Wesprzyj nas!

magazyn lewicy katolickiej

Moralne bankructwo

Widmo bankrutuj膮cych diecezji, kt贸re mogli艣my obserwowa膰 w Stanach Zjednoczonych, ma prawo hierarch贸w przera偶a膰. Nale偶y jednak postawi膰 pytanie, dla mnie cokolwiek retoryczne, czy gorszym dla Ko艣cio艂a (ucz膮cego o pokorze, zado艣膰uczynieniu i ub贸stwie) by艂oby bankructwo finansowe czy bankructwo moralne?

To by艂 pracowity tydzie艅 dla Episkopatu. Zjazd Gnie藕nie艅ski (o kt贸rym na stronie KEP trudno znale藕膰 cho膰by notk臋), spotkanie Komisji Wsp贸lnej Rz膮du i Episkopatu, a tak偶e zebranie plenarne, na kt贸rym, obok pierwszego od dwunastu lat dokumentu spo艂ecznego (znacznie mniej medialny), przyj臋to tak偶e wymagan膮 przez Watykan instrukcj臋 post臋powania w przypadkach wykrycia pedofilii w polskim Ko艣ciele. Instrukcja ta, przedstawiana jako radykalne stanowisko i wielka przemiana 鈥 w du偶ej mierze s艂usznie 鈥 wydaje si臋 jednak niekompletna. Tym bolesnym, znacz膮cym, a do tego najszerzej komentowanym szczeg贸艂em, kt贸ry nieco psuje obraz, jest bowiem kategoryczne stanowisko Episkopatu w sprawie braku wyp艂aty ewentualnych odszkodowa艅 dla ofiar. Widmo bankrutuj膮cych diecezji, kt贸re mogli艣my obserwowa膰 w Stanach Zjednoczonych, ma prawo hierarch贸w przera偶a膰. Nale偶y jednak postawi膰 pytanie, dla mnie cokolwiek retoryczne, czy gorszym dla Ko艣cio艂a (ucz膮cego o pokorze, zado艣膰uczynieniu i ub贸stwie) by艂oby bankructwo finansowe czy bankructwo moralne?
 
Arcybiskup J贸zef Michalik tak argumentuje stanowisko Episkopatu: 鈥濷dsy艂amy do winowajcy. To niebezpieczne przenosi膰 odpowiedzialno艣膰 cz艂owieka na instytucj臋鈥. Jest to argumentacja niew膮tpliwie sprytna. Czemu偶 艢wi臋ty Ko艣ci贸艂 p艂aci膰 mia艂by za grzeszne wyst臋pki czarnych owiec w艣r贸d swoich pasterzy? Jeszcze sprytniejszy manewr stosuje ksi膮dz J贸zef Kloch, rzecznik KEP: 鈥濸rawo polskie zak艂ada dwie rzeczy: odszkodowanie i zado艣膰uczynienie ofiarom takich przest臋pstw. I w jednym, i w drugim wypadku dotycz膮 one osoby, kt贸ra pope艂ni艂a ten czyn. Tak stanowi prawo polskie i nie widz臋 tu 偶adnych wyj膮tk贸w鈥.
 
Ksi膮dz Kloch raczy艂 pewnie zapomnie膰, 偶e w kilku innych wypadkach Ko艣ci贸艂 nie mia艂, a niekiedy wci膮偶 nie ma, wielkich problem贸w z zaakceptowaniem wyj膮tk贸w od prawa, kt贸rych jest beneficjentem. Ponadto istnieje kilka wartych rozwa偶enia powod贸w, dla kt贸rych Ko艣ci贸艂 m贸g艂by, i wed艂ug mnie powinien, samemu tak偶e ten wyj膮tek dla siebie uczyni膰.
 
Ko艣ci贸艂 powszechny, co ustami Benedykta XVI otwarcie przyznaje, przez lata tuszowa艂 przypadki pedofilii, przenosz膮c winnych kap艂an贸w, zamiast do stanu 艣wieckiego, z parafii do parafii, stawia艂 si臋 poza prawem i ignorowa艂 w swoim dzia艂aniu ofiary. Trzeba pogodzi膰 si臋 (bo i nie ma jak temu zaprzeczy膰), 偶e w kwestiach pedofilii Ko艣ci贸艂 dopu艣ci艂 si臋 przez lata ra偶膮cych i nieodwracalnych zaniecha艅. Na obecny wizerunek Ko艣cio艂a w tej kwestii wp艂yw maj膮 wi臋c nie tylko przypadki wykorzystywania dzieci, ale w jeszcze wi臋kszym stopniu wieloletnia praktyka zamiatania ich pod dywan przez biskup贸w i prze艂o偶onych.
 
Ko艣ci贸艂, tak偶e polski, powinien wi臋c by膰 艣wiadomy pozycji, z jakiej startuje do naprawiania krzywd, a co za tym idzie, powinien pozby膰 si臋 pokusy jakiegokolwiek udawania, 偶e to nie jest sprawa instytucji, a wina ksi臋偶y nie jest win膮 Ko艣cio艂a. Jest. Krzywdom, tak uczy sam Ko艣ci贸艂, trzeba zado艣膰uczyni膰. Biskupi obiecuj膮, i s艂usznie, 偶e dzieciom pomog膮 oraz zapewni膮 im 鈥瀖oralne zado艣膰uczynienie鈥. Brzmi to jednak niewiarygodnie. Je艣li wi臋c nie z troski o dziecko, to w艂a艣nie z dba艂o艣ci o swoj膮 wiarygodno艣膰, o wiarygodno艣膰 dokonywanych w艂a艣nie reform i swojego przes艂ania, Ko艣ci贸艂 musi zrobi膰 krok dalej, pokaza膰, 偶e naprawd臋 si臋 zmieni艂. 呕e chce i potrafi w swej przemianie wzi膮膰 pe艂n膮 odpowiedzialno艣膰 za molestowane dzieci i za naprawienie krzywd pope艂nionych przez ksi臋偶y. Nawet, a mo偶e zw艂aszcza wtedy!, gdy prawo polskie go do tego nie obliguje.
 
Odsy艂anie do winowajcy niesie ze sob膮 jeszcze jedno wa偶kie zagro偶enie, o kt贸rym biskupi i ich rzecznik z pewno艣ci膮 wiedz膮, bo niedawno unaoczni艂o si臋 ono w spos贸b wystarczaj膮co wyra藕ny. Podobnie jak pewien zakonnik w obliczu interwencji komorniczej podj臋tej w celu wyegzekwowania grzywny za organizacj臋 nielegalnej zbi贸rki; tak偶e i w tym wypadku winowajca mo偶e okaza膰 si臋 biedny jak mysz, nomen omen, ko艣cielna. A gdy hierarchowie schowaj膮 si臋 pod miot艂臋 (bo przecie偶 nie mo偶na 鈥瀙rzenosi膰 odpowiedzialno艣ci na instytucj臋鈥), skrzywdzone dziecko i jego rodzice nie b臋d膮 siedzie膰 podobnie cicho. B臋d膮 krzycze膰 鈥 na 艣wiat, na Ko艣ci贸艂, na Boga 鈥 bo co te偶 im pozostanie?
 

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie 鈥 w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej: Polityka prywatno艣ci. zamknij