Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Wo艂y艅 1943. Nigdy wi臋cej

Mieszka艅cy Wo艂ynia, zar贸wno Ukrai艅cy, jak i Polacy, obserwuj膮 przez kolejne lata wojny dokonywane przez komunist贸w i nazist贸w w pe艂nym majestacie bezprawia zbrodnie. W tych okoliczno艣ciach 偶ycie ludzkie traci sw膮 warto艣膰, cz艂owiek staje si臋 zwyk艂ym kawa艂kiem mi臋sa, morderstwo najprostszym sposobem rozwi膮zywania problem贸w.

materia艂y prasowe
Film zaczyna si臋 powoli. Oko艂o pi臋tnastominutowa sekwencja scen z polsko-ukrai艅skiego, odbywaj膮cego si臋 tu偶 przed wybuchem II wojny 艣wiatowej 艣lubu i nast臋puj膮cego po nim wesela jest wyra藕nym wprowadzeniem 鈥 zar贸wno na polu historycznym, jak i fabularnym. To pierwsze 鈥撀燾ho膰 zapewne potrzebne 鈥撀燿la widz贸w znaj膮cych realia stosunk贸w polsko-ukrai艅skich od XVI wieku do czas贸w II RP mo偶e by膰 nieco nu偶膮ce. Drugie, z przeplataj膮cymi si臋 scenami mi艂osnych uniesie艅 g艂贸wnej bohaterki Zosi G艂owackiej (Michalina 艁abacz) i Petra (Wasyl Wasylik) oraz ma艂偶e艅skiej transakcji zawieranej w tym samym czasie przez ojca Zosi (Jacek Braciak) i miejscowego so艂tysa (Arkadiusz Jakubik),聽wydaje si臋 zbyt naiwne.
Potem, proporcjonalnie do rosn膮cych obaw widz贸w, akcja nabiera tempa. Kampania wrze艣niowa, agresja sowiecka, rozbudzaj膮cy si臋 ukrai艅ski nacjonalizm, represje Sowiet贸w wobec Polak贸w, atak hitlerowskich Niemiec na ZSRR, Holokaust, wreszcie rze藕 wo艂y艅ska. Wydarzenia te obserwujemy z perspektywy聽kolejnych bohater贸w. Kamera pod膮偶a tu偶 za nimi, przez co obraz uzyskiwany聽przez odbiorc贸w nabiera jednostkowej perspektywy, co jeszcze bardziej buduje dramaturgi臋. Najwa偶niejszym narratorem jest oczywi艣cie Zosia, kt贸ra 鈥撀爌odobnie jak g艂贸wna bohaterka 鈥濱dy鈥 Pawlikowskiego 鈥撀爅est przede wszystkim obserwatork膮 rzeczywisto艣ci. Niewiele m贸wi (lecz gdy ju偶 zabiera g艂os, jej s艂owa maj膮 znaczenie), stara si臋 przetrwa膰 w otaczaj膮cym j膮 brutalnym 艣wiecie, zachowa膰 resztki cz艂owiecze艅stwa, ocali膰 dziecko i wspomnienie mi艂o艣ci.
Smarzowskiemu uda艂o si臋 odda膰 ca艂膮 groz臋 stosunk贸w na kresach II RP w czasie II wojny 艣wiatowej. Na podstawowy konflikt etniczny (polsko-ukrai艅sko-偶ydowski) nak艂adaj膮 si臋 kolejne: religijny (katolicko-unicko-prawos艂awny), ekonomiczny (Polacy, wykorzystuj膮c polityk臋 pa艅stwa, spychaj膮 Ukrai艅c贸w w zale偶no艣膰 gospodarcz膮) i rasowy (niemiecko-偶ydowski). W tej sytuacji 偶aden bohater nie mo偶e czu膰 si臋 bezpieczny. Po kolei przemijaj膮 zar贸wno nosz膮ca znamiona kolonialnej w艂adza II RP, komunistyczna ZSRR i nazistowska III Rzesza. Nikt nie jest tu bez winy 鈥 ani uwa偶aj膮cy si臋 za lepszych聽od ukrai艅skich s膮siad贸w Polacy, ani buduj膮cy na swojej krzywdzie nienawi艣膰 prowadz膮c膮 do okrutnej rzezi Ukrai艅cy, ani tworz膮cy historyczne ramy konfliktu, zabijaj膮cy bez skrupu艂贸w Ukrai艅c贸w, Polak贸w i 呕yd贸w Nazi艣ci i Sowieci.
II wojna 艣wiatowa nie wsz臋dzie wygl膮da艂a tak samo. Niemcy nie traktowali Francuz贸w i Anglik贸w jak podludzi; Du艅czycy mimo nazistowskiej okupacji ocalili oko艂o 90 procent mieszkaj膮cych w ich kraju 呕yd贸w. 艢wiatowy konflikt przybra艂 najstraszliwsze oblicze na ziemiach nale偶膮cych w czerwcu 1941 do ZSRR. Tam zacz膮艂 si臋 Holokaust, Hitlerowcy nie tworzyli tam gett, ale mordowali 呕yd贸w natychmiast po zajmowaniu kolejnych miast. Na kresach II RP, Litwie, 艁otwie i w Estonii, w ci膮gu dw贸ch lat dwukrotnie dosz艂o do zniszczenia 鈥 w 1941 roku ostatecznego 鈥撀燿otychczasowych struktur pa艅stwowych. Ta, opisywana przez ameryka艅skiego historyka Timothy鈥檈go Snydera, rzeczywisto艣膰 zostaje zobrazowana przez Smarzowskiego.
Mieszka艅cy Wo艂ynia 鈥撀爖ar贸wno Ukrai艅cy, jak i Polacy 鈥撀爋bserwuj膮 przez kolejne lata wojny dokonywane聽przez komunist贸w i nazist贸w w pe艂nym majestacie bezprawia zbrodnie. W tych okoliczno艣ciach 偶ycie ludzkie traci sw膮 warto艣膰, cz艂owiek staje si臋 zwyk艂ym kawa艂kiem mi臋sa, morderstwo najprostszym sposobem rozwi膮zywania problem贸w. Mi臋dzy odnajduj膮cymi聽si臋 w czasie wojny m臋偶em i 偶on膮 czy dwiema siostrami nie ma czu艂o艣ci, a jedynie strach o to, czy to spotkanie nie sprowadzi na kogo艣 艣mierci. Jedyn膮 relacj膮 woln膮 od wojennej traumy pozostaje uczucie Zosi i Petra. Nie ma w tym nic dziwnego. Jak pisze o II wojnie Snyder: 鈥濨y艂y to czasy, gdy bycie dobrym nie oznacza艂o po prostu unikania z艂ych czyn贸w, lecz pe艂n膮 determinacj臋 do dzia艂ania na rzecz obcej osoby na planecie, gdzie odp艂at膮 za dobro by艂o piek艂o zamiast nieba鈥.
Poza Zosi膮 ma艂o kto wzbudza wi臋c聽nasz膮 sympati臋. B臋d膮cy ofiarami Polacy nie s膮 kreowani na bohater贸w. Ojciec jest got贸w sprzeda膰 swoj膮 c贸rk臋 za kawa艂ek ziemi, konia i krow臋. M膮偶 potrafi uderzy膰 ci臋偶arn膮 偶on臋. 呕o艂nierzy Armii Krajowej wyr贸偶nia bezsilno艣膰 i naiwno艣膰. Zosia pozostaje wi臋c ca艂kowicie samotna. W tej rzeczywisto艣ci ochron臋 mo偶e zapewni膰 nawet powracaj膮cy z frontu wschodniego niemiecki oddzia艂, a przede wszystkim las, w kt贸rym spotkanie z przys艂owiowym wilkiem jest mniej niebezpieczne ni偶 natkni臋cie si臋 na cz艂owieka.
Zgodnie z intencjami autora 鈥濿o艂y艅鈥 nie jest wi臋c filmem antyukrai艅skim, cho膰 rosn膮cy banderowski nacjonalizm i dokonywana przez UPA rze藕 s膮 jego g艂贸wnym w膮tkiem. Smarzowski, znany z naturalistycznego czy wr臋cz okrutnego portretowania聽艣wiata, tym razem zachowuje pewn膮 pow艣ci膮gliwo艣膰. Bardziej ni偶 na samych mordach koncentruje si臋 na odmalowaniu krajobrazu po rzezi. W tych momentach kamera zastyga, a widzowie ogl膮daj膮 obrazy przywodz膮ce na my艣l malarstwo Hieronima Boscha.
Najnowszy film Smarzowskiego to krytyka nie tylko samego nacjonalizmu, ale ideologicznego fanatyzmu w og贸le, zar贸wno etnicznego, komunistycznego, jak i religijnego.聽Zabijaj膮cy si臋 nawzajem cz艂onkowie jednego narodu, s膮siedzi, rodzeni bracia 鈥撀爐臋 dramatyczn膮 histori臋 pr贸buje nam przypomnie膰 鈥濿o艂y艅鈥. Nie dlatego, aby艣my zapragn臋li zemsty ani chyba nawet wielkiego zado艣膰uczynienia (cho膰 tak jak warto przeprasza膰 za Jedwabne, tak warto us艂ysze膰 鈥瀙rzepraszam鈥 za Wo艂y艅). Chodzi o to, 偶eby po prostu pami臋ta膰. Pami臋ta膰, jak trudno, w kra艅cowych warunkach, jest zachowa膰 cz艂owiecze艅stwo. Pami臋ta膰, aby Wo艂y艅 ju偶 nigdy si臋 nie powt贸rzy艂.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij