Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Nowa Muzyka 呕ydowska

Od kiedy nie dotar艂em do Poznania na V Tzadik Festival, cz臋sto zagl膮da艂em na stron臋 wydawnictwa Multikulti Project, by sprawdzi膰, czy przypadkiem wyst臋p kwartetu Robinson/Zerang/Rogi艅ski/Zimpel nie przybra艂 mo偶e formy p艂yty. Ju偶 sam polsko-ameryka艅ski, mi臋dzypokoleniowy zestaw artyst贸w gwarantowa艂 sukces temu projektowi. Atrakcyjno艣ci dodawa艂 fakt, 偶e na sw贸j tw贸rczy warsztat wzi臋li oni muzyk臋 jeme艅skiej diaspory 偶ydowskiej, kt贸ra ze wzgl臋du na sytuacj臋 geopolityczn膮 rozwija艂a si臋 w swoistej izolacji i oderwaniu od g艂贸wnego nurtu muzyki 偶ydowskiej. W efekcie, bardziej ni偶 chasydzkimi nigunami, przesi膮kni臋ta jest surow膮 muzyk膮 Beduin贸w. Ze wzgl臋du na sw膮 unikalno艣膰 tradycja muzyczna jeme艅skich 呕yd贸w zosta艂a wpisana na list臋 dziedzictwa UNESCO.
Moje oczekiwanie zosta艂o podw贸jnie wynagrodzone. Premiera p艂yty 鈥瀁emen. Music of the Yemenite Jews鈥 zbieg艂a si臋 w czasie z koncertem kwartetu w ramach trzeciej edycji festiwalu Nowa Muzyka 呕ydowska w warszawskim kinie Praha. Miron Zajfert, dyrektor artystyczny imprezy, powiedzia艂, 偶e gdy tylko w Poznaniu wybrzmia艂y ostatnie d藕wi臋ki tego koncertu, wiedzia艂, 偶e zrobi wszystko, by us艂ysza艂a je r贸wnie偶 publiczno艣膰 jego festiwalu. I chwa艂a mu za to.
 
Wyst臋p rozpocz膮艂 si臋 bardzo nastrojowo. Michael Zerang, przebieraj膮c palcami po b臋benku darbuka, wystukiwa艂 transowe rytmy, a wt贸rowa艂 mu Raphael Rogi艅ski, kt贸rego pe艂na delikatnych ozdobnik贸w gra na gitarze elektrycznej przypomina艂a brzmienie tradycyjnej arabskiej oud (lutni perskiej). Do tego do艂膮czy艂 duet klarnetowy Robinson-Zimpel, kt贸ry rozpocz膮艂 wsp贸lnym motywem muzycznym, by po chwili rozple艣膰 go na dwie osobne, lecz uwa偶ne wobec siebie melodie. To wystarczy艂o, by my艣lami znale藕膰 si臋 nagle gdzie艣 na bezdro偶ach jeme艅skiej pustyni.
W kolejnym utworze Zerang od艂o偶y艂 darbuk臋 i chwyci艂 sporych rozmiar贸w tamburyn, z kt贸rego wydobywa艂 nieprzebrane bogactwo barw i rytm贸w. Z du偶膮 obr臋cz膮 w r臋kach przypomina艂 troch臋 szamana przywo艂uj膮cego duchy jeme艅skich muzykant贸w. A te przysz艂y nagle i z wielk膮 moc膮! W trzecim utworze nast膮pi艂a radykalna zmiana nastroju. Zerang zasiad艂 za zestawem perkusyjnym i ca艂y zesp贸艂 uderzy艂 z niemal rockow膮 si艂膮. Nie ulega艂o w膮tpliwo艣ci, 偶e muzyka wprowadzi艂a w trans nie tylko publiczno艣膰, lecz tak偶e samych artyst贸w. I w tym transie, w obecno艣ci jeme艅skich duch贸w pustyni, oddali si臋 w艂asnym poszukiwaniom i tw贸rczym interpretacjom, ani przez moment nie zapominaj膮c jednak, z jak drogocennym i unikalnym, muzycznym zabytkiem maj膮 do czynienia.
Gdy ucich艂y ju偶 d艂ugie oklaski po bisie i chcia艂em wraca膰 do domu, by przy 艣wie偶o nabytej p艂ycie przed艂u偶y膰 jeszcze mistyczne prze偶ycia z koncertu, okaza艂o si臋, 偶e to nie koniec festiwalowych atrakcji na ten dzie艅. Wiadomo艣膰 o koncercie muzyki 呕yd贸w z Jemenu do tego stopnia mnie ucieszy艂a, 偶e ju偶 nie doczyta艂em, i偶 po kr贸tkiej przerwie na scen臋 mia艂 wej艣膰 jeszcze drugi zesp贸艂.
 
鈥濼o mog艂o zdarzy膰 si臋 tylko w Marsylii鈥 鈥 czytam wi臋c szybko w programie festiwalu. 鈥濸olak 鈥 Stef Galeski, graj膮cy algierskie ch芒abi spotyka rosyjsk膮, klasycznie wykszta艂con膮 skrzypaczk臋 Anakin Startsev膮. Do艂膮czaj膮 do nich: Ndol茅 鈥 rapuj膮cy basista z Kamerunu i perkusista z Chicago 鈥 Luigi Gatto. Pi膮tym w zespole jest Uliphant 鈥 berli艅ski mistrz saksofon贸w i klarnet贸w, pasjonat analogowych brzmie艅 鈥歰ldschoolowych鈥 syntezator贸w鈥. Musz臋 przyzna膰, 偶e po koncercie, jaki dali Robinson, Zerang, Rogi艅ski i Zimpel, nie za bardzo mia艂em ochot臋 na tego rodzaju zmian臋. Ciekawo艣膰 jednak wzi臋艂a g贸r臋 i zosta艂em. Na ca艂e szcz臋艣cie…
Muzycy z zespo艂u Kabbalah sami nazywaj膮 swoj膮 muzyk臋 Jidysz Dada. 呕ydowska tradycja muzyczna poddana zostaje totalnej dekonstrukcji i w i艣cie postmodernistycznym stylu przefiltrowana przez kosmopolityczn膮 wyobra藕ni臋 cz艂onk贸w zespo艂u. Ju偶 samo to, 偶e w jednym utworze potrafi膮 za艣piewa膰 w jidysz, po francusku, angielsku i rosyjsku wydaje si臋 do艣膰 ekscentryczne. Gdy dodamy jeszcze, 偶e obok skrzypiec i kontrabasu, kojarz膮cych si臋 muzyk膮 偶ydowsk膮, pojawia si臋 lutnia podobna do tej, na kt贸rej przygrywali sobie 艣redniowieczni minstrele i syntezator rodem z hip-hopowego teledysku z lat 90.; oraz to, 偶e Anakin Startseva w trakcie utworu odk艂ada skrzypce i chwyta za rozpylacz baniek mydlanych, wydawa膰 si臋 mo偶e, 偶e jest to przerost formy nad tre艣ci膮. Jednak, cho膰 trudno w to uwierzy膰, wszystko to zadziwiaj膮co zgrabnie trzyma si臋 kupy, a efekt jest powalaj膮cy. Energia, kt贸ra w czasie koncertu p艂ynie ze sceny, dos艂ownie wgniata w fotel. My艣l臋, 偶e podobnie musia艂a si臋 czu膰 uwi臋ziona w rz臋dach krzese艂 publiczno艣膰 na koncercie Rolling Stones贸w w Sali Kongresowej w 1967 roku. I cho膰 cen膮, kt贸r膮 musia艂em zap艂aci膰 za te prze偶ycia, by艂o nag艂e i ca艂kowite wytr膮cenie z nastroju, w kt贸ry wprowadzi艂a mnie muzyka 呕yd贸w z Jemenu 鈥 nie 偶a艂owa艂em.
 

Po koncercie wr贸ci艂em wi臋c do domu z dwiema p艂ytami. 鈥瀁emen鈥 ca艂kowicie spe艂ni艂 moje oczekiwania 鈥 jest to bowiem zapis tego zesz艂orocznego pozna艅skiego wyst臋pu, na kt贸ry nie dotar艂em. Wbrew temu, co zdarza si臋 nieraz z nagraniami nawet najwspanialszych koncert贸w, muzyka ta nie traci swojego ducha i ju偶 od pierwszych d藕wi臋k贸w wci膮ga i oczarowuje. Na ponadgodzinne nagranie sk艂adaj膮 si臋 cztery d艂ugie utwory, kt贸re mo偶na zar贸wno wnikliwie analizowa膰, jak te偶 i bezmy艣lnie si臋 w nie zas艂ucha膰 i zatopi膰, i nadal b臋dzie to warto艣ciowe. Niekt贸rym mo偶e przeszkadza膰, 偶e p艂yta jest stosunkowo ma艂o zr贸偶nicowana 鈥 pr贸偶no tu bowiem szuka膰 tak radykalnych zmian nastroju jak podczas warszawskiego koncertu. Niemniej jest to materia艂 jednocze艣nie ambitny, ale i bardzo przyst臋pny, co dla s艂uchaczy nieobeznanych z muzyk膮 improwizowan膮 mo偶e by膰 dobrym pocz膮tkiem nowej muzycznej znajomo艣ci czy nawet fascynacji.
 

Natomiast studyjne oblicze Kabbalah to ju偶 zupe艂nie nie to samo prze偶ycie. Maj膮c w pami臋ci energi臋, kt贸ra p艂yn臋艂a ze sceny podczas koncertu, s艂uchaj膮c albumu 鈥濨oxes, Bagels & Elephants鈥 nie mog臋 oprze膰 si臋 wra偶eniu, 偶e jest on z tej mocy kompletnie wykastrowany. Muzycy Kabbalah to bowiem prawdziwe sceniczne bestie, a ich muzyka niesamowicie zyskuje w kontakcie z publiczno艣ci膮. Nawet, gdy siedzi ona w kinowych fotelach.

 
***

 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij