Internetowy magazyn katolewicy spo┼éecznej. Piszemy o ┼Ťwiecie, czerpi─ůc inspiracje z nauki spo┼éecznej Ko┼Ťcio┼éa

W poszukiwaniu polskiej teologii?

Ewa Bie┼äkowska nadmiernie podkre┼Ťla nawr├│cenie Brzozowskiego i Ko┼éakowskiego ÔÇô tak jakby byli po prostu my┼Ťlicielami katolickimi. Zarazem jej ksi─ů┼╝ka pokazuje, jak silna jest w Polsce potrzeba znalezienia historycznych podstaw dla chrze┼Ťcija┼ästwa bez antysemityzmu czy ksenofobii.
W poszukiwaniu polskiej teologii?
ilustr.: Rafał Kwiczor

ÔÇ×Trudno nie wierzy─ç w nicÔÇŁ, ┼Ťpiewa┼é w jednym ze swoich najwi─Ökszych hit├│w zesp├│┼é Raz, Dwa, Trzy. Ewa Bie┼äkowska, by─ç mo┼╝e zainspirowana tym fragmentem, w ksi─ů┼╝ce ÔÇ×Po co filozofowi religiaÔÇŁ stara si─Ö zastosowa─ç t─Ö zasad─Ö do dw├│ch polskich filozof├│w dwudziestego wieku ÔÇô Stanis┼éawa Brzozowskiego i Leszka Ko┼éakowskiego. Obaj, przez ca┼ée ┼╝ycie kojarzeni przede wszystkim z lewic─ů laick─ů, stali si─Ö symbolami polskiej inteligencji, zaanga┼╝owanej i niepokornej.

Pierwszy, rocznikowo nale┼╝─ůcy do M┼éodej Polski, ┼╝y┼é bardzo intensywnie i umar┼é w wieku 33 lat we Florencji. Drugi, pocz─ůtkowo ortodoksyjny marksista, zosta┼é wyrzucony z Uniwersytetu Warszawskiego na fali wydarze┼ä 1968 roku. Pierwszy ÔÇô zaanga┼╝owany i chwilami egzaltowany, drugi ÔÇô ch┼éodny i trzymaj─ůcy si─Ö metodologii. M├│wi si─Ö, ┼╝e Brzozowski by┼é jednym z intelektualnych poprzednik├│w Ko┼éakowskiego, je┼Ťli chodzi o rewizjonistyczne spojrzenie na marksizm. Niemniej Bie┼äkowska ┼é─ůczy ich ze wzgl─Ödu na to, ┼╝e pod koniec ┼╝ycia i jeden, i drugi prze┼╝yli dog┼é─Öbne nawr├│cenie.

Wyb├│r tych dw├│ch autor├│w, realizuj─ůcych swoimi dzia┼éaniami i tw├│rczo┼Ťci─ů etos polskiej inteligencji, wpisuje si─Ö w d┼éug─ů tradycj─Ö katolickich interpretacji uznanych intelektualist├│w. Szczeg├│lnie wida─ç to i w tej ksi─ů┼╝ce, zar├│wno w obszernym eseju o Ko┼éakowskim (gdzie autorka zastanawia si─Ö na pocz─ůtku, czemu ten wielki autorytet napisa┼é ÔÇ×G┼é├│wne nurty marksizmuÔÇŁ i po┼Ťwi─Öci┼é tyle uwagi temu nurtowi filozoficznemu), jak i w tek┼Ťcie o Brzozowskim (gdzie obok pospiesznie przedstawionego kontekstu historycznego Bie┼äkowska komentuje g┼é├│wnie zapiski z ostatnich lat ┼╝ycia my┼Ťliciela). Niedawno zmar┼éy profesor Andrzej Walicki wskazywa┼é w jednej z ksi─ů┼╝ek, ┼╝e gdyby Stanis┼éaw Brzozowski prze┼╝y┼é wi─Öcej lat, m├│g┼éby (!) ┼Ťwiatopogl─ůdowo sta─ç si─Ö p├│┼║nym Ko┼éakowskim. To znaczy: przej┼Ť─ç z marksistowskiej rewizji ku rozwa┼╝aniom katolickim, wr─Öcz konserwatywnym. U Bie┼äkowskiej jednak wiara staje si─Ö tym, co ca┼éej drodze filozoficznej tych wybitnych my┼Ťlicieli nadaje sens. Autorka wskazuje na sam fakt ich religijno┼Ťci, nie analizuj─ůc jej miejsca w szerszym kontek┼Ťcie biograficznym.

Ukra┼Ť─ç lub zapomnie─ç?

Polski tradycjonalizm, cz─Östo ┼é─ůcz─ůcy si─Ö z narodowym wcieleniem katolicyzmu, od zawsze pr├│bowa┼é nawi─ůza─ç bli┼╝sz─ů relacj─Ö z popularnymi my┼Ťlicielami, nawet wrogimi (tyczy si─Ö to r├│wnie┼╝ innych postaci historycznych, co widzimy w sentymencie do ÔÇô dalekich od nacjonalizmu ÔÇô Witolda Pileckiego czy genera┼éa Fieldorfa). W ten spos├│b chwytano si─Ö r├│wnie┼╝ Brzozowskiego, kt├│ry ÔÇô jak wspomina┼é po latach J─Ödrzej Moraczewski ÔÇô swoimi esejami i ksi─ů┼╝kami odci─ůga┼é m┼éodzie┼╝ od endecji. Prawicy zreszt─ů to nie wystarczy┼éo, bo w latach dwudziestych najpierw uzna┼éa si─Ö za jego jedynego obro┼äc─Ö podczas s┼éynnej sprawy, w kt├│rej oskar┼╝ono go o wsp├│┼éprac─Ö z Ochran─ů, potem za┼Ť ┼Ťrodowiska faszystowskie (czy oko┼éofaszystowskie, jak konspiracyjne ┼Ťrodowisko ÔÇ×Sztuki i NaroduÔÇŁ Tadeusza Gajcego i Andrzeja Trzebi┼äskiego) uzna┼éy go praktycznie za swojego patrona. Przed┼Ťmiertne nawr├│cenie Brzozowskiego sta┼éo si─Ö wi─Öc dobr─ů przes┼éank─ů do uznania go za katolickiego konserwatyst─Ö (co potem, wr─Öcz bezrefleksyjnie, powtarzali niekt├│rzy autorzy ÔÇ×FrondyÔÇŁ czy ÔÇ×Teologii PolitycznejÔÇŁ).

Zanim zajmiemy si─Ö pogl─ůdami na religi─Ö tych dw├│ch autor├│w, klasycznych dla polskiej lewicowo┼Ťci, warto przyjrze─ç si─Ö jeszcze problemowi g┼éodu powa┼╝nej teologii. Polska religijno┼Ť─ç, w wyniku przemian historycznych najpierw podzielona na ludow─ů oraz szlacheck─ů, w wyniku zabor├│w uto┼╝samiona zosta┼éa z narodowo┼Ťci─ů. W mojej ocenie jednym ze skutk├│w tych przemian by┼éo odej┼Ťcie od nacisku na kwestie teologiczne, spo┼éeczne czy etyczne, a skupienie si─Ö na podtrzymywaniu uczu─ç patriotycznych, po┼é─ůczone z utrwalaniem feudalnej hierarchii.

Z tego powodu pewnie trudno jest, do czas├│w prze┼éomu wiek├│w XIX i XX, wskaza─ç na wp┼éywowych ideowo polskich duchownych. Nie mieli┼Ťmy swojego Newmana czy Lammenaisa. Oczywi┼Ťcie, mo┼╝na zwr├│ci─ç uwag─Ö na ┼Ťwieckich polskich mesjanist├│w ÔÇô jak August Cieszkowski czy J├│zef Hoene-Wro┼äski ÔÇô byli oni jednak sk┼é├│ceni z teologi─ů, od ┼Ťwi─Ötych woleli raczej pisma Hegla.

W polskiej kulturze problematyk─Ö oko┼éokatolick─ů podejmowali natomiast niekt├│rzy pisarze i poeci. To przecie┼╝ Sienkiewicz utrwali┼é w imaginarium idea┼é Polaka-katolika. Jak s┼éusznie zauwa┼╝y┼é r├│wnie┼╝ Brzozowski, w kulturze utrwali┼éo si─Ö do┼Ť─ç p┼éytkie rozumienie samej wiary, b─Öd─ůcej (parafrazuj─ůc jego metafory) raczej ┼╝a┼éosnym przedstawieniem teatralnym ni┼╝ g┼é─Öbszym prze┼╝yciem duchowym.

My┼Ťl─Ö, ┼╝e to w┼éa┼Ťnie dlatego Bie┼äkowska pisze akurat o filozofach, kt├│rzy ÔÇô z powodu pewnych do┼Ťwiadcze┼ä biograficznych ÔÇô zwr├│cili si─Ö ku katolicyzmowi. Co wa┼╝ne, s─ů to postaci istotne w polskiej historii, a wi─Öc mog─ů zosta─ç uznane za autorytety. Dlaczego jednak nie pisa─ç o autorach stricte zajmuj─ůcych si─Ö teologi─ů, i to na poziomie og├│lnoeuropejskim, uniwersalnym? Polska teologia rozpoznawalna w kulturze to albo podkradanie wybitnych postaci ┼Ťwiatu inteligenckiemu, albo literaci, albo my┼Ťliciele nacjonalistyczni czy antysemiccy (kt├│rych Ko┼Ťci├│┼é zdaje si─Ö wypiera─ç b─ůd┼║ wybiela─ç ÔÇô czego dobrym przyk┼éadem jest ┼╝yciorys Maksymiliana Kolbego). Przykry jest dla mnie fakt, ┼╝e nie bierzemy na warsztat w┼éa┼Ťciwych teolog├│w czy subtelniejszych chrze┼Ťcija┼äskich teoretyk├│w kultury, jak chocia┼╝by Mariana Zdziechowskiego, Czes┼éawa Martyniaka czy Boles┼éawa Mici┼äskiego. Niekoniecznie trzeba si─Ö z nimi zgadza─ç, ale warto od┼Ťwie┼╝y─ç i przemy┼Ťle─ç te tradycje ÔÇô sprzed czas├│w spor├│w Wojty┼éy i Tischnera, a jednocze┼Ťnie bardzo przydatne, je┼Ťli chodzi o dog┼é─Öbn─ů reform─Ö polskiego katolicyzmu. Sam za katolika si─Ö nie uwa┼╝am, lecz takie spojrzenie mog┼éoby da─ç du┼╝o nowych narz─Ödzi dla ┼Ťrodowisk osadzonych w my┼Ťli chrze┼Ťcija┼äskiej lewicowc├│w i libera┼é├│w.

Ucieczki od w─ůtpliwo┼Ťci

W pracy ÔÇ×Po co filozofowi religiaÔÇŁ Bie┼äkowska idzie najprostsz─ů drog─ů, przedstawiaj─ůc kolejn─ů analiz─Ö pogl─ůd├│w my┼Ťlicieli niezwi─ůzanych ┼Ťci┼Ťle z religi─ů. Owszem, ciekawa to ksi─ů┼╝ka, bo napisana pi─Öknym, erudycyjnym j─Özykiem. Przeznaczona raczej dla os├│b z pewn─ů wiedz─ů filozoficzn─ů, opisuje religijne aspekty my┼Ťli Brzozowskiego i Ko┼éakowskiego, przy okazji wprowadzaj─ůc w modernist├│w katolickich i histori─Ö idei dwudziestego wieku. Mog┼éoby si─Ö zdawa─ç, ┼╝e polska inteligencja ÔÇô uosabiana przez dw├│ch bohater├│w tej ksi─ů┼╝ki ÔÇô ma wr─Öcz katolicyzm we krwi.

Skr├│cony rys religijno┼Ťci Brzozowskiego wydaje mi si─Ö jednak naiwny nawet w swoim za┼éo┼╝eniu. Bez szerszego przedstawienia jego ca┼éej drogi ideowej Bie┼äkowska zachwyca si─Ö katolicyzmem autora ÔÇ×P┼éomieniÔÇŁ, ÔÇ×promieniej─ůcymÔÇŁ ze stron ÔÇ×Pami─ÖtnikaÔÇŁ. Opisuje, jak to Brzozowski musia┼é ukrywa─ç swoje nawr├│cenie, bo od jednego znajomego s┼éysza┼éa, ┼╝e w tamtych latach chodzenie do ko┼Ťcio┼éa by┼éo faux pas (a przecie┼╝ za wierz─ůcych uwa┼╝ali si─Ö cz─Östo r├│wnie┼╝ robotnicy bior─ůcy udzia┼é w rewolucji 1905 roku). Z eseju Bie┼äkowskiej wy┼éania si─Ö wi─Öc obraz Brzozowskiego jako pracownika PAX-u, kt├│ry boi si─Ö chodzi─ç do Ko┼Ťcio┼éa, bo mu przed kolegami i kole┼╝ankami nie wypada. Mimo to w domowym zaciszu prze┼╝ywa wielkie nawr├│cenia, sens ┼╝ycia przed ┼Ťmierci─ů znajduje w katolicyzmie.

A ju┼╝ mniej ironizuj─ůc: tak, Brzozowski prze┼╝y┼é nawr├│cenie przed ┼Ťmierci─ů, do wiary za┼Ť ÔÇô czytanej przez klasyka katolickiego modernizmu, kardyna┼éa Newmana ÔÇô doszed┼é w wyniku swoich refleksji nad pismami m┼éodego Marksa czy Sorela. Niemniej uto┼╝samianie Brzozowskiego z katolickim konserwatyzmem jest uproszczeniem, jako ┼╝e i sam autor do ko┼äca swoich dni mia┼é problem z ÔÇ×reakcj─ůÔÇŁ, a tak┼╝e z samymi ugrupowaniami Narodowej Demokracji. Jego religijno┼Ť─ç z pewno┼Ťci─ů zas┼éuguje na szersz─ů analiz─Ö. Sto trzydzie┼Ťci stron (z kt├│rych cz─Ö┼Ť─ç to biografia kardyna┼éa Newmana czy przedstawienie dziej├│w modernist├│w katolickich) to zdecydowanie za ma┼éo dla cz┼éowieka, kt├│ry ÔÇô nierzadko nazbyt emocjonalnie ÔÇô po┼éyka┼é wr─Öcz filozof├│w od prawa do lewa, analizuj─ůc i ┼é─ůcz─ůc r├│┼╝ne, cz─Östo odleg┼ée od siebie aspekty kultury europejskiej.

Ba, nawet jego zwrot ku katolicyzmowi nie musi by─ç czym┼Ť chwalebnym z punktu widzenia samych katolik├│w. Brzozowski, zagubiony pod koniec ┼╝ycia, zdradzony przez towarzyszy, popada┼é w coraz wi─Ökszy totalizm. Teza Walickiego, ┼╝e zosta┼éby ÔÇ×Ko┼éakowskimÔÇŁ, ma swoj─ů przeciwniczk─Ö w tezie, ┼╝e ┼╝yj─ůc dalej, autor ÔÇ×P┼éomieniÔÇŁ m├│g┼éby r├│wnie┼╝ zwr├│ci─ç si─Ö ku faszyzmowi (Agata Bielik-Robson, Pawe┼é Tomczok). W ten sam spos├│b mo┼╝na t┼éumaczy─ç jego zwrot ku feudalnemu katolicyzmowi, kt├│ry w swoich pismach propaguje kardyna┼é Newman. (Przypomnijmy: do ruch├│w faszystowskich przy┼é─ůczali si─Ö pocz─ůtkowo w du┼╝ej mierze r├│wnie┼╝ w┼éoscy inteligenci, jak chocia┼╝by jeden ze znajomych Brzozowskiego z Florencji, Giovanni Pappini). Czy religijno┼Ť─ç Brzozowskiego by┼éa wi─Öc dope┼énieniem jego filozofii, czy mo┼╝e zwrotem ku tendencjom totalitarnym? A mo┼╝e by┼éa tylko obron─ů przed ┼Ťmierci─ů przez cz┼éowieka, kt├│rego wychowywano na katolika?

Analizy i uproszczenia

Bie┼äkowska ko┼äczy, niestety, na pobie┼╝nej analizie. Trudno nawet powiedzie─ç, czemu mia┼éo s┼éu┼╝y─ç wykazanie tej religijno┼Ťci Brzozowskiego. Jako cz┼éowiek liberalnej lewicy ÔÇô by─ç mo┼╝e ÔÇô podchodz─Ö do jej analiz sceptycznie g┼é├│wnie dlatego, ┼╝e zwykle pr├│by przedstawiania go jako katolika by┼éy pierwszym krokiem ku przypisaniu ca┼éej jego filozofii do narodowej prawicy. A Brzozowski, z ca┼é─ů swoj─ů specyfik─ů, pozostaje jednak my┼Ťlicielem lewicowym.

Pod tym wzgl─Ödem znacznie lepiej wypada w ksi─ů┼╝ce Bie┼äkowskiej esej o Ko┼éakowskim. Autorka uwa┼╝nie przygl─ůda si─Ö powolnej ewolucji Ko┼éakowskiego od marksisty-leninisty po cz┼éowieka oscyluj─ůcego wok├│┼é katolicyzmu (przeciwnie do Brzozowskiego, autor ÔÇ×G┼é├│wnych nurt├│w marksizmuÔÇŁ nie wr├│ci┼é w pe┼éni do Ko┼Ťcio┼éa poprzez przyj─Öcie sakrament├│w). Jest to ┼Ťwietna analiza przemian psychicznych i intelektualnych, kt├│re prowadz─ů ku religii.

Nie mog─Ö tu jednak pomin─ů─ç, jak rozumiem, pokoleniowej sk┼éonno┼Ťci do sprowadzania marksizmu do ideolog├│w radzieckich. Autorka nie zastanawia si─Ö nad tym, jak od idei marksistowskich, lecz nie sowieckich mo┼╝na doj┼Ť─ç do jakiejkolwiek religijno┼Ťci ÔÇô a to stanowi sedno zrozumienia takich postaci jak Brzozowski i Ko┼éakowski.

Sprowadzanie religijno┼Ťci Brzozowskiego i Ko┼éakowskiego ÔÇô wychodz─ůcych z my┼Ťli europejskiej ÔÇô do katolicyzmu jest te┼╝ z pewno┼Ťci─ů uproszczeniem. ÔÇ×Po co filozofowi religia?ÔÇŁ, pyta zaczepnie Bie┼äkowska ju┼╝ w tytule. Jedna z odpowiedzi mog┼éaby dotyczy─ç potrzeby zracjonalizowania rzeczywisto┼Ťci, znalezienia sposobu na w─ůtpliwo┼Ťci i niepokoje. Ale czy religijno┼Ť─ç oznacza od razu katolicyzm, modlitwy, nawet etyk─Ö zgodn─ů z nauczaniem prorok├│w? Niekoniecznie. Pr─Ödzej ju┼╝ warto odwo┼éa─ç si─Ö do koncepcji ÔÇ×religii bez BogaÔÇŁ, kt├│r─ů zaproponowa┼é w swoim ostatnim zbiorze wyk┼éad├│w Ronald Dworkin. Proponowa┼é on, aby do┼Ťwiadczenie religijne czyta─ç jako co┼Ť g┼é─Öbszego ni┼╝ religia ÔÇô jako rodzaj uczuciowego prze┼╝ycia metafizycznego. Chodzi wi─Öc o sk┼éonno┼Ť─ç do uznaniu jakiej┼Ť wy┼╝szej formy bytu, niekoniecznie jednak b─Öd─ůcej osobowym Bogiem. Taka postawa, nieoczywista, oparta na subiektywnym do┼Ťwiadczeniu jednostki, wydaje si─Ö najbli┼╝sza Ko┼éakowskiemu, a zw┼éaszcza Brzozowskiemu. Nie mo┼╝na zamyka─ç religijno┼Ťci w kategoriach tego, czy kto┼Ť chodzi na msz─Ö i jak traktuje r├│┼╝ne stwierdzenia duchowie┼ästwa; jest to wtedy krzywdz─ůce nie tylko dla analizowanej postaci, ale i dla naszych pr├│b zrozumienia otaczaj─ůcego nas ┼Ťwiata.

Analiza pogl─ůd├│w Ko┼éakowskiego, niezwykle wp┼éywowego w┼Ťr├│d swojego pokolenia, jest z pewno┼Ťci─ů bardzo potrzebna i wa┼╝na. Stanowi przy tym wyraz g┼éodu polskiej teologii, kt├│ra w czasie ideowego zacofania episkopatu szuka podstaw w rodzimych klasykach intelektualnego buntu. To, co robi w swojej ksi─ů┼╝ce Bie┼äkowska, jest z pewno┼Ťci─ů nie tylko nadmiernym uproszczeniem, lecz r├│wnie┼╝ ÔÇô gdy spojrzymy na t─Ö ksi─ů┼╝k─Ö w kontek┼Ťcie spo┼éecznym ÔÇô wyrazem potrzeby w┼éasnego j─Özyka polskiej teologii. Pytanie, czy ten wobec narastaj─ůcej laicyzacji w og├│le zd─ů┼╝y si─Ö wykszta┼éci─ç.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Wybieram sam/a
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś