Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Teatr 21. Par臋 my艣li o spotkaniach

Misja Teatru ma podw贸jny zwrot: pozwala wykluczonym znale藕膰 swoje miejsce, ale i uprzywilejowanym spojrze膰 na 艣wiat ich oczami.

fot. Bart艂omiej Trzeszkowski

fot. Bart艂omiej Trzeszkowski


Scen臋 Instytutu Teatralnego zalewa 艣wiat艂o. Za z艂ot膮 kurtyn膮 majacz膮 sylwetki aktor贸w. Rytmiczne bicie b臋bn贸w wzmaga uderzenia serca. Wszystko b艂yszczy i migoce: zaraz zacznie si臋 show. Wbiegaj膮 kolejno, w strojach bogaczy z r贸偶nych epok. 鈥 Co kupisz za swoj膮 pierwsz膮 st贸w臋? 鈥撀爌yta mistrzyni ceremonii, re偶yserka Justyna Sobczyk, ubrana w marynark臋 o, a jak偶e, z艂otych naramiennikach. Padaj膮 r贸偶ne odpowiedzi. Skuter. Laptopa. Zegarek. Pojad臋 na wycieczk臋. S艂owem 鈥 zdob臋d臋 wszystko to, co pozostaje poza moim zasi臋giem.
Nie chodzi tu wcale o finanse, a przynajmniej nie tylko. Teatr 21 jest tworzony przez osoby z zespo艂em Downa, a tak偶e z autyzmem. Nazwa pochodzi od dwudziestej pierwszej pary chromosom贸w, tej, do kt贸rej dokleja si臋 nadmiarowy, powoduj膮c mutacj臋. Spektakl, o kt贸rym mowa, 鈥濽padki鈥, to kolejna sztuka z serii po艣wi臋conej sytuacji spo艂ecznej ludzi zepchni臋tych na margines z powodu swojej inno艣ci. Motywem przewodnim jest tu pieni膮dz, podobnie jak w 鈥濻tatku mi艂o艣ci鈥 potrzeba kochania i bycia kochanym, a w 鈥濳launach鈥 problematyka 偶ycia rodzinnego. Teatr 21 zalicza si臋 do tak zwanych teatr贸w inkluzywnych, to znaczy w艂膮czaj膮cych 鈥 anga偶uj膮cych tych, kt贸rzy z powodu swoich niepe艂nosprawno艣ci zostali wykluczeni z normalnej aktywno艣ci w spo艂ecze艅stwie.
Pieni膮dze to nie wszystko
Pocz膮tkowo zarabia艂 tylko, dobrze znany z roli Ma膰ka w serialu 鈥濳lan鈥, Piotr Swend, dostaj膮cy ga偶臋 za gr臋 w telewizji. Potem pojawi艂 si臋 pomys艂, by za prac臋 w teatrze wynagrodzenie otrzymywali tak偶e inni aktorzy. 鈥濸ierwsza st贸wa鈥 istnia艂a wi臋c r贸wnie偶 poza scenariuszem. W 鈥濽padkach鈥 uros艂a do metafory materialnego uzale偶nienia ludzi z zespo艂em Downa, ich braku samowystarczalno艣ci, kt贸ry oczywi艣cie nie jest ca艂kowicie przezwyci臋偶alny, ale te偶 nie podlega zwykle namys艂owi. Podczas spektaklu pada na przyk艂ad pytanie: 鈥濳to z Pa艅stwa udzieli nam kredytu?鈥. Wbrew temu, 偶e odpowied藕 wydaje si臋 oczywista (nikt nie zdoby艂 si臋 na podniesienie r臋ki), dopiero takie przerysowanie sprawy pozwala zrozumie膰, w jak r贸偶nych znajdujemy si臋 sytuacjach. To, co dla nas oczywiste 鈥 osobowo艣膰 prawna, spo艂eczna, obywatelskie swobody, mniejsze lub wi臋ksze perspektywy rozwoju 鈥 staje si臋 niedost臋pne. Inkluzywno艣膰 teatru ma wi臋c podw贸jny zwrot: pozwala wykluczonym znale藕膰 swoje miejsce, ale i uprzywilejowanym spojrze膰 na 艣wiat ich oczami.
Sponsorem 鈥濽padk贸w鈥 jest Narodowy Bank Polski. Chwalebne wi臋c (dla obu stron), 偶e Justynie Sobczyk uda艂o si臋 zrobi膰 spektakl o tym, i偶 pieni膮dz nie jest w 偶yciu najwa偶niejszy. Poznajemy histori臋 wyra偶aj膮c膮 przekonanie, 偶e wszystkie niedostatki potrafi wype艂ni膰 mi艂o艣膰, bez kt贸rej wypchany trzos niewiele jest wart. Przes艂anie to mog艂oby si臋 wydawa膰 przes艂odzone i banalne, gdyby nie gorycz kontekstu. Wszystko, co dla nas w kulturze pod wzgl臋dem instytucjonalnym wydarza si臋 鈥瀗aprawd臋鈥 鈥 艣luby, transakcje handlowe, kariera zawodowa 鈥 dla ludzi z zespo艂em Downa musi dzia膰 si臋 niejako 鈥瀗a niby鈥, w teatrze. S膮 oni co wi臋cej 艣wiadomi pewnej sztuczno艣ci 艣wiata, w kt贸rym 偶yj膮, i to wra偶enie potrafi膮 przenosi膰 na poczucie w艂asnej warto艣ci. Najbole艣niejszym momentem spektaklu, mog膮cym 艂atwo wywo艂a膰 wyrzuty sumienia, by艂o stwierdzenie jednego z aktor贸w, 偶e 鈥瀕udzie mog膮 zarabia膰, a oni nie鈥. 鈥濧 ci z zespo艂em Downa to nie ludzie?鈥, zapyta艂a Justyna Sobczyk. 鈥濩zasem tak, czasem nie鈥, us艂ysza艂a w odpowiedzi.
Ws艂ucha膰 si臋 w g艂os innych
Przes艂anie 鈥濽padk贸w鈥 jest tym mniej banalne, 偶e czu艂o艣膰, wra偶liwo艣膰 i szczero艣膰, kt贸rych do艣wiadcza si臋 ze strony ludzi z zespo艂em Downa, rzeczywi艣cie stanowi膮 t臋 najwi臋ksz膮 warto艣膰, co艣, czego my mogliby艣my im cz臋sto tylko pozazdro艣ci膰. Wielu pe艂nosprawnych wsp贸艂pracownik贸w Teatru 21 zaznacza, 偶e zaczynali t臋 przygod臋 z zupe艂nie niew艂a艣ciwymi wyobra偶eniami 鈥 l臋kiem, 偶e nie zostan膮 zrozumiani, 偶e 艣wiat, w kt贸ry wchodz膮, oka偶e si臋 obcy. Tymczasem kontakt z aktorami jest bezpo艣redni, a podczas pr贸b wykazuj膮 si臋 niezwyk艂膮 koncentracj膮. Maj膮 do tego, co robi膮, powa偶ny stosunek. Dla wielu z nich praca w teatrze jest nauk膮 my艣lenia zespo艂owego 鈥 cho膰by dostrzegania, 偶e nale偶y od艂o偶y膰 to, czego si臋 akurat w danej chwili chce, ze wzgl臋du na wsp贸lny cel.
Zespo艂owo艣膰 ma wielkie znaczenie dla misji teatru. Cho膰 Justyna Sobczyk oraz Justyna Lipko-Konieczna s膮 g艂贸wnymi autorkami ram scenariusza, w istotnej mierze powstaje on wsp贸lnie. Jest efektem rozm贸w z aktorami, kt贸rzy chc膮 wyrazi膰 to, co dla nich wa偶ne. Nie ma te偶, oczywi艣cie, formy skostnia艂ego tekstu, lecz pozwala na pewn膮 improwizacj臋, swobod臋 wypowiedzi. Kierunek rozwoju spektaklu wyp艂ywa z aktualnych potrzeb. Tak na przyk艂ad pomys艂 na form臋 鈥瀘dcinkow膮鈥 (po tytule dopisywany jest numer cz臋艣ci, poniewa偶 kolejne sztuki tworz膮 pewn膮 ca艂o艣膰) wzi臋艂a si臋 st膮d, 偶e Piotr Swend gra艂 w serialu, a pozostali cz艂onkowie zespo艂u zdecydowali, 偶e chc膮 ide臋 historii w kolejnych ods艂onach przenie艣膰 do swojej tw贸rczo艣ci.
fot. Bart艂omiej Trzeszkowski

fot. Bart艂omiej Trzeszkowski


Magia teatru
Mamy do czynienia ze wsp贸lnot膮 w pe艂nym s艂owa tego znaczeniu 鈥 z lud藕mi, kt贸rych 艂膮cz膮 wsp贸lna historia, wi臋zi, problemy i zadania. Wszystkie korzy艣ci psychiczne, kt贸re p艂yn膮 dla aktor贸w z pracy w tym teatrze, maj膮 jednak, mimo wszystko, znaczenie poboczne. 鈥 Nie chodzi tu o artterapi臋 鈥 m贸wi Katarzyna Paw艂owska, producentka 鈥淯padk贸w” i koordynatorka projekt贸w edukacyjnych zespo艂u. 鈥 Naszym g艂贸wnym celem jest po prostu dzia艂alno艣膰 artystyczna, tak profesjonalna, jak to mo偶liwe. Nasz teatr jest pod pewnymi wzgl臋dami inny, ale prawdziwy: skupiamy si臋 zwyczajnie na przygotowaniu spektaklu. Oczywi艣cie walorom terapeutycznym trudno zaprzeczy膰 i bywa, 偶e wida膰 je bardzo wyra藕nie. Jeden z naszych aktor贸w, zanim zacz膮艂 teatraln膮 przygod臋, w艂a艣ciwie nie m贸wi艂. Przebywanie z lud藕mi o podobnych problemach, wsp贸艂praca, 膰wiczenie tekstu 鈥 wszystko to w jaki艣 spos贸b go otworzy艂o. Na tyle, 偶e i poza scen膮 zacz膮艂 wypowiada膰 pierwsze, zrozumia艂e zdania.
鈥撀燣udzie zauwa偶aj膮, co si臋 dzieje dzi臋ki teatrowi, i dlatego cz臋sto s艂yszymy pytania, czy mo偶na do nas do艂膮czy膰 鈥 m贸wi dalej Paw艂owska. 鈥 Niestety nasza dru偶yna jest co do zasady zamkni臋ta. Motywujemy to g艂贸wnie tym, 偶e tworz膮 j膮 ludzie ju偶 w jaki艣 spos贸b ze sob膮 zwi膮zani, co w tym wypadku ma niebagatelne znaczenie. O Teatrze 21 zacz臋艂o by膰 g艂o艣no niedawno, ale dzia艂a od kilkunastu lat i w艣r贸d aktor贸w wielu jest takich, kt贸rzy graj膮 w nim niemal od pocz膮tku. Trudno wprowadza膰 w prawie rodzinny 艣wiat nowe postaci. Samo to zainteresowanie 艣wiadczy jednak o tym, jak bardzo takie przedsi臋wzi臋cia s膮 potrzebne i oczekiwane. 21 nie jest zreszt膮 jedynym teatrem inkluzywnym w Polsce; ma mo偶e najd艂u偶szy sta偶 i z jakich艣 przyczyn cieszy si臋 najwi臋ksz膮 uwag膮 medi贸w.
Przesuwa膰 granice
Uwaga ta zdecydowanie nie jest czym艣 przypadkowym, poniewa偶 opr贸cz misji Teatr 21 posiada te偶 konkretne osi膮gni臋cia i wci膮偶 poszerza pole swojej dzia艂alno艣ci. Zesp贸艂 wyje偶d偶a nawet na zagraniczne festiwale, mi臋dzy innymi do Niemiec czy Czech. Wyjazdy takie s膮 zawsze okazj膮, by aktorzy mogli uzyska膰 odrobin臋 wi臋cej swobody ni偶 na co dzie艅. 鈥 Jest dla nas bardzo wa偶ne, by nie traktowa膰 ich protekcjonalnie 鈥 zaznacza Katarzyna Paw艂owska. 鈥 To oczywiste, 偶e wymagaj膮 opieki, ale ostatecznie to te偶 s膮 doro艣li ludzie. Nie widz臋 powodu, by odmawia膰 im prawa do paru 艂yk贸w alkoholu czy chwili samotno艣ci. Trzeba uwa偶a膰, 偶eby troska nie zmieni艂a si臋 w niewol臋. Wiem, 偶e takie wyjazdy pomagaj膮 r贸wnie偶 nabra膰 dystansu rodzicom, kt贸rzy widz膮, 偶e ich dzieci maj膮 swoje w艂asne 偶ycie: przyja藕nie, sukcesy, nadzieje. Dostrzegaj膮 w ten spos贸b, 偶e ich wieloletni, cz臋sto heroiczny, wysi艂ek nie poszed艂 na marne.
Dzia艂alno艣膰 Teatru 21 jest niezwykle intensywna, stale pojawiaj膮 si臋 nowe inicjatywy. Opr贸cz wspomnianych ju偶 tu tytu艂贸w zesp贸艂 przygotowuje w艂a艣nie akcj臋 performatywn膮 鈥濸esach”, kt贸ra odb臋dzie si臋 w Muzeum Historii 呕yd贸w Polskich POLIN i przypomni histori臋 przej艣cia Narodu Wybranego przez Morze Czerwone. Przyjmie ona form臋 spaceru korytarzami gmachu, a przewodnikami b臋d膮 w艂a艣nie aktorzy. W tym niecodziennym wydarzeniu mo偶na b臋dzie uczestniczy膰 26 kwietnia o 19.00 oraz 27 i 28 kwietnia o 20.15. Co wi臋cej, tw贸rcy Teatru 21 wraz z aktorami prowadz膮 teraz w Instytucie Teatralnym jedyne w swoim rodzaju comiesi臋czne warsztaty dla dzieci. Ich celem jest nie tylko rozw贸j artystyczny, ale tak偶e burzenie mur贸w i zacieranie granic 鈥 oswajanie z inno艣ci膮, udowadnianie, 偶e 艣wiat os贸b z zespo艂em Downa wcale nie jest smutny czy straszny. Wr臋cz przeciwnie: jest to rzeczywisto艣膰 niezafa艂szowanych uczu膰 i prawdziwego, bezinteresownego kontaktu. Taka pedagogika teatru, wpisuj膮ca si臋 w g艂贸wn膮 misj臋 zespo艂u 21, ma przeciera膰 nowe szlaki do innej, przygarniaj膮cej wszystkich sztuki. Pierwsze zaj臋cia ju偶 si臋 odby艂y, ale zainteresowani wci膮偶 maj膮 szans臋 zapisa膰 swoje pociechy na nast臋pne.
O budowaniu dr贸g
Ostatnie wystawienie 鈥濽padk贸w鈥 po艂膮czone by艂o z promocj膮 albumowej ksi膮偶ki pod tytu艂em 鈥21 my艣li o teatrze鈥. Fotografie Grzegorza Pressa stanowi膮 artystyczn膮 dokumentacj臋 tego, co wydarza si臋 podczas pr贸b i spektakli, a towarzysz膮 im wprowadzaj膮cy tekst Justyny Lipko-Koniecznej i Eweliny Godlewskiej-Byliniak oraz, co najwa偶niejsze, przemy艣lenia samych aktor贸w. Z zebranych cytat贸w mo偶na wnioskowa膰, 偶e teatr jest dla nich nie tylko wyzwaniem i sposobem na wyra偶anie siebie, ale przede wszystkim miejscem, w kt贸rym do艣wiadczaj膮 przyja藕ni. Rozmowa wok贸艂 ksi膮偶ki, kt贸ra odby艂a si臋 po spektaklu, potwierdza te intuicje. Opowie艣膰 aktor贸w koncentrowa艂a si臋 na wsp贸lnych do艣wiadczeniach, na tym, co razem prze偶yli.
Mo偶na by pomy艣le膰, 偶e Justynie Sobczyk przy艣wieca odpowiednio rozumiane has艂o 鈥濼eatr m贸j widz臋 ogromny鈥, ale jednocze艣nie nie ma w tym imperialnych d膮偶e艅. 鈥撀燙hyba trzeba pogodzi膰 si臋 z tym, 偶e tak to ju偶 zostanie i nigdy nie b臋dziemy w centrum 鈥 powiedzia艂a na podsumowanie 聽promocyjnego spotkania. 鈥 Pytanie, czy rzeczywi艣cie trzeba si臋 tam pcha膰. Mo偶emy mie膰 swoje miejsce na uboczu. Wa偶ne, aby budowa膰 drogi, kt贸re pozwol膮 wszystkim bez trudu do nas z tego centrum dotrze膰.
I w tym tkwi zapewne sedno sprawy. M贸wienie o pe艂noprawno艣ci sztuki os贸b niepe艂nosprawnych, jak to zosta艂o trafnie uj臋te w nazwie kt贸rego艣 z teatralnych projekt贸w, jest konieczne, by do tych dr贸g dok艂ada膰 kolejne kostki bruku. Jedna z dwudziestu jeden my艣li brzmi: 鈥濧ktor przychodzi do teatru i widz przychodzi do teatru鈥. Trzeba zabiega膰 o to, by te teatralne spotkania by艂y 艂atwo dost臋pne. Zawsze bowiem powracamy z nich odmienieni.
***
Wszelkie szczeg贸艂owe informacje na temat ksi膮偶ki, warsztat贸w oraz samej historii i dzia艂alno艣ci teatru mo偶na znale藕膰 na stronie www.teatr21.pl .

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij