fbpx Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Oburzenie to za ma艂o. Komentarz po demonstracji 15 X

Podczas gdy na ca艂ym 艣wiecie m艂odzi ludzie odczuwaj膮cy (lub tylko obserwuj膮cy) skutki kryzysu ekonomicznego, pr贸buj膮 wynale藕膰 sw贸j w艂asny atrament, w Warszawie grupie ukrywaj膮cej si臋 pod has艂em Porozumienie 15 Pa藕dziernika uda艂o si臋 stworzy膰 najwy偶ej niewielkich rozmiar贸w kleksa. I to z atramentu nieokre艣lonego koloru. 15 pa藕dziernika na 鈥瀖arsz Oburzonych鈥 w Warszawie przysz艂o zaledwie kilkaset os贸b. Na s艂owo 鈥瀦aledwie鈥 niejeden uczestnik marszu obruszy艂by si臋 pewnie i pr贸bowa艂 przekonywa膰, 偶e 鈥瀓ak na tego typu manifestacje to nie by艂o tak ma艂o鈥.

Go艣cia z NRD wys艂ano do pracy na Syberii. Wiedzia艂, 偶e jego listy b臋d膮 czytane przez cenzur臋. Powiedzia艂 wi臋c swoim przyjacio艂om: 鈥濽stalmy kod. Je艣li dostaniecie ode mnie list napisany niebieskim atramentem, to, co napisa艂em, jest prawd膮. Je艣li list b臋dzie napisany czerwonym atramentem, to nieprawda鈥. Po miesi膮cu przyjaciele otrzymuj膮 pierwszy list. Ca艂y na niebiesko. Czytaj膮 w nim, 偶e wszystko jest tam wspania艂e. Sklepy s膮 pe艂ne dobrego jedzenia. W kinach wy艣wietlane s膮 filmy z Zachodu. Mieszkania s膮 du偶e i luksusowe. Jedyna rzecz, kt贸rej nie da si臋 kupi膰, to czerwony atrament.
Taki dowcip opowiedzia艂 filozof Slavoj 呕i偶ek t艂umowi okupuj膮cemu Wall Street, t艂umacz膮c, 偶e cho膰 to kawa艂 z czas贸w komunistycznych, 艣wietnie oddaje sytuacj臋, w jakiej znalaz艂y si臋 zachodnie spo艂ecze艅stwa w czasach globalnego ekonomicznego kryzysu. Wszyscy wiemy, 偶e co艣 jest ze 艣wiatem nie tak. Problem polega na tym, 偶e nie mamy j臋zyka, w kt贸rym mogliby艣my to opisa膰. A jeszcze trudniej opowiedzie膰 o 艣wiecie, kt贸ry by艂by lepszy od tego, w jakim 偶yjemy. Bo narazimy si臋 na 艣mieszno艣膰, niezrozumienie, obciach. I w najlepszym przypadku us艂yszymy: 鈥瀗o tak, ale przecie偶 tak musi by膰鈥. Albo: 鈥瀒 tak nic z tego nie b臋dzie鈥.
 
W poszukiwaniu czerwonego atramentu
呕i偶ek przekonywa艂 okupuj膮cych Wall Street, 偶e s膮 na dobrej drodze, 偶eby wynale藕膰 czerwony atrament: pierwszy raz od dawna zdarza si臋 sytuacja, w kt贸rej pod has艂em 鈥瀋o艣 jest nie tak z kapitalizmem鈥 chce si臋 podpisa膰 kto艣 opr贸cz garstki zdziwacza艂ych lewak贸w. Tak dzieje si臋 nie tylko w USA, ale te偶 w wielu miastach Europy i 艣wiata, w kt贸rych na ulice wychodz膮 ju偶 nie setki, ale tysi膮ce ludzi. I chyba tylko najbardziej konserwatywni publicy艣ci mog膮 nadal publicznie twierdzi膰, 偶e „nic si臋 nie sta艂o”. Ale ca艂a reszta ju偶 wie, 鈥炁糴 co艣 si臋 dzieje鈥.
Podczas gdy na ca艂ym 艣wiecie m艂odzi ludzie odczuwaj膮cy (lub tylko obserwuj膮cy) skutki kryzysu ekonomicznego, pr贸buj膮 wynale藕膰 sw贸j w艂asny atrament, w Warszawie grupie ukrywaj膮cej si臋 pod has艂em Porozumienie 15 Pa藕dziernika uda艂o si臋 stworzy膰 najwy偶ej niewielkich rozmiar贸w kleksa. I to z atramentu nieokre艣lonego koloru. 15 pa藕dziernika na 鈥瀖arsz Oburzonych鈥 w Warszawie przysz艂o zaledwie kilkaset os贸b. Na s艂owo 鈥瀦aledwie鈥 niejeden uczestnik marszu obruszy艂by si臋 pewnie i pr贸bowa艂 przekonywa膰, 偶e 鈥瀓ak na tego typu manifestacje to nie by艂o tak ma艂o鈥. Ale nie oszukujmy si臋: nie ma co por贸wnywa膰 akcji przez kilka dni promowanej przez g艂贸wne media z niszowymi manifestacjami Pracowniczej Demokracji. Nawet je艣li 鈥濷burzonych鈥 by艂o pi臋ciuset, to jest to tyle co nic w por贸wnaniu z tysi膮cami na ulicach Brukseli, Rzymu czy Pary偶a.
Nie jestem mo偶e najgor臋tszym zwolennikiem protestuj膮cych na Wall Street i mam sporo w膮tpliwo艣ci co do tego, czy na pewno wiedz膮, co chc膮 osi膮gn膮膰. Ale ju偶 osi膮gn臋li jedn膮, bardzo wa偶n膮 rzecz: dzi臋ki nim miliony ludzi na ca艂ym 艣wiecie zastanawiaj膮 si臋, czy na pewno s艂abo艣ci kapitalizmu, o kt贸rych m贸wi膮, nie dotycz膮 tak偶e ich. I czy na pewno jest tak, 偶e „i tak nic si臋 nie da zmieni膰”.
 
Oburzeni kontra racjonalni
Polski ruch „Oburzonych” m贸g艂 osi膮gn膮膰 to samo, ale zrobi艂 jeden wa偶ny b艂膮d – u偶y艂 nie tego „atramentu”. J臋zyk, kt贸rym przem贸wili organizatorzy marszu, wyda艂 si臋 bardzo wielu osobom nieautentyczny, awanturniczy i nie wyst臋puj膮cy w ich imieniu. Sam mia艂em podobne odczucia. W膮tpliwo艣ci budzi艂a ju偶 sama nazwa marszu. Nawi膮zuje ona do hiszpa艅skich聽Indignados, od kilku miesi臋cy protestuj膮cych na Puerta del Sol w Madrycie. T艂umacz膮c j膮 na 鈥瀘burzeni鈥, organizatorzy zdali si臋 chyba na wszechwiedz膮cego Google Translatora, kt贸ry faktycznie podpowiada w艂a艣nie takie s艂owo. Ale wystarczy chwil臋 pomy艣le膰, 偶eby dostrzec, 偶e w hiszpa艅skim s艂owie jest cz艂on odnosz膮cy cho膰by do angielskiego dignity 鈥 godno艣膰. Hiszpanie nie s膮 wi臋c wcale oburzeni. Oni s膮 pozbawieni godno艣ci, a wi臋c raczej 鈥瀠pokorzeni鈥 albo 鈥瀢ykluczeni鈥. Problem w tym, 偶e w Madrycie naprawd臋 protestuj膮 wykluczeni 鈥 m艂odzi ludzie, cz臋sto z wy偶szym wykszta艂ceniem, pozbawieni szans na znalezienie pracy i na lepsz膮 przysz艂o艣膰 (40% m艂odych ludzi w Hiszpanii to bezrobotni). W Polsce ten problem nie dotyka tak bardzo m艂odych ludzi. Ale nie znaczy to, 偶e nie mo偶na by艂o wspomnie膰 o sprawach, kt贸re ich (nas?) dotykaj膮 i poruszaj膮. Wbrew pozorom nie jest ich wcale tak ma艂o.
„Oburzajcie si臋!”? Nie umiem. Oburzony bywa biskup. Jest – permanentnie – polityk gatunku B艂aszczaka. Albo ciotka z pretensjami. „Oburzenie” to s艂owo z leksykonu mieszcza艅skiego paternalizmu聽– s艂usznie napisa艂 w komentarzu publicysta Newsweeka Piotr Bratkowski. Hiszpanie zwr贸cili uwag臋 na to, 偶e system pozbawia ich mo偶liwo艣ci godnego 偶ycia, cho膰by z tego powodu, 偶e aby mie膰 w艂asne miejsce do mieszkania, trzeba zwi膮za膰 si臋 na ca艂e 偶ycie z bankiem, kt贸ry da im kredyt. Amerykanie wymy艣lili nazw臋 鈥濺uch 99%鈥 – przypomnieli tym samym wszystkim wsp贸艂obywatelom, 偶e za kryzys p艂ac膮 prawie wszyscy 鈥 z wyj膮tkiem 1% najbogatszych, kt贸rzy jako jedyni w kryzysie nie zbiednieli. Ta ra偶膮ca dysproporcja przemawia do coraz wi臋kszej liczby ludzi przy艂膮czaj膮cych si臋 do protest贸w. I zawiera w sobie konkretny postulat: podnie艣膰 podatki dla najbogatszych, kt贸rzy w dobie kryzysu sami ju偶 kilka razy o to prosili.
 
Nie b臋dzie niczego?
Polscy organizatorzy, zamiast spojrze膰 na siebie i na to, co ich samych dotyka, nazw臋 po prostu przet艂umaczyli (i to b艂臋dnie),a w dodatku napisali manifest oraz sformu艂owali 21 postulat贸w, w kt贸rych nawi膮zuj膮 do 鈥 historycznych postulat贸w pierwszej 鈥濻olidarno艣ci鈥. Gdy czyta艂em obydwa te teksty na stronie www.15pazdziernika.pl, zastanawia艂em si臋, dlaczego do wyj艣cia na ulice ma mnie przekona膰 historia, kt贸r膮 wi臋kszo艣膰 moich r贸wie艣nik贸w zna najwy偶ej z opowie艣ci rodzic贸w, a nie, powiedzmy, sprawa polityki mieszkaniowej albo um贸w 艣mieciowych? Jeszcze gorzej by艂o z list膮 postulat贸w. Pomieszanie spraw ekonomicznych ze 艣wiatopogl膮dowymi, j臋zyk przypominaj膮cy czasem Krzysztofa Kononowicza i jego has艂o „nie b臋dzie niczego”… Darmowe wszystko dla wszystkich, precz z pod艂ymi kapitalistami, rozwi膮za膰 gie艂d臋, nic nie prywatyzowa膰, i bro艅 bo偶e nie ratowa膰 tych wstr臋tnych bank贸w.
呕a艂uj臋, 偶e organizatorzy marszu zmarnowali szans臋, jak膮 by艂o otwarcie r贸wnie偶 w Polsce debaty na temat tego, czy w epoce globalnego kryzysu nie warto pewnych spraw, kt贸re wydaj膮 nam si臋 oczywiste, przemy艣le膰 na nowo. Ka偶dy, kto boi si臋, 偶e m贸wi膮c publicznie o tych sprawach, spotka si臋 jedynie z reakcj膮 typu 鈥瀗ic z tego nie b臋dzie鈥, wie, co znaczy brak czerwonego atramentu. A temat贸w, co do kt贸rych wielu moich r贸wie艣nik贸w czuje, 偶e 鈥瀋o艣 tu jest nie tak鈥, a jednocze艣nie my艣li, 偶e 鈥瀒 tak nic nie da si臋 zmieni膰鈥, jest wcale nie tak ma艂o. I nie trzeba przy tym krzyczye膰 „precz z kapitalizmem”, bo naprawd臋 lepiej skupi膰 si臋 na tym, co mo偶na naprawi膰, a nie na tym, co zniszczy膰. Kilka przyk艂ad贸w takich spraw mog臋 poda膰 鈥瀦 marszu鈥 (bynajmniej nie tego sobotniego):
– polityka mieszkaniowa, a raczej jej brak, kt贸ry stawia m艂odych ludzi w sytuacji bez wyj艣cia: albo kredyt, albo nic. Tymczasem mo偶na to rozwi膮za膰 inaczej, cho膰by tworz膮c tanie mieszkania na wynajem, budowane na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego.
– wszechmoc i bezkarno艣膰 wielkich korporacji, z kt贸rych us艂ug zmuszeni jeste艣my korzysta膰, takich jak na przyk艂ad sieci kom贸rkowe, co do kt贸rych ka偶dy wie, 偶e 鈥瀦 nimi nie wygrasz鈥. A przecie偶 jeszcze kilka lat temu 鈥瀗ie do pomy艣lenia鈥 by艂o, 偶eby ceny po艂膮cze艅 w roamingu obni偶y膰 do dzisiejszego poziomu. Ale zadzia艂a艂a Komisja Europejska (na kt贸r膮 przecie偶 mo偶na wp艂ywa膰) i prosz臋 – 鈥瀗ie da rady鈥?
– zagospodarowanie przestrzeni, czyli problem wszechobecnych reklam. Nie znam chyba osoby, kt贸ra by si臋 na to autentycznie nie oburza艂a, znam nawet takich, kt贸rzy s膮 gotowi reklamy w akcie desperacji zamalowywa膰. Ale kto by pomy艣la艂 o tym, 偶e pa艅stwo mo偶e co艣 tu zdzia艂a膰 i 偶e mo偶na w tej sprawie na nie naciska膰?
– sytuacja na rynku pracy, a wi臋c wspomniane 鈥瀠mowy 艣mieciowe鈥. Umowa o prac臋 wielu moim r贸wie艣nikom wydaje si臋 niedost臋pnym luksusem, a powinna by膰 w wielu przypadkach obowi膮zkiem pracodawcy. Ale co z tego, skoro wielu z nas nie wie nawet, w jakiej sytuacji powinno si臋 takiej umowy za偶膮da膰?
– nier贸wno艣膰 szans ma艂ych, osiedlowych sklep贸w w konkurencji z hipermarketami i sklepami sieciowymi, kt贸ra zmusza ma艂e sklepiki do podnoszenia cen, a nas, konsument贸w, zmusza do kupowania w nielubianych Carrefourach i Biedronkach, bo s膮 po prostu najta艅sze.
– praktycznie brak mo偶liwo艣ci og艂oszenia „upad艂o艣ci konsumenckiej” przez ludzi, kt贸rzy nie s膮 w stanie wyj艣膰 z d艂ug贸w.taka upad艂o艣膰 jest czasami jedyn膮 form膮 ratowania si臋 w sytuacji naprawd臋 beznadziejnej, mog膮 j膮 og艂osi膰 firmy, czemu wi臋c nie osoby fizyczne?
To s膮 takie sprawy, w kt贸rych ju偶 dawno uznali艣my kapitulacj臋 wszelkich stara艅 za oczywist膮 oczywisto艣膰. Ja osobi艣cie bez wahania popr臋 takich 鈥瀘burzonych鈥, kt贸rzy nie b臋d膮 tylko oburzeni, ale te偶 zaanga偶owani – w popraw臋 lub zmian臋 sytuacji z pozoru beznadziejnych, bo na to jest teraz, wbrew pozorom, dobry moment. I nie b臋d膮 koniecznie chcieli wychodzi膰 na ulic臋, chocia偶 i przed takimi metodami nie ma co ucieka膰, ale mo偶na te偶 przecie偶 wp艂ywa膰 na rz膮dz膮cych innymi drogami (np. poprzez organizacje pozarz膮dowe). Jestem pewien, 偶e ludzi maj膮cych podobne problemy z tym, jak urz膮dzony jest dzi艣 nasz 艣wiat, jest wi臋cej ni偶 te 500 os贸b w sobot臋 na Krakowskim; za艂o偶臋 si臋 te偶, 偶e w wielu sprawach zgodziliby艣my si臋 na podobne rozwi膮zania. Trzeba si臋 tylko zastanowi膰, jak o tych sprawach m贸wi膰, 偶eby ci wszyscy, kt贸rzy widz膮 problem, uznali, 偶e mog膮 co艣 w tej sprawie zrobi膰. A potem mo偶na si臋 porywa膰 z motyk膮 na s艂o艅ce, bo ju偶 nie raz okaza艂o si臋, 偶e jest ono w jej zasi臋gu.
Dyskusja pod tekstem dost臋pna:
http://kontakt-kik.blogspot.com/2011/10/oburzenie-to-za-mao-komentarz-po.html

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Od ponad 15 lat tworzymy jedyny w Polsce magazyn lewicy katolickiej i budujemy 艣rodowisko zaanga偶owane w walk臋 z podzia艂ami religijnymi, politycznymi i ideologicznymi. Robimy to tylko dzi臋ki Waszemu wsparciu!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij