Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Legalizacja, latynoski falstart?

Trudno odm贸wi膰 racji argumentom, do kt贸rych odwo艂uj膮 si臋 Latynosi. Bezwzgl臋dna walka z producentami, handlarzami, przemytnikami i konsumentami narkotyk贸w poch艂ania olbrzymie 艣rodki finansowe i organizacyjne, pot臋guj膮c klimat przemocy w przestrzeni publicznej i odci膮gaj膮c uwag臋 rz膮dz膮cych od innych kluczowych zagadnie艅. Prohibicja tworzy atrakcyjne pole dla dzia艂a艅 przest臋pczych.

"Ameryko 艁aci艅ska, rusz si臋!", fot. Pawe艂 Zerka


 
O Szczycie Ameryk, kt贸ry w miniony weekend zgromadzi艂 w kolumbijskiej Cartagenie prawie wszystkich przyw贸dc贸w Zachodniej P贸艂kuli, zapewne niewiele by艣my us艂yszeli, gdyby nie dwie dyskusje zainicjowane na obrze偶ach g艂贸wnej debaty. Pierwsza z nich dotyczy艂a zaproszenia Kuby do udzia艂u w kolejnych szczytach, a druga – odwr贸cenia paradygmatu w globalnej polityce narkotykowej. I cho膰 w tej ostatniej sprawie nie zdo艂ano osi膮gn膮膰 porozumienia – poza podj臋ciem decyzji o tym, 偶e to Organizacja Pa艅stw Ameryka艅skich ma teraz zaj膮膰 si臋 zbadaniem, czy na pewno dotychczas stosowana w krajach latynoskich polityka narkotykowa jest taka z艂a – to zwolennicy legalizacji s膮 zadowoleni: w ko艅cu uda艂o si臋 wprowadzi膰 ten temat na najwy偶szy szczebel. Czy faktycznie maj膮 powody do rado艣ci?
 
Z podziemia do mainstreamu
O legalizacji, a m贸wi膮c 艣ci艣lej depenalizacji lub dekryminalizacji wybranych narkotyk贸w, dopiero niedawno zrobi艂o si臋 w Ameryce 艁aci艅skiej naprawd臋 g艂o艣no.
W czerwcu ubieg艂ego roku opublikowany zosta艂 raport Globalnej Komisji ds. Polityki Narkotykowej, w kt贸rej sk艂ad weszli m. in. byli prezydenci Kolumbii i Meksyku, Cesar Gaviria i Ernesto Zedillo, by艂y Sekretarz Generalny ONZ, Kofi Annan, oraz by艂y Wysoki Przedstawiciel UE ds. Wsp贸lnej Polityki Zagranicznej i Bezpiecze艅stwa, Javier Solana. Zaapelowali oni o zmian臋 podej艣cia w globalnej polityce narkotykowej, kt贸ra opiera si臋 jak dot膮d na ca艂kowitym zakazie produkcji i konsumpcji narkotyk贸w, a w nik艂ym stopniu uwzgl臋dnia zagadnienia z zakresu zdrowia i bezpiecze艅stwa publicznego, praw cz艂owieka czy bud偶etowych koszt贸w bie偶膮cych dzia艂a艅.
W listopadzie 2011 r. przyw贸dca Kolumbii, Juan Manuel Santos, sta艂 si臋 pierwszym urz臋duj膮cym prezydentem, kt贸ry otwarcie opowiedzia艂 si臋 za potrzeb膮 reformy globalnej polityki narkotykowej. Przy okazji wizyty w Wielkiej Brytanii przypomnia艂 艣wiatu o tym, jak wielka odpowiedzialno艣膰 w tym zakresie ci膮偶y na najwi臋kszych konsumentach narkotyk贸w: Stanach Zjednoczonych i Europie.
Kilka tygodni p贸藕niej okaza艂o si臋, 偶e legalizacja narkotyk贸w stanie si臋 jednym z temat贸w organizowanego przez Kolumbi臋 VI Szczytu Ameryk. Santosowi uda艂o si臋 nam贸wi膰 do wsp贸艂pracy prezydent贸w Meksyku, Gwatemali i Salwadoru. Stany Zjednoczone, widz膮c narastaj膮cy ferment, wyrazi艂y gotowo艣膰 do dyskusji, z g贸ry jednak zapowiadaj膮c, 偶e na 偶adn膮 zmian臋 polityki si臋 nie zgodz膮.
 
Racja to nie wszystko
Trudno odm贸wi膰 racji argumentom, do kt贸rych odwo艂uj膮 si臋 Latynosi. Bezwzgl臋dna walka z producentami, handlarzami, przemytnikami i konsumentami narkotyk贸w poch艂ania olbrzymie 艣rodki finansowe i organizacyjne, pot臋guj膮c klimat przemocy w przestrzeni publicznej i odci膮gaj膮c uwag臋 rz膮dz膮cych od innych kluczowych zagadnie艅. Prohibicja tworzy atrakcyjne pole dla dzia艂a艅 przest臋pczych. Brak regulacji rynku narkotykowego skazuje konsument贸w na niebezpiecze艅stwa zwi膮zane ze spo偶ywaniem towar贸w z艂ej jako艣ci. Rozw贸j narkotykowego p贸艂艣wiatka odbywa si臋 ze szkod膮 dla instytucji publicznych, prowadz膮c do przemieszania si臋 艣rodowisk politycznych z narkobiznesem. Tak sta艂o si臋 kiedy艣 w Kolumbii, tak dzieje si臋 obecnie w Meksyku czy w zachodnioafryka艅skiej Gwinei Bissau (gdzie po 2005 r. przenios艂o dzia艂alno艣膰 wielu kolumbijskich mafioz贸w).
A przecie偶 (jak powtarza Cesar Gaviria) wizja 艣wiata bez narkotyk贸w jest utopi膮. Czy w zwi膮zku z tym nie powinni艣my raczej uregulowa膰 tego rynku, tak jak uczynili艣my to z alkoholem i tytoniem? A przecie偶 klasyfikacja narkotyk贸w, na kt贸rej oparta jest bie偶膮ca polityka, pochodzi jeszcze z lat 50. XX w. W mi臋dzyczasie okaza艂o si臋, 偶e marihuana i li艣cie koki nie s膮 tak szkodliwe, jak wydawa艂o si臋 w贸wczas. Rozmaite badania wskazuj膮 na to, 偶e alkohol jest od marihuany znacznie bardziej niebezpieczny, gdy chodzi o ryzyko 艣mierci lub uzale偶nienia. Czy zatem nie powinni艣my sko艅czy膰 z hipokryzj膮 i zacz膮膰 opiera膰 polityk臋 na solidnych fundamentach naukowych, a nie na przes膮dach i wybi贸rczych argumentach etycznych?
A przede wszystkim, czy legalizacja nie usprawni艂aby walki z przest臋pczo艣ci膮 zorganizowan膮: odcinaj膮c mafi臋 od cennego 藕r贸d艂a przychod贸w, a policj臋 i wojsko sk艂aniaj膮c do tego, aby zaj臋艂y si臋 faktycznymi przest臋pcami, nie za艣 drobnymi handlarzami lub narkomanami? W Ameryce 艁aci艅skiej ro艣nie zniecierpliwienie sytuacj膮, w kt贸rej to 艣wiat Zachodni konsumuje wi臋kszo艣膰 narkotyk贸w, ale to kraje Po艂udnia p艂ac膮 za to najwy偶sz膮 cen臋 w postaci wzrostu przest臋pczo艣ci oraz skali zab贸jstw i korupcji. Kolumbia i Meksyk, kt贸re najwi臋cej ucierpia艂y na walce z narkotykami, czuj膮 teraz, 偶e maj膮 moralne prawo do tego, by zakwestionowa膰 sensowno艣膰 dotychczasowej polityki.
 
Niestety, jakkolwiek solidna by nie by艂a argumentacja zwolennik贸w legalizacji, nik艂e s膮 szanse na to, aby w najbli偶szym czasie uda艂o im si臋 zmieni膰 obowi膮zuj膮ce konwencje. Cho膰by nawet Barack Obama by艂 prywatnie wobec takiego pomys艂u przychylny (w 2004 r. stwierdzi艂, 偶e strategia walki z narkotykami okaza艂a si臋 鈥瀔ompletn膮 pora偶k膮鈥), nie pozwol膮 mu na to ani Republikanie, maj膮cy obecnie wi臋kszo艣膰 w Kongresie, ani Demokraci, kt贸rym zale偶y na tym, by t臋 wi臋kszo艣膰 odzyska膰. Nie ma te偶 co liczy膰 na poparcie innych 艣wiatowych pot臋g. Szefem ONZ-owskiego Biura ds. Narkotyk贸w i Przest臋pczo艣ci jest Rosjanin, kt贸ry stoi nieugi臋cie na stra偶y status quo. Chi艅czycy tradycyjnie uznaj膮 narkotyki za instrument Zachodniego imperializmu, trudno zatem wyobrazi膰 sobie, aby nagle zmienili front. W wielu krajach arabskich narkotyki s膮 zakazane z powod贸w religijnych i nie ma co oczekiwa膰 od nich jakiejkolwiek elastyczno艣ci w sytuacji, gdy rosn膮 wp艂ywy fundamentalistycznych ugrupowa艅 islamskich. Nawet Brazylia, coraz cz臋艣ciej postrzegana jako po艂udniowoameryka艅ski hegemon, woli milcze膰 w tej sprawie, aby nie odci膮ga膰 uwagi opinii publicznej od swojej ulubionej narracji 鈥瀕atynoskiego cudu gospodarczego鈥. A przecie偶 to Brazylia by艂a pierwszym krajem na 艣wiecie, kt贸ry uzna艂, 偶e niedopuszczalne jest, aby obywatele umierali na HIV, skoro wynaleziono ju偶 odpowiednie leki 鈥 i dlatego sam zabra艂 si臋 za produkcj臋 tych lek贸w.
W normalnych warunkach mo偶na by si臋 spodziewa膰, 偶e Latynosom pomog膮 kraje europejskie, kt贸re od lat eksperymentuj膮 w obszarze polityki narkotykowej. Portugalia zdecydowa艂a si臋 w 2000 r. na pe艂n膮 dekryminalizacj臋 posiadania narkotyk贸w i zamiast zamyka膰 ludzi w wi臋zieniach postawi艂a na polityk臋 redukcji szk贸d (ang. harm reduction), odnosz膮c w tym zakresie obiecuj膮ce wyniki. Do analogicznych reform dosz艂o w ci膮gu ostatniej dekady w Szwajcarii oraz Czechach. Ale Europa przechodzi teraz stan wyj膮tkowy, kt贸ry nie tylko wymusza skupienie si臋 na kwestiach wewn臋trznych, lecz r贸wnie偶 przek艂ada si臋 na wzrost popularno艣ci partii konserwatywnych, sceptycznie nastawionych do jakichkolwiek eksperyment贸w. Dlatego Roman Ortiz z kolumbijskiego dziennika El Espectador s艂usznie zauwa偶a, 偶e 鈥瀘becna sytuacja mi臋dzynarodowa czyni pomys艂 legalizacji jeszcze trudniejszym do realizacji ni偶 jeszcze w latach 80鈥.

 
Mi臋dzy nami, Amerykanami
Jaki by艂 zatem sens porusza膰 temat narkotyk贸w podczas wydarzenia takiej wagi, jak Szczyt Ameryk, skoro od pocz膮tku by艂o wiadomo, 偶e szanse na jakiekolwiek porozumienie by艂y znikome?
Zwolennicy legalizacji twierdz膮, 偶e postawienie tego tematu na najwy偶szym szczeblu mo偶e okaza膰 si臋 鈥瀔ropl膮, kt贸ra dr膮偶y ska艂臋鈥. Istotna jest te偶 demonstracja si艂y: kraje latynoskie zaprezentowa艂y si臋 jako znacznie bardziej asertywne i skoordynowane, ni偶 to, do czego przyzwyczaili si臋 Amerykanie. Dzi臋ki temu mog艂y sobie pozwoli膰 na odwr贸cenie perspektywy. Narkotyki by艂y dotychczas przedstawiane jako problem kraj贸w latynoskich, wymagaj膮cy bezwzgl臋dnej walki i wsparcia Stan贸w Zjednoczonych. Teraz ro艣nie 艣wiadomo艣膰 tego, 偶e prawdziwym problemem regionu jest przest臋pczo艣膰 zorganizowana, kt贸ra ro艣nie w si艂臋 w艂a艣nie dlatego, 偶e narkotykowa prohibicja, przy utrzymuj膮cym si臋 wysokim popycie Amerykan贸w na narkotyki, stwarza dla przest臋pc贸w atrakcyjne nisze rynkowe.
To w spos贸b istotny przenosi ci臋偶ar winy i odpowiedzialno艣ci z bark贸w latynoskich na USA, stawiaj膮c w centrum uwagi hipokryzj臋 Amerykan贸w: niekontroluj膮cych handlu broni膮 na granicy z Meksykiem, godz膮cych si臋 de facto na legalizacj臋 marihuany w kolejnych stanach, nietoleruj膮cych natomiast jakichkolwiek ust臋pstw w polityce antynarkotykowej na po艂udnie od Rio Grande. Dobrze ukazuje to przypadek Boliwii, kt贸ra chce powr贸ci膰 do mi臋dzynarodowych konwencji, ale z wy艂膮czeniem (ang. opt-out) na li艣cie koki, tradycyjnie spo偶ywane przez miejscowych Indian i nietraktowane jako narkotyk. W ci膮gu najbli偶szych miesi臋cy wszyscy sygnatariusze konwencji maj膮 ustosunkowa膰 si臋 do tego casusu. Ale ju偶 teraz wida膰, 偶e o jakiekolwiek ust臋pstwa b臋dzie trudno. Z punktu widzenia USA, ewentualny kompromis uruchomi艂by lawin臋 wniosk贸w sk艂adanych przez kolejne kraje, co zagrozi艂oby trwa艂o艣ci obecnej polityki.
Wida膰 natomiast, 偶e temat narkotyk贸w staje si臋 dla Amerykan贸w coraz bardziej niewygodny. I je艣li czemu艣 mia艂o s艂u偶y膰 poruszenie tematyki narkotykowej na Szczycie, to by膰 mo偶e w艂a艣nie ukazaniu wewn臋trznej niesp贸jno艣ci w dzia艂aniu USA. Doskonale pasowa艂oby to do zmiany klimatu w stosunkach mi臋dzyameryka艅skich; zmiany, do jakiej dosz艂o dopiero w ostatnich latach. Kraje latynoskie, uskrzydlone wzrostem gospodarczym trwaj膮cym mimo globalnego za艂amania, staj膮 si臋 coraz bardziej asertywne w relacjach z Wielkim Bratem. Regionalne przyw贸dztwo Stan贸w Zjednoczonych bywa coraz cz臋艣ciej kwestionowane. Warto odnotowa膰 fakt, 偶e prymu w debacie o legalizacji nie wiod膮 偶adni antyameryka艅scy populi艣ci w stylu Hugo Chaveza czy Daniela Ortegi, ani Brazylia, kt贸ra ostatnio wykorzystuje ka偶d膮 nadarzaj膮c膮 si臋 okazj臋 do podkre艣lenia swoich ambicji przyw贸dczych w 艣wiecie latynoskim, ale prezydenci kraj贸w uznawanych dot膮d przez USA za najbli偶szych sojusznik贸w w okolicy: Kolumbii, Meksyku i Gwatemali. Mo偶na by wi臋c odnie艣膰 wra偶enie, 偶e Amerykanie nie mog膮 ju偶 liczy膰 na bezwarunkowe poparcie kogokolwiek w regionie i w przysz艂o艣ci b臋d膮 musieli znacznie bardziej si臋 wysili膰, aby utrzyma膰 swoje przyw贸dztwo na P贸艂kuli Zachodniej. To, 偶e Obama przyje偶d偶a do Cartageny, cho膰 temat Szczytu jest dla niego wyj膮tkowo niewygodny, wskazywa艂oby na to, 偶e Amerykanie zaczynaj膮 rozumie膰 t臋 now膮 sytuacj臋.
 
To tylko teatr?
Niemniej, zastanawiaj膮c si臋 nad tym, dlaczego na Szczycie Ameryk podj臋to temat legalizacji narkotyk贸w, nale偶y pami臋ta膰 o jeszcze jednym, nieomal trywialnym argumencie. To przede wszystkim prezydent Santos chcia艂 wykorzysta膰 okazj臋 do tego, aby jeszcze raz zaprezentowa膰 siebie jako post臋powego przyw贸dc臋, a sw贸j kraj jako wschodz膮c膮 pot臋g臋 regionaln膮.
Kolumbia ma aktualnie wy艣mienit膮 pras臋 za granic膮. Docenia si臋 to, 偶e uda艂o si臋 jej w ko艅cu zapanowa膰 nad trwaj膮c膮 od p贸艂 wieku wojn膮 domow膮, dzi臋ki czemu mo偶e teraz pr臋偶nie si臋 rozwija膰. Bank HSBC zaliczy艂 j膮 niedawno do grupy perspektywicznych gospodarek, tzw. CIVETS – obok Indonezji, Wietnamu, Egiptu, Turcji i RPA. Coraz cz臋艣ciej wspomina si臋 o tym, 偶e Santos chcia艂by zosta膰 wybrany na Sekretarza Generalnego ONZ. Ju偶 teraz cieszy si臋 w艣r贸d zagranicznych przyw贸dc贸w dobr膮 opini膮. Ledwie rozpocz膮艂 debat臋 na temat legalizacji, a Lula da Silva (by艂y prezydent Brazylii) pochwali艂 go, 偶e wdziewa szaty prawdziwego lidera kontynentalnego. W takim samym 艣wietle przedstawi艂 go ameryka艅ski tygodnik TIME, kt贸ry tu偶 przed szczytem umie艣ci艂 jego zdj臋cie na ok艂adce.
By膰 mo偶e Santos wiedzia艂, 偶e nic nie ryzykuje, wprowadzaj膮c temat legalizacji do dyskusji (w ko艅cu szanse na porozumienie by艂y praktycznie zerowe), czu艂 natomiast, 偶e mo偶e wiele zyska膰 w kategoriach wizerunkowych? Podobnie m贸g艂 kalkulowa膰 odchodz膮cy prezydent Meksyku, Felipe Calderon, walcz膮cy o dobre imi臋 po tym, jak utraci艂 je w zwi膮zku z prowadzon膮 od czterech lat polityk膮 wojny narkotykowej.
No i by膰 mo偶e na co艣 podobnego liczy艂 Barack Obama. Ju偶 wkr贸tce oka偶e si臋, z jakimi wnioskami wr贸ci ze Szczytu do Waszyngtonu. Nie jest jednak wykluczone, 偶e stwierdzi: podj臋li艣my dyskusj臋 na temat legalizacji, ale okaza艂o si臋, 偶e same kraje latynoskie nie s膮 w tej materii zgodne. A zatem dyskusj臋 uznaj臋 za zamkni臋t膮. Niestety, mo偶e okaza膰 si臋, 偶e wprowadzenie tematyki narkotykowej na Szczyt wywo艂a skutki przeciwne do tych, o jakich marzyliby zwolennicy legalizacji: utwierdzaj膮c polityk贸w w przekonaniu, 偶e na jakiekolwiek zmiany, wymagaj膮ce przecie偶 mi臋dzynarodowego porozumienia, nie ma co teraz liczy膰.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij