Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Bodnar: System istnieje tylko teoretycznie

Czy my w og贸le mamy system wspierania os贸b bezdomnych? Niby wszyscy co艣 robi膮, ale gdyby nie determinacja organizacji pozarz膮dowych, to nikomu nie uda艂oby si臋 pom贸c.

ilustr.: Aleksandra Fabia-Tugal

ilustr.: Aleksandra Fabia-Tugal


Z Adamem Bodnarem rozmawia Ignacy Dudkiewicz. Wywiad pochodzi z 33. numeru papierowego Magazynu聽鈥濳ontakt鈥 pod tytu艂em 鈥濨ezdomno艣膰鈥 (numer mo偶na zakupi膰 w naszym sklepie).
***
Gdy zosta艂 pan Rzecznikiem Praw Obywatelskich, za najwa偶niejsze zadanie uzna艂 pan zlikwidowanie bezdomno艣ci. Dlaczego?
Osoby bezdomne to szczeg贸lna grupa 鈥 zapomniana przez wszystkich. D艂ugo by艂a zapomniana r贸wnie偶 przeze mnie. Czuj臋 zwi膮zany z tym zawodowy wstyd.
To znaczy?
Przez wiele lat zajmowa艂em si臋 prawami cz艂owieka g艂贸wnie w wymiarze typowych praw osobistych i politycznych. Przeciwdzia艂anie ub贸stwu, wykluczeniu spo艂ecznemu i socjalnemu znajdowa艂o si臋 na boku mojej regularnej dzia艂alno艣ci. Gdyby jednak zastanowi膰 si臋 nad tym, komu tak naprawd臋 jest najgorzej, kto najbardziej cierpi, gdzie dochodzi do najpowa偶niejszych narusze艅… Jakiej miary by do tego nie przyk艂ada膰, oka偶e si臋, 偶e najbardziej pod g贸rk臋 maj膮 osoby bezdomne.
Powiedzia艂 pan wr臋cz, 偶e to nie jest normalne, 偶e mamy w Polsce bezdomno艣膰.
Podtrzymuj臋 to. Sta膰 nas na porz膮dny system wspierania os贸b bezdomnych i przeciwdzia艂ania bezdomno艣ci. Jeste艣my na tyle bogatym spo艂ecze艅stwem, 偶e mo偶emy zapewni膰 ka偶demu porz膮dne miejsce do spania, stabilizacj臋 偶yciow膮, wsparcie zdrowotne, dost臋p do 艣wiadcze艅 socjalnych i program贸w aktywizacji zawodowej. A gdy zadbamy ju偶 o podstawy, mo偶emy rozwija膰 bardziej innowacyjne rozwi膮zania.
Jak cz臋sto 艂amane s膮 prawa obywatelskie os贸b bezdomnych?
Bezdomno艣膰 to stan permanentnego 艂amania praw obywatelskich. Sytuacja, w kt贸rej socjalne wykluczenie 艂膮czy si臋 z wykluczeniem z obywatelsko艣ci w og贸le.
Co robi Biuro RPO, by temu przeciwdzia艂a膰?
Dzia艂ania, kt贸re podejmujemy, to na og贸艂 interwencje w ma艂ych sprawach. Ale z takich w艂a艣nie ma艂ych spraw sk艂ada si臋 codzienno艣膰 os贸b bezdomnych. Interweniowali艣my w przypadkach eksmisji i upominali艣my si臋 o osoby mieszkaj膮ce w ogr贸dkach dzia艂kowych. Zajmujemy si臋 prawem g艂osu dla os贸b bezdomnych, ich dost臋pem do opieki zdrowotnej czy nieodp艂atnej pomocy prawnej. Chcemy przyjrze膰 si臋 problemowi ub贸stwa energetycznego, kt贸re r贸wnie偶 mo偶e by膰 przyczyn膮 bezdomno艣ci. Bo co komu艣 po lokalu socjalnym, w kt贸rym rachunki za pr膮d s膮 tak wysokie, 偶e nie jest w stanie go utrzyma膰?
Po kolei. W wyst膮pieniu do Ministerstwa Zdrowia zwraca艂 pan uwag臋 na to, 偶e procedury, przez kt贸re trzeba przej艣膰, by uzyska膰 dost臋p do opieki medycznej, s膮 niedostosowane do sytuacji os贸b bezdomnych.
Najwi臋kszy i najbardziej podstawowy problem wi膮偶e si臋 oczywi艣cie z brakiem ubezpieczenia. Nie ma go du偶a grupa os贸b bezdomnych. A bez ubezpieczenia znacznie trudniej ubiega膰 si臋 o dost臋p do opieki zdrowotnej 鈥 nawet je艣li teoretycznie jest on konstytucyjnie gwarantowany wszystkim obywatelom, bez wzgl臋du na ich status maj膮tkowy. Ponadto, osoby bezdomne zazwyczaj nie maj膮 lekarza rodzinnego, kt贸ry jest zwi膮zany z miejscem zamieszkania i kt贸ry pomaga w drobnych sprawach, a tylko w razie potrzeby kieruje pacjenta do specjalist贸w. Tymczasem ze wzgl臋du na ich warunki 偶yciowe, osoby w kryzysie bezdomno艣ci s膮 bardzo podatne na rozmaite schorzenia, kt贸re 鈥 w zwi膮zku z utrudnionym dost臋pem do lekarza 鈥 cz臋sto rozwijaj膮 si臋 w powa偶ne lub przewlek艂e choroby.
W efekcie nie id膮 do lekarza z lekk膮 infekcj膮, ale trafiaj膮 od razu na szpitala z gru藕lic膮 lub z ci臋偶kim zapaleniem p艂uc鈥
Temu nale偶y zdecydowanie przeciwdzia艂a膰. To sytuacja szkodliwa zar贸wno dla samych os贸b bezdomnych, jak i dla systemu opieki zdrowotnej. Cenne 鈥 i obecnie niezb臋dne 鈥 s膮 oczywi艣cie inicjatywy prywatne, takie jak przychodnie dla os贸b bezdomnych. Rozwi膮zanie problemu du偶ej grupy ludzi, kt贸rzy pozostaj膮 na zewn膮trz systemu opieku艅czego, nale偶y jednak do pa艅stwa.
Jako RPO interweniowa艂 pan r贸wnie偶 w sprawie prawa g艂osu dla os贸b bezdomnych. Na czym polega k艂opot z jego realizacj膮?
I ta sprawa rozbija si臋 o kwesti臋 meldunku czy miejsca sta艂ego zamieszkania. Jest to jednak jeden z tych problem贸w, kt贸re 鈥 jak si臋 wydaje 鈥 uda si臋 niebawem rozwi膮za膰. Pa艅stwowa Komisja Wyborcza zadeklarowa艂a ju偶 wprowadzenie zmian, kt贸re sprawi膮, 偶e 艂atwiej b臋dzie mo偶na uzyska膰 za艣wiadczenie o prawie do g艂osowania, je艣li mieszka si臋 na przyk艂ad w schronisku dla os贸b bezdomnych. To krok w dobr膮 stron臋.
Wspomnia艂 pan tak偶e o dost臋pie do pomocy prawnej.
Istniej膮 w Polsce punkty nieodp艂atnej pomocy prawnej. Problem polega jednak na tym, 偶e nie ka偶dy mo偶e z nich skorzysta膰. Osoby bezdomne nie mieszcz膮 si臋 w przyj臋tych kryteriach.
Trudno to zrozumie膰.
Ale w praktyce tak w艂a艣nie jest. Po pierwsze, pomoc we wspomnianych punktach otrzyma膰 mog膮 osoby korzystaj膮ce ze wsparcia pomocy spo艂ecznej. Wielu bezdomnych tego warunku nie spe艂nia, bo nie mieszka w miejscu, w kt贸rym mog艂oby takie wsparcie otrzymywa膰. Po drugie, z nieodp艂atnej pomocy prawnej korzysta膰 mog膮 osoby poni偶ej 26. i powy偶ej 65. roku 偶ycia. Wi臋kszo艣膰 os贸b bezdomnych jest wi臋c z tego systemu wykluczona.
A przecie偶 bardzo 艂atwo mo偶na by to zmieni膰. Wystarczy艂oby uwzgl臋dni膰 osoby w kryzysie bezdomno艣ci jako oddzieln膮 grup臋, kt贸rej nieodp艂atna pomoc prawna si臋 po prostu nale偶y.
Czy wiele jest przepis贸w prawa, kt贸re wymagaj膮 poprawy ze wzgl臋du na osoby bezdomne?
Niestety tak. Utrudnienia, kt贸rych te osoby do艣wiadczaj膮, mog膮 mie膰 te偶 charakter czysto administracyjny, a w praktyce 鈥 na przyk艂ad 鈥 ogranicza膰 ich dost臋p do s膮du. Swego czasu pewien s膮d nie chcia艂 uzna膰 skrytki pocztowej za miejsce, do kt贸rego mo偶na dor臋czy膰 przesy艂k臋 s膮dow膮. Sprawa dotar艂a a偶 do Europejskiego Trybuna艂u Praw Cz艂owieka, kt贸ry uzna艂, 偶e takie formalne ograniczenie narusza prawo dost臋pu do s膮du. Akurat w tym przypadku nie chodzi艂o o osob臋 bezdomn膮, tylko tak膮, kt贸ra przez pewien czas nie mia艂a sta艂ego miejsca zamieszkania ani adresu. Przyk艂ad ten pokazuje jednak, 偶e w naszej pracy musimy mierzy膰 si臋 zar贸wno z problemami systemowymi, jak i z utrudnieniami na poziomie prawa oraz praktyki jego stosowania.
Osoby zatrudnione w pa艅skim Biurze mawiaj膮 niekiedy, 偶e 鈥濺zecznik jeszcze nie wie, 偶e si臋 nie da, wi臋c ca艂y czas ma energi臋 i pr贸buje鈥. Czy po ponad roku pe艂nienia swojej funkcji zrozumia艂 pan ju偶, 偶e 鈥瀞i臋 nie da鈥?
Nie. Ca艂y czas szukam rozwi膮za艅 i kombinuj臋. Ale trudno co艣 zrobi膰, bo sprawy bezdomno艣ci nie budz膮 zainteresowania w艂adz.
Uczestniczy艂em swego czasu w konferencji dotycz膮cej meldunku, kt贸r膮 zorganizowa艂o Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Spo艂ecznej. To istotny problem wp艂ywaj膮cy na wiele innych wyzwa艅 zwi膮zanych z bezdomno艣ci膮. Zdziwi艂o mnie, 偶e na konferencji o takiej wadze nie by艂o 偶adnej osoby decyzyjnej. Naczelnicy wydzia艂贸w dyskutowali ze sob膮, ale nie mieli szans na doj艣cie do porozumienia, skoro rozwi膮zanie musi zosta膰 zaakceptowane wy偶ej. Niestety, to pokazuje, 偶e problemy os贸b bezdomnych nie s膮 przez rz膮dz膮cych traktowane powa偶nie.
Zaskakuje to pana?
Mia艂em nadziej臋, 偶e skoro elementem polityki nowej w艂adzy jest respektowanie praw socjalnych, to takie kwestie jak bezdomno艣膰 zostan膮 potraktowane priorytetowo. Wydawa艂o mi si臋 zupe艂nie naturalne, 偶e moje dzia艂ania na tym polu spotkaj膮 si臋 z dobrym rezonansem ze strony rz膮du i razem uda nam si臋 zrobi膰 sporo dobrych rzeczy. Ale moje pierwsze wyst膮pienie zwi膮zane z t膮 spraw膮, b臋d膮ce apelem o powo艂anie Pe艂nomocnika rz膮du ds. przeciwdzia艂ania bezdomno艣ci, spotka艂o si臋 z odpowiedzi膮, kt贸ra de facto sprowadza艂a si臋 do komunikatu: 鈥炁歸ietnie, panie rzeczniku, 偶e si臋 pan tym zajmuje, ale my nie zamierzamy zrobi膰 nic wi臋cej鈥. Nie widz臋 politycznej woli, by na powa偶nie zaj膮膰 si臋 tym tematem.
Sk膮d bierze si臋 jej brak?
W jednej z rozm贸w na ten temat us艂ysza艂em tez臋, 偶e prawa socjalne s膮 szanowane przez nowy rz膮d o tyle, o ile dotycz膮 鈥瀦drowych鈥, rodzinnych sytuacji 鈥 w tym sensie program 500+ wspiera tradycyjne, 鈥瀗ormalne鈥 rodziny. A bezdomno艣膰 jest aberracj膮. A skoro jest aberracj膮, to niekoniecznie musimy si臋 ni膮 zajmowa膰. Przypomina mi to niestety polityk臋鈥
Viktora Orb谩na.
Ot贸偶 to. Orb谩n te偶 realizowa艂 program nastawiony na socjalne wzmocnienie obywateli, ale bezdomnych zacz膮艂 wypycha膰 poza centra miast. Zacz膮艂 sugerowa膰, 偶e s膮 miejsca, w kt贸rych mog膮, i takie, w kt贸rych nie powinni mieszka膰. Zacz膮艂 艣ciga膰 za spanie na ulicy. Tymczasem walka z bezdomno艣ci膮 powinna by膰 cz臋艣ci膮 szerszego ideowego, programowego i spo艂ecznego pakietu politycznego. Trzeba przekona膰 wi臋kszo艣膰 do tego, 偶e musi si臋 zatroszczy膰 o osoby bezdomne, bo jest to naszym obowi膮zkiem jako cz艂onk贸w jednej demokratycznej wsp贸lnoty.
To mo偶liwe?
Wierz臋, 偶e to wszystko, co robi臋 i co robi膮 eksperci, w przysz艂o艣ci doprowadzi do zmiany polskiej polityki. Mam nadziej臋, 偶e dla kolejnej ekipy, jaka by ona nie by艂a, temat bezdomno艣ci przestanie by膰 niszowym zagadnieniem, a stanie si臋 tematem wr臋cz przewodnim. 呕e wejdzie do przys艂owiowego 鈥瀖ainstreamu鈥 na okres d艂u偶szy ni偶 tylko wielkie mrozy, kiedy to raz po raz pojawiaj膮 si臋 informacje, 偶e kolejna osoba zamarz艂a na ulicy. Jestem przekonany, 偶e mo偶emy powa偶nie rozmawia膰 o sposobach na sprostanie temu wyzwaniu. Ale 偶eby tak si臋 sta艂o, trzeba o tym, po pierwsze, m贸wi膰, po drugie 鈥 pokazywa膰, jakie s膮 problemy i bariery, na kt贸re natykaj膮 si臋 osoby bezdomne, po trzecie za艣 鈥 proponowa膰 rozwi膮zania. To praca 偶mudna i frustruj膮ca, ale potrzebna. Bo bez zaanga偶owania polityk贸w niewiele w tej sprawie osi膮gniemy.
A mo偶e powodem, dla kt贸rego politycy nie licz膮 si臋 z osobami bezdomnymi, jest r贸wnie偶 to, 偶e nie maj膮 one si艂y politycznej?
Nie chcia艂bym tego rozstrzyga膰. Faktem jest, 偶e osoby bezdomne w niewielkim stopniu korzystaj膮 ze swoich praw politycznych, takich jak wolno艣膰 s艂owa, zrzeszania si臋 czy manifestowania. To grupa stosunkowo du偶a w skali kraju, ale bardzo rozproszona. Co wi臋cej, osoby bezdomne cz臋sto s膮 w ruchu 鈥 migruj膮 mi臋dzy miastami, a nawet wyje偶d偶aj膮 za granic臋. Dlatego niestety nie wierz臋 w to, 偶e uda si臋 stworzy膰 reprezentacj臋 os贸b bezdomnych, kt贸ra mia艂aby si艂臋 przebicia. To wra偶liwo艣膰, odpowiedzialno艣膰 i ideowo艣膰 polityk贸w powinna kierowa膰 ich ku temu, by zaj膮膰 si臋 problemami os贸b bezdomnych i uwzgl臋dni膰 je w swoich programach politycznych. Powinno to by膰 elementem szerszej wra偶liwo艣ci na prawa cz艂owieka, na kwestie ub贸stwa i wykluczenia spo艂ecznego 鈥 po prostu na drugiego cz艂owieka.
Skoro nie ma ch臋ci wsp贸艂pracy ze strony rz膮du, to co w zasadzie mo偶e pan osi膮gn膮膰?
Brak woli politycznej nie jest usprawiedliwieniem dla bezczynno艣ci. Nie licz膮c nieustannego naciskania na rz膮d, kluczowy wydaje mi si臋 dialog z poszczeg贸lnymi miastami. Mo偶emy szuka膰 rozwi膮za艅 nie tylko globalnych i systemowych, lecz tak偶e dzia艂a膰 lokalnie. Podobne dzia艂ania planuj臋 niebawem zacz膮膰 w Poznaniu. Chc臋 zapyta膰 prezydenta miasta o konkretne dzia艂ania, kt贸re zamierza podj膮膰 w tym obszarze. By膰 mo偶e w ten spos贸b uda mi si臋 osi膮gn膮膰 wi臋ksz膮 efektywno艣膰 podejmowanych dzia艂a艅.
ilustr.: Aleksandra Fabia-Tugal

ilustr.: Aleksandra Fabia-Tugal


Co sprawia, 偶e polski system wspierania os贸b bezdomnych jest niewydolny?
Zapyta艂bym raczej o to, czy my w og贸le mamy jakikolwiek system. Niby wszyscy co艣 robi膮, jakie艣 instytucje jako艣 dzia艂aj膮, ale gdyby nie determinacja organizacji pozarz膮dowych i ich lider贸w, to nic by z tego nie by艂o i nikomu nie uda艂oby si臋 pom贸c.
Mocna ocena.
We藕my przyk艂ad Warszawy. Stolica ma oko艂o 1700 miejsc w r贸偶nego rodzaju plac贸wkach dla os贸b bezdomnych. Ich samych jest za艣 鈥 wed艂ug oficjalnych statystyk 鈥 oko艂o dw贸ch i p贸艂 tysi膮ca, a wed艂ug nieoficjalnych szacunk贸w nawet osiem tysi臋cy鈥 Te proste dane pokazuj膮 skal臋 problemu. Co z tego, 偶e mamy schroniska, noclegownie i ogrzewalnie, a nawet szcz膮tkowy program mieszka艅 chronionych, skoro wszystkie te formy wsparcia s膮 niedofinansowane i w efekcie nie mog膮 odpowiedzie膰 na potrzeby nawet po艂owy os贸b, do kt贸rych s膮 skierowane?
Nie mamy systemu 鈥 mamy jego zacz膮tki. Zw艂aszcza w miastach, w kt贸rych zaj臋to si臋 tym problemem na powa偶nie. Tam, gdzie si艂y po艂膮czy艂y spo艂eczno艣ci lokalne, organizacje pozarz膮dowe i w艂adze, wiele udaje si臋 osi膮gn膮膰.
鈥濼am鈥, czyli gdzie?
Z moich rozm贸w z ekspertami, z dzia艂aczami pozarz膮dowymi i z samorz膮dowcami wynika, 偶e du偶e sukcesy odnosi w tym obszarze Gda艅sk. Dzi臋ki porozumieniu r贸偶nych 艣rodowisk uda艂o si臋 tam znale藕膰 model wsp贸艂pracy pozwalaj膮cy na skuteczne wspieranie os贸b bezdomnych i przeznaczy膰 na jego realizacj臋 odpowiednie 艣rodki.
Do tego jednak potrzeba woli i si艂y przebicia. Dla por贸wnania, nie do艣膰, 偶e w ostatnich latach wybudowano w Warszawie bardzo niewiele mieszka艅 czynszowych, nie do艣膰, 偶e nie stworzono nowych plac贸wek dla os贸b bezdomnych, nie do艣膰, 偶e nie zainwestowano w mieszkania treningowe, to na dodatek budowa jednej 艂a藕ni trwa w stolicy ju偶 od prawie dziesi臋ciu lat.
O now膮 艂a藕ni臋 w Warszawie upomina艂 si臋 jeszcze RPO Janusz Kochanowski鈥
Ciesz臋 si臋, 偶e ona powstanie, ale to pokazuje, gdzie jeste艣my i jak daleko nam jeszcze do stanu wzgl臋dnej normalno艣ci.
Sprawa 艂a藕ni jest szalenie istotna, bo skupia w sobie kwestie systemowe, dba艂o艣膰 o ludzk膮 godno艣膰 i spo艂eczne postrzeganie os贸b bezdomnych. Co jaki艣 czas przez polskie media i internet przetacza si臋 fala komentarzy w rodzaju: 鈥濩i bezdomni to tylko je偶d偶膮 tramwajami, 艣mierdz膮 i psuj膮 innym komfort podr贸偶y鈥. Niemal zawsze pada wtedy zdanie, 偶e 鈥瀋o艣 nale偶y z nimi zrobi膰鈥.
Tym 鈥瀋zym艣鈥, co nale偶y 鈥 mo偶e nie tyle 鈥瀦 nimi鈥, ile 鈥瀌la nich鈥 鈥 zrobi膰, jest w艂a艣nie 艂a藕nia?
Ma艂o kto zdaje sobie spraw臋 z tego, 偶e problem nie polega na tym, co 鈥瀗ale偶y z nimi zrobi膰鈥, ale na tym, 偶e osoby bezdomne cz臋sto nie tylko nie maj膮 gdzie si臋 podzia膰, ale te偶 nie maj膮 gdzie si臋 umy膰. I to nie jest ich wina, 偶e takich miejsc w Warszawie brakuje. Zamiast si臋 z偶yma膰 i tworzy膰 wydumane regu艂y, w my艣l kt贸rych w tramwajach wszyscy ludzie powinni by膰 czy艣ci, pachn膮cy i cudowni, trzeba si臋 zastanowi膰 nad tym, jak stworzy膰 im warunki do godnego 偶ycia. Je偶eli rozmawiamy z przeci臋tnym bezdomnym, to okazuje si臋 鈥 i wie o tym ka偶dy, kto ma styczno艣膰 z osobami bezdomnymi 鈥 偶e w olbrzymiej liczbie s膮 to osoby, kt贸re, jak tylko mog膮, dbaj膮 o siebie, o swoje ubranie, o higien臋. Je偶eli tylko zapewnimy im miejsce do spania, do umycia si臋, miejsce bezpieczne i stabilne, w kt贸rym b臋d膮 mia艂y mo偶liwo艣膰 aktywizacji zawodowej i pracy nad popraw膮 swojej sytuacji, to jeste艣my w stanie im pom贸c. Przecie偶 to nie jest du偶o!
Wskaza艂 pan na r贸偶ne wady polskiego systemu wspierania os贸b w kryzysie bezdomno艣ci: dora藕no艣膰 oferowanego wsparcia, niski poziom finansowania, niedostatki w infrastrukturze, braki w polityce mieszkaniowej. Czy kolejn膮 s艂abo艣ci膮 tego 鈥瀞ystemu鈥 nie jest opieranie go w przewa偶aj膮cej mierze na oczekiwaniach, wymaganiach i warunkowaniu pomocy?
Idea艂em jest sytuacja, w kt贸rej osoba wychodzi z bezdomno艣ci i tworzy wok贸艂 siebie 鈥 z pomoc膮 czy bez 鈥 tak膮 rzeczywisto艣膰, 偶e na ulic臋 ju偶 nie wraca. Ale do tego stanu prowadzi膰 mog膮 r贸偶ne drogi. To zrozumia艂e, 偶e w schroniskach dla os贸b bezdomnych musz膮 istnie膰 pewne regu艂y, kt贸rych nieprzestrzeganie wi膮偶e si臋 z ich opuszczeniem. Oczywi艣cie, trzeba przy tym zapewni膰 podstawowe bezpiecze艅stwo socjalne r贸wnie偶 tym osobom, kt贸re nie chc膮 lub nie s膮 w stanie im si臋 podporz膮dkowa膰.
Inn膮 spraw膮 jest jednak formu艂owanie wymog贸w w trakcie pracy z osobami mieszkaj膮cymi na przyk艂ad w mieszkaniach treningowych lub wspieranych. 呕eby wspiera膰 osoby bezdomne, trzeba mie膰 w sobie przynajmniej troch臋 elastyczno艣ci. Prawie nigdy nie jest to proces linearny, w kt贸rym to my narzucamy regu艂y, a dana osoba od razu potrafi si臋 do nich stosowa膰 i po chwili wychodzi z bezdomno艣ci. To tak nie dzia艂a. Nie wierz臋 w to, 偶e stworzymy jeden program, kt贸ry b臋dzie odpowiedni dla wszystkich. Osoby bezdomne 鈥 jak my wszyscy 鈥 s膮 bardzo r贸偶ne, maj膮 r贸偶ne historie i r贸偶ne potrzeby.
A jednak w Polsce w zasadzie wszyscy otrzymuj膮 jedn膮 i t臋 sam膮 propozycj臋 wsparcia 鈥 opart膮 o system schroniskowo-noclegowy.
Schronisko mo偶e pe艂ni膰 wa偶n膮 rol臋 przycz贸艂ka stabilno艣ci, w kt贸rym realizuje si臋 program aktywizacji zawodowej czy terapii. Nie ulega jednak w膮tpliwo艣ci, 偶e za ma艂o realizujemy innowacyjnych modeli wychodzenia z bezdomno艣ci, za ma艂o jest mieszka艅 treningowych, za ma艂o program贸w opartych o zaspokojenie w pierwszej kolejno艣ci potrzeb mieszkaniowych. Za ma艂o kombinujemy. Trudno si臋 jednak temu dziwi膰 w sytuacji, w kt贸rej zar贸wno pieni臋dzy, jak i mieszka艅 jest zdecydowanie za ma艂o. Ale to ju偶 jest kwestia woli politycznej. Wierz臋, 偶e sta膰 nas na to, by na walk臋 z bezdomno艣ci膮 przeznacza膰 wi臋cej 艣rodk贸w.
Niedawno uczestniczy艂em w kolacji wigilijnej w Pensjonacie 艣wi臋tego 艁azarza. Adriana Porowska 鈥 wspania艂a liderka 艣rodowiska prowadz膮cego ten o艣rodek 鈥 opowiada艂a mi historie niekt贸rych spo艣r贸d pensjonariuszy. Jednemu uda艂o si臋 przej艣膰 przez mieszkanie treningowe i ustabilizowa膰, inny odszed艂 z o艣rodka, mia艂 kryzys alkoholowy, ale wr贸ci艂, inny dochodzi do zdrowia po ci臋偶kiej chorobie, a jeszcze inny ma ci膮g艂y problem z dostosowaniem si臋 do regu艂 panuj膮cych w pensjonacie. S艂owem: co osoba, to inna historia, a w konsekwencji tak偶e inny system wsparcia, terapii i wychodzenia na prost膮. Nie zawsze mo偶na pom贸c, ale zawsze trzeba chcie膰 i tworzy膰 systemy na to pozwalaj膮ce.
Oceniamy rozmaite wady systemu, ale 鈥 jak si臋 zdaje 鈥 brakuje nam twardych danych, 偶eby udowodni膰, jak bardzo jest on niewydolny. W ostatnim czasie wystosowa艂 pan pismo do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Spo艂ecznej z apelem o lepsz膮 diagnoz臋 zjawiska bezdomno艣ci.
Chcia艂em zwr贸ci膰 Ministerstwu uwag臋 na to, 偶e problem, o kt贸rym m贸wimy, jest tak skomplikowany, 偶e by艂oby dobrze, gdyby艣my nie musieli si臋 przerzuca膰 szacunkami, tylko uzyskali wreszcie twarde dane. B臋dziemy mogli w bardziej merytoryczny spos贸b rozmawia膰 o tym, jak sobie ze zdiagnozowanymi wyzwaniami radzi膰, je艣li lepiej poznamy przyczyny bezdomno艣ci, specyfik臋 r贸偶nych grup os贸b bezdomnych czy skuteczno艣膰 obecnie prowadzonych dzia艂a艅. P贸ki co, diagnoza stawiana przez Ministerstwo jest og贸lnikowa, a odpowiedzi na kluczowe pytania musz膮 formu艂owa膰 eksperci na podstawie w艂asnych do艣wiadcze艅.
Nie mamy kompleksowego systemu wychodzenia z bezdomno艣ci. Nie diagnozujemy zjawiska w spos贸b wystarczaj膮cy do tego, by taki system m贸g艂 powsta膰. Nie mamy wreszcie realnego programu prewencji bezdomno艣ci. Kiedy w internecie szuka si臋 informacji o pomocy oferowanej osobom opuszczaj膮cym domy dziecka, znale藕膰 mo偶na adresy plac贸wek dla bezdomnych鈥
To drastyczny obrazek ilustruj膮cy to, na jakim poziomie prowadzone s膮 w Polsce dzia艂ania na rzecz zapobiegania wpadaniu w kryzys bezdomno艣ci. Rzeczywi艣cie, najwyra藕niej wida膰 to w przypadku dw贸ch grup szczeg贸lnie nara偶onych na bezdomno艣膰: wychowank贸w dom贸w dziecka oraz wychodz膮cych na wolno艣膰 wi臋藕ni贸w. Ani wsparcie dla cz艂onk贸w tej pierwszej grupy, ani oferta skierowana do drugiej, nie s膮 wystarczaj膮ce. Jak zwykle brakuje pieni臋dzy. Tyle tylko, 偶e koszt wspierania osoby, kt贸ra po opuszczeniu domu dziecka czy wi臋zienia, zamiast trafi膰 do taniego mieszkania, na rynek pracy i usamodzielni膰 si臋, l膮duje na ulicy, summa summarum, jest dla pa艅stwa znacznie wy偶szy. I zn贸w rol臋 pa艅stwa w opiekowaniu si臋 tymi grupami przejmuje spo艂ecze艅stwo: organizacje pozarz膮dowe i ich liderzy.
Stara si臋 pan ich wspiera膰?
Korzystam z ich wiedzy i do艣wiadczenia, ale te偶 samemu staram si臋 da膰 co艣 z siebie. To wa偶ne, 偶eby eksperci zajmuj膮cy si臋 bezdomno艣ci膮 mieli instytucjonalne poparcie konkretnego urz臋du, w kt贸rym mo偶na si臋 spotka膰, porozmawia膰, wymieni膰 opiniami i praktykami. Co wi臋cej, na spotkanie organizowane przez RPO 艂atwiej zaprosi膰 przedstawicieli ministerstw, z kt贸rymi eksperci chcieliby rozmawia膰. Dzi臋ki takim w艂a艣nie spotkaniom uda艂o si臋 zwr贸ci膰 uwag臋 na trudno艣ci w dostosowaniu plac贸wek do wprowadzanych wymog贸w i zapewnienia im odpowiedniego finansowania. Wsp贸lnie z ekspertami zasiadaj膮cymi w dzia艂aj膮cej przy Biurze RPO Komisji uda艂o nam si臋 przygotowa膰 kilka wyst膮pie艅 dotycz膮cych koniecznych zmian w ustawie o ochronie praw lokator贸w. Z satysfakcj膮 stwierdzam, 偶e w przygotowanym obecnie projekcie nowelizacji nasze uwagi zosta艂y uwzgl臋dnione.
To konkretny sukces. Ale czy wierzy pan jeszcze w realizacj臋 celu, kt贸ry postawi艂 pan sobie przed obj臋ciem urz臋du RPO?
Nie wiem, czy starczy mi czasu. Marz臋 o tym, 偶eby m贸c jeszcze mocniej po艣wi臋ci膰 si臋 w艂a艣nie takim tematom. Dzia艂a膰 na rzecz przestrzegania praw os贸b bezdomnych, z niepe艂nosprawno艣ciami, wi臋藕ni贸w, rozwi膮zywa膰 problemy zwi膮zane z dost臋pem do opieki zdrowotnej, do edukacji. I robi臋, co mog臋.
Nie pomaga te偶 panu op贸r, kt贸ry musi pan prze艂amywa膰. Nie frustruje pana to, jak d艂ugo trzeba walczy膰 o t臋 jedn膮 艂a藕ni臋 w Warszawie?
Wiele rzeczy mnie frustruje. Ale plany, kt贸re mamy w sprawie przeciwdzia艂ania bezdomno艣ci, s膮 rozpisane na pi臋膰 lat. Mam nadziej臋, 偶e za te kilka lat, gdy spojrz臋 w ty艂, b臋d臋 m贸g艂 uczciwie powiedzie膰, 偶e wiele uda艂o si臋 zrobi膰. 呕e konkretne sprawy uda艂o si臋 za艂atwi膰. 呕e wp艂yn膮艂em na zmniejszenie skali bezdomno艣ci albo przynajmniej skali 艂amania praw cz艂owieka os贸b bezdomnych. 呕e osi膮gn臋li艣my konkretne sukcesy. Ju偶 jest ich troch臋. 艁a藕nia jest tylko jednym z nich. Ale mo偶e by膰 i tak, 偶e w pami臋ci zostan膮 mi tylko s艂owa niekt贸rych os贸b bezdomnych, kt贸re podczas wspomnianej kolacji wigilijnej dzi臋kowa艂y za to, 偶e przestaj膮 by膰 dla spo艂ecze艅stwa niewidoczne. Tak czy inaczej 鈥 warto.
***
Adam Bodnar jest doktorem nauk prawnych, wieloletnim dzia艂aczem Helsi艅skiej Fundacji Praw Cz艂owieka. Od 2015 roku pe艂ni funkcj臋 Rzecznika Praw Obywatelskich.
O bezdomno艣ci pisali艣my w聽鈥濳ontakcie鈥 wielokrotnie, mi臋dzy innymi w tekstach Rafa艂a Bakalarczyka (鈥濿epchni臋ci w bezdomno艣膰鈥) i Bartka Bartosika (鈥炁粂czliwie i protekcjonalnie鈥). Niedawno odby艂a si臋 tak偶e wsp贸lna debata聽鈥濳ontaktu鈥 i聽鈥濶owego Obywatela鈥 po艣wi臋cona cz臋艣ciowo zjawisku bezdomno艣ci:聽鈥濪om, kt贸rego nie ma鈥.
Pozosta艂e teksty z bie偶膮cego numeru dwutygodnika 鈥濳ontakt鈥 mo偶na znale藕膰 tutaj.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij