Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Argenty┼äski dom z┼éy. ÔÇ×El ClanÔÇŁ Pablo Trapero

Akcja filmu zaczyna si─Ö w momencie ÔÇ×pocz─ůtku ko┼äcaÔÇŁ dyktatury. W miar─Ö rozwoju fabu┼éy w tle przemykaj─ů kolejne kluczowe momenty argenty┼äskiej transformacji. Argenty┼äczycy dobrze wiedz─ů, ┼╝e w tym okresie sami byli jak rodzina Arquimedesa Puccio; ┼╝e podczas dyktatury byli wsp├│┼éwinni jej zbrodni.


Mieszka┼äcy Argentyny dobrze znaj─ů histori─Ö rodziny Puccio. W po┼éowie lat 80. tamtejsze spo┼éecze┼ästwo dozna┼éo szoku, gdy okaza┼éo si─Ö, ┼╝e tradycyjna i z pozoru normalna rodzina ze sto┼éecznej dzielnicy San Isidoro kryje w sobie mroczn─ů tajemnic─Ö: porywaj─ůc dla okupu i morduj─ůc swoje ofiary. W ubieg┼éym roku przypomnia┼éy o rodzinie Puccio dwie produkcje: serial telewizyjny oraz film ÔÇ×El ClanÔÇŁ. Ten drugi pobi┼é rekordy popularno┼Ťci: w ci─ůgu pierwszych dw├│ch tygodni obejrza┼éo go a┼╝ p├│┼étora miliona widz├│w! Bo w tej historii, jak w ma┼éo kt├│rej, Argenty┼äczycy mog─ů przejrze─ç si─Ö jak w lustrze.
1.
W filmie Pablo Trapero obserwujemy Argentyn─Ö lat 1982ÔÇô1985, w okresie przej┼Ťcia od krwawej junty wojskowej (1976ÔÇô1983) ku chwiejnej demokracji. Zbrodnie dyktatury s─ů ju┼╝ za nami, ale wojskowi rozstaj─ů si─Ö z w┼éadz─ů powoli. Og├│lnonarodowy horror show, zwi─ůzany z u┼Ťwiadomieniem sobie skali i drastyczno┼Ťci tych zbrodni, dopiero czeka wi─Ökszo┼Ť─ç obywateli.
Zgodnie z raportem ÔÇ×Nigdy wi─ÖcejÔÇŁ (hiszp. Nunca m├ís), opublikowanym w 1984 roku przez Narodow─ů Komisj─Ö ds. Znikni─Öcia Os├│b (CONADEP) pod przewodnictwem pisarza Ernesto Sabato, w tak zwanej ÔÇ×brudnej wojnieÔÇŁ wymierzonej przez wojskow─ů junt─Ö przeciwko lewicowym ÔÇ×wywrotowcomÔÇŁ mog┼éo zgin─ů─ç nawet trzydzie┼Ťci tysi─Öcy os├│b. W wi─Ökszo┼Ťci student├│w, dziennikarzy, prawnik├│w, licealist├│w, a tak┼╝e tych, kt├│rych nazwiska jedynie znalaz┼éy si─Ö w notesach telefonicznych innych podejrzanych. Ofiarami byli g┼é├│wnie ludzie m┼éodzi w wieku od 15 do 35 lat. Do┼Ťwiadczali porwa┼ä i drastycznych tortur. Byli przez d┼éugi czas przetrzymywani w nieludzkich warunkach. A na koniec zabijano ich i pozbywano si─Ö cia┼é: poprzez spalenie, zakopanie w zbiorowych grobach lub zrzucenie do oceanu. St─ůd okre┼Ťlenie desaparecidos, czyli ÔÇ×znikni─ÖciÔÇŁ.
Arquimedes Puccio by┼é w latach dyktatury cz┼éonkiem nies┼éawnego Batalionu 601, czyli jednostki specjalnej argenty┼äskich s┼éu┼╝b wojskowych, kt├│ra aktywnie uczestniczy┼éa w ÔÇ×brudnej wojnieÔÇŁ oraz w mi─Ödzynarodowej ÔÇ×Operacji KondorÔÇŁ, wymierzonej przeciwko lewicowym wywrotowcom w Ameryce ┼üaci┼äskiej. Mo┼╝na jedynie domy┼Ťla─ç si─Ö, ┼╝e porwania i morderstwa stanowi┼éy dla niego chleb powszedni, staj─ůc si─Ö w okresie demokratycznej transformacji oczywistym sposobem na przetrwanie i przed┼éu┼╝eniem ÔÇ×normalnej pracyÔÇŁ z wcze┼Ťniejszych lat. Zreszt─ů byli te┼╝ inni agenci, kt├│rzy post─ůpili podobnie jak on.
Akcja filmu zaczyna si─Ö w momencie ÔÇ×pocz─ůtku ko┼äcaÔÇŁ dyktatury; gdy Argentyna kapituluje w wojnie o Falklandy, kt├│r─ů wcze┼Ťniej sama wypowiedzia┼éa Wielkiej Brytanii. To zwiastun ÔÇ×przej┼ŤciowychÔÇŁ (jak mu si─Ö wydaje) problem├│w Arquimedesa z prac─ů. Jako┼Ť sobie radzi, korzystaj─ůc z protekcji dawnych towarzyszy, kt├│rym udaje si─Ö zachowa─ç wp┼éywy. W miar─Ö rozwoju fabu┼éy w tle przemykaj─ů jeszcze inne kluczowe momenty argenty┼äskiej transformacji: wyb├│r Raula Alfonsina na prezydenta w 1983 roku; jego deklaracja o tym, ┼╝e ÔÇ×nigdy wi─ÖcejÔÇŁ nie dojdzie do powt├│rzenia zbrodni, kt├│rych dopu┼Ťcili si─Ö wojskowi; a tak┼╝e informacje o szalej─ůcym w kraju chaosie gospodarczym.
Znamienne s─ů s┼éowa, kt├│re Arquimedes kieruje do aresztowanego kolegi: ÔÇ×To wszystko nie mo┼╝e trwa─ç d┼éu┼╝ej jak dwa lata; potem zacznie si─Ö nowy cyklÔÇŁ. Od 1930 roku Argentyna nie do┼Ťwiadczy┼éa bowiem demokracji z prawdziwego zdarzenia. Nie by┼éo wielu powod├│w, by s─ůdzi─ç, ┼╝e tym razem system demokratyczny si─Ö zakorzeni. Wojsko pozostawa┼éo silne, a prezydent Alfonsin ÔÇô rz─ůdz─ůc z przystawionym do skroni pistoletem ÔÇô musia┼é i┼Ť─ç na daleko id─ůce kompromisy. To by┼é czas anomii; upadania i rozsypywania si─Ö w py┼é tradycyjnych, patriarchalnych warto┼Ťci, dotychczas forsowanych przez wojsko do sp├│┼éki z Ko┼Ťcio┼éem; i powolnej budowy nowego, demokratycznego spo┼éecze┼ästwa na tamtych zgliszczach.
2.
Argenty┼äczycy dobrze wiedz─ů, ┼╝e w tym okresie sami byli jak rodzina Arquimedesa Puccio; ┼╝e podczas dyktatury byli wsp├│┼éwinni jej zbrodni: poprzez bierne przygl─ůdanie si─Ö i udawanie, ┼╝e nic si─Ö nie dzieje, cho─çby si─Ö dzia┼éo pod ich nosami. M├│wili sobie: ÔÇ×Widocznie co┼Ť na niego (na ni─ů) mieliÔÇŁ. Por algo ser├í. Albo: ÔÇ×Lepiej si─Ö nie wtr─ůca─ç, lepiej si─Ö nie zastanawia─çÔÇŁ.
Trudno by┼éo nie dostrzec istnienia trzystu czterdziestu o┼Ťrodk├│w przetrzymywania wi─Ö┼║ni├│w, kt├│re dzia┼éa┼éy w kraju w okresie dyktatury, cz─Östo w samych centrach miast. Jedno z najkrwawszych, usytuowane w szkole wojskowej ESMA, oddalone by┼éo ledwie par─Ö kilometr├│w od stadionu River Plate, gdzie rozgrywano mecze mundialu 1978 roku. Przetrzymywani s┼éyszeli rozentuzjazmowanych rodak├│w, kt├│rzy w atmosferze trwaj─ůcego karnawa┼éu nie pami─Ötali o represjach. Jest te┼╝ taki obrazek: fina┼é mundialu, Argentyna gra z Holandi─ů. Kibice oklaskuj─ů stadionowego wodzireja, kt├│ry ┼╝artuje, ┼╝e Argenty┼äczycy s─ů ÔÇ×prawi i ludzcyÔÇŁ (hiszp. derechos y humanos), podczas gdy kilka przecznic dalej inni obywatele stoj─ů w d┼éugiej kolejce, aby donie┼Ť─ç Mi─Ödzyameryka┼äskiej Komisji Praw Cz┼éowieka o zbrodniach pope┼énionych przez urz─Öduj─ůc─ů junt─Ö. Cztery lata p├│┼║niej trac─ůcy grunt pod nogami wojskowi zafundowali Argenty┼äczykom jeszcze jedne ÔÇ×igrzyskaÔÇŁ: wojn─Ö o Falklandy. I gdyby jej nie przegrali, pewnie rz─ůdziliby znacznie d┼éu┼╝ej, a o ofiarach dyktatury dalej by┼éoby cicho.
A przecie┼╝ ÔÇô tu kolejna analogia do klanu Puccio ÔÇô wszystkie te zbrodnie dokona┼éy si─Ö niejako w gronie bliskich czy wr─Öcz w rodzinie. Nie w ┼╝adnej wojnie mi─Ödzypa┼ästwowej, ale w wyniku ÔÇ×oczyszczaniaÔÇŁ spo┼éecze┼ästwa z niepo┼╝─ůdanych obywateli przez ich w┼éasny rz─ůd; w ramach czego┼Ť, co w┼éadze oficjalnie nazwa┼éy ÔÇ×Procesem Reorganizacji NarodowejÔÇŁ. Celem ÔÇ×procesuÔÇŁ by┼éo wyeliminowanie wszelkich form aktywizmu, protestu spo┼éecznego, wyra┼╝ania krytycznej my┼Ťli. Wojskowa junta oddzia┼éywa┼éa zatem na obywateli tak samo, jak ojciec Arquimedes Puccio na swoich syn├│w: poprzez zastraszenie po┼é─ůczone z szanta┼╝em emocjonalnym i gratyfikacjami finansowymi. Ci, kt├│rzy nie wytrzymywali presji, uciekali za granic─Ö; tak samo, jak czyni w┬áfilmie najm┼éodszy syn Arquimedesa. Inni dawali si─Ö umoczy─ç, zastraszy─ç, zdominowa─ç; podporz─ůdkowywali si─Ö.
3.
Jak dot─ůd tylko jeden argenty┼äski film otrzyma┼é Oskara dla produkcji obcoj─Özycznej. To ÔÇ×Wersja oficjalnaÔÇŁ (hiszp. Historia oficial) Luisy Penzo, nakr─Öcona w 1985 roku, czyli w okresie przechodzenia Argentyny od dyktatury ku demokracji ÔÇô┬átym samym, w kt├│rym toczy si─Ö akcja ÔÇ×El ClanÔÇŁ.
ÔÇ×Wersja oficjalnaÔÇŁ to opowie┼Ť─ç o Alicii, nauczycielce historii, ┼╝onie biznesmena prowadz─ůcego interesy z wojskiem, kt├│ra dopiero po upadku dyktatury orientuje si─Ö, ┼╝e ich adoptowana dziewczynka by┼éa w rzeczywisto┼Ťci odebrana ÔÇ×znikni─ÖtymÔÇŁ. Dopytuje o prawd─Ö swojego m─Ö┼╝a, ale s┼éyszy od niego jedynie ÔÇ×Przesta┼ä si─Ö zastanawia─ç!ÔÇŁ. Wstrz─ůsaj─ůca jest scena, w kt├│rej Alicia spowiada si─Ö ze swojego odkrycia ksi─Ödzu, a ten okazuje si─Ö o wszystkim wiedzie─ç i zbywa j─ů s┼éowami: ÔÇ×B├│g Tobie odpuszcza wszystkie grzechy, a teraz id┼║ w pokojuÔÇŁ. Osamotniona Alicja odpowiada, ┼╝e nie chce rozgrzeszenia, tylko prawdy.
To dwa skrajnie odmienne filmy. ÔÇ×Wersja oficjalnaÔÇŁ jest delikatnie tkanym dramatem, pe┼énym niedopowiedze┼ä i sk┼éaniaj─ůcym do zachowania powagi. Dla odmiany ÔÇ×El ClanÔÇŁ jest utrzymany w klimacie rockÔÇÖnÔÇÖrollowym, jakby by┼é histori─ů o dorastaniu, a nie o zabijaniu. Porwania i zab├│jstwa mieszaj─ů si─Ö w jedno z seksem, sportem, surfingiem i m┼éodzie┼äczymi marzeniami. Jakby by┼éy zwyczajnym┬áelementem normalnego ┼╝ycia. A na serio robi si─Ö dopiero pod koniec, zreszt─ů te┼╝ niezupe┼énie.
A jednak oba filmy m├│wi─ů o tym samym: o poczuciu winy Argenty┼äczyk├│w za to, ┼╝e nie dostrzegali zbrodni, kt├│re dzia┼éy si─Ö obok nich, w ich domu, przed ich oczami. Ze strachu, wygody, ┼Ťlepego szacunku dla autorytetu, braku wyobra┼║ni. Z t─ů traum─ů Argenty┼äczycy radz─ů sobie powoli. Dopiero w ostatniej dekadzie na dobre ruszy┼éy procesy zbrodniarzy z okresu dyktatury. Co i rusz wychodz─ů te┼╝ na jaw nowe przypadki os├│b, kt├│re odkry┼éy, ┼╝e ich genetycznymi rodzicami byli desaparecidos, a ich dotychczasowi ÔÇ×rodziceÔÇŁ nierzadko mieli krew na r─Ökach. Daleko jeszcze do zabli┼║nienia ran. Ale by─ç mo┼╝e pami─Ö─ç t─Ö ┼éatwiej dzisiaj przywo┼éa─ç grotesk─ů i alegori─ů (jak to czyni─ů autorzy ÔÇ×El ClanÔÇŁ) ni┼╝ powag─ů i dramatem ÔÇô bo tym Argenty┼äczycy s─ů ju┼╝ zm─Öczeni.
4.
Zastanawiam si─Ö, czy istnieje polski odpowiednik tej traumy? Je┼Ťli ju┼╝, to nie znajdziemy go w stanie wojennym ani w czasach transformacji. Pr─Ödzej w okresie ÔÇ×prze┼Ťnionej rewolucjiÔÇŁ ÔÇô jak okre┼Ťla Andrzej Leder czas II wojny ┼Ťwiatowej i pierwszych lat po niej. To tam tkwi nasza, polska ÔÇ×trudna genealogiaÔÇŁ, analogiczna ÔÇô przy zachowaniu odpowiednich proporcji ÔÇô wzgl─Ödem tej argenty┼äskiej. Zdaniem Ledera powinni┼Ťmy uzna─ç, ┼╝e prawie wszyscy jeste┼Ťmy dzie─çmi owej nieszcz─Ösnej rewolucji. A to oznacza ÔÇ×u┼Ťwiadomienie sobie, ┼╝e to nasi ojcowie czy dziadowie brali, wchodzili, przymykali oczy, ba, zabijali, donosili, zdradzaliÔÇŁ.
I jeszcze jedno podobie┼ästwo. Leder twierdzi, ┼╝e ÔÇ×to wszystko jest konieczne, by obudzi─ç si─Ö ze snu, w kt├│rym najwi─Öksza historyczna transformacja polskiego spo┼éecze┼ästwa jawi si─Ö jako koszmar ÔÇô przera┼╝aj─ůcy, syc─ůcy skryte pragnienia, prze┼╝yty bez ┼Ťwiadomo┼ŤciÔÇŁ. Na histori─Ö przedstawion─ů w filmie ÔÇ×El ClanÔÇŁ warto spojrze─ç jak na taki w┼éa┼Ťnie absurdalny koszmar przemieszany z marzeniem, ┼Ťniony przez m┼éodego Alejandro (syna Arquimedesa Puccio), kt├│ry budzi si─Ö dopiero w chwili aresztowania, gdy ju┼╝ na wszystko jest za p├│┼║no. A na koniec pr├│buje jeszcze raz obudzi─ç si─Ö z tej koszmarnej rzeczywisto┼Ťci.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś