Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Takiej debaty nie potrzebujemy

Gdyby jednak wszystkie zainteresowane strony potraktowa┼éy rozmow─Ö powa┼╝nie, by┼éaby to niepowtarzalna szansa na zbudowanie nowej jako┼Ťci dyskusji o przysz┼éo┼Ťci miasta. Jednak┼╝e nic z tego. Pozosta┼é wi─Öc smutek.

ilustr.: Kuba Mazurkiewicz


Pomys┼é organizacji w og├│lnodost─Öpnej klubokawiarni rozmowy dotycz─ůcej obywatelskiej Warszawy z udzia┼éem pani prezydent, na jedena┼Ťcie dni przed referendum w sprawie jej odwo┼éania, od samego pocz─ůtku by┼é ryzykowny. Gdyby jednak wszystkie zainteresowane strony potraktowa┼éy rozmow─Ö powa┼╝nie, by┼éaby to niepowtarzalna szansa na zbudowanie nowej jako┼Ťci dyskusji o przysz┼éo┼Ťci miasta. Jednak┼╝e nic z tego. Zar├│wno debatuj─ůcy, jak i obywatele nie byli przygotowani do takiego spotkania. Pozosta┼é wi─Öc smutek.
 
Smutek po raz pierwszy.
ÔÇ×Przynios┼éam brulion papieru oraz d┼éugopis i b─Öd─Ö notowa─ç postulaty mieszka┼äc├│wÔÇŁ – tak─ů pozytywn─ů deklaracj─ů otwarto┼Ťci na dialog z mieszka┼äcami rozpocz─Ö┼éa wtorkow─ů debat─Ö Hanna Gronkiewicz Waltz. I by┼éa to chyba jedyna prawdziwie pozytywna deklaracja tego wieczoru. Dlaczego? Bo od samego pocz─ůtku wszystko wygl─ůda┼éo tak, jakby organizatorzy debaty starali si─Ö udawa─ç, ┼╝e sprawa zbli┼╝aj─ůcego si─Ö referendum nie istnieje.
 
Panel, jak gdyby nigdy nic, rozpocz─ů┼é si─Ö znan─ů nam ju┼╝ od paru lat dyskusj─ů o abstrakcyjnych ideach miasta, miejskim obywatelstwie, dialogu w┼éadzy z mieszka┼äcami. Niew─ůtpliwie, nale┼╝y dyskutowa─ç o wyzwaniach stoj─ůcych przed metropoliami w globalizuj─ůcym si─Ö ┼Ťwiecie, o wci─ů┼╝ jeszcze dla Warszawy utopijnych i niedo┼Ťcignionych wzorcach komunikacji miejskiej, o przestrzeni publicznej, o wsp├│┼égraniu w niehierarchicznych sieciach. Tylko ┼╝e w tej konkretnej sytuacji, gdy obecna by┼éa prezydent, kt├│rej przysz┼éo┼Ť─ç b─Ödzie za kilkana┼Ťcie dni zale┼╝na od wrzuconych do urny kartek, wszyscy na sali wyczuwali, ┼╝e powinno si─Ö porusza─ç zupe┼énie inne tematy. I cho─ç dzi─Öki zaistnia┼éemu meta-poziomowi mo┼╝na by┼éo na chwil─Ö zapomnie─ç o lokalnym grajdo┼éku i spojrze─ç na sytuacj─Ö Warszawy z lotu ptaka, to szybko jednak okaza┼éo si─Ö, ┼╝e dyskusja nie do┼Ť─ç, ┼╝e powtarza┼éa do┼Ť─ç znane tezy, to paneli┼Ťci m├│wili j─Özykiem ca┼ékowicie hermetycznym ÔÇô mieszank─ů akademickiego dyskursu prawniczego i filozoficznego. Widownia nie wytrzyma┼éa ÔÇô taki j─Özyk rozmowy szybko zosta┼é odrzucony.
 
Smutek po raz drugi
Nie min─ů┼é kwadrans, gdy podczas wypowiedzi drugiego panelisty ÔÇô prezentuj─ůcego nowe narz─Ödzia pozwalaj─ůce na partycypacj─Ö obywateli w przestrzeni publicznej ÔÇô publiczno┼Ť─ç da┼éa jasno do zrozumienia, ┼╝e podstaw─ů dialogu obywatelskiego jest komunikacja w obydwie strony. Rozpocz─ů┼é si─Ö bojkot, pojawi┼éy si─Ö krzyki: ÔÇ×Ci pa┼ästwo za d┼éugo m├│wi─ů! My to wszystko wiemy.ÔÇŁ ÔÇ×Tak─ů w┼éa┼Ťnie debat─Ö proponuje nam w┼éadza. Sama m├│wi, a my nie jeste┼Ťmy wys┼éuchani.ÔÇŁ ÔÇ×Kiedy b─Ödzie czas na nasze g┼éosy?!ÔÇŁ
 
I cho─ç moje serce ro┼Ťnie, gdy ┼Ťwiadomi obywatele domagaj─ů si─Ö swoich praw wobec dominuj─ůcego lewiatana w┼éadzy, to bardzo szybko zmala┼éo do mniejszych rozmiar├│w, gdy po doj┼Ťciu do g┼éosu widowni, natychmiast okaza┼éo si─Ö, ┼╝e w rzeczywisto┼Ťci jej postaw─Ö najlepiej streszcza T***** K**** M*. Nagle to widownia zacz─Ö┼éa m├│wi─ç, a przesta┼éa cokolwiek s┼éysze─ç. A ca┼é─ů t─Ö ÔÇ×dyskusj─ÖÔÇŁ rozpocz─Ö┼éo o┼Ťwiadczenie pana, kt├│ry generalnie postanowi┼é zaprotestowa─ç przeciw temu co si─Ö dzieje w stolicy, dowodzi┼é, ┼╝e debata jest cenzurowana, i na znak protestu wyszed┼é z sali. Przez chwil─Ö wydawa┼éo si─Ö wr─Öcz, ┼╝e wi─Ökszo┼Ť─ç sali pod─ů┼╝y za nim, ale znalaz┼é tylko jednego na┼Ťladowc─Ö.
 
Nast─Öpnie rozpocz─ů┼é si─Ö potok ┼╝al├│w, pretensji i emocjonalnych o┼Ťwiadcze┼ä. I trudno si─Ö dziwi─ç ÔÇô wreszcie przydarzy┼éa si─Ö dobra okazja. Mimo ┼╝e prowadz─ůcy prosi┼é o formu┼éowanie postulat├│w wobec miasta, kt├│re w┼éadza mog┼éaby wzi─ů─ç pod uwag─Ö, to przyt┼éaczaj─ůca wi─Ökszo┼Ť─ç os├│b zabieraj─ůcych g┼éos, przysz┼éa na spotkanie w jasno okre┼Ťlonym celu: zamkn─ů─ç swoje od lat nieza┼éatwione z instytucjami podleg┼éymi Urz─Ödowi Miasta sprawy, oraz wyrazi─ç sw├│j ┼╝al i frustracj─Ö. I tak oto sko┼äczy┼éa si─Ö dyskusja o filozofii debat miejskich. Otworzono agend─Ö spraw konkretnych.
 
Wszystko to ┼Ťwiadczy o tym, ┼╝e niczym wody potrzebujemy debaty na bardzo podstawowym poziomie, na konkretnych przyk┼éadach, kt├│re daj─ů po┼Ťrednio mo┼╝liwo┼Ť─ç dyskusji o dobru wsp├│lnym, wykraczaj─ůcym poza partykularne interesy. Strony tej dyskusji nie spotka┼éy si─Ö na wsp├│lnym gruncie, poniewa┼╝ maj─ů do tego typu debaty zupe┼énie inne podej┼Ťcie. Prelegenci w panelu poruszali niew─ůtpliwie wa┼╝ne w─ůtki dotycz─ůce potrzeby dialogu obywatelskiego, podczas gdy widownia skutecznie sprowadzi┼éa t─Ö debat─Ö do poziomu indywidualnych lub bardzo lokalnych spraw. Bo to je uznawa┼éa za najwa┼╝niejsze do wyra┼╝enia podczas ┼Ťwi─Öta komunikacji w┼éadzy z ludem, jakim by┼éo spotkanie w ÔÇ×Pa┼ästwomiastoÔÇŁ.
 
Smutek po raz trzeci.
Sta┼éo si─Ö tak, poniewa┼╝ formu┼éa tej debaty by┼éa b┼é─Ödna od samego pocz─ůtku. Czemu na sali, zamiast wyst─Öpuj─ůcych w roli komentator├│w ┼╝ycia spo┼éecznego Jakuba Wygna┼äskiego i Jaros┼éawa Makowskiego, nie zasiad┼éy osoby, kt├│re s─ů odpowiedzialne za realizowan─ů polityk─Ö miasta? Na krzes┼éach dla prelegent├│w powinni siedzie─ç przedstawiciele wa┼╝nych dla funkcjonowania miasta sp├│┼éek, urz─Ödnicy Zarz─ůdu Transportu Miejskiego, Biura Architektury i Planowania Przestrzennego, Biura Kultury. Ka┼╝da z tych przestrzeni potrzebuje dzi┼Ť┬ádialogu obywatelskiego. W ka┼╝dej z nich pilnie poszukiwane s─ů odpowiedzi konkretne, nie za┼Ť intelektualnie stymuluj─ůce, ale brzmi─ůce czysto teoretycznie.
 
W ko┼äcu rodz─ů si─Ö te┼╝ pytania, czemu sama Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz-Walc nie zasiad┼éa po┼Ťr├│d innych panelist├│w tej debaty? Czemu unikn─Ö┼éa stani─Öcia twarz─ů w twarz z Warszawiakami? Czemu usiad┼éa┬áty┼éem do widowni, w pierwszym rz─Ödzie, otoczona swoimi najbli┼╝szymi wsp├│┼épracownikami? Wszystkie pozosta┼ée rz─Ödy odebra┼éy to jednoznacznie ÔÇô w ten spos├│b w┼éadza symboliczne ignoruje obywateli, kt├│rzy wypowiadaj─ůc swoje s┼éowa mog─ů si─Ö zwr├│ci─ç co najwy┼╝ej do politycznej potylicy. I cho─ç Pani Prezydent bra┼éa udzia┼é w debacie wstaj─ůc i zabieraj─ůc g┼éos, odnosz─ůc si─Ö do wielu pyta┼ä, wci─ů┼╝ nie zmaza┼éo to og├│lnego wra┼╝enia ignorancji.
 
Tak wi─Öc smutek. Kolejna okazja do zbudowania mostu porozumienia mi─Ödzy obywatelami a Urz─Ödem Miasta zosta┼éa utracona. Smutek. Zbli┼╝aj─ůce si─Ö referendum mog┼éo si─Ö sta─ç ┼Ťwietn─ů okazj─ů do pozytywnego i konstruktywnego skonsumowania tego obywatelskiego i kulturalnego o┼╝ywienia, kt├│re w ci─ůgu ostatnich siedmiu lat zmieni┼éo stolic─Ö nie do poznania. I smutek. Wierzy┼éem bowiem, zapewne naiwnie, ┼╝e festiwal referendalny, kt├│ry sobie zafundowali┼Ťmy, zaowocuje r├│wnie┼╝ pozytywnym programem zmiany na przysz┼éo┼Ť─ç. A chyba nie zapowiada si─Ö na to.
 
A brulion papieru oraz d┼éugopis chyba si─Ö nie przyda┼éy.
 
Kliknij, aby obejrze─ç ca┼é─ů debat─Ö.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste┼Ťmy magazynem i ┼Ťrodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo┼Ťci spo┼éecznej, biedzie, o wsp├│┼éczesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo┼éecze┼ästwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania ÔÇô mo┼╝esz nam w tym pom├│c!
Ko┼Ťci├│┼é i lewica si─Ö wykluczaj─ů?
Nie ÔÇô w Kontakcie ┼é─ůczymy lewicow─ů wra┼╝liwo┼Ť─ç z katolick─ů nauk─ů spo┼éeczn─ů.

I u┼╝ywamy plik├│w cookies. Dowiedz si─Ö wi─Öcej: Polityka prywatno┼Ťci. zamknij ├Ś