Internetowy magazyn katolewicy spo艂ecznej. Piszemy o 艣wiecie, czerpi膮c inspiracje z nauki spo艂ecznej Ko艣cio艂a

Horror 44

Stefan, Kama, Alicja i inni nie mieli poj臋cia, na co si臋 pisz膮. Ba, nie zawsze tego chcieli, ale poszli, bo tak trzeba by艂o. Byli m艂odzi, przed nimi by艂o ca艂e 偶ycie, mieli swoje pragnienia i marzenia.


 
Takiego filmu w Polsce rzeczywi艣cie jeszcze nie by艂o. Chocia偶 nakr臋cenie go kosztowa艂o ekip臋 wiele lat i co chwila pojawia艂y si臋 kolejne problemy, re偶yser Jan Komasa nawet na chwil臋 nie zw膮tpi艂, 偶e to si臋 uda. Jego up贸r oraz pomoc wielu ludzi pozwoli艂y zebra膰 bud偶et w wysoko艣ci dwudziestu pi臋ciu milion贸w z艂otych. Kwota ta mog艂a rodzi膰 obawy, 偶e tw贸rcy skupi膮 si臋 g艂贸wnie na tym, 偶eby by艂o efektownie i widowiskowo. Na szcz臋艣cie 鈥濵iasto 44鈥 na d艂ugo zostaje w pami臋ci nie tylko ze wzgl臋du na 艣wietn膮 realizacj臋.
 
Stefan (J贸zef Paw艂owski) mieszka z matk膮 i bratem. Ma prac臋 i nie bardzo chce miesza膰 si臋 w jakiekolwiek awantury, a tym bardziej w konspiracj臋. Zostaje jednak zwolniony, pomocn膮 d艂o艅 wyci膮ga do niego Kama (Anna Pr贸chniak) i w ten spos贸b Stefan poznaje innych m艂odych ludzi, kt贸rzy wci膮偶 偶yj膮 nadziej膮 na wyzwolenie okupowanej stolicy. W konspiracji Stefan poznaje r贸wnie偶 Alicj臋聽(Zofia Wich艂acz), z kt贸r膮 szybko po艂膮czy go romantyczne uczucie. Nied艂ugo potem nadchodzi 1 sierpnia: wybucha Powstanie Warszawskie.
 
Wobec Komasy formu艂owanych jest wiele zarzut贸w. W ogniu najwi臋kszej krytyki s膮 sceny, w kt贸rych zastosowano zwolnione tempo 鈥 pono膰 to zwyk艂e efekciarstwo, obliczone na zyskanie sympatii m艂odzie偶y. Niekt贸rzy podkre艣laj膮 te偶, 偶e nie wiedz膮, co kierowa艂o tw贸rcami w doborze muzyki 鈥 za najbardziej kuriozaln膮 uznano scen臋, w kt贸rej Stefan przemierza pod ostrza艂em cmentarz przy akompaniamencie piosenki Czes艂awa Niemena 鈥濪ziwny jest ten 艣wiat鈥. Recenzentom cz臋sto nie podobaj膮 si臋 te偶, niejasne ich zdaniem, motywacje bohater贸w.
 
Uwa偶am, 偶e powy偶sze zarzuty mo偶na nie tylko wyt艂umaczy膰, ale wr臋cz zinterpretowa膰 na korzy艣膰 re偶ysera. Po pierwsze, stosuj膮c odpowiednie zabiegi techniczne sprawia, 偶e 鈥濵iasto 44鈥 staje si臋 obrazem zdecydowanie przyst臋pniejszym dla m艂odego odbiorcy 鈥 mo偶e dzi臋ki temu przynajmniej niekt贸rzy pog艂臋bi膮 swoj膮 wiedz臋 o Powstaniu Warszawskim, jednym z najbardziej tragicznych, a przy tym dyskusyjnych wydarze艅 w polskiej historii. 呕yjemy wszak w 艣wiecie, w kt贸rym bez odwo艂a艅 do popkultury trudno by艂oby taki efekt osi膮gn膮膰. Po drugie, takim podej艣ciem Komasa formu艂uje sw贸j komentarz wobec sposobu, w jaki m艂odzie偶 widzi dzi艣 wojn臋 鈥 troch臋 jak gr臋 komputerow膮. Po trzecie w ko艅cu, wi臋kszo艣膰 krytykowanych scen doskonale obrazuje wyobra偶enia bohater贸w o Powstaniu Warszawskim, czego najlepszym przyk艂adem jest poca艂unek pod ostrza艂em niemieckiego karabinu. Stefan i Zosia naprawd臋 my艣leli, 偶e b臋dzie to romantyczny zryw, kt贸ry stanie si臋 efektown膮 opraw膮 do ich wielkiej mi艂o艣ci. Warto si臋 zastanowi膰, czy ten brak to偶samo艣ci postaci, pozbawionych motywacji i jasno wytyczonych cel贸w nie odpowiada w pewien spos贸b tak偶e dzisiejszej sytuacji m艂odych os贸b. Daleki jestem od twierdzenia, 偶e obecnie m艂odzie偶 ma r贸wnie ci臋偶ko, jak w czasie Powstania Warszawskiego. Ale mo偶e w艂a艣nie dzi臋ki pokazaniu tego, jak szybko musieli dorosn膮膰 bohaterowie 鈥濵iasta 44鈥, bo sytuacja zupe艂nie ich przeros艂a, m艂odzie偶 dzisiaj tak 艂atwo uto偶samia si臋 z losami ludzi, o kt贸rych opowiada Komasa?
 
W filmie razi pierwsza, na szcz臋艣cie kr贸tka, cz臋艣膰 (jeszcze przed Powstaniem) 鈥 jest sztuczna i mechaniczna, utrudnia wej艣cie w atmosfer臋 鈥濵iasta 44鈥. Jest jednak scena, kt贸ra odwraca taki stan rzeczy, kiedy oddzia艂 pod dow贸dztwem 鈥濳obry鈥 (Tomasz Schuchardt) wchodzi do kamienicy, kt贸r膮 ma zdoby膰 i natychmiast jeden z ch艂opak贸w zostaje zabity. Nagle staje si臋 jasne, 偶e Powstanie nie b臋dzie zabaw膮, podczas kt贸rej troch臋 si臋 postrzela, pota艅czy i po艣piewa, 偶e to prawdziwa wojna, na kt贸rej bardzo szybko mo偶na zgin膮膰. Od tego momentu widz towarzyszy bohaterom w ich podr贸偶y przez kolejne dzielnice Warszawy, kt贸re staj膮 si臋 aren膮 coraz straszniejszych ods艂on szalej膮cego dooko艂a koszmaru. Zar贸wno w postaciach, jak i publiczno艣ci narasta przekonanie, zamieniaj膮ce si臋 p贸藕niej w pewno艣膰, 偶e tu ju偶 nie ma gdzie uciec, 偶e tu mo偶na wy艂膮cznie umrze膰. O ile jeszcze pocz膮tkowo bohaterom wydawa艂o si臋, 偶e Powstanie potrwa kilka dni i nikomu nic si臋 nie stanie, o tyle powoli zaczynaj膮 oni rozumie膰, 偶e uczestnicz膮 w horrorze, kt贸rego si臋 nie spodziewali. Ten brak gloryfikacji Powstania, dobitne pokazanie, jak dramatycznie nieprzygotowani byli jego uczestnicy 鈥 z ich zasobami to po prostu nie mog艂o si臋 uda膰 鈥 jest jedn膮 z najwi臋kszych zalet 鈥濵iasta 44鈥. Zredukowanie w ten spos贸b do minimum patosu, kt贸ry m贸g艂by by膰 niezno艣ny w odbiorze, to zapewne jedno z najwa偶niejszych 藕r贸de艂 sukcesu filmu u m艂odego odbiorcy.
 
Na uznanie zas艂uguje tak偶e strona realizacyjna i techniczna filmu. Warto zwr贸ci膰 uwag臋 nie tylko na znakomite charakteryzacj臋, scenografi臋 (na potrzeby kr臋cenia scen w zrujnowanej Warszawie zwieziono 50聽000 ton gruzu) i d藕wi臋k. Przede wszystkim, co raczej niespotykane w polskim kinie, bardzo dobre wra偶enie robi膮 efekty specjalne 鈥 dopracowane i przemy艣lane, niekt贸re fragmenty 艣mia艂o mog艂yby rywalizowa膰 z hollywoodzkimi superprodukcjami. W efekcie w wizj臋 Powstania Warszawskiego wed艂ug Komasy 艂atwo jest uwierzy膰 鈥 to naprawd臋 mog艂o tak wygl膮da膰.
 
Jednak najwa偶niejszym 藕r贸d艂em zaufania do tego obrazu jest to, 偶e daje mo偶liwo艣膰 ca艂kowitego uto偶samienia si臋 z bohaterami. Ogl膮daj膮c 鈥濵iasto 44鈥 wci膮偶 czu艂em, 偶e ca艂kowity przypadek, jedna kula mo偶e zmieni膰 wszystko. Jak bardzo szumnie by to nie brzmia艂o, Komasa umo偶liwi艂 mi 鈥瀙rze偶ycie鈥 Powstania Warszawskiego. Bardzo d艂ugo nie by艂em w stanie ca艂kowicie 鈥瀘trz膮sn膮膰 si臋鈥 z jego dzie艂a 鈥 nazwanie i opisanie wszystkich emocji, kt贸re mi towarzyszy艂y wci膮偶 stanowi pewien problem. Tylko bardzo dobre filmy tak mocno i trwale wgryzaj膮 si臋 w m贸zg. Paradoksalnie sprzyja temu swoiste 鈥瀗iedopilnowanie鈥 aktor贸w przez re偶ysera, to, 偶e nie zawsze wiedz膮 co maj膮 robi膰. S膮 dzi臋ki temu bardziej autentyczni, nawi膮zuj膮 siln膮 wi臋藕 ze swoimi postaciami. W efekcie w naturalny spos贸b pokazuj膮, 偶e Stefan, Kama, Alicja聽i inni nie mieli poj臋cia, na co si臋 pisz膮, nie zawsze tego chcieli, ale poszli, bo tak by艂o trzeba.
 
Byli m艂odzi, przed nimi by艂o ca艂e 偶ycie, mieli swoje pragnienia i marzenia. Tak jak wy. Tak jak ja.

Potrzebujemy Twojego wsparcia
Jeste艣my magazynem i 艣rodowiskiem lewicy katolickiej. Piszemy o wykluczeniu, sprawiedliwo艣ci spo艂ecznej, biedzie, o wsp贸艂czesnych zjawiskach w kulturze, polityce i spo艂ecze艅stwie. Potrzebujemy stabilnego finansowania 鈥 mo偶esz nam w tym pom贸c!
Wybieram sam/a
Ko艣ci贸艂 i lewica si臋 wykluczaj膮?
Nie - w Kontakcie 艂膮czymy lewicow膮 wra偶liwo艣膰 z katolick膮 nauk膮 spo艂eczn膮.

I u偶ywamy plik贸w cookies. Dowiedz si臋 wi臋cej Polityka prywatno艣ci zamknij