Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Niepokoj─ůcy kryzys systemu totalnego

Neoliberalna modernizacja systemu szkolnego by┼éa jedynym sposobem, by uratowa─ç sens istnienia tego systemu w jego totalnym wymiarze. Tyle tylko, ┼╝e ┼║r├│d┼éem legitymacji dla jego istnienia jest racjonalno┼Ť─ç rynku i logika ekonomicznej efektywno┼Ťci, a produktem ÔÇô konsument i pracownik dostosowany do potrzeb rynku.
Niepokoj─ůcy kryzys systemu totalnego
ilustr.: Klara Jankiewicz

Wszyscy narzekaj─ů na szko┼é─Ö, ka┼╝dy ma jak─ů┼Ť na ni─ů recept─Ö. Przedsi─Öbiorcy przekonuj─ů, ┼╝e szko┼éy i uczelnie powinny nad─ů┼╝a─ç za potrzebami rynku pracy. W├│jtowie i prezydenci miast twierdz─ů, ┼╝e szko┼éa si─Ö poprawi, gdy zlikwidowana zostanie Karta Nauczyciela, a na rynku edukacyjnym zacznie obowi─ůzywa─ç zasada wolnej konkurencji. Moi koledzy z ÔÇ×RzeczpospolitejÔÇŁ nie maj─ů w─ůtpliwo┼Ťci, ┼╝e win─Ö za upadek szko┼éy ponosi brak edukacji historycznej. Koledzy z ÔÇ×Gazety WyborczejÔÇŁ chcieliby wygoni─ç ze szko┼éy kred─Ö i zast─ůpi─ç j─ů nowymi technologiami.

Na szko┼é─Ö narzekaj─ů nie tylko Polacy. Niedawno ruszy┼é internetowy serwis Edgeryder sponsorowany przez Rad─Ö Europy i Komisj─Ö Europejsk─ů. Ma s┼éu┼╝y─ç za platform─Ö wymiany pogl─ůd├│w pomi─Ödzy m┼éodymi Europejczykami. M┼éodzi z platformy skorzystali, Europejczyk podpisuj─ůcy si─Ö pseudonimem Higiacomo opublikowa┼é d┼éugie rozwa┼╝ania, w kt├│rych podsumowa┼é to, co zyska┼é, a raczej czego nie uzyska┼é w trakcie dwudziestoletniego procesu kszta┼écenia.

Litania jest d┼éuga, oto kilka tylko przyk┼éad├│w umiej─Ötno┼Ťci, jakich szko┼éa nie nauczy┼éa Higiacomo: szukania sensu w tym, co si─Ö robi; rozwijania zainteresowa┼ä; mierzenia si─Ö ze z┼éo┼╝onymi problemami; pracy z innymi; wsp├│┼étworzenia z innymi; radzenia sobie z realnym ┼Ťwiatem; podejmowania inicjatywy i ryzyka. To wszystko autor lamentacji musia┼é zdoby─ç na w┼éasn─ů r─Ök─Ö: anga┼╝uj─ůc si─Ö w teatr amatorski, przy┼é─ůczaj─ůc si─Ö do ┼Ťrodowiska wikipedyst├│w, dzia┼éaj─ůc w stowarzyszeniach studenckich.

Pod tekstem Higiacomo wywi─ůza┼éa si─Ö d┼éuga dyskusja m┼éodych ludzi z ca┼éego kontynentu. Zdecydowana ich wi─Ökszo┼Ť─ç mia┼éa podobne do┼Ťwiadczenia. Tak samo o szkole co roku wypowiadaj─ů si─Ö zapraszani na Kongres Obywatelski przedstawiciele m┼éodego pokolenia ÔÇô ludzie, kt├│rzy w┼éa┼Ťnie zdali matur─Ö i zaczynaj─ů studia. W zasadzie czytaj─ůc i s┼éuchaj─ůc doj┼Ť─ç mo┼╝na do wniosku, jaki ju┼╝ wiele lat temu sformu┼éowa┼é Ivan Illich. Przypomnijmy: ├│w niepokorny my┼Ťliciel ju┼╝ w roku 1970 zaleci┼é, by odszkolni─ç spo┼éecze┼ästwo, to znaczy uwolni─ç je od heterotopii systemu szkolnego. Jego miejsce mia┼éy zast─ůpi─ç niezinstytucjonalizowane sieci nauki, cho─ç przecie┼╝ o Internecie nikt jeszcze w├│wczas nie m├│wi┼é, bo trwa┼éy dopiero pierwsze eksperymenty polegaj─ůce na ┼é─ůczeniu komputer├│w.

Wolno┼Ť─ç, r├│wno┼Ť─ç, edukacja

W ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Odszkolni─ç spo┼éecze┼ästwoÔÇŁ Illich wy┼éo┼╝y┼é wiele argument├│w przemawiaj─ůcych za szkodliwo┼Ťci─ů instytucji szko┼éy. Po latach mo┼╝na by skwitowa─ç, ┼╝e nabra┼éy one dodatkowej mocy, a wyra┼╝aj─ů si─Ö wsp├│┼écze┼Ťnie w prostej konstatacji: przedstawiciele m┼éodego pokolenia, zwani czasem ÔÇ×cyfrowymi tubylcamiÔÇŁ, zamieszkuj─ů ju┼╝ XXI wiek. Ich rodzice ci─ůgle tkwi─ů w wieku XX, szko┼éa jednak jako instytucja nie wysz┼éa z XIX stulecia. Je┼Ťli przyjrze─ç si─Ö uwa┼╝niej, to jest ona ostatni─ů ju┼╝ instytucj─ů totaln─ů spo┼éecze┼ästwa nowoczesnego ÔÇô na mocy prawa obejmuje swym dyscyplinuj─ůcym dzia┼éaniem wszystkich obywateli w okre┼Ťlonym przedziale wiekowym.

Argumenty Illicha, mimo ┼╝e z czasem dojrza┼éy, nie znalaz┼éy jednak masowego uznania. W jakim┼Ť sensie postulat ÔÇ×odszkolnieniaÔÇŁ realizuje rosn─ůca rzesza rodzic├│w decyduj─ůcych si─Ö na wy┼é─ůczenie dzieci z systemu i kszta┼écenie swych pociech w domu, na tyle, na ile pozwalaj─ů przepisy lokalnego prawa. System jednak trwa w najlepsze, bo nie brakuje te┼╝ argument├│w za jego utrzymaniem. Francuzi w┼éa┼Ťnie, po ostatnich wyborach prezydenckich, staraj─ů si─Ö o┼╝ywi─ç idea┼é szko┼éy republika┼äskiej, sformu┼éowany przed ponad stu laty przez Julesa Ferry. Poprzez powszechny, kontrolowany przez pa┼ästwo system edukacyjny spe┼énia si─Ö idea┼é republika┼äski: wszyscy m┼éodzi ludzie zyskuj─ů r├│wny i wolny dost─Öp do czego┼Ť wi─Öcej ni┼╝ wiedza ÔÇô do procesu indywiduacji i socjalizacji jednocze┼Ťnie, w wyniku kt├│rego powstaje ┼Ťwiadomy obywatel.

To ju┼╝ jednak chyba tylko we Francji minister edukacji, socjalista, mo┼╝e zako┼äczy─ç wyst─ůpienie na zje┼║dzie rad rodzic├│w okrzykiem: ÔÇ×Niech ┼╝yje szko┼éa republika┼äska! Vive la France!ÔÇŁ. W innych miejscach ┼Ťwiata ambicje s─ů troch─Ö mniejsze, system trwa, lecz jest coraz bardziej rozmontowywany ÔÇô pa┼ästwo abdykuje, oddaj─ůc swoje prerogatywy w obszarze edukacji samorz─ůdom, przedsi─Öbiorcom, rodzicom, a nawet i samym uczniom. Bo przecie┼╝ w spo┼éecze┼ästwie wiedzy, powstaj─ůcym na fundamencie Gospodarki Opartej na Wiedzy, szko┼éa ma si─Ö zaj─ů─ç wyposa┼╝aniem uczni├│w w kompetencje i kapita┼é niezb─Ödny do radzenia sobie w codziennym ┼╝yciu. To za┼Ť, jak pokaza┼é w ostatniej swej ksi─ů┼╝ce Michael Sandel, jest ca┼ékowicie zanurzone w rynku.

Szkoła jak przedsiębiorstwo

Skoro tak, to jak przekonuje polski luminarz, prof. Wojciech Cellary z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, wiedza jest towarem. Proces jej pozyskiwania ÔÇô zdobywania owych niezb─Ödnych kompetencji, umiej─Ötno┼Ťci i informacji ÔÇô powinien zatem by─ç moderowany przez impulsy p┼éyn─ůce z rynku, kt├│re podpowiadaj─ů, co ma warto┼Ť─ç, a wi─Öc te┼╝ i czego warto si─Ö uczy─ç.

Nie chodzi tu zaraz o prywatyzacj─Ö i komercjalizacj─Ö systemu szkolnego, cho─ç nie brakuje w Polsce i na ┼Ťwiecie zwolennik├│w takiego rozwi─ůzania. ┼╗ywi─ů oni wiar─Ö, podobnie jak prezydent Poznania wypowiadaj─ůcy si─Ö w wywiadzie dla ÔÇ×RzeczpospolitejÔÇŁ, ┼╝e konkurencja mi─Ödzy nauczycielami i mi─Ödzy szko┼éami doprowadzi do podniesienia jako┼Ťci ÔÇ×┼Ťwiadczenia us┼éug edukacyjnychÔÇŁ. Nawet je┼Ťli pomys┼éy ludzi takich jak prezydent Grobelny nie s─ů realizowane w ca┼éo┼Ťci, to jednak tworz─ů atmosfer─Ö legitymizuj─ůc─ů transformacj─Ö systemu szkolnego wed┼éug logiki przedsi─Öbiorstwa postfordowskiego.

Precyzyjn─ů analiz─Ö takiej transformacji pokazuj─ů francuscy autorzy ksi─ů┼╝ki ÔÇ×La nouvelle ├ęcole capitalisteÔÇŁ. Szko┼éa nie musi by─ç skomercjalizowana i sprywatyzowana, by dzia┼éa─ç jak przedsi─Öbiorstwo. Wystarczy, ┼╝e do systemu wprowadzi si─Ö korporacyjne mechanizmy zarz─ůdcze polegaj─ůce na ci─ůg┼éym mierzeniu efektywno┼Ťci, zar├│wno finansowej, jak i edukacyjnej ca┼éego systemu, pojedynczych szk├│┼é i, na ko┼äcu, nauczycieli oraz uczni├│w. Pomiar trwa nieustannie, ministerstwa edukacji zwalniaj─ů pedagog├│w i zatrudniaj─ů ekonometryk├│w, by udoskonalali aparat analityczny.

Powstaj─ů ramy kwalifikacji, powstaje pomiar edukacyjnej warto┼Ťci dodanej. Oczywi┼Ťcie, tak samo jak w postfordowskiej korporacji, osaczony pomiarami pracownik-nauczyciel jest w pe┼éni wolny i autonomiczny, mo┼╝e przecie┼╝ samodzielnie wybra─ç podr─Öcznik i podejmowa─ç inne temu podobne decyzje. Tyle tylko, ┼╝e wisi nad nim Damoklesowy miecz pomiaru. Systemowym idea┼éem by┼éoby, gdyby wyniki pomiar├│w i por├│wna┼ä mo┼╝na by┼éo zamieni─ç na r├│┼╝nicowanie p┼éac nauczycieli. Ju┼╝ jednak bez tego elementu presja jest niezwykle silna: dyrektor w┼Ťcieka si─Ö, gdy szko┼éa spadnie w rankingu, rodzice w┼Ťciekaj─ů si─Ö, gdy klasa ich dzieci wypadnie poni┼╝ej szkolnej ┼Ťredniej.

Ta p┼éynna nowoczesno┼Ť─ç

Zaraz, ale przecie┼╝ ten tekst jest chyba nie na temat. Przecie┼╝ analiz─Ö zacz─Ö┼éa lamentacja Higiacomo, kt├│ry stwierdzi┼é, ┼╝e szko┼éa zabra┼éa mu dwadzie┼Ťcia lat ┼╝ycia, nie ucz─ůc i tak tego, co dzi┼Ť jest mu do ┼╝ycia potrzebne. I co, pomiary tego nie wykaza┼éy? Czy┼╝by modernizacja system├│w szkolnych w neoliberalnym duchu wolnego rynku i efektywnego, menad┼╝erskiego zarz─ůdzania nie przynios┼éa skutk├│w? Mo┼╝e zabrak┼éo ju┼╝ czasu i zasob├│w, by zastanowi─ç si─Ö nad tym, po co szko┼éa istnieje, je┼Ťli ju┼╝ istnie─ç musi?

Sytuacja nie jest ┼éatwa. Pr├│ba modernizacji system├│w szkolnych w modelu neoliberalnym, cho─ç realizowana z uporem maniaka i katastrofalnymi skutkami, ma powa┼╝ne uzasadnienie. Wizja szko┼éy republika┼äskiej, kt├│r─ů pr├│buj─ů odnowi─ç dzi┼Ť Francuzi, przesta┼éa inspirowa─ç, poniewa┼╝ straci┼éa legitymacj─Ö, podobnie jak wi─Ökszo┼Ť─ç element├│w ┼éadu instytucjonalnego wsp├│┼éczesnego spo┼éecze┼ästwa. Szko┼éa republika┼äska, dzia┼éaj─ůca w imi─Ö dobra wsp├│lnego, istnie─ç mo┼╝e w├│wczas, gdy dobro to mo┼╝na zdefiniowa─ç i przekodowa─ç na program kszta┼écenia i wychowania. Jak jednak zdefiniowa─ç dobro wsp├│lne, gdy po postmodernistycznym ataku na nauk─Ö system nauki przesta┼é pe┼éni─ç jednoznaczn─ů rol─Ö normotw├│rcz─ů, polegaj─ůc─ů na orzekaniu, co jest prawd─ů, a co nie? Doskona┼é─ů ilustracj─ů jest ofensywa kreacjonizmu, kt├│ry przepycha si─Ö do program├│w szkolnych nie tylko w Stanach Zjednoczonych, lecz r├│wnie┼╝ w Wielkiej Brytanii, Korei Po┼éudniowej, Turcji i Serbii. O Polsce z czas├│w ministrowania Romana Giertycha tak┼╝e nie nale┼╝y zapomina─ç.

Niestety, systemu nie stabilizuje w sensie normatywnym r├│wnie┼╝ kultura. Po symbolicznej ┼Ťmierci Encyclop├Ždia Britannica w roku 2012, kiedy po 250 latach wydawca zrezygnowa┼é z drukowania wspania┼éych wolumin├│w, ko┼äca dobieg┼é ┼Ťwiat jasnych, kulturowych hierarchii. Britannica i tradycyjne encyklopedie by┼éy jego wyznacznikiem, m├│wi┼éy nie tylko, co jest wa┼╝ne, ale te┼╝ jak jest wa┼╝ne. Projekt encyklopedyczny zast─ůpi┼éa Wikipedia, kt├│ra ma struktur─Ö sieci, a nie hierarchii. Bo Wikipedia jest lustrem, w kt├│rym odbija si─Ö wsp├│┼éczesna kultura. Ta tak┼╝e nie jest ju┼╝ hierarchi─ů, lecz sieci─ů ┼é─ůcz─ůc─ů subkultury ÔÇô kultura wysoka jest jedn─ů z nich.

Requiem dla dobra wsp├│lnego

Spory o nauczanie historii, o kanon literatury, wynikaj─ů w┼éa┼Ťnie z za┼éamania dawnego ┼éadu, kiedy z jednej strony kultura, z drugiej nauka, z trzeciej w ko┼äcu polityczna wizja dobra wsp├│lnego umo┼╝liwia┼éy zbudowanie wizji informacji i kompetencji, kt├│rych powinien w toku kszta┼écenia naby─ç cz┼éowiek staj─ůcy si─Ö na wyj┼Ťciu z systemu obywatelem i pracownikiem.

Legitymacja dla takiej konstrukcji przesta┼éa istnie─ç, nie mo┼╝na jej odtworzy─ç, odwo┼éuj─ůc si─Ö do polityki, bo tu tak┼╝e na skutek przemian spo┼éecznych co┼Ť si─Ö zmieni┼éo. Przesta┼éa istnie─ç sfera publiczna. Paradoksalnie, spo┼éecze┼ästwo, kt├│re ma do dyspozycji najbardziej demokratyczne ┼Ťrodki komunikowania si─Ö, umo┼╝liwiaj─ůce ka┼╝demu udzia┼é w debacie publicznej, straci┼éo zdolno┼Ť─ç prowadzenia takiej debaty.

Sfera publiczna uleg┼éa fragmentacji i trybalizacji, jej miejsce zaj─Ö┼éa sie─ç plemion, cz─Östo wr─Öcz sekt szukaj─ůcych nie porozumienia, lecz potwierdzenia swoich przekona┼ä. W Polsce proces ten pog┼é─Öbi┼é si─Ö po tragedii smole┼äskiej, badania blogosfery pokazuj─ů wyra┼║nie, jak g┼é─Öbokie s─ů spo┼éeczne i polityczne podzia┼éy. To nie Internet jest winny. Zanim to medium sta┼éo si─Ö popularne, ju┼╝ w latach osiemdziesi─ůtych ubieg┼éego stulecia socjologowie dostrzegli proces indywidualizacji. Internet sta┼é si─Ö po prostu medium zindywidualizowanego spo┼éecze┼ästwa.

Gdy jednak przestaje istnie─ç sfera publiczna, a w zwi─ůzku z tym nie mo┼╝na nawet wynegocjowa─ç wizji dobra wsp├│lnego, sens traci tak┼╝e poj─Öcie obywatelstwa. Miejsce obywatela zajmuje konsument, bo rynek staje si─Ö ostatni─ů przestrzeni─ů racjonalno┼Ťci ┼é─ůcz─ůc─ů ponad podzia┼éami za pomoc─ů neutralnego medium pieni─ůdza. Przedstawiciele klasy ┼Ťredniej, kt├│rzy w┼Ťciekli si─Ö na jeden z bank├│w, ┼╝e oszuka┼é ich na kredycie skrzykn─Öli si─Ö ponad politycznymi podzia┼éami i wyst─ůpili przeciwko wsp├│lnemu wrogowi. Podobnie, przeciwko pa┼ästwu wyst─ůpili obro┼äcy maluch├│w, czyli rodzice walcz─ůcy z pomys┼éem obni┼╝enia progu obowi─ůzku szkolnego.

W muzeum kredy

Dotychczasowy wyw├│d prowadzi do wniosku, ┼╝e neoliberalna modernizacja systemu szkolnego by┼éa jedynym sposobem, by uratowa─ç sens istnienia tego systemu w jego totalnym wymiarze. Tyle tylko, ┼╝e ┼║r├│d┼éem legitymacji dla jego istnienia jest racjonalno┼Ť─ç rynku i logika ekonomicznej efektywno┼Ťci, a produktem ÔÇô konsument i pracownik dostosowany do potrzeb rynku. Bez zrozumienia istoty tej zmiany systemowej ca┼éa dalsza dyskusja o szkole i o tym, jak i czego ma uczy─ç, nie b─Ödzie sensowna.

Niewielka tylko ilustracja. Aleksandra Pezda z ÔÇ×Gazety WyborczejÔÇŁ opublikowa┼éa ciekaw─ů ksi─ů┼╝k─Ö ÔÇ×Koniec epoki kredyÔÇŁ. Na pierwszych stronach mo┼╝na przeczyta─ç: ÔÇ×Drugoklasi┼Ťci z klasy c w publicznym Gimnazjum nr 14 w Gliwicach nakr─Öcili kilkuminutowy film ÔÇ×Uczniowie XXI wiekuÔÇŁ. Siedz─ů w klasie nad laptopami, a na ekranach Facebook i Skype, w r─Ökach kom├│rki, w uszach s┼éuchawki od iPod├│w. Film jest niemy, uczniowie pokazuj─ů tylko kartki z komunikatami, na przyk┼éad: ÔÇ×Nie mog─Ö ┼╝y─ç bez netbookaÔÇŁ, ÔÇ×S┼éucham lektur na iPodzieÔÇŁ albo ÔÇ×U┼╝ywa┼éem komputera, zanim nauczy┼éem si─Ö czyta─ç i pisa─çÔÇŁ. Ostatni kadr: grupa gimnazjalist├│w demonstruje elektroniczne urz─ůdzenia i gad┼╝ety z napisem ÔÇ×Pozw├│l nam!ÔÇŁ. Czyli: pozw├│l nam tego u┼╝ywa─ç w szkoleÔÇŁ.

Nieco dalej wypowied┼║ nauczyciela: ÔÇ×Pewien nauczyciel z Leszna wyzna┼é mi: ┬źpracuj─Ö w muzeum kredy┬╗ÔÇŁ. Straszne. Przera┼╝ony pop─Ödzi┼éem sprawdzi─ç, jak swoje dzieci kszta┼éc─ů menad┼╝erowie korporacji produkuj─ůcych wszystkie te gad┼╝ety, jakich pragn─ů dzieci z gimnazjum w Gliwicach i nauczyciel z Leszna. ÔÇ×New York TimesÔÇŁ opublikowa┼é reporta┼╝ w kt├│rym ujawni┼é, ┼╝e biznesowo-informatyczna elita Krzemowej Doliny preferuje model szko┼éy waldorfskiej: ┼╝adnej technologii w klasie, ┼╝adnej cyfrowej gnozy. Kreda kredki, plastelina ÔÇô kontakt z ┼╝yciem i materi─ů.

Kto ma racj─Ö? Je┼Ťli uzna─ç, ┼╝e sternicy kapitalizmu z Krzemowej Doliny udowodnili swoimi sukcesami, ┼╝e wiedz─ů, jak porusza─ç si─Ö po wsp├│┼éczesnym ┼Ťwiecie, to w konsekwencji potrafi─ů te┼╝ dokona─ç wyboru kompetencji, jakich powinny naby─ç ich dzieci, by w stworzonym przez swoich rodzic├│w ┼Ťwiecie nie zgin─ů─ç.

Szko┼éa, je┼Ťli ma przetrwa─ç jako system, pozostanie heterotopi─ů ÔÇô nie b─Ödzie taka sama jak uczniowie do niej chodz─ůcy. Zupe┼énie nie martwi mnie ewentualny technologiczny anachronizm, je┼Ťli wynika on ze ┼Ťwiadomego, jak w przypadku szko┼éy waldorfskiej, wyboru. O wiele gro┼║niejsza jest intelektualna abdykacja i przekonanie, ┼╝e kryzys legitymizacji rozwi─ů┼╝e ÔÇ×neutralnyÔÇŁ rynek, a niedostatki samego systemu ÔÇô jego otwarcie na technologie.

Na rozstajnych drogach

Jakie jest wi─Öc rozwi─ůzanie? Istnieje kilka mo┼╝liwo┼Ťci. Pierwsza, doskonalenie obecnego systemu i dalsza jego informatyzacja. Modernizacja szko┼éy przez wprowadzenie nowych technologii doskonale wsp├│┼égra z systemem opartym na logice efektywno┼Ťci i pomiaru. Wszystko mo┼╝na zautomatyzowa─ç, mo┼╝na te┼╝ ┼Ťledzi─ç i mierzy─ç osi─ůgni─Öcia ka┼╝dego ucznia i nauczyciela, a efekty por├│wnywa─ç w r├│┼╝nych przekrojach. Na przyk┼éad jakie wyniki uzyskuje dyslektyk z Leszna w konkurencji z dyslektyczk─ů z Gliwic i jak to si─Ö przek┼éada na efektywno┼Ť─ç dotacji edukacyjnej oraz pensji nauczycieli w szko┼éach w tych miastach.

Drugie rozwi─ůzanie pr├│buje teraz realizowa─ç Francja, staraj─ůc si─Ö odbudowa─ç legitymacj─Ö dla szko┼éy republika┼äskiej opartej na paradygmacie humanistycznym. W pierwszej swej decyzji nowy minister edukacji, jeszcze zanim obj─ů┼é urz─ůd, zni├│s┼é pomiary ewaluacyjne, uznaj─ůc, ┼╝e s─ů ┼║r├│d┼éem cierpie┼ä dzieci, a nic nie wnosz─ů do jako┼Ťci procesu kszta┼écenia. Oczywi┼Ťcie, sam zapa┼é polityczny nap─Ödzany doskona┼éymi wynikami wyborczymi nie gwarantuje, ┼╝e republika┼äski pomys┼é si─Ö powiedzie. Musi by─ç on wzmocniony dodatkow─ů legitymizacj─ů przez popraw─Ö dzia┼éania samego systemu. Ta b─Ödzie mo┼╝liwa jednak dopiero po zdefiniowaniu, czym szko┼éa ma by─ç wobec wszystkich wskazanych wcze┼Ťniej wyzwa┼ä. Czyli jak sprzyja─ç procesowi indywiduacji w ┼Ťwiecie, w kt├│rym klasyczne kategorie, takie jak obywatelstwo, sfera publiczna i dobro wsp├│lne, s─ů w kryzysie.

Wydaje si─Ö, ┼╝e optymalnym rozwi─ůzaniem by┼éoby pog┼é─Öbienie modelu pedagogiki, kt├│ry wyr├│s┼é z idea┼éu humanistycznego. Polega┼é on na przekazywaniu kompetencji niezb─Ödnych do ┼Ťwiadomego i krytycznego bycia w ┼Ťwiecie. I wi─Ökszo┼Ť─ç tych kompetencji, jak umiej─Ötno┼Ť─ç pracy z tekstem, nie straci┼éa na aktualno┼Ťci. Przeciwnie, wymaga wzmocnienia o dodatkowe kompetencje posthumanistyczne, polegaj─ůce na umiej─Ötno┼Ťci krytycznej analizy innych tekst├│w determinuj─ůcych dzia┼éanie cz┼éowieka i spo┼éecze┼ästwa: program├│w komputerowych, interfejs├│w, nowych medi├│w. Tak, nowe technologie w szkole, lecz nie jako fetysz, lecz jako przedmiot krytycznej analizy.

W ko┼äcu rozwi─ůzanie trzecie. Ci─ůgle aktualne pozostaje przes┼éanie Ivana Illicha.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś