Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Wyjecha─ç komu┼Ť z kuratora

Gdyby w s┼éowniku zwi─ůzk├│w frazeologicznych mo┼╝na by┼éo znale┼║─ç zwrot wyjecha─ç z kuratora, jego definicja zapewne brzmia┼éaby tak: wyjecha─ç z kuratora (komu┼Ť) - Zg┼éosi─ç si─Ö do s─ůdu z wnioskiem o przyznanie jakiej┼Ť osobie dozoru kuratorskiego w celu dania jej nauczki, skarcenie jej, ewentualnie zemsty.

ilustr. Hanna Owsińska


 
Gdyby w s┼éowniku zwi─ůzk├│w frazeologicznych mo┼╝na by┼éo znale┼║─ç zwrot wyjecha─ç z kuratora, jego definicja zapewne brzmia┼éaby tak: wyjecha─ç z kuratora (komu┼Ť) – Zg┼éosi─ç si─Ö do s─ůdu z wnioskiem o przyznanie jakiej┼Ť osobie dozoru kuratorskiego w celu dania jej nauczki, skarcenia jej, ewentualnie zemsty.
Warto zastanowi─ç si─Ö nad wprowadzeniem takiego lub innego sformu┼éowania opisuj─ůcego podobne zjawisko. Okazuje si─Ö bowiem, ┼╝e zdarza si─Ö ono niezwykle cz─Östo.
 
Najcz─Ö┼Ťciej ,,wyje┼╝d┼╝aj─ů sobie z kuratoraÔÇŁ rozwodz─ůcy si─Ö rodzice. Jedno donosi na drugie: ┼╝e bije dziecko, ┼╝e pod jego opiek─ů dziecko nie rozwija si─Ö, tylko gra na komputerze, ┼╝e pad┼éo ofiar─ů molestowania seksualnego. Ten ostatni zarzut jest oczywi┼Ťcie najgorszy. S─ůd, cho─çby zarzut ca┼ékowicie pozbawiony by┼é podstaw, nie mo┼╝e ryzykowa─ç – do zako┼äczenia post─Öpowania rozwodowego i ustalenia opieki nad dzieckiem podejrzany b─Ödzie si─Ö widzia┼é z dzieckiem tylko w obecno┼Ťci kuratora.
Zdarza si─Ö, ┼╝e kuratorem wys┼éuguj─ů si─Ö r├│wnie┼╝ rodzice, kt├│rzy nie radz─ů sobie z buntem swoich niepe┼énoletnich, ale prawie ju┼╝ doros┼éych dzieci. Przegl─ůdaj─ůc akta z warszawskiej kurateli s─ůdowej trafi┼éem na histori─Ö Daniela, z opiek─ů nad kt├│rym nie radzi┼é sobie ojciec, alkoholik, kt├│ry zwr├│ci┼é si─Ö do s─ůdu z wnioskiem o przyznanie ch┼éopakowi dozoru kuratorskiego. O ma┼éy w┼éos nie sko┼äczy┼éo si─Ö to dla Daniela p├│┼érocznym (tyle brakowa┼éo mu do sko┼äczenia 18 lat) pobytem w pogotowiu opieku┼äczym, poniewa┼╝ z Ojcem nie chcia┼é, a bez opiekuna w ┼Ťwietle prawa nie m├│g┼é mieszka─ç. Na szcz─Ö┼Ťcie w tej sytuacji ludzk─ů twarz (co nie zdarza si─Ö zawsze) pokaza┼é kurator. Przymkn─ů┼é oko i pozwoli┼é Danielowi zamieszka─ç u rodzic├│w swojej dziewczyny, kt├│rzy przyj─Öli go jak swojego.
 
Cz─Östo kurator staje si─Ö nie tylko narz─Ödziem do walk wewn─ůtrzrodzinnych, ale tak┼╝e do karcenia ludzi o ni┼╝szym statusie spo┼éecznym i maj─ůtkowym przez dominuj─ůc─ů grup─Ö uprzywilejowanych i bogatych. Wyobra┼║my sobie dwie historie. Pierwsza dotyczy Janka – ch┼éopaka z kt├│rej┼Ť z bogatych dzielnic Warszawy, ucznia spo┼éecznego lub prywatnego liceum. Jego rodzice dobrze zarabiaj─ů, co jednak przyp┼éacaj─ů wieloma godzinami sp─Ödzonymi w pracy. Staraj─ů si─Ö mie─ç z Jankiem jak najlepszy kontakt, jednak nie pozwala na to ograniczony czas. Druga to opowie┼Ť─ç o Piotrku, uczniu technikum na Pradze, kt├│rego mama pracuje ca┼éymi dniami jako sprz─ůtaczka, a jej konkubent, na zasi┼éku, nadu┼╝ywa alkoholu. Obaj sp─Ödzaj─ů wieczory na hulankach z kolegami. Piotrek do p├│┼║na siedzi ko┼éo bloku i popija piwko z przyjaci├│┼émi z osiedla. Janek pija inaczej. Chodzi do eleganckich klub├│w w centrum Warszawy. ┼üatwo wyobrazi─ç sobie, ┼╝e w najgorszym dla Janka wypadku opu┼Ťci si─Ö w szkole, a nauczyciele zawiadomi─ů rodzic├│w i spotka go od nich pot─Ö┼╝na bura. Historia Piotrka mo┼╝e sko┼äczy─ç si─Ö o wiele gorzej. Nauczyciele, s─ůsiedzi, czy nawet przypadkowi przechodnie mog─ů uzna─ç, ┼╝e jest on ,,zagro┼╝ony demoralizacj─ůÔÇŁ i wyst─ůpi─ç o nadz├│r kuratorski (ka┼╝dy mo┼╝e z┼éo┼╝y─ç taki wniosek do s─ůdu). To b─Ödzie pierwsze, zapewne nieprzyjemne zetkni─Öcie Piotrka z prawem. Warto zwr├│ci─ç uwag─Ö na to, ┼╝e ludziom z tzw. ,,dobrych dom├│wÔÇŁ cz─Östo pozwala si─Ö na wi─Öcej. Gdyby jego rodzina mia┼éa wy┼╝szy status spo┼éeczny, nadz├│r kuratorski raczej by mu nie grozi┼é…
 
W du┼╝ych miastach (a mo┼╝e i wi─Ökszo┼Ťci Polski) dominuje mieszcza┼äski system warto┼Ťci. Nale┼╝y pracowa─ç, p┼éaci─ç podatki i przepuszcza─ç kobiety w drzwiach. Je┼Ťli ju┼╝ nadu┼╝ywa si─Ö alkoholu, nale┼╝y robi─ç to w drogich klubach lub, b─Öd─ůc sfrustrowanym pracownikiem korporacji, cichcem w swoim wielkim apartamencie. Oczywi┼Ťcie jest to du┼╝e uproszczenie. Tak post─Öpuj─ů ,,porz─ůdniÔÇŁ ludzie. Na stra┼╝y tego porz─ůdku stoi nie tylko policja, stra┼╝ miejska czy s─ůdy, ale te┼╝ instytucje, kt├│rych zadaniem jest wsparcie najubo┼╝szych i najs┼éabszych: m.in. O┼Ťrodki Pomocy Spo┼éecznej. Tymczasem warto┼Ťci wyznawane na blokowiskach Pragi czy Targ├│wka nierzadko nie s─ů zgodne z tym mieszcza┼äskim etosem. Nabiera on zreszt─ů zupe┼énie innej perspektywy dla ludzi, kt├│rych jedyn─ů szans─ů na jakikolwiek zarobek (je┼Ťli w og├│le) jest wielogodzinna niezwykle ci─Ö┼╝ka praca fizyczna przynosz─ůca g┼éodowe wyp┼éaty, albo zasi┼éki przyznawane przez pa┼ästwo jako ┼éaska, za kt├│r─ů nale┼╝y by─ç wspania┼éomy┼Ťlnym podatnikom dozgonnie wdzi─Öcznym. R├│wnie┼╝ kr─Öcenie si─Ö pod blokiem, picie piwa z kolegami ko┼éo trzepaka, czy nawet drobne kradzie┼╝e w hipermarketach, z kt├│rymi kojarzy si─Ö ,,zdemoralizowan─ůÔÇŁ m┼éodzie┼╝, wygl─ůda inaczej, gdy u┼Ťwiadomimy sobie, ┼╝e ci m┼éodzi ludzie, przewa┼╝nie nie ze swojej winy, nie radz─ů sobie w szkole i nie maj─ů mo┼╝liwo┼Ťci chodzenia po szkole na setki dodatkowych zaj─Ö─ç. A nawet gdyby mieli, nie widzieliby w nich sensu, bo w ┼Ťwiecie, w kt├│rym musz─ů si─Ö porusza─ç, umiej─Ötno┼Ťci i wiedza przekazywana w szkole i na zaj─Öciach pozalekcyjnych zazwyczaj s─ů zupe┼énie bezu┼╝yteczne. Co ciekawe, ci m┼éodzi ludzie cz─Östo w swoim naturalnym ┼Ťrodowisku radz─ů sobie doskonale, znaj─ů jego regu┼éy i wykazuj─ů si─Ö zdolno┼Ťciami, kt├│re lepiej sytuowanej cz─Ö┼Ťci spo┼éecze┼ästwa ci─Ö┼╝ko by┼éoby posi─ů┼Ť─ç.
 

ilustr. Hanna Owsińska


 
Kurator – reprezentant opresyjnej instytucji – trafia do ,,patologicznegoÔÇŁ lub ,,zagro┼╝onego patologi─ůÔÇŁ domu i neguje system warto┼Ťci w nim panuj─ůcy. Nieufno┼Ť─ç do niego jest uzasadniona. ,,Chc─Ö wam pom├│c, ale musicie si─Ö ca┼ékowicie zmieni─ç, przesta─ç by─ç podobni do siebie i zacz─ů─ç przypomina─ç nasÔÇŁ – m├│wi kurator, oczywi┼Ťcie nie wprost. Rodzi to uzasadniony sprzeciw, tym bardziej, ┼╝e nikt w t─Ö instytucjonaln─ů pomoc nie wierzy. Urz─ůd reprezentuje Pan├│w, tych, kt├│rym si─Ö uda┼éo, tych, kt├│rym jest lepiej, maj─ů wi─Öksze mieszkania, dobre samochody, cho─ç cz─Östo wcale nie pracuj─ů ci─Ö┼╝ej. W takim my┼Ťleniu jest nie tylko poczucie krzywdy, ale i poczucie ni┼╝szo┼Ťci. Uprzywilejowani (przynajmniej wzgl─Ödnie) mieszka┼äcy Warszawy daj─ů tym gorzej wykszta┼éconym i biednym odczu─ç to na ka┼╝dym kroku. W ksi─ů┼╝kach, w prasie i w telewizji wykszta┼écenie, maj─ůtek, presti┼╝ spo┼éeczny i to, co bogaci uznaj─ů za przyzwoito┼Ť─ç i uczciwo┼Ť─ç, jest podawane jako podstawowa miara warto┼Ťci cz┼éowieka. Ludzie z marginesu spo┼éecznego tego nie maj─ů i, przewa┼╝nie, mie─ç nie b─Öd─ů. Czuj─ů si─Ö wi─Öc gorsi, a kuratorzy i reprezentanci innych instytucji, cho─ç cz─Östo po prostu chc─ů pom├│c, to poczucie ni┼╝szo┼Ťci piel─Ögnuj─ů. W ten spos├│b przedstawiciele ni┼╝szych warstw spo┼éecznych padaj─ů ofiar─ů przemocy symbolicznej.
Oczywi┼Ťcie, wiele zale┼╝y od kuratora. Cho─ç prawie zawsze trafia on do ┼Ťrodowiska, w kt├│rym na starcie nie zostanie obdarzony zaufaniem, a jego obecno┼Ť─ç raczej wzbudzi obawy, mo┼╝e na t─Ö ufno┼Ť─ç zapracowa─ç. Znam kurator├│w, kt├│rym si─Ö to udawa┼éo, a co za tym idzie, cz─Östo udawa┼éo si─Ö te┼╝ pom├│c. Nie jestem przeciwnikiem takiej pomocy i instytucjonalnego wsparcia dla potencjalnych sprawc├│w przest─Öpstw i ich rodzin. Jednak w obr─Öbie dzia┼éa┼ä kurator├│w znajduje si─Ö zbyt wielu ludzi, doz├│r kuratorski przyznaje si─Ö cz─Östo i bez wyra┼║nego uzasadnienia. Co wi─Öcej, przyszli kuratorzy s─ů kszta┼éceni (czego do┼Ťwiadczam jako student Profilaktyki spo┼éecznej i resocjalizacji) w┼éa┼Ťnie do tego, by dezawuowa─ç ┼Ťwiat i warto┼Ťci znane i uznawane przez podopiecznego, w zamian proponuj─ůc mu ,,jedyn─ů s┼éuszn─ůÔÇŁ moralno┼Ť─ç mieszcza┼äsk─ů, kt├│rej kurator, jako urz─Ödnik pa┼ästwowy, powinien by─ç wyznawc─ů. Niestety prowadzi to donik─ůd.
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś