Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Lekcja 偶ycia Ja艣ka z Ossego

Ksi膮dz Jan Zieja to posta膰, o kt贸rej pami臋膰 potrzebna jest nie tylko polskiemu Ko艣cio艂owi, ale ca艂emu spo艂ecze艅stwu. 呕yj膮c Ewangeli膮, 艂膮czy艂 zwa艣nione strony, skrajnie odmienne idee i pogl膮dy. Jego nieustanne d膮偶enie do pokoju i dialogu zdaje si臋 dzi艣 szczeg贸lnie wa偶n膮 inspiracj膮, nie tylko dla wierz膮cych.

ilustr.: Ania Libera

ilustr.: Ania Libera


W przeddzie艅 25 rocznicy 艣mierci ksi臋dza Ziei obraz stosunk贸w spo艂ecznych w Polsce nie napawa optymizmem. Fale protest贸w zwi膮zanych z dzia艂aniami rz膮du, pr贸cz bycia 艣wiadectwem wzrostu 艣wiadomo艣ci politycznej, uwidaczniaj膮 umacnianie si臋 podzia艂贸w i konflikt贸w. Rocznice historyczne czy zdarzenia losowe, jak niedawna 艣mier膰 Andrzeja Wajdy, s膮 wykorzystywane jako punkt zapalny dla spor贸w i tworzenia oboz贸w. Dychotomia My鈥揙ni jest narz臋dziem walki politycznej w r臋kach niemal wszystkich ugrupowa艅 czy ruch贸w spo艂ecznych. Jak powiedzia艂 prof. Jerzy Eisler, 鈥瀃鈥聽w聽ramach debaty wyznaczanej przez tych, kt贸rzy聽chc膮 stawia膰 pomniki, i聽tych, co chc膮 je obala膰, nie ma miejsca na聽dyskusj臋 o聽faktach聽鈥 cho膰by bolesnych聽鈥 i聽stawianie pyta艅鈥.
Stawianie pyta艅, d膮偶enie do prawdy i sprawiedliwo艣ci, a tak偶e stawianie ich ponad jakiekolwiek grupowe interesy to postawy charakteryzuj膮ce 偶ycie ksi臋dza Jana Ziei. By艂 im wierny zar贸wno jako cz艂onek 鈥濿ici鈥, kapelan Szarych Szereg贸w, jak i cz艂onek-za艂o偶yciel KOR-u. Na 艂amach 鈥濳ontaktu鈥 Jacek Moskwa, autor wywiadu-rzeki z ksi臋dzem Ziej膮, okre艣li艂 go jako 鈥瀔ontestatora鈥, z kolei Jerzy Klukowski pisa艂: 鈥To nie by艂 ksi膮dz, kt贸ry posiada艂 prawd臋 i mia艂 innych o niej poucza膰. To by艂 cz艂owiek, kt贸ry nieustannie prawdy szuka艂鈥.聽Szuka艂 jej w przer贸偶nych ugrupowaniach, zwi膮zkach, stowarzyszeniach, reprezentuj膮cych cz臋sto skrajnie odmienne ideologie, z 偶adn膮 z nich nie wi膮偶膮c si臋 jednoznacznie, b臋d膮c wiernym nawet nie Ko艣cio艂owi, lecz wy艂膮cznie Chrystusowi. W tych poszukiwaniach Jasiek z Ossego 鈥撀爅ak m贸wi艂 o sobie 鈥撀爅ednoczy艂 i inspirowa艂 wielu ludzi. Dzi艣, gdy tej inspiracji i zjednoczenia wydaje si臋 szczeg贸lnie brakowa膰, warto przypomnie膰 sobie dzie艂o jego 偶ycia. Nie chc臋 jednak 鈥撀爄 nie 艣miem 鈥撀爏tawia膰 sobie za cel spisania kolejnej biografii ksi臋dza Ziei, zamiast tego podejmuj臋 pr贸b臋 odszukania w niej drogowskaz贸w dla wsp贸艂czesnej Polski.
Dobry ksi膮dz
Zasadnicz膮 osi膮 jego 偶ycia by艂a pos艂uga kap艂a艅ska, kt贸r膮 pe艂ni艂 do ostatnich dni jako duchowny diecezjalny. To 鈥瀦wyk艂e鈥 kap艂a艅stwo w wydaniu ksi臋dza by艂o jednak zupe艂nie niezwyk艂e. 鈥濶ie ma na tej sali wi臋kszego antykleryka艂a ni偶 ja鈥 鈥撀爉贸wi艂 do obraduj膮cego nad wpisaniem antyklerykalizmu do deklaracji ideowej t艂umu zebranego na krajowym zje藕dzie 鈥濿ici鈥. 鈥濳si膮dz ma g艂osi膰 s艂owo Bo偶e, a nie decydowa膰 o sprawach gospodarczych, szkolnych i tak dalej鈥. Jackowi Moskwie za艣 t艂umaczy艂: 鈥濷ni nie chcieli odej艣cia od Ko艣cio艂a, a tylko tego, 偶eby Ko艣ci贸艂 realizowa艂 to, do czego jest powo艂any, nie za艣 polityk臋 mocarzy 艣wiata鈥.
Kap艂a艅stwo ksi臋dza Ziei wyr贸偶nia艂o si臋 na tle dzia艂alno艣ci 贸wczesnego duchowie艅stwa, wyprzedza艂o swoje czasy. Ub贸stwo, sprzeciw wobec brania pieni臋dzy za pos艂ugi czy otwarto艣膰 na inne wyznania i religie by艂y zasadami, kt贸re opiera艂 bezpo艣rednio na Ewangelii, dziesi膮tki lat przed II Soborem Watyka艅skim czy narodzinami 鈥瀟eologii wyzwolenia鈥. Niedawne s艂owa papie偶a Franciszka napominaj膮cego w czasie 艢wiatowych Dni M艂odzie偶y biskup贸w, 偶e 鈥瀋ennik za sakramenty to barbarzy艅stwo鈥 wywo艂a艂y w Polsce pewne kontrowersje. Problemami Ko艣cio艂a wci膮偶 bywaj膮 tak偶e dialog z innymi wyznaniami chrze艣cija艅skimi, z 偶ydami, z muzu艂manami, czy te偶 stosunek kleru do innych ni偶 prawicowe ugrupowa艅 politycznych. Problemy te by艂y obce ksi臋dzu Ziei. D艂ugo zaj臋艂oby wymienienie wszystkich podejmowanych przez niego w ramach s艂u偶by kap艂a艅skiej dzia艂a艅 na rzecz dialogu z judaizmem i prawos艂awiem, wspierania najubo偶szych i wykluczonych, niezale偶nie od ich afiliacji religijnej. Dzia艂ania, co warto zaznaczy膰, niemal zawsze skuteczne, zjednuj膮ce mu nie tylko wiernych, lecz tak偶e przeciwnik贸w Ko艣cio艂a. Znana jest anegdota z czas贸w pos艂ugi Ziei w Radomiu, gdzie na murze jego domu kto艣 napisa艂 鈥濼u mieszka dobry ksi膮dz鈥. Nierzadko napotyka艂 on co prawda op贸r ze strony prze艂o偶onych, jednak p臋d ku 偶yciu Ewangeli膮 by艂 dla ksi臋dza Ziei istotniejszy ni偶 te przeszkody. M贸wi膮c o dzisiejszych problemach kap艂an贸w, ale te偶 艣wieckich, kt贸rzy nie mog膮 odnale藕膰 dla siebie miejsca w Ko艣ciele instytucjonalnym, warto pami臋ta膰 o takiej kontestacji, kt贸rej celem nie jest bunt dla buntu czy zdobycie pozycji, a jedynie zachowanie wierno艣ci Ewangelii.
Niczyj patron
Szukaj膮c porozumienia i dialogu, ksi膮dz Zieja wi膮za艂 swe losy z r贸偶nymi organizacjami o r贸偶nych profilach ideologicznych. Poza wspomnianymi ju偶 Wiciami nale偶a艂 do 呕egoty, zwi膮zany by艂 z Armi膮 Krajow膮 i Szarymi Szeregami, tworzy艂 艣rodowisko skoncentrowane wok贸艂 zak艂adu w Laskach, wreszcie by艂 jednym ze wsp贸艂za艂o偶ycieli KOR-u. Cho膰 dzi艣 postrzegany jest cz臋sto jako patron lewicy katolickiej, to jednak nie spos贸b przyporz膮dkowa膰 go do 偶adnej z opcji politycznych czy 鈥撀爏zerzej 鈥撀爄deologicznych. By艂 autorytetem zar贸wno dla 艣rodowiska 鈥濼ygodnika Powszechnego鈥, jak i dla Boles艂awa Piaseckiego. Cho膰 wsp贸艂pracowa艂 z opozycj膮, to w jego obronie osobi艣cie wstawia艂 si臋 J贸zef Cyrankiewicz. Radykalizm, bezkompromisowo艣膰 ksi臋dza Ziei, a jednocze艣nie ogromna pokora i szacunek dla drugiego cz艂owieka pozyskiwa艂y mu przyjaci贸艂 i uczni贸w, cho膰 jednocze艣nie nie pozwala艂y zwi膮za膰 si臋 z 偶adnym 艣rodowiskiem na wy艂膮czno艣膰, postawi膰 ponad Ewangeli臋 czyichkolwiek partykularnych interes贸w.
Mi艂o艣膰 do bli藕niego traktowa艂 niezwykle powa偶nie. Gdy przyszli po niego funkcjonariusze SB, aby wyci膮gn膮膰 zeznania, zacz膮艂 ich ewangelizowa膰. By膰 mo偶e jeszcze wi臋ksz膮 odwag膮 wykazywa艂 si臋, gdy w czasie powstania warszawskiego naucza艂 o braterstwie z narodem niemieckim i mi艂o艣ci do nieprzyjaci贸艂. Z kolei po aresztowaniu kardyna艂a Wyszy艅skiego ksi膮dz Zieja wyg艂osi艂 s艂ynne ju偶 kazanie, w kt贸rym krytykowa艂 polskie duchowie艅stwo za brak reakcji. Pozostaj膮c wiernym s艂ug膮 Ko艣cio艂a, szczerym patriot膮, zaanga偶owanym spo艂ecznikiem, nigdy nie pozwoli艂 偶adnej z tych etykiet czy to偶samo艣ci wej艣膰 w drog臋 nauczaniu Ewangelii. Spotkanie z drugim cz艂owiekiem by艂o dla niego dialogiem, spotkaniem Ja z Ty. Dana przez niego dzie艂em 偶ycia lekcja szacunku, a tak偶e otwarto艣ci, nie b臋d膮cej jednak w 偶aden spos贸b relatywizmem, jest dowodem na to, 偶e nie ma takich okoliczno艣ci, w kt贸rych przykazanie mi艂o艣ci do bli藕niego przestaje obowi膮zywa膰.
ilustr.: Ania LIbera

ilustr.: Ania Libera


S艂uga pokoju
M贸wi膮c o przykazaniach, przejd藕my na koniec do najdonio艣lejszego chyba paradoksu biografii ksi臋dza Ziei 鈥 po艂膮czenia jego interpretacji pi膮tego przykazania z pos艂ug膮 kap艂a艅sk膮 w wojsku. Jeszcze przed II wojn膮 艣wiatow膮 doszed艂 do przekonania, 偶e od nakazu 鈥濶ie zabijaj鈥 nie ma nigdy wyj膮tk贸w. Wierzy艂, 偶e pot臋pienie wszelkich form zabijania powinno by膰 oficjaln膮 doktryn膮 Ko艣cio艂a, w tym celu odby艂 nawet piesz膮 pielgrzymk臋 do Watykanu. Cho膰 w swoich pogl膮dach okaza艂 si臋 odosobniony, nigdy ich nie porzuci艂. W tym kontek艣cie jego s艂u偶ba w Szarych Szeregach jawi si臋 jako jeszcze wi臋ksze wyzwanie. Cz艂owiek, kt贸ry deklarowa艂, 偶e w 艣wiecie nie ma wrog贸w, a jedynie braci, zosta艂 spowiednikiem m艂odych 偶o艂nierzy, kt贸rym zabijanie wydawa艂o si臋 konieczno艣ci膮.
Wyj艣cie z tego paradoksu, zamkni臋cia mi臋dzy s艂u偶b膮 ludziom i ojczy藕nie a wierno艣ci膮 w艂asnemu poczuciu moralno艣ci znale藕膰 mo偶na w jednym z kaza艅 wyg艂oszonych przez ksi臋dza Ziej臋 podczas powstania warszawskiego. M贸wi艂 on do 偶o艂nierzy, a w艂a艣ciwie wraz z nimi: 鈥濶ie umiemy Ci臋, Chryste, wyzna膰 czystym czynem, dobrym, ale nosimy w sobie pragnienie tego. Spodziewamy si臋, 偶e kiedy艣, kiedy艣, kiedy Duch Tw贸j wzbudzi takich walecznik贸w, 偶e bro艅 ich b臋dzie jasna, czysta, bez 偶adnej przymieszki mroku i z艂a鈥. Odczyta膰 z tych s艂贸w mo偶na g艂臋bokie przekonanie, 偶e 偶ycie Ewangeli膮 jest powo艂aniem ka偶dego chrze艣cijanina, jednak jest jednocze艣nie wyzwaniem, z kt贸rego realizacji s膮dzi膰 mo偶e jedynie B贸g. 鈥濵usz臋 uszanowa膰 sumienie ka偶dego cz艂owieka. Ka偶dy odpowiada za siebie, tak samo jak ja. [鈥 wszyscy odpowiadamy przed Chrystusem, jak Go zrozumieli艣my鈥澛犫撀爉贸wi艂 ksi膮dz Zieja Jackowi Moskwie. 鈥濨o偶e szale艅stwo鈥 nie dawa艂o mu nigdy moralnej wy偶szo艣ci, prawa do pot臋piania i s膮dzenia na ziemi tych id膮cych inn膮 drog膮. Gdy dochodzi do konfliktu sumienia, gdy pojawiaj膮 si臋 w膮tpliwo艣ci dotycz膮ce tego, co etyczne, moralne, najwa偶niejszym punktem odniesienia dla wierz膮cego staje si臋 indywidualna relacja z Jezusem. Cho膰 troska o bli藕nich, ch臋膰 pomocy im w 偶yciu Ewangeli膮 sk艂ania do poucze艅, dzielenia si臋 umocnion膮 wiar膮 perspektyw膮, to ostatecznie wyboru nie mo偶na dokona膰 za kogo艣. Co wi臋cej nawet gdy b臋dzie on wydawa艂 si臋 nies艂uszny czy niemoralny, to wci膮偶 ten kto艣 pozostaje siostr膮 i bratem. 鈥濸owiedziano nam nie tylko聽鈥瀗ie zabijaj鈥,聽ale nawet 鈥瀗ie gniewaj si臋 na swojego brata鈥澛犫撀爐o mnie wi膮偶e. [鈥 Przecie偶 Chrystus przyszed艂 nie do sprawiedliwych, kt贸rzy wszystkie prawa zachowuj膮, tylko do grzesznik贸w鈥 鈥撀爐e s艂owa ksi臋dza Ziei s膮 jednymi z najwa偶niejszych zapis贸w w testamencie jego 偶ycia.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij