Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

Zrozumie─ç bezdomno┼Ť─ç

Przedstawiamy fragmenty grudniowej debaty ÔÇ×KontaktuÔÇŁ zatytu┼éowanej ÔÇ×Zrozumie─ç bezdomno┼Ť─çÔÇŁ. W debacie udzia┼é wzi─Ö┼éy: Magdalena Wolnik, dr Katarzyna G├│rniak oraz Julia Wygna┼äska. Spotkanie odby┼éo si─Ö w nowej siedzibie Pracowni Du┼╝y Pok├│j. Poprowadzi┼é je redaktor naczelny ÔÇ×KontaktuÔÇŁ, Misza Tomaszewski.

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz

Ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


Spr├│bujmy na pocz─ůtku ustali─ç fakty ÔÇô┬áilu jest bezdomnych w Warszawie?
Julia Wygna┼äska: Nie jest ┼éatwo udzieli─ç precyzyjnej odpowiedzi na to pytanie, gdy┼╝ brakuje szczeg├│┼éowych informacji. Mo┼╝emy szacowa─ç liczb─Ö os├│b bezdomnych na podstawie danych zbieranych przez miasto sto┼éeczne Warszawa, kt├│re finansuje pomoc dla os├│b bezdomnych i publikuje liczb─Ö zaj─Ötych miejsc w plac├│wkach prowadzonych przez r├│┼╝ne organizacje na zlecenie miasta. Miejsc prawie zawsze zaj─Ötych jest oko┼éo 1700. Dodatkowo raz na dwa lata prowadzi si─Ö badania w terenie, w 2013 roku stra┼╝nicy miejscy doliczyli si─Ö 438 os├│b bezdomnych w przestrzeni publicznej, co daje ┼é─ůcznie nieco ponad 2100 os├│b.
Czy te liczby daj─ů wiarygodny obraz sytuacji?
Julia Wygna┼äska:┬áPrawdopodobnie nie. Trudno┼Ť─ç polega mi─Ödzy innymi na tym, ┼╝e istnieje pewna grupa ludzi bezdomnych, kt├│rzy prawie nigdy albo bardzo rzadko trafiaj─ů do schronisk. Staraj─ů si─Ö radzi─ç sobie inaczej ÔÇô┬ánocuj─ů u znajomych, u dalszej rodziny, wracaj─ů do domu, chwilowo wynajmuj─ů. W obliczeniach dla danego punktu w czasie te osoby nie zostaj─ů uwzgl─Ödnione.
Dla por├│wnania podam dane z badania, kt├│re zrobili┼Ťmy ze ÔÇ×Stoczni─ůÔÇŁ w 2010 roku, agreguj─ůc informacje o wszystkich klientach plac├│wek w jednej tylko dzielnicy ÔÇô┬ána Woli. Te plac├│wki zapewniaj─ů oko┼éo jednej trzeciej miejsc dla bezdomnych w ca┼éej Warszawie. Zestawiaj─ůc te dane w spos├│b, kt├│ry pozwoli┼é nam wyeliminowa─ç podw├│jne liczenie (czyli tak─ů sytuacj─Ö, w kt├│rej jedna osoba przez to, ┼╝e jest w jednej plac├│wce, a potem w drugiej, jest liczona dwa razy), wiemy, ┼╝e w ci─ůgu trzech lat przez plac├│wki w tej tylko jednej dzielnicy przewin─Ö┼éo si─Ö ponad 4000 os├│b. To jest zupe┼énie inna miara, kt├│ra pokazuje skal─Ö problemu w czasie, pozwala uzyska─ç informacj─Ö, ile os├│b do┼Ťwiadcza bezdomno┼Ťci w jakim┼Ť okresie, obejmuj─ůc r├│wnie┼╝ tych, kt├│rzy bardzo rzadko trafiaj─ů do plac├│wek. Widzimy wi─Öc wyra┼║nie, ┼╝e skala problemu jest du┼╝o wi─Öksza ni┼╝ wynika z oficjalnych statystyk.
Inna trudno┼Ť─ç z podaniem dok┼éadnych liczb to, jak s─ůdz─Ö, kwestia definicji ÔÇô┬ákogo w┼éa┼Ťciwie nale┼╝y uzna─ç za osob─Ö bezdomn─ů?
Katarzyna G├│rniak: Staram si─Ö bardzo promowa─ç podej┼Ťcie, w ┼Ťwietle kt├│rego bezdomno┼Ť─ç to nie jest cecha osoby. Nie u┼╝ywam definicji osoby bezdomnej, staram si─Ö m├│wi─ç o do┼Ťwiadczeniu bezdomno┼Ťci. Przydatna jest tu europejska typologia bezdomno┼Ťci i wykluczenia mieszkaniowego, kt├│ra pokazuje trzyna┼Ťcie r├│┼╝nych sytuacji mieszkaniowych ÔÇô┬áod przebywania na ulicy, w pustostanie, w parku, na klatce, przez bycie w schronisku, uczestnictwo w programie mieszka┼ä wspieranych, po mieszkanie w lokalu substandardowym ÔÇô┬áw bezpo┼Ťrednim zagro┼╝eniu bezdomno┼Ťci─ů. Je┼╝eli dana osoba znajduje si─Ö w jednej z tych sytuacji, nale┼╝y uzna─ç, ┼╝e do┼Ťwiadcza bezdomno┼Ťci.
Zagraniczne badania pokazuj─ů, ┼╝e bardzo ma┼éo jest os├│b, kt├│re s─ů bezdomne ca┼éy czas. Wi─Ökszo┼Ť─ç ludzi bezdomnych do┼Ťwiadcza tylko jednego epizodu bezdomno┼Ťci ÔÇô┬áraz w ┼╝yciu trafiaj─ů do schroniska i potem ju┼╝ w nim nigdy nie s─ů. Tak┼╝e to nie jest cecha osoby.
Przed wyborami samorz─ůdowymi mieli┼Ťmy okazj─Ö dowiedzie─ç si─Ö od Hanny Gronkiewicz-Waltz z kwestionariusza, kt├│ry przygotowa┼éo stowarzyszenie ÔÇ×61ÔÇŁ dla kandydat├│w w wyborach samorz─ůdowych, ┼╝e problem bezdomno┼Ťci w Warszawie w┼éa┼Ťciwie zosta┼é rozwi─ůzany. Zostawmy na chwil─Ö Warszaw─Ö ÔÇô┬áczy ÔÇ×rozwi─ůzanie problemu bezdomno┼ŤciÔÇŁ jest cho─çby teoretycznie do wyobra┼╝enia?
Magdalena Wolnik: To sformu┼éowanie wydaje mi si─Ö niefortunne ÔÇô┬áco to w og├│le znaczy rozwi─ůzanie problemu bezdomno┼Ťci w skali miasta? To jest w zasadzie utopia. Nie znam takiego miasta, o kt├│rym mo┼╝na by┼éoby powiedzie─ç, ┼╝e problem bezdomno┼Ťci zosta┼é w nim rozwi─ůzany. Z drugiej strony niebezpieczne jest takie przekonanie, ┼╝e wszystko b─Ödzie mo┼╝na rozwi─ůza─ç systemowo. Oczywi┼Ťcie pa┼ästwo i samorz─ůdy s─ů do tego powo┼éane, ale wydaje mi si─Ö, ┼╝e czasami zbyt szybko wyzbywamy si─Ö w┼éasnej odpowiedzialno┼Ťci. Mam tu na my┼Ťli dzia┼éalno┼Ť─ç trzeciego sektora, ale te┼╝ zwyk┼é─ů ludzk─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç na ludzi, kt├│rzy znajduj─ů na ulicy. Cz─Östo spotykamy si─Ö z tak─ů postaw─ů w┼Ťr├│d m┼éodych ludzi: ÔÇ×No przecie┼╝ to jest obowi─ůzek pa┼ästwa albo miasta zaopiekowa─ç si─Ö tymi lud┼║mi, wi─Öc my w┼éa┼Ťciwie nie powinni┼Ťmy nic robi─ç, bo tylko mo┼╝emy przeszkodzi─çÔÇŁ. I to jest takie ┼éatwe spychanie odpowiedzialno┼Ťci tam, gdzie niestety nie do ko┼äca jeszcze udaje si─Ö wszystko rozwi─ůza─ç. Istnieje takie stereotypowe my┼Ťlenie, ┼╝e jest do┼Ť─ç o┼Ťrodk├│w w mie┼Ťcie, do kt├│rych bezdomni mog─ů trafia─ç tylko po prostu nie chc─ů, bo nie chc─ů przesta─ç pi─ç, bo chc─ů by─ç wolni, bo wybieraj─ů taki spos├│b ┼╝ycia. I to nas troch─Ö usprawiedliwia z braku reakcji na ludzi, kt├│rych spotykamy.
Julia Wygna┼äska:┬áInteresuj─ůcy jest przyk┼éad Dublina, gdzie jest bardzo rozwini─Öty system nie tylko schronisk, ale r├│wnie┼╝ mieszka┼ä treningowych, wspieranych, do kt├│rych ludzie trafiaj─ů nawet bezpo┼Ťrednio z ulicy. Ostatnio policzono, ┼╝e jest oko┼éo 150 os├│b, kt├│re od d┼éu┼╝szego czasu kursuj─ů mi─Ödzy ulic─ů, schroniskiem a wynajmowaniem i stworzono specjalnie dla nich program, w wyniku kt├│rego wszyscy maj─ů trafi─ç do mieszka┼ä i w tych mieszkaniach zosta─ç obj─Öci profesjonalnym wsparciem.
Udało się?
Julia Wygna┼äska:┬áMo┼╝na powiedzie─ç, ┼╝e w tym momencie miasto Dublin podj─Ö┼éo pr├│b─Ö ca┼ékowitego rozwi─ůzania problemu bezdomno┼Ťci. Jest to polityka oparta o zasady programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ. W niekt├│rych innych miastach programy oparte o pomys┼é ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ maj─ů skuteczno┼Ť─ç na poziomie 80 procent utrzymanych mieszka┼ä. Oznacza to, ┼╝e po dw├│ch latach udzia┼éu w programie klienci (okre┼Ťlenie stowane przez Sama Tsemberisa, tw├│rc─Ö programu) ÔÇ×zaskakuj─ůÔÇŁ i utrzymuj─ů mieszkania samodzielnie. I m├│wimy tutaj o osobach chronicznie bezdomnych, i kt├│rych chronicznej bezdomno┼Ťci cz─Östo towarzysz─ů zaburzenia psychiczne albo wr─Öcz podw├│jna diagnoza, czyli zaburzenia psychiczne i uzale┼╝nienia, cz─Östo g┼é─Öbokie uzale┼╝nienia. Tak┼╝e my┼Ťl─Ö, ┼╝e mo┼╝na znale┼║─ç miasta, w kt├│rych mo┼╝na uzna─ç, ┼╝e problem rozwi─ůzano albo podj─Öto pr├│b─Ö ca┼ékowitego rozwi─ůzania.
Rozwi─ůzywanie problemu bezdomno┼Ťci nie powinno opiera─ç si─Ö o zas┼éugiwanie b─ůd┼║ niezas┼éugiwanie, tylko o dobr─ů diagnoz─Ö sytuacji i dostosowanie wsparcia do tej sytuacji, ┼╝eby ono przynios┼éo po┼╝─ůdany efekt. Sam Tsemberis swoje programy wychodzenia z bezdomno┼Ťci adresuje do os├│b uznawanych za najtrudniejsze przypadki, wcale nie do tych, kt├│rzy na pomoc ÔÇ×zas┼éuguj─ůÔÇŁ.
Szukacie argument├│w za wprowadzeniem w Polsce programu ÔÇ×Najpierw mieszkanieÔÇŁ, kt├│re przemawia┼éyby do opinii publicznej. Co uda┼éo si─Ö w tej kwestii osi─ůgn─ů─ç?
Julia Wygna┼äska:┬áPrzede wszystkim patrzymy w kategoriach skuteczno┼Ťci pomocy, r├│wnie┼╝ skuteczno┼Ťci w sensie efektywno┼Ťci kosztowej. Staramy si─Ö zebra─ç argumenty finansowe, bo jakby dok┼éadnie policzy─ç koszta, to okazuje si─Ö, ┼╝e obecno┼Ť─ç ludzi chronicznie bezdomnych z towarzysz─ůcymi zaburzeniami psychicznymi i uzale┼╝nieniem tak naprawd─Ö du┼╝o wi─Öcej kosztuje ni┼╝ mieszkania i realizacja programu wsparcia. Jak to mo┼╝liwe? We┼║my przyk┼éad cz┼éowieka, kt├│ry jest bezdomny i uzale┼╝niony od alkoholu. Najpierw przebywa w noclegowni, co generuje koszty. Potem zostaje wyrzucony za nietrze┼║wo┼Ť─ç. Z ulicy jest notorycznie zawo┼╝ony na izb─Ö wytrze┼║wie┼ä. Koszta to transport stra┼╝y miejskiej i izba. Za izb─Ö zazwyczaj nie p┼éaci, w zwi─ůzku z tym sprawa trafia do s─ůdu, ┼╝eby s─ůd si─Ö zebra┼é to te┼╝ kosztuje. Potem s─ůd wzywa komornika, ┼╝eby wyegzekwowa┼é t─Ö op┼éat─Ö ÔÇô┬ákolejny koszt. Ta op┼éata nigdy ostatecznie nie przychodzi. Osoby znajduj─ůce si─Ö na ulicy nie chodz─ů regularnie do lekarza pierwszego kontaktu, jak maj─ů gor─ůczk─Ö, tylko trafiaj─ů na SOR z zapaleniem p┼éuc albo gru┼║lic─ů. To s─ů ludzie, kt├│rzy regularnie przez to, ┼╝e nie p┼éac─ů, trafiaj─ů do areszt├│w ┼Ťledczych i do wi─Özie┼ä. Okazuje si─Ö, ┼╝e wynaj─Öcie mieszkania, umieszczenie cz┼éowieka w tym mieszkaniu i otoczenie go bardzo profesjonalnym wsparciem pracownika socjalnego, psychiatry, terapeuty uzale┼╝nie┼ä, kogo┼Ť, kto si─Ö zajmuje sprawami mieszkaniowymi, doradc─ů zawodowym i tak dalej wygeneruje ni┼╝sze koszty ni┼╝ ┼╝ycie na ulicy. Co wi─Öcej: daje nadziej─Ö na usamodzielnienie. To oczywi┼Ťcie nie jest rozwi─ůzanie tanie, ale wygl─ůda na to, ┼╝e jest ta┼äsze ni┼╝ alternatywa.
Wr├│─çmy na nasze podw├│rko. Jakie s─ů perspektywy przed bezdomnym w Warszawie?
Julia Wygna┼äska:┬áW mie┼Ťcie funkcjonuj─ů trzy rodzaje plac├│wek dla os├│b bezdomnych ÔÇô mamy noclegownie, w kt├│rych mo┼╝na by─ç w nocy, w ci─ůgu dnia trzeba je opu┼Ťci─ç. W Warszawie s─ů dwie takie noclegownie, ┼é─ůcznie oferuj─ůce kilkaset miejsc, z czego zazwyczaj nie wszystkie s─ů zaj─Öte. Innym rodzajem plac├│wki s─ů schroniska, w kt├│rych mo┼╝na by─ç ca┼é─ů dob─Ö przez d┼éu┼╝szy okres. W schroniskach ju┼╝ od jakiego┼Ť czasu[1] nie ma miejsc. Odnotowujemy obecnie od 10 do 30 dziennie odm├│w. Gdy kto┼Ť z mieszka┼äc├│w schroniska zapije i jest wyrzucany za nieprzestrzeganie regulaminu, to miejsce si─Ö zwalnia, ale natychmiast o 7 rano ju┼╝ jest kolejka i miejsce jest zajmowane. Trzeci rodzaj us┼éugi to tak zwane mieszkania wspierane, treningowe. 30 takich mieszka┼ä jest w Caritasie na ┼╗ytniej, opr├│cz tego sze┼Ťcioma mieszkaniami z miejscami dla oko┼éo 30 os├│b dysponuje Kamilia┼äska Misja Pomocy Spo┼éecznej. Mieszkania Misji s─ů wynajmowane od prywatnych w┼éa┼Ťcicieli i podnajmowane jej klientom. Mieszka┼ä jest bardzo niewiele w proporcji do schronisk.
Wracaj─ůc do s┼é├│w pani prezydent, problem jest rozwi─ůzany teoretycznie na poziomie bezpo┼Ťredniej interwencji kryzysowej, zapewnienia infrastruktury, kt├│ra chroni ludzi dotkni─Ötych bezdomno┼Ťci─ů przed zamarzni─Öciem. Problem jest zdaniem miasta rozwi─ůzany, bo urz─Ödnicy mog─ů pokaza─ç, ┼╝e w noclegowniach zawsze zostaj─ů wolne miejsca. Natomiast je┼╝eli m├│wimy o rozwi─ůzaniu bardziej trwa┼éym, to absolutnie nie jest to zrobione w mie┼Ťcie. System pomocy dla bezdomnych administrowany przez miasto sto┼éeczne Warszawa jest raczej ┼Ťredniowieczny ni┼╝ na miar─Ö cywilizowanej, europejskiej stolicy. Do takiego wniosku prowadzi mnie znajomo┼Ť─ç system├│w walki z bezdomno┼Ťci─ů w innych miastach europejskich. Mam tu na my┼Ťli nie tylko przyk┼éady z ÔÇ×bogatego ZachoduÔÇŁ, gdy┼╝ nawet w Budapeszcie (gdzie co prawda pojawiaj─ů si─Ö inne problemy,┬ázwi─ůzane z kryminalizacj─ů bezdomno┼Ťci w przestrzeni publicznej) funkcjonuj─ů bardziej zaawansowane programy mieszkaniowe. Tak┼╝e nawet na tym tle jeste┼Ťmy w ┼Ťredniowieczu.
Dost─Öpno┼Ť─ç miejsc w noclegowniach to tylko poz├│r opanowania sytuacji?
Magdalena Wolnik:┬áDla wielu os├│b noclegownie to miejsca, kt├│rych z wielu wzgl─Öd├│w b─Öd─ů za wszelk─ů cen─Ö unika─ç. Ogromnym problemem jest higiena. Niezwykle trudno jest utrzyma─ç czysto┼Ť─ç w miejscu, kt├│re co noc przyjmuje kilkaset os├│b. Pluskwy, wszy s─ů nie do unikni─Öcia. Ludzie si─Ö boj─ů, ┼╝e jedna doba w noclegowni oznacza konieczno┼Ť─ç wymiany wszystkich ciuch├│w i ca┼éego swojego dobytku. Pawe┼é Aksamit, autor akcji ÔÇ×Projekt bezdomnyÔÇŁ, kt├│ry z ukryt─ů kamer─ů przez dwa tygodnie udawa┼é osob─Ö bezdomn─ů i w ukryciu korzysta┼é z pomocy plac├│wek, ju┼╝ po jednej nocy w noclegowni przyszed┼é do Misji z ranami na nogach, kt├│re trzeba by┼éo oczyszcza─ç, z jakim┼Ť ┼Ťwi─ůdem.
Dla wielu ludzi miejsca tak du┼╝e jak noclegownie, gdzie jednocze┼Ťnie nocuje trzysta os├│b, s─ů po prostu nie do wytrzymania. Znalezienie si─Ö tam jest traumatycznym do┼Ťwiadczeniem na przyk┼éad dla wielu os├│b starszych, absolutnie niepij─ůcych i nieagresywnych albo dla os├│b, kt├│re maj─ů zaburzenia psychiczne. Oni po prostu do noclegowni nie p├│jd─ů. Nie znam ani jednej osoby w sytuacji bezdomno┼Ťci, nawet na ulicy, kt├│ra m├│wi┼éaby o noclegowniach inaczej ni┼╝ ┼║le. Paradoksalnie wiele os├│b czuje si─Ö godniej ┼Ťpi─ůc na klatce czy je┼╝d┼╝─ůc przez ca┼é─ů noc autobusem, ni┼╝ id─ůc do noclegowni.
***
Jak to si─Ö dzieje, ┼╝e cz┼éowiek staje si─Ö bezdomny?
Katarzyna G├│rniak:┬áMo┼╝emy zacz─ů─ç od oficjalnych, ministerialnych bada┼ä, cho─ç ich metodologia pozostawia wiele do ┼╝yczenia. W badaniu sprzed roku najwi─Öcej os├│b podawa┼éo jako przyczyn─Ö eksmisj─Ö i wymeldowanie, druga przyczyna to by┼é konflikt rodzinny, trzecia ÔÇô┬áuzale┼╝nienie, czwarta ÔÇô┬ábezrobocie, brak pracy, pi─ůta ÔÇô z┼éy stan zdrowia, niepe┼énosprawno┼Ť─ç, a reszta to by┼éy pod wzgl─Ödem statystycznym drobnostki. Te przyczyny s─ů oczywi┼Ťcie wzajemnie powi─ůzane. Je┼Ťli kto┼Ť wymienia zad┼éu┼╝enie, to ono mo┼╝e wynika─ç z bezrobocia lub uzale┼╝nienia. Je┼Ťli podawana by┼éa eksmisja, wymeldowanie, to mog┼éa ona wynika─ç przede wszystkim z zad┼éu┼╝enia i tak dalej…
Do tego typu statystyk bezpieczniej jednak odnosi─ç si─Ö z dystansem. Wydaje mi si─Ö, ┼╝e trudno jest poda─ç jedn─ů przyczyn─Ö dla danej osoby albo powiedzie─ç, ┼╝e statystycznie istnieje konkretna, najcz─Östsza przyczyna wpadni─Öcia w bezdomno┼Ť─ç. To jest raczej pewien kompleks sytuacji, kontekst├│w, okoliczno┼Ťci, kt├│re prowadz─ů do tej ostatecznej sytuacji, czyli braku mieszkania. I to posiadanie braku mieszkania te┼╝ jest roz┼éo┼╝one w czasie ÔÇô┬ás─ů r├│┼╝ne stopnie bezdomno┼Ťci. To jest proces, s─ů jego pewne fazy. Nieraz trudno ustali─ç, co jest przyczyn─ů, a co skutkiem. Nigdy nie uda┼éo mi si─Ö na przyk┼éad dotrze─ç do przekonuj─ůcych bada┼ä, kt├│re m├│wi┼éyby o tym, na ile faktycznie uzale┼╝nienie jest przyczyn─ů bezdomno┼Ťci, a na ile jest czym┼Ť wt├│rnym, co si─Ö pojawia w sytuacji bezdomno┼Ťci.
Julia Wygna┼äska:┬áPatrz─ůc na dost─Öpne badania, wygl─ůda na to, ┼╝e w por├│wnaniu do wielu innych kraj├│w w Polsce bezdomno┼Ť─ç jest w du┼╝ym stopniu generowana przez ub├│stwo. W Warszawie jest bardzo du┼╝o ludzi bezdomnych, kt├│rzy maj─ůc znikome mo┼╝liwo┼Ťci prowadzenia godnego ┼╝ycia, rozwijania si─Ö, pracy w miejscowo┼Ťciach, w kt├│rych si─Ö urodzili, przyje┼╝d┼╝aj─ů do du┼╝ego miasta, ┼╝eby tutaj swoj─ů sytuacj─Ö poprawi─ç. W przypadku niekt├│rych z nich okazuje si─Ö, ┼╝e jest to niemo┼╝liwe i oni trafiaj─ů na ulic─Ö. Gdyby mieli prac─Ö, dost─Öp do osi─ůgalnych finansowo mieszka┼ä, toby na ulicy prawdopodobnie nie byli i to chyba jest g┼é├│wna grupa w┼Ťr├│d ludzi bezdomnych w Polsce. Dla por├│wnania w Szwecji czy Finlandii zdecydowana wi─Ökszo┼Ť─ç os├│b korzystaj─ůcych z pomocy z tytu┼éu bezdomno┼Ťci to s─ů ludzie uzale┼╝nieni, ale g┼é├│wnie od narkotyk├│w.
***
 

 
Wydaje mi si─Ö, ┼╝e dla zrozumienia problemu bezdomno┼Ťci istotne jest przyjrzenie si─Ö j─Özykowi, kt├│rym zwykle operuje si─Ö, m├│wi─ůc o osobach dotkni─Ötych bezdomno┼Ťci─ů i zadanie pytania o spos├│b my┼Ťlenia, kt├│ry towarzyszy u┼╝ywaniu okre┼Ťlonych sformu┼éowa┼ä. Kasiu, napisa┼éa┼Ť tekst dotycz─ůcy studium przypadku osoby bezdomnej w autobusie miejskim. Analizowa┼éa┼Ť j─Özyk forum internetowego, kt├│re by┼éo temu przypadkowi po┼Ťwi─Öcone. Jakie s─ů wnioski? Jakie s─ů sta┼ée toposy tego j─Özyka?
Katarzyna G├│rniak:┬áZaczn─Ö mo┼╝e od wyja┼Ťnienia, sk─ůd taki akurat dob├│r materia┼éu badawczego: fora internetowe s─ů bardzo ciekawe, bo nie obowi─ůzuje na nich ┼╝adna poprawno┼Ť─ç polityczna. Dziennikarz w jakim┼Ť stopniu uwa┼╝a na to, co pisze, jest redakcja, s─ů standardy, jak o bezdomno┼Ťci nale┼╝y napisa─ç. Natomiast na forach internetowych ta poprawno┼Ť─ç polityczna m├│wienia o problemach spo┼éecznych jest kompletnie zdj─Öta, wi─Öc tam mamy ┼╝ywe mi─Öso. Gdy m├│wimy o osobach do┼Ťwiadczaj─ůcych ub├│stwa, to na forach pojawiaj─ů si─Ö nast─Öpuj─ůce okre┼Ťlenia: menele, ┼╝ule, dziady, ┼Ťmierdziele, wszarze, paso┼╝yty. U┼╝ywanie na forach okre┼Ťlenia ÔÇ×osoba bezdomnaÔÇŁ, nie m├│wi─ůc ju┼╝ o bardziej poprawnych politycznie okre┼Ťleniach takich jak ÔÇ×osoba do┼Ťwiadczaj─ůca bezdomno┼ŤciÔÇŁ czy ÔÇ×osoba ┼╝yj─ůca w sytuacji bezdomno┼ŤciÔÇŁ, okazuje si─Ö zupe┼énie niew┼éa┼Ťciwe. Niezwykle charakterystyczny jest dyskurs bardzo silnego wykluczania opartego na pogardzie, odbieraniu godno┼Ťci. Takim ludziom mo┼╝na wszystko zarzuci─ç i w┼éo┼╝y─ç ich w ka┼╝d─ů sytuacj─Ö. Osoby do┼Ťwiadczaj─ůce ub├│stwa, o kt├│rych si─Ö pisze czy do kt├│rych si─Ö w powy┼╝szy spos├│b zwraca, to s─ů w gruncie rzeczy nie-osoby. To ma swoje konsekwencje ÔÇô┬ádajemy sobie prawo do poszturchiwania, do wyrzucania, do krzyczenia, do wypraszania ich z autobusu czy z innych miejsc publicznych.
Funkcjonuje te┼╝ g┼é─Öbokie prze┼Ťwiadczenie w dyskursie publicznym, ┼╝e te osoby s─ů winne swojej sytuacji i ponosz─ů stuprocentow─ů odpowiedzialno┼Ť─ç za to, ┼╝e si─Ö w niej znalaz┼éy. A skoro s─ů same sobie winne, no to niech si─Ö same sob─ů zajmuj─ů. Mamy wi─Öc do czynienia z pe┼énym odrzuceniem os├│b bezdomnych. Wr├│c─Ö jeszcze raz do stwierdzenia pani Gronkiewicz-Waltz, ┼╝e problem bezdomno┼Ťci zosta┼é rozwi─ůzany. Takie my┼Ťlenie jest emanacj─ů dyskursu publicznego, zgodnie z kt├│rym problemu nie ma, wi─Öc nie ma powodu si─Ö nim zajmowa─ç, jako┼Ť szczeg├│lnie si─Ö na nim koncentrowa─ç.
To tylko pokazuje jak j─Özyk oddzia┼éuje na nasz─ů sk┼éonno┼Ť─ç do podejmowania dzia┼éa┼ä. Ale z pewno┼Ťci─ů oddzia┼éuje on r├│wnie┼╝ na stosunek os├│b do┼Ťwiadczaj─ůcych bezdomno┼Ťci do samych siebie…
Katarzyna G├│rniak:┬áOcena zewn─Ötrzna, zawarta w j─Özyku, przek┼éada si─Ö na to, jak my siebie postrzegamy. Je┼Ťli inni nam odmawiaj─ů prawa wst─Öpu do miejsc publicznych czy funkcjonowania w tych miejscach publicznych ÔÇô┬áw autobusie, na przystanku, na reprezentacyjnej ulicy ÔÇô┬áto sami b─Ödziemy tych miejsc unika─ç. Osoby bezdomne s─ů mniej sk┼éonne do oczekiwania, ┼╝e ich prawa b─Öd─ů respektowane, bo w dyskursie te prawa s─ů im ca┼ékowicie odbierane.
Rok czy dwa lata temu powsta┼éa pewna organizacja, kt├│ra mia┼éa si─Ö zajmowa─ç osobami bezdomnymi, kt├│ra jasno deklarowa┼éa: ÔÇ×Osoby, kt├│re sikaj─ů w bramach i kt├│re ┼Ťmierdz─ů, nie b─Öd─ů u nas przyjmowane, my b─Ödziemy pomaga─ç tylko bezdomnym, kt├│rzy s─ů schludni i czy┼Ťci, reszcie natomiast nie b─Ödziemy pomaga─çÔÇŁ. W takiej optyce bezdomny musi sobie zas┼éu┼╝y─ç na nasz─ů pomoc, musi wykaza─ç ch─Ö─ç zmiany. M├│wi─Ö o tym, ┼╝eby┼Ťmy nie ┼╝yli w prze┼Ťwiadczeniu, ┼╝e to tylko ÔÇ×ci wstr─Ötni internauciÔÇŁ ┼║le pisz─ů o osobach do┼Ťwiadczaj─ůcych bezdomno┼Ťci. R├│wnie┼╝ w mainstreamowym przekazie bardzo cz─Östy jest j─Özyk wykluczenia, selekcjonowania ludzi, twierdzenia, ┼╝e s─ů dobrzy bezdomni i ┼║li bezdomni, zas┼éuguj─ůcy i niezas┼éuguj─ůcy na pomoc. To jest te┼╝ problem niekt├│rych organizacji pozarz─ůdowych ÔÇô┬áw ich oczach na pomoc zas┼éuguj─ů tylko ci, kt├│rzy wykazuj─ů ch─Ö─ç zmiany ÔÇô┬áczyli ci, kt├│rzy chc─ů zmieni─ç siebie i swoje ┼╝ycie. To takie my┼Ťlenie, w kt├│rym dajemy sobie prawo do dyscyplinowania, kierowania cudzym ┼╝yciem, nakazywania i m├│wienia innym, co maj─ů robi─ç. Stawiamy si─Ö w pozycji tych, kt├│rzy maj─ů t─Ö w┼éadz─Ö.
 
Katarzyna G├│rniak ÔÇô doktor socjologii, pracuje na Wydziale Administracji i Nauk Spo┼éecznych Politechniki Warszawskiej; zajmuje si─Ö badaniem ub├│stwa i wykluczenia spo┼éecznego ze szczeg├│lnym uwzgl─Ödnieniem dyskursu wok├│┼é tych zjawisk
Magdalena Wolnik ÔÇô dziennikarka, autorka film├│w dokumentalnych; odpowiedzialna za Wsp├│lnot─Ö Sant’Egidio Warszawa, kt├│ra raz w tygodniu przygotowuje ÔÇ×kolacj─Ö na ulicyÔÇŁ dla oko┼éo setki bezdomnych, a w grudniu organizuje Wigili─Ö z Ubogimi
Julia Wygna┼äska ÔÇô wsp├│┼épracuje z Kamilia┼äsk─ů Misj─ů Pomocy Spo┼éecznej; od wielu lat prezentuje ┼Ťwiatowe dobre praktyki i inicjuje nowatorskie programy wspieraj─ůce osoby do┼Ťwiadczaj─ůce wykluczenia mieszkaniowego
[1] Wypowied┼║ dotyczy sytuacji z grudnia 2014r.
 
opracowała: Konstancja Święcicka

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś