fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Rzeczy, kt├│re od razu wyrzuci┼éam

┼╗a┼éoba w narracji interesuje mnie najbardziej w momencie ambiwalencji, p─Ökni─Öcia, kiedy nie jest pokazywana jako jedynie efekt pozosta┼éo┼Ťci po ÔÇ×wi─Özi z trudn─ů osob─ůÔÇŁ, tylko jest w stanie ud┼║wign─ů─ç miliony skomplikowanych odcieni, bez uciekania si─Ö do cierpi─Ötnictwa i uproszcze┼ä.
Rzeczy, które od razu wyrzuciłam
ilustr.: Zofia R├│┼╝ycka

┼Ümier─ç rodzica wydaje si─Ö tematem wagi najci─Ö┼╝szej, k┼éopotliwym w stylizacji j─Özykowej, wymagaj─ůcym je┼Ťli nie patosu, to przynajmniej nadu┼╝ywania zda┼ä wielokrotnie z┼éo┼╝onych. Pojedyncze b─Öd─ů zawsze brzmia┼éy w najlepszym wypadku jak Paulo Coelho, w najgorszym jak Loesje. Nie ma przecie┼╝ nic bardziej banalnego ni┼╝ ┼Ťmier─ç wpisana w porz─ůdek ┼Ťwiata ÔÇô pochowanie matki czy ojca jest cezur─ů jak pierwszy dzie┼ä w pracy czy magisterka.

W unikni─Öciu obciachu pomagaj─ů przedmioty, kt├│re w przeciwie┼ästwie do s┼é├│w nie s─ů pretensjonalne. W ten spos├│b za┼éatwi┼é spraw─Ö Marcin Wicha w g┼éo┼Ťnej ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Rzeczy, kt├│rych nie wyrzuci┼éemÔÇŁ. Porz─ůdkuj─ůc mieszkanie po zmar┼éej matce, m├│g┼é pozwoli─ç sobie na pojedyncze zdania. Opowie┼Ť─ç o rzeczach i ich pozbywaniu si─Ö sta┼éa si─Ö pi─Ökn─ů histori─ů ich w┼éa┼Ťcicielki wpisan─ů w szersze konteksty, ods┼éaniaj─ůc─ů relacje, rozliczenia, pytania.

Ale co pocz─ů─ç, kiedy rzeczy zmar┼éego wcale nie s─ů sympatyczn─ů kolekcj─ů PRL-owskich ksi─ů┼╝ek, tylko wzbudzaj─ů wstr─Öt? S─ů pokryte nie tylko kurzem, ale takim specjalnym rodzajem zaschni─Ötego brudu? Ociekaj─ů t┼éuszczem? S─ů przemieszane ze ┼Ťmieciami? A tak bywa z rozliczeniem ze ┼Ťmierci─ů rodzic├│w alkoholik├│w.

┼╗a┼éoba w narracji interesuje mnie najbardziej w momencie ambiwalencji, p─Ökni─Öcia, kiedy nie jest pokazywana jako jedynie efekt pozosta┼éo┼Ťci po ÔÇ×wi─Özi z trudn─ů osob─ůÔÇŁ, tylko jest w stanie ud┼║wign─ů─ç miliony skomplikowanych odcieni, bez uciekania si─Ö do cierpi─Ötnictwa i uproszcze┼ä. Alkoholizm z perspektywy DDA (Doros┼éego Dziecka Alkoholika) zosta┼é zreszt─ů ostatnio popularnym tematem ÔÇô ┼╝yjemy w czasach, w kt├│rych zrzucanie baga┼╝y wstydu powoli si─Ö normalizuje. Pi┼Ťmiennictwo podsuwa szereg narracji o traumie, rozliczaniu i przebaczeniu wraz z ca┼éym baga┼╝em psychologicznych narz─Ödzi, w wi─Ökszo┼Ťci zamkni─Ötych w medykalizuj─ůcych narracjach syndrom├│w, symptom├│w i dysfunkcji, z kt├│rymi musz─ů sobie dawa─ç rad─Ö ci, kt├│rzy po ojcach alkoholikach bardzo p┼éacz─ů, troch─Ö p┼éacz─ů i w og├│le nie p┼éacz─ů.

Dlatego z pocz─ůtku nie mia┼éam wra┼╝enia, ┼╝e Aleksandra Zbroja w ÔÇ×MireczkuÔÇŁ powie mi co┼Ť nowego. Pomys┼é jest prosty jak picie: biografia zmar┼éego ojca, Mireczka. Alkoholika jak z obrazka stockowego zatytu┼éowanego: ÔÇ×alkoholik, PolakÔÇŁ. Z w─ůsami, spod osiedlowego sklepu, z nieod┼é─ůczn─ů butelk─ů. Mireczek nie upija si─Ö drogim winem jak ┼éadna aktorka z serialu TVN, w ksi─ů┼╝ce przewa┼╝aj─ů raczej s┼éowa takie jak: melina, w├│dka i meta, a historia Mireczka to historia ko┼äc├│wki PRL-u i najtis├│w, wojska i nieudanych wyjazd├│w na saksy, mechanizm├│w, w kt├│rych picie by┼éo wpisane w regulacje stosunk├│w spo┼éecznych. Kto nie umia┼é gra─ç w t─Ö gr─Ö ÔÇô odpada┼é. Mireczek odpada┼é wiele razy, wraca┼é jak bumerang, miota┼é si─Ö.

W ko┼äcu umar┼é.

┼Ümier─ç nawet kogo┼Ť takiego jak Mireczek nie uniewa┼╝nia jednak buntu metafizycznego. Autorce pocz─ůtkowo nie udaje si─Ö wraz z babci─ů ustali─ç dok┼éadnej przyczyny ┼Ťmierci ojca. ÔÇ×Ale to jakie┼Ť nieprawdopodobne, ┼╝eby cz┼éowiek by┼é i bez ┼╝adnej przyczyny nagle przesta┼é. Nikt nie umiera ot tak. Co na to policja, prokurator, lekarz? Nawet nie zd─ů┼╝y┼éam powiedzie─ç mu ┬źty chuju jeden┬╗. To si─Ö nie godziÔÇŁ.

Zbroja pisze pod swoim nazwiskiem, kt├│re widnieje tak┼╝e na przywo┼éywanych w ksi─ů┼╝ce dokumentach, b─Öd─ůcych cz─Östo ┼Ťwiadectwem sytuacji dramatycznych: przej─Öcia opieki nad ma┼é─ů Ol─ů przez babci─Ö, pozw├│w o alimenty. ┼╗a┼éobny proces autorki to pr├│ba opisania ┼╝yciorysu ojca bez z┼éudze┼ä, ale te┼╝ bez zapiek┼éo┼Ťci, na tle uwarunkowa┼ä spo┼éecznych i psychologicznych. W przeciwie┼ästwie do autor├│w powie┼Ťci skupiaj─ůcych si─Ö na swoim krzywdzonym ÔÇ×jaÔÇŁ Zbroja chowa si─Ö za Mireczkiem. W ko┼äcu w┼éa┼Ťciwo┼Ť─ç ka┼╝dego alkoholika polega na tym, ┼╝e ma dwie twarze ÔÇô a ta trze┼║wa coraz bardziej blaknie. Autorka traktuje ┼Ťmier─ç Mireczka jako pretekst, aby go pozna─ç. Skupia si─Ö na rzeczowym przywo┼éywaniu wszystkich fakt├│w i wynikaj─ůcych z nich mo┼╝liwo┼Ťci. Nawet opisuj─ůc wstyd, nieod┼é─ůcznego towarzysza ka┼╝dej c├│rki alkoholika, robi to rzeczowo.

Kiedy bohaterka podczas pogrzebu z┼éo┼Ťci si─Ö, ┼╝e rytua┼éy w przypadku Mireczka nie daj─ů rady, dociera do nas, ┼╝e mo┼╝e w og├│le nie daj─ů rady: ÔÇ×Nie mam na to si┼éy. Na cmentarzu te┼╝. Nie patrz─Ö na babci─Ö w dygocie, na siostr─Ö Mireczka, na jego kuzynki i kuzyn├│w. Wszyscy oni skupieni wok├│┼é urny, na stra┼╝y pami─Öci zmar┼éego. Usuwam si─Ö. Siadam na p┼éycie nagrobnej. Granit parzy po┼Ťladki w rajstopach typu sheer. Chc─Ö, ┼╝eby to si─Ö ju┼╝ sko┼äczy┼éo. W g┼éowie znowu to o kondolencjach, ┼╝e sobie nie ┼╝ycz─Ö. Nie mam ochoty udawa─ç, ┼╝e mi smutnoÔÇŁ. ┼╗a┼éoba po Mireczku zostaje zatem przekuta w opowie┼Ť─ç, kt├│ra nie udaje, nie op┼éakuje, ale te┼╝ nie pomija ┼╝adnego z niewygodnych w─ůtk├│w. Mireczek w tej historii nie zostaje ocalony. Nie zostaje mu darowane ani usprawiedliwione.

Jedna z najbardziej poruszaj─ůcych retrospektywnych scen pokazuje wypraw─Ö doros┼éej ju┼╝ bohaterki z Kolejny-Raz-Nawr├│conym-Na-Trze┼║wo┼Ť─ç ojcem do Ikei. Wiadomo, polscy ojcowie wyra┼╝aj─ů uczucia poprzez konkrety: napraw─Ö roweru, monta┼╝ rega┼éu, remont. Z okazji tego ostatniego Mireczek pr├│buje zachowywa─ç si─Ö jak najlepiej, a autorka, kolejny raz zagryzaj─ůc z─Öby, daje mu szans─Ö. Mimo ┼╝e ko┼äc├│wka tego epizodu jest przewidywalna, wida─ç starania ich obojga, a opr├│cz tego totaln─ů pustk─Ö, kt├│ra pojawia si─Ö w miejscu, kt├│re zwykle zajmowa┼é alkohol. Relacj─Ö z ojcem alkoholikiem definiuj─ů wi─Öc trzy mo┼╝liwo┼Ťci: alkohol, pustka albo ┼Ťmier─ç.

Inn─ů opowie┼Ťci─ů o sprz─ůtaniu po ojcu alkoholiku jest ÔÇ×Moja walkaÔÇŁ cz. 1 Karla Ove Knausg├ąrda. Sze┼Ť─ç tom├│w egotycznej opowie┼Ťci zas┼éyn─Ö┼éo z maniakalnej wr─Öcz pr├│by uchwycenia codzienno┼Ťci w proporcjach jeden do jeden. Nier├│wna powie┼Ť─ç jest jednak najmocniejsza w tych momentach, w kt├│rych codzienno┼Ť─ç nabiera wi─Ökszego ci─Ö┼╝aru, a autor przedstawia dok┼éadne opisy piek┼éa tera┼║niejszo┼Ťci: organizacji pogrzebu, k┼éopotliwych rozm├│w z rodzin─ů czy bratem, wyboru odpowiedniej koszulki. A przede wszystkim zmagania z tym, co pozostawi┼é ojciec bohatera ÔÇô wielkim, wcale niemetaforycznym ba┼éaganem. Nie pustk─ů, jak Mireczek, ale syfem najzupe┼éniej namacalnym, kt├│ry musz─ů posprz─ůta─ç dwaj bracia. Brudem, tym zasklepiony od miesi─Öcy i tym ca┼ékiem ┼Ťwie┼╝ym. Butelkami plastikowymi, puszkami, resztkami jedzenia, zwini─Ötymi, zgni┼éymi ubraniami i wszechobecnym zapachem moczu. Knausg├ąrd wydaje si─Ö m├│wi─ç anty-Wich─ů: tak wygl─ůda mierzenie si─Ö z ko┼äcem cz┼éowieka, o kt├│rym nie mieli┼Ťmy poj─Öcia. Nie dostaniemy niczego poza grzebaniem w jego rzeczach i skrobaniem szafek z zaschni─Ötych resztek lepkiej mazi. Wyrzucaniem jego ┼Ťmieci.

Nie jeste┼Ťmy w stanie ca┼ékowicie przeskoczy─ç kwestii ┼Ťmierci rodzic├│w, nawet je┼Ťli wyg┼éosimy mow─Ö pogrzebow─ů Bojacka Horsemana. Mo┼╝emy co najwy┼╝ej pr├│bowa─ç po nich posprz─ůta─ç. Nie jest to jednak proces, kt├│ry przynosi ukojenie czy oczyszczenie, raczej wysi┼éek daremny, ┼╝mudny i niewdzi─Öczny. W ksi─ů┼╝kach Knausg├ąrda i Zbroi bardzo wyra┼║nie wida─ç, ┼╝e w przypadku ┼Ťmierci alkoholika najgorsze jest to, i┼╝ nie zosta┼é nam pozostawiony ┼╝aden unik. ┼╗aden wyb├│r.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy ┼Ťrodowisko zaanga┼╝owane w walk─Ö z podzia┼éami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi─Öki Waszemu wsparciu!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś