Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Smakołyk

Wn─Ötrze cukierni ÔÇ×Smako┼éykÔÇŁ na rogu Ho┼╝ej i pl. Trzech Krzy┼╝y nie wyr├│┼╝nia si─Ö niczym specjalnym. Do Bliklego jest jej r├│wnie daleko, co do p─ůczkarni w przej┼Ťciu podziemnym. Gdyby nie stolik i dwa krzes┼éa, spokojnie mo┼╝na by j─ů nazwa─ç sklepem ze s┼éodko┼Ťciami. A tak, nie do┼Ť─ç, ┼╝e klienci mog─ů konsumowa─ç wuzetki na siedz─ůco, to jeszcze┬áÔÇ×Smako┼éykÔÇŁ teoretycznie posiada ten sam status, co wspomniany ju┼╝ kultowy lokal na Nowym ┼Üwiecie. Z cukiernicz─ů pierwsz─ů lig─ů ┼é─ůczy go tak┼╝e tradycja, liczona wprawdzie nie w setkach, ale w i tak nobilituj─ůcych, jak na trudn─ů warszawsk─ů histori─Ö, dziesi─Öcioleciach.┬áÔÇ×Smako┼éykÔÇŁ za┼éo┼╝ony zosta┼é w 1947 roku jako Pracowania Cukiernicza Kazimierza Zawi┼Ťlaka i przez ca┼éy okres PRL-u funkcjonowa┼é jako firma rodzinna, obronn─ů r─Ök─ů wychodz─ůc ze wszystkich partyjnych zamach├│w na prywatn─ů inicjatyw─Ö. Lokal przetrwa┼é tak┼╝e transformacj─Ö ustrojow─ů i nawet pojawienie si─Ö na wolnym rynku Dunkin Donuts oraz zmiana w┼éa┼Ťciciela (pod koniec pierwszej dekady syn za┼éo┼╝ycieli sprzeda┼é cukiernie mokotowskiej firmie cukierniczej, kt├│ra przechrzci┼éa zak┼éad na ÔÇ×Smako┼éykaÔÇŁ) nie spowodowa┼éa odp┼éywu klienteli. Na Ho┼╝─ů 3, tak jak przez ostatnich kilka dziesi─Öcioleci, nadal przybywaj─ů klienci (niekiedy nawet z innych dzielnic), by spr├│bowa─ç „tort├│w oraz najlepszych wyrob├│w cukierniczych w wielu smakach i rodzajach”.

I na tym mo┼╝na by zako┼äczy─ç sentymentaln─ů opowie┼Ť─ç o bujnej i chwalebnej tradycji warszawskiej cukierni, gdyby nie tajemnicza zmiana, z kt├│r─ů klienci┬áÔÇ×Smako┼éykaÔÇŁ spotkali si─Ö kilka miesi─Öcy temu. Lokal z witryny przedwojennej kamienicy przy Ho┼╝ej 3 przeni├│s┼é si─Ö o kilkana┼Ťcie metr├│w w stron─Ö placu Trzech Krzy┼╝y. Na pustym placyku mi─Ödzy kamienicami o numerach 1 i 3, obok straganowego warzywniaka wyr├│s┼é obiekt, kt├│rzy lojalni klienci mog─ů nazywa─ç ÔÇ×pawilonemÔÇŁ, a z┼éo┼Ťliwcy ÔÇ×budk─ůÔÇŁ. W blaszanym sze┼Ťcianie, b─Öd─ůcym kwintesencj─ů prowizoryczno┼Ťci (jest ona skonstruowana tak, by w ka┼╝dej chwili mo┼╝na by┼éo za┼éadowa─ç j─ů na lawet─Ö i przewie┼║─ç w inne miejsce – st─ůd zazwyczaj pos┼éuguj─ů si─Ö nimi budowla┼äcy), zaaran┼╝owane zosta┼éo wn─Ötrze, co do kt├│rego mo┼╝na dyskutowa─ç, czy jest ┼éadne, ale z ca┼é─ů pewno┼Ťci─ů nie kojarzy si─Ö z tymczasowo┼Ťci─ů. Panuje estetyka tradycyjno – nowoczesna, z elementami drewniano – metalowymi, wszystko utrzymane w duchu prowincjonalnej wielkomiejsko┼Ťci. ┼Üciany wy┼éo┼╝ono tapet─ů, maj─ůc─ů kojarzy─ç si─Ö z intymn─ů przestrzeni─ů drobnomieszcza┼äskiego mieszkania, co stanowi idealne t┼éo dla niby drewnianego baru, gdzie zaopatrzy─ç si─Ö mo┼╝na w napoje zimne i gor─ůce, a nawet co┼Ť mocniejszego. Obok szynkwasu, w przeszklonych lod├│wkach eksponowane s─ů torty i ciasta, mi─Ödzy kt├│rymi poupychano napoleonki, bajaderki, wuzetki i p─ůczki. B─Öd─ůc w ┼Ťrodku, mo┼╝na zapomnie─ç, ┼╝e ÔÇ×Smako┼éykÔÇŁ po ponad 50 latach przemie┼Ťci┼é si─Ö na wsch├│d. Mo┼╝e si─Ö wydawa─ç, ┼╝e kto┼Ť w dawnym wn─Ötrzu postanowi┼é zrobi─ç remont, zaopatruj─ůc si─Ö w dziale ÔÇ×meble luxusoweÔÇŁ w tanim sklepie meblowym. Tylko jakby nieco spr─Ö┼╝ynuj─ůca pod┼éoga przypomina, ┼╝e pod wygl─ůdaj─ůca niezwykle porz─ůdnie klepk─ů nie ma piwnic i fundament├│w, tylko chodnikowe p┼éyty.

Powodem przeprowadzki by┼éy oczywi┼Ťcie pieni─ůdze. W┼éa┼Ťciciel doszed┼é wniosku, ┼╝e nie sta─ç go na p┼éacenie wielkiego czynszu, zw┼éaszcza ┼╝e praktycznie nie zmieniaj─ůc adresu, mo┼╝e p┼éaci─ç ni┼╝szy.

Ju┼╝ raz w Warszawie mieli┼Ťmy do czynienia z sytuacj─ů, w kt├│rej lokale ciesz─ůce si─Ö d┼éug─ů tradycj─ů by┼éy skazane na zmian─Ö lokalizacji z ÔÇ×kamienicznejÔÇŁ na ÔÇ×prowizoryczn─ůÔÇŁ, a swoim wn─Ötrzem za wszelk─ů cen─Ö pr├│bowa┼éy dowie┼Ť─ç, ┼╝e ÔÇ×nic si─Ö nie sta┼éoÔÇŁ. Gdy na wiosn─Ö ’45 roku do wyludnionej Warszawy zacz─Öli powraca─ç deportowani po powstaniu mieszka┼äcy, po┼Ťr├│d gruz├│w b┼éyskawicznie zakwit┼é spontaniczny kapitalizm. Warszawscy przedsi─Öbiorcy na w┼éasn─ů r─Ök─Ö rozpocz─Öli odbudow─Ö przedwojennego ┼Ťwiata, nie zdaj─ůc sobie sprawy, ┼╝e dochodz─ůcy w┼éa┼Ťnie do w┼éadzy komuni┼Ťci maj─ů zupe┼énie inny pomys┼é na organizacj─Ö porz─ůdk├│w w Polsce. Nim jednak w┼éadza scementowa┼éa si─Ö na tyle, by m├│c wypowiedzie─ç prywaciarzom ÔÇ×bitw─Ö o handelÔÇŁ, na kilka lat pojawi┼éa si─Ö w systemie luka, kt├│r─ů, jak pod dyktando liberalnych teorii o innowacyjnych jednostkach d─ů┼╝─ůcych do maksymalizacji zysk├│w, wykorzystali obrotni warszawiacy. Pod nosem zaj─Ötych eliminowaniem politycznych rywali komunist├│w odradza┼éy si─Ö przedwojenne firmy, reaktywowano kawiarnie i sklepy. Ruch na rynku by┼é tak du┼╝y, ┼╝e szybko zacz─Ö┼éo dla powstaj─ůcych przedsi─Öbiorstw brakowa─ç miejsca w nielicznych ocala┼éych budynkach. Jednak ch─Ö─ç zysku, po┼é─ůczona z pragnieniem normalnego funkcjonowania po sze┼Ťcioletniej okupacji, szybko znalaz┼éa rozwi─ůzanie problemu lokalowego – przy Marsza┼ékowskiej, ulicy-symbolu przedwojennego blichtru, przedsi─Öbiorcy wraz z rozumuj─ůcymi analogicznie kamienicznikami b┼éyskawicznie zacz─Öli organizowa─ç prowizoryczne sklepy w suterenach i wypalonych parterach kamienic, jedynych pozosta┼éo┼Ťciach po eleganckich wielopi─Ötrowych gmachach. Handlowano towarami codziennego u┼╝ytku, ale tak┼╝e, co uderza w licznych wspomnieniach z tamtego okresu, pojawia┼éy si─Ö olbrzymie ilo┼Ťci d├│br luksusowych. Z nieznanych ┼║r├│de┼é p┼éyn─Ö┼éy do stolicy towary, kt├│re warszawiakom nieod┼é─ůcznie kojarzy┼éy si─Ö z przedwojenn─ů wizj─ů dobrobytu. Olbrzymi─ů wag─Ö przyk┼éadano do witryn, kt├│re zdaniem komentator├│w przepychem, r├│┼╝norodno┼Ťci─ů i bogactwem przewy┼╝sza┼éy nawet czasami standardy sanacyjne. Szybko ca┼éa ulica na odcinku od ┼Üwi─Ötokrzyskiej do placu Zbawiciela zag─Ö┼Ťci┼éa si─Ö od niewielkich pawilon├│w, poprzetykanych kupami gruzu i osta┼äcami kamienic, a ewenement ten zacz─Öto nazywa─ç ÔÇ×parterow─ů Marsza┼ékowsk─ůÔÇŁ.

Gdy na szczytach w┼éadzy monopol komunist├│w sta┼é si─Ö bezdyskusyjnym faktem, ┼Ťwie┼╝o powsta┼éa PZPR mog┼éa zaj─ů─ç si─Ö eksportowaniem swoich pomys┼é├│w do szerszych mas spo┼éecze┼ästwa. Kapitali┼Ťci i drobni przedsi─Öbiorcy b┼éyskawicznie uznani zostali za wrog├│w publicznych, a ich wyeliminowanie sta┼éo si─Ö kwesti─ů racji stanu. Ostateczna zag┼éada prowizorycznej zabudowy dokona┼éa si─Ö, gdy przygotowuj─ůc miejsce pod MDM, poszerzano Marsza┼ékowsk─ů.

O tym wa┼╝nym epizodzie w historii warszawskiego kapitalizmu mo┼╝na pomy┼Ťle─ç, prze┼╝uwaj─ůc w ÔÇ×Smako┼éykuÔÇŁ krem├│wk─Ö. Mo┼╝na te┼╝ p├│j┼Ť─ç w swoich rozwa┼╝aniach dalej i dostrzec symptomy zupe┼énie innej bitwy o handel w s┼éowach burmistrza ┼Ür├│dmie┼Ťcia Wojciecha Bartelskiego, twierdz─ůcego ┼╝e centrum miasta nie mo┼╝e by─ç ÔÇ×tanie i prza┼ŤneÔÇŁ, wi─Öc w lokalach miejskich powinno si─Ö lokowa─ç presti┼╝owe instytucje (jak np. banki), mimo ┼╝e nie przydaj─ů si─Ö one w ┼╝aden spos├│b mieszka┼äcom. I w tym kontek┼Ťcie tradycyjno – pionierska my┼Ťl┬áÔÇ×Smako┼éykaÔÇŁ staje si─Ö szczeg├│lnie wyra┼║na. Nie zapominajmy przecie┼╝, ┼╝e w ┼Ür├│dmie┼Ťciu zosta┼éo nam jeszcze do wynaj─Öcia wiele placyk├│w czekaj─ůcych na ÔÇ×plomb─ÖÔÇŁ, a pawilony mo┼╝e nie grzesz─ů urod─ů, ale za to mo┼╝na je ustawia─ç jeden na drugim.
 
PS Warto doda─ç, ┼╝e opuszczony lokal po ÔÇ×Smako┼éykuÔÇŁ zaj─Ö┼éa inna cukiernia. By ustrzec sta┼éych klient├│w przed pomy┼ék─ů, na drzwiach budki przyczepiono kartk─Ö z napisem ÔÇ×Tutaj jest cukiernia z Ho┼╝ej 3ÔÇŁ.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie - w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej Polityka prywatno┼Ťci zamknij ├Ś