Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Pi臋tnastu sprawiedliwych

Taki rok jak ten w polskiej polityce zdarza si臋 raz na dekady. Na wiosn臋 wybrali艣my now膮 g艂ow臋 pa艅stwa, wczoraj zmieniali艣my parlament i najprawdopodobniej ca艂y uk艂ad rz膮dz膮cy, w mi臋dzyczasie w ogniu spor贸w odchodz膮cy Sejm wybra艂 nowego rzecznika naszych praw. Tymczasem niemal niezauwa偶enie przeszed艂 dokonany tydzie艅 temu wyb贸r pi臋ciu s臋dzi贸w Trybuna艂u Konstytucyjnego. Ludzi, kt贸rzy 鈥 bez cienia przesady 鈥 maj膮 w艂adz臋 por贸wnywaln膮 z wymienionymi wy偶ej.

 
 

ilustr.:  Monika Grubizna

ilustr.: Monika Grubizna


Ma艂o jest w Polsce instytucji publicznych otaczanych powszechnym szacunkiem, ciesz膮cych si臋 autorytetem u r贸偶nych grup i 艣rodowisk. Brak zaufania do pa艅stwa i tradycji jego ci膮g艂o艣ci sta艂 si臋 ostatnio tematem licznych spor贸w i analiz. Dodatkowo mniej lub bardziej skompromitowali si臋 niedawno szefowie dw贸ch niezale偶nych i istotnych dla trwania wysokiej jako艣ci pa艅stwowo艣ci instytucji, czyli Najwy偶szej Izby Kontroli oraz Narodowego Banku Polskiego. W obliczu takiej sytuacji tym wa偶niejsze wydaje si臋 chronienie nielicznych 鈥瀢ysp normalno艣ci鈥, instytucji, kt贸rych dzia艂alno艣膰 sprawia, 偶e nawet w obliczu politycznych tornad substancja pa艅stwa trwa i wype艂nia swoje funkcje. Jednym (je艣li nie jedynym) tego rodzaju niewzruszalnym bastionem wydaje si臋 Trybuna艂 Konstytucyjny. Bardzo specyficzna instancja s膮downicza, kt贸rej g艂贸wnym zadaniem jest 鈥瀞膮dzenie prawa鈥, czyli badanie zgodno艣ci akt贸w ni偶szego rz臋du z zasadami wynikaj膮cymi z aktami hierarchicznie wy偶szymi, a w szczeg贸lno艣ci z przepisami Konstytucji.
Rzeczywi艣cie niezawi艣li
Pi臋tnastu odzianych w togi powa偶nych ludzi o w艂osach przypr贸szonych siwizn膮 przysparza艂o b贸lu g艂owy rz膮dom wszelkich opcji od lewa do prawa. W latach 90. mieli trudne zadanie. Z og贸lnej zasady 鈥瀌emokratycznego pa艅stwa prawnego鈥 zawartej w nowelizacji PRL-owskiej Konstytucji uchwalonej w 1989 roku wyprowadzili ca艂y szereg praw i wolno艣ci obywatelskich, wpisanych nast臋pnie do Konstytucji z 1997 roku. W艣r贸d nich cho膰by prawo do bezstronnego s膮du, wolno艣膰 zgromadze艅, a tak偶e, co dla niekt贸rych bardzo kontrowersyjne, ochron臋 偶ycia pocz臋tego. Bazuj膮c na u艂omnym materiale, jakim by艂a ustawa zasadnicza stworzona dla pa艅stwa totalitarnego, stworzyli wi臋c solidne podstawy demokratycznego pa艅stwa prawnego, jak r贸wnie偶 podwaliny naszej integracji z Uni膮 Europejsk膮.
W pierwszych latach nowego stulecia Trybuna艂 wydawa艂 bardzo g艂o艣ne wyroki, kt贸re niejednokrotnie sz艂y w sprzeczno艣ci z interesami rz膮dz膮cych. Rz膮d Leszka Millera zabola艂o uznanie za niekonstytucyjny pomys艂u tak zwanej abolicji podatkowej Grzegorza Ko艂odki, kt贸ra zak艂ada艂a darowanie oszustom podatkowym ich przewin w zamian za uiszczenie cz臋艣ci nale偶no艣ci na rzecz Skarbu Pa艅stwa. Rz膮d Prawa i Sprawiedliwo艣ci ucierpia艂 najbardziej na faktycznym 鈥瀝ozbrojeniu鈥 przez s臋dzi贸w radykalnej ustawy lustracyjnej z 2007 roku. Do historii przesz艂y podejmowane przez pos艂a Arkadiusza Mularczyka nieetyczne pr贸by wy艂膮czenia s臋dzi贸w TK z orzekania na podstawie ich rzekomej wsp贸艂pracy z organami PRL. Prezes Jerzy St臋pie艅 rozpocz膮艂 ustne uzasadnienie wyroku od znamiennego zdania: 鈥濴ustracja nie mo偶e by膰 narz臋dziem zemsty鈥. Rz膮d PO i prezydent Bronis艂aw Komorowski musieli znie艣膰 mia偶d偶膮cy wyrok Trybuna艂u w sprawie znowelizowanej z inicjatywy tego ostatniego ustawy o zgromadzeniach. Komorowski, w reakcji na wydarzenia z Marszu Niepodleg艂o艣ci, wprowadzi艂 do ustawy mi臋dzy innymi zakaz zas艂aniania twarzy przez protestuj膮cych, nakaz zg艂aszania zgromadze艅 organom samorz膮du na trzy dni przed ich odbyciem czy mo偶liwo艣膰 braku wyra偶enia zgody na odbycie dw贸ch wydarze艅 w jednym miejscu. S臋dzia Marek Zubik nie pozostawi艂 z艂udze艅, 偶e takie rozwi膮zania w w膮tpliwej trosce o bezpiecze艅stwo publiczne godz膮 w istot臋 konstytucyjnego prawa do wyra偶ania swoich pogl膮d贸w.
Pogl膮dy s膮 najwa偶niejsze
Trybuna艂 Konstytucyjny, niezale偶nie od aktualnego uk艂adu w艂adzy, umia艂 wi臋c zachowa膰 dystans zar贸wno wobec polityki rz膮du, jak i wobec oczekiwa艅 spo艂ecznych. Jest to zapewne skutkiem bardzo silnej pozycji ustrojowej jego cz艂onk贸w. Raz powo艂anego przez sejm s臋dziego nie mo偶na usun膮膰 przez dziewi臋膰 lat (za wyj膮tkiem przypadku pope艂nienia przez niego okre艣lonych przest臋pstw), niedopuszczalna jest r贸wnie偶 jego reelekcja. Te przepisy 鈥撀爓raz z gwarancj膮 wysokich zarobk贸w i solidnego zaplecza eksperckiego 鈥撀爖apewniaj膮 s臋dziom niezale偶no艣膰 i komfort pracy. Dodatkowo mo偶na stwierdzi膰, 偶e w zdecydowanej wi臋kszo艣ci przypadk贸w mieli艣my szcz臋艣cie do cz艂onk贸w Trybuna艂u. Jego prezesami zostawali wybitni znawcy r贸偶nych dziedzin prawa: karnista Andrzej Zoll, cywilista Marek Safjan czy administratywista Jerzy St臋pie艅. Tak偶e w艣r贸d jego 鈥瀞zeregowych鈥 s臋dzi贸w roi艂o si臋 a偶 od wybitnych i barwnych postaci, jak cho膰by profesorowie Miros艂aw Wyrzykowski czy Ewa 艁臋towska. Przypadki wybierania kandydat贸w typowo 鈥瀙olitycznych鈥 i jawnie odbiegaj膮cych od wysokich standard贸w kompetencyjnych by艂y bardzo nieliczne, a bywa艂o, jak w przypadku Lidii Bagi艅skiej, 偶e pod wp艂ywem presji 艣rodowiska tacy s臋dziowie sami rezygnowali.
Personalny dob贸r cz艂onk贸w Trybuna艂u ma w kontek艣cie jego dzia艂alno艣ci kluczowe znaczenie. Problemy prawne, kt贸re trafiaj膮 przed jego oblicze, s膮 bowiem cz臋sto tak bardzo z艂o偶one i wieloznaczne, 偶e z prawniczego punktu widzenia ka偶dy wyrok mo偶e by膰 uzasadniony. W takim wypadku czynnikiem decyduj膮cym o wydaniu takiej, a nie innej decyzji s膮 pogl膮dy s臋dzi贸w. Przed Trybuna艂em z zasady tocz膮 si臋 sprawy, w kt贸rych nale偶y zwa偶y膰 r贸偶ne racje i warto艣ci wynikaj膮ce bezpo艣rednio z ustawy zasadniczej, kt贸ra sama z siebie jest aksjologicznym fundamentem pa艅stwa. Cz臋stokro膰 trzeba zadecydowa膰, czy w danym przypadku wi臋ksze znaczenie ma na przyk艂ad wolno艣膰 s艂owa czy bezpiecze艅stwo publiczne, r贸wnowaga bud偶etu pa艅stwa czy bezwzgl臋dna ochrona w艂asno艣ci prywatnej, ochrona 艣rodowiska czy wolno艣膰 religijna i tak dalej. Mo偶na wi臋c z du偶膮 doz膮 prawdopodobie艅stwa stwierdzi膰, 偶e s臋dziowie, kt贸rzy wszak maj膮 kierowa膰 si臋 liter膮 prawa i w艂asnym sumieniem, b臋d膮 szuka膰 inspiracji do wydania konkretnych wyrok贸w we w艂asnym 艣wiatopogl膮dzie i 偶yciowym do艣wiadczeniu.
Kandydaci nie zabieraj膮 g艂osu
Z tych w艂a艣nie przyczyn du偶ym niepokojem napawaj膮 ostatnie wybory cz艂onk贸w Trybuna艂u przeprowadzone przez Sejm na ostatnim posiedzeniu w bie偶膮cej kadencji. Po pierwsze, du偶e kontrowersje wzbudza fakt, 偶e Platforma Obywatelska, zmieniaj膮c ustaw臋 o Trybunale (o szczeg贸艂ach zmiany dalej), sprytnie sprawi艂a, 偶e ust臋puj膮cy Sejm wybra艂 wszystkich pi臋ciu s臋dzi贸w na miejsce tych, kt贸rych urz臋dowanie ko艅czy si臋 w tym roku, cho膰 z d艂ugo艣ci kadencji wynika艂o, 偶e dw贸ch spo艣r贸d nich powinien 鈥瀦ostawi膰鈥 izbie, kt贸ra zostanie wybrana po wyborach. Po drugie, pobito niechlubny rekord. Od zg艂oszenia kandydatur do g艂osowania nad nimi up艂yn臋艂o zaledwie siedem dni. Siedem dni 鈥撀爊iech to wybrzmi g艂o艣no! 鈥撀爐yle czasu opinia publiczna, eksperci czy decyduj膮cy o wyborze pos艂owie mieli, aby zastanowi膰 si臋, czy panowie profesorowie Roman Hauser, Krzysztof 艢lebzak, Andrzej Jakubecki, Bronis艂aw Sitek i Andrzej Sokala s膮 najlepszymi mo偶liwymi kandydatami do jednego z najwa偶niejszych pa艅stwowych gremi贸w. Dodatkowo, co szczeg贸lnie oburzaj膮ce, 偶aden z kandydat贸w nie przyby艂 na organizowane przez Instytut Prawa i Spo艂ecze艅stwa, Helsi艅sk膮 Fundacj臋 Praw Cz艂owieka i Sekcj臋 Polsk膮 Mi臋dzynarodowej Konferencji Prawnik贸w otwarte spotkanie, na kt贸rym mieliby zaprezentowa膰 si臋 opinii publicznej. Jak czytamy w o艣wiadczeniu tych trzech organizacji, tylko jeden z nich, profesor Roman Hauser, obecnie prezes Naczelnego S膮du Administracyjnego i szef Krajowej Rady S膮downictwa, usprawiedliwi艂 sw膮 nieobecno艣膰 konkretn膮 przyczyn膮 (przed艂u偶aj膮cym si臋 posiedzeniem KRS), trzech s臋dzi贸w in spe mgli艣cie t艂umaczy艂o si臋 鈥瀢cze艣niejszymi zobowi膮zaniami鈥, a profesor 艢lebzak by艂 uprzejmy stwierdzi膰, i偶 聽鈥瀙ubliczne wyra偶anie prywatnych pogl膮d贸w na temat obowi膮zuj膮cej Konstytucji oraz ustaw dalekie jest od stosowania prawa w procesie podejmowania okre艣lonych rozstrzygni臋膰 s膮dowych鈥.
Taki stan rzeczy musi budzi膰 sprzeciw obywateli niezale偶nie od ich pogl膮d贸w i orientacji. Trzeba powiedzie膰 jasno: Trybuna艂 Konstytucyjny jest instytucj膮 pa艅stwow膮 o silnym zabarwieniu politycznym. Jego wyroki mog膮 obala膰 decyzje parlamentu, kt贸ry jest wyrazicielem woli suwerena, narodu, czyli nas wszystkich. Cho膰by powierzchowna znajomo艣膰 temperamentu, zainteresowa艅, 艣cie偶ek 偶yciowych i przekona艅 kandydat贸w do zasiadania w tym gremium powinna by膰 uznana za prawo ka偶dego obywatela. Tymczasem dzi艣 jeste艣my skazani na wy艂uskiwanie tych informacji z biogram贸w kandydat贸w zamieszczanych na stronach uczelni b膮d藕 tytu艂贸w ich publikacji naukowych.
ilustr.: Monika Grubizna

ilustr.: Monika Grubizna


Degradacja instytucji?
Dba艂o艣膰 o transparentno艣膰 wyboru cz艂onk贸w TK jest tym wa偶niejsza dzi艣, kiedy coraz cz臋艣ciej podnoszone s膮 krytyczne g艂osy wielu 艣rodowisk odnosz膮ce si臋 do jego dzia艂alno艣ci orzeczniczej. W ostatnich latach podnoszono przeciw niemu wiele zarzut贸w. Od tych dotycz膮cych 鈥瀟echniki wyrokowania鈥, 偶e zbyt cz臋sto stawia literaln膮 wyk艂adni臋 prawa ponad sensem przepis贸w, po te odnosz膮ce si臋 do istoty merytorycznej wyrok贸w, 偶e konsekwentnie stawia wolno艣膰 religijn膮 ponad innymi warto艣ciami konstytucyjnymi. Zw艂aszcza ostatni zarzut by艂 szczeg贸lnie no艣ny medialnie, w kontek艣cie ca艂ej serii orzecze艅 trybuna艂u, kt贸ry w przeci膮gu roku mi臋dzy innymi przywr贸ci艂 legalno艣膰 uboju rytualnego i rozszerzy艂 rozumienie lekarskiej klauzuli sumienia. Do tych wydarze艅 do艂膮czy膰 nale偶y tak偶e niezbyt fortunne przyj臋cie przez prezesa TK papieskiego odznaczenia. Nawet je艣li tezy o 鈥瀔lerykalizacji Trybuna艂u鈥 s膮 zdecydowanie zbyt daleko id膮ce, nie ulega w膮tpliwo艣ci, 偶e jego pozycja, jako cia艂a szanowanego przez wszystkie 艣rodowiska ideowe, zosta艂a zachwiana.
Przywr贸ceniu autorytetu nie s艂u偶y tak偶e dokonana w du偶ym po艣piechu nowelizacja ustawy o Trybunale. Jej przepisy mi臋dzy innymi zmniejszaj膮 sk艂ady orzekaj膮ce w wielu sprawach oraz rezygnuj膮 z dotychczas obowi膮zuj膮cej zasady rozpatrywania spraw na jawnych rozprawach. Obni偶ono tak偶e znacz膮co wymagania, kt贸re maj膮 spe艂nia膰 kandydaci na s臋dzi贸w. Nowelizacja mia艂a przyspieszy膰 post臋powania przed Trybuna艂em oraz otworzy膰 go na prawnik贸w o r贸偶nej drodze zawodowej i specjalizacji. Trudno jednak oprze膰 si臋 wra偶eniu, 偶e wiele jej rozwi膮za艅 zosta艂o przyj臋tych z my艣l膮 o obronie interes贸w dotychczasowej koalicji rz膮dz膮cej.
Trybuna艂owi Konstytucyjnemu, jak ka偶demu s膮dowi, do solidnej pracy potrzebny jest spok贸j i szacunek. Aby je odbudowa膰, warto sprawi膰, by przedstawiciele r贸偶nych orientacji ideowych i 艣wiatopogl膮dowych mieli poczucie, 偶e ich g艂os jest obecny przy wa偶eniu racji w tej instytucji. Warto pomy艣le膰, jak zapewni膰 taki stan rzeczy. Bo dobry, rozwa偶ny i pluralistyczny Trybuna艂 Konstytucyjny jest nam bardzo potrzebny. O czym nie jeden raz mieli艣my ju偶 okazj臋 si臋 przekona膰.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij