Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Kultura wynajmu

Sposobem na realizacj臋 prawa do godnego mieszkania dla wszystkich jest rozw贸j prywatnego rynku najmu. Rol臋 pioniera powinno jednak wzi膮膰 na siebie pa艅stwo. Tymczasem w tej kwestii nasze pa艅stwo abdykowa艂o z roli gwaranta podstawowych praw i zabezpiecze艅 spo艂ecznych.
ilustr.: Agnieszka Gietko

ilustr.: Agnieszka Gietko

Tekst pochodzi z 31 numeru papierowego Magazynu Kontakt, kt贸ry uka偶e si臋 w drugiej po艂owie lipca i b臋dzie po艣wi臋cony problemom wsp贸艂czesnego pa艅stwa.聽

鈥瀂akup mieszkania na wynajem 鈥 czy to si臋 op艂aca?鈥. Wpis pod tym niepozornym tytu艂em wywo艂a艂 najwi臋cej komentarzy w historii jednego z najpopularniejszych blog贸w w Polsce. Sk膮d to zamieszanie? Micha艂 Szafra艅ski, autor bloga jakoszczedzacpieniadze.pl, od czterech lat dzieli si臋 z internautami sposobami na skuteczne zarz膮dzanie domowym bud偶etem i lokowanie oszcz臋dno艣ci, a polecane metody testuje 鈥瀗a w艂asnej sk贸rze鈥. Szeroko dyskutowany tekst przedstawia艂 zakup mieszkania na wynajem jako wymarzony spos贸b na 艂atwy zarobek, a powsta艂 tu偶 po dokonaniu podobnej inwestycji przez blogera. Wi臋kszo艣膰 z setek komentarzy pod wpisem by艂a jak kub艂y zimnej wody wylewane na g艂ow臋 niedo艣wiadczonego w wynajmie autora. U艣wiadamia艂y czytelnikom, po jak cienkim lodzie st膮pa w Polsce kto艣, kto chce zarabia膰 na wynajmie mieszka艅. Wnioski najlepiej podsumowuje tytu艂 kolejnego, opublikowanego miesi膮c p贸藕niej wpisu: 鈥濪laczego mieszkanie na wynajem to inwestycja wysokiego ryzyka?鈥. A tak偶e deklaracja autora, 偶e zamiast szuka膰 lokator贸w, zabiera si臋 za szukanie kupca 鈥 偶eby lokalu jak najszybciej si臋 pozby膰.

Po latach wiary w rynek mieszkaniowy budowany w oparciu o w艂asno艣膰 i kredyt do Polak贸w powoli dociera, 偶e problemu niezaspokojonych potrzeb mieszkaniowych nie uda si臋 rozwi膮za膰 bez stworzenia sprawnie dzia艂aj膮cego rynku najmu. Obecnie, wed艂ug oficjalnych statystyk, zaledwie 4,3 procent os贸b w Polsce mieszka w lokalach wynajmowanych na rynku prywatnym, a dalsze 12,3 procent w lokalach nale偶膮cych do zasob贸w gminnych. Temat polityki mieszkaniowej raczej nie trafia na pierwsze strony gazet. A jednak tocz膮ca si臋 gdzie艣 na uboczu debata o potrzebie zmiany dotychczasowych priorytet贸w staje si臋 coraz bardziej s艂yszalna. Ostatnia jej ods艂ona mia艂a miejsce przy okazji wydania g艂o艣nych 鈥13 pi臋ter鈥 Filipa Springera, kt贸ry w reporta偶owej formie przedstawia dramatyczne konsekwencje wpychania w pu艂apk臋 kredytu os贸b o niskich i niestabilnych dochodach. Springer nie poprzestaje na opowiedzeniu historii ludzi, kt贸rzy najpierw desperacko d膮偶膮 do 鈥瀠zyskania鈥 zdolno艣ci kredytowej, a potem ko艅cz膮 z kredytem sp艂acanym kosztem ogromnych wyrzecze艅. W obecnych warunkach alternatyw膮 dla kredytu niejednokrotnie okazuje si臋 tu艂aczka 鈥撀燿ziesi膮tki przeprowadzek i uzale偶nienie od fanaberii w艂a艣ciciela wynajmowanego mieszkania.

Przestrogi przed inwestowaniem w wynajem zamieszczone przez w艂a艣cicieli mieszka艅 w komentarzach na blogu 鈥濲ak oszcz臋dza膰 pieni膮dze鈥 i historie najemc贸w z 鈥13 pi臋ter鈥, mimo 偶e pochodz膮 z przeciwnych stron mieszkaniowej barykady, ostatecznie sk艂adaj膮 si臋 w sp贸jny obraz: najem w Polsce to antyteza stabilno艣ci i bezpiecze艅stwa. M贸wi膮c za艣 j臋zykiem ekonomii 鈥 to wyj膮tkowo 藕le zorganizowany rynek, na kt贸rym ma艂o kto ma ochot臋 dokonywa膰 jakichkolwiek transakcji.

Ucieczka spod 艣ciany

Ta negatywna diagnoza nie podwa偶a jednak tezy o potrzebie rozwijania rynku mieszka艅 na wynajem. Nie podwa偶a jej r贸wnie偶 cz臋sto powtarzane przekonanie, 偶e Polacy z ideologicznych i mentalno艣ciowych wzgl臋d贸w i tak preferuj膮 鈥瀊ycie na w艂asnym鈥. Cho膰 opinia ta znajduje cz臋艣ciowe potwierdzenie w badaniach socjologicznych, to nale偶y jednak poczyni膰 wobec niej kilka istotnych zastrze偶e艅.

Po pierwsze nie dla wszystkich dwudziesto鈥 i trzydziestolatk贸w, kt贸rzy najcz臋艣ciej staj膮 przed konieczno艣ci膮 znalezienia sobie dachu nad g艂ow膮, wyb贸r 鈥瀔redyt czy wynajem鈥 jest realny. Nie jest to dylemat nawet wi臋kszo艣ci z nich, gdy偶, jak wynika z szacunk贸w Narodowego Banku Polskiego, zaledwie jedna trzecia gospodarstw domowych w Polsce posiada zdolno艣膰 kredytow膮, kt贸ra pozwoli艂aby wzi膮膰 po偶yczk臋 na zakup cho膰by skromnego lokalu. Je艣liby wzi膮膰 pod uwag臋 wy艂膮cznie osoby na pocz膮tku kariery zawodowej, statystyka ta wypad艂aby jeszcze gorzej. Wi臋kszo艣膰 z nich, je艣li nie odziedziczy mieszkania, musi polega膰 na wsparciu rodziny w jego kupnie, odk艂ada膰 decyzj臋 o usamodzielnieniu lub 鈥 chc膮c nie chc膮c 鈥 wynajmowa膰.

Po drugie przekonanie, 偶e do bycia 鈥瀗a w艂asnym鈥 trzeba d膮偶y膰 za wszelk膮 cen臋, wynika cz臋艣ciowo z zarysowanej wcze艣niej nieatrakcyjno艣ci wynajmu w obecnych realiach. Tworzy si臋 b艂臋dne ko艂o 鈥 niewielkie rozmiary rynku najmu powoduj膮 zawy偶anie czynszu i niestabilno艣膰 um贸w. W efekcie wynajem jest niekorzystnym rozwi膮zaniem na przyk艂ad dla os贸b planuj膮cych za艂o偶y膰 rodzin臋. 呕e nie musi tak by膰, przekonuje cho膰by przyk艂ad Niemiec. Sektor wynajmu u naszych zachodnich s膮siad贸w obejmuje ponad po艂ow臋 mieszka艅, czynsze utrzymuj膮 si臋 na niskim poziomie dzi臋ki umiarkowanej kontroli ich wysoko艣ci przez pa艅stwo, a umowa najmu na czas nieokre艣lony jest standardem. Dop贸ki lokatorzy wywi膮zuj膮 si臋 z jej zapis贸w, w艂a艣ciciel nie mo偶e wypowiedzie膰 kontraktu, za wyj膮tkiem okre艣lonych w prawie przypadk贸w, kt贸re sprowadzaj膮 si臋 g艂贸wnie do sytuacji, gdy sam chce zamieszka膰 w danym lokalu. Nawet sprzeda偶 mieszkania nie powoduje automatycznego rozwi膮zania umowy, kt贸ra przechodzi w贸wczas na nowego w艂a艣ciciela. O przyczynach popularno艣ci wynajmu w艣r贸d Niemc贸w szerzej opowiada Michael Voigtl盲nder w wywiadzie zamieszczonym w dalszej cz臋艣ci niniejszego numeru 鈥濳ontaktu鈥.

Po trzecie wi臋kszo艣膰 teorii ekonomicznych opisuj膮cych optymalny wyb贸r formy zamieszkiwania sugeruje, 偶e nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi 鈥 wszystko zale偶y od potrzeb i mo偶liwo艣ci os贸b na r贸偶nych etapach 偶ycia. Przez analogi臋 do kariery zawodowej wskazuje si臋 na konieczno艣膰 stworzenia przestrzeni do rozwijania 鈥瀔ariery mieszkaniowej鈥. Nawet je艣li rzeczywi艣cie zakorzeniona jest w nas ch臋膰 posiadania mieszkania na w艂asno艣膰, droga do niego mog艂aby wie艣膰 przez wynajem. Wi臋ksza konkurencyjno艣膰 czynsz贸w, zwi膮zana z rozrostem rynku najmu, pozwala艂aby najemcom na r贸wnoleg艂e oszcz臋dzanie na przysz艂e 鈥瀖鈥, a w przysz艂o艣ci uzupe艂nienie zgromadzonych 艣rodk贸w ni偶szym kredytem. To znacznie bezpieczniejsze rozwi膮zanie ni偶 zad艂u偶anie si臋 niemal do wysoko艣ci warto艣ci mieszkania. I mniej przera偶aj膮ca perspektywa od sp艂acania po偶yczki przez kilkadziesi膮t lat. Przy wyst膮pieniu niespodziewanych k艂opot贸w finansowych 艂atwiej czasowo zrezygnowa膰 z odk艂adania oszcz臋dno艣ci ni偶 ze sp艂acania rat w banku. A gdy naprawd臋 znajdziemy si臋 pod 艣cian膮, szybciej zamienimy wynajmowane mieszkanie na mniejsze, ni偶 sprzedamy lokal obci膮偶ony kredytem.

Mieszkanie dla wszystkich

Mimo 偶e pogl膮d o potrzebie aktywnego wspierania przez pa艅stwo rynku najmu nie brzmi ju偶 dzi艣 tak egzotycznie, jak jeszcze kilka lat temu nadal nie mieli艣my wypracowanej jasnej 艣cie偶ki prowadz膮cej do realizacji tego celu. Post臋puj膮ca zmiana my艣lenia uwidacznia si臋 w zapowiedziach obecnego rz膮du, kt贸ry og艂osi艂 plany radykalnego przestawienia ster贸w polityki mieszkaniowej. Program Mieszkanie dla M艂odych zostanie zlikwidowany, a 艣rodki na mieszkalnictwo rz膮d przeznaczy na budow臋 mieszka艅 na wynajem o umiarkowanym czynszu. Podobny program zosta艂 zainicjowany ju偶 przez koalicj臋 PO鈥揚SL. Tyle tylko, 偶e w proponowanym przez PiS przedsi臋wzi臋ciu 鈥濵ieszkanie+鈥 znajomo brzmi膮cy plusik ma szans臋 przynie艣膰 naprawd臋 dobre zmiany, polegaj膮ce mi臋dzy innymi na znacznym obni偶eniu koszt贸w budowy czynsz贸wek poprzez wykorzystanie grunt贸w nale偶膮cych do Skarbu Pa艅stwa. Chocia偶 szczerze kibicuj臋 tym planom, ci臋偶ko nie traktowa膰 ich z pewnym dystansem. Gdyby deklaracje wszystkich dotychczasowych ekip rz膮dz膮cych dotycz膮ce budowy mieszka艅 przek艂ada艂y si臋 na realne osi膮gni臋cia, naszym g艂贸wnym problemem by艂yby dzi艣 miliony marnuj膮cych si臋 pustostan贸w w najnowocze艣niejszym budownictwie.

Zreszt膮 nawet skutecznie realizowane inwestycje publiczne mog膮 okaza膰 si臋 daleko niewystarczaj膮ce, je艣li we藕miemy pod uwag臋 skal臋 problemu, z kt贸rym si臋 mierzymy. Rozmiary deficytu mieszka艅 w Polsce s膮 trudne do precyzyjnego oszacowania. Ch臋tnie cytowan膮 liczb臋 miliona brakuj膮cych lokali nale偶y traktowa膰 z du偶膮 ostro偶no艣ci膮. Statystyki dotycz膮ce powierzchni czy liczby izb przypadaj膮cych na jedn膮 osob臋 upewniaj膮 jednak w przekonaniu, 偶e wci膮偶 jeste艣my bardzo daleko od realizacji prawa do godnego mieszkania dla wszystkich. Niewiele zmieniaj膮 w tej kwestii prognozy demograficzne, wedle kt贸rych b臋dzie nas coraz mniej, gdy偶 zas贸b mieszka艅, z kt贸rych obecnie korzystamy, z czasem b臋dzie wymaga艂 wymiany lub kapitalnych inwestycji. Ponad 60 procent zajmowanych lokali powsta艂o przed rokiem 1978, co oznacza dominacj臋 w tym zasobie bardzo s艂abej jako艣ci budownictwa wielkop艂ytowego oraz cz臋sto skrajnie zaniedbanych przedwojennych kamienic.

W tej sytuacji kluczowe jest stworzenie warunk贸w, w kt贸rych na du偶膮 skal臋 m贸g艂by si臋 w naszym kraju rozwin膮膰 prywatny rynek najmu, stanowi膮cy dope艂nienie przedsi臋wzi臋膰 wspieranych ze 艣rodk贸w pa艅stwowych. Docelowo osi膮gn臋liby艣my w ten spos贸b r贸偶norodno艣膰 form zamieszkiwania, kt贸ra odpowiada艂aby na potrzeby wszystkich grup spo艂ecznych: od lokali w艂asno艣ciowych dla os贸b zamo偶niejszych, przez wynajem prywatny, a偶 po wynajem wspierany, czyli b臋d膮ce w艂asno艣ci膮 publiczn膮 lub spo艂eczn膮 mieszkania o umiarkowanych oraz niskich czynszach.

Abdykacja pa艅stwa

Przez ostatnie 膰wier膰wiecze 鈥瀗iewidzialna r臋ka rynku鈥 konsekwentnie sprawia艂a zaw贸d swoim wyznawcom i nie przyczyni艂a si臋 do rozpowszechnienia w Polsce prywatnego wynajmu mieszka艅. Przytoczone wcze艣niej argumenty dotycz膮ce jego zalet dla najemcy pozwalaj膮 za艂o偶y膰, 偶e gdyby pojawi艂a si臋 oferta, nie zabrak艂oby ch臋tnych. Szczeg贸lnie je艣li przyj膮膰, 偶e wi臋ksze rozmiary rynku najmu sprzyja艂yby 鈥瀋ywilizowaniu鈥 panuj膮cych na nim zasad 鈥 obni偶eniu czynsz贸w oraz oferowaniu d艂ugoterminowych um贸w. Problem wydaje si臋 zatem polega膰 przede wszystkim na wyst臋powaniu r贸偶nego rodzaju barier zniech臋caj膮cych potencjalnych inwestor贸w. Do艣wiadczenia wielu kraj贸w dowodz膮, 偶e inwestowanie w nieruchomo艣ci na wynajem mo偶e by膰 op艂acalne. Zale偶y to jednak od poziomu ryzyka zwi膮zanego mi臋dzy innymi z regulacjami oraz z realnymi mo偶liwo艣ciami egzekwowania przys艂uguj膮cych w艂a艣cicielom praw. To jeden z obszar贸w, kt贸ry w polskich realiach stanowi du偶e wyzwanie.

Pr贸buj膮c wyrobi膰 sobie zdanie o stopniu ochrony lokator贸w w Polsce, mo偶na dosta膰 zawrotu g艂owy. Z jednej strony s艂yszymy apele o pomoc w zablokowaniu eksmisji 鈥瀗a bruk鈥, czytamy artyku艂y pi臋tnuj膮ce bezdusznych w艂a艣cicieli wynajmowanych mieszka艅 i opisuj膮ce bezbronno艣膰 os贸b w najtrudniejszej sytuacji 偶yciowej. Z drugiej strony dociera do nas powtarzane jak mantra przez stron臋 biznesow膮 stwierdzenie, 偶e 鈥瀗ie warto bawi膰 si臋 w wynajem, bo w艂a艣ciciele nie maj膮 偶adnych praw鈥.
Powy偶sza sprzeczno艣膰 okazuje si臋 w du偶ej mierze pozorna, gdy punkt po punkcie prze艣ledzimy g艂贸wne argumenty ka偶dej ze stron. Najpowa偶niejszy zarzut stawiany przez ruchy lokatorskie kierowany jest pod adresem gmin, kt贸re nie wywi膮zuj膮 si臋 z obowi膮zku zapewnienia dachu nad g艂ow膮 eksmitowanym lokatorom. Sedno problemu tkwi w niedoborze pomieszcze艅 tymczasowych i lokali socjalnych, w kt贸rych maj膮 prawo zamieszka膰 osoby po eksmisji. W wielu przypadkach gminy 鈥瀝adz膮 sobie鈥, wykorzystuj膮c luki w prawie, pozwalaj膮ce im kierowa膰 lokator贸w do noclegowni i schronisk dla bezdomnych. W praktyce oznacza to eksmisj臋 鈥瀗a bruk鈥.

Deficyt mieszka艅, kt贸rymi dysponuj膮 samorz膮dy, odbija si臋 rykoszetem na w艂a艣cicielach s膮dz膮cych si臋 z zalegaj膮cymi z czynszem lokatorami. Je艣li 偶aden 鈥瀔ruczek prawny鈥 nie ma zastosowania, a gmina nie ma do zaoferowania lokalu socjalnego, w贸wczas najemcy uprawnieni do jego otrzymania pozostaj膮 w wynajmowanym mieszkaniu i oczekuj膮 w kolejce na przydzia艂. W艂a艣ciciel ma prawo w tym czasie domaga膰 si臋 od gminy odszkodowania r贸wnego wysoko艣ci normalnie pobieranego czynszu. Jego straty wynikaj膮 jednak z samej konieczno艣ci kilkuetapowego dochodzenia swoich praw w s膮dzie (najpierw wobec lokator贸w, nast臋pnie wobec gminy), co poch艂ania koszty, czas i energi臋.

Wskazuje si臋 r贸wnie偶, 偶e droga do uzyskania wyroku jest niepotrzebnie wyd艂u偶ona za spraw膮 przepisu, zgodnie z kt贸rym w艂a艣ciciel mo偶e zg艂osi膰 si臋 do s膮du dopiero wtedy, kiedy zaleg艂o艣ci z zap艂at膮 osi膮gn膮 wysoko艣膰 trzech pe艂nych czynsz贸w. Minimalny okres zw艂oki trwa wi臋c trzy miesi膮ce. Je艣li jednak kto艣 p艂aci nam po艂ow臋 um贸wionej stawki, poczekamy p贸艂 roku. A gdy co miesi膮c zalega 鈥瀦aledwie鈥 z jedn膮 trzeci膮 czynszu, b臋dziemy bezradni przez dziewi臋膰 miesi臋cy. Przepis ten jest jawnie krzywdz膮cy dla w艂a艣cicieli, a jego racjonalizacja przyczyni艂aby si臋 do przywr贸cenia r贸wnowagi praw mi臋dzy stronami kontraktu.
Z powy偶szych obserwacji wy艂aniaj膮 si臋 dwa podstawowe postulaty, kt贸re maj膮 szanse na poparcie tak w艂a艣cicieli mieszka艅, jak i najemc贸w. Po pierwsze zlikwidowanie krzywdz膮cych obie strony luk prawnych i szkodliwych przepis贸w, po drugie 鈥 i chyba najwa偶niejsze 鈥 zapewnienie poduszki bezpiecze艅stwa w postaci rozbudowanego zasobu lokali socjalnych. Najwi臋ksze napi臋cie zdaje si臋 wi臋c zachodzi膰 nie mi臋dzy lokatorami a w艂a艣cicielami, a raczej pomi臋dzy obywatelami a pa艅stwem, kt贸re w tym obszarze abdykowa艂o z roli gwaranta podstawowych praw i zabezpiecze艅 spo艂ecznych.

ilustr.: Agnieszka Gietko

ilustr.: Agnieszka Gietko

Gminy bezradne i bezczynne

W Polsce to przede wszystkim na gminach spoczywa obowi膮zek zagwarantowania obywatelom, 偶e w obliczu niespodziewanych trudno艣ci nie wyl膮duj膮 鈥瀗a ulicy鈥 lub w noclegowni. Jest to r贸wnoznaczne ze zdj臋ciem z w艂a艣ciciela mieszkania indywidualnej odpowiedzialno艣ci za los najemc贸w. Przyczyny, dla kt贸rych gminy do艣膰 powszechnie nie radz膮 sobie z tym zadaniem, maj膮 po cz臋艣ci charakter systemowy. Istotn膮 rol臋 odgrywa brak finansowego wsparcia dla samorz膮d贸w w tym obszarze, co u艣wiadamia cho膰by spojrzenie na dotychczasowy podzia艂 艣rodk贸w na mieszkalnictwo w bud偶ecie centralnym. W 2016 roku na obs艂ug臋 program贸w Mieszkanie dla M艂odych oraz Rodzina na Swoim przewidziano ponad miliard z艂otych, natomiast na wsparcie gmin w budowie lokali socjalnych, mieszka艅 chronionych oraz noclegowni przesz艂o dziesi臋膰 razy mniej.

Opr贸cz dosypywania pieni臋dzy potrzebne s膮 r贸wnie偶 zmiany w prawie, kt贸re pozwol膮 samorz膮dom sprawniej zarz膮dza膰 posiadanym zasobem lokali. Chodzi o zlikwidowanie sytuacji, w kt贸rej gminy nie maj膮 mo偶liwo艣ci dopasowywania czynsz贸w do zmieniaj膮cej si臋 kondycji materialnej najemc贸w i w efekcie dofinansowuj膮 wielu zamo偶nych lokator贸w.
B艂臋dem by艂oby jednak zrzucenie winy wy艂膮cznie na system i ca艂kowite rozgrzeszenie lokalnych w艂adz. Raporty Najwy偶szej Izby Kontroli wielokrotnie wskazywa艂y, 偶e gminy w obszarze mieszkalnictwa nie wykorzystuj膮 nawet tych skromnych mo偶liwo艣ci, kt贸re posiadaj膮. Do nieudolno艣ci dochodzi r贸wnie偶 niska 艣wiadomo艣膰 tego, 偶e polityka mieszkaniowa 鈥 zale偶nie od stylu, w kt贸rym jest prowadzona 鈥 mo偶e by膰 narz臋dziem rozwi膮zywania lub przyczyn膮 powstawania lokalnych problem贸w spo艂ecznych. Celem nie jest zbudowanie jakichkolwiek lokali socjalnych, na przyk艂ad osiedla kontener贸w na przedmie艣ciach miasta. Chodzi o zapewnienie takiego standardu i lokalizacji gminnych inwestycji mieszkaniowych, 偶eby dawa艂y szans臋 na godne 偶ycie i w艂膮czenie lokator贸w w spo艂eczny obieg.

Przyn臋ta na grube ryby

Zmiany w prawie oraz zapewnienie poduszki bezpiecze艅stwa w postaci mieszka艅 socjalnych, chocia偶 niezb臋dne, nie daj膮 niestety gwarancji, 偶e gwa艂townie wzrosn膮 inwestycje na rynku wynajmu. Pozostaje bowiem problem znalezienia inwestor贸w, dysponuj膮cych odpowiednim bud偶etem. Zarabianie na wynajmie nieruchomo艣ci wi膮偶e si臋 z konieczno艣ci膮 w艂o偶enia stosunkowo du偶ych 艣rodk贸w na wst臋pie oraz d艂ugim czasem oczekiwania, a偶 inwestycja si臋 zwr贸ci. Niewielu Polak贸w dysponuje dzi艣 na tyle znacz膮cymi oszcz臋dno艣ciami, 偶eby m贸c ulokowa膰 je w mieszkaniu na wynajem.

Alternatyw臋 dla drobnych przedsi臋wzi臋膰 indywidualnych stanowi膮 inwestorzy instytucjonalni, czyli firmy, kt贸re z wynajmu mieszka艅 robi膮 regularny biznes, kupuj膮c w ca艂o艣ci nowe budynki z du偶膮 liczb膮 lokali. Taki model dzia艂ania jest popularny w Wielkiej Brytanii czy w Niemczech. Funkcjonuj膮 tam zar贸wno 艣redniej wielko艣ci firmy, zajmuj膮ce si臋 bezpo艣rednio obs艂ug膮 wynajmu, jak i finansuj膮ce ca艂o艣膰 鈥瀏rube ryby鈥. W rol臋 tych drugich najcz臋艣ciej wcielaj膮 si臋 fundusze emerytalne oraz firmy ubezpieczeniowe, kt贸rym odpowiada niewysoki, ale regularny i d艂ugoterminowy przych贸d.

Chocia偶 w Polsce na palcach jednej r臋ki mo偶na policzy膰 wszystkie tego typu inwestycje, wielu ekspert贸w wi膮偶e nadziej臋 na popraw臋 sytuacji w艂a艣nie z rozwojem wynajmu instytucjonalnego. Posiadaj膮c du偶y zas贸b mieszka艅, 艂atwiej jest zniwelowa膰 r贸偶nego rodzaju ryzyka, na przyk艂ad zwi膮zane z zalegaj膮cymi z czynszem lokatorami. Ju偶 na etapie wst臋pnych kalkulacji firmy zak艂adaj膮, 偶e pewien odsetek mieszka艅 nie b臋dzie przynosi艂 regularnego dochodu. Prowadzenie wynajmu na masow膮 skal臋 przyczynia si臋 r贸wnie偶 do upowszechnienia standard贸w korzystnych dla lokator贸w, chocia偶by w postaci oferowania najemcom d艂ugoterminowych um贸w.

Masowa budowa mieszka艅 na wynajem nie uda si臋 bez udzia艂u zagranicznych inwestor贸w. Na rodzimym rynku wci膮偶 niewielu jest graczy gotowych na d艂ugie lata zamrozi膰 naprawd臋 du偶y kapita艂, niezb臋dny przy tego typu przedsi臋wzi臋ciach. Za przyn臋t臋 dobrze pos艂u偶y艂yby nie tylko lepsze regulacje, ale r贸wnie偶 dzia艂ania pilota偶owe, kt贸re dostarczy艂yby dowod贸w, 偶e w Polsce da si臋 z sukcesem zarabia膰 na wielkoskalowym wynajmie. Rol臋 pioniera mog艂oby wzi膮膰 na siebie pa艅stwo, co zreszt膮 by艂o ide膮 przy艣wiecaj膮c膮 autorom zainicjowanego za poprzednich rz膮d贸w programu 鈥濵ieszkania na wynajem鈥. Jego autorzy otwarcie m贸wili o konieczno艣ci przecierania szlak贸w dla najmu instytucjonalnego w naszym kraju. Fakt dostrze偶enia tej potrzeby uzna膰 nale偶y za du偶膮 zalet臋 programu, cz臋艣ciowo rekompensuj膮c膮 mankamenty, kt贸re mu s艂usznie wytykano.

***

鈥濸a艅stwo, kt贸re buduje mieszkania鈥 鈥 tym has艂em partia Razem promowa艂a przed wyborami swoj膮 wizj臋 polityki mieszkaniowej. W wizji tej, zak艂adaj膮cej dziesi臋ciokrotne zwi臋kszenie 艣rodk贸w przeznaczonych na mieszkalnictwo w bud偶ecie centralnym, zupe艂nie zignorowano mo偶liwo艣膰 realizowania s艂usznych cel贸w politycznych nie tylko 鈥瀝臋kami pa艅stwa鈥, ale r贸wnie偶 poprzez si臋gni臋cie po zasoby prywatne. Zdobycie si臋 na pewn膮 doz臋 pragmatyzmu pozwoli艂oby rozwi膮za膰 problemy mieszkaniowe wielu obywateli i obywatelek bez wydawania a偶 tak ogromnych kwot z publicznych pieni臋dzy. Finansowa pomoc pa艅stwa mog艂aby koncentrowa膰 si臋 na zapewnieniu godnych warunk贸w mieszkaniowych dla ubo偶szych grup spo艂ecznych, czyli tam, gdzie z ca艂膮 pewno艣ci膮 mechanizmy rynkowe si臋 nie sprawdz膮. Rynek m贸g艂by natomiast dostarczy膰 mieszka艅 czynszowych dla os贸b o przeci臋tnych dochodach.

呕eby tak si臋 sta艂o, potrzebne s膮 jednak g艂臋bokie zmiany instytucjonalne obejmuj膮ce nie tylko kwestie prawne, ale r贸wnie偶 cierpliwe promowanie dobrych praktyk. Zadanie dla pa艅stwa nie polega wi臋c jedynie na budowaniu nowych mieszka艅, ale raczej na stworzeniu nad Wis艂膮 鈥瀔ultury wynajmu鈥, kt贸ra obejmie zar贸wno rynkowe, jak i nierynkowe rozwi膮zania.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij