Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Zjazd w najlepsz膮 stron臋

Ko艣ci贸艂 rzymskokatolicki w Polsce ogromny jest, niewiele mniejszy od niej samej, zatem sam te偶 szcz臋艣liwie r贸偶norodny. Co prawda, Radio Maryja nie skorzysta艂o z zaproszenia i niew膮tpliwie odstawa艂oby od klimatu duchowego obrad, niemniej by艂y one co najwy偶ej symfoniczne, ch贸ru pogl膮d贸w nie dawa艂o si臋 s艂ysze膰. Wydaje mi si臋, 偶e w moim dzisiejszym Ko艣ciele wida膰, oczywi艣cie z grubsza, dwie ca艂kiem r贸偶ne postawy.

ilustr. Kuba Mazurkiewicz


 
S艂owo to kojarzy mi si臋 ci膮gle z dowcipem kt贸rego艣 tramwajarza, kt贸ry podczas obrad partyjnego kongresu wywiesi艂 na swojej maszynie informacj臋 鈥瀂jazd do zajezdni鈥. Niemniej ten, dziewi膮ty ju偶, gnie藕nie艅ski niechaj nie znika, niech 艣wieci wszem i wobec.
Przede wszystkim swoim chrze艣cija艅skim pluralizmem. Termin, jak wszystkie 鈥瀒zmy鈥, okropny, ale jak inaczej nazwa膰 tamtejszy obyczaj ju偶 paroletni, 偶eby inni chrze艣cijanie nie byli tylko na przymusow膮 doczepk臋, tylko aby si臋 nazywa艂o, bo teraz tak wypada. 呕eby byli rzeczywi艣cie wsp贸艂gospodarzami imprezy. 呕eby wa偶nym punktem programu by艂a swoista 鈥瀌roga ekumeniczna鈥 (tym razem w bazylice archikatedralnej, poprzednio wr臋cz na rynku pierwszej stolicy Polski): modlitwy kolejne przedstawicieli dziesi臋ciu Ko艣cio艂贸w polskich, wszystkich siedmiu Polskiej Rady Ekumenicznej oraz zielono艣wi膮tkowego, greckokatolickiego (bo to Ko艣ci贸艂 pojednany z Rzymem, a przecie偶 jako艣 osobny) i rzymskokatolickiego oczywi艣cie. Zm臋czony d艂ug膮 drog膮 do Gniezna i w og贸le staro艣ci膮, narzeka艂em sobie na teksty na m贸j gust za d艂ugie (wielos艂owie nie jest bynajmniej specyfik膮 katolick膮…), niemniej by艂a to pi臋kna uroczysto艣膰. Dobrze, 偶e wci膮gni臋to do niej harcerzy: niech ucz膮 si臋 od nas m艂odzi, 偶e chrze艣cija艅stwo niejedno ma imi臋!
Kapitalny by艂 r贸wnie偶 pomys艂, 偶eby wykorzysta膰 obecno艣膰 w Gnie藕nie tylu duchownych niekatolickich jako kaznodziej贸w w o艣miu miejskich parafiach. Znakomity, poniewa偶 dominacja statystyczna wielkiego Ko艣cio艂a spycha inne (zaledwie trzy procent populacji!) na spo艂eczny margines, redukuj膮c politycznie znaczenie samych dzia艂a艅 ekumenicznych, utrudnia je poza tym organizacyjnie. S膮 one skazane poniek膮d na liczbow膮 elitarno艣膰, bo jak zapozna膰 masy katolickie z chrze艣cijanami innych wyzna艅, gdy im po prostu do takich prezentacji brakuje ludzi. Wielka okazja nie zosta艂a stracona.
 
Bardzo te偶 dobrze, 偶e mogli艣my us艂ysze膰 rabina Michaela Schudricha i intelektualist臋 islamskiego, profesora Bogus艂awa Zag贸rskiego. To te偶 nasza ojczyzna: Polska by艂a do drugiej wojny 艣wiatowej w 10 procentach 偶ydowska, a mniejszo艣膰 tatarska stanowi艂a w pe艂ni Rzeczpospolit膮. Dobrze wreszcie, 偶e w艣r贸d tego rodzaju 鈥瀘dmie艅c贸w鈥 znalaz艂 si臋 profesor Jacek Filek, deklaruj膮cy sw膮 religijn膮 niewiar臋. Mo偶na, co prawda, zapyta膰, czy nie powinien wyst膮pi膰 na zje藕dzie kto艣 z ludzi odr贸偶niaj膮cy si臋 ostrzej od chrze艣cija艅skiej wsp贸lnoty: ucieszy艂bym si臋, gdyby by艂a to na przyk艂ad profesor Magdalena 艢roda, cho膰 mnie r贸wnie偶 martwi jej zajad艂a antyko艣cielno艣膰 – ale nie od razu Gniezno zbudowano… S膮 zreszt膮 inne postacie symbolizuj膮ce jako艣 pozako艣cielno艣膰, w rodzaju na przyk艂ad Jurka Owsiaka. Ot贸偶 nie m贸g艂 dojecha膰, ale szef Caritas Polskiej, ksi膮dz Marian Subocz o艣wiadczy艂 nam, 偶e nigdy nie uwa偶a艂 Wielkiej Orkiestry 艢wi膮tecznej za konkurenta mi艂osierdzia ko艣cielnego. To te偶 by艂o stwierdzenie ekumeniczne na tle tego, co o Owsiaku m贸wi膮 wci膮偶, tak偶e hic etnunc, r贸偶ni 鈥瀌obrzy鈥 katolicy (by艂 przed miejscem zjazdu plakat informuj膮cy, 偶e nie czyta on, Owsiak, Pisma 艢wi臋tego…).
Ekumeniczny nastr贸j zjazdu tworzyli nie tylko sami niekatolicy i to, co m贸wili. Szersza my艣lowa perspektywa widoczna by艂a jasno w wypowiedzi na przyk艂ad prezydenta Komorowskiego, kt贸ry wyg艂osi艂 ca艂kiem niebanalne przem贸wienie: powiedzia艂 wr臋cz o naszym ekumenicznym marzeniu, co mi – zwariowanemu rzecznikowi tej idei – zabrzmia艂o szczeg贸lnie mile. W podobnym duchu zabra艂 g艂os Tadeusz Mazowiecki: jego zrozumienie dla mojego wariactwa pozna艂em dok艂adnie pracuj膮c z nim par臋dziesi膮t lat w 鈥濿i臋zi鈥. Pami臋tam, jak forsowa艂 tam teksty o innych wyznaniach, tak偶e o mariawitach, mi臋dzy innymi rewolucyjny wtedy, rehabilituj膮cy tekst o nich profesora Andrzeja Grzegorczyka. Mo偶e to i niedziwne, bo mia艂 w rodzinie duchownego z tego Ko艣cio艂a, ale owo wyznanie, jedyne, kt贸re powsta艂o na polskiej ziemi, jest dla niekt贸rych opiniotw贸rc贸w symbolem kompletnego eskapizmu owej problematyki. Zatem dla pani Danuty Baszkowskiej, fundamentu ekumenicznego zjazdu, kt贸ra jest w og贸le w katolickiej ekumenii polskiej dzia艂aczk膮 艣wieck膮 g艂贸wn膮, brawa bardzo wielkie! Nie mog艂aby jednak odgrywa膰 w zjazdach gnie藕nie艅skich takiej roli, gdyby nie zrozumienie dla jej zapa艂u patrona imprezy, arcybiskupa Henryka Muszy艅skiego, oraz jej dzielnego organizatora, Zbyszka Nosowskiego. To, 偶e zjazd zbieg艂 si臋 tym roku czasowo z jego imieninami, sta艂o si臋 faktem niemal symbolicznym.
 
Ko艣ci贸艂 rzymskokatolicki w Polsce ogromny jest, niewiele mniejszy od niej samej, zatem sam te偶 szcz臋艣liwie r贸偶norodny. Co prawda, Radio Maryja nie skorzysta艂o z zaproszenia i niew膮tpliwie odstawa艂oby od klimatu duchowego obrad, niemniej by艂y one co najwy偶ej symfoniczne, ch贸ru pogl膮d贸w nie dawa艂o si臋 s艂ysze膰. Wydaje mi si臋, 偶e w moim dzisiejszym Ko艣ciele wida膰, oczywi艣cie z grubsza, dwie ca艂kiem r贸偶ne postawy. Jedni martwi膮 si臋 przede wszystkim marno艣ci膮 otaczaj膮cego 艣wiata laickiego, drudzy jeszcze bardziej tym, 偶e sami te偶 marni duchowo jeste艣my. Ot贸偶 w ubieg艂y weekend nad pi臋knym jeziorem w 艣rodku miasta obie postawy nie藕le wida膰 by艂o. Pierwsz膮 dostrzeg艂em w szczeg贸lno艣ci w wyst膮pieniu kardyna艂a Stanis艂awa Ry艂ki: m贸wi艂 o antychrze艣cija艅skich fobiach, o cichej apostazji cz艂owieka sytego pod warstw膮 pustej religijno艣ci, o tolerancji tylko negatywnej oraz wszechobecnym relatywizmie, zacieraj膮cym r贸偶nic臋 mi臋dzy dobrem i z艂em. Drug膮 postaw臋 zobaczy艂em natomiast w referacie ksi臋dza Tomasza Halika, w g艂osie biskupa Grzegorza Rysia, a przede wszystkim w prorockim oburzeniu ojca Ludwika Wi艣niewskiego. Oburzeniu na odwracanie ewangelicznej formu艂y o znaku sprzeciwu: przecie偶 chrze艣cija艅stwo ma by膰 znakiem, kt贸remu sprzeciwia膰 si臋 b臋d膮, a nie samemu sprzeciwia膰 si臋 ci膮gle, szukaj膮c, kogo by po g艂owie uderzy膰. 呕ydzi i masoni, relatywizm i liberalizm… Legendarny ju偶 dominikanin przejecha艂 si臋 te偶 bardzo ostro po warszawsko-praskim tygodniku katolickim 鈥濱dziemy鈥, artykule jego redaktora naczelnego ks. Henryka Zieli艅skiego, kt贸ry zaatakowa艂 niedawno rz膮d w spos贸b zdaniem ojca Wi艣niewskiego niezmiernie daleki od Ewangelii. Wyst膮pienie wzbudzi艂o polemik臋 mi臋dzy innymi Tomasza Wi艣cickiego z 鈥漌i臋zi鈥: uzna艂 on, 偶e zakonnik skrytykowa艂 ksi臋dza Zieli艅skiego personalnie w spos贸b, kt贸ry sam oceni艂 przedtem jako antyewangeliczny.
Przesz艂o tysi膮c uczestnik贸w z 17 kraj贸w, kilkudziesi臋ciu m贸wc贸w, ogromna mnogo艣膰 temat贸w: dzie艂o zaprawd臋 godne wielkiego uznania. B贸g zap艂a膰!

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij