Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Poczt├│wka z Lizbony. ÔÇ×Dobra zmianaÔÇŁ Salazara

Dzieje portugalskiego ÔÇ×Nowego Pa┼ästwaÔÇŁ, najd┼éu┼╝szej dwudziestowiecznej niekomunistycznej dyktatury w Europie, powinny by─ç dzi┼Ť wielkim sygna┼éem ostrzegawczym dla Polak├│w. A zw┼éaszcza polskich katolik├│w.

ilustr.: Andrzej D─Öbowski

ilustr.: Andrzej D─Öbowski


Jest pi─Ökny s┼éoneczny poranek, sam koniec wrze┼Ťnia tego roku. Id─Ö w─ůsk─ů uliczk─ů w centrum Lizbony. Mijam Ko┼Ťci├│┼é ┼Ťwi─Ötego Antoniego, postawiony w miejscu jego narodzin (tak przynajmniej utrzymuje inskrypcja w jednej z bocznych kaplic, w kt├│rej po niedzielnej mszy mo┼╝na by┼éo adorowa─ç relikwie) i pi─Ökn─ů, eklektyczn─ů Katedr─Ö S├ę. Skr─Öcam w lewo i otwieram ci─Ö┼╝kie, przeszklone drzwi pi─Öknej i pot─Ö┼╝nej kamienicy. To Aljube, jeszcze┬á43 lata temu miejsce drastycznej przemocy wobec tysi─Öcy kobiet i m─Ö┼╝czyzn wi─Özionych przez re┼╝im Antonio Salazara. To Aljube, dzi┼Ť ÔÇ×Museu Resistencia e LiberdadeÔÇŁ, Muzeum Oporu i Wolno┼Ťci, miejsce upami─Ötnienia ludzi, kt├│rym nie by┼éo wszystko jedno.
I. Prawdy niepodwa┼╝alne
Wchodz─Ö do ┼Ťrodka w─ůskim, ciemnym korytarzem, w kt├│rym echem niesie si─Ö g┼éos Salazara przemawiaj─ůcego na wielkim wiecu z okazji dziesi─Öciolecia wojskowego zamachu stanu. Dyktator wykrzykuje swoje ÔÇ×Pi─Ö─ç prawd niekwestionowanychÔÇŁ. Ka┼╝da rozpoczyna si─Ö od s┼é├│w ÔÇ×N├úo discutimusÔÇŁ, czyli w wolnym t┼éumaczeniu ÔÇ×nie kwestionujemy, nie dyskutujemy z…ÔÇŁ. Poprzedza je kr├│tkim, a znacz─ůcym wst─Öpem: ÔÇ×Rozdartym zw─ůtpieniem i negatywizmem [sceptycyzmem? defetyzmem?] tego wieku chc─Ö przynie┼Ť─ç komfort tych wielkich prawd:

Nie kwestionujemy Boga i cnoty;
Nie kwestionujemy Ojczyzny i jej historii;
Nie kwestionujemy w┼éadzy i jej presti┼╝u;
Nie kwestionujemy rodziny i jej moralno┼Ťci;
Nie kwestionujemy pracy i obowi─ůzku jej wykonywaniaÔÇŁ┬á(wolne, w┼éasne t┼éumaczenie)

Kr├│tko i zwi─Ö┼║le. Taki by┼é program jego dyktatury, kt├│r─ů nazwa┼é ÔÇ×Nowym Pa┼ästwemÔÇŁ (Estado Novo), a kt├│ra trwa┼éa, jak skrupulatnie wynotowali dziejopisarze, 14 449 dni, b─Öd─ůc najd┼éu┼╝sz─ů niekomunistyczn─ů dyktatur─ů europejsk─ů w XX wieku. Program sw├│j rozwija┼é w r├│┼╝nych wypowiedziach publicznych, w tym w wywiadzie-rzece udzielonym w 1939 roku. By┼é on oparty przede wszystkim na tradycji, hierarchii, religii katolickiej i autorytecie. Oto kilka miarodajnych cytat├│w z Salazara: ÔÇ×Nasz ustr├│j jest ludowy, ale nie jest to rz─ůd masÔÇŁ. Jak podkre┼Ťlaj─ů zgodnie historycy (nawet ci, kt├│rzy o dyktatorze wypowiadaj─ů si─Ö z sympati─ů┬áÔÇô o czym dalej w tek┼Ťcie), Salazar by┼é zadeklarowanym antydemokrat─ů. Uwa┼╝a┼é, ┼╝e rz─ůdy ludu prowadz─ů do degeneracji w┼éadzy i autorytetu, a ÔÇ×ludzie cho─ç powinni by─ç r├│wni wobec prawa, nie powinni mie─ç takich samych uprawnie┼ä politycznychÔÇŁ, bowiem istnieje mi─Ödzy nimi swego rodzaju naturalna hierarchia.
Prawicowi politolodzy (A. Wielomski, J. Bartyzel) z uporem twierdz─ů, ┼╝e Salazar nie by┼é faszyst─ů. Powo┼éuj─ů si─Ö przy tym na jego w┼éasne s┼éowa (faktycznie, by┼é uprzejmy stwierdzi─ç, ┼╝e ÔÇ×faszyzm to poga┼äski cezaryzmÔÇŁ. W przeciwie┼ästwie do idei Mussoliniego, w ideologii ÔÇ×Nowego Pa┼ästwaÔÇŁ na pierwsze miejsce mia┼é si─Ö rzekomo wybija─ç nar├│d jako organiczna ca┼éo┼Ť─ç, nie za┼Ť pa┼ästwo jako takie. Organizacja pa┼ästwowa mia┼éa by─ç wt├│rna wobec narodu. Nie jestem w stanie podwa┼╝y─ç tego toku my┼Ťlenia, gdy┼╝ nie czytam po portugalsku i nie mieni─Ö si─Ö profesjonalnym badaczem ideologii. Zwracam jednak uwag─Ö na skrajny nacjonalizm obecny w praktyce i wypowiedziach Salazara. By┼é on przekonanym kolonist─ů-imperialist─ů, czcicielem wypraw kolonizatorskich z czas├│w Henryka ┼╗eglarza, przekonanym o szczeg├│lnej dziejowej misji Portugalczyk├│w. R├│wnie┼╝ jego pa┼ästwo, wzmocnione siln─ů policj─ů polityczn─ů, zdradza┼éo powa┼╝ne podobie┼ästwa do re┼╝im├│w faszystowskich.
II. Wi─Özienna gehenna
G┼éos premiera i jego ÔÇ×pi─Ö─ç prawdÔÇŁ puszczany jest bez przerwy i s┼éycha─ç go, z r├│┼╝nym nat─Ö┼╝eniem, na wszystkich czterech pi─Ötrach wystawy. Zaraz po wyj┼Ťciu z ciemnego korytarza zapoznaje si─Ö z mechanizmem aparatu represji stworzonym przez Estado Novo w celu zmuszenia do pos┼éusze┼ästwa tych, kt├│rzy mimo mo┼╝liwo┼Ťci umoszczenia si─Ö w ÔÇ×komforcie wielkich prawdÔÇŁ dalej zadawali pytania i ÔÇ×dyskutowaliÔÇŁ. Aby ich unieszkodliwi─ç, stworzono wi─Öc policj─Ö polityczn─ů o zmieniaj─ůcej si─Ö nazwie (jak to zwykle bywa w przypadku tego typu formacji), kt├│ra przez wi─Öksz─ů cz─Ö┼Ť─ç trwania re┼╝imu znana by┼éa jako PIDE (Pol├şcia Internacional e de Defesa do Estado). Jej pot─Ög─Ö symbolizuj─ů eksponowane na wystawie pi─Ötrz─ůce si─Ö od pod┼éogi po sufit tomy akt, kartoteki i telefony na pods┼éuchu. Jednak opr├│cz artystycznej impresji w muzeum otrzymujemy r├│wnie┼╝ porcj─Ö solidnej wiedzy na temat sposobu funkcjonowania PIDE, rekrutacji agent├│w czy wyszkolenia kadr.
Wi─Ökszo┼Ť─ç informacji nie ÔÇ×ruszaÔÇŁ zwiedzaj─ůcego z Polski, je┼Ťli wie cokolwiek o historii tajnych s┼éu┼╝b PRL. Tym jednak, co naprawd─Ö r├│┼╝ni te dwa pa┼ästwa, jest┬áÔÇô po pierwsze┬áÔÇô fakt, ┼╝e portugalska dyktatura prawicowa z czasem zacie┼Ťnia┼éa gorset prze┼Ťladowa┼ä, w przeciwie┼ästwie do polskiej, kt├│ra najczarniejszy okres prze┼╝y┼éa na swoim pocz─ůtku. Po drugie za┼Ť, zupe┼énie inny by┼é model wsp├│┼épracy portugalskiej bezpieki z wymiarem sprawiedliwo┼Ťci. O ile w PRL ten ostatni po 1956 zachowywa┼é formalne pozory niezale┼╝no┼Ťci (a zdarza┼éy mu si─Ö okresy niezale┼╝no┼Ťci faktycznej, o czym autorowi tego tekstu opowiada prof. Strzembosz w opublikowanym w┼éa┼Ťnie wywiadzie-rzece), o tyle s─ůdownictwo Portugalii Salazara by┼éo na wskro┼Ť powolne decyzjom w┼éadzy. Do samego ko┼äca dyktatury sprawami politycznymi zajmowa┼éy si─Ö specjalne S─ůdy Plenarne (Tribunal Plenario), nie za┼Ť zwyczajne s─ůdy karne. Co wi─Öcej, wi─Ökszo┼Ť─ç post─Öpowania przygotowawczego prowadzi┼éa bezpo┼Ťrednio bezpieka, nie za┼Ť s─ůd czy prokuratura. Pierwszy kontakt z adwokatem oskar┼╝eni otrzymywaliÔÇŽ dopiero na rozprawie.
Zupe┼énie inne ni┼╝ w PRL by┼éy r├│wnie┼╝ warunki wi─Özienne. Aby zatrzyma─ç podejrzanego, nie by┼éo trzeba ┼╝adnego prokuratorskiego nakazu, a odpowiedni przepis prawny pozwala┼é przetrzymywa─ç go bez s─ůdu przez trzy lata (sic!). Oznacza┼éo to tkwienie miesi─ůcami, a niekiedy latami w niezwykle ciasnych izolatkach (model takiej celi mo┼╝na zobaczy─ç na drugim pi─Ötrze Muzeum Aljube) oraz nieko┼äcz─ůce si─Ö przes┼éuchania po┼é─ůczone nieraz z bardzo wymy┼Ťlnymi torturami (ich przejmuj─ůca ÔÇ×mapaÔÇŁ znaczona na schemacie ludzkiego cia┼éa tak┼╝e znajduje si─Ö na ekspozycji). W procesach politycznych praktycznie nie zapada┼éy wyroki uniewinniaj─ůce, za┼Ť najwi─Ökszych ÔÇ×zbrodniarzyÔÇŁ wysy┼éano na wygnanie do kolonii lub wr─Öcz do oboz├│w koncentracyjnych i pracy (zwanych ÔÇ×obozami powolnej ┼ŤmierciÔÇŁ) na atlantyckie wyspy.
Kim byli wi─Ö┼║niowie? Dominowali socjali┼Ťci i komuni┼Ťci, szczeg├│lnie znienawidzeni przez prawicowego dyktatora, ale zdarzali si─Ö r├│wnie┼╝ ch┼éopi domagaj─ůcy si─Ö reformy rolnej, kobiety niepoddaj─ůce si─Ö og├│lnie panuj─ůcemu patriarchatowi, mieszka┼äcy kolonii walcz─ůcy o niepodleg┼éo┼Ť─ç swoich kraj├│w czy nawet niepokorni ksi─Ö┼╝a, a wi─Öc ludzie bardzo r├│┼╝nego pochodzenia i ┼Ťwiatopogl─ůdu.
ÔÇ×Pa┼ästwo musi by─ç silne, aby mog┼éo nie pos┼éugiwa─ç si─Ö gwa┼étemÔÇŁ ÔÇô stwierdzi┼é Salazar w 1939 roku. C├│┼╝, ewidentnie nie uda┼éo mu si─Ö osi─ůgn─ů─ç tego szlachetnego celu. W samych wi─Özieniach bezpieki po 1945 roku zgin─Ö┼éo pi─Ötna┼Ťcie os├│b, w obozach koncentracyjnych kilkadziesi─ůt, tyle samo w skrytob├│jczych morderstwach PIDE.
III. Triumfuj─ůcy Ko┼Ťci├│┼é, wygnany biskup
Kiedy szuka si─Ö przyczyn nadzwyczajnej trwa┼éo┼Ťci re┼╝imu Profesora z Coimbry (tak tak, Salazar by┼é pono─ç ┼Ťwietnym ekonomist─ů), cz─Östo wspomina si─Ö o jego sojuszu z o┼étarzem. I rzeczywi┼Ťcie, sam dyktator by┼é ascet─ů i celibatariuszem o sk┼éonno┼Ťciach dewocyjnych. Jego pa┼ästwo prowadzi┼éo programow─ů chrystianizacj─Ö kraju, wprowadzaj─ůc mi─Ödzy innymi obowi─ůzkow─ů religi─Ö do szk├│┼é i promuj─ůc moralno┼Ť─ç katolick─ů. Salazar, obok nacjonalizmu, za jeden z filar├│w swojej filozofii politycznej uzna┼é nauczanie papie┼╝y Leona XIII i Piusa XI, przede wszystkim ide─Ö ÔÇ×korporacjonizmuÔÇŁ, czyli takiej organizacji spo┼éecze┼ästwa, w kt├│rej kluczow─ů rol─Ö odgrywaj─ů wsp├│lnoty zawodowe (syndykaty, gildie, izby), kt├│re mia┼éy reprezentowa─ç swoje interesy, ┼éagodzi─ç konflikty wewn─Ötrzne i ÔÇ×sta─ç na stra┼╝y ugody spo┼éecznej oraz pokojowej wsp├│┼épracy uczestnik├│w procesu wytw├│rczegoÔÇŁ (cyt. za M. Bankowicz, s. 165). Idea ta mia┼éa na celu pogodzenie ognia z wod─ů ┬şÔÇô interes├│w kapita┼éu i pracy┬áÔÇô oraz zako┼äczenie walki klas, jednocze┼Ťnie nie odwo┼éuj─ůc si─Ö bezpo┼Ťrednio do daleko posuni─Ötego interwencjonizmu pa┼ästwowego.
Sojusz z tronem cementowa┼é fakt, ┼╝e patriarch─ů Lizbony by┼é bliski przyjaciel premiera z lat studenckich Manuel Gon├žalves Cerejeira, sam dyktator za┼Ť otrzymywa┼é od papie┼╝y bezpo┼Ťrednie (jak w przypadku Piusa XII) lub po┼Ťrednie (w przypadku Paw┼éa VI) wsparcie. Nie oznacza to, ┼╝e wszyscy portugalscy chrze┼Ťcijanie byli zachwyceni traktowaniem religii jako ideologicznego uzasadnienia dla ci─Ö┼╝kiej dyktatury. W┼Ťr├│d rozmaitych form sprzeciwu (mi─Ödzy innymi chrze┼Ťcija┼äskich grup przeciwdzia┼éania analfabetyzmowi) najbardziej spektakularn─ů by┼é chyba list wys┼éany premierowi┬á w 1958 roku┬á przez biskupa Porto Antonio Ferreir─Ö Gomesa. Hierarcha oskar┼╝y┼é Salazara o t┼éumienie ducha wolno┼Ťci narodu, promowanie nacjonalizmu na skal─Ö niemo┼╝liw─ů do pogodzenia z nauk─ů Ko┼Ťcio┼éa, a tak┼╝eÔÇŽ utrzymywanie niesprawiedliwego systemu podzia┼éu d├│br materialnych, brak reform spo┼éecznych (w tym reformy rolnej) oraz to, ┼╝e z powodu stagnacji gospodarczej i biedy Portugalczycy s─ů zagranic─ů traktowani jak ÔÇ×obdartusyÔÇŁ. W ten spos├│b┬áÔÇô pisa┼é hierarcha┬áÔÇô Salazar nie zwalcza┼é komunist├│w, ale wspiera┼é ich program, uzasadniaj─ůc potrzeb─Ö ich dalszego dzia┼éania w Portugalii.
┼üatwo sobie wyobrazi─ç furi─Ö, w jak─ů musia┼é wpa┼Ť─ç Salazar, czytaj─ůc tak krytyczny list prominentnego hierarchy. Od pocz─ůtku swoich rz─ůd├│w by┼é przyzwyczajony, ┼╝e episkopat i szerzej: ca┼éy kler jest nie tylko jego najwierniejszym zwolennikiem, ale i doskona┼éym instrumentem wp┼éywu na spo┼éecze┼ästwo. Tymczasem Gomes pisa┼é w li┼Ťcie, ┼╝e Ko┼Ťci├│┼é portugalski jest poddawany presji, aby nie krytykowa─ç rz─ůdu, przez co traci sw─ů wewn─Ötrzn─ů wolno┼Ť─ç i podmiotowo┼Ť─ç. Dyktator wyda┼é polityczny wyrok na Gomesa, stwierdzaj─ůc publicznie, ┼╝e ÔÇ×jego wyb├│r na biskupa by┼é czystym z┼éemÔÇŁ, ale nie m├│g┼é go prawomocnie skaza─ç, gdy┼╝ formalnie rzecz bior─ůc korespondencja z premierem nie by┼éa kryminalizowana. Postanowi┼é wi─Öc nie wpu┼Ťci─ç niepokornego biskupa do kraju, gdy ten wraca┼é z podr├│┼╝y do Watykanu. Gomes na wygnaniu prze┼╝y┼é ponad dziesi─Ö─ç lat.
W latach 60. stopniowo narasta┼éa krytyka re┼╝imu ze strony rozmaitych k├│┼é katolickich w kraju i zagranic─ů. Nic dziwnego, Sob├│r Watyka┼äski II i Jan XXIII zdecydowanie zmienili nauk─Ö spo┼éeczn─ů Ko┼Ťcio┼éa. Korporacjonizm odszed┼é do lamusa. Co wi─Öcej, papie┼╝ Roncalli by┼é entuzjast─ů rozwi─ůza┼ä promuj─ůcych sprawiedliwo┼Ť─ç spo┼éeczn─ů: reformy rolnej, upowszechniania dost─Öpu do szk├│┼é i kultury. Tymczasem Portugalia pozostawa┼éa wci─ů┼╝ jednym z najbardziej zacofanych europejskich pa┼ästw, z analfabetyzmem przekraczaj─ůcym 30 procent, niskim uprzemys┼éowieniem i urbanizacj─ů, autarkiczn─ů i oligarchiczn─ů gospodark─ů.
Tym wi─Öksze zdziwienie budz─ů s┼éowa pochwa┼éy wypowiedziane pod adresem nie┼╝yj─ůcego ju┼╝ w├│wczas Salazara przez kardyna┼éa Stefana Wyszy┼äskiego w 1981 roku. Prymas Tysi─ůclecia m├│wi┼é o portugalskim dyktatorze: ÔÇ×By┼é polityk, kt├│ry prowadzi┼é tak zwan─ů rewolucj─Ö pokojow─ů. Nazywa┼é si─Ö Salazar. Przez wiele, wiele lat kierowa┼é swoim pa┼ästwem, Portugali─ů. Doprowadzi┼é do tego, ┼╝e jego kraj, ci─ůgle niespokojny, pe┼éen najrozmaitszych gwa┼ét├│w i┬áprzemocy, sta┼é si─Ö krajem pokoju i┬ádobrobytu. Dlatego nazwano jego metod─Ö ┬źrewolucj─ů pokojow─ů┬╗. Za jego rz─ůd├│w wszystko odmieni┼éo si─Ö ku lepszemu. Odmienili si─Ö ludzie, ich serca i┬áumys┼éyÔÇŁ. Te s┼éowa, wypowiedziane przez uczestnika Soboru i prymasa w kraju, w kt├│rym w┼éadza pos┼éugiwa┼éa si─Ö przemoc─ů, r├│wnie┼╝ wobec Ko┼Ťcio┼éa, musz─ů szokowa─ç do dzi┼Ť.
IV. Zazdrosna polska prawica
Nie tylko kardyna┼é Wyszy┼äski da┼é si─Ö zwie┼Ť─ç opowie┼Ťci o ÔÇ×pokojowej rewolucjiÔÇŁ premiera-profesora i kraju ┼╝yj─ůcym pod jego rz─ůdami w harmonii i dobrobycie. ÔÇ×Nowe pa┼ästwoÔÇŁ by┼éo i wci─ů┼╝ niestety jest inspiracj─ů dla polskiej prawicy. Ju┼╝ Polscy endecy z lat 30. szukali w salazaryzmie wzorca dla u┼éo┼╝enia relacji w Polsce. Prominentny dzia┼éacz Stronnictwa Narodowego J─Ödrzej Giertych (dziadek znanego nam bli┼╝ej Ministra Edukacji w ÔÇ×IV RzeczpospolitejÔÇŁ) pisa┼é z podziwem o ÔÇ×dumie narodu PortugaliiÔÇŁ, kt├│ry pami─Ötaj─ůc o swojej kolonialnej i imperialnej przesz┼éo┼Ťci, nie potrafi mentalnie zredukowa─ç si─Ö do ma┼éego pa┼ästwa jak Szwecja czy Dania. Dyktatura imponowa┼éa mu za┼Ť tym, ┼╝e ÔÇ×jest zarazem narodowa i katolicka. Profesor Salazar chce odnowi─ç Portugalj─Ö, podnie┼Ť─ç jej gospodark─Ö, pod┼║wign─ů─ç jej kultur─Ö, zagospodarowa─ç jej kolonje, odrodzi─ç nar├│d duchowo, zreorganizowa─ç jego ustr├│j polityczny i struktur─Ö spo┼éeczn─ů [ÔÇŽ]. Obok tego jednak chce przyczyni─ç si─Ö do oparcia ┼╝ycia Europy na zasadach katolickich, chce uczyni─ç sw├│j nar├│d pionierem odrodzenia katolicyzmu, ducha katolickiego, ┼╝ycia katolickiego na ┼ŤwiecieÔÇŁ.
Przedwojennej narodowej prawicy imponowa┼éa skuteczno┼Ť─ç i trwa┼éo┼Ť─ç portugalskiej dyktatury, a jednocze┼Ťnie owa odr─Öbno┼Ť─ç (przynajmniej deklarowana) od faszyzmu w┼éoskiego i hitleryzmu, co do kt├│rych wysuwa┼éa ona zarzuty, i┼╝ nie s─ů zgodne z ÔÇ×cywilizacj─ů ┼éaci┼äsk─ůÔÇŁ, ÔÇ×politeistyczneÔÇŁ czy wr─Öcz ÔÇ×ba┼éwochwalczeÔÇŁ. W pismach endek├│w wida─ç te┼╝ by┼éo podziw dla samego premiera: ÔÇ×Niezwyk┼éy to dyktator, nie przypomina Mussoliniego, ani Hitlera, ani Stalina. Nie jest wojskowym i nie uwa┼╝a si─Ö za geniusza wojskowego z Bo┼╝ej ┼éaski. Jest cz┼éowiekiem cywilnym, nie porzuci┼é swych dawnych zwyczaj├│w, ani sam nie przywdzia┼é munduru, ani te┼╝ nie zorganizowa┼é sobie si┼é zbrojnych, nie masz w Portugalii ┼╝adnych koszul. Nie przesta┼é by─ç pedagogiem, jest dobrym gospodarzem i wychowawc─ů swojego naroduÔÇŁ.┬áTak o Salazarze pisa┼é Stanis┼éaw Kozicki. O zbrodniach policji politycznej albo nie wiedzia┼é, albo nie chcia┼é wiedzie─ç.
Niekt├│rzy badacze dopatruj─ů si─Ö w─ůtk├│w podobnych salazaryzmowi w programie pierwszej ÔÇ×SÔÇŁ z 1981 roku, a potem Akcji Wyborczej Solidarno┼Ť─ç z 1997 roku. Faktycznie, odnajdziemy tam idee korporacjonistyczne, ┼╝─ůdania reprezentacji zwi─ůzk├│w zawodowych i innych korporacji na wszelkich szczeblach w┼éadzy. Jednak┼╝e trzeba pami─Öta─ç, ┼╝e program ÔÇ×SÔÇŁ by┼é na wskro┼Ť demokratyczny i d─ů┼╝y┼é do ograniczenia w┼éadzy centralnej, kt├│rej przerost mo┼╝na by┼éo zaobserwowa─ç w pa┼ästwie Salazara. W dodatku kluczowe znaczenie dla delegat├│w zgromadzonych w Hali Olivia uchwalaj─ůcych program ÔÇ×Samorz─ůdna RzeczpospolitaÔÇŁ mia┼éy idee takie jak praworz─ůdno┼Ť─ç czy prawa cz┼éowieka, zupe┼énie obce portugalskiemu dyktatorowi.
Je┼Ťli jednak drogi Czytelnik my┼Ťli, ┼╝e idea i dzia┼éania Salazara przesta┼éy zap┼éadnia─ç intelekt polskich prawicowych intelektualist├│w, jest w b┼é─Ödzie. Przygotowuj─ůc ten tekst, szuka┼éem polskiej literatury na temat portugalskiej dyktatury. Okazuje si─Ö, ┼╝e opr├│cz (nielicznych zreszt─ů) publikacji prasowych jedyn─ů ksi─ů┼╝k─Ö, kt├│r─ů opublikowano na ten temat po 1989 roku wyda┼éo ultraprawicowe wydawnictwo von Borowiecki. Jest to zbi├│r tekst├│w prawicowych naukowc├│w pod tytu┼éem ÔÇ×Franco i Salazar. Europejscy dyktatorzyÔÇŁ. Nie przecz─Ö, zainteresowany Czytelnik znajdzie w tych pracach wiele rzetelnych informacji. Zdumiewa jednak ton, w jakim autorki i autorzy pisz─ů o rz─ůdach portugalskiego dyktatora, pe┼éen skrywanego lub nieskrywanego ┬ápodziwu. Oto kilka pr├│bek: ÔÇ×Zar├│wno Salazar, jak Franco mieli swoje metody rz─ůdzenia, kt├│re cho─ç autorytarne w formie, w tre┼Ťci nie odbiega┼éy tak bardzo od europejskich standard├│w, szczeg├│lnie tych z lat 50. XXÔÇŁ. Faktycznie, zapomniano chyba jednak do s┼éowa ÔÇ×europejskichÔÇŁ doda─ç przedrostku ÔÇ×wschodnio-ÔÇŁ. Autorzy wst─Öpu twierdz─ů co prawda, ┼╝e nie pragn─ů ÔÇ×wybiela─çÔÇŁ dyktator├│w i s─ů ┼Ťwiadomi ÔÇ×tak┼╝eÔÇŁ (sic!) negatywnych aspekt├│w ich rz─ůd├│w, jednak┼╝e dodaj─ů, ┼╝e pragn─ů patrze─ç na nich, odrzucaj─ůc okulary ÔÇ×modnej poprawno┼Ťci politycznejÔÇŁ.
I rzeczywi┼Ťcie, w ksi─ů┼╝ce pr├│┼╝no szuka─ç informacji o braku reform spo┼éecznych, dyskryminacji kobiet, gigantycznym analfabetyzmie czy oligarchicznej strukturze gospodarki. Mowa za to o ÔÇ×┼Ťwiat┼éej dyktaturze profesor├│wÔÇŁ, pada sugestia, ┼╝e ÔÇ×mo┼╝e i u nas by┼éaby ona jakim┼Ť wyj┼Ťciem z chaosu?ÔÇŁ. Za znacznie wi─Ökszych zbrodniarzy uwa┼╝ani s─ů opozycyjni socjali┼Ťci i komuni┼Ťci, a nie rz─ůdz─ůcy nacjonali┼Ťci, a ustr├│j nazywany jestÔÇŽ ÔÇ×dyktatur─ů bez dyktaturyÔÇŁ. Oczywi┼Ťcie nie pada nazwisko biskupa Gomesa ani nazwa ÔÇ×AljubeÔÇŁ.
To pouczaj─ůca lektura. Wydaje si─Ö bowiem, ┼╝e je┼Ťli Polsce dzisiaj grozi jaki┼Ť rodzaj autorytaryzmu, to w┼éa┼Ťnie taki, jakiego Portugalczycy do┼Ťwiadczali przez p├│┼é wieku. Konserwatywny, ksenofobiczny, pseudoimperialny, z silnym zabarwieniem klerykalnym (bo przecie┼╝ nie chrze┼Ťcija┼äskim). Rzecz jasna, nie pos─ůdzam Jaros┼éawa Kaczy┼äskiego i jego wsp├│┼épracownik├│w o d─ů┼╝enia do zbudowania aparatu represji takiej skali, jednak┼╝e kierunek zmian w organach ┼Ťcigania i s─ůdownictwie, podobnie jak narodowocentryczna retoryka w┼éadzy, ka┼╝─ů trzyma─ç si─Ö na baczno┼Ťci. A nam, katolikom, wypada ┼╝yczy─ç, aby jak najwi─Öcej znalaz┼éo si─Ö w┼Ťr├│d nas na┼Ťladowc├│w biskupa Gomesa, a jak najmniej arcybiskupa┬á Cerejeiry i aby┼Ťmy nie ulegli pokusie sojuszu z w┼éadz─ů, kt├│ra nie przestrzega praw innych obywateli, nawet ideowo nam najdalszym. Za przestrog─Ö przed tym, co si─Ö mo┼╝e sta─ç w przeciwnym razie, niech s┼éu┼╝─ů kraty w oknach Muzeum Aljube.
***
Korzysta┼éem z ksi─ů┼╝ek: ÔÇ×The Portugese. A revealing portrait of an inconspicuous and fascinating countryÔÇŁ, Barry Hattona, Lizbona 2012; ÔÇ×Insight on PortugalÔÇŁ, autorstwa korespondent├│w ÔÇ×Sunday TimesÔÇŁ, Londyn 1975; ÔÇ×Szkice PortugalskieÔÇŁ Renaty Gorczy┼äskiej, Warszawa 2014 oraz pracy zbiorowej ÔÇ×Franco i Salazar. Europejscy dyktatorzyÔÇŁ, pod redakcj─ů Macieja S┼é─Öckiego i Bohdana Szklarskiego, Warszawa 2012 (w jej ramach zw┼éaszcza z artyku┼é├│w Marka Bankowicza, Selima Chazbijewicza, Jacka Bartyzela, Anny ┼üabno i Arkadiusza Mellera), Andrzeja Flisa, ÔÇ×Ko┼Ťci├│┼é i demokracja w nowo┼╝ytnej EuropieÔÇŁ oraz artyku┼éu ÔÇ×B├│j si─Ö cieniaÔÇŁ Marcina Szyd┼éowieckiego, POLITYKA, 4 listopada 2009. A tak┼╝e z zalinkowanego wy┼╝ej filmu na portalu youtube.com oraz w┼éasnych notatek z Muzeum Aljube.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś