鈥 偶e pragniemy w ten spos贸b usprawiedliwi膰 nasze niecne praktyki, najpewniej natury seksualnej. Chc膮c podda膰 nasze stanowisko pod rozwag臋 Czytelnika, a zarazem pozosta膰 przy zaproponowanej przez krytyk贸w metaforze ekonomicznej, postanowili艣my okre艣li膰 je mianem 鈥瀔atolicyzmu fair trade鈥.
Fair Trade jest mi臋dzynarodowym ruchem zorientowanym na uczynienie globalnego handlu bardziej sprawiedliwym, mi臋dzy innymi poprzez promowanie ekologii i idei zr贸wnowa偶onego rozwoju, jak r贸wnie偶 wspieranie lokalnej gospodarki, przede wszystkim w krajach Trzeciego 艢wiata. Zaopatruj膮c si臋 w certyfikowane towary, nieco tylko dro偶sze od zwyczajnych, europejski klient mo偶e mie膰 pewno艣膰, 偶e przy ich produkcji nie dosz艂o do 艂amania praw cz艂owieka. W my艣l naczelnej zasady Fair Trade cz艂owiek jest bowiem wa偶niejszy od zysku. Nie idzie nam bynajmniej o to, by idealizowa膰 Sprawiedliwy Handel jako ruch ekonomiczny; liczne aspekty jego funkcjonowania, ze skuteczno艣ci膮 i elitaryzmem na czele, s膮 wszak dyskusyjne. Nie kryj膮c pewnej do niego sympatii, pragniemy pos艂u偶y膰 si臋 nim przede wszystkim jako modelem, przy pomocy kt贸rego da si臋 wyeksponowa膰 najwa偶niejsze cechy sposobu my艣lenia o Ko艣ciele i 艣wiecie, z kt贸rym si臋 uto偶samiamy.
Wa偶niejsze od zysku
Na gruncie idei Fair Trade podstawowym celem ekonomii nie jest bogacenie si臋 spo艂ecze艅stw, lecz tworzenie warunk贸w, w kt贸rych poszczeg贸lni ludzie staliby si臋 wolni nie tylko w teorii, lecz r贸wnie偶 w praktyce. Jaki bowiem po偶ytek p艂ynie dla cz艂owieka z zagwarantowanej mu nominalnie wolno艣ci, je艣li brak mu 艣rodk贸w niezb臋dnych do jej realizowania? Spr贸bujmy pod podobnym k膮tem spojrze膰 na Ko艣ci贸艂.
Podstawowym celem Ko艣cio艂a nie jest zbawienie jak najwi臋kszej ilo艣ci ludzi przy ich biernej akceptacji, lecz dostarczenie ka偶demu cz艂owiekowi moralnych i intelektualnych narz臋dzi, kt贸re pozwol膮 mu aktywnie wsp贸艂pracowa膰 przy Bo偶ym dziele zbawienia jego samego i zbawienia innych ludzi. Ko艣ci贸艂 nie powinien wi臋c wyr臋cza膰 ludzkiego sumienia poprzez udzielanie cz艂owiekowi gotowych odpowiedzi na dr臋cz膮ce go pytania, lecz zakorzenia膰 go w niejednoznacznej logice Ewangelii. Chrze艣cijanin nie tyle powinien Ewangelii si臋 podporz膮dkowa膰 鈥 trudno zreszt膮 powiedzie膰, c贸偶 mia艂oby to znaczy膰 鈥 ile ni膮 powinien my艣le膰. Za nieuzasadnione uwa偶amy oczekiwanie od kogokolwiek 鈥瀙rzylgni臋cia鈥 do moralnej doktryny, w hipotetyczny tylko spos贸b wywiedzionej z Ewangelii, gdy ta nie jest w stanie w wystarczaj膮cym stopniu usprawiedliwi膰 si臋 przed jego rozumem. Nauczanie encykliki聽Humanae vitae聽stanowi tutaj do艣膰 wymowny przyk艂ad, o czym 艣wiadczy jej wyj膮tkowo krytyczna, nawet jak na posoborowe standardy, recepcja.
Wspomniany ju偶 kardyna艂 Gagnon, nie b臋d膮c jeszcze kardyna艂em, w roku 1974 wyst膮pi艂 przeciwko europejskim biskupom otwarcie krytykuj膮cym聽Humanae vitae. Stwierdzi艂 w贸wczas, 偶e 鈥瀓ednym z obowi膮zk贸w biskup贸w jest rozstrzyganie moralnych problem贸w w taki spos贸b, 偶eby wierni wiedzieli, co jest dobre, a co z艂e鈥. Naszym zdaniem jest to pogl膮d b艂臋dny. Czego bowiem mo偶emy spodziewa膰 si臋 po cz艂owieku, kt贸ry przez ca艂e 偶ycie by艂 w ten spos贸b obs艂ugiwany, a kt贸ry wskutek nag艂ego znalezienia si臋 w sytuacji granicznej, odci臋ty od tego, co mogliby艣my okre艣li膰 mianem 鈥炁紋wienia zbiorowego鈥, musi obs艂u偶y膰 si臋 sam? Czy zamiast budowa膰 wiar臋 na fundamencie legalnych uczynk贸w, nie s艂uszniej by艂oby to j膮 raczej uzna膰 za podstaw臋, uczynki za艣 鈥 za naturalne wiary konsekwencje?
Podobnie jak PKB w przeliczeniu na jednego mieszka艅ca niekoniecznie jest wymiernym wska藕nikiem dobrobytu w pa艅stwie, tak te偶 i wyniki bada艅 przeprowadzanych przez Instytut Statystyki Ko艣cio艂a Katolickiego nie powinny stanowi膰 podstawy do wnioskowania o religijnym i moralnym poziomie 偶ycia wiernych. W Polsce 鈥瀉rgument 95 procent鈥 wci膮偶 zdaje si臋 usprawiedliwia膰 duszpastersk膮 niemoc Ko艣cio艂a, Francja za艣 uchodzi w naszym katolickim kraju za miejsce, w kt贸rym zi艣ci艂 si臋 najczarniejszy scenariusz cywilizacyjnych przemian. Tymczasem wygl膮da na to, 偶e mniejszo艣ciowy Ko艣ci贸艂 francuski ma si臋 zupe艂nie przyzwoicie, odk膮d przynale偶no艣膰 do niego sta艂a si臋 kwesti膮 艣wiadomego wyboru. Za to pot臋ga instytucjonalna Ko艣cio艂a polskiego 鈥 systematycznie zreszt膮 s艂abn膮ca 鈥 wci膮偶 jeszcze nie przek艂ada si臋 na jego sprawno艣膰 formacyjn膮 i intelektualn膮. Przeciwnie, raczej staje si臋 dla niego 藕r贸d艂em pokus zwi膮zanych z w艂adz膮 i posiadaniem.
By膰 w porz膮dku
W tym wszystkim nie chodzi zreszt膮 o sam膮 tylko skuteczno艣膰. Inicjatywa stoj膮ca za ruchem Fair Trade nie przymierza si臋 do budowania kolejnego raju na ziemi, a jedynie chce uczyni膰 艣wiat miejscem cho膰 troch臋 bardziej ludzkim. Ludzkim, a wi臋c takim, w kt贸rym cz艂owiek wi臋cej my艣li o drugim cz艂owieku. W kt贸rym cz艂owiek w og贸le wi臋cej my艣li. W bezmy艣lno艣ci wszak 鈥 zauwa偶y艂a to ju偶 Hannah Arendt 鈥 znajduje swoj膮 po偶ywk臋 z艂o.
Na uwolnieniu naszego my艣lenia moralnego od wszelkich automatyzm贸w zale偶y r贸wnie偶 nam, katolikom fair trade. G艂os naszego sumienia nie jest bowiem, jak si臋 czasami s艂yszy, 偶adnym widzimisi臋, lecz s膮dem rozumu praktycznego. Zaufanie, kt贸re w nim pok艂adamy, powinno by膰 wprost proporcjonalne do staranno艣ci, z jak膮 codziennie przyst臋pujemy do jego formowania. Nasz rozum sam si臋 przecie偶 nie wychowa.
Fair Trade zwi臋ksza nasz膮 moraln膮 wra偶liwo艣膰, pozwalaj膮c nam zrozumie膰, 偶e znacznie wi臋cej spo艣r贸d wybor贸w, kt贸rych dokonujemy na co dzie艅, daje si臋 interpretowa膰 jako wybory moralne, nie za艣 tylko instrumentalne. Wyb贸r okre艣lonego produktu nie jest tylko kwesti膮 smaku, lecz r贸wnie偶 wszystkiego, co si臋 za tym produktem kryje: stosunk贸w spo艂ecznych i stosunk贸w pracy, a nade wszystko 鈥 losu drugiego cz艂owieka. M贸wi膮c obrazowo, dobrze jest wiedzie膰, 偶e naszych nowych adidas贸w nie uszy艂o na przyk艂ad pracuj膮ce za przys艂owiow膮 misk臋 ry偶u chi艅skie dziecko. Oczywi艣cie, nikt z nas nie chcia艂by w takich adidasach chodzi膰. Pytanie jednak, czy dok艂adamy stara艅, by zorientowa膰 si臋 w pochodzeniu naszego obuwia. Na gruncie idei Fair Trade sama wiedza o obecnym w 艣wiecie z艂u staje si臋 moralnym obowi膮zkiem ka偶dego cz艂owieka. 艢lepa wiara w istnienie globalnego, samoreguluj膮cego si臋 i, tym samym, usprawiedliwiaj膮cego nas mechanizmu rynkowego wiedzie ku przekonaniu, 偶e jeste艣my 鈥瀢 porz膮dku鈥. W rzeczywisto艣ci na 艣wiecie jest do艣膰 cierpienia, by obci膮偶y膰 nim sumienia nas wszystkich.
Pomy艣lenie o sobie jako o cz艂owieku, kt贸ry jest 鈥瀢 porz膮dku鈥, jest jedn膮 z gorszych rzeczy, jakie mog膮 przytrafi膰 si臋 chrze艣cijaninowi. Godnie reprezentowana w Ko艣ciele tendencja 鈥瀔atechizmowa鈥, k艂ad膮ca nacisk na legalistyczne wype艂nianie b膮d藕 niewype艂nianie konkretnych praktyk, a rezygnuj膮ca z integralnego formowania ludzkiego 艣wiatopogl膮du, skutkuje, z jednej strony, ci膮g艂ym zaw臋偶aniem ko艣cielnych margines贸w, na kt贸rych szukaj膮 schronienia ludzie b臋d膮cy 鈥瀙omi臋dzy鈥, z drugiej za艣 鈥 wychowaniem zast臋p贸w zadowolonych z siebie katolik贸w, kt贸rzy zachowuj膮 si臋 tak, jak gdyby nic nikomu nie byli d艂u偶ni; przekonanych, 偶e ka偶dy dylemat moralny posiada dok艂adnie jedno w艂a艣ciwe rozwi膮zanie, kt贸re w swojej m膮dro艣ci podpowiada im Ko艣ci贸艂 i kt贸re z jednakow膮 surowo艣ci膮 mo偶na egzekwowa膰 od ka偶dego cz艂owieka.
Ich ja艣niej膮ce biel膮 sumienia raczej ni偶 b艂ogos艂awie艅stwem wydaj膮 si臋 jednak ich przekle艅stwem, gdy zapytani o stosunek katolika do problemu dw贸ch miliard贸w mieszka艅c贸w Ziemi 偶yj膮cych w skrajnej n臋dzy, wzruszaj膮c ramionami, odpowiadaj膮, 偶e 鈥瀟aki jest 艣wiat鈥. Wiemy, jaki jest 艣wiat. Jest niedoskona艂y i niedoskona艂y pozostanie. Pytanie, czy my, katolicy, jeste艣my gotowi do wzi臋cia za to swojej cz膮stki odpowiedzialno艣ci. Czy swoje zaanga偶owanie spo艂eczne gotowi jeste艣my rozumie膰 jako obowi膮zek, nie za艣 fakultatywn膮 dobroczynno艣膰. My艣lenie o drugim cz艂owieku 鈥 nie tylko tym nienarodzonym, lecz tak偶e tym bezdomnym, g艂odnym czy ubogim 鈥 i s艂u偶enie mu na miar臋 naszych mo偶liwo艣ci nie jest ja艂mu偶n膮, nie jest gestem 艂aski.
Jak we wspomnianym ju偶 roku 1968 pisa艂 Jerzy Turowicz, 鈥瀋z艂owiek, kt贸ry nie reaguje na to, 偶e wojna w Wietnamie przynosi 艣mier膰 i straszliwe cierpienia milionom niewinnych ludzi, 偶e pot臋guj膮ce si臋 napi臋cia mi臋dzynarodowe gro偶膮 ca艂ej ludzko艣ci kataklizmem atomowym, 偶e codziennie dziesi臋膰 tysi臋cy ludzi umiera z g艂odu w Indiach, w brazylijskim Nord Este i gdzie indziej, 偶e niesprawiedliwe struktury spo艂eczne utrzymuj膮 miliardowe masy ludzkie w n臋dzy, ciemnocie, zacofaniu, czyli na poziomie poni偶ej godno艣ci ludzkiej, ten cz艂owiek nie jest chrze艣cijaninem, nie rozumie Ewangelii i nie daje jej 艣wiadectwa鈥.
Ucieczka przed wolno艣ci膮
Cz艂owiek, kt贸ry decyduje si臋 wspiera膰 ruch Fair Trade, wcale nie znajduje si臋 w 艂atwym po艂o偶eniu. Odt膮d, zamiast 偶ywi膰 si臋 w gastronomii lub i艣膰 do supermarketu, w kt贸rym wszystko jest na wyci膮gni臋cie r臋ki i portfela, musi szuka膰 ma艂ych sklepik贸w, ponosi膰 wi臋ksze koszty, upewnia膰 si臋, 偶e wybieraj膮c okre艣lony towar, nie przy艂o偶y r臋ki do krzywdzenia kogokolwiek. Zaczyna prze偶ywa膰 swoj膮 ekonomiczn膮 wolno艣膰 w spos贸b bardziej odpowiedzialny. Bynajmniej nie znaczy to, 偶e idei Fair Trade nie mo偶na niczego zarzuci膰. Obok wspomnianego ju偶 elitaryzmu i 鈥瀙sucia rynku鈥 oskar偶a si臋 j膮 o to, 偶e umo偶liwia cynicznym dorobkiewiczom wykorzystywanie ludzi chc膮cych zrobi膰 鈥瀋o艣 dobrego鈥. Obydwa te zarzuty wypada odnie艣膰 r贸wnie偶 do proponowanego przez nas modelu wiary.
To prawda, istnieje spore ryzyko, 偶e stawiany przez nas na cokole katolik fair trade, czuj膮c si臋 mniej 鈥瀋zysty鈥 od innych katolik贸w, b臋dzie si臋 zarazem czu艂 od nich lepszy, bardziej autentyczny. Jest to pokusa, kt贸r膮 bezwzgl臋dnie powinien on odeprze膰. Ludzie maj膮 prawo do bezpiecze艅stwa, gwarantowanego przez wzgl臋dnie jednoznaczne nauczanie Ko艣cio艂a. Problem nie polega na tym, 偶e oni tego bezpiecze艅stwa szukaj膮, lecz na tym, 偶e Ko艣ci贸艂 instytucjonalny robi wszystko, by ich w tym poszukiwaniu utwierdzi膰. Nauczanie moralne wci膮偶 wyk艂adane jest raczej w formie nakazowo-zakazowej ni偶 otwartej, wskazuj膮cej na powo艂anie do mi艂o艣ci, sformu艂owane przez Chrystusa w Kazaniu na G贸rze. Nad wyraz aktualna wydaje si臋 zacytowana wcze艣niej wypowied藕 z forum internetowego: 鈥濲e艣li kto艣 mieni si臋 katolikiem, to jego psim obowi膮zkiem jest s艂ucha膰 i powtarza膰 to, co Watykan og艂osi艂. A je艣li si臋 z tym nie zgadza, to wypad z Ko艣cio艂a鈥. Wolno艣膰, najwi臋kszy dar, wci膮偶 traktowana jest raczej jako Tischnerowski 鈥瀌ar nieszcz臋sny鈥.
Pisa艂 ksi膮dz Tischner: 鈥濭dy m贸wimy o niebezpiecze艅stwach konsumpcjonizmu, obwiniamy wolno艣膰. Gdy wskazujemy na aborcj臋, obwiniamy wolno艣膰. Gdy szukamy 藕r贸de艂 pornografii, podejrzewamy wolno艣膰. To wolno艣膰 sprawia, 偶e 禄wsz臋dzie panosz膮 si臋 komuni艣ci芦, 偶e 禄s膮 obra偶ane uczucia ludzi wierz膮cych芦, 偶e niekt贸rzy posuwaj膮 si臋 nawet do podwa偶ania autorytetu Ojca 艢wi臋tego. [鈥 Mo偶e si臋 myl臋, ale cz臋sto 鈥 bardzo cz臋sto 鈥 widz臋, jak nasz l臋k przed wolno艣ci膮 staje si臋 wi臋kszy ni偶 l臋k przed przemoc膮鈥.
Uwa偶amy, 偶e obawy sformu艂owane przez ksi臋dza Tischnera prawie dwadzie艣cia lat temu s膮 wci膮偶 aktualne. Nam, kt贸rzy okre艣lili艣my si臋 jako 鈥瀔atolicy fair trade鈥, marzy si臋, by Ko艣ci贸艂 wykazywa艂 si臋 pewnym zaufaniem w stosunku do ludzi nietraktuj膮cych bynajmniej spraw wiary na zasadzie聽pick and choose. W tym tkwi zreszt膮 odpowied藕 na drugi zarzut: Ka偶dego katolika, kt贸ry przyk艂ada r臋k臋 do krytyki Ko艣cio艂a, mo偶na oczywi艣cie oskar偶y膰, je艣li nie o naiwno艣膰, to w ka偶dym razie o niegodziwe intencje, o bycie 鈥瀙i膮t膮 kolumn膮鈥. Mo偶na, tylko po co? Przyk艂ad ruchu Fair Trade, pogodnego, cho膰 niemaj膮cego specjalnych z艂udze艅 w stosunku do pe艂nego niesprawiedliwo艣ci 艣wiata, dobitnie pokazuje, 偶e warto zaufa膰 cz艂owiekowi, kt贸ry gdzie艣 pomi臋dzy swoimi egoizmami nosi w sobie pragnienie realizowania tej samej naiwnej mi艂o艣ci, o kt贸rej poucza nas Ewangelia, a kt贸ra nie zawsze daje si臋 zamkn膮膰 w do b贸lu jednoznacznych orzeczeniach doktrynalnych. W co i my wierzymy.
 
Tekst pochodzi z 17. numeru 鈥濳ontaktu鈥, zatytu艂owanego 鈥濸olska na eksport鈥.
Dyskusja wok贸艂 artyku艂u dost臋pna:
http://kontakt-kik.blogspot.com/2009/10/katolicyzm-fair-trade-kontakt-172011.html

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij