magazyn lewicy katolickiej

Pasterz niezmotoryzowany

Biskup je偶d偶膮cy metrem to nie tylko cz艂owiek, kt贸ry nie posiada limuzyny wartej kilkaset tysi臋cy z艂otych (i kt贸ry przeto mo偶e wyda膰 te pieni膮dze na inne cele). To r贸wnie偶 cz艂owiek, kt贸rego mo偶na spotka膰 w drodze do pracy, kt贸rego mo偶na dotkn膮膰, z kt贸rym mo偶na porozmawia膰.

ilustr.: Rafa艂 Kucharczuk


Biskup je偶d偶膮cy metrem to nie tylko cz艂owiek, kt贸ry nie posiada limuzyny wartej kilkaset tysi臋cy z艂otych (i kt贸ry przeto mo偶e wyda膰 te pieni膮dze na inne cele). To r贸wnie偶 cz艂owiek, kt贸rego mo偶na spotka膰 w drodze do pracy, kt贸rego mo偶na dotkn膮膰, z kt贸rym mo偶na porozmawia膰.
 
Ub贸stwo papie偶a Franciszka, o kt贸rym przesadnie rozpisywa膰 si臋 nie trzeba, wprawi艂o polskich duchownych w pewn膮 konsternacj臋. Znale藕li si臋 oni w nie lada k艂opocie, gdy niech臋tne instytucjonalnemu Ko艣cio艂owi media, zwyczajowo lustruj膮ce parafialne i diecezjalne gara偶e, zacz臋艂y kontrastowa膰 warte niekiedy kilkaset tysi臋cy z艂otych limuzyny z papieskim Fordem Focusem.
Gdy nie偶yj膮cy ju偶 kardyna艂 Kazimierz 艢wi膮tek wypomnia艂 biskupom zgromadzonym na jednym z posiedze艅 Konferencji Episkopatu Polski, 偶e je偶d偶膮c takimi samochodami, sami kr臋c膮 na siebie bicz, z ust prymasa J贸zefa Glempa mia艂 tylko us艂ysze膰: 鈥濪zi臋kujemy ksi臋dzu kardyna艂owi za wyg艂oszone rekolekcje鈥. Nawet najbardziej prominentnym spo艣r贸d polskich hierarch贸w trudno jednak w ten spos贸b skwitowa膰 s艂owa samego papie偶a. Ten za艣 na niedawnym spotkaniu z seminarzystami powiedzia艂: 鈥濶aprawd臋 boli mnie, kiedy widz臋 ksi臋dza lub zakonnic臋 w najnowszym modelu samochodu. Przecie偶 tak nie mo偶na! [鈥 Uwa偶am, 偶e samoch贸d jest potrzebny, poniewa偶 jest wiele pracy do wykonania. Ale kupcie samoch贸d skromniejszy! A je艣li podoba ci si臋 ten okaza艂y, pomy艣l, ile dzieci umiera z g艂odu鈥.
Wcze艣niej jeszcze, niejako wietrz膮c niebezpiecze艅stwo, g艂os zabra艂 przewodnicz膮cy KEP, arcybiskup J贸zef Michalik, kt贸ry wytkn膮艂 鈥瀔omercyjno-ideologicznym mediom鈥, 偶e 鈥瀢alcz膮 z rzekomo bogatym Ko艣cio艂em przy pomocy papie偶a鈥.聽O tym, 偶e jest w tej diagnozie ziarno prawdy, mo偶e by膰 przekonany ka偶dy, kto cho膰by pobie偶nie wertuje codzienn膮 pras臋. Bardzo jednak niepokoi opinia ksi臋dza arcybiskupa, w my艣l kt贸rej 鈥瀠b贸stwo jest postaw膮 duchow膮, kt贸rej nie nale偶y 艂膮czy膰 ani z n臋dz膮, ani z abnegacj膮, ani z 芦dziadostwem禄鈥. Jak si臋 wydaje, stanowi ona wyraz popularnego w Ko艣ciele 鈥瀙rzeduchowienia鈥 ub贸stwa i zapomnienia o tym, 偶e to w艂a艣nie starotestamentowi anawim, to znaczy biedni i uci艣nieni, byli zarazem tymi, kt贸rzy ca艂kowicie zdaj膮 si臋 na Boga. Ub贸stwo duchowe idzie w parze z ub贸stwem materialnym, stanowi膮cym wyraz solidarno艣ci Ko艣cio艂a z n臋dzarzami, i trudno o to pierwsze, gdy brakuje drugiego.
Przewijaj膮ce si臋 w polskiej prasie obrazki 鈥 kardyna艂 Bergoglio jad膮cy metrem z teczk膮 na kolanach, kardyna艂 Bergoglio samodzielnie gotuj膮cy sobie obiad, kardyna艂 Bergoglio kupuj膮cy gazet臋 w kiosku 鈥 mo偶na zapewne zby膰 jako pr贸by skrem贸wkowania nowego papie偶a. Nie spos贸b jednak przeskoczy膰 nad banaln膮 konstatacj膮, 偶e eksponowane przez polski kler atrybuty w艂adzy i posiadania, zar贸wno z punktu widzenia owieczek, jak i samych pasterzy (wbrew temu, co im si臋 mo偶e wydawa膰), tworz膮 trudny do przekroczenia dystans. Biskup je偶d偶膮cy metrem to nie tylko cz艂owiek, kt贸ry nie posiada limuzyny wartej kilkaset tysi臋cy z艂otych (i kt贸ry przeto mo偶e wyda膰 te pieni膮dze na inne cele). To r贸wnie偶 cz艂owiek, kt贸rego mo偶na spotka膰 w drodze do pracy, kt贸rego mo偶na dotkn膮膰, z kt贸rym mo偶na porozmawia膰. Trudno natomiast porozmawia膰 z biskupem, kt贸ry bardziej, chc膮c nie chc膮c, przypomina prominentnego dygnitarza lub feudalnego pana ni偶 stra偶nika i opiekuna (takie by艂o pierwotnie znaczenie greckiego s艂owa ep铆skopos). I kt贸ry, jako 偶e byt w pewnej mierze okre艣la 艣wiadomo艣膰, jak dygnitarz i pan raczej ni偶 stra偶nik i opiekun my艣li.
Niech za wz贸r s艂u偶y nam wi臋c Alfons Nossol, emerytowany biskup opolski, kt贸ry nie wyznacza艂 audiencji, sam odbiera艂 telefony, a Monice Olejnik t艂umaczy艂, by na wizji nie nazywa艂a go 鈥瀉rcybiskupem鈥, poniewa偶 jest to arcyg艂upie. Albo papie偶 Franciszek 鈥 skrem贸wkowany czy nie 鈥 kt贸ry oddzwaniaj膮c ostatnio, jak to ma w zwyczaju, do autora jednego ze skierowanych do siebie list贸w, poprosi艂 go, by 鈥 wzorem Jezusa i aposto艂贸w 鈥 m贸wili sobie na 鈥瀟y鈥. Takiego w艂a艣nie ub贸stwa 偶ycz臋 polskim Ekscelencjom i Eminencjom. Przynajmniej raz na jaki艣 czas przesi膮d藕cie si臋 do tramwaj贸w 鈥 je艣li nie ze wzgl臋du na skromno艣膰, to przynajmniej dlatego, by nie ogl膮da膰 swoich owieczek jedynie przez szczelnie zamkni臋te szyby samochod贸w, kt贸rych rynkowej warto艣ci nie dociekam.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij