Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Tam i teraz. Widok贸wka z Grecji

Kryzys migracyjny od d艂u偶szego czasu przesta艂 stanowi膰 problem, kt贸ry trafia na pierwsze strony gazet. Nie zmienia to faktu, 偶e niekt贸rym wolontariuszom, z kt贸rymi wsp贸艂pracowa艂y艣my podczas naszego pobytu w Salonikach, towarzyszy poczucie, 偶e s膮 cz臋艣ci膮 wydarzenia, o kt贸rym za dwadzie艣cia lat dzieci b臋d膮 si臋 uczy膰 w szkole.

Po zlikwidowaniu obozu w Idomeni, w kt贸rym przebywa艂o do maja oko艂o pi臋tnastu tysi臋cy uchod藕c贸w, utworzonych zosta艂o kilkana艣cie innych, mniejszych, wok贸艂 Salonik. Trudno okre艣li膰, ile ich dok艂adnie jest i ile os贸b w nich mieszka. Cz臋艣膰 uchod藕c贸w stara si臋 przedosta膰 przez granic臋 z pomoc膮 przemytnik贸w i fa艂szywych dokument贸w. Liczba samych oboz贸w r贸wnie偶 jest dynamiczna: podczas naszego pobytu z jednego z oboz贸w wymaszerowa艂o oko艂o czterystu Jazyd贸w. Na facebookowych konwersacjach wolontariuszy pojawi艂y si臋 apele o pomoc ludziom, kt贸rzy siedz膮 na 艣rodku pola, bez jedzenia, bez 艣rodk贸w higienicznych i bez wiedzy o tym, co stanie si臋 z nimi dalej. Dzie艅 p贸藕niej zosta艂 dla nich utworzony osobny ob贸z, w okolicy Serres, oko艂o stu kilometr贸w od Salonik. Po raz kolejny w przeci膮gu kilku miesi臋cy przeniesieni zostali do innych namiot贸w w 艣rodku niczego.

Protest przeciwko nieludzkim warunkom 偶yciowymi w obozie Softex (fot. Erika Rudash)

Protest przeciwko nieludzkim warunkom 偶yciowymi w obozie Softex (fot. Erika Rudash)


Sytuacja ilustruje jeden z podstawowych problem贸w wynikaj膮cych z zamykania na niewielkiej przestrzeni, bez jakichkolwiek mo偶liwo艣ci pracy, nauki czy zabawy, os贸b o r贸偶nym pochodzeniu narodowo艣ciowym, etnicznym czy religijnym. Nie pomaga chaos panuj膮cy w relacjach mi臋dzy armi膮, policj膮, rz膮dem i organizacjami pozarz膮dowymi. Brakuje jedzenia, bo posi艂ki, kt贸re uchod藕cy otrzymuj膮 od armii, s膮 niewystarczaj膮ce: wi臋kszo艣膰 dzieci, kt贸re stanowi膮 najliczniejsz膮 grup臋 w obozach, jest niedo偶ywiona, a karmi膮ce kobiety trac膮 mleko. Brakuje podstawowych 艣rodk贸w czysto艣ci, pomocy medycznej. W upalnej Grecji doskwiera niedob贸r zimnej wody, kt贸ra pomog艂aby przetrwa膰 lato. Nie wspominaj膮c nawet o tym, 偶e brakuje ksi膮偶ek, zabawek i materia艂贸w do nauki.
Ob贸z dla uchod藕c贸w w Serres, Grecja. (fot. Erika Rudash)

Ob贸z dla uchod藕c贸w w Serres, Grecja. (fot. Erika Rudash)


My friend, my friend
Jednym z oboz贸w, kt贸re odwiedzi艂y艣my, by艂 Softex 鈥撀爌o艂o偶ony oko艂o dziesi臋ciu kilometr贸w od centrum Salonik. Softex jest obozem kierowanym przez wojsko, dlatego trudno si臋 tam dosta膰, nawet ci臋偶ar贸wkom rz膮dowym. Mieszka w nim oko艂o tysi膮ca o艣miuset os贸b. Pojechali艣my tam dostarczy膰 jedzenie 鈥撀爂dy po posi艂kach przygotowywanych przez wojsko du偶a cz臋艣膰 obozu si臋 pochorowa艂a (znajdowanie w jedzeniu robak贸w nie nale偶y do rzadko艣ci), wybuch艂 strajk g艂odowy,聽uchod藕cy przyjmowali jedzenie tylko od wolontariuszy. Pertraktacje z wojskiem i dystrybucja jedzenia trwa艂a kilka godzin, podczas kt贸rych my bawi艂y艣my si臋 z dzieciakami. Nauczy艂y艣my je gra膰 w anse kabanse (p贸藕niej w innym obozie okaza艂o si臋, 偶e niekt贸re dzieci znaj膮 t臋 gr臋 z niemal identyczn膮 przy艣piewk膮), obejrza艂y艣my pi臋膰dziesi膮t razy t臋 sam膮 sztuczk臋 magiczn膮 ze znikaj膮cym kamykiem (pod艂o偶e Softexu wysypane jest 偶wirem, kamienie s膮 chyba najpopularniejszymi zabawkami) i troch臋 rozmawia艂y艣my. Dzieci cz臋sto m贸wi膮 po angielsku lepiej od doros艂ych, wiele z nich nauczy艂o si臋 j臋zyka w ci膮gu kilku miesi臋cy pobytu w Grecji. Ci, kt贸rzy m贸wi膮 gorzej, i tak umiej膮 powiedzie膰 kilka podstawowych rzeczy: swoje imi臋, wiek, pokaza膰 na siebie palcem i powiedzie膰 鈥濵e, Idomeni, 5 months, here 3 months鈥 oraz za艣piewa膰 鈥瀗o food, no water, open the borders鈥. Albo pokaza膰 na m臋偶czyzn przepychaj膮cych si臋 w kolejkach i powiedzie膰 鈥瀋razy鈥.
Potem si臋 艣ciemnia, wi臋c siadamy w k贸艂ku na kocu. Jeden ch艂opiec znika 鈥撀爉y艣limy, 偶e poszed艂 zje艣膰, w ko艅cu nie jedli nic lub prawie nic od dw贸ch dni. Po chwili wraca z dwoma paczuszkami orzech贸w, kt贸re nam podaje. Pr贸by odmowy zdaj膮 si臋 na nic. Jak wyt艂umaczy膰, 偶e my nie chodzimy g艂odne, 偶e jeste艣my tu tylko na chwil臋 i za kilka dni wr贸cimy do Warszawy, do rodziny, do normalnego 偶ycia, a to oni musz膮 si臋聽martwi膰 o to, co jutro w艂o偶膮 do ust? 鈥濵y friend, my friend, for you鈥.
W dniu, w kt贸rym wyjecha艂y艣my, w 贸smym dniu strajku g艂odowego, cz臋艣膰 uchod藕c贸w wysz艂a z Softexu i przemaszerowa艂a do centrum miasta, by zaprotestowa膰. Zmieniony zosta艂 dostawca po偶ywienia i ludzie w Softexie zn贸w jedz膮.
Pakowanie rzeczy do dystrybucji w obozach (fot. Erika Rudash)

Pakowanie rzeczy do dystrybucji w obozach (fot. Erika Rudash)


Niewidoczny park
W centrum miasta, tu偶 za stacj膮 kolejow膮, znajduje si臋 niewielki park, plac zabaw i boisko do koszyk贸wki. P艂ot otaczaj膮cy teren jest ozdobiony kilkoma wypranymi koszulkami, na niewielkich zacienionych skrawkach roz艂o偶one s膮 koce. Afga艅skim uchod藕com, kt贸rzy wol膮 czeka膰 w parku na przemytnik贸w, ni偶 liczy膰 na w膮tpliwe przeniesienie z oboz贸w, nie pozwala si臋 rozk艂ada膰 namiot贸w. Raz na kilka dni pojawia si臋 policja, kt贸ra rozp臋dza grup臋. Z trzystu os贸b, kt贸re spotka艂y艣my tam w pierwszych dniach naszego pobytu, pod koniec zosta艂o oko艂o sze艣膰dziesi臋ciu. Nikt nie wie, gdzie jest reszta. Czy uda艂o im si臋 przekroczy膰 granic臋? Czy zostali w obozach? Czy przemytnicy wozili ich kilkana艣cie godzin wok贸艂 miasta, aby wysadzi膰 ich w 艣rodku pola, m贸wi膮c: id藕cie t臋dy, znajdziecie drog臋, jeste艣my w Niemczech?
Tak jak obozy, zlokalizowane od kilku do kilkudziesi臋ciu kilometr贸w poza miastem, park po艂o偶ony tu偶 przy stacji jest niewidoczny. Chocia偶 odwiedzaj膮 go r贸wnie偶 greckie rodziny, zachowana zostaje niewidzialna granica dziel膮ca go na po艂ow臋 obsadzon膮 afga艅skimi rodzinami na kocach i t臋, na kt贸rej Grecy (cz臋sto r贸wnie偶 przybysze sprzed lat, na przyk艂ad z Gruzji) graj膮 w gry czy odmawiaj膮 r贸偶aniec. Poza wolontariuszami nikogo nie interesuj膮 historie o Afganistanie, o marszu z Iranu do Europy, o tym, 偶e ojciec rodziny, kt贸ra od ponad miesi膮ca koczuje tutaj pod drzewem, pracowa艂 jako kierowca dla Amerykan贸w i to dlatego 偶ycie jego i jego rodziny sta艂o si臋 tak niebezpieczne, 偶e zmuszeni byli ucieka膰. Uchod藕cy mog膮 liczy膰 albo na wrogo艣膰, albo na oboj臋tno艣膰. I p贸ki co na wolontariuszy, ale ilu z nich zostanie? Kto b臋dzie dostarcza艂 ten jeden ciep艂y posi艂ek dziennie, kiedy sko艅cz膮 si臋 wakacje i ma艂o kto b臋dzie m贸g艂 i chcia艂 pojecha膰 im pomaga膰? I czy b臋dzie z czego gotowa膰, skoro datki na jedzenie zale偶ne s膮 tylko od dobrej woli dawc贸w? Kiedy wyje偶d偶a艂y艣my w poniedzia艂ek, wiadomo by艂o, 偶e jedzenia starczy do wtorku.
Park w centrum Salonik, w kt贸rym mieszka cz臋艣膰 uchod藕c贸w (fot. Erika Rudash)

Park w centrum Salonik, w kt贸rym mieszka cz臋艣膰 uchod藕c贸w (fot. Erika Rudash)


Problem skali
Osoby, kt贸re pozna艂y艣my, b臋d膮ce na miejscu i od ponad roku pr贸buj膮ce w miar臋 swoich mo偶liwo艣ci uczyni膰 sytuacj臋 uchod藕c贸w bardziej zno艣n膮, oceniaj膮, 偶e potrwa ona jeszcze kilka lat. Nikt nie jest i nie b臋dzie w stanie policzy膰, ile os贸b zgin臋艂o po drodze, ile dzieci porwano, ilu spo艣r贸d uchod藕c贸w zosta艂o i zostanie zabitych przez przemytnik贸w. Niemo偶liwa do utrzymania wydaje si臋 sytuacja, w kt贸rej uchod藕cy tkwi膮 teraz 鈥撀燼 zarazem trwa ona ju偶 od miesi臋cy. Rozmowy mi臋dzy wolontariuszami cz臋sto w tym punkcie si臋 urywaj膮 i po chwili wraca si臋 do bie偶膮cych temat贸w dotycz膮cych tego, kto i gdzie nast臋pnego dnia mo偶e co艣 dostarczy膰, co艣 za艂atwi膰, komu艣 pom贸c. Ka偶dy przyje偶d偶a na jaki艣 czas, zostaje wci膮gni臋ty w machin臋 reagowania na bie偶膮ce mikrokryzysy, niedobory, zaj臋ty czy to sortowaniem ubra艅, przys艂anych w darze z Wielkiej Brytanii, czy to dystrybucj膮 posi艂k贸w, czy po prostu zabaw膮 z dzieciakami. Wszyscy znaj膮 nadrz臋dn膮 zasad臋 鈥瀗ie my艣l w wi臋kszej perspektywie鈥, inaczej przyt艂oczy ci臋 fakt, 偶e cokolwiek mo偶esz zrobi膰, b臋dzie to i tak tylko dora藕na pomoc dla cz臋艣ci ludzi w jednym z oboz贸w w jednym z pa艅stw.
P艂on膮cy poci膮g w pobli偶u Softexu, podpalony przez grup臋 m臋偶czyzn wyrzuconych z obozu (fot. Erika Rudash)

P艂on膮cy poci膮g w pobli偶u Softexu, podpalony przez grup臋 m臋偶czyzn wyrzuconych z obozu (fot. Erika Rudash)


Tymczasem w trzydziestopi臋ciostopniowym upale, w namiotach lub na kocach, dos艂ownie po艣rodku niczego, ro艣nie ca艂e pokolenie odarte z mo偶liwo艣ci chodzenia do szko艂y, z poczucia bezpiecze艅stwa, z domu. Dumna z osi膮gni臋膰 w zakresie ochrony praw cz艂owieka, Europa przymyka oczy na warunki, w kt贸rych mieszkaj膮 tysi膮ce dzieci i doros艂ych. Absurd globalnej wioski, w kt贸rej uchod藕cy pozostaj膮 niewygodnym obrazkiem do usuni臋cia sprzed wzroku turyst贸w. I w艂a艣nie to, 偶e uchod藕cy przykryci s膮 ogromn膮 peleryn膮 niewidk膮, ich obecno艣膰 nawet w centrum miasta pozostaje niezauwa偶ana, a wi臋kszo艣膰 spo艂ecze艅stw 偶ywi w stosunku do nich oboj臋tno艣膰 lub wrogo艣膰, sprawia, 偶e paradoksalnie wiara w to, 偶e mamy do czynienia z wydarzeniem, o kt贸rym za dwadzie艣cia lat dzieci b臋d膮 si臋 uczy膰 w szko艂ach, wydaje mi si臋 nadmiernie optymistyczna.
 
Redakcja 鈥濳ontaktu鈥澛爖ach臋ca聽do wsparcia zbi贸rki publicznej w serwisie pomagam.pl na rzecz uchod藕c贸w z obozu w Salonikach, zainicjowanej m.in. przez autorki tekstu.聽
***
Autorki tekstu dzi臋kuj膮聽Erice Rudash za zgod臋 na wykorzystanie robionych przez ni膮 zdj臋膰.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij